JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 13.03.15

Dolar jedyną grą na kontynencie?

podwyżka stóp FED wzmocni dolara

Od prawie pół wieku liczba krajów z wysoką inflacją przekraczającą 10% systematycznie spada.  W 1974 było ich blisko 85%, a  ostatnio liczba ta spadła do ok. 5%.  Inflacja zanikła innymi słowy, przynajmniej oficjalnie i przynajmniej na razie.   A co z krajami z deflacją,   czyli inflacją poniżej zera?  Tutaj krzywa,  przez długie lata bliska zeru,  zawija się ostatnio aż do pod 40%!   To nie pomyłka!    Dużo więcej krajów okazuje obecnie objawy deflacji niż  wysokiej inflacji przekraczającej 10%.

od-inflacji-do-deflacji

Daje to bankierom centralnym okazję do wpadnięcia w liquidity trap. Wikipedia charakteryzuje  liquidity trap  jako sytuację w której stopy procentowe są bliskie zeru a zmiany w podaży pieniądza nie przekładają się na zmiany cen. Co będzie gdy Mario Draghiemu, szefowi ECB który niedawno zaczął gigantyczną akcję  rozcieńczania euro, nie uda się nawet tym rozpalić inflacji do zamierzonych 2%?

Ładna sprawa,  to byłaby właśnie liquidity trap. Nolens volens, w pułapkę tę Dragi wprowadzi także 335 milionów średnio szczęśliwych mieszkańców strefy euro…  Tak kończy się imperialna gigantomania i   pomysł „wspólnej waluty”,  narzucony mieszkańcom kontynentu 15 lat temu. Gdyby  Draghi nie był cesarzem EUropy ale jedynie skromnym bankierem w Italii  to w pułapki wprowadzałby co najwyżej swoich ziomków. Reszta kontynentu miałaby spokój.  Szanse są  zresztą dobre że nawet Włochów nie musiałby nigdzie wprowadzać bo ci dopóki sami się rządzili i mieli swojego lira to z deflacją jakoś żadnych problemów nie było. Z inflacją owszem, pewne były. Ale inflacja sympatycznej Italii nigdy nie przeszkadzała, a co kraj to obyczaj.  Gorgonzola od tego gorsza nie była.

Czy więc w perspektywie masowego osłabiania euro może kogoś dziwić że dolar amerykański  pnie się pionowo do góry,   wraz z innymi aktywami amerykańskimi zasilanymi falą ucieczki z euro?   W ramach akcji „whatever it takes” Draghi rozcieńczał będzie euro dodrukowując z powietrza €60 mld miesięcznie, i tak ciurkiem przez przynajmniej półtora roku.

W tej sytuacji dolar nie tylko będzie jedyną grą w mieście, co przewidywaliśmy zaraz po ogłoszeniu planów tego potopu liquidity. Są dobre szanse że przez pewien czas będzie jedyną grą na kontynencie!  Zwłaszcza jeśli FED podniesie do tego stopy procentowe, czym prawdopodobnie spowoduje małą panikę na przewartościowanych rynkach equity.   Jedynie część  efektów pierwszych  po sześciu latach obłąkańczej polityki ZIPR podwyżek stóp procentowych wliczona jest w obecną siłę dolara.  O reszcie dowiemy się niebawem. Dokąd się na przykład podzieje przestraszony kapitał gdy zrozumie że nawet amerykańskie akcje nie rosną do nieba?   Podzieje się najpewniej do dolara, dając mu dodatkowe wsparcie…

————

Bieżące zagadnienia inwestycyjne omawiamy regularnie w  TwoNuggets Newsletter.

 

.

Share

62 komentarzy do: Dolar jedyną grą na kontynencie?

  • MCA

    Rządy są płatnikami netto odsetek i wbrew powtarzanej jak mantra “prawdzie”, że wysokie stopy=mocna waluta jest dokładnie odwrotnie.

    Proszę sobie zestawić wskazniki CPI i poziom stóp dla dowolnego kraju i wyciągnąć wnioski.

  • Woj

    “@Cynik9 „Zalinkuję do tych deklaracji przy pierwszej podwyżce,” coś FEDowi nie wyszła ta podwyżka, a korekta EUR/USD chyba się zaczyna. Dolarowi przyda się trochę odpoczynku. Za to złoto do góry. Dla zarabiających w PLN to i tak bez znaczenia.

  • Pan Pikuś

    Jak by chcieli podnieść stopy w czerwcu to by dzisiaj zapowiedzieli! A tak pokazali wyraźnie że kupują sobie czas i Yelen wprost płacze jak mówi.. Ponieważ dzisiaj w napiętej sytuacji światowej każdy dzień jest ważny ( pisałem kiedyś nie jeździć na wakacje do orientu to chcieli mnie trolle pozagryzać i co długo nie trzeba było czekać)

  • moje trzy grosze

    Off-topic (bo komentowanie tam już wyłączone)

    A propos Banki szwajcarskie na zielonej wyspie czyli jak przyciągnąć jobs

    “Największy szwajcarski bank UBS chce otworzyć we Wrocławiu nowoczesne Centrum Usług Wspólnych. (…)
    Inwestycja ma kosztować Szwajcarów trzy miliony złotych.”

    Reszta tutaj: http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/szwajcarski-bank-planuje-inwestycje-we-wroclawiu/sc31ne

    Ja pitolę… całe trzy miliony!

    • [ja!]

      Ja pitolę… całe trzy miliony!

      I to złotych, bo w dolarach byłoby raptem kilkaset tysięcy…

  • Prezes_Bida_Homeless_Invest

    I dla przykładu to czym ja dysponuje blisko tego poprzedniego. Ceny mam bardzo konkurencyjne, tak że nawet mam zapisy. Dla poprawy wam humoru dodam że nie jestem właścicielem wszystkich budynków w tym kompleksie. Pozdrawiam. http://avebury.byethost8.com/index.html
    I teraz wiecie dlaczego mam nick „Prezes_Bida_Homeless_Invest” Hahaha

  • prezes

    Dla ścisłości w dobrej dzielnicy tak wygląda i ceny wynajmu nowy, co dopiero oddany do użytku, blokowiec-apartmentowiec, W Południowej Carolinie USA. Byłem wczoraj na przeglądzie i muszę powiedzieć że wynajęte jest może tylko 5%
    Nie podaję linka do blokowców socjalnych bo to może przerazić, (Afryka dzika)
    http://www.apartmentguide.com/apartments/South-Carolina/Columbia/Town-Center-at-Lake-Carolina/100020232/

    ———-
    MODERACJA: panie prezes, niech pan przybastuje trochę z tymi linkami, zanadto oddalamy się w tym miejscu od tematu wpisu.

  • prezes

    Świeże dane z USA. Te dane są wymowne a na ile są manipulowane kto wie. Zezwolenia wiosenne na budowę domów wielorodzinnych wzrosły o 19% i spadły na budowę jednorodzinnych o 6%. Czyli USA w dalszej perspektywie biednieje i przeprowadza się do bloków. Propaganda głosi „Po co kłopot z własnym domem jak możemy mieć bez kłopotu eksploatacyjnego mieszkanie w wielorodzinnym blokowcu” Hahaha. I z natężeniem świat czeka co „FEDZIO” jutro bąknie. I niech ktoś powie czy nie mamy obecnie gospodarki globalnie sterowanej. Jak FED coś postanowi to Polskiemu rolnikowi z zapadłej wsi nagle przestaje się opłacać wyjeżdżać w pole, pojedzie do „Biedronaka” i kupi kartofle np. Egipskie za pieniądze z dopłaty unijnej, cuda cuda ogłaszają, aż ciśnie się na usta i chciało by się zaśpiewać tę kolędę w marcu. Napisane 17/03/2015

    • HeS

      @prezes:”Czyli USA w dalszej perspektywie biednieje”

      Wiedza, że Amerykanie biednieją jest znana od lat. Nie potrzeba żadnych nowych danych. Przecież badania i opinie o zanikającej klasie średniej w USA pokazują to od kilkunastu(dziesięciu?) lat. To o czym piszesz, to już SKUTEK zubożenia i niemożność dalszej jazdy na kredycie.

    • ciekawe

      Dobre, wyemigrować do USA, żeby mieszkać w bloku? Ale z drugiej strony to jest bardzo prawdopodobne, bo ktoś niedawno wyliczył, że 3/4 nowo przybywających emigrantów do USA poszukuje tam socjalu (bezpłatnej edukacji, darmowej służby zdrowia, emerytur gwarantowanych, darmowych mieszkań itd.) i w zdecydowanej większości głosuje na Demokratów.

  • tata_celinki

    @zenek

    bo w socjalizmie (by zenek) przywódcy partii et consotes w włosiennicach chodzili…

    • zenek

      zabiorą wam ostatnią włosiennicę i nago będzie latać i krzyczeć dookoła że to wszystko przez socjalizm :)

