Złotko

post-img

Read More

a depozycik „Ja się zaś w złotko nie zapakowałem” – zdradza swój sekret jeden z drogich czytelników oczekujący wyniku „bremain” niedawnego referendum.  No i dobrze dla niego. Przyznać trzeba że zawsze intrygują nas motywacje do tego typu finansowego ekshibicjonizmu, i to szczególnie w odniesieniu do złota. Czemu akurat chwalić się tym czego się nie posiada, o ile w ogóle posiadało się  kiedykolwiek …

Zainteresowanie złotem wzmaga się

post-img

Read More

choć w Europie na razie wśród rządów… Złoto jest na kursie aby czwarty rok z rzędu zakończyć na minusie. Utrzymująca się bessa wystraszyła z metalu wielu inwestorów a gold-bugów zmusiła do zaszycia się głęboko w krzakach. Z krzaków powychodzili natomiast eksperci którzy wieszczą dalszy ból bo FED zaczął właśnie podwyższać stopy procentowe. Teoria tu jest taka że przy …

Grecja inwentaryzuje prywatne aktywa

post-img

Read More

 a już Wergiliusz ostrzegał… Podobnie jak judo, samoobrona finansowa jest i o ataku i o obronie jednocześnie. Trudno jest oddzielić je od siebie. W realiach inwestycyjnych oznacza to nie tylko techniki powiększania portfela inwestycyjnego ale również, a może przede wszystkim, techniki nie tracenia dotychczas zdobytego majątku. Najlepsza technika „pomnażania majątku” będzie zajęciem głupiego Jasia jeżeli …

Dog days złota

post-img

Read More

a krach chiński Dog days środka lata… W pogrążonych w wakacyjnym letargu mediach wysyp katastroficznych artykułów o złocie… Let’s Be Honest About Gold: It’s a Pet Rock – pisze Wall Street Journal. Gold Is Only Going to Get Worse – wtóruje mu optymistyczny zawsze Bloomberg. Gold is Doomed – wyrokuje salomonowo Washington Post. Dotychczas trochę w …

Dolar jedyną grą na kontynencie?

post-img

Read More

podwyżka stóp FED wzmocni dolara Od prawie pół wieku liczba krajów z wysoką inflacją przekraczającą 10% systematycznie spada.  W 1974 było ich blisko 85%, a  ostatnio liczba ta spadła do ok. 5%.  Inflacja zanikła innymi słowy, przynajmniej oficjalnie i przynajmniej na razie.   A co z krajami z deflacją,   czyli inflacją poniżej zera?  Tutaj krzywa,  przez długie …

Złoto trzyma wartość

post-img

Read More

były sobie świnki trzy… Sugerowany przez drogiego czytelnika (HT-AP) ciekawy wpis w wycena.com.pl podaje: W lutym 1897 r. Towarzystwo Ubezpieczeń „Rosja” dokonało zakupu działki budowlanej, na której wzniosło swój „dom dochodowy”. Za sumę 315.000 rubli nabyto działkę o powierzchni około 4 tysięcy metrów kwadratowych na rozparcelowanych terenach Szpitala Dzieciątka Jezus, pomiędzy ulicami Sienną, Marszałkowską i …

Pomidor ziemia-powietrze

post-img

Read More

a sekrety repatriacji złota holenderskiego Kto pamięta jeszcze zabawę w „pomidora”? Jak masz na imię? Pomidor. Co masz na końcu nosa? Pomidor. I tak dalej, do pierwszego śmiechu. Holendrzy też mają coś podobnego. Nazywa się to tam „rządowe komunikaty o postępie śledztwa w sprawie MH-17”, a odzywką na każde pytanie jest Buk. Co zastrzeliło MH-17? Buk. Co wystrzelili separatyści …

Porażka referendum

post-img

Read More

Zgodnie z projekcjami w ostatnim numerze TwoNuggets Newsletter Szwajcarzy przekonująco odrzucili inicjatywę „Save our Gold”. Stosunek głosów za i przeciw był bliski 40:60, tak więc daleko do ewentualnej większości. Jeszcze dalej do wymaganej większości kantonów – tylko jeden kanton głosował na tak, i to z minimalną marżą.

Podczas gdy postulaty utrzymania pewnego poziomu rezerw w złocie w SNB czy repatriacji 30% złota trzymanego poza Szwajcarią wydawały się neutralne, kombinacja poziomu 20% przy jednoczesnym zakazie sprzedaży była zbyt restrykcyjna. Myślę że to właśnie położyło inicjatywę, pospołu z nienotowanym wcześniej jazgotem zagranicznych goldbugów którzy uczynili z niej ostatnią redutę obronną. Przyjęcie inicjatywy miało naiwnie oznaczać że znaczne, wymuszone zakupy złota przez SNB zakończą bessę i przejdą w wymarzoną hossę. Czemu większe ilościowo zakupy chińskie w jednym tylko roku 2013 nie tylko nie doprowadziły do zwyżek lecz wręcz przeciwnie, mieliśmy spadek cen złota o $400 na uncji, nie wyjaśniono.

