POPiS z zaciśniętymi zębami

No więc wszystko zgodnie z przewidywaniami… Pierwszą turę kolejnych wyborów w PL wygrał znowu POPiS,  i znowu ze znaczną przewagą nad resztą. Drugą  również wygra POPiS.    Nie docenialiśmy chyba jak nieboszczyk Kiszczak to wszystko sprytnie wykombinował trzydzieści lat temu.  A populacja do dzisiaj myśli że ma jakiś wybór.

Prezydent Duda wrócił z wycieczki do Waszyngtonu z najdroższym zdjęciem z POTUS-em jakie można sobie wyobrazić. Wystarczyło to jednak na odpowiednie  obniżenie jego notowań do poziomu gwarantującego przynajmniej drugą turę. Zawdzięcza to włazidupstwu hegemonowi czego najwidoczniej dość  zaczęła mieć nawet część wyborców PiS-u. Jak było do przewidzenia, hegemon i tym razem nie „zaproponował” podniesienia tematu roszczeń żydowskich i swojej antypolskiej ustawy 447. Ponownie więc prezydent Duda aktywnie milczał na ten newralgiczny dla kraju  temat który dominować będzie kolejną kadencję prezydenta RP. Za to sprowadził na kark narodowi dalszy kontyngent wojsk hegemona obiecując i tym razem pokrywać wszystkie tego koszty z państwowej kasy.

Pozostaje mieć tylko nadzieję że Angela Merkel nie ogarnia do końca dziejowej szansy jaką stwarza jej Trump wycofując „za karę”  z Niemiec swoje wojska okupacyjne za które dotychczas płacił. Odtąd koszty przerzuconych z Niemiec do Polski wojsk okupacyjnych pokrywać będzie Duda, ergo podatnik polski.  To, wraz z roszczeniami żydowskimi, sprawia że rację mógł mieć pan poseł Wilk mówiąc niedawno coś o „zaciśnięciu zębów i o głosowaniu na Trzaskowskiego” w drugiej turze. Spotkała go za to fala hejtu co jednak nie oznacza że nie mógł mieć racji.

Jest zrozumiałe że dla wielu ludzi uważających się za racjonalnych i zdrowych na umyśle głosowanie na nieudolnego prezydenta Warszawy,  tęczowego fanatyka o zapędach narcystycznych,  byłoby absolutną ostatecznością. Nie zmienia to jednak wyniku racjonalnej analizy która wskazuje na pewne plusy takiego wyboru. Pójdźmy nawet dalej – prezydent Duda wygląda bardziej sympatycznie i prawdopodobnie większość wyborców chętniej żyłaby w Polinie Dudy niż w Polinie Trzaskowskiego.

Tym niemniej Polska jest tego kto w niej rządzi, a rządzi w niej nie prezydent tylko PiS. Prezydent ma ograniczone prerogatywy. Jest zasadniczo „strażnikiem żyrandola” i na tym się jego władza kończy.  Dlatego też nie ma się co obawiać jakiejś tęczowej pandemii firmowanej przez prezydenta Trzaskowskiego, wbrew homo propagandzie dominującej jego kampanię wyborczą. Tęczowe piątki w szkołach owszem będą.  Powprowadzają je jednak lokalnie PO-owskie samorządy, tak aby miejscowa ludność poznała smak tego na kogo głosowała.  Nie jest to prerogatywa prezydenta który,  nawet gdyby chciał, to może sobie  co najwyżej poparadować w paradach równości.   Miejmy tylko nadzieję że w stroju bardziej raczej a nie mniej kompletnym.

Prezydent w Polsce ma jednak jedną istotną prerogatywę i jest nią  legislacyjne veto. Idący na pasku naczelnika państwa Duda nie robił z tego większego użytku, a tam gdzie zrobił to z niespecjalnym sensem. W rezultacie PiS miał władzę absolutną i niczym nie równoważoną, z oczywistymi przegięciami.  Z Trzaskowskim w roli prezydenta PiS tę władzę absolutną utraci  i będzie to dobre dla kraju.  W każdym razie będzie dużo lepsze od tego co było. Nie warto też dawać wiary PiS-owskim bajkom o totalnej obstrukcji jednej,  prezydenckiej  frakcji POPiS-u względem frakcji drugiej,  rządowej.   Istotą demokracji jest w końcu podział władzy,  nie jej koncentracja prowadząca do wynaturzeń.  Obstrukcja prezydenta wobec przynajmniej niektórych zapędów legislacyjnych samowładnego PiS-u byłaby pozytywna  i zmusiłaby rządzący PiS do zachowań bardziej demokratycznych.   Nic dziwnego że PiS to zwalcza strasząc rzekomym „paraliżem” państwa.

Powiedzmy sobie szczerze – czy to podatki, czy budżet, czy 447  –  nic w sejmowych głosowaniach obecnej kadencji nie wskazuje na jakiekolwiek merytoryczne różnice między frakcjami POPiS-u. Cała ta ustawka ze skakaniem sobie do oczu to obyczajowy sideshow dla gawiedzi.  Gdyby prezydent z innej frakcji POPiS-u  wybrał drogę  potencjalnego obstrukcjonizmu to najbardziej prawdopodobnym rezultatem tego byłaby rosnąca szansa na przedterminowe wybory parlamentarne. Byłby to pozytyw, dający suwerenowi realną szansę na dokonanie pewnych zmian w strukturze władzy.  Czy suweren,  bez wychodzenia na ulice,  wytrzyma inaczej trzy kolejne długie lata PiS-owskiej monokultury?  PiS jak diabeł święconej wody obawia się prezydentury Trzaskowskiego i właśnie dlatego sens może mieć  rozważenie „zaciśnięcia zębów” i  stosowne  zagłosowanie,   mimo zrozumiałej niechęci jaką tęczowy kandydat  wzbudza  u wielu.  Wybór między dżumą a cholerą? Ależ oczywiście! Ale ciągle jakiś wybór.

Na szczęście dla tych których mierzi sama idea kolejnego głosowania na  POPiS   i  nazywanie tego wyborem istnieje wybór dużo zdrowszy i mentalnie, i fizycznie  – urządzić sobie wcześniejsze wakacje a kolejne głosowanie na  POPiS olać.  Głos i tak żadnej zmiany nie przyniesie,   z możliwym wyjątkiem covida-19.

 

 

————————-
Dodane 3.07.2020

Karnowska gadzinówka wpolityce.pl płonie oburzeniem  na zagraniczną interwencję w polski proces wyborczy:

Nie płonęła jakoś jak Duda dostał widzenie z Trumpem w Waszyngtonie,  akurat  na parę dni przed wyborami.    A nie była to czasem zagraniczna interwencja  w polski proces wyborczy w czystej,  klasycznej formie?  Gdzie był wówczas strażnik czystości polskiego procesu wyborczego, red. Karnowski?

Jak Kalemu krowę ukraść to źle,  jak Kali ukraść…

30 Replies to “POPiS z zaciśniętymi zębami”

  1. No i juz po „wyborach”. Teraz czekamy na nowelizacje ustawy budzetowej. Na pewno bedzie mniamusna, a Pan Prezydent na pewno ja w podskokach podpisze.

    1. Do samego końca POPiS trzymał rzeczy w napięciu a na koniec wziął i zwyciężył raz jeszcze… 😉 Najlepszy komentarz wyborczy: Andrzej Duda zwyciężył wśród bezrobotnych! Trzaskowski przegrał bo nie kapnął się że musi zaoferować i bezrobotnym, i robotnym  po 1500+ i cześć.

      1. Teraz okreslenie „bezrobotny” to nobilitacja. Bo to gosciu, co sobie pozyje, a sie zmeczyc nie musi. Jezdnie u mnie w wiosce remontuja Ukraincy. Ukraincy obsluguja w barach i restauracjach, siedza na kasach, buduja domy. Polacy uzywaja zycia. No po prostu sielanka. Ciekawe tylko po co prezio jeszcze przed wyborami podpisal sie pod „tarcza antykryzysowa”, ktora daje sluzbie wieziennej mozliwosc razenia wiezniow pradem. Czyzby w planach bylo rozruszanie wysokim napieciem tej zasiedzialej, „arystokratycznej” czesci populacji? 😉

  2. osoba która rozumie złodziejski system podatkowy w PL a szczególnie opodatkowanie pracy tj zus pracodawcy+zus pracownika+pit a po pracy vat+akcyza+cło+inne opłaty / to netto zostaje 30-40%!/, progi podatkowe niezmieniane od 2008, niska kwota wolna od podatku dla zarabiających , dotacje dla firm, granty itp…… nie powinna głosować na mniejsze zło – na socjalistów nawet zaciskając zęby !! ….trzeba mieć godność

    1. Niestety, w drugiej turze nie ma innego wyjscia jak glosowac na socjalistow, bo nikt inny nie zostal. Jak zwykle wybor jest miedzy narodowymi socjalistami i socjalistami ponnadnarodowymi. Ja tym razem zrobie to co zwyklem praktykowac od wielu lat – zeby nikogo nie dyskryminowac, zaglosuje na wszystkich.

      Tej madrosci nauczylem sie posylajac dzieci do przedszkola. Jak dziecko bierze udzial w jakims konkursie, to nieodmiennie na koniec konkursu nagrody/medale/dyplomy dostaja nie tylko najlepsi, ale wszyscy uczestnicy, zeby nikomu nie bylo przykro. To ja tak robie ostatnio na wszystkich glosowaniach, na ktorych nieodmiennnie od kiedy siegam pamiecia ciagle musze wybierac mniejsze (ale zawsze socjalistyczne) zlo.

      1. POPiS znowu sam się wybrał wiec nie widzę sensu aprobowania tego wycieczką do lokalu wyborczego, nawet aby „wybierać” obu kandydatów… ;-( Jedyną różnicę jaką widzę między głosowaniem a nie głosowaniem jest covid-19 albo nie covid-19… Wybór należy do ciebie! 😀

        1. Roznica moze byc dramatyczna, jesli wiecej osob zrobi to samo co ja. Jesli 80% nie pojdzie na wybory, to media beda podspiewywac o niedojrzalym do demokracji i nieodpowiedzialnym spoleczenstwie. A co powiedza media, jak bedzie np. 80% frekwencji i z tego 60% niewaznych glosow?

          1. To argument z rodzaju rozpaczliwych. Za podobny uważam ten „głosuj na Dudę bo w drugiej kadencji będzie to inny Duda, mniej zależny od PiS.” 😉

          2. Bo sytuacja w gruncie rzeczy jest rozpaczliwa, a takie postepowanie wydaje mi sie jedyna mozliwa legalna forma protestu przeciwko tym wszystkim lemingom, ktore codziennie pytaja mnie, na kogo zamierzam glosowac i ktorym w pale sie nie miesci, ze oni niczym sie nie roznia, a ta cala szopka, ktora mozna ogladac wokol to zwykla technologia zarzadzania poprzez konflikt.

  3. https://eurobuildcee.com/news/45363-ponad-170-mln-zl-za-polnord
    Spółka giełdowa Polnord SA posiadająca ponad 100 hektarów działek budowlanych w dobrych lokalizacjach: Sopot (Haffnera), Gdańsk, Wilanów, kilkusetmilionowe wierzytelności od Miasta Stołecznego Warszawy, gdzie od 2017 roku rządziły fundusze PKO BP, PZU i BGK (tak, tak majątek państwowy)została w latach 2018-2019 celowo doprowadzona na skraj upadłości przez zarząd mianowany przez fundusze państwowe (w latach hossy deweloperskiej 2018-2019 w Polnordzie wstrzymano budowy i ograniczono sprzedaż mieszkań). W rezultacie spółka nie miała pieniędzy na spłatę zapadających pod koniec 2019 roku obligacji – oczywiście termin zapadalnosci obligacji był znany od chwili ich emisji, ale spółka zamiast zbyć część gruntów ogłosiła, że nie ma pieniędzy na spłatę wymagalnych obligacji i nagle pod koniec zeszłego roku znalazł się inwestor Cordia zarejestrowany na Węgrzech, ale jego własciciele (Gabor Futo) wszelkie dokumenty odnośnie koprporacyjne sygnują z Tel Aviv, no i udział w budowie synagogi w Budapeszcie:
    https://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3952226,00.html

    Walne zgromadzenie (gdzie rządzą fundusze Skarbu Państwa) przeprowadza emisję nowych akcji, ich liczba rośnie z 30 milionów na prawie 100 milionów) emisję obejmuje oczywiście Cordia po cenie 2,12 złotych (nominał to 2 złote, a ówczesna wartość księgowa to 10 złotych), wszystko za zgodą Zarządu i Rady Nadzorczej mianowanej przez OFE PZU, PKO BB i BGK i udział Cordii to ponad 65%, Cordia przeprowadza wezwanie pozostałych akcji po 3,50 złotych.
    I teraz clue – fundusze Skarbu Państwa , które po emisji nie mają już trzydziestu kilku procent, a tylko kilkanaście procent kapitału, zbywają na rzecz Cordii swoje akcje po 3,50 złotych – akcje nabyte około 9 lat temu po 13,50 złotych za sztukę.
    Fundusze Skarbu Państwa, zarządzanego przez rząd, w którym tak dużo się mówi o ochronie własności polskiej i renacjonalizacji oddają spółkę z takim zasobem gruntów i wierzytelnościami stwierdzonymi przez sądy administracyjne) firmie Cordia z Izraela.
    I teraz Cordia chwali sie, że na przejęciu Polnordu zarobiła 170 milionów złotych.
    Pytam się kto im na to pozwolił i gdzie ochrona polskiej własności.
    Podobna sytuacja dzieje się teraz na giełdowej spółce Radpol SA też przejmowanej przez izraelsko-amerykański fundusz Tar Heel Capital.

    —–
    MOD: jeszcze jak bym wiedział jak się to łączy z tematyką wpisu…

    1. Wyjaśniam…Niezależnie od tego,która z obu opcji rządzi i tak majątek państwowy jest sprzedawany za grosze obcym. Frazesy o tym, że teraz jest inaczej niż za PO… różnica jest taka, że teraz za grosze spółki które są coś warte są przejmowane przez kapitał z Izraela lub USA (przejęcie Robyga SA i wycofanie go z GPW, przejęcie FAM SA i wycofanie z GPW, to samo Polnord i niedługo Radpol). Problem polega na tym, że OFE należące do instytucji państwowych (PKO BP, PZU) czy same instytucje państwowe doprowadzają do złej sytacji danego podmiotu nawet w okresie hossy branżowej (hossa deweloperska w 2019 roku i zapaść Polnordu) i sprzedają akcje zakupione dużo drożej podmiotowi zewnętrznemu ze szkodą dla emerytów ( w przypadku Polnordu 170 milionów złotych zysku Cordii to tyle straty dla emerytów). Bo nic w tym złego, że ktoś ogłasza wezwanie i wycofuje spółkę z GPW. Ale wrogie przejęcie Polnordu za przyzwoleniem funduszy państwowych, na szkodę emerytów ? Zarząd Polnordu z nadania PKOBP i PZU dalej pracuje w Polnordzie, pozmieniały się stanowiska, ale ludzie zostali.

      1. A, teraz rozumiem. Ale problemem jest nie to że ktoś coś przejmuje ale to że ciemny naród wybrał sobie do rządzenia tego kogo wybrał i daje się trzymać za pysk. Co by nas obchodził Polnord czy Polsouth gdyby ciemne masy nie chciały wisieć na socjalizmie państwowych emerytur, obligatoryjnych składek na nie i na państwowym „inwestowaniu” poprzez obligatoryjne, państwowe oczywiście, fundusze?

        Co by kogo obchodziło co Żydzi przejmują i dlaczego, gdyby każdy otrzymał na rękę to co zarobi i inwestował nadwyżkę sam, na własną odpowiedzialność, i tam gdzie mu się żywnie podoba a nie obowiązkowo w przeżarte korupcją, zaściankowe struktury polskich przyjaciół króliczka. Giełdę w Wwie można spokojnie zamknąć, bez żadnych negatywnych reperkusji gospodarczych. Tu naprawdę wystarczy New York, Londyn i Frankfurt.

        1. A niby na jakiej podstawie wodnik ustalił że transakcja odbyła się po zaniżonych cenach? Rozumiem że jak Żydzi kupują to musi być po zaniżonych, więcej dowodów nie potrzeba? A jak Polacy coś kupią to oczywiście są biedni zawsze oszukani? Sorry ale nie kupuję tego jojczenia. I naprawdę renacjonalizacji nam jeszcze tu brakowało, ciągle ten mokry sen socjalistycznej sitwy – żeby się uwłaszczać w pełnym majestacie prawa (które to prawo się samemu stanowi i egzekwuje).

          1. Ciekawe że Żydzi trzymali się jakoś na dystans od wspaniałej okazji jaką mogło być przejęcie Condora przez Polaków, a ściśle mówiąc przez państwowy LOT… 😉 Dotychczas nie wiadomo ile kosztowało wyplątanie się z tej poronionej transakcji i kto za nią wisi… 😉

          2. Jojczenie? Wolne żarty.
            https://eurobuildcee.com/news/45363-ponad-170-mln-zl-za-polnord
            Tu właśnie jest dowód, że cena była zaniżona. Po trzech miesiącach od przejęcia księguje się zysk z przejęcia spółki w wysokosci 170 milionów. Żadne nadzwyczajne zdarzenia w tym okresie nie wystąpiły.
            Cytat:
            Kwota zysku Cordii będzie wynikała z różnicy pomiędzy wartością udziałów Cordii w Polnordzie (zgodną ze sprawozdaniem za pierwszy kwartał 2020 roku, którego publikacja przewidziana jest na 15 lipca) a kosztami transakcji, jakie poniosła Cordia – mówi Tomasz Łapiński, członek zarządu i dyrektor finansowy w Polnordzie.

            Dodatkowo teraz okazuje się, że Polnord może uzyskiwać zaległe odszkodowania, z wyegzekwowaniem których wcześniej był problem.
            https://stooq.pl/n/?f=1363292
            I nie żebym był zwolennikiem renacjonalizacji, ale taką wizję nam się obecnie serwuje (przejęcie Pekao, Aliora)

        2. No nie wiem, to co nowy właściciel księguje to już zupełnie inna sprawa, tak samo jego przyszłe zyski. Być może to wyraz jego sprawności biznesowej.

          Najważniejsze w tym jest to że za poprzedniego zarządu spółka nie bardzo sobie radziła i najwyraźniej nikt nie miał pomysłu jak ten biznes prowadzić, zwłaszcza że udało im się doprowadzić firmę do zapaści w okresie hossy – tylko powtarzam co wodnik napisał. Czyli nie żaden koń wyścigowy a zajeżdżona szkapa co nawet na mięso nie bardzo się nadaje (przywołując tu analogię do gospodarowania w stadninie w Janowie). Cena jest tylko odzwierciedleniem tego jak właściciel widział transakcję.
          Ale czemu Ciebie czy kogokolwiek to dziwi, nawet spółki nie do zajechania jak KGHM mogą w końcu nie udźwignąć takich zarządów.

          1. czemu Ciebie czy kogokolwiek to dziwi, nawet spółki nie do zajechania jak KGHM mogą końcu nie udźwignąć takich zarządów.

