sob. Wrz 21st, 2019

Polska (k)rajem podatkowym

spokojnie, tylko do 26 roku życia

raj podatkowy

No, to się dzieje, proszę państwa. Polska idzie w górę w rankingu expatów (HT-czytelnik)  krajów najlepszych do życia. Na szczęście listę otwiera nadal Szwajcaria tak że wasz expat nigdzie się na razie nie wybiera. Awans Polski jednak, tuż za Turcją czy Wietnamem ale też w respektowanym towarzystwie takich krezusów jak Australia czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, jest godny uwagi.

Wskazuje głównie na trwający sezon ogórkowy i ogórkowe nieco kryteria tych sondaży. Zresztą nie ma co tu ukrywać że dla expatów Polska  jest istotnie krajem całkiem fajnym. Zwłaszcza na dłuższy pobyt letni w dobie globalnego ocipienia w reszcie Europy oraz dla tych którzy nie muszą płacić ZUS-u. Expaci z pewnością docenią na przykład fantastyczne polskie czereśnie,   duże,  smaczne i  trzy razy tańsze niż w Zurychu.  Albo fantastyczne polskie jeziorka nad które zjechać można samochodem do samej wody i campingować na dziko gdzie się chce, bez żadnych opłat, zakazów, nakazów czy strażników.  No okay, za wyjątkiem może  cerberów z nadleśnictwa ale ci przychodzą tylko po drobną łapówkę prywatną po otrzymaniu której dyskretnie znikają. Co zresztą niekoniecznie ganimy widząc w tym przejaw człowieczeństwa. Z braku ideału drobna korupcja wygląda chyba atrakcyjniej  niż życie w  państwie policyjnym  i totalna inwigilacja na każdym kroku.

Jeżeli w przyszłym sezonie ogórkowym HSBC zawęzi ranking expatów do 26 roku życia to Polska wygra go bezapelacyjnie! Tylko tutaj expaci w tym wieku nie będą płacili nic w podatkach  co powinno ściągnąć dzikie ich tłumy z zagranicy bo przecież tak dobrze nigdzie nie mają! Być może dlatego że rzadko który kraj uprawia tak jaskrawą dyskryminację wiekową. Dlatego też tej kiełbasie wyborczej PiS-u nie wróżymy długiego życia.  Zwłaszcza gdy unia obok praworządności zacznie badać także tutejszy stan walki z dyskryminacją. PiS ma wprawdzie zawsze opcję zwolnienia z podatku dochodowego także reszty grup wiekowych, co powinien był  zrobić w pierwszym rzędzie. O skłonność do takiego anty-socjalistycznego kroku socjalistów z  PiS-u trudno jednak podejrzewać.  Młodzi do 26 lat głosują w końcu na Konfederