Stalingrad pierwszy i drugi

Pierwszy Stalingrad zgotował Niemcom Stalin. Nad zgotowaniem im drugiego pracuje natomiast w nadgodzinach kanclerz federalny Scholtz.
wstęp do finansowej samoobrony

Pierwszy Stalingrad zgotował Niemcom Stalin. Nad zgotowaniem im drugiego pracuje natomiast w nadgodzinach kanclerz federalny Scholtz.

Odcinając się w ukrainofilskim amoku od rosyjskiej ropy i gazu EU popełnia ekonomiczne samobójstwo podczas gdy hegemon śmieje się w kułak.

Intryga z „przekazywaniem” Ukrainie Migów 29 jest szyta tak grubymi nićmi że nawet przeciętnie inteligentny polityk powinien ją łatwo rozpoznać i się od niej odciąć.

Rozdawanie broni nieprzygotowanej ludności cywilnej w sytuacji gdy opór nie ma sensu i nic jej nie grozi jest cyniczną grą reżimu, obliczoną na bezcelowy rozlew krwi.

W świetle prawa międzynarodowego ingerencja Rosji na Ukrainie jest to niewątpliwie agresją. Taką dokładnie jak agresja NATO na Irak czy na Serbię. Tylko czemu wówczas takiej wrzawy w mediach nie było?

Rzeczywista konfrontacja to nie konflikt na Ukrainie lecz konflikt między Europą a słabnącym hegemonem który chce ją zwasalizować do reszty.

Przymierze polsko-banderowskie – zamiast walczyć z kosmicznymi cenami gazu i inflacją Morawiecki nadal walczy z Rosją.

Czyżby sojusz polsko-ukraiński na występie próbnym w Rosji?

Licząc na zrobienie z Ukrainy „drugiego Afganistanu” dla Rosji hegemon sam może dostać swój drugi Afganistan…

Grudniowe rosyjskie memorandum wobec dalszej ekspansji NATO na wschód i niepodzielności bezpieczeństwa w Europie nie doczekało się szerszego echa w mediach polskojęzycznych. Nagłaśniana jest jedynie histeria Waszyngtonu o grożącej rosyjskiej „inwazji” na Ukrainę, choć o Ukrainie nie ma tam jednego słowa. Zły Putin ma czelność trzymać wojska rosyjskie w Rosji! Nie to co hegemon który …