JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Ostatnie komentarze

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Autor: cynik9 - 24.10.17

Krypto złoty

czyli Halloween już się zbliża

krypto zlotyNo więc do frontalnego ataku rządów na blockchain i krypto waluty jednak nie dojdzie. Tyle jest jasne. Zamiast tego będziemy najpewniej  mieli wysyp rządowych krypto walut.

Nie ma wątpliwości że twardogłowi miłośnicy demokracji wszędzie najchętniej by widzieli ban wszystkiego, nawet samej myśli o tym że dwóch gości przeprowadzić  może między sobą transakcję bez wiedzy i zgody Wielkiego Brata. Część państw nawet ban taki wprowadziła. Koalicja banująca krypto waluty obejmuje takich koryfeuszy wolności jak Boliwia, Ekwador, Kirgistan i Bangladesz.

Widząc to reżimy OECD wzięły na wstrzymanie, najwyraźniej nie chcąc kompromitować  się publicznie. Zamiast banu i gonienia użytkowników krypto po internecie twardogłowi wydają się stosować  zasadę: if you can’t beat them,  join them. Innymi słowy, sami chcą wskoczyć  na platformę blockchainu i wyjść  ze swoimi wersjami krypto waluty. Zamiast frontalnego ataku więc subwersja od środka, rozwodnienie konceptu i oczywiście pełna kontrola. Bo też  jedyną rzeczą o którą w tym chodzi jest kontrola nad obywatelem – co robi, z kim handluje, ile na tym zarabia i jak mu dołożyć, jeśli nie pałką to przynajmniej PIT-em.

czytaj dalej: Krypto złoty

Autor: cynik9 - 18.10.17

Kogo straszy autonomia Śląska

czyli ideały ideałami ale racja musi być po naszej stronie

autonomia śląskaWow!  Poprzednie dwa wpisy wzbudziły szereg ciekawych uwag łączących Katalonię ze Śląskiem.   Narracja je łącząca:  suwerennej Katalonii nie możemy poprzeć bo będziemy mieli zaraz suwerenny Śląsk na karku, a do tego dopuścić  nie możemy!  Nie trujmy więc o prawach i wolnościach innych  bo wiadomo że racja w tej sprawie musi być po naszej stronie…

Hmm, hmm, ciekawe to, ciekawe… Pokłady demokracji, wolności i zrozumienia dla idei samostanowienia muszą być  w Polsce grube… niczym warstwa farby na zardzewiałym słupie… ;-)      Ale podrążmy ten ciekawy temat dalej.  Dlaczego właściwie Śląsk nie miałby uzyskać daleko idącej autonomii, odróżniając się drastycznie od reszty Polski? I od reszty Niemiec, na ten przykład. Co gdyby rządząc się po swojemu, wg własnych praw, stał się oazą wolności i wolnego rynku,  kontrastując z reżimami go otaczającymi?

czytaj dalej: Kogo straszy autonomia Śląska

Autor: cynik9 - 16.10.17

Czemu Katalonia nie będzie niepodległa

Avanzar Cataluña!   

(dokończenie)   Życząc Katalończykom sukcesu w ich zmaganiach z hegemonami w Madrycie i w Brukseli, trudno jest jednak dawać im cień szans na sukces.  Jeśli przynajmniej ma nim być pełna wolność i suwerenność.

Rzecz w tym że dekady unijnego prania mózgów rozłożyły europejskie społeczeństwa moralnie i duchowo w bezwolne masy homo europeanus. Tylko takie społeczeństwo, fizycznie i mentalnie rozbrojone, liczyć może na cud na jaki liczy najwyraźniej Katalonia. Cud że metodami demokracji i dialogu, choćby z poparciem przytłaczającej większości, uda się pokojowo i bez ofiar dojść do suwerenności. Tak to jednak nie działa. „Wolność krzyżami się mierzy” – powiedział poeta. Pisze się ją krwią. Niekoniecznie może hekatombami, zwłaszcza gdy te pozostają  bez efektu,  jak w wielu przypadkach naszej historii. Ale gotowość do poniesienia ofiar, determinacja aby nie mrugnąć w krytycznej konfrontacji i aby podjąć walkę zbrojną tam gdzie wszystkie inne metody zawodzą, jest integralną częścią  walki o wolność zakończonej sukcesem.

Wolność i suwerenność nigdy nie przychodzą łatwo. Zawsze mają swoją cenę której oszukać się nie da kupnem zniżkowego biletu. Nie wystarczy pozowanie, groźne marszczenie brwi czy puszczanie oka do Brukseli która, jak każdy hegemon, stanie zawsze po stronie zachowania status-quo i silniejszego.

czytaj dalej: Czemu Katalonia nie będzie niepodległa

Autor: cynik9 - 14.10.17

Katalonia a sprawa polska

czyli gwałcenie praw kornika drukarza w unii

katalonia a kornikiObcierająca sobie gębę frazesami „europejskich wartości” EU nabiera do tejże gęby wody gdy chodzi o stosowanie tych wartości w praktyce. Katalonia chce wyzwolić się od Hiszpanii, do czego ma święte prawo, i sama chce stanowić o swoim losie. To w EU jest jednak grzechem śmiertelnym, nawet jeśli chce to zrobić pokojowo i demokratycznie.

W teorii unia powinna być zadowolona. W końcu Bruksela, jak kornik drukarz, od lat aktywnie podgryza ideę państwa narodowego. W jej miejsce promuje „Europę regionów”, uległych i podległych jej bezpośrednio. W konfrontacji z rzeczywistością jednak wszystkie te górnolotne „europejskie wartości” biorą w łeb a unijna hipokryzja bierze górę. Kiedy Katalończycy za samą myśl o secesji są masowo pałowani przez federalnego hegemona z Madrytu, wszystko na co brukselskiego hegemona stać to głupawe uwagi Tuska o „wewnętrznej sprawie” Hiszpanii.

Ale odkąd to pranie demonstrantów ma być wewnętrzną sprawą unii? Nie wymaga to czasem pilnego „badania stanu demokracji” za Pirenejami? Tymczasem zamiast ujadać na Madryt co najmniej tak jak na kornika w Białowieży pies łańcuchowy unii Timmermans śpi tym razem spokojnie w budzie. Najwyraźniej Befehl z Berlina nie nadszedł…

Śpi w budzie również  polska dyplomacja z min. Waszczykowskim na czele,  którego w ogóle podejrzewamy o to  że nic innego nie robi.  Marnuje tym wielką  PR-ową szansę do stanięcia na pryncypialnym gruncie poparcia dla aspiracji katalońskich i do wskazania tym przede wszystkim na hipokryzję i zakłamanie Brukseli. Jeżeli eksterminacja demokratycznego ruchu separatystycznego w Katalonii ma być „wewnętrzną sprawą” kraju to jakim cudem może nią nie być eksterminacja kornika drukarza na drugim końcu imperium? Czyż równość  podmiotów przestała być czasem „wartością europejską”?

Wygląda na to że junkrów w Brukseli korniki w Polsce i odmowa przyjęcia podających się za syryjskich uchodźców mas murzynów z Włoch  interesują dużo bardziej niż  rządowe pałowanie ludzi w Barcelonie. A niech by tak tylko rząd kaczyński spróbował spałować nowoczesnych targowiczan z KOD-u… Krzyk byłby z tego niemożebny.   Timmermans ochrypł by był pewnie od ujadania…

Avanzar Cataluña!

ciąg dalszy nastapi…

Autor: cynik9 - 06.10.17

Unia świętym cesarstwem rzymskim narodu niemieckiego

czyli unijne polowanie na korniki

święte cesarstwo rzymskie narodu niemieckiegoHistoria jak wiadomo się powtarza,  jedynie dramat wraca farsą, a szept chichotem.  Po Brexicie i  po wyjściu UK,  ratowana na siłę przyspieszoną “integracją”  i zdominowana przez Niemcy  Unia Europejska   zaczyna przypominać  kleptokrację Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.  Amorficzny ten twór spinał przez prawie 900 lat różne części Europy wokół, luźno biorąc, Niemiec, obejmując dzisiejszy Benelux, Austrię, Czechy, część Francji, część Bałkanów i część Włoch.  Wątpliwe aby unia  doczekała 1/10 tego.

Kosmopolityczna zupa, nawiązujaca do cesarstwa rzymskiego którego absolutnie nie przypominała, była takim samym przerostem formy nad treścią jak obecne imperium cesarskie w Brukseli, sterowane tak jak wtedy sznurkami pociąganymi w Berlinie.  Cesarz Karol V miał zwyczaj mawiać: “Rozmawiam po hiszpańsku z bogiem, po włosku z kobietami, po francusku z mężczyznami i po niemiecku z moim koniem”). To samo powiedzieć  może szef komisji europejskiej Juncker, rozmawiający we wszystkich możliwych językach unijnych ze wszystkimi, a po niemiecku z Tuskiem.

czytaj dalej: Unia świętym cesarstwem rzymskim narodu niemieckiego