  • prezes

    Widzę że coraz bardziej nie nadążam za dywagacjami nowoczesnych ekonomistów i obserwatorów ekonomi. Może to przez moje niekonwencjonalne podejście do tematu. Ale jak obserwuję całe to obecnie zamieszanie, co zrobi FED, to mam wrażenie że śnię. A to dlaczego. Od szeregu lat FED szoruje po dnie niskimi stopami, gra w kolejne numerki z QE, a teraz nagle świat robi wielkie larum. Co zrobi FED , A co on może zrobić? Gospodarki świata w tym USA szorują i będą szorować po mieliźnie przez długie lata I tu znowu (derywaty i im podobne kulą u nogi). Propaganda jedzie na maksa jakie to piękne róże na horyzoncie. Dla zmyłki mogą podnieść o max. .50 no i co to zmieni? Jeszcze szybciej przejdą do następnej odsłony z wycofaniem się z tego i dodrukiem na masową skalę. Ile razy mam pisać że innego wyjścia świat nie posiada. Czeka nas po prostu Republika Weimarska o globalnym zasięgu, i nieprzyjemne związane z tym skutki. Nasze „elity of click money” jedynie co, to w ostatnich latach zaprawiły się w boju o globalne przewodzenie światem, i doskonale zdają sobie sprawą że są w posiadaniu ogromnej siły. Oraz że zrobią wszystko aby zatopione zostały ostatnie. Należy także dodać że w zanadrzu trzymają jeszcze dwa fronty (bliski wschód i Ukrainę) Jak trzeba będzie tym światem jeszcze bardziej zabujać, to oni to zrobią bez zmrużenia oka. Powiem wam że obecne rządy poszczególnych krajów można by w ramach oszczędności zlikwidować, bo one tak dla nas tak faktycznie nie są potrzebne, jedynie co one robią to są ogromną tubą propagandową „elity of click money” Dodam jeszcze że dopóki ludzie nie dojdą do wniosku że cwaniactwo pod każdym względem nie jest dla nas dobre, to nic się nie zmieni.

    Rozszerzona przeze mnie myśl Socratesa (470-399 BC)

    Ludzkość musi wyrosnąć,sięgnąć daleko ponad ziemię. Ponad nasze układy gwiezdne i drogi mleczne oraz jeszcze dalej. Tylko w ten sposób będzie mogła zrozumieć chociaż w małym ułamku ten świat w którym obecnie żyjemy. Natomiast objęcie umysłem całej kosmologi nawet dla obecnych pozaziemskich cywilizacji i ich zaawansowanych technologii jest i będzie nie do osiągnięcia. I tym nas przewyższają że oni zdają sobie z tego w pełni sprawę, a my myślimy że esteśmy o krok od złapania boga za nogę. Pozdrawiam.

  • zenek

    off topic:
    ach ten szalejący w Polsce socjalizm :)

    http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136200,17575580,Kwota_wolna_od_podatku_na_Cyprze_jest_26_razy_wyzsza.html#Prze

    no i socjalizm szalejący na świecie doprowadził do tego że:
    http://www.forbes.pl/85-najbogatszych-ma-tyle-pieniedzy-co-polowa-swiata,artykuly,169784,1,1.html

    nigdy w zadnym ustroju, feudaliźmie, niewolnictwie czy wcześniejszym kapitaliźmie nie było takiej koncentracji majątku
    jak można nazywać obecny stan socjalizmem skoro jest jego zupełnym przeciwieństwem?
    czy tych 85 ludzi musi zgromadzić 99% kapitału by ludzie przejrzeli na oczy że nie socjalizm a turbokapitalizm panuje? :)

    • Jarema

      @zenek

      W najprostszy sposob mozna to opisac tak: w XIX wieku i pare dekad po wojnie przewazal kapitalizm, dzieki czemu udalo sie zgromadzic kapital, ktory jest trwoniony na potege od kilkudziesieciu lat z coraz wieksza zuchwalascia przez obecny przewazajacy socjalizm. Mala grupa ludzi koncentrujaca majatek robi to dzieki kontroli nad podaza pieniadza i majac bezposredni wplyw na ksztaltowanie sie korporacyjno-monopolistycznej polityki objawiajacej sie masa regulacji zwanej potocznie sraczka legistlacyjna.

      Caly system jeszcze jakos trzyma sie na nogach dzieki reszcie kapitalizmu, sek w tym ze rozrosniete do gigantycznych rozmiarow rzady sa juz czesto wieksze niz sektor prywatny. Dlatego min tak sie zadluzaja. Jak mozna to nazwac jesli nie socjalizmem?

      • zenek

        kapitał nie jest trwoniony tylko wciąż następuje coraz większa jego koncentracja
        trwoniony to będzie jak 85 najbogatszych będzie miało go coraz mniej a nie coraz więcej :)

        • Jarema

          Kapital jest trwoniony, bo masa regulacji blokuje potencjal produkcyjny ludzi. Poza tym jest trwoniony na bzdurne projekty jak praca Europarlamentu itd. nad tym ile litrow ma byc w spluczce wody i jakimi zabawkami maja sie bawic swinie (tak, tak to jest dzisiejsza rzeczywistosc, ktora nawet Orwellowi sie nie snila). Jest trwoniony na programy socjalne itp. Poza tym jest trowniony poprzez zadluzanie calych pokolen ludzi przez socjalistyczne rzady. Jest trowniony przez inflacje i moze byc w duzej mierze zmieciony przez hiperinflacje jesli rzeczy tak sie beda toczyc dalej jak obecnie, ktora moze nas cofnac w rozowju o kilka dekad. Najbgatsi czesto pomnazaja kapital a nie go trwonia, w ten sposob powstal :)

  • ryszard_z46

    USD i giełda w Stanach.
    Jeżeli na skutek silnego dolara wynik GDP za I kw. okaże się gorszy od oczekiwań i wyniesie mniej niż 2%, powinniśmy doświadczyć znaczniejszej korekty na amerykańskich indeksach i osłabienie dolara. Moim zdaniem z powodu
    zbyt silnej aprecjacji dolara do głównych światowych walut i mniejszego wzrostu gospodarczego w I, II kw br.
    w Stanach, bardzo prawdopodobne będzie odłożenie podwyżek stóp procentowych w Stanach w br. Pierwsze wieści dotrą
    po posiedzeniu FED-u już w środę.

    • prezes

      „Czeka nas korekta na Wall Street?” Hahaha. I silne umocnienie rynków europejskich, włącznie z Polskim, Ukraińskim i Rosyjskim!. Pamiętajmy cała gospodarka światowa jest manipulowana przez „elity of click money” z główną baza w USA i nie odkrywam tym stwierdzeniem Euerki. To taka gra w okręty z ukierunkowaniem na zatapianie reszty świata. To tak jak by ktoś powiedział że Polski sejm upadnie po aferze taśmowej.

      • jak by ktoś powiedział że Polski sejm upadnie po aferze taśmowej — polski to by może upadł…;-) Dziwne że nikt nie ma guts nawet czemukolwiek zaprzeczać…

  • ciekawe

    USA raczej nie podniesie stóp procentowych (a jeśli już to symbolicznie), bo rząd federalny musi mieć możliwie tani pieniądz, żeby cały czas realizować różne, większe i mniejsze pomysły socjalne.

  • prezes

    @Cynik9 „Zalinkuję do tych deklaracji przy pierwszej podwyżce”
    Hahaha. Życie na środkach halucynogennych dozowanych przez „elity of click money” Udziela się globalnie wszystkim! Powtarzam: FED USA Przeistoczył się w postać węża-kameleona. Nie wykluczam że w celu zmyłki podniesie stopy (swoje też, hahaha) o znikomy procent, aby leszczy dostroić jeszcze bardziej do swojej nuty. Ale po krótkim czasie stopy w USA obniżą do minusowej postaci, oraz ogromną kasiorę zaparkowaną w prywatnych funduszach emerytalnych, przejmą a w zamian dadzą leszczom mało warte papierki o zapadalności w odległych czasach. Jednocześnie zaczną zmasowany użytek z zaczarowanej siły „click money- nowy QE). Pod jakąś nową magiczno niezrozumiałą na początek dla leszczy nazwą. Sytuacja w jaką obecnie „elity of click money” wprowadziły świat nie jest do wybrnięcia bez bólu długo terminowego (dziesięciolecia) dla całego świata. Ględzenie o odbiciach finansowych, kojarzy się o tańcu, drobnej – delikatnej primabaleriny z ciężką ołowianą kulą więzienna (derywaty) na grubym łańcuchu ukrytym pod suknią. Niestety elity mają nie odpowiedni sprzęt: zaczarowaną myszkę „click money” A mi jest potrzebna zaczarowana różdżka, która by między innymi, derywaty – zamieniła w złoto diamenty i inne prawdziwe dobra. Pytanko : Co się stanie jak między innymi derywaty zaczną się sypać wbrew woli „elity of click money” I czy naprawdę ktoś poza Fe-Dem zdaje sobie sprawą z wagi tego problemu?

  • rem

    ten bajzel będzie trwał bo rozumu/myślenia logicznego/ używa jakieś 9-10% populacji ….
    więc co można robić — odp. zarabiać i oszczędzać ……
    a na koniec słowo klucz “VAT” – dzięki niemu chłopaki z sejmu/samorządu “polytyki” mają eldorado bez ciężkiej pracy tzn. miastowy mapet kupując drogie nowe wypasione gadżety płaci 23% podatku vat tj. NETTO=BRUTTO/1,23 – policzcie sobie mapety ile oddajecie do “budżetu” kupując nowy samochód, gadżety typu fajfony,szmelcsungi czy “modne”/nowości/ ubrania buahahahhaahhah

    pozdrawiam oszczędnych i z gotówką w portfelu

    • ciekawe

      Pierwsze zdanie – 100%. Dopiero jak wyłoni się jakimś cudem nowa elita, która będzie chciał wyciągnąć lud “za uszy” uszy do dobrego, i zmusi ten lud do tego, żeby żył odpowiedzialne (np. poprzez drakońskie prawo, wtedy sytuacja ma szansę się poprawić..