            Od czasu kiedy KGHM weszła w biznes maseczek higienicznych którymi zaczęła handlować poprzez mafię w min.zdrowia to nic już mnie nie dziwi… 😉
            A może tylko jednak rzecz – jak można się obruszać że obcy kapitał chce eksploatować polską miedź skoro polscy znajomi króliczka w zarządzie KGHM kierują spółkę w kierunku sprowadzania masek, podpasek czy czego tam więcej…

  4. Nikt nie może zrozumieć, że konfederacja nie chce obiecanek, konfitur tylko chce coś załatwic w Polsce. I to jest problem.
    Oczywiście szantarze moralne i takie tam niewiele zrobią. UPR i konfederacja od 25 lat dostaje baty, jest wysmiewana i ciągle gada to samo. Obniżyć podatki, wywalić urzędników i ustawy a jak ue bedzie wierzgać to wywalić ue.
    Tym ludziom po prostu wolnosc nie mieści się w głowie. I tak widze te całą kampanię.

  5. Przypomne tylko, ze cala ta szopka to raczej plebiscyt, albo konkurs pieknosci, niz wybory, poniewaz od daty I tury do 6 sierpnia, gdy kończy się kadencja Andrzeja Dudy, pozostało 40 dni. A zgodnie z konstytucją „wybory Prezydenta zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta” (art. 128 ust. 2 konstytucji). Mamy więc 35 dni spóźnienia. Ale tym razem broniąca konstytucji PO dogadała się z naruszającym konstytucję PiS, że naruszą ją razem. Do koalicji PO–PiS dołączyło także Razem z Wiosną i SLD. Obawiam sie, ze jak PAD przegra w II turze, to znowu padnie komenda „anuluj, bo przegramy”, czy jakos tak.

  6. „Gdyby wybory miały coś zmienić, zostałyby zakazane”. Ten cytat to tak dla pamięci dla tych, którzy marnują energię na rozważanie różnych opcji!!!

  7. POPiS do zludzenia przypomina wewnatrzpartyjne koterie w dawnej PZPR, czyli Natolinczykow i Pulawian. Jedna frakcja zdominowana byla przez Eskimosow, druga instrumentalnie podpierala sie ideologia narodowa. W tej chwili wyglada na to, ze PiS instrumentalnie traktuje polski nacjonalizm, a druga frakcja poslusznie wykonuje teczowe postulaty swiatowej eskimosokomuny. Czy jednak ta przyjazn nie staje sie corac bardziej szorstka?
    Wyglada na to, ze w podobnym ukladzie wladzy w USA zaczely nastepowac tarcia. Nie znam tego kraju, wiec nie wiem, czy i na ile te doniesienia sa prawdziwe, ale jesli amerykanskie elity narodowe zrobilyby u siebie porzadek z eskimosokomuna, to moze i w Polsce obie frakcje wzielyby sie za lby dajac szanse jakiejs trzeciej sile, ktorej na razie niestety na polskiej scenie politycznej nie widac.

    1. jesli amerykanskie elity narodowe zrobilyby u siebie porzadek z eskimosokomuna

      Wishful thinking. Nie uwierzę za 1¢ w żaden spontaniczny ruch protestu, obalanie pomników czy ten cyrk z BLM zanim tłum nie zacznie spontanicznie demolować banków a paru banksterów nie wyskoczy z wyższych pięter na Manhattanie. Bardzo efektywny test na wiarygodność prawdziwego ruchu protestu…

      1. Z materialu w Kresach wynika, ze spontaniczny to on raczej nie jest, a wrecz przeciwnie, wspierany przez Trumpa i najprawdopodobniej stojace za nim amerykanskie klany. Tez jednak wcale nie jestem przekonany, czy teatr, ktory ogladamy to nie bedzie cos w rodzaju transformacji ustrojowej Kiszczaka, tylko przeprowadzonej na skale globalna…

    1. Aby wygrać wybory nie potrzeba dłużej staroświeckiego fałszowania. Wystarczy wynająć Cambridge Analytica, agenturę Mossadu o której dziwnie słuch potem zaginął a która pomagała w ostatniej kampanii prezydenckiej… 😉

  8. Strasznym jest iz MUSZE sie zgodzic z jakies 90% powyzszego wpisu(nad pozostalymi 10% rozpisywal sie nie bede bo i po co?).Na Trzaska nigdy ale Duda tez nie-zaden z tych ……… i ………. mojego glosu nie dostanie.

Comments are closed.