Jeśli już Peter Schiff i inni zagraniczni peddlerzy złota zaczynają wychodzić z otwartymi apelami do ludności dalekiej Szwajcarii namawiając ją do głosowania na „tak” w jej własnym referendum to jakaś granica rozsądku i dobrego smaku zostaje naszym zdaniem przekroczona… Niezależnie od tego czy się złoto lubi czy nie i jak bardzo pragnie aby skończyło ono swoją bessę… Złoto do końca swojej bessy nie potrzebuje ani Szwajcarii, ani referendów ani Petera Schiffa. Potrzebuje tylko czasu. Nic dziwnego że wynik głosowania okazał się całkiem odwrotny do spodziewanego. Aby straumatyzowanych gold bugów całkowicie skonfundować odrzucenie inicjatywy doprowadziło, w miejsce spadków cen złota, do wzrostów. A to ci surpriza. Ciekawe jaką teorię dorobią teraz peddlerzy złota aby to wszystko wyjaśnić…

Nie chcemy tutaj jednak pastwić się nad goldbugami. Mają oni serce po właściwej stronie. Wcześniej czy później doczekają się wznowienia hossy. Niestety, do tego czasu prawdopodobnie wypanikują parę razy pozbywając się nabytego metalu, przez co tradycji stanie się zadość. Hossa nadejdzie i będzie gnała jak nieujeżdżony rumak. Tyle że bez jeźdźców których wcześniej zrzucił…

Z sercem po właściwej stronie goldbugom nie zawsze jednak starcza rozumu, wytrwałości i zimnej krwi, nieodłącznych atrybutów inwestora. Bezkrytycznie wierzą przez to rozmaitym promotorom wg których bessa w złocie nie ma prawa w ogóle zaistnieć a wzrosty przez trzyletnią w międzyczasie bessę są zawsze tuż za rogiem. Trudno się zresztą spodziewać czegoś innego skoro nawet dealerzy biorą się za pisanie płatnych prognoz cen złota. Nietrudno sobie wyobrazić jak takie prognozy mogą wyglądać… 😉

Przy okazji dostaje się cynikowi9 który zdaniem co bardziej zatwardziałych goldbugów powinien „przepraszać” za to że złoto wpadło w bessę… 😉 Zastanawiamy się wobec tego czy nie wystosować ogólnych „przeprosin” w imieniu wszystkich klas aktywów, przepraszając że czasem spadają… Byłoby tak fajnie gdyby wszystko pięło się tylko do góry, a tak te niewdzięczne aktywa lubią sobie czasem spaść… 😉 O tym więcej w następnym wpisie.

Tu wspomnijmy jeszcze o porażce lewackiej inicjatywy Ecopop w Szwajcarii, o której referendum zbiegło się w tym o złocie. Głównym postulatem Ecopop było drastyczne ograniczenie imigracji – do 17 tys. rocznie. Cała tematyka wokół imigracji przypomina trochę głuchy telefon, w którym każdy wie o co chodzi ale z różnych powodów nie chce czy nie może nazwać rzeczy po imieniu. Poprawność polityczna wykańcza nie tylko EU…

No więc powiedzmy otwarcie, choć jest to całkowicie polit-niepoprawne, że narody Europy mają już dość elementu napływowego. Najłatwiej skwitować to larum anty-rasistowskim chociaż z rasizmem nie ma to nic wspólnego. Trudno znaleźć bardziej kosmopolityczną metropolię niż Zurych. Chodzi o czyste liczby – w 8 milionowej Szwajcarii jest 2 miliony obcokrajowców. To tak jakby do Polski wkroczyło szykiem zwartym, powiedzmy, 5 milionów Muzułmanów z jednej strony i 5 milionów Niemców z drugiej. Akcentuje to problem główny – niepożądane rozcieńczenie substancji narodowej obcą etnicznie mieszanką. Jest czymś innym gdy kilkoro dzieci o zdywersyfikowanym pochodzeniu uczy się w tej samej klasie z ich szwajcarskimi rówieśnikami. Jest rzeczą inną gdy cała klasa jest zdominowana przez śniadych Somalijczyków, eskortowanych przez mamy w burkach. Ale tego nawet w Szwajcarii nie można otwarcie powiedzieć.

Nie można otwarcie powiedzieć także czegoś innego. Tego że wykorzystując swój specjalny status „prawie unii ale niezupełnie” świetnie prosperująca Szwajcaria jest magnesem dla wysoko kwalifikowanej siły roboczej, głównie z Niemiec. Ten dopływ specjalistów ma niebagatelny wpływ na krajowe PKB. Innymi słowy – i bardziej polit-niepoprawnie – ta imigracja jest wysoce pożądana, a kraj jako jedyny w Europie poważnie „zarabia” na imigracji.

Ponieważ jednak nie można nazwać rzeczy po imieniu i oddzielić hurtową imigrację połowy Somalii wiszącej na socjalu od osiedlania się wysoko kwalifikowanych kadr nie mających żadnych problemów ze znalezieniem pracy w dynamicznej gospodarce o imigracji w kontekście referendum można tylko w ogólnikach. Stąd też inicjatywa Ecopop, której nie firmowała żadna partia lecz tylko jakiś ruch lewacki.

Szwajcarzy i tutaj wykazali rozsądek odrzucając ją, i to z pewnością nie dlatego że całe osiedla ciemnoskórych w takim Zurychu czy Lucernie wprawiają ich w ekstazę. Po prostu model ekonomiczny kraju oparty na wspomnianej imigracji specjalistów narażony byłby na szwank.