Pranie pieniędzy i covid

Naukowcy australijscy, najnowszy autorytet bezmózgowych mediów w Polsce, odkryli właśnie  że wirus covid-19 specjalnie mocno wgryza się w papierową gotówkę.  Może na niej przebywać nawet do 28 dni!

Wiadomość ta obiega media w Polsce raz po raz.  I raz jeszcze.  To w odwrotnej proporcji do studiów mniej pasujących walczącemu z gotówką rządowi które wskazują na obecność śladów wirusa na różnych powierzchniach pomiędzy zero a kilku godzinami. Przy czym nie wskazano dotychczas jednego przypadku aktywnego zarażenia się wirusem korona za pośrednictwem papieru.pranie

Być może kiedyś ktoś się tym wykaże,  wkładając sobie na przykład banknoty do nosa. Zważywszy jednak na to że rzadko kto ma w tym kraju gotówkę w nosie to szansa na to duża raczej nie jest. Jedynym kandydatem wydaje się walczący aktywnie z gotówką  polski minister finansów Kościński.

Jeszcze mniejsza szansa jest na to – co PolskaTimes  w sposób niespecjalnie wyszukany sugeruje obok – że aż do Australii dotarły banknoty 500-eurowe aby tam być obiektem testu na wirusa i że to na nich złośliwy wirus przebywać ma miesiącami. W Europie niczego podobnego jeszcze nie wykryto. To nie łatwiej było Australijczykom użyć  swojego dolara który w dodatku  aż tak niebezpieczny chyba nie jest?

Tym bardziej że wycofywane praktycznie z obiegu banknoty €500 są solą w oku euro – totalitarystów jako ulubione narzędzie do tak zwanego prania pieniędzy. Czyż nie powinny być zatem specjalnie czyste i wolne od niebezpieczeństw?

Swoją drogą, czy nie jest to ciekawa koincydencja że rzekome skażenie covid-em banknotów od razu łączone jest przez usłużne media z banknotami najwyższych nominałów? A banknoty €5, €10 to nie łaska? Przecież  zmieniają one ręce nieporównywanie częściej i jeśli coś by się nawet przyczepiło to przede wszystkim do nich. Szansa na złapanie covid-19 z takiego banknotu, o ile w ogóle nie zerowa, musi być przecież rzędy wielkości większa niż z banknotu €500 którego w obiegu prawie się już nie widuje. Wejdź z takim banknotem do banku a i banknot, i jego właściciela, zaczną od razu prześwietlać na każdy możliwy sposób. Za wyjątkiem testu na covid-19, ma się rozumieć.

Wniosek stąd taki że w dobie korona wirusa pranie pieniędzy ma kolosalną przyszłość. Nawet rządy, w rzadkiej chwili przerwy w kłamaniu, otwarcie podkreślają wagę zachowania higieny w obecnych czasach.  A co może być bardziej higieniczne niż pranie,  najlepiej w 60°.

P.S. Niebezpieczną,  zabrudzoną covidem  makulaturę  banknotów eurowych przyjmiemy chętnie od zaniepokojonych czytelników.  Mogą być także nominały niższe niż €500…

28 Replies to “Pranie pieniędzy i covid”

  1. Bardzo optymistyczne, biorąc pod uwagę, że państwo dysponuje możliwością w pakowania w ludzką głowę ołowianej kuli z karabinu…

    Ale mimo to nie dysponuje mozliwoscia skutecznego zakazania przeprowadzania transakcji placonych metalem. Czipy RFID tez niczego nie rozwiazuja, bo tylko podaja pozycje nieszczesnika (tak dlugo, jak dlugo ktos potrafiacy skutecznie nitrowac toluen sie nie zajmie pobliskimi przekaznikami 5G), a nie raportuja, czy aktualnie kupuje sobie giwere za uncje zlota, czy pije z kolega piwo.

    Nie ma tak silnej i tak opersyjnej wladzy, ktorej by nie potrafil obalic ogol ludzi, jesli jej sobie na prawde nie zycza.

    Koncepcja 500 mln ludzi na globie ziemskim jest chyba jednoznaczna w interpretacji.

    To jest na razie tylko mokry sen zydokomuny. Jeszcze nie rzeczywistosc.

  2. , – mamy wiek głupoty, cywilizacja durniów ….
    te półgłówki zamiast obniżać opodatkowanie pracy i wprowadzić jedną stawkę vat na wszystko to obrzydzają ludziom gotówkę żeby wprowadzić pieniądz elektroniczny i wtedy już się uda k o m u n i z m …..

  3. ▌▌Tak jeszcze a propos gotówki / „wzrastającej ponad 100% powszechności operacji bezgotówkowych” / „radosnej nowoczesności” itp. zaklęć — przypominam, że przez lata, właściwie niezmiennie, kiedy w dziedzinie ochrony prawnej powinie się noga jakiemuś celebrycie medialnemu, politycznemu, czy wręcz należącemu do centralnej siatki „autorytetów moralnych”, to zadziwiająco często po wjeździe na chatę policja znajduje setki tysięcy, czasem nawet miliony zdołowane w żywej gotówce leżące niemal na wierzchu: w tapczanie, piwnicy czy garażu…

    Widocznie świat medialnych celebrytów i siatki „autorytetów moralnych” nie ma tylu terminali i nie jest w stanie funkcjonować wyłącznie bezgotówkowo, jak sami to pospólstwu zalecają.

    .

  4. Mieszkam w Australii od marca, widzialem miejscowe banknoty moze raz, na zdjeciu. Wszystko jest platne karta/telefonem. W supermarketach wiekszosc samoobslugowych kas ostrzega ze platnosc tylko karta. To taki ‚subtelny’ trening, przeciez zawsze mozesz isc do kasy ktora przyjmie gotowke, ale postoisz w kolejce dluzej…Po paru wizytach w sklepie odechce ci sie byc jedynym frajerem z gotowka i przerzucisz sie na platnosc bezgotowkowa.

    Podobnie ze szczepieniami dzieci, niby nie musisz, ale do przedszkola dziecka ci nie wpuszcza. Wiec jednak musisz 🙂

    Na szczescie prawie nie ma tutaj Covidka (poza Melbourne), wiec 95% ludzi NIE NOSI masek, plaze, restauracje i sklepy pelne ludzi.

      1. ▌▌Ale tam już nadciąga australijskie lato, więc jedyne czego naprawdę brakuje, no naszego dzielnego epidemiologa:

        — „Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii… To jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się go bać. Trzeba pójść na wybory tłumnie 12 lipca. Wszyscy, zwłaszcza seniorzy, nie obawiajmy się, idźmy na wybory.” — M. Morawiecki (PiS, d. PO), obecnie premier socjalistycznego rządu RPRL.

        .

    1. W platnosciach bezgotowkowych nie ma nic zdroznego, a ta cala histeria, ze bedzie ban na gotowke jest warta funta klakow. Panstwo nie ma technicznej mozliwosci zablokowania gotowki, jesli zdamy sobie sprawe, ze jako gotowki mozemy uzyc srebrnej lub zlotej monety. Panstwo ma wladze wylacznie nad gotowka papierowa/elektroniczna.

      A co do szczepien i przedszkola, to jednak dalej nie musisz. Musisz tylko wybrac, czy chcesz miec zdrowe niezaszczepione dziecko, czy zarabiac na lepszy dom/samochod/wakacje, kosztem zdrowia (fizycznego i psychicznego) swojego dziecka. Wybor wiec ciagle nalezy do Ciebie 😉

      1. ” Panstwo nie ma technicznej mozliwosci zablokowania gotowki, jesli zdamy sobie sprawe, ze jako gotowki mozemy uzyc srebrnej lub zlotej monety.”
        Bardzo optymistyczne, biorąc pod uwagę, że państwo dysponuje możliwością w pakowania w ludzką głowę ołowianej kuli z karabinu…

        „Panstwo ma wladze wylacznie nad gotowka papierowa/elektroniczna.”
        Patrz wyżej. RFID pod skórę przy urodzeniu, dla każdego i problem gotówki wyeliminowany. Że co, jacyś ludzie poza zasięgiem internetu? A hasło 5G coś nam mówi..? Dzikusami na obrzeżach cywilizacji nie będą się przejmować – tym gorzej dla dzikusów. Koncepcja 500 mln ludzi na globie ziemskim jest chyba jednoznaczna w interpretacji.

      2. 1. Powodzenia w placeniu nacodzien srebrem/zlotem, chyba ze za jakies nielegalne uzywki. Przeciez panstwo decyduje czym mozemy placic w sklepach, nawet dolarem Pan nie zaplacisz.

        2. Tak, moge zrobic tak ze jedno z rodzicow zostaje w domu z dzieckiem, ktore uniknie szczepienia i przedszolnej traumy psychicznej (?), ale wtedy nigdy nie zarobimy nawet na wklad wlasny na dom (pozdrowienia od banki na nieruchach w Sydney :)) A moze bede pracowal tylko na pol etatu, zona wogole, i bedziemy jedli chleb z maslem, ale za to dziecko bedzie mialo nas prawie caly czas? A moze mam tyrac jak Elon Musk od rana do wieczora i dzieci widziec raz w tygodniu? Cos za cos.

        1. @Emigrant

          Ja jeszcze pamietam czasy, kiedy panstwo zakazywalo posiadania dolarow. I tez w sklepach ich oficjalnie nie przyjmowano. Ale majac dolary mozna bylo bez problemu wszystko kupic. Potem nawet w panstwowych sklepach zwanyych PEWEXami. Jak kontrola panstwa nad pieniadzem zacznie byc uciazliwa dla wiekszej ilosci ludzi, to ludzie stworza system obchodzenia tej kontroli.

          1. ▌▌Do tej obserwacji można jeszcze dodać, iż zgodnie z odwiecznym prawem Kopernika-Greshama, według którego pieniądz gorszy wypiera (na rynku) pieniądz lepszy — pospólstwo przymuszone do używania w 100% inwigilowanych i poddawanych gigantycznej rządowej inflacji zapisów elektronicznych (np. poprzez „wypłatę ujemnego oprocentowania” — regularne cięcie sum na kontach) będzie go używać jedynie do bieżących wydatków (jak ludność PRL swoje pensje w złotówkach — odpowiednik nieco ponad 20 dolarów miesięcznie — jednego dolara za dniówkę ciężkiej, fizycznej pracy, nierzadko w skrajnie szkodliwych dla zdrowia warunkach), ale i tak w celu jak najszybszej tezauryzacji majątku w pieniądzu lepszym (dolarze, franku, funcie, złocie, nieruchomościach, bitcoinie, whatever…)

            .

          2. ▌▌Tak jeszcze przypomniało mi się, jak w ramach prania mózgów kolejne pokolenia wierzących w swoją mądrość coraz lepiej wierzą również w swoje własne głupoty (co jest przyczyną niezbędnej demokracji w elitach — natychmiastowego wietrzenia elit i wymiany słabych, zepsutych, nieskutecznych, zideologizowanych, wyrodzonych, sprzedajnych elit gdy tylko pojawia się szansa na elity lepsze — A Z TYM U NAS BARDZO KRUCHO, stąd mamy to co mamy)

            … no i właśnie widzę, jak coraz częściej w porównaniach potęgi pomiędzy państwami jest używany kolejny wytrych na miarę ONZ-owskich wskaźników rozwoju „humanizmu” — parytet siły nabywczej PPP (purchasing power parity).

            — My ropę, złoto, dziwki i rakiety kupujemy za dolary.
            — Ale z was głupki! My za całą ropę, złoto, dziwki i wszystkie rakiety płacimy PPP!

            .

            ● „Nowe polskie maszyny i urządzenia Rosjanie chcą kupować prawie za darmo: biorą cenę światową w dolarach, dolary przeliczają na ruble, a ruble z kolei przeliczają na złotówki. W ten sposób za 1 dolara przedsiębiorstwa polskie mają otrzymywać 100 zł. Czyli połowę ceny urzędowej.” — „NAI” nr 89, 1986.

            .

  5. ▌▌To tylko jeden Z MILIONÓW okruchów rzeczywistości pokazujących, w jak chorej, fałszywej logice potrafią funkcjonować urzędnicy (na pewnym poziomie już nawet bez znaczenia czy świadomie, nieświadomie, czy na cudze zlecenie za duże pieniądze), gdy tylko pozwolimy im odebrać sobie władzę nad nami samymi.

    .

    ▌▌Dorzucam kolejny okruch (lista jest długa nieskończenie) — zakazy lotów, „bo wirus chinki!”.

    Przecież zakazy lotów wciąż (czyli od samego początku) funkcjonują w logice: — „Jeśli do naszego zdrowego bydła miałby dostać się choćby jeden osobnik zarażony, choćby jeden wirus na pokładzie — to lepiej taki samolot nawet zestrzelić, niż miałby zarazić nasze zdrowe bydełko, naszą własność!

    I nic, że każdego dnia w kraju zarażają się DZIESIĄTKI TYSIĘCY nowych osób — ten jeden wirus przywieziony samolotem rozłoży nas na łopatki: — Albo zakaz lotów, ALBO ZESTRZELIĆ!

    .

    Co tylko pozuje w jak chorej, fałszywej logice potrafią funkcjonować urzędnicy…

    .

    ▌▌Racjonalne rozwiązanie tematu?

    Pełna wolność lotów do wszystkich krajów wg zasady wzajemności — można latać z państw, które pozwalają latać z Polski, a jak zabronią — to robimy to samo, tylko miesiąc dłużej.

    Koniec dalszej mrówczej pracy dla tysięcy urzędników: urzędy sprzedać i wynająć, urzędników zwolnić, a pieniądze oddać Polakom.

    .

    1. ▌▌Inna odsłona tej samej historii to quasi-stalinowskie represje PiS-owskiego stanu wojennego:

      Mandaty 30 tysięcy złotych na samo widzi-mi-się PiS-owskiego urzędnika i 8 lat więzienia (jak dla brata) za samo potencjalne ryzyko przeniesienia jednego wirusa zbliżonego do grypy!

      .

      ● „Za rozpowszechnianie 1 (słownie: jednej) ulotki skazany został przez Sąd Pomorskiego Okręgu Wojskowego na 1 rok więzienia student toruńskiego Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika M. Dębiński.” — „TIS” nr 15, 1982.

      ● „Za «modlitwę bez zezwolenia władzy państwowej na terenie przykościelnym» kolegium ds. wykroczeń w Białogardzie skazało Tadeusza Woronieckiego na 33 tys. zł z ustnego uzasadnienia, a Makarego Kalała i Leszka Kuziko na grzywny po 50 tys. zł.” — „Tygodnik Mazowsze” nr 139, 1985.

      ● „W VII L.O. w Lublinie przy ul. Farbiarskiej nauczyciel przysposobienia obronnego mjr Bielecki złożył młodzieży oświadczenie: — «Popiełuszko dostał w czapę i każdy przeciwnik socjalizmu zostanie tak załatwiony.” — „Informator Lublin” nr 102, 1984.

      .

  6. Pragnąłbym przypomnieć że co niektórzy faktycznie wkładają sobie zwinięte w rulon banknoty do nosa w celu zażywania „sproszkowanych lekarstw koloru białego” (zwykle wybierają do tego banknoty o wyższym nominale, taka fanaberia) więc nie wykluczone że zwiększają w ten sposób swoje szanse zachorowania na ZBOWID-19 😉

  7. Co za czasy. Nawet wirusy do przeżycia potrzebują pieniędzy:)
    Tak na marginesie jeśli to prawda (cytuję :”Banknoty, szkło, ekrany dotykowe, metalowe długopisy i poręcze mogą przenosić infekcję koronawirusem przez prawie miesiąc.”) to ŻADNA izolacja, maseczki itp. nie mają sensu. Trzeba przechorować.

    W TV mówili o „odporności stadnej”. Nie powiedzieli, że odporność stadną nabywa społeczeństwo nie tylko poprzez wyzdrowienia osób zarażonych ale także poprzez eliminację osobników niezdolnych do zwalczenia choroby. Bo to chyba w dzisiejszych czasach prawda straszna (i niewygodna).

    1. ▌▌„Tak na marginesie jeśli to prawda (cytuję :«Banknoty, szkło, ekrany dotykowe, metalowe długopisy i poręcze mogą przenosić infekcję koronawirusem przez prawie miesiąc.») to ŻADNA izolacja, maseczki itp. nie mają sensu. Trzeba przechorować.”

      Trzebaby też odwołać zapewnienia, że nie da się zarazić towarem z Chin, tak jak trzeba było odwołać solenne masowe zapewnienia zawodowych kłamców, którzy nagle z niczego (czyli z du…) zbadali sprawę na wylot i zapewniali, jak to „absolutnie”, ale to w żaden sposób nie da się zarazić chinką od psa, mimo propagowanej oficjalnej wersji do wierzenia, jak to nieprzestrzegający rygorów sanitarnych nietoperz przelatywał koło laboratorium mikrobiologicznego w Wuhan, Chińczyk go zjadł i z tego wzięło się całe nieszczęście.

      Obecne całkowite milczenie na ten temat tylko potwierdza, jak bezczelnymi bajkami próbuje karmić się ludzi.

      .

  8. Ta „pandemia” to jest lepsza dla wladzy niz wojna.Na wojnie mozna co prawda wziac spoleczenstwo za twarz ale z drugiej strony trzeba je uzbroic(lub uzbroi sie samo-efekt koncowy ten sam)a i ludzie trzymaja sie razem a do tego gromadza zloto/twarde waluty i nikogo zadne elektroniczne paltnosic nie interesuja.Jasno widac ze picdemia jest lepsza:za twarz narod bierzemy ale ani zbroic nikogo nie trzeba,ani ludzie nie trzymaja sie razem tylko jeden drugiego sie boi(bo sie „zarazi”),mozna tez na chama promowac pieniadz elektorniczny i tresowac ludzi maseczkami,mandatami,lockdownami itp itd.
    Normalnie ten wirus to wunderwaffe totlitarystow. i jakby go nie bylo to trzeba by go bylo wymyslic;)

    P.S.Zeby byla jasnoc-ja nie mowie ze wirusa nie ma ani nikt nie umiera-wirus jest i ktos umiera ALE zarowno jego zarazliwosc jak liczba ofiar sa rozdmchane tak z 10-krotnie(tak by wynikalo z roznych danych jak sie clzowiek wczyta) .A „rozdmuchwianie” jest globalne i ponad podzialami politycznymi co swiadczy o tym iz jest to operacja ogolnoswiatowa i jej cel tez jest takowy.

    1. ▌▌„Zeby byla jasnoc-ja nie mowie ze wirusa nie ma ani nikt nie umiera-wirus jest i ktos umiera ALE…”

      Można jeszcze dodać, ze te wszystkie wyniszczające społeczeństwo horrendalne restrykcje NIKOGO NIE CHRONIĄ PRZED CHIŃSKIM WIRUSEM! — w najlepszym razie opóźniają (o dzień…, o tydzień…, o miesiąc…) kontakt z nim, który i tak prędzej lub później, ale na pewno nastąpi.

      Czyli: zniszczyć cały świat, byle tylko panienka łezki dziś nie uroniła!

      .

    2. ▌▌Można też dodać, że praktycznie jedyną obroną społeczeństw przed polubieniem wirusowego „Endlösung” przez Grupy Trzymające Władzę jest w miarę częste rozliczanie rządów z popełnionych działań — w trybie natychmiastowym.

      Kiedy przedstawiciele kasty nietykalnych przekonują się, że mimo wszystkich BOR-ów, SOP-ów i grodzonych osiedli aż tak bardzo nietykalni nie są — tym samym pojawi się zalążek pierwszej myśli, że może jednak nie warto ryzykować.

      .

      ● „Warszawski ZWAR. Na montażu, na stanowisku pracy jednego z bardziej zasłużonych działaczy partyjnych, tow. Malczyka — swego czasu odznaczonego przez Gierka listem pochwalnym — ktoś zrobił kupę. Tow. Malczyk zamiast się ucieszyć — bo skoro jest kupa, to znaczy, że ludzie jedzą i głód nam nie grozi — złapał to to w gazetę i poleciał do Naczelnego, robiąc z tego tzw. sprawę polityczną. A co było dalej, opisał nasz zwarowski poeta pan Ziutek:

      Nasr… Frankowi na stole,
      Nasr… dosyć obficie,
      Zasr… Franek ma dolę,
      Zasr… prowadził życie.

      Wziął Franek gó… ze stołu,
      Popędził do dyrektora.
      Powzięli decyzję pospołu,
      Że trzeba komisję powołać.

      Piorunem komisję zwołali,
      Każdego wezmą pod lupę.
      Z początku gó… wąchali,
      Później wąchali też dupę.

      Od razu jasne się stanie
      Do kogo gó… należy.
      Kto takie obfite miał sr…
      I na Frankowy stół mierzy.

      „BI «S» ZWAR” nr 25, 1984.

      .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *