Teorie spiskowe i spiski

Nie wierzymy w 2GR w teorie spiskowe. Nic z tych rzeczy! A co ze spiskami które przekraczają już fazę teorii stając się praktyką? O, to proszę państwa to już całkiem inna sprawa… ;-)

Kto wie czy cały spisek wyszczepiania populacji globu CZYMŚ nie należy już do tej kategorii. Staje się to tym bardziej ewidentne im bardziej brutalna staje się presja rządów na wyszczepienie pozostałej jeszcze części populacji podczas gdy „szczepionkowa” narracja sypie się na naszych oczach.  Do skonfrontowanych z faktami populacji powoli zaczyna docierać że padły ofiarą oszustwa co objawia się w agresji przeciwko tym współobywatelom którzy się przed nim uchronili. Fakty wskazują  że wstrzykiwana masom substancja z pandemią  może nie mieć wiele wspólnego, poza tym oczywiście że był to dobry pretekst do zapoczątkowania całej akcji.

Główny jej wynik to na razie masy NOP-ów i wiele zgonów na „szczepionkę” ludzi których szansa na zejście z powodu covida była rzędu kilku zer po przecinku. „Szczepionki” miały przeciwdziałać zakażeniom i położyć w ten sposób kres pandemii. Taki był ich zbożny cel przed rokiem i tak je początkowo opakowywano. Powrót do normalności! Pamięta to jeszcze ktoś? Teraz okazuje się to bujdą na resorach. Eksperymentalne „szczepionki” za które producenci nie ponoszą żadnej odpowiedzialności nie chronią  ani przed zakażeniem, ani przed transmisją wirusa. Co więcej, mnożą się przypuszczenia że właśnie zaszczepieni mogą być „superspreaders”, to jest przekazywać wirus otoczeniu szczególnie obficie. Wg innych przypuszczeń masowe wyszczepianie całych populacji, w odróżnieniu od jedynie grup szczególnie zagrożonych,  jeśli czynione jest już w czasie trwania pandemii wirusa przez zakażeniem którym szczepionka ma chronić,  jest błędem. Sprzyja mianowicie szybkim mutacjom wirusa prowadząc do pojawienia się  szczególnie  zjadliwych odmian i  może prowadzić do  zjawiska immune escape.   Potwierdzać to zdaje się  nowy wariant korona wirusa omikron.

O bankructwie narracji szczepionkowej w zwalczaniu pandemii świadczy fakt że w wielu krajach świadectwo szczepienia, mimo że oficjalnie wymagane, władz zupełnie nie interesuje. Wymagają one przede wszystkim negatywnego wyniku testu od wszystkich, łącznie z „w pełni” wyszczepionymi. W Szwajcarii, Belgii i innych krajach osoba wjeżdzająca musi, niezależnie od wyszczepienia,  wykazać się dwoma negatywnymi testami. Jeden z nich wykonany w kraju skąd wyjechała, a drugi w parę dni po przyjeździe.  Jest to postępowanie racjonalne ale nie tak chyba szczepionkowy „powrót do normalności” miał wyglądać? To po co w takim razie jeszcze zmuszać ludzi do szczepień i wciągać w to szaleństwo w dodatku dzieci dla których covid żadnym zagrożeniem nie jest? Komuś najwyraźniej zależy na samym akcie wstrzyknięcia całej populacji CZEGOŚ,  bez większego związku z pandemią i wirusem.

Wariactwo szczepionkowe trwa więc w najlepsze, a media masowo tłumią głosy sprzeciwu. Nie dalej jak parę miesięcy temu Fauci i jego sponsorzy z Big Pharmy podrzucili mediom temat rzekomej „epidemii niewyszczepionych” – może ktoś pamięta. „Wina” nieszczepionych sprowadzała się do tego że nie dali sobie TEGO wstrzyknąć, w odróżnieniu od reszty. W Polsce Niedzielski łgał że tylko nieszczepieni umierają na covid. Teraz nawet ta narracja się zmienia. W szeregu krajów wyszczepieni już zaczynają przeważać nad nieszczepionymi wśród osób hospitalizowanych i wśród przypadków śmiertelnych. W Gibraltarze mamy lawinowy przyrost zachorowań co musi być kuriozalną „pandemią wyszczepionych”, bo nieszczepionych już tam w ogóle nie ma. To też „powrót do normalności”?

Nawet jeśli szczepienie sprzyja łagodniejszemu przejściu choroby to nie jest biznesem rządu aby wolnych ludzi uszczęśliwiać na siłę i zmuszać do przyjęcia CZEGOŚ. Tymczasem owładnięte zagadkowym szałem szczepionkowym kraje intensyfikują jedynie pro-szczepionkową propagandę. Ojczyzna Hitlera powraca w ślady swojego znanego rodaka jako pierwsza wprowadzając zamordyzm powszechnego obowiązku  szczepień. Inni koryfeusze wolności i swobód obywatelskich też takie kroki rozważają. Zagadką jest że nikt nie mówi o obowiązkowym wyszczepianiu populacji na przykład na grypę, schorzenie często o większej śmiertelności niż covid. Najwyraźniej coś innego musi być na rzeczy.

Sypiąca się narracja pro-szczepionkowa zaczyna w międzyczasie nabywać cech farsy co ją dodatkowo ośmiesza. W UK zaczynają wyszczepiać   czwartą dawką szczepionki w ciągu jednego roku. Czasu między dawką drugą i trzecią  było pół roku. Między trzecią a czwartą jest teraz trzy miesiące. Jeśli tak dalej pójdzie to populacja UK będzie zmuszona odwiedzać punkty szczepień częściej niż  supermarket! Dzieje się to wszystko w kraju wyszczepionym w 70% i w którym ponad 80 procent wszystkich hospitalizowanych i umierających z powodu covid-19 to w pełni wyszczepieni, nieraz nawet trzema dawkami.

No więc czy to jeszcze teoria spiskowa? Czy może już spisek?


dodane: 5.12.21  –  staram się wyłożyć jak krowie na łące ale do niektórych ciągle nie trafia:

Wyszczepienie nie ma żadnego przełożenia na zarażanie innych. Gdyby miało byłoby dawno po pandemii.

Zaszczepieni zakażają w większym stopniu niż nieszczepieni. Jeśli nieszczepieni mają płacić za swoje leczenie to  wyszczepieni powinni płacić za leczenie tych których zarazili. Ciekawe kto by lepiej na tym wyszedł… :-D

76 Replies to “Teorie spiskowe i spiski”

  1. Dzien dobry,

    Polecam obejrzeć taki oto film

    MONOPOLY – Who owns the world?
    https://rumble.com/vn7lf5-monopoly-who-owns-the-world-must-see.html

    tutaj z polskimi napisami
    MONOPOLY – Kto rządzi światem? (Napisy PL)
    https://www.cda.pl/video/888439854

    i tak z ciekawosci zrobilem reaserch na https://finance.yahoo.com/
    Polski Koncern Naftowy ORLEN Spólka Akcyjna (PKN.WA) zakladka Holders: Vanguard
    KGHM Polska Miedz S.A. (KGH.WA) rowniez Vanguard
    Bank Polska Kasa Opieki S.A -> Vanguard
    Cyfrowy Polsat S.A. -> Vanguard
    https://finance.yahoo.com/quote/CPS.WA/holders?p=CPS.WA
    itd….

    zyjemy w matixie

    inna ciekawostka na amazon dotyczaca Omikrona
    https://www.amazon.com/UNDERSTANDING-OMICRON-VARIANT-Questions-Informed/dp/B09MYL7R13/ref=sr_1_2?crid=34LK6FG1G1TER&keywords=understanding+omicron+variant&qid=1640018866&sprefix=omikron+varian%2Caps%2C261&sr=8-2

    ksiazka UNDERSTANDING OMICRON VARIANT Dr Theresa Bishop
    zobaczcie na komentarze, ksiazka zostala napisana w 2020r. Matrix sie popsul czy jak?

    pozdrawiam

  2. Co dokładnie Szwajcaria przegłosowała w refrendum, w ramach „paszportów szczepionkowych”?

    1. Referendum było na temat rządowej polityki covidowej i większość (~66%) poparcia jej udzieliła. A że jej częścią są paszporty covidowe więc one zostają. Zadecydowały względy turystyczne – bez paszportów podróże po Europie a zwłaszcza ruch turystyczny do Szwajcarii i dochody tutejszego sektora turystycznego by ucierpiały.

      Osobiście uważam że sama idea paszportu covidowego ma pewnien sens. To co sensu nie ma to włączanie do niego szczepionek. Paszport powinien być jedynie świadectwem przebytego zakażenia (i obecności przeciwciał) lub negatywnego testu.

      1. tylko dlaczego tzw paszport ma się ograniczać tylko do ciovid i dziwnych testów? kiedys funkcjonowało cos takiego jak ksiazeczka zdrowia, gdzie wszytskie choroby które przeszełdłeś były opisane! nie po to oczywiscie by stygmatyzować lub czegoś zakazywać w zależnosci od tego co tam było napisane ale by byłą dostępna cała historia zdrowia danej osoby. ale mamy już XXI wiek wiec zrezygnowano dawno z tego pomysłu

        1. Podejrzewam że książeczki zdrowia wszyscy już mają od dawna w elektronicznej formie, czy tego chcą czy nie chcą. Co najwyżej nie bardzo tylko wypada ujawniać to petentom… ;-)

          1. W tzw. Internetowym Koncie Pacjenta kazdy moze sobie obejrzec swoja historie zdrowotna: odbyte wizyty, przepisane leki, koszt refundacji poniesiony przez NFZ, przyjete szczepienia itp. Sa tam dane od 2013 roku. NFZ stworzyl takie konta nie pytajac sie ludzi o zdanie. Teraz nawet trzeba de facto obowiazkowo z tego systemu korzystac, bo jak np. dzieci sa wysylane na kwarantanne, to z Sanepidu dzwoni do rodzicow automacik i powiadamia, ze dziecko ma kwarantanne, ale szczegoly sa dostepne w IKP.

          2. tak sprawdziłem sobie to „internetowe konto pacjenta”
            mam tam po wprowadzane jakies niestworzone rzeczy, raczej jestem zdrowy i unikam konowałów jak się da a z tamtych zapisów wynika, że państwo praktycznie dopłaca do moich ciągnacych się latami schorzeń, właściwe to nie zdrowieję, no strzęp człowieka, paru z tych „schorzeń” jakie mi wpisano to nawet nie wiem czego dotycza

  3. Pfizer-BioNTech Covid-19 Vaccine Loses Significant Effectiveness Against Omicron in Early Study, Companies Say
    But three doses of the vaccine were able to neutralize the variant in an initial laboratory study, and the companies said two doses may still protect against severe disease
    po naszemu: „komunikat konsorcjum Pfizer-BioNTech mówiący o tym, że trzecia dawka ich szczepionki Covid-19 zneutralizowała wariant Omicron w testach laboratoryjnych, ale schemat dwóch dawek był znacznie mniej skuteczny w blokowaniu wirusa. Firmy poinformowały, że trzecia dawka zwiększyła przeciwciała 25-krotnie w porównaniu z dwiema dawkami w wariancie Omicron. Mimo to dwie dawki mogą okazać się skuteczne w zapobieganiu ciężkiej chorobie wywołanej przez Covid-19.”
    logiczne – trzecia dawka jest konieczna dla podtrzymania zysków ze sprzedazy, trudno by była inna konstatacja firmy bazującej na produkcji „szczepionek”, sam bym tak napisał bez sprawdzania, które moze miało miejsce w kazdym razie dało wynik oczekiwany przez firmę

  4. Żeby wprowadzić w życie pomysły FreeSheep trzeba by stworzyć jednostki wyłapujące i osądzające kto kogo zaraził i w jakim stopniu. Nazwa takich służb narzuca się sama: Sądy Sanitarne (SS). FreeSheep podsunął też już hasło które idealnie pasowało by, nad bramą obozu dla niepokornych: „Wolność Ma Konsekwencje’.
    Czasem zastanawia mnie czy nie powinno się zezwolić leczeniu ludzi przez weterynarzy wszak i tak jesteśmy traktowani jak zwierzęta. Nie wiem czym różni się sposób leczenia ludzi i zwierząt ,ale nie dawno gdy mój kot nie jadł, nie pił i cały dzień siedział schowany pod łóżkiem zadzwoniliśmy do weterynarza , który nas przyjął w niedzielę i jeszcze pochwalił , że nie czekaliśmy zbyt długo bo jak się okazało kot miał dość wysoką gorączkę jak na kota. Lekarz stwierdził, po wzrastającej liczbie swoich pacjentów, że panuje jakiś wirus. Kot dostał zastrzyk. Po powrocie do domu schował się znów pod łóżko i po 30min-1h wyszedł spod łóżka zdrowy.
    Pies mojej siostry przy problemach neurologicznych, podczas spacerów zataczał się i co jakiś czas upadał, był leczony serią zastrzyków z witaminy grupy B. Dawki witaminy były tak duże , że jej zapach wydzielany przez sierść roznosił się w całym domu. Na buteleczce pisało 60 czy 80 tys IU. Nie wiem czy jednostki IU są takie same jak dla nas, albo czy zwierzęta inaczej je znoszą bo chyba takie dawki powinny powalić dorosłego człowieka a co dopiero ważącego kilkanaście kg psa. Psa nie powaliły a wręcz przeciwnie postawiły na nogi.
    Czasem zazdroszczę moim zwierzętom opieki lekarskiej.
    Co do teorii spiskowych, moją już przedstawiałem na blogu Szanownego Gospodarza, celem są chipy monitorujące i wpływające na pracę mózgu, kontrolowane za pomocą sieci 5g. Nieprawdopodobna,. Prawda?

    1. celem są chipy monitorujące i wpływające na pracę mózgu, kontrolowane za pomocą sieci 5g.

      Jedno staje się coraz bardziej jasne: rozdzwięk między udowodnionym bezsensem masowego wyszczepiania populacji, zwłaszcza dzieci, a rosnącą presją na takie wyszczepianie. Nawet gdyby szczepionka gwarantowała przeżycie trudno sobie wyobrazić większą presję rządowych psychopatów na sam akt „szczepienia”. Jednocześnie przez 2 lata trwa wyciszanie środków i metod wczesnej kuracji in-patient, pasywnie czekając na pogorszenie się stanu chorego…

      1. Moim zdaniem to rzad jest miedzy mlotem a kowadlem. Z jednej strony jest chyba poddawany presji miedzynarodowych elit, wiec generuje proszczepienna retoryke, ale z drugiej strony wiekszosc dzialan ma charakter ewidentnie pozorowany i nie widac w nich zlej woli. Duza presja ze strony policji byla widoczna podczas pierwszej fali pandemii. Interpretuje to tak, ze wtedy rzad nie wiedzial jaka jest faktyczna zjadliwosc wirusa i dzialala w taki sposob, jakby wirus byl maksymalnei zjadliwy. Prawdopodobnie pod presja filmikow z Wuhan zamieszczonych w sieci przez Chinczykow. A teraz policja ma covidowe obostrzenai w glebokim powazaniu, podobnie jak egezkwowanie wszelkiego rodzaju kwarantann.

        1. Widzę jakieś niejasne machinacje z tą presją na szczepienia które po tym roku są po prostu skompromitowane co do epidemiologicznego sensu. Kto chce może się zaszczepić i przejść lżej, ale cała ta narracja o „zastopowaniu” pandemii szczepionkami nie ma obecnie żadnych podstaw i przecież to widać! Ciekawe więc że totalitarne rządy przymierzają się do siłowego szczepienia, a przez 30 lat nie wpadło im do głowy siłowo szczepić przeciw grypie ani siłowo zgarniać grubasów na przymusową dietę w trosce o ich zdrowie.

        2. Moim zdaniem to rzad jest miedzy mlotem a kowadlem

          Otóż i to. Zapędził się w kozi róg i nijak nie idzie tego odkręcić, bo to oczywista kompromitacja. „Eksperci” to samo – gdyby się tylko przyznali do błędu, to „polecieliby” z miejsca. Więc na razie drepczą w miejscu powtarzając szczepionkową mantrę i dorzucają do tego testy żeby mieć chociaż częściowe rozeznanie w sytuacji. Szkoda że sporo ludzi zapłaci za to zdrowiem, ale cóż – generał na wojnie musi patrzeć z „wyższej perspektywy”.

          Ciekawym rozdaniem mogą być próby przymusu „no matter what” w okolicach stycznia i lutego (Austria; Niemcy chyba jednak nie).

          1. Ciekawym rozdaniem mogą być próby przymusu „no matter what” w okolicach stycznia i lutego (Austria; Niemcy chyba jednak nie).

            Ojczyzna Hitlera jest w rzeczy samej interesująca bo kanclerz na przymus wybrał przewidywany dołek pandemii po czym szybko złożył urząd..:-D Zawsze bezpieczniej gdzieś na Bahamas…

          2. bo kanclerz na przymus wybrał przewidywany dołek pandemii

            U nas w PL tez ma byc obowiazek od marca, czyli w czasie, kiedy bedzie mozna powiedziec, ze juz obowiazku nie musimy wprowadzac, bo pandemia odpuszcza. Na dodatek ostatnio cos Lukaszenko mowil o wielkich rozwiazaniach po nowym roku:

            https://kresy.pl/wydarzenia/lukaszenko-o-ukrainie-wielkie-rozwiazania-po-nowym-roku/

            wiec moze sie tak zdarzyc, ze do marca to istotnosc pandemii znaczaco zmaleje.

        3. „A teraz policja ma covidowe obostrzenai w glebokim powazaniu, podobnie jak egezkwowanie wszelkiego rodzaju kwarantann.”

          Czyżby ? A to milicja ma prawo cokolwiek mieć w poważaniu poza działaniem na podstawie prawa i w granicach prawa ? A te medialne pokrzykiwania w dzienniku telewizyjnym pierwszego szeryfa a’la ZERO TOLERANBCJI wobec faktu, że nakładane przez milicję sankcje są nielegalne, to skąd się biorą ? Milicjant pokrzykujący ZERO TOLERNACJI … Czy to ZERO, to nie jest aby 100% milicyjnego bezprawia i pasywnego przyzwolenia nań ? W pewnej łódzkiej komendzie mają przykaz wystawienia minimum 8 mandatów „za niemanie maseczki”. I nie mają tego polecenia milicjanci, i tak wszak działający w poczuciu braku jakiejkolwiek odpowiedzialności czy to dyscyplinarnej, czy to karnej, w poważaniu.

    2. chipy monitorujące i wpływające na pracę mózgu, kontrolowane za pomocą sieci 5g

      Życzę powodzenia w wyprodukowaniu chipu który kontroluje ludzki mózg przy obecnym stanie technologii. Po co zresztą od razu chip? Teraz wystarczy smartphone, wkrótce również okulary AR, i konto na Facebook, Instagram, czy innym Medium Społecznego Ścieku. Tam się tresuje ludzi równie skutecznie.

      1. Poza tym żeby taki chip działał należy najpierw stwierdzić pewną aktywność mózgu o co w zachodnich społeczeństwach jest coraz trudniej…

      2. Nasuwa się też pytanie, czy czipy wstrzyknięte w trzech osobnych dawkach nie będą ze sobą interferować ;)

      3. Nie wiem co Pan mimir ma na myśli pisząc „przy obecnym stanie technologii” być może nasze technologie z których korzystamy na codzien czyli laptop, telefon i co niektórzy telewizor. Lecz w laboratoriach wysoko uprzemyslowionych państw taka technologia istnieje. Proszę poczytać o IoT, IoB, czy chociażby optogenetyce.
        https://neurosciencenews.com/wireless-brain-network-19720/
        https://k-erc.eu/wirelessly-rechargeable-soft-brain-implant-controls-brain-cells%E2%80%8B/
        To np z Korei południowej ,ale takich badań jest mnóstwo. Np. poprzez sterownie diodami wielkości ziarnka soli wszczepionymi w mózg można stymulować neurony związane z wydzielaniem dopaminy.
        Zgodzę się z Szanownym Gospodarzem , że coraz więcej mieszkańców tzw. Zachodu ma mózg gładki jak garnitur Prady, ale jak zaczną się znane Nam problemy systemów socjalistycznych, może się okazać , że mózgi społeczeństw zachodnich, niespodziewanie się aktywują. Gdyby świetliste chipy były już do tej pory wszczepione, nie mielibyśmy co jeść ,ale bylibyśmy szczęśliwi.
        Zastanawia mnie też po co wielomiliardowe nakłady na modernizację sieci komórkowych do systemu 5g. Argumenty które się przedstawia za modernizacją wcale do mnie nie trafiają, widzę natomiast różnicę pomiędzy sieciami 4g a 5g która mogłaby mieć uzasadnienie, chodzi o Beamforming.
        Panie Piotrze. Nie twierdzę , że chipy są w szczepionkach, tylko , że jak już szczepienia będą obowiązkowe i spowszednieja zastąpi się je chipami. Choć to tylko teoria spiskowa i podchodzę do niej z dystansem.

        1. Nie twierdzę , że chipy są w szczepionkach
          Nie muszą być, w szczepionkach mogą być za to wszelkiego rodzaju znaczniki komunikujące się z chipem w zewnętrznym czytniku. Ot, zamiast nieporęcznego paszportu covidowego wystarczy gościa przepuśić przez bramkę i już wiadomo kiedy się zaszczepił i na co.

        2. Jestem świadom IoT (choćby dlatego że trochę się zajmuję embedded systems), IoB uważam za semantyczną przesadę. Chodzi mi o faktyczne wpływanie na pracę mózgu w stopniu który można uznać za znacząco istotny. Czym innym są wearables zbierające dane, skądinąd potencjalnie pożyteczne dla osób np. zagrożonych zawałem serca albo udarem, czym innym interface neuronalny, pozwalający kontrolować np. protezę, a czym innym wpływanie na człowieka (na poziomie neuronalnym) tak, aby myślał albo odczuwał to co chcemy. Do tego ostatniego wystarczy podawać mu odpowiednie wiadomości, obrazy i komentarze w odpowiedni sposób. Media Głównego oraz Społecznego Ścieku uprawiają taką działalność z sukcesem już od lat. Z pewnością prace nad czymś bardziej zaawansowanym już są, ale są to na razie jeszcze tylko prace. Metaverse(s) oraz sieci 6G z pewnością je przyspieszą, a chętnych do wszczepienia sobie chipu czy też jakiegoś gniazdka z pewnością nie zabraknie. Tym niemniej, to jeszcze nie teraz i raczej nie na etapie 5G.

          1. Przepraszam. Opacznie zrozumiałem Pana komentarz. Zapewne ma Pan rację. To jeszcze nie teraz.

  5. Pragnę zauważyć, że Japonia ma też 80% wyszczepienia ( i nie ma zachorowań, czyżby azjatów omijało)
    co więcej wiele krajów ma swoje własne szczepionki (np. Kuba ;-) ) i jakos nie ma problemu.

    Generalnie jak by nie patrzeć jak by nie sprawdzać to nie ma żadnego związku z ilością zakażonych i lockdownami tak samo wyszczepienie i niewyszczepienie (po za nopami i zwiekszonymi podatnościami systemowymi).

    jak na razie to bardzo kosztowne placebo na lekki kaszel, podwyższona temperatura przez kilka godzin i czasem ból głowy.
    Ludzie zapominają o perspektywie gdy po prostu nie rozumieją liczb.

    Zastanówmy się nad tym dlaczego WSZYSTKIE rządy robią to samo, i działają na szkode SWOJĄ i własnych obywateli. Globalne zidiocenie i koincydencja?

    1. Bo akurat Japonia dopuściła do masowego użycia pewien tani i powszechnie dostępny lek, on widocznie działa.

  6. http://www.cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?f=16&p=136513#p136521

    https://www.lewrockwell.com/2021/12/no_author/the-worst-that-could-happen/

    Najgorsze, co może się zdarzyć
    Przez Bill Sardi
    6 grudnia, 2021
    Wezwanie do zawieszenia szczepień przeciwko Covid-19 po odkryciu białka kolca w jądrze żywych komórek

    Tabletki resweratrolu mogą uratować zaszczepionych

    Horror horroru się wydarzył. Białko spike wytwarzane przez wstrzyknięte szczepionki RNA znaleziono w jądrze żywych komórek i może osłabić ludzką odpowiedź immunologiczną i upośledzać odporność.

    Ponad 4 miliardom zaszczepionych Covid-10 ludzi na ziemi lepiej byłoby szukać cząsteczki resweratrolu czerwonego wina w oparciu o wiadomości, że szczepionki RNA Covid-19, które programują, aby białko kolca przedostało się do wodnistej cytoplazmy komórek, ale teraz stwierdzono, że „lokalizuje się w jądrze komórek” i hamuje naprawę DNA, a tym samym utrudnia ludzką adaptacyjną odpowiedź immunologiczną.

    W tym momencie jedynym sposobem na odwrócenie problemu jest spożywanie resweratrolu, cząsteczki czerwonego wina, która została udokumentowana w celu przeciwdziałania odwrotnej transkryptazie, enzymowi, który ułatwia wejście białka kolca do jądrowego centrum genetycznego żywych komórek.

    Ta genetyczna katastrofa została opisana w najnowszym numerze czasopisma Viruses.

    Zaszczepionym dano błędne zapewnienia”

    Całość w linkach

  7. Minister zdrowia informuje dzisiaj: „Od początku stycznia tego roku w starciu z COVID-19 nie poradziło sobie 1085 osób do 44. roku życia. Ta czarna statystyka mogłaby być inna dzięki szczepieniom, gdyż tylko 3 proc. czyli 36 z tych osób było w pełni zaszczepionych”.

    Ciekawie się ma ta liczba 1085 do całosci, gdzie według oficjalnych statystyk w 2021 było w Polsce 2 317 616 zakażeń i 56 719 przypadków śmiertelnych zwiazanych z covid.
    Ile z tych zakażonych 2317616 było poniżej 44 lat? Załóżmy 1mln, to śmiertelność wynosiłaby 0.1% – mało to czy dużo?
    Razi też ta dysproporcja 1085 do 56719, mamy 55 634 przypadków śmierci ludzi powyżej 44 lat. Ciekawe czy byli zaszczepieni czy nie no ale jakby nie byli to chyba minister by nas o tym poinformował.
    Osobiście odczytuje komunikat ministra jako informacje że dla ludzi poniżej 44 lat covid jest niegroźny.

    1. Precyzyjniejszą odpowiedzią byłoby „Osobiście odczytuje komunikat ministra jako informacje że dla ludzi poniżej 44 lat covid jest groźny w stopniu znikomym”

      Mnie zastanawia dlaczego akurat wiek 44. To jakieś odniesienie do „Imię jego będzie czterdzieści i cztery” 😆?? Bo podaje się jakąś arbitralnie wybraną liczbę i do niej odnosi.

  8. W Austrii od 1 Stycznia kara do 2000 euro za brak szczepienia. Możliwość wychaczenia nieskończenej ilości kar w ciągu dnia, brak limitów. W razie odmowy zapłacenia jeden rok w Obozie tylko dla niezaszczepionych. Pewne państwa się po prostu nie zmieniają. Można dziś z pewną dozą pewności stwierdzić że denazyfikacja Niemiec i Austrii się Amerykanom nie powiodła. Być może następnym razem (kto wie, być może będzie następny raz) wygra opcja amerykańskiej generalicji. Równać wszystko z ziemią do fundamentów. Austryjscy i Niemcy to nie są normalni ludzie.

  9. Trzeba pamietac, ze dzialania w zwiazku z covid19 sa prowadzone przez rozmaite urzedy. Urzedy maja duza bezwladnosc. To tak, jak ze zwalczniem gololedzi w zimie. Jak jest zadecydowane, ze w grudniu trzeba posypywac jezdnie piaskie i zwirem, to sie to robi nawet jak sa dodatnie temperatury…
    Tak przynajmniej jest w Szwecji, od zawsze…
    IL.

  10. Ale wolność p[powinna mieć swoje konsekwencje. Nie szczepisz się -> płacisz potem za leczenie

      1. Obecnie już tak jest. zrażanie kogoś jest jak najbardziej czynem niedowolnym i podpada pod art. 415 kc. Tak samo jak zresztą szkody po szczepionce.

        Inna kwestią jest że trzeba by to udowodnić a to czarno widzę.

        1. Nie chodzi o gościa który wiedząc że ma covid siedzi sobie gdzieś na jakiejś imprezie.

          Jeśli niewyszczepiony ma płacić za swoje leczenie na covida nabytego świadomie lub nieświadomie – co proponujesz – to wyszczepiony ale zarażający innych powinien na tej samej zasadzie płacić za leczenie wszystkich których zaraził, świadomie czy nie.

          ————————–
          Kontynuacja tego wątku nie ma sensu bo nie docierają do ciebie fakty. Szczepionka do której tak naganiasz innych NIE HAMUJE transmisji wirusa ani NIE CHRONI przed zakażeniem. Jedyny argument za- jaki został to to że przebieg choroby jest lżejszy. Zrozum więc że naganianie ludzi do szczepień obecnie jest z punktu widzenia rozprzestrzeniania się pandemii POZBAWIONE SENSU.

          1. przebieg choroby jest lżejszy

            I tutaj też byłbym ostrożny. Jest to właściwie niemożliwe do rzetelnego zweryfikowania. Nikt zaszczepiony nie posiada niezaszczepionej kopii swojego organizmu, aby mógł sprawdzić czy ten nieszczepiony przechodzi to lżej. Równie dobrze można się spierać że wirus mutuje w kierunku łagodniejszych wersji (co byłoby zgodne z tym jak działa ewolucja) i po prostu nie daje tak ciężkiego przebiegu choroby. Nowy wariant wydaje się być tego potwierdzeniem.

            Argument wydaje się być racjonalnym przypuszczeniem, ale jest bardziej pobożnym życzeniem.

          2. No ale przecież piszę że płaci. Trzeba tylko udowodnić że zaraził ten konkretny osobnik.

          3. ale sie rozpętało!!, nawet u ciebie cyniku małe oszołomstwo się zagnieździło ??
            należy prosto i jednoznacznie podkreślić dla wszystkich którzy chcieliby by bezprawnie obciążać osoby o innych niż oni poglądach na „pandemię” kosztami leczenia szczepionych przez nieszczepionych że żadna umowa w ramach której płacimy podatek zwany ubezpieczeniem zdrowotnym nie zawiera żadnych warunków wstępnych, które trzeba spełnić by być objętym ubezpieczeniem, w tym że trzeba mieć wprowadzone jakieś nieznane substancje by być objętym „ubezpieczeniem”, czego nie wiedzą konowały (bo przecież ich nigdy nie interesuje skad biorą się pieniądze które zarabiają), i jak się okazuje nawet zwykli ludzie tego nie wiedzą!!!, a raczej powinni, to zwykłalogika i umiejętność czytania ze zrozumieniem

          4. Czy ja nie pisze po polsku? Każdy odpowiada, na imprezie czy bez imprezy. Trzeba tylko udowodnić , a w to mocno wątpię.

            Ja proponuje wprowadzić płatność dla nieszczepionych. Za ich leczenie w razie zarażania COVID. Dano im szanse na szczepienie, nie chcieli to ich wolna wola. Uważam że co najmniej się przyczynił do pogorszenia swojej stanu w razie zarażenia COVID. a więc będzie drożej ich leczyć.Tyle.

            A udowodnione nie szczepienia będzie łatwe, w przeciwieństwie do udowodnienia że X zaraził Y.

          5. Czekam na narrację, że szczepienie wprawdzie nie leczy, nie zapobiega itd., ale przynajmniej powoduje lżejszą i przyjemniejszą śmierć.

        2. @Tumm:”powoduje lżejszą i przyjemniejszą śmierć.”
          To już się dzieje. Niemieckie Towarzystwo Eutanazji ogłosiło, że nie będzie pomagać osobom niezaszczepionym.
          Co ktoś dowcipnie skomentował, że teraz, żeby godnie umrzeć trzeba być zdrowym.

          1. można jeszcze dodać ze szczepieni wejdą poza kolejnością do raju do Św Piotra – zawsze to jakis handicap

    1. Nie szczepisz się -> płacisz potem za leczenie

      Place skladki na ubezpieczenie zdrowotne od ca. 30 lat. Wedlug mojego internetowego konta pacjenta, od 2013 roku NFZ dokonal refundacji za moje leczenie w kwocie 0,00 PLN. Ile Twoim zdaniem powinienem zaplacic, jesli zachoruje na COVIDa?

      1. Ile? Tyle ile kosztuje. Czemu miałbyś płacić więcej albo mniej?

        1. A dlatego, ze przez 30 lat ZUS zabieral mi co miesiac cos, co nazywal ubezpieczeniem zdrowotnym. Jesli ZUS chce zlamac te tzw. umowe, to ja poprosze zwrot mojej tzw. skladki zdrowotnej z odsetkami za ostatnie 30 lat i wtedy moge sobie placic za leczenie sam. Widze, ze miniony system wychowal skutecznie multum socjalistow i zwyklych zlodziei, ktorzy teraz maja geby pelne frazesow o odpowiedzialnosci. Szkoda, ze to odpowiedzialni maja byc ci, ktorzy sie nie szczepia, a nie ci, ktorzy konstruowali tzw. umowy spoleczne przez ostatnie 30 lat.

          1. zwrot mojej tzw. skladki zdrowotnej z odsetkami za ostatnie 30 lat

            Dobry punkt, {Łoś}! Właśnie, co z moimi składkami które „niepotrzebnie” płaciłem przez lata będąc zdrowy! :-D :-D

            Myślę że nasz przyjaciel nie liznął w szkole rachunku prawdopodobieństwa i nie całkiem rozumie w związku z tym ideę ubezpieczenia jako transferu ryzyka za pieniądze.

          2. „Widze, ze miniony system wychowal skutecznie multum socjalistow i zwyklych zlodziei,”

            Ależ to synonimy. Zupełnie jak na Ukrainie słowa „polityk” i „złodziej”.

    2. Palisz papierosy–> w razie raka leczysz się za swoje. Chodzisz zimą bez czapki–> do przychodni W razie przeziębienia idziesz prywatnie

      1. Jak najbardziej. Cena ubezpieczenia dla palących winna być większa. Jakby był wolny rynek i wolność to by była zresztą. Są różnice w składach OC to winny być również w składkach NFZ, zwłaszcza w kwestiach zależnych od ubezpieczonego.

        1. Cena ubezpieczenia dla palących winna być większa.

          Nie tylko to. Stawka dla grubasów powinna być 2x większa bo narażają służbę zdrowia i siebie na zawał. Dobrze zgaduję?

          Stawka potrójna powinna być dla wszystkich wyszczepionych „szczepionkami” mRNA z uwagi na dużo większą podatność na skrzepy krwi i setki innych raportowanych NOP-ów.

          A niebawem przebój – stawka 10x wyższa dla tych wszystkich z defektami genetycznymi. Jak tylko kompanie ubezpieczeniowe dotrą  to tych praktycznych informacji to się prędko nie pozbieramy… :-D :-D

          Jakby był wolny rynek i wolność to by była zresztą.

          Jakby był wolny rynek to ubezpieczeni byliby tylko młodzież szkolna i studenci bo nigdy nie chorują… :-D I to tylko studenci nieszczepieni!! Po wyszczepieniu ubezpieczenie przepada bo ryzyko dla ubezpieczyciela rośnie! Jak wolna amerykanka to na całego!

          1. Dobrze zgadujesz co do zasady. Z tym że ja brałbym wyższe składki tylko od zawinionych zachowań (brak szczepienia, palenie, picie, otyłość nie wynikająca z jakiejś innej choroby). Od wrodzonych chorób bym nie brał.

          2. Od wrodzonych chorób bym nie brał.
            Z pełnym szacunkiem, to czy byś brał czy nie brał nikogo nie obchodzi. (podejrzewam że lepiej brać niż nie brać, za wyjątkiem może szczepionek mRNA… ;-) Chodzi zawsze o to kto płaci i co za to ma.

            Miałem jedynie nadzieję że po tej wyliczance zaświeci się jakaś lampka że tego węzła gordyjskiego nie da się praktycznie rozwikłać i że nie będziesz dalej brnął w tę ślepą uliczkę. O ślepej uliczce świadczy też symplistyczne bym brał/bym nie brał podczas gdy wszystkie problemy są w rzeczywistości dużo bardziej zniuansowane. Spróbuj chociażby zdefiniować bez niuansów „chorobę wrodzoną”…

          3. To chyba objaw jakiejś traumy – człowiek zamiast myśleć jak poprawić swoją sytuację to kombinuje jak pogorszyć sytuację innych :)
            Nikt nie wpadł tu na pomysł że skoro żeś zdrowy to może w ogóle żadnej składki nie powinieneś płacić?
            .. co oczywiście podważa jakikolwiek sens ubezpieczeń społecznych, tak samo zresztą jak regulacja wysokości składki w zależności od indywidualnych przypadków. Zresztą, jak Cynik pisze – to także nadużywanie zasady jakichkolwiek ubezpieczeń jeśli firma ubezpieczeniowa może Ci dowalić dodatkowe składki na podstawie informacji genetycznych albo np jeśli Twój inteligentny samochód elektryczny zakabluje że jeździsz bez pasów po bułki albo piszesz smsa w trakcie jazdy.

          4. człowiek zamiast myśleć jak poprawić swoją sytuację to kombinuje jak pogorszyć sytuację innych :)

            Dokładnie! I bardzo po polsku… ;-)
            Tak jak walka klasowa zdaniem Stalina zaostrzała się w miarę postępu komunizmu, tak parcie na wyszczepanie wszystkich zaostrza się w miarę wyparowywania jakichkolwiek argumentów „za”.

        2. Wlasciwie to juz tak jest. Jak podaje Buisness Insider – 'W przypadku paczki papierosów udział akcyzy i VAT w ostatecznej cenie wynosi niemal 84 proc., co oznacza, że państwo z każdych 15 zł wydanych na tytoń do palenia, inkasuje 12,6 zł (sama akcyza to ok. 9,45 zł)’.

      2. Tu też jest wiele półprawd ,bo ważną przyczyną raka pluc jest polon w tytoniu z wybuchów jądrowych .Tytoń ma tę cechę , że kumulujetytoń. Poza tym dochodzi arsen, metale cięzkie, żelazo, bywał azbest w filtrach- nie tylko substancje smoliste.Sam tytoń eko byłcałkiem zdrową uzywką. Osobiście nie palę, chyba że będzie skażenie jądrowo, to wolę wyścielić płuca dymem , zeby je chronoić przed materiałami radioaktywnymi. Wiele osób niepalących zapada na raka płuc np. z powodu radonu . Niektórzy podejrzewają spozycie białka od zwierząt wspomaganych sterydami.
        http://www.cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?f=16&t=1277&p=135264&hilit=palarnia#p135264
        https://www.parafiawapienica.pl/pliki/65.pdf
        ” SPECJALNY RAPORT ZB TAJNE DOKUMENTY KONCERNÓW TYTONIOWYCH.
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Beffinger
        http://www.cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?f=16&t=1277&hilit=palarnia&start=150#p117445
        https://pubmedinfo.org/2021/01/30/jeffrey-wigand-informator-z-branzy-tytoniowej/
        http://www.cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?f=16&t=1277&hilit=palarnia&start=150#p130852
        http://www.alkalizeforhealth.net/FAQ2.htm#question8
        ” „Najpierw Stwórca dał nam tytoń”.
        – Kanonsionni-Kayeneren-Kiowa, Irokezi

        Kiedy biały człowiek przybył do Ameryki, odkrył, że głównymi składnikami indyjskiej diety są kukurydza, fasola i kabaczek. Indianie nazywali te potrawy „świętymi trzema siostrami”.

        „Stwórca dał nam święte trzy siostry. Ale zanim Stwórca dał nam kukurydzę, fasolę i dyni, dał nam TYTOŃ!”

        Indianie uważali tytoń za święty. Został uznany za święty, ponieważ Indianie odkryli ODŻYWCZE właściwości tytoniu. Odkrycie zostało włączone do ich wierzeń religijnych.

        Status tytoniu w psychice Indii opierał się na potrzebach DIETYTYCZNYCH, ale był on szanowany na poziomie religijnym. Palenie było przedłużeniem statusu dietetycznego tytoniu trzymanego w kulturze Indii.

        Jest ku temu powód, kiedy ludy tubylcze podnoszą określone potrawy i wydarzenia do rangi religijnej. Tytoń jest najbogatszym źródłem witamin z grupy B na świecie. To nie przypadek, że stężenie witamin z grupy B dochodzi nawet do 30%. Kiedy małe ilości zielonego, suszonego lub mrożonego tytoniu włożymy do gulaszu, fasoli i sałatek, otrzymujemy cały kompleks B. Tytoń jest bardzo cenną ŻYWNOŚCIĄ. Tytoń jest najbogatszym źródłem B na świecie – nic nie może się z nim równać – nic!

        Dawni farmerzy z Tennessee i okolic wiedzieli, że jeśli chcesz mieć najlepsze konie na świecie, musisz je karmić TYTONIEM!

        Cztery „D” pelagry to zawroty głowy, depresja, demencja i urojenia. Obecnie większość populacji cierpi na pelagrę subkliniczną.

        Hybrydyzowany tytoń sprzedawany w sklepach zawiera setki dodatków. To, czego potrzebujesz, to niezhybrydyzowane nasiona i wyhodowanie własnego jako zielonej sałatki. Nie myl odmian ogrodowych i handlowych z tytoniem jadalnym.

        Każdy powinien uprawiać tytoń. Można go spożywać na świeżo lub na parze i można go zamrozić lub suszyć. Odmiana tytoniu, o której mówimy, to piękna roślina. Ma od 6 do 10 stóp wysokości i 3 stopy szerokości.

        Aby kupić te nasiona tytoniu, zadzwoń pod numer 1-800-659-1882. Plexus Press, P.O. Box 827, Kelso, WA 98626-0072 (350) 423-3168.

        Źródło:Thomas, John, Young Again! Jak odwrócić proces starzenia, Plexus Press, Kelso, Waszyngton, 1995.

        Tytoń nie zawiera substancji rakotwórczych. Dopiero gdy tytoń jest „suszony”, tworzą się czynniki rakotwórcze. Firma o nazwie Star Scientific Inc. opracowała proces suszenia tytoniu, który nie wytwarza substancji rakotwórczych, a obecnie wprowadza na rynek produkty tytoniowe nie zawierające wykrywalnych substancji rakotwórczych.

        Czy chroniczny niedobór niacyny może być główną przyczyną wzrostu liczby „obłąkanych” brutalnych przestępstw?”
        https://www.alternative-cancer-care.com/phase-4-of-cancer-niacin-deficiency.html
        Mozna powiedzieć , że diabeł tkwi w szczegółach, albo , że detale są anielskie.

        1. Interesujące! Podejrzewam że ktoś niebawem odkryje iż palenie skutecznie zapobiega covid-19. Wtedy będzie prawdziwy koniec pandemii.. :-D

          1. Wtedy to dopiero bedzie problem: palisz i masz raka – placisz sam za leczenia raka, nie palisz i masz COVID – placisz sam za leczenia COVIDa ;-)

          2. Wygląda że ktoś przyoszczędził na tłumaczeniu z indiańskiego – to miało być do jedzenia a nie do palenia. A potem wielkie aj waj że ktoś raka płuc dostał. Spróbuj palić marchewkę, zobaczymy czy nadal taka zdrowa.

    3. Idąc tym tropem powinno się wprowadzić odpłatność za hospitacje a) sprawców wypadków, bo przecież nie uważali, b) ćpunom co dostali zapaści, bo przecież mogli nie brać, c) grubasów z zawałem, bo się z własnej winy zapuścili, itd. itd.

      1. Opinie takie jak @FreeSheep nie są odosobnione i rozpowszechniane są nawet przez rozmaitych prof.dr.hab.med. Jest na przykłąd taka zawodniczka w Białymstoku, nazwiska nie pamiętam, w każdym razie krótsze niż tytuł, która co raz z tym wyjeżdża. Jakoś nie świta pod tą kopułą że system opieki medycznej jest pewnego rodzaju umową między państwem a obywatelem czego nie idzie jednostronnie zmieniać bo się państwu tak podoba. Za to generalnie biorąc idzie się do pierdla.

        Umowa w PL jest ułomna, zgoda, i jestem pierwszy do jej reformy, poczynając od likwidacji idiotycznej i szkodliwej iluzji „bezpłatności” opieki zdrowotnej. Ale kompleksowe zmiany, z odpłatnością świadczeń na czele, robić trzeba kompleksowo, zaczynając od zera i z wszystkimi opcjami na stole. Nie tak że państwo będzie sobie selektywnie dyskryminować między niewygodnymi mu pacjentami.

        Nawiasem, drugim krokiem w reformie byłoby wywalenie wszystkich tych prof.dr.hab.med. z najmniejszym podejrzeniem o korupcję, ergo o konflikt interesów. Wywalenie tych świętych krów kasujących forsę od Pfizera na „badania” a potem „doradzających” obowiązek szczepień jest konieczne.

        1. Jaką umową ? Umowa to by była gdyby nie było to przymusowe i nie wynikało z ustawy. Ale tak czy inaczej warunki ubezpieczenia nawet przymusowego można przecież zmienić i uzależnić składkę od różnych czynników, wskazać, że za niektóre szkody zdrowotne nie płacimy, itd. itp. Terez zresztą też NFZ nie za wszystko płaci a nie jest to jasno zadeklarowane.

          U nas zresztą warunki przymusowego ubezpieczenia NFZ są zróżnicowanie, bo przecież każdy płaci inne składki. Kryterium zróżnicowania jest dochód, a czy to słuszne kryterium? Przecież bogaty w zasadzie mniej korzysta z NFZ.

          1. Umowa to by była gdyby nie było to przymusowe i nie wynikało z ustawy.
            Kwestia optymalnej umowy społecznej w ochronie zdrowia była dyskutowana parę razy na tym blogu. Radziłbym zapoznać się z zagadnieniami, w tym w szczególności jak w różnych krajach jest to rozwiązywane i dlaczego. Uchroni Cię to od odkrywania koła na nowo.
            Generalnie umowa jest wynikiem szerokiego konsensusu społecznego który łączy szereg konkurujących z sobą postulatów w jedną kompromisową całość. Generalnie potrzeba kompromisu wynika stąd że zdrowi nie potrzebują żadnego ubezpieczenia a społeczęństwo nie chce dać im sczeznąć marnie pod mostem jeśli zachorują ani sprawdzić awansem czy stać ich na wolnorynkowego lekarza.

            Kryterium zróżnicowania jest dochód, a czy to słuszne kryterium?

            Zgoda, kryterium idiotyczne i pewnie dlatego stosowane tylko w Polsce… ;-)
            Jednym z niuansów w umowach, których nie łapiesz, jest też kwestia uzależnienia składek od wieku, co w odróżnieniu od powyższego ma przynajmniej pewną logikę. Tu też jednak nie można rzeczy puścić całkiem na żywioł i uzależnić składek wprost od stanu zdrowia, pogarszającego się z wiekiem.

        2. Tutaj chyba można wspomnieć o publicznej opiece zdrowotnej świadczonej przez prywatne placówki na podstawie umowy z NFZ (czy jak sie to teraz nazywa). Tu się odbywa nagminna dyskryminacja pacjentów – bo prywatne firmy obsługują tylko lekkie i łatwe schorzenia, a wszelkie przypadki trudne odsyłają do szpitali publicznych.Nie dziwota poźniej że publiczne placówki ledwie spinają koniec z końcem.

          1. Sensowne skalibrowane systemu w sensie kto co wykonuje i za ile jest jednym z niuansów o których wspominam wcześniej. Nie jestem przekonany czy w Polsce polegać można na podziale placówek na państwowe i prywatne. Wygląda mi to na zbyt korupcjogenne w warunkach polskich.

            Gdyby nie chodziło tu o ludzi… to prawdopodobnie idea Korwina skopiowania rozwiązań z „reformy weterynarii” miałaby wiele sensu. Istotnie, nie ma państwowych przychodni weterynaryjnych i jakoś wszyscy są zadowoleni… Nie ma także w konstytucji żadnych głodnych kawałków o gwarantowanej bezpłatnej opiece lekarskiej dla zwierząt.

        3. „Nawiasem, drugim krokiem w reformie byłoby wywalenie wszystkich tych prof.dr.hab.med. z najmniejszym podejrzeniem o korupcję, ergo o konflikt interesów.”

          W kraju, w którym łapówka, podobnie jak donos jest powszechnie akceptowalnym i ogólnie przyjętym sposobem „załatwiania spraw ” ? Jak chcesz to zrobić ? Bo na mój nos, to jest właśnie to „zacząć od zera”. W Niedorzeczu praca na całe pokolenia ;-)

    4. To wobec tego należy obciążyć kosztami leczenia raka płuca wszystkich palaczy, kosztami leczenia cukrzycy typu II nadużywających węglowodanów, zwłaszcza tych prostych i założę się, że znalazłbyś jeszcze sporo takich analogii. Tylko jeszcze napisz czy wobec tego należy obciążać kosztami składek zdrowotnych zarówno czynnych nałogowych palaczy jak i niezaszczepionych?

  11. UK?
    Bez zartow-w UK presja na szczepienie jest obecnie bliska zeru.Testy owszem sie robi przy przekraczaniu granicy ale od wtorku to juz beda tlyko darmwe rapid flow test-zarowno zreszta od zaszczepionych jak i od „plaskoziemcow”.Mimo nakazu noszenia masek w sklepach(to nowosc zwiazana z Omikronem)conajmniej polowa klientow nie nosi i wlasciwie nikogo to nie interesuje.Bywaja lokalni nadgorliwcy ale presja ogolnie jesr niemal zadna.

    1. @piotr34:”nie nosi i wlasciwie nikogo to nie interesuje”
      Ale oni już tak mają. „Wszczepiony” liberalizm. Pamiętam bo często latałem do córki.
      Teoretycznie oyster card (karta komunikacji miejskiej) jest ważna tylko dla właściciela.
      Jeżdziłem na kartę córki i nikt przy kontroli nie pytał czy jestem właścicielem.
      Na czerwonym świetle możesz przechodzić ulicę wte i wewte nawet jak obok stoi policjant.
      Nic go to nie obchodzi. Są jakieś przepisy ale jak są sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, to Anglicy je zlewają.

    2. U nas za to można zaobserwować procent noszących maseczki po marketach. Ludzie się chyba trochę tym kolejnym sezonem na choroby zakaźne zwaną „falą” trochę przejęli.

Comments are closed.