Endgame – początek końca papierowego srebra

Dramatyczne wydarzenia na rynkach metali szlachetnych, w których metale naprzód biją wieloletnie rekordy wzrostów, a zaraz potem doznają bezprecedensowych korekt, wskazują na zbliżającą się endgame.  Srebro 50% w górę w samym tylko styczniu to nie normalna hossa. 38% spadek zaraz potem to nie normalna bessa. Fakt że po takich skokach metal jest nadal netto do przodu YTD potwierdza że nic ani normalne, ani przewidywalne dłużej nie jest.

Z pewnością nietypowe, choć oczekiwane jak dzień po nocy, jest rozchodzenie się rynków prawdziwego srebra, na które korekta nie miała większego wpływu, z manipulowanymi przez banksterkę rynkami srebra „papierowego”. To inżynieria finansowa na sterydach. Konstrukcja tak sztuczna jak papierowy schab czy papierowa kiełbasa. Handlować tym można do sądnego dnia, ale konsumować nie idzie. Wiele wskazuje na to że natura ujawnia właśnie podobny przekręt w srebrze, ze srebrem prawdziwym w bardzo napiętym rynku i sprzedawanym z niespotykaną wcześniej premią, a papierowym substytutem z ceną dążącą do wartości nie srebra ale papieru na którym go wydrukowano.

Wyjaśnia to dlaczego nikt nie poluje na wielkie okazje w jakie korekta tej skali powinna obfitować. W końcu srebro tańsze nagle o 40% to dla inwestora wielka szansa!   Nikt jednak na nią nie poluje bo nikt mu prawdziwego srebra po tych cenach nie sprzeda. Papierowe srebro jest natomiast tanie a będzie jeszcze tańsze, całą drogę do zera.

Koniec trwającego latami przekrętu z „papierowym” srebrem wydaje się bliski. Siedem lat deficytów pod rząd wymiotło światowe rezerwy tego metalu. Produkcja jest wyprzedana na pniu na lata naprzód.  Na nowe źródła  przyjdzie czekać latami. Popyt natomiast już teraz nie tylko bije rekordy ale i przyspiesza. Same panele PV to w tym roku ¼  rocznej produkcji srebra. EV – znaczy srebro. 5G – znaczy srebro. Każdy Tomahawk, każdy radar – znaczy srebro. W sumie masy srebra.   Nie papierowego –  prawdziwego.

W tej sytuacji dni papierowego przekrętu wydają się policzone. Wskazuje na to sam krach którym umoczone w niego strony próbują desperacko  ściągnąć ceny w dół.  Zaufanie inwestorów do systemu spada, szybko rośnie liczba delivery notices – przypadków rozliczenia kontraktów terminowych prawdziwym metalem a nie papierową gotówką. Gdy raz stanie się to fizycznie niemożliwe, gdy przepaść między srebrem prawdziwym a jego papierowym substytutem stanie się ewidentna i oczywista dla wszystkich – game is over.

Co miesiąc comex będzie walczył teraz o przetrwanie, próbując wyskrobać skądś resztki srebra dla zgłoszonych deliveries. Jak długo tak pociągnie nie wiadomo. Na pomoc Chińczyków dłużej liczyć nie może – ci właśnie zamknęli eksport strategicznych surowców, w tym srebra. Moment w którym comex się podda poznamy to po komunikacie że realizacja kontraktów będzie odtąd możliwa tylko w papierze. Albo po ogłoszeniu force majeur czy wprost niewypłacalności – sorry, srebra nie ma i nie będzie.

Każda z tych opcji oznaczać będzie koniec przekrętu ze srebrem „papierowym” i prawdopodobnie koniec samego comexu.  Możliwy jest  również kryzys  w innych derywatach i fala bankructw umoczonych ciągle w shorty w srebrze banków.  Cenę srebra dyktował będzie odtąd nie bankierski manipulant na comexie ale srebrzysty, zimny metal w Szanghaju czy w Singapurze. Nikt nie wie jaka będzie to cena. Wiadomo tylko że dużo wyższa niż dawnego papierowego oszustwa.

Analizujemy szczegółówo sytuację w srebrze w najnowym numerze TwoNuggets Newsletter 2N2026_02.

12 thoughts on “Endgame – początek końca papierowego srebra

    1. Komentarz będzie w TwoNuggets Newsletter, którego kolejny numer poświęcimy znowu tej tematyce. Dziwi mnie że tak niewielu zajmuje się tą tematyką a chodzi IMO o całkowitą rewolucję w sektorze bankowym, a ściśle obejście go, i FED-u, stablecoinami (USD based) emitowanymi poza sektorem bankowym. Stablecoins IMO mają odegrać w tym rolę konia trojańskiego. I liczyć mogą na sukces, AFAIK, ponieważ płacące zdrowy procent stablecoins będą prawdopodobnie dużo bardziej atrakcyjne niż depozyty bankowe płacące zero czy coś koło tego, plus związane z nimi ryzyka. Krytycznym mankamentem stablecoins w tym kontekście jest jednak brak prywatności. Ale obawiam się że to masom zwisa i powiewa, przynajmniej na razie. A po razie może być już za późno na korekty.

      Chińczykom nie dziwią się wcale. Nie po to się de-dolaryzują aby linkowane do USD stablecoins zaszły ich z tyłu.

  1. premia shanghai-londyn sie stabilizuje 7-9 dolarów. Oczywiście bywało nawet -10$ czyli europa płaciła więcej (mało kto to pamięta), ale zazwyczaj różnice sa niewielkie.

    To dowodzi, że manipulacja zmieniła ceny. Jeśli tak, to znaczy, że europa wyleszczyła azjatów , ale azjaci mogą chccieć się odegrać. Jeśli wytrzymają z kupnem ponad miesiąc ceny trwale się zmienią. Gdzieś jest triger na srebrze. Ciekawe gdzie.

    1. Myślę że jest to trafne ujęcie tego co się dzieje, rekomenduję lekturę! Koniec yen cary trade ma istotnie zasadniczy wpływ na inwestycyjne przepływy i nie widzę bliskiego końca tego. Przez dekady przyzwyczailiśmy się do anormalnej sytuacji która zaczęła się w końcu normalizować. Jak Japończycy będą to normalizować przy dług/GDP rzędu 260% to całkiem inna para kaloszy. Srebra bym do tego nie mieszał, choć się pewnie narażę na „deprecjonowanie”… ;-D
      Nie wiem tylko czemu zakończenie jest w formie manifestu rewolucyjnego. Z drugiej strony może i czas nadchodzi na jakąś małą rewolucję bo system autentycznie dochodzi do ściany, nie mając pomysłu co dalej…

  2. Pamiętasz Cyniku, jak dyskredytowałeś srebro, na każdym kroku, raptem nie tak dawno temu, jako… „metal przemysłowy”? (no offence)
    To się porobiło, co? 🙂

    1. Bzdury opowiadasz z tym „dyskredytowaniem”. Jednej rzeczy nie zmieniłbym w całej narracji o srebrze. W szczególności „porobiło się” dlatego że to metal przemysłowy, a od niedawna „surowiec strategiczny” w USA i Chinach, którego zaczęło brakować.

      1. Pojawiły się informacje, że w USA zostanie wprowadzona cena minimalna na strategiczne surowce. W kilku miejscach widziałem spekulacje, że może to być 90 USD/ozt dla srebra. Szczerze mówiąc to pojawienie się newsa i price floor tuż po zbiciu ceny wygląda na psyop mający na celu ustabilizowanie ceny w okolicach 100usd/ozt.

        1. Wojna psychologiczna trwa. Powtarza się też informacja jakoby CME miało wyjść z nowym kontraktem na srebro (100 oz tylko) bez możliwości delivery. To by zdjęło sporą część spekulacyjnego popytu ale też utrwaliło rozjazd między aktywem fizycznym i papierem.

          1. Próba kontroli ceny w okolicach $100 może albo być spowodowana okrągłością tej liczby, która w umysłach masowego inwestoriatu jawiła się długo jako sufit, a może być spowodowana obawą, że równowagowa cena dla tego metalu jest jednak dużo wyżej niż $100…

  3. No ale czego oczekiwać od finansjery, przecież po to głównie są żeby spekulować, a taki wykres chyba znaczy że ktoś odbiera nagrodę za skuteczne działanie i dobre decyzje.
    W sumie to nie wiemy czy to się posypie czy po prostu działa tak jak zostało zaprojektowane – mamy technologie informatyczne i gigantyczne firmy z miliardami w gotówce, stać ich na budowanie maszyn do wyciskania coraz większej ilości soku. No to budują i wyciskają. Ostatnio ktoś wycisnął rynek pamięci komputerowej, nie dlatego że tyle RAMu potrzebował, tylko pewnie zauważył że mając parę wolnych miliardów może ustawić grę pod siebie.

  4. Nikt jednak na nią nie poluje bo nikt mu prawdziwego srebra po tych cenach nie sprzeda.

    Ja dziś podreptałem z rana do sklepiku w Wawie i sprawdziłem, że rzeczywiście można od ręki było kupić fizyczne srebro w cenie o ponad 100PLN niższej niż w zeszłym tygodniu. Wprawdzie to dalej było 45% ponad cenę spot i takiego narzutu nie da się wyjaśnić polskim VATem, niemniej sklepy z fizycznym metalem w Wawie ceny istotnie obniżyły i metal był dostępny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *