Szczepienia instruktorów narciarskich

Szczepienia na covid w Szwajcarii prowadzą lekarze domowi w swoich gabinetach. Nie potrzeba do tego wielkich „centrów szczepień” i równie wielkich kolejek, czego wymaga najwidoczniej gigantomania socjalistyczna w EU. Po prostu pani pielęgniarka dzwoni do okolicznych mieszkańców z listy z pytaniem czy ktoś  chciałby się zaszczepić, i jak tak to uzgadnia termin. Nie słyszałem jednego głosu w mediach który w  zawoalowanej nawet formie odważyłby się sugerować obowiązkowość szczepień. Rząd owszem, informuje i  zachęca, ale nawet wzmianka o tym byłaby no-no. Ludzie mają w końcu swoje  prawa których władza przestrzega.

Inaczej  więc niż w Polsce gdzie prawa prawami ale  jakaś silna ręka musi tym przecież zarządzać.  Dopiero w takich okolicznościach wychodzi na jaw jakim społeczeństwem totalitarnych kołków jesteśmy.  Tu żadne wolności obywatelskie się nie liczą  a  od sugestii czy wprost gróźb wprowadzenia obowiązku szczepień na covid aż się roi.  W Białymstoku wyróżnia się na przykład niejaka pani profesor  Zajkowska  która bez żadnej żenady promuje przymus. W podobny, lekko tylko stonowany  sposób wypowiadają się nawet czołowi doradcy premiera czy prezydenta.   Widać że gdyby nie  stanowisko unii to obowiązek szczepień zostałby w Polsce wprowadzony na siłę  już dawno temu,  z całym aparatem zamordyzmu bezpośredniego i koercji.  Słoma wychodzi z butów polskim demokratom i demokratkom,  i to bynajmniej nie tylko tym w rządzie.  Co więcej,    podejrzewać wolno że większość społeczeństwa,  gdyby się je o to ktoś pytał,  byłaby za.  To trochę dziwne w społeczeństwie  które  przeszło w końcu przez totalitaryzmy faszystowski i bolszewicki  i mógłby ktoś pomyśleć że zdołało się czegokolwiek po drodze nauczyć.

Rzadko kiedy mamy cokolwiek pozytywnego do powiedzenia o unii,  ale chwała jej przynajmniej za to że chroni nas przed  rodzimymi totalitarystami.  Nie ma żadnej wątpliwości że gdyby mieli oni coś do powiedzenia na temat unijnego „paszportu covidowego”  to sprowadzałby się on tylko i wyłącznie do dowodu  pełnego szczepienia, plus pięć pieczątek w różnych kolorach.  Cała reszta demokratycznie skazana by została na socjalny niebyt i  na dyskryminację na każdym kroku.

Tymczasem opór przeciwko szczepieniom na covid-19  w obecnej formie jest nie tylko postawą racjonalną;   jest także całkowicie uzasadniony i zrozumiały. Jest przejawem myślenia wobec bezmyślności mas kierowanych do punktów szczepień gdzie dają sobie one wstrzyknąć niezbadany bliżej preparat, o potencjalnie katastrofalnych,  nieodwracalnych następstwach. Nie bez kozery w Ameryce 40% personelu medycznego odmawia zaszczepienia się na covid-19, mimo że są potencjalnie najbardziej narażeni. Nie ma powodu przypuszczać aby w Europie sytuacja była materialnie różna. Nie dowiemy się jednak tego z kontrolowanych  mediów.

Odmowa szczepienia na covid-19 nie ma wiele wspólnego z szerszym sentymentem anty szczepionkowym w ogóle niewielkiej części społeczeństwa. Istnieją dziesiątki powszechnie stosowanych,  bezpiecznych  szczepionek które miliony  ludzi na całym świecie przyjmują  corocznie, chociażby wyjeżdżając w tropiki. Szczepimy masowo dzieci, co pozwoliło na ograniczenie wielu uciążliwych dawniej chorób  i na wyeliminowanie innych.  W każdym z tych przypadków chodzi jednak o szczepionkę kompleksowo przebadaną, o znanym działaniu i o znanych efektach ubocznych.  Mimo to nawet tutaj zdarzają się wpadki,  tyle że  są szybko korygowane.  Tam gdzie liczba nadprogramowych zgonów z powodu nowej szczepionki niebezpiecznie wzrośnie – jak do kilkudziesięciu w przypadku nowej szczepionki bodaj na swine fever  – całą akcję szczepień przerywa  się jako zbyt niebezpieczną. Bezpieczeństwo populacji przede wszystkim.

Inaczej jest, dziwnym trafem,   jedynie w przypadku  szczepionek na covid-19.  Tu ofiary śmiertelne idą już w tysiące, zejścia są dobrze udokumentowane i wielu kontrowersji nie budzą,   a mimo to szczepionka jest nadal  serwowana.  A chodzi tu o szczepionki testowane w niesłychanym pośpiechu przez raptem parę miesięcy,  i w takim samym ekspresowym tempie dopuszczone do użycia.  Ich stosowanie trudno więc nazwać inaczej niż dalszym ciągiem testowania na  doświadczalnych królikach,  czy może raczej baranach, nie mających zielonego pojęcia jaki efekt na ich zdrowie będzie miała wstrzyknięta im dawka  eksperymentalnej szczepionki  za rok, za dwa czy za pięć.  Czy na przykład uodpornieni na covid-19 nie będą pierwszymi którzy przejadą się na jakimś nowym covidzie-22 czy covidzie-25,  nie mówiąc już o zwykłej sezonowej grypie. Większość obecnie szczepionych szansę śmiertelnego zejścia na szczepionkę ma  zresztą prawdopodobnie większą niż na sam covid-19.

W dodatku nawet w UK,  u europejskiego prymusa szczepień,  liczba hospitalizacji ponownie  wzrasta ostatnio.  Szereg państw przygotowuje już  swoje populacje na czwartą falę pandemii.    Ma to być tym razem „wariant indyjski”.   Jeśli jest to istotnie prawdą  to istnieje  obawa że  wstrzykiwanie  obecnie ludziom mikstury na pierwotny wariant wirusa,  który jest w zaniku,  wielkiego sensu i tak nie ma.   Zapewnienia że szczepionka na wariant pierwotny działać będzie na także na wariant „indyjski”  czy „brytyjski” są natomiast  co najwyżej pobożnymi życzeniami.

Podejrzenia sceptyków wzmacnia fakt że nikt w tym szale szczepień na wariant  wirusa którego już praktycznie nie ma nie poczuwa się do jakiejkolwiek odpowiedzialności za cokolwiek.   Producenci szczepionek zadbali  o wszechstronne zabezpieczenie patentowe swoich produktów ale przy okazji  wymusili na rządach całkowite zwolnienie z odpowiedzialności za skutki ich działania.  Dostaniesz zakrzepu czy  czegoś tam jeszcze po szczepionce – tough luck.  Winny jesteś sam sobie,  mogłeś się nie szczepić.

Myślący obywatel ma w tej sytuacji pełne prawo uznać ryzyko wszczepienia sobie nieznanej bliżej mikstury o niesprawdzonym działaniu za zbyt duże, i stać na boku. Tym bardziej że prące do szczepień rządy też nie są skore do wzięcia na siebie  odpowiedzialności za czyn do którego nakłaniają  masy. Kto zaręczy że akcja ze szczepionkami w Polsce na przykład przeprowadzana jest bardziej profesjonalnie i z mniejszą korupcją niż akcja z respiratorami?  Ci sami macherzy są przecież wciąż u władzy i nikt z nich  żadnych konsekwencji nie poniósł. Ilu więc handlarzy bronią i ilu instruktorów narciarskich kręciło się przy szczepionkach  wstrzykiwanych teraz  Polakom?

Ci którzy szczepić się nie chcą mają za sobą ważkie argumenty i mają pełne prawo szczepienia odmówić.  Twoje jest zdrowie a ich są szczepionki i patenty.  Instruktorzy narciarscy  mogą  załatwiać sobie szczepionki, tak jak załatwili kiedyś respiratory,  i je nawet komuś wstrzykiwać.  Byle  tylko tej części społeczeństwa która wyrazi na to zgodę na piśmie.  Wara im od reszty która takiej zgody nie wyraża.  Żaden państwowy funkcjonariusz,  nawet z tytułem profesorskim,  nie ma prawa nikogo opierającego się szczepieniu do tego zmuszać. Nie ma prawa grozić  „nie leczeniem” tym nieszczepionym którzy zapadną jeszcze na covid-19, czy żądać „pokrywania kosztów” swojego leczenia,  bo i z takimi odlotami  totalitarystów z tytułami profesorskimi mieliśmy już do czynienia.   Skoro ubezpieczenia zdrowotne są obowiązkowe i wszyscy na nie się składają  to jakakolwiek próba segregacji szczepionkowej   jest  nie do przyjęcia.  Co jeśli kolejna pandemia, o większej śmiertelności, stanie się udziałem tych przede wszystkim którzy dali się już wcześniej zaszczepić na covid-19,  obniżając tym swoją odporność na inne wirusy?  Czy leczeni oni  będą selektywnie tylko za swoje składki zdrowotne, a nie przypadkiem także tych  którzy mądrze od samego początku uznali szczepienie na covid-19  za zbyt ryzykowne?

Najśmieszniejsze jest że nie jesteśmy w 2GR wcale organicznie przeciwko szczepieniom.  Nawet tym na covid-19. Niech się ten kto chce szczepi,  jak najbardziej. Im więcej testów na większej ilości chętnych królików tym lepiej. Może zresztą niebezpieczeństwa efektów ubocznych szczepionek mRNA  czy wektorowych są  wyolbrzymiane, pokaże to czas. Testy na milionach  ochotników przyczynić się mogą do uznania szczepionki za dostatecznie bezpieczną w rekordowo krótkim czasie bądź do wprowadzenia koniecznych modyfikacji.  Chodzi jedynie o to aby szczepieni ochotnicy byli istotnie ochotnikami,  świadomymi tego w co wchodzą,   a nie  byli  zmuszani do szczepień przez ideowych spadkobierców dr. Mengele.

[dodane 5.6.21]

 

 

 

[dodane 7.6.21]

10,570 DEAD 405,259 Injuries: European Database of Adverse Drug Reactions for COVID-19 “Vaccines”

38 Replies to “Szczepienia instruktorów narciarskich”

  1. trochę apropo:
    W 2006r na prośbę prezydenta Busha Donald Henderson który jest amerykańskim lekarzem, pedagogiem i epidemiologiem, który kierował 10-letnim międzynarodowym wysiłkiem mającym na celu wyeliminowanie ospy na całym świecie przygotował opracowanie zastawu działań dla administracji rządowej na wypadek niebezpieczeństwa wystąpienia dużej ilości zachorowań na nieznane choroby, lub wręcz wystąpienia pandemii regionalnej lub światowej. W przedstawionym przez niego opracowaniu podkreślono by organy państwa oraz podmioty lecznicze kładły szczególny nacisk na konieczność zachowania codziennej rutyny zachowań i funkcjonowania zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym obywateli. Wskazano że uspokajanie nastrojów przez przedstawienie rządu jak i personelu medycznego, a przede wszystkim zagwarantowanie pełnego dostępu do świadczeń medycznych jest podstawowym działaniem które ma na celu opanowanie ewentualnej paniki. Brak lub wręcz zaniechanie tych działań może spowodować spotęgowanie panicznych zachować ludzi a tym samym spowodować w różnych obszarach aktywności społeczno – gospodarczej straty i problemy znacząco przerastające bezpośrednie zagrożenie i skutki schorzenia.
    Komentarz w stosunku do tego co się u nas wyprawia chyba zbędny.
    Co więcej , biorąc pod uwagę znaczące niebezpieczeństwo inflacja, zarówno rządy jak i bankierzy stosują się w tajemniczy sposób do wskazanych zaleceń, uspokajając na każdym kroku nastroje oraz bagatelizując twarde dane statystyczne.
    Pozostaje zadać pytanie o dziwne różnice w podejściu do ogólnie podobnego rodzaju problemu: w jednym przypadku nakręcamy spiralę strachu a w drugim uspokajamy nastroje.

  2. Drogi Cyniku!
    Oraz wszyscy czytelnicy. Zapraszam do zabawy w eksperyment myślowy.
    Na cele niniejszego eksperymentu musimy przyjąć 5 założenia bez dowodów. ( nie ma tu miejsca na ich opis i dowody)
    1: Na świecie istnieje globalna „elita” kontrolująca rządy i państwa – która jest skonfliktowana z „motłochem”
    2. Za 15 lat dokona się rewolucja technologiczna – która pozbawi pracy od 40 do 60% ludności ziemi.
    3. Global warming ( to jest bardzo duuży temat) przyjmijmy, że jesteśmy na dedlinie – albo redukcja emisji- drastyczne środki albo globalna katastrofa.
    4. World Gowerment / NWO jest skutecznie blokowane prze opornych- trzeba zmienić globalny paradygmat i wprowadzić nowe zasady – wykorzystując doktrynę szoku – rewolucyjne zmiany w momencie największej traumy społecznej.
    5. Eugeniczne tradycje w USA i UK mają się świetnie – elity dalej je propagują – tylko w zamkniętym kręgu.

    Aby dojść do właściwej zabawy musimy przyjąć 5 powyższe – bez dyskusji.
    No to lecimy.
    Załóżmy, że trzeba zabić od 3 do 5 MILIARDÓW ludzi na naszej planecie? Jak dokonać tak niewyobrażalnej zbrodni aby nikt się o tym nie dowiedział, nie powstrzymał tego, nie protestował i nie zapobiegł takim działaniom? Jak zbić 5 MLD i zostać bohaterem dla reszty, która przeżyje? A może by tak wypościć wirusa o wysokiej śmiertelności 90% ? Ale zaraz zabijemy wtedy wszystkich. ale my chcemy zabić tylko motłoch. Nie tych wybranych godnych, lepszych rasowo, elity… . Trzeba zrobić selekcję. Tylko jak ? żeby biedota się nie pokapowała, że ktoś ich skazuje na śmierć a „swoich” wybiera. Uodporniania w jakiś sposób na super zarazę o śmiertelności 90%? Może by tak podać im serum w czymś po co sami przyjdą? Np: zrobić „prawie” pandemię i zaszczepić tych – spolegliwych, posłusznych, swoich, hipochondryków, wojsko, lekarzy, polityków, biznesmenów latających samolotami, upper class.
    A biedotę, konspiratorów, opornych, anty rządowych, anty szczepionkowców, zostawić na lodzie. Sami niedługo zdechną.
    Trzeba tylko dopiąć plan i zaszczepić małe dzieci. Musi być ciągłość populacyjna.
    No to teraz meritum – na podstawie tego pokręconego planu. Mamy nowy obraz rzeczywistości. Bedzie jeszcze jedna właściwa pandemia, która wyczyści ziemię. Zredukuje zbędną populację, rozwiąże problem Global Warming, załatwi problem przludnienia i głodu, zniesie demokrację, otworzy drogę do NWO, apologeci Big Pharmy i szczepień zostaną bohaterami i wizjonerami. Globalne elity pozbędą się strachu przed kolejnym buntem motłochu i przekleństwo demokracji po 150 latach zostanie zlikwidowane.
    za 100 lat w książkach do historii napiszą – że ludzie stanęli w obliczu katastrofy ale natura zesłała wirus i świat się zmienił na lepsze.
    Bo od ludobójstwa można dojść do utopi – po latach.

    I tu kończymy eksperyment myślowy.

    Ale możecie zrobić 2. Już samemu – przyjmijcie to powyżej w całości jako założenie – ( to będzie bolec intelektualnie) – i przeanalizujcie obecne wydarzenia w Polsce i na świecie zakładając, że to się już dziej i niektóre żady już o tym wiedzą. ( te wyselekcjonowane oczywiście). I popatrzcie na świat inaczej…

    Ostrzegam to łamie psychikę i boli.

  3. Jak by nie patrzeć to przetestowano już wszystkie warianty szczepionki na Covid na milionach ludzi i żadna z nich nie spowodowała fali zgłoszeń o powikłaniach po szczepieniu (poza dość często zgłaszanym złym samopoczuciem zaraz po szczepieniu przypominającym objawy grypy).
    Nie wierzę ze gdyby było coś dużego to dało by się to tak skutecznie ukryć
    Zwłaszcza wobec powoli pojawiających się już w mainstreamie hipotez o laboratoryjnym pochodzeniu Covid-a – na początku była to wersja 'dla oszołomów' a instytucje naukowe odżegnywały się od niej na wszelkie sposoby, tak już teraz jest to całkiem poważnie traktowana możliwość, a nawet całkiem logiczna biorąc pod uwagę historię i miejsce prowadzonych badań naukowych.

    1. Nie wierzę ze gdyby było coś dużego to dało by się to tak skutecznie ukryć

      Kwestie wiary są zawsze trudne, zwłaszcza gdy wiara zasadzać się ma na MSM…

      O ile co dziesiąty szczepiony prawdopodobnie nie przenosi się na drugi świat to przypadki śmiertelne wg tych informacji które do mnie docierają występują i nie są wcale odosobnione. Najlepszym dowodem na to nie-wprost jest że nie są nigdzie raportowane. Z całą pewnością też obecnie szczepieni mają dużo wyższą szansę na zejście śmiertelne z powodu szczepionki niż na covid-19.

      Inny propagandowy cyrk w przygotowaniu: MSM zaraportują za jakiś czas olbrzymią  większość  już „zaszczepioną”, jak 75-80%. Nie zaraportują jednak jaki % społeczeństwa otrzyma imienne telefony (f*ck RODO w tym przypadku….) przekonujące ich do poddania się szczepieniu mimo wszystko. Skoro o wierze mowa – głęboko wierzę że razem będzie tego grubo ponad 150% populacji… ;-D ;-D

    2. w ciagu pół roku w Polsce zmarło 3500 osób po szczepieniu
      wiec nie mowmy o tym, ze nie ma masowych problemów.
      gdy pojawia sie 50 przypadków zazwyczaj sie zamyka szczepienia
      tu nie.
      dzis szczepienia covid odpowiadaja za kilka razy wiecej nop poszczepiennych niz wszystkie inne szczepienia razem wziete

      (sam tworca szczepionki obawia sie problemow z nieplodnoscia po 2 latach od szczepienia)

      1. w ciagu pół roku w Polsce zmarło 3500 osób po szczepieniu

        A skąd pochodzi ta informacja? Pytam bo odrzucając propagandę „bezpiecznych” eksperymentalnych terapii genowych – gdyż bo nie całkiem są to „szczepionki”, taka liczba fatalities w realiach polskich byłaby nadspodziewanie wysoka… Wg EMA liczba ofiar śmiertelnych dwóch „szczepionek” typu mRA jest w całej Europie rzędu kilkunastu tysięcy.

        1. spróbuj samodzielnie w systemie wypełnic formularz NOP i innych wymaganych do zgłoszenia problemów poszczepiennych (poza naciskami szefów, by tego nie robić – grozi natychmiastowa kontrola „dyscyplinująca” PIS) . a będziesz wiedziął dlaczego mamy „tak mało problemów ”
          skontroluj oficjalne dane z norwegii, gdzie stosowane sa takie same rodzaje szczepionek jak u nas. ilość NOP, w tym zgonów oraz innych mniej lub bardziej groźnych następstw w norwegii kilkusetkronie przekracza nasze „dane”

  4. w PL nic się nie zmieni dopóki w naturalny sposób nie wymrze ok połowy populacji – sami się wykończą przez socjalizm, używki,brak fachowej opieki lekarskiej, obżarstwo i stres ….i ta luka zostanie wypełniona przez antysocjalistyczną imigrację np z azji…..
    ..osoba która jest za obowiązkowym szprycowaniem preparatem w trakcie testowania to bolszewik i/lub łapówkarz który bierze forse od firm szprycujących
    …. tylko osoba która ma uszkodzony mózg od alkoholu i/lub narkotyków mogła wprowadzić system podatkowy w PL tj zus pracodawca+zus pracownik+pit+vat+akcyza+cło+inne podatki/opłaty/+podatek inflacyjny/nbp/ ..to w sumie pracownikowi na etacie ile zostaje z pensji z 30% czy mniej?! oczywiście jet socjal na dzieci z podatków i zadłużenia ale ten socjal wykańcza firmy małe i średnie ….i dlatego to tchórzliwy Naród półgłówków na wymarciu/bez wojny i zarazy/ reprodukujący sie głównie po alkoholu….
    amen

  5. „To trochę dziwne w społeczeństwie które przeszło w końcu przez totalitaryzmy faszystowski i bolszewicki…” Może właśnie dlatego. I może przede wszystkim dlatego bo to społeczeństwo nie „przeszło” przez te totalitaryzmy ale zostało brutalnie przeczołgane i zgnojone. Jesteśmy zgnojonym narodem i cieniem dawnej dumy i chwały. I dlatego jest jak jest.

  6. Jeżeli się nie mylę to w Niemczech, specjalne pozwolenie dla Biontech na testowanie szczepionki na ludziach we wczesnym etapie ryzyka zatwierdził Paul Ehrlich Institute. Z którym to współpracuje Fundacja Gatesow, która to zainwestowała bezpośrednio w Biontech 55mln euro we wrześniu 2019r. czyli jakieś 2-3 miesiące przed wybuchem epidemii w Wuhan.

  7. Nowa informacja z TT: „Myśleliśmy, że białko wypustek jest świetnym antygenem docelowym, nigdy nie wiedzieliśmy, że samo białko wypustek jest toksyną i jest białkiem patogennym. Więc szczepiąc ludzi, nieumyślnie zaszczepiamy im toksynę.”
    https://childrenshealthdefense.org/defender/covid-vaccine-spike-protein-travels-from-injection-site-organ-damage/

    Ciekawy wątek leku iwermektyna: „Uttar Pradesh, stan w Indiach zgasił już drugą falę lekiem #iwermektyna.
    Mają 6 razy więcej mieszkańców od Polski a 20 tys. ofiar przy 73 tys. w Polsce.
    Dlaczego blokujecie ten lek dla zakażonych Polaków?”

    1. Dlaczego blokujecie ten lek dla zakażonych Polaków?
      Dlatego że wasale są od wykonywania poleceń, nie od myślenia ani od troszczenia się o własną populację…

      Wiadomości o pozytywnym wpływie ivermectin jest tyle że nie daje się tego nawyraźniej blokować. Co gorsze, tego znanego od lat i taniego specyfiku nie da się opatentować i to stanowi jego najbardziej niebezpieczny efekt uboczny… ;-) Podobnie zresztą jak z amantadyną.
      ——————
      A ogólnie: mógłby się ktoś naiwnie spodziewać że wraz z wybuchem pandemii śmiercionośnego wirusa którego nic się nie ima rządy będą się łapały wszystkiego, dopuszczając użycie każdego specyfiku pod słońcem który mógłby mieć jakikolwiek korzystny efekt, mimo działań ubocznych. To samo dotyczy prewencji – zaleceń witamin (D3, B1) i niektórych znanych dodatków, jak cynk czy selen, celem wzmocnienia naturalnej odporności organizmu na infekcję wirusową, zwłaszcza w okresie zimowym. Na obu tych frontach jest głucha cisza i całkowity bezruch, z rządami wmawiającymi populacji że jedynym rozwiązaniem jest czekanie na pojawienie się cudownego środka który wszystko załatwi, czyli opatentowanych po zęby szczepionek Moderny czy Pfizera.

      Jeżeli covid-19 nie rzuca się na mózg, co wykluczone nie jest, to mam nadzieję że ktoś za to kiedyś zawiśnie gdy populacje w końcu odkryją jak były robione w konia.

      1. Jeżeli covid-19 nie rzuca się na mózg, co wykluczone nie jest, to mam nadzieję że ktoś za to kiedyś zawiśnie gdy populacje w końcu odkryją jak były robione w konia.

        Populacje tego nie odkryją dopóki dostają prawdy objawione z telewizji oraz smartfona poprzez Facebook, Instagram i temu podobne za pomocą chwytliwych hashtagów (to takie modne). Dużo łatwiej jest kupić argument że szczepionka jest rycerzem na białym koniu który ratuje ludzkość i zignorować trudniejszy – że ludzka immunologia jest bardzo skomplikowana, nie działa w kategoriach 100% pewności, a pomyłka może sporo kosztować. Przy okazji, urobione paniką populacje będą teraz łatwiej akceptowały zmiany społeczno-ekonomiczne które w normalnych warunkach by nie przeszły, ale to jest przecież sytuacja „wyjątkowa i bez precedensu”.

        1. Mnie tam te zmiany spoleczno-ekonomiczne jak na razie pasuja. Jeszcze 5 lat temu praca zdalna, z domu, dla korpo, byla nie do pomyslenia. Mimo, ze technologia juz byla, szef musial cie widziec te 8 godzin w robocie, nawet jezeli, a wlasciwie to zwlaszcza, ze to oznaczalo koniecznosc dojezdzania i marnowania nawet do 10 godzin tygodniowo stojac autem w korku na autostradzie. Kazdy kto kiedys popracowal troche dluzej jako office jockey wie jak to ryje banie. A od Lutego zeszlego roku pracuje sobie z komfortu mojego ogrodu zimowego, przy naturalnym swietle i powietrzu. Nikt mi nie wisi na ramieniu i nie zawraca glowy jakimis office dramas itp. Nagle sie okazalo, ze nie dosc, ze sie da pracowac zdalnie, to ze ludzie sa wydajniejsi, bardziej wypoczeci i zadowoleni. Te dodatkowe 10 godzin przeznaczam na sport i aktywnosc. Schudlem przez okres pandemii 10 kilo. Zyc nie umierac.
          Jestem Covidowi, jakkolwiek ta cala pandemia powstala, bardzo wdzieczny. Jakosc zycia bardzo mi poprawil.
          Nawet jezeli to wszystko pojdzie za jakis czas w zla strone, to co skorzystalem to moje.

          1. Niedługo dzięki covidowi ustanie także konieczność fatygowania się z pracą w ogóle. Rząd będzie przydzielał UBI wszystkim jak leci tak że na sport i rekreację przeznaczyć będzie można także i resztę czasu… ;-)

          2. Przez zmiany społeczno-ekonomiczne mam na myśli właśnie udany test UBI – bo Amerykanie poczuli smak czeków za nic, waluty cyfrowe poszczególnych państw (Chiny już mają) które stoją w kolejce oraz zamordyzm spowiadania się z własnych danych medycznych, było nie było, przy podróżowaniu. Idealne elementy wprowadzania totalitaryzmu z ludzką twarzą, bo za pomocą ładnej apki w smartfonie, a nie poprzez częste wizyty w lokalnych urzędach i komisariatach.

            Pozytywy, owszem, jakieś są (jak zawsze). Udany pokaz że praca zdalna jest możliwa i daje świetne wyniki do takich by się zaliczał. Ja wprawdzie właściwie od zawsze pracowałem zdalnie, ale dobrze wiem że był to w wielu firmach model ciężki do przełknięcia.

    2. Dlaczego blokujecie ten lek dla zakażonych Polaków?”

      Bo szczpionki, ze wzgledu na brak testow klicznicznych, sa w UE dopuszczone tylko warunkowo. A to oznacza, ze gdyby sie pojawil lek, to musiano by zaprzestac szczepien, wycofac szczpionki i ich powrot bylby mopzliwy dopiero po zakonczeniu testow klinicznych w 2023 roku.

  8. Poki co w PL pierwsza dawke przyjelo ca. 50% doroslych (14mln), a dwie dawki 25%. Wciaz jest wiec ca. 50% ludzi, ktorzy nie maja ochoty sie zaszczepic. Jak dla mnie to calkiem sporo jest wiec rozsadnych ludzi.

      1. … którą medycy (którzy zaczynają przechodzić siebie w kreatywnych teoriach) szacują coraz częściej na poziomie 90-95% w przypadku tego konkretnego wirusa. Bez konkretnego i udokumentowanego uzasadnienia, ma się rozumieć.

      2. Trzeba by zapytac zarzadcow tego bajzlu, kiedy odtrabia odpornosc stadna. Przeciez moze byc i tak, ze pojawi sie mutacja etiopska lub madagaskarska, na ktore dotychczasowe szczepionki w ogole nie dzialaja, a wtedy czwarta i piata fale mamy na jesieni jak w banku…
        A mi wciaz nie daje spokoju pytanie, czy ten transfer 100 ton fizycznego zlota z Lądka do Wawy pod koniec 2019 roku to byla lapowka od centrali dla „lokalesow” za udzial w pandemii, a jesli tak, to czy obejmowala ona wiecej niz 3 fale, czy tez za czwarta bedzie jakas doplata? A moze wyplata byla jednorazowa i doplat nie bedzie? Na razie wyglada, ze reset sie wcale nie skonczyl i jakies fajerwerki musza jeszcze byc w planach…

        1. lapowka od centrali dla „lokalesow” za udzial w pandemii

          Dobre!

          Rzeczywiście, skoro najwyżsi dostojnicy ujawniają w dzisiejszej prasie że nie posiadają kont zagranicą to istotnie może być problem z przekazaniem łapówki… Transport złota do Warszawy powinien problem załatwić!… :-D :-D

      3. Znalazlem taki newsik:

        https://naturalnews.com/2021-06-07-most-vaccinated-nation-reintroduces-restrictions.html#

        a z niego chyba wynika, ze czegos takiego jak odpornosci stadnej w ogole nie bedzie po tych szczpionkach…

        A tu najciekawszy fragment:

        Gedeon claimed that nearly 65 percent of the active COVID-19 cases came from the country’s unvaccinated population or from those who have only received one dose of the vaccine. The rest – 35 percent – were detected in fully vaccinated persons.

        1. Rolą szczepionek wydaje się być ograniczenie hospitalizacji a więc lżejszy przebieg samego zakażenia. Odporność na zakażenie jest mocno wątpliwa a to czy szczepiony może być nosicielem czy nie jeszcze bardziej.

          1. Ciekawe, czy to szczpionki tak zle dzialaja, czy wirus tak szybko mutuje, czy tez jakas uczynna reka wprowadza do obiegu nowe wirusy, sztucznie zmutowane w taki sposob, zeby dotychczas wyprodukowane szczepionki nie dzialaly?

  9. O ile umiem czytać po polsku to pani profesor chyba jednak nie promuje przymusu. „Szczepienia (…) nie są jednak obowiązkowe. Prof. Zajkowska skłania się do tego, by tak pozostało.”. Dalej jest o „logicznych argumentach i o zdrowym rozsądku”. Tak źle chyba nie jest. Natomiast twierdzenie że szczepionka Pfizer jest „przebadana” jest zwyczajnie naciągane, bo pełnego zatwierdzenia amerykańskiej FDA ten preparat jeszcze nie ma. Cała kampania szczepień jedzie zresztą na EUA (Emergency Use Authorisation), czyli na dopuszczeniu w sytuacji pilnej (by nie rzec w drodze wyjątku).

    Pomijając to, oczywiście widzę agresywną promocję szczepień oraz obwinianie niezaszczepionych o czwartą falę, która na pewno będzie (oczywiście przez nich). Szkoda że nie podają przy okazji ilu ludzi miało dotychczas odczyny poszczepienne i ilu wymagało hospitalizacji. Szczególnie w przypadku mRNA jest o tym cicho, a przecież było na samym początku kilka interesujących epizodów.

    1. nie podają przy okazji ilu ludzi miało dotychczas odczyny poszczepienne i ilu wymagało hospitalizacji.
      W zeszłym roku ktoś prosił mnie o przetłumaczenie jakiejś dyrektywy min zdrowia Niemiec Spahna kierowanej do aptekarzy (?). Z tekstu wynikało niezbicie że była to prośba o nie dyskutowanie z klientami niebezpieczeństw związanych ze szczepionkami. Mały szczegół ale otwiera oczy na element wojny informacyjnej wokół szczepionek.

      1. Jest lepiej, bo do tego dołącza się – a przynajmniej tak wygląda – kampania PR Pfizera, bo chyba tylko oni mają wystarczająco głęboką kieszeń. Dotychczas cała uwaga mediów była dziwnie skierowana na szczepionki Astra Zenecca i Johnson&Johnson – zakrzepice i inne atrakcje. Jakaś idiotka nawet efektownie zemdlała na konferencji prasowej w Danii (kto normalny idzie dzień po szczepieniu do pracy na pełnych obrotach?) Na samym początku preparat Pfizera też rozmontował jednemu nieszczęśnikowi płytki krwi i dostał człowiek wylewu krwi do mózgu. O tym cisza. Nawet amerykańska CDC milczy, a przecież powinni podawać takie informacje.

  10. „W stosunku do Norwegii Szwecja odnotowała dziesięciokrotnie większą liczbę zgonów i hospitalizacji, w tym hospitalizacji wymagających intensywnej terapii – tłumaczy prof. Forland”
    „Wbrew pozorom nasza strategia – elastycznego zarządzania ryzykiem i reagowania w sposób celowany, przyniosła korzyści dla gospodarki kraju. Kiedy wybuchło ognisko epidemiczne, zamykaliśmy gminę na trzy/cztery/pięć tygodni, a następnie ponownie otwieraliśmy. Poza tym przeprowadzaliśmy masowe testy. Nawet teraz, jeśli w szkole dochodzi do zakażenia, to testujemy każdego ucznia dwa razy w tygodniu, nie chcąc poddawać całych klas, a tym bardziej szkół kwarantannie.”

    https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-europie,epidemia-covid-19-w-szwecji–w-szwecji-za-sznurki-pociaga-jedna-osoba—glowny-epidemiolog,artykul,29527206.html

  11. Zaraz zaczna szczepic dzieci-jako jedno z kilku panstw na swiecie.No ale jak Polacy nie protestuja to dostana na co zasluguja-a nie protestuja-siedze sobie czasem na roznych forach i ilosc totalniakow nawolujacych do zamordyzmu jest gigantyczna.Ogolnie musze przyznac iz totalniactwo i glupota narodu przez ostatni rok nawet mnie zaskoczyla.Tylko dzieci szkoda.

    P.S.W UK nagonka na szczepienia juz sie skonczyla-nawet listy „zapraszajace” przychodza moze z raz na miesiac(wczesniej byly 2 w tygodniu plus klika smsow).

    1. Jak sie skonczyla jak sie nie skonczyla. https://www.youtube.com/watch?v=O_fCxLKa30Y&t=68s
      Ja dostalem najpierw sms, ze moge sie zglosic na szczepienie, ale pod warunkiem, ze jestem w grupie highly vulnerable, czyli ja przecietny brytol: otyly, nieruchawy, rzadko przebywajacy na dworze i zracy jak swinia z cukrzyca i 50 chorobami towarzyszacymi. Za dwa dni przyszedl list, ze juz nawet jak nie jestem jak powyzej, to tez moge sie juz zapisac. Poniewaz to olalem, to wczoraj przyszedl kolejny.
      Gorsze, ze w robocie jest nieformalne cisnienie na szczepienie sie. Szef jak dzwoni to sie zawsze wypytuje, czy juz sie zapisalem na szczepienie. Co mam mu powiedziec, zeby sie bujal, bo to nie jego job, zeby sie o moje sprawy medyczne wypytywac?

      1. Ciekawe!

        Potrafię sobie wyobrazić że tam gdzie w grę wchodzi przymusowa interakcja z innymi w niewielkiej zamkniętej przestrzeni, jak samolot czy zatłoczony autobus sytuacja jest bardziej skomplikowana. W przypadku sytuacji jednorazowych, zwłaszcza towarzyskich, dobrym kompromisem jest szybki test antygenowy tych którzy się nie szczepili. Warto dodać że informacje dotyczące stanu delikwenta po szczepionce są również niepełne i miejscami sprzeczne. Nie jest pewne na przykład czy i jak długo osoba zaszczepiona może czy nie może być bezobjawowym rozsadnikiem wirusa.

        1. Dobrym kompromisem są też testy na limfocyty T, bo wielu złapało cieższe przeziębienie i nawet nie wiedzieli że to było to. Nie wszyscy padają plackiem z wysoką gorączką. Podwyższony poziom przeciwciał ma się przez jakieś 4 miesiące. T-cells działają dużo dłużej, a ostatnie badania pokazują też że po SARS-nCov-2 pozostają na długo plazmocyty (plasma cells) w szpiku. Nie ma takich badań po szczepionce, bo… nie było kiedy ich zrobić. W przyszłym roku może się dowiemy, ale już czytałem że BigPharma szykuje się do szczepionek combo – na sezonową grypę i koronawirusy. Trzeba się jakoś odkuć po takich inwestycjach…

Comments are closed.