Gaza i Gaz

Czyszczenie Gazy z Palestyńczyków, z gazem w tle.   Przez półtora roku media w krajach zwasalizowanych przez hegemona dowodziły że Rosja na Ukrainie nie robi niczego innego poza bombardowaniem ludności cywilnej. Aż tu nagle w Gazie Izrael zademonstrował światu jak wygląda prawdziwa eksterminacja ludności cywilnej przez uzbrojoną po zęby armię. W ciągu tygodnia operacji Izraelici wymordowali więcej palestyńskich cywili w Gazie niż Rosja cywili ukraińskich przez cały czas trwania SMO.

To co wolno podkreślać w mediach, a nawet trzeba, to to że Izrael ma „prawo do samoobrony”. Pewnie i ma, nikt tego nie kwestionuje. Tyle że nie wolno pytać ile tysięcy Palestyńczyków musi jeszcze wymordować w ramach tego prawa. Czy dwa miliony mieszkańców Gazy wystarczy? W końcu egzekwując swoje prawo do samoobrony Niemcy wymordowali w Powstaniu Warszawskim 200 tys. cywili. Wymordowaliby pewnie i więcej, ale von dem Bach Zelewski, kierujący akcją, musiał oszczędzać amunicję. Izrael nie ma tego typu ograniczeń bo ubytki hegemon uzupełnia mu na bieżąco.

Największą zaś anatemą  na zachodzie jest kwestionowanie czy rzeczywiście chodzi o Hamas. Każdy przecież wie że Hamas jest zły i że musi ponieść zasłużoną… i tak dalej.  Niewykluczone że pewne bojówki Hamas  ciągle w Gazie dzaiałają.  Ale jak może chodzić o Hamas skoro dowództwo Hamasu ulokowało się bezpiecznie w Katarze, tuż pod nosem wysuniętej siedziby United States Central Command i siedziby United States Air Forces Central Command, a na dodatek także  Expeditionary Air Group RAF. Czy po obróceniu w gruzy Gazy  Izrael zacznie zatem bombardować Katar? Bo jeśli nie to walka z Hamasem, tak jak z mityczną Al Kaidą dwie dekady wcześniej, będzie tym samym – propagandową walką z cieniem odciągającym jedynie uwagę od tego o co naprawdę chodzi.

A chodzi o to że dotychczasowa skala destrukcji Gazy zdaje się wskazywać na to iż pod pretekstem prawa do samoobrony Izrael metodycznie realizuje program całkowitej depopulacji tej palestyńskiej enklawy. Hekatomba dwóch milionów Palestyńczyków nawet dla zachodnich hipokrytów odbywających pielgrzymki solidarności do Izraela byłaby prawdopodobnie trudna do przełknięcia. Społeczeństwa zachodnie są w większości pro-palestyńskie. Co jednak gdy po wyrżnięciu, dajmy na to, jednej czwartej mieszkańców Gazy Izrael wspaniałomyślnie oszczędzi resztę, polecając jej aby się grzecznie spakowała i wyemigrowała won?

Oczywiście do EU. Przecież wir schaffen das, czyż nie? EU przyjęła już w końcu miliony murzynów szukających tu socjału, Ukraińców,  Azjatów. Jaki to w końcu problem dorzucić jeszcze parę milionów Palestyńczyków? Czy wyjdzie jakiś Sunak czy Scholtz i zaprotestuje, ryzykując etykietkę antysemity i narażając się hegemonowi?

Odnieść można wrażenie że im dłużej trwa ludobójstwo w Gazie, odciętej od prądu, wody i żywności, tym bardziej rzecz wygląda na zaplanowaną operację „false flag”, pokrewną zamachowi 911. Wówczas też wszystko zaczęło się odrażającym aktem terroru którego ofiary szły w tysiące. I tu i tam arabscy terroryści byli autentyczni. I tu i tam ktoś dobrze wiedział że zbrodnia tej skali wywołać musi falę słusznego gniewu społeczeństw i pragnienie rewanżu. I się nie pomylił. I tu i tam państwo obiecało straszliwy rewanż całą swoją mocą i przeszło do działania. Tyle że i tu i tam działania te były całkiem nieproporcjonalne i dalekie od wymierzania sprawiedliwości komukolwiek.  Zdumiewającym zbiegiem okoliczności w wyniku tych działań hegemon,  swoimi środkami, w ciągu kilku lat zlikwidował po kolei wszystkie państwa wrogie Izraelowi. Jedynie na Iran nie starczyło mu czasu.

Być może dojdzie do poprawki tym razem. Izrael w każdym razie, pod mottem „prawa do samoobrony”, otrzymał od zachodu card blanche aby zlikwidować ostatecznie przeszkadzający mu żywioł palestyński. Realizuje tym wreszcie ideę „dwóch państw obok siebie” – tyle że ludność jednego z nich prewencyjnie wyrżyna na pniu,  przy pełnej aprobacie kompletnie zdurniałej EU.  Zdurniałej ponieważ nie łapie ona iż resztę mieszkańców Gazy Izrael jej podeśle w kolejnej fali emigracyjnej. Regionalne reżimy arabskie są na to zbyt ostrożne i  zbyt sprytne.  Uwolniony zaś od palestyńskiego problemu Izrael będzie mógł nie tylko „powrócić” na tereny bibilijne ale także zgarnąć bonus o którym nawet Biblia nie miała pojęcia.

Jak podmorskie  złoża gazu akurat naprzeciw Gazy.

20 Replies to “Gaza i Gaz”

  1. Na odpowiedź, kto był „zamawiającym” usługę Hamasu, przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Gaz na szelfie palestyńskim jest chyba tylko jednym z elementów partii szachów na wielu graczy. Jeśli zamawiającym był „hegemon” do spółki z Anglikami to raczej nie uwzględnili wszystkich dodatkowych czynników ryzyka, które wyniknęły z zaistniałej sytuacji. Prawdę mówiąc od jakiegoś czasu u nich z planowaniem strategicznym rzeczy mają się nie najlepiej. Bez mała 30 letni okres totalnego „pax americana” i „końca historii” oderwał ich od dynamicznie zmieniającej się geopolitycznej rzeczywistości. Chętnych skorzystać z gratisowo rozpalonego grilla aby dorzucić swój szaszłyczek czy kiełbaskę jest kilku. Oprócz poszkodowanych Palestyńczyków, nie najlepiej na całej awanturze wyjdzie sam Izrael oraz kraje UE. Beneficjentami będzie Turcja, Iran, Rosja z Chinami oraz kraje arabskie, którym od dłuższego czasu już ciąży za bardzo nadmierna troska i nadopiekuńczość „tatusia zza oceanu”, a nie mają na razie na tyle samozaparcia i odwagi, żeby powiedzieć mu jedno słowo wy….

    1. kto był „zamawiającym” usługę Hamasu

      Ktokolwiek by im nie był, zostawił te same odciski palców co 911… ;-D

  2. Mam wrażenie, że wszystko idzie zgodnie z planem szefostwa Hamasu. Październikowy atak Hamasu był zbyt silny, żeby pozostał bez odpowiedzi a zbyt słaby, żeby rzeczywiście zniszczyć Izrael czy zmusić go do jakichkolwiek ustępstw. Wniosek jest prosty: ten atak miał sprowokować odwet.
    Atak Hamasu był bardzo brutalny i skierowany głównie przeciwko cywilom. Ale media tego nie pokazały. Mieliśmy informacje, że w którymś kibucu terroryści zamordowali 40 dzieci okrutnie, na pokaz. Ale tylko informacje tekstowe, media nie pokazały zdjęć ani nagrań. W mediach głównych pojawiło się mało materiałów wprost pokazujących okrucieństwo Hamasu.
    Za to teraz mamy mnóstwo materiałów ze szpitali w bombardowanej Gazie. W światowej opinii publicznej to Izrael teraz jest widziany jako ten zły. Izrael ponosi straty wizerunkowo-propagandowe, co bardzo negatywnie odbija się już na stosunkach politycznych Izraela nawet z tradycyjnie mu przychylnymi krajami jak USA, Francja i Brytania, negatywnie odbija się na zagranicznych interesach izraelskich firm i na sytuacji diaspory żydowskiej w wielu krajach.
    Izrael ponosi wielkie koszty w postaci zużywanej amunicji, paliwa itp, w postaci strat gospodarczych, bo w małym przecież kraju setki tysięcy ludzi oderwano od pracy i zaangażowano w wojnę.
    Oczywiście Hamas też ponosi teraz straty. Ale po zakończeniu walk Hamas sto razy łatwiej odrobi swoje straty niż Izrael swoje, zwłaszcza że Hamas dostanie wsparcie od środowisk islamskich chcących zemsty na Izraelu za masakrę Gazy. Że cywile w Gazie giną władz Izraela nie wzrusza. A poza tym Strefa Gazy cały czas jest częścią izraela i izrael cały czas mógł tam wydobywać gaz. nie potrzebował do tego żadnej wojny. pozdrawiam

    1. Strefa Gazy cały czas jest częścią izraela i izrael cały czas mógł tam wydobywać gaz. nie potrzebował do tego żadnej wojny.

      W tym właśnie cały witz – powstanie państwa palestyńskiego z Gazą i z (żywymi) Palestyńczykami w środku pozbawiłoby Izrael tej możliwości. Stąd pomysł aneksji Gazy, bez Palestyńczyków.

      1. czy znana była jakaś data powstania państwa Palestyńskiego? dodam jeszcze brak zdefiniowanego śmiertelnego zagrożenia dla istnienia państwa izrael jakim jest porozumienie szyitów z sunnitami. porozumienie zawarte przy współudziale dyplomacji chińskiej. tego się nie da pominąć. izrael został wepchnięty w spiralę przemocy z której nie ma wyjścia.

        1. Z tym brakiem wyjścia to przesadzasz. Wystarczy, że FEDowi się całkiem zepsuje maszynka do drukowania forsy. Na dobry początek bliskowschodnich negocjacji pokojowych można by wywalic tego ministra od jądrowego bombardowania Gazy i tuż po nim tego od palestyńskich zwierząt, które trzeba odpowiednio traktować. Wcale się nie dziwię, że przy rządzie złożonym z takich ministrów Izrael ma ciągle problemy z wpadaniem w spirale przemocy.

          1. Palestyńczycy nie są istotami ludzkimi, nie zasługują aby żyć, nie są niczym większym od zwierząt. ~ wiceminister do spraw związków religijnych, wiceminister obrony Izraela Eli Ben Dahan.

            Nasza rasa jest rasą panów. Na tej planecie to my jesteśmy bogami. Różnimy się od gorszych ras w takim samym stopniu w jakim różnimy się od insektów. Faktycznie porównując je do naszej rasy, inne rasy to bestie i zwierzęta, bydło w najlepszym przypadku. Inne rasy są uważane jako ludzkie odchody. Naszym przeznaczeniem jest rządzenie ponad niższymi rasami. Nasze ziemskie królestwo będzie rządzone poprzez naszych liderów za pomocą rózgi żelaznej. Masy będą lizać nasze stopy i służyć nam jako nasi niewolnicy. Palestyńczycy są zwierzętami na dwóch nogach. ~ szósty wicepremier Izraela, Menachem Begin, laureat „pokojowej nagrody Nobla. Menachem Begin to w rzeczywistości Mieczysław Biegun

            Problemem Izraela jest to że zostali mentalnie w latach 50-ych XX wieku. Hamas, hezbollah to problemy wtórne wytworzone przez postawę Izraela wynikającą wprost ze stanu psychicznego. Co do logiki to działa to mniej więcej tak – wcześniej, po rzucaniu w żołnierzy izraelskich kamieniami, zaczęli strzelać nastolatkom w kolana żeby odstraszyć, ale okazuje się, że opór wzrósł, więc zamiast strzelać z broni ręcznej, podciągnęli artylerię. Przecież to będzie tylko nasilać opór – męczenników będzie coraz więcej. Obecna sytuacja jest jedynie konsekwencją takiego właśnie reagowania w przeszłości Problem w tym, że jak się już wejdzie na ten poziom myślenia, to bardzo trudno jest z niego wyjść. Izrael musi odpowiadać na każdą prowokację siłą bo każda inna jest uznawana za słabość.

          2. Tyle, że Izrael jest tylko pionkiem stworzonym przez, bogatych zachodnich Żydów z wschodnioeuropejskiej biedoty i w razie konieczności zostanie zwyczajnie poświęcony tak samo, jak wschodnioeuropejska żydowska biedota została poświęcona podczas WWII. Czy w Izraelu ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, że są tylko mięsem armatnim?

          3. @TJŁ
            'Tyle, że Izrael jest tylko pionkiem stworzonym przez, bogatych zachodnich Żydów z wschodnioeuropejskiej biedoty’

            Trochę nie do końca się zgodzę. Warto przypomnieć wypowiedź pierwszego premiera Izraela na temat ocalalych z holokaust 'Jedna palestyńska koza jest więcej warta niż wszyscy którzy ocaleli’. Ten pan swoją drogą był posłem na sejm IIRP. Inne plemię osiedliło się w Palestynie.

            Jakiś rok temu oglądałem wywiad Joe rogana z Rogerem Watersem. Opowiadał jak to został antysemitą, zwiedził Izrael i później opowiedział jak palestynczycy są tam traktowani. Mniejsza o resztę ale najważniejsze chyba co powiedział wtedy to, że w Izraelu jest stronnictwo które po cichu chce dozbroić palestynczykow by później w trakcie ich powstania wyrżnąć ich wszystkich za jednym razem. Efekty widzimy obecnie.

  3. Takie posunięcie że strony Turcji miałoby sens, gdyby Turcja koordynowała swoją politykę z blokiem antyzachodnim. A to chyba aż tak daleko nie zaszło.

    1. „Czy w Izraelu ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, że są tylko mięsem armatnim? ”

      Nie, społeczeństwo Izraela nie wie i nie chce wiedzieć jak bardzo jest manipulowane. Dlaczego? Jaki byłby twój obraz świata gdybyś codziennie słuchał ze jesteś narodem wybranym i solą tej ziemi? Gdybyś był przyzwyczajony do bezkarności za swoje zbrodnie? Mógł rzucać oskarżenia o antysemityzm każdemu, wszędzie i kiedy tylko masz ku temu możliwość?

      Przez kogo jest wepchnięte w spiralę przemocy? Przez……Chiny. Doprowadzenie do porozumienia pomiędzy Iranem a Arabią Saudyjską postawiło Jerozolimę w skrajnie niekorzystnym położeniu strategicznym. Izrael musiał odpowiedzieć. Tylko czekał na odpowiedni pretekst. (izraelski wywiad wiedział co się szykuje) A teraz próbuje wciągnąć do wojny USA. Bo wie że sam z Arabami nie wygra. Uwikłanie Amerykanów w kolejną wojnę jest w interesie Rosji, Iranu i Chin.

      Jeżeli Waszyngton pójdzie na wojnę, to już nie będzie miał sił, środków i chęci na Obronę Tajwanu
      W planie gen Gierasimowa jest wywołanie masowej emigracji do europy gdzie uchodźcy pogłębią podziały, kryzys gospodarczy i przyspieszą upadek antykultury zachodu.
      Iran za jednym razem pokona „dwóch szatanów” i stanie się niekwestionowanym liderem Bliskiego Wschodu

      1. Uszedł twojej uwadze drobny fakt związany z wysiłkami dyplomacji amerykańskiej, mającej za zadanie uregulowanie stosunków dyplomatycznych między Arabią Saudyjską i Izraelem, a które były na finalnym etapie i w najbliższym czasie miało nastąpić podpisanie porozumienia. Coś w stylu jakie podpisał Sadat ze strony Egiptu z Izraelem. Działania Hamasu zniweczyły na długie lata takie porozumienie.
        W ciągu najbliższego roku Waszyngton na żadną wojnę raczej oficjalnie nie pójdzie, bo już w tej chwili zaczyna mu powoli brakować środków i możliwości technicznych na prowadzenie dwóch bardzo intensywnych konfliktów jedocześnie.

        1. Jak sam stwierdziłeś atak Hamasu zniweczył wysiłki amerykańskie na finalnym etapie. Przypadek? Taki sam jak to że akcja palestyńskich bojowników zaplanowana była na 7-ego października, dokładnie w dniu urodzin prezydenta Rosji Putina. Lepszego Prezentu nie mógł sobie „wymarzyć”
          Hamas zniszczył amerykańską politykę bliskowschodnią prowadzoną od lat i na lata do przodu. Czy USA wejdą w wojnę to akurat nie od nich zależy, a od postawy Iranu (Hezbollachu). „Partia Boga” włączy się „w odpowiednim momencie, ale nie za wcześnie”, zwlekają z eskalacją czekając na odpowiednio wysoki poziom sprzeciwu wobec Izraela w różnych krajach, – przyznają to nawet analitycy w Jerozolimie. Jeżeli byt państwa położonego w Palestynie będzie zagrożony to żydowskie lobby w ameryce zrobi wszystko aby pomóc sojusznika na bliskim wschodzie. Prawdopodobnie nie będą mieli wyjścia. Na co najlepszym dowodem jest wysłanie lotniskowców w rejon zagrożony konfliktem
          Po masakrze cywili w Gazie jakakolwiek normalizacja stosunków z „małym szatanem” przez państwa arabskie nie będzie możliwa”

          1. No właśnie ciekawe, czy „zrobi wszystko”, czy jednak nie wszystko i uzna, że Tajwan ważniejszy.

  4. W obecnej sytuacji ciekawią mnie dwie rzeczy. Czy Polska wreszcie zmądrzeje i zacznie trzymać sztamę z Rosją i Białorusią, wypinając się na to skretyniale unijne towarzycho i czy Iran w najbliższym czasie przeprowadzi próbę jądrową.

    1. Warto też śledzic Turcję. Jesli oni wejdą jak rozjemcy ws Gazy to można inaczej spojrzeć na ruchy Erdogana.
      https://www.youtube.com/watch?v=zDEidX9S-fU&t=8s
      Zdaje sie powtórka z historii będzie odtwarzana.
      I ten cały Hamas, cały czas był wspierany przez Izrael.
      https://www.washingtonpost.com/news/worldviews/wp/2014/07/30/how-israel-helped-create-hamas/
      A zamachy na członków Hamasu były pewnie na tych, co nie byli agentami Mossadu.
      Ciekawe jak to się skończy.

      1. Myślę że ruchy Erdogana to czysty PR. Doświadczony polityk czyta nastroje społeczne i zręcznie dobiera treść przekazu ale ściśle nie robi nic. A mógłby przynajmniej przyciąć dostawy ropy do Izraela… przynajmniej pro forma.

        1. Czysty PR może?
          Ale symbolika jest aż nadto widoczna. Sultan Abdulhamid II który grób odwiedza Erdogan, był oskarżany o tyranię i przedstawiany jako władca z problemami psychicznymi, któremu brakowało niezbędnych umiejętności do rządzenia państwem. Tą narrację pompują Anglicy, jak dziś poprzez finansowanie radia Biełsat o Łukaszence. Erdogan widać ma swoją wizję odbudowy Imperium Osmańskiego.
          Warto przypomnieć Edouarda Jorrisa, ormiańskiego partyzanta, który próbował zabić sułtana na oczach Hamidiyówe Camii (meczet Yıldız) w 1905 roku. Kiedy sułtan miał opuścić meczet po piątkowych modlitwach, zatrzymał się i zaczął rozmawiać z szejkiem al-Islamem – krótka rozmowa, która ostatecznie uratowała go przed zamachem. W tym momencie wybuchła bomba czasowa. Na szczęście sułtan przeżył, ale w wyniku zamachu zginęło 26 osób, a 58 zostało rannych.
          Nie ma przypadków. Anglicy byli pierwsi do podziału Turcji nie trzeba chyba przypominać i pompowali Ormian. Turcy Ormianom zrobili ludobójstwo.
          Niemiecki wywiad wspomagał Ataturka po cichu, który przetłumaczył na język turecki podręczniki szkolenia niemieckiej piechoty. U nas Niemcy użyli Ukraińców, co skończyło sie Wołyniem.
          Każdy coś próbuje odbudowywać, a my do wszystkiego dopłacamy.

    2. Na zmądrzenie „nierządu” Polski bym nie liczył. Hegemon nie pozwala, a jak widać po „wybrańcach narodu” – przekracza to i tak ich poziom intelektualny.

Comments are closed.