  • ryszard_z46

    Korekta na parze EUR/USD?
    W każdym trendzie występują korekty. Przy silnym “drukowaniu” euro, naturalnym jest wzrost dolara do euro,który osłabia też naszą walutę. 17-18bm. jest posiedzenie FED. Jeżeli na tym posiedzeniu usłyszymy zapowiedź odsunięcia w czasie pierwszej podwyżki stóp procentowych z uwagi na silny kurs dolara wobec innych walut, wtedy doświadczymy korekty na parze EUR/USD. W przypadku rozpoczęcia podwyżek stóp w Stanach od czerwca–września br.dolary z Europy będą wracać do Stanów ( dysparytet stóp)powodując jego aprecjację. Moim zdaniem na zmianę trendu można liczyć w wypadku np. krachu na giełdzie w Stanach, odwołania podwyżek stóp procentowych, czy powrót do “druku” dolarów. Moim zdaniem zmiany trendu możemy spodziewać się dopiero w 2017/2018r. Dlatego “zielone” można będzie sprzedawać w 2017/2018r. Będzie to też dobry moment na zakup złota;-), pamiętając, że złoto to anty-dolar. Moim zdaniem to będzie( rok 2017,2018) ostatni skok dolara przed załamaniem. Prognozowanie wysokości kursów walut jest mało poważne, zostawmy to wróżbitom ;-))Chyba, że wcześniej nadleci wielki “black
    swan” zza naszej wschodniej granicy;-))

  • selat

    Osobiscie bardzo watpie w podniesienie stop procentowych przez FED. Ten manewr jest dla nich juz niedostepny, no chyba ze ktos tam zdecyduje ze spadki na Wall Street bedace konsekwencja takiego ruchu sa nieistotne. Ale jako ze FED siedzi w kieszeni Goldman Sachs to raczej tak sie nie stanie. Znacznie predzej zobaczymy QE4 gdy juz akcje przestana rosnac w kierunku nieba.

    Jesli natomiast w FED siedza wieksze polglowki niz przypuszczam, to podniosa stopy o symboliczna wartosc, a potem przerazeni ruchami na indeksach beda te stopy z powrotem zwijac do zera jesli nie nizej.

    Obecny wzrost dolara pcha USA w deflacje, na ktora FED pod wladza pani Yellen sie nie zgodzi, zatem podnoszenie stop raczej wykluczone.

    Wbrew temu co pisal jeden z forumowiczow, uwazam ze w FED siedzi wieksza banda idiotow niz mi czy jemu sie wydaje. To ze nie widzimy tego konswekwencji to tylko wynik tego ze po innych bankach centralnych tacy sami “geniusze” sa pousadzani.

    • predzej zobaczymy QE4 gdy juz akcje przestana rosnac w kierunku nieba. — to prawdopodobnie też… ale nie wczesniej niż jak zaczną “rosnać w kierunku ziemi” po kilku pierwszych kroczkach podwyższania, IMO… ;-) 

  • Woj

    “Zwłaszcza jeśli FED podniesie do tego stopy procentowe” zgadzam się z Prezesem, że dla FEDu podniesienie stóp będzie początkiem końca. Będą odwlekać ten moment w nieskończoność. Szykuje się korekta na EUR/USD, jak do mas dojdzie świadomość, że perspektywa podwyżki stóp się oddala. W co inwestować w czasach deflacji? Pewną odpowiedź daje na to artykuł będący historycznym podsumowaniem różnych klas aktywów.
    http://blogi.bossa.pl/2012/02/10/inwestowanie-w-czasach-inflacji/
    Ten link też może być przydatny.
    https://www.credit-suisse.com/ch/en/news-and-expertise/research/credit-suisse-research-institute/publications.html

    • zgadzam się z Prezesem, że dla FEDu podniesienie stóp — no, zobaczymy, zobaczymy. Zalinkuję do tych deklaracji przy pierwszej podwyżce… :-D

  • prezes

    „Tańczący z Wilkami (ang. Dances with Wolves) – amerykański western z 1990 roku, w reżyserii Kevina Costnera” Obecnie mamy część drugą: „Tańczący z owieczkami (ang. Dances with sheep ) – finansowy horror z 2015 roku, w reżyserii FED USA by elity of click money” Grany w bankach w twojej okolicy. Akcja filmu Waszyngton i reszta świata. Zostało wywołane ostre trzęsienie zagrodami z owieczkami, w temacie podwyższania stóp procentowych. Cały świat tłumnie składuje swoje środki w zagrodzie USA, a same tubylcze owieczki w panice rzuciły się na kupno nowych zagród (domów) szczególnie widoczne jest to w okolicach barako-pałacu w Waszyngtonie miejscu zamieszkiwania głównego bacy. Ale z powodu braku godziwego wynagrodzenia (papier i tylko papier i to jeszcze o złym smaku) zobaczymy tylko kolejne odbicie zdechłego kota („dead cat bounce”) Tak że w sumie nie polecam ambitnym kinomanom. Pozdrawiam.

  • odwajler

    cztajac to mam wrazenie ze sugerujesz dolara najpierw po 5 a nastepnie po 7zł albo i 10 zł

    • Prognoza dotyczy tego roku, do mniej więcej jesieni. Wszystkie obecne waluty są docelowo doomed, IMO, ale jak ktoś trafnie powiedział, dolar jest najczystszą z brudnych koszul obecnie. Nie ma po prostu jednego argumentu który by wskazywał na możliwość szybszej zmiany trendu vis a vis EUR, JPY czy CNY.

      Dolara po 10zł urządzić może nie tyle FED co raczej bezmózgowy udział w jakiejś nowej burdzie na Ukrainie i tego następstwa… 

  • mcolb

    Pieniądze to dług a podczas ostatniego kryzysu subprime biliony dolarów wyparowały w postaci likwidacji nie splaconych długów. Dlatego dodruk nie powoduje inflacji, a jedynie uzupełnia wyparowały dług=pieniądze.

  • Thomas

    Johny

    “Gdzie są te puste pieniądze drukowane przez świat ?”

    Wracają tam skąd przybyły. To całe QE służy tylko do podtrzymania obecnego systemu. Pieniądze z dodruku są wykorzystywane do spłacania kredytów, a bardziej konkretnie do ich rolowania (bo to tez są pożyczki, które trzeba będzie w przyszłości spłacić oczywiście z procentem, bo nie ma nic za darmo). Gdyby nie QE to państwa, przedsiębiorstwa i zwykli obywatele szybko pobankrutowaliby i mielibyśmy tzw. reset.

  • Johny

    Wytłumaczcie mi dobrzy ludzie, jak to jest,że od kilku lat USA,Japonia, Szwajcaria i teraz Unia Europejska drukują na potęgę pusty pieniądz liczony w bilionach a jest deflacja zamiast inflacji ?!
    Przecież PRL upadł m in. dlatego, że władze polskie drukowały właśnie pusty pieniądz.
    Gdzie są te puste pieniądze drukowane przez świat ?

    • HeS

      @Johny:”gdzie są pieniądze?”

      Odpowiem jak Lepper. W bankach! Pieniądze leżą w bankach.
      I ponownie (jak w przypadku Talibów w Klewkach:) Lepper ma(iał) rację.

    • Stary Wk...

      W afganistanie spadały na ludzi, teraz spadaja na IS, ISIL czy jak mu tam, potem może na Rosję spadną? Szczególnie te hamerykańckie. A no i banksterka lubi luksus.

    • deltor

      mamy tu do czynienia z dwoma procesami

      po pierwsze w wiekszosci ten pusty pieniadz pozostaje w systemie i tam powoduje spora inflacje (np. rynki akcji) tylko niewielka jego ilosc trafia do mas i ma wplyw na ceny realnych dobr

      po drugie tak jak napisal DarePL deflacja to faktycznie brak pieniadza tylko ze w polaczeniu z druga strona czyli towarem i tu dotykamy sedna problemu czyli swiatowej nadprodukcji doslownie wszystkiego
      mimo iz pieniedzy przybywa bo sa dodrukowywane to przybywa ich zbyt wolno mamy za to totalny zalew towarami
      producenci chca abysmy kupowali wiecej i wiecej stosuja tu nawet specjane triki tylko chyba przestali zauwazac ze np. telefonu nie potrzeba wymieniac co miesiac pralki co rok samochodu co dwa a ciuchow co tydzien

      tak wiec mimo iz pieniedzy przybywa to jednak ich brakuje aby kupic to wszystko co wiecej przybywa ludzi ktorzy nie potrzebuja na kazdym kroku czegos nowego zadawalaja sie tym co juz maja

    • prezes

      Odpowiadam następny raz. Nadprodukcja waluty ma wywołać panikę zakupów (inflacje) i nic więcej. Ale z przyczyn obiektywnych zaparkowała na miejscu dla inwalidów (derywaty), z powodu braku innego korzystnego miejsca (zmniejszenia dochodów owieczek). I to jest chwilowy kłopot banksterów, ale że są kreatywni to niebawem odkryjemy ich plan B. Inaczej, gotówka parkuje w derywatach i jedynie pęknięcie tego mega pierdylionowego balona finansowego była by Armageddonem ale „elity of click money” trzymają palec na odpowiednim przycisku, a w związku że nikt im nie zabruździ bo działają obecnie w zasięgu globalnym stagnacja może potrwać jeszcze przez dziesięciolecia. Chociaż trudno w to uwierzyć ale ze względu na brak innej alternatywy jest to naprawdę pozytywna wiadomość.

    • Hamal

      Zanim pieniądz dojdzie do szarych mas na samym dole mija pewien czas. Obecnie wydrukowane pieniądze siedzą w bankach ratując ratując je przed bankructwem oraz w pożyczone rządowi (niekoniecznie własnemu) w formie obligacji. Jeszcze ta kasa się stamtąd nie wydostała.

    • Mirek

      Zadluzenie wszystkich krajow swiata przekracza trzykrotnie wartosc gospodarki calej kuli ziemskiej.
      Ogromna ta suma, a od niej odpowiedni procent kreuje taki vortex czy czarna dzure w ktorej gina pieniadze (nawet te drukowane). Zachodnie gospodarki w wiekszosci pozbawione przemyslu nie sa w stanie pobudzic inflacji bo dochody obywateli spadaja, a oprocentowanie dlugu (pozyczki konsumpcyjne) niestety nie jest tak niskie jak stopa FED, czyli to zasysa resztki pieniedzy z rynku. Aby spowodowac inflacje w zbankrutowanych krajach zdaje sie jedynym wyjsciem jest ucieczka do slynnych “pieniedzy zrzucanych z helikopterow”.

  • DarePL

    Macie problem ze zrozumieniem zjawiska deflacji. Deflacja to wbrew pozorom nie zwiększanie się wartości pieniądza jako takie lecz zmniejszanie się ilości pieniądza. W wyniku np. bankructw lub wybijania kieszeni na lewą stronę. Olbrzymie zobowiązania nie zsotają spłacane po prostu, bo brakuje kasy wszystkim.

  • prezes

    Nadprodukcja waluty zaparkuje na miejscu dla inwalidów, z powodu braku innego korzystnego miejsca. W oczekiwaniu na światową zawieruchę. A światowa zawierucha wiadomo jeden trzyma drugi, hmm. Pozdrawiam „elity of click money”

  • piter

    Hmm, takie porównanie mi się nasuwa- Budżet EU na 2014-2020 to było coś około 900mld euro i odpowiada “realnym” projektom takim jak nasz POIiŚ z którego powstają autostrady czy ekspresówki. Wartość programu QE w 1,5 roku to 1100mld Euro. Cyniku, skomentujesz tą proporcję?

  • T.Reytan

    Zielone ludki weszły na serwer CitizenGo i skasowały petycje wraz z podpisami, to, co widać to kopia zapasowa. Dlatego kolejny raz proszę o podpisanie petycji „O nie wciąganie państwa polskiego w konflikt zbrojny.”
    Tutaj jest link:
    http://www.citizengo.org/pl/signit/19682/view

  • zenek

    Czy pokusi się pan o prognozę kursu euro na koniec 2016 roku, gdy EBC teoretycznie skończy dodruk.

    • Czy i kiedy się dodruk w Europie skończy jest sprawą otwartą. Przy braku głębokiej korekty na rynkach equity w USA euro może łatwo spaść poniżej parity IMO, do wyrównania swojego historycznego minimum względem USD włącznie.

  • Chris50

    W związku ze wzrostem kursu USD należałoby również rozpatrzeć skutki tego wzrostu dla reszty krajów świata zadłużonych w dolarach amerykańskich. Należy oczekiwać, że mamy tu podobną sytuację jak w przypadku naszych nieszczęśników mających kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich.

    • “nieszczęśnicy” frankowi zadłużali się jeszcze przed kryzysem 2008, z tego co pomiętam… “Nieszczęśnicy” z EM dość oportunistycznie zadłużali się już po, bo to dużo wygodniej niż żyć wg posiadanych środków … ;-)

      • arek

        Lepiej zadluzac sie na nieruchomosc niz na IPhony lub inne dobra konsumpcyjne ktore traca na wartosci z szybkoscia swiatla. A wszystkich Frankowcow do jednego wora bym nie wrzucal.
        Ostatnio jest generalnie duzo atakow na osoby ktore braly kredyt na nieruchomosci (zwlaszcza Max Kolonko dal do wiwatu). A ja mimo wszystko nie rozumiem czemu przy racie kredytu mniejszej niz czynsz przez ostatnie 8 lat wynajem mialby byc bardziej korzystny. Byly niskie ceny, niskie marze to trzeba bylo brac. W ROI gdzie obecnie mieszkam marze bankowe siegaja 4% – to jest dopiero zlodziejstwo.
        Frankowicze sa do przodu na ratach ale z garbem dlugu. Ci z PLN mieli wsparcie Panstwa i garbu dlugu nie maja.

        Sam mam taki kredyt (mlody i glupi bylem) ale mieszkanie kupowalem po 2300/m. Bardziej od kursu franka boli mnie jak banki traktuja swoich klientow (czytaj niewolnikow).

  • [ja!]

    Eee tam… Moim zdaniem inflacja/deflacja bierze się z prostego liczenia płynności: masa pieniądza w obiegu × średnia szybkość tego pieniądza w obiegu.

    Ponieważ nikt nie ma wątpliwości, że rządy cały czas fałszują swoje papierowe waluty, to deflacja może wynikać jedynie z jeszcze szybszego przyspieszania obiegu. Gdzie się kryją te akceleratory prędkości? To jest najciekawsze w tym wszystkim pytanie! IMHO napędzają je głównie komputerowa gospodarka (HFT) i wciąż puchnący rynek derywatów. Na to brakuje gotówki, stąd deflacja.

    Tym samym generowana jest bańka na pieniądzu — wirtualne pieniądze w wirtualnej gospodarce to system wielce niestabilny, więc coraz mniejszy błąd ilościowy/w czasie może doprowadzać do coraz większych i szybszych kolapsów. Stąd mz. wciąż rośnie systemowe ryzyko finansowe — kiedyś to strzeli i to raczej niezbyt odległa perspektywa…

    Na początek wypadnie najsłabszy Murzynek z łódki, ale dzięki komputerowej gospodarce wirtualnego pieniądza efekt domina może zadziałać tak szybko, że polecą wszystkie Murzynki, jakby były powiązane liną, a pierwszy był co najmniej z ołowiu.

  • prezes

    „podwyżka stóp FED wzmocni dolara” Hahaha. Zlituj się pan panie cynik9, proszę. Ja prognozuję że nie podniosą, FED USA jest w narożniku, ale jeszcze daleko mu do rzucenia ręcznika, bardzo daleko. Można o nim powiedzieć wszystko ale z pewnością to nie jest banda idiotów. Prawdą jest że „elity click money” Zaskoczą świat, i to bardzo ale czym? To bardzo mała grupa ludzi i trudno przewidzieć ich następny krok, a są kreatywni. Ale na pewno nie podniosą stóp, chyba że swoje własne od ziemi. Zakładamy się panie Cynik?

    • dragonball

      “Ale na pewno nie podniosą stóp, chyba że swoje własne od ziemi.”
      to beda jak ten Jasio stali chyba na h..u.
      “Ja prognozuję że nie podniosą, FED USA jest w narożniku”
      I tu kolejna wtopa bo to co zrobia amerykanscy eskimosi jest dobre dla amerykanskich eskimosow a nie dla imigrantow miniacych sie obywatelami “land of freedom”. USA moze podniesc stopy tylko po to zeby dobic ostatecznie Europe. Tutaj nie ma sentymentow. Ludzie ktorzy rzadza na polnocnym kontynencie po drugiej stronie atlantyku moga pozwolic sobie na “collateral damage” jesli zechce im sie zepchnac UE do 3 ligi bo fakt ze juz dawno nie gra w 1 lidze to jest truizm.

      • prezes

        Proponował bym kolego studiowanie w szerszym (światowym) aspekcie tematu ubezwłasnowolnienia świata przez „elity of click money” Z główną bazą w USA.

    • Jarema

      No wlasnie, czy moze mi ktos wytlumaczyc jak USA beda splacac odsetki od dlugu jak podniosa stopy procentowe? Za duzo szumu ostatnio z tym podniesieniem stop, wszyscy o tym mowia wiec pewnie nic takiego sie nie wydarzy.

      • Ale nie więcej niż szumu z lamentowaniem jak będą spłacać… ;-) Federal funds rate jest obecnie 0.25%. Jak ją podniosą o 0.25% to co, taka katastrofa? Rentowność 10-y treasuries jest 2.1%. Niech skoczy do 2.5%. Dla 18 bil. długu oznacza to kilkadziesiąt mld więcej w kosztach obsługi. To też taka katastrofa?

        Pewne podwyżki – nikt nie twierdzi że znaczne – są IMO warunkowane politycznie i się bez nich nie obejdzie. {Prezes} przegra zakład… Owszem, spowodować mogą negatywną reakcję przyzwyczajonych do heroiny ZIRP rynków która tak przestraszy FED że ten się cofnie i ewentualnie przejdzie do QE4. Ale nie bez politycznej podkładki że próbował, do czego najpierw musi je podnieść…

    • zenek

      mogą podnieśc stopy choćby po to by przewrócić chiny czy Europę
      takie wstrząsy prędzej czy później roznosza się po świecie a cwaniaki z USA różnymi kontrposunięciami staja pierwsi na nogi

      tak samo było przy kryzysie 2.0
      wielki krach w USA, stopy do góry
      ameryka już dawno notuje wzrosty a europa dopiero po kilku latach zaczyna rozumieć ze trzeba sobie było dodrukować żeby PKB nie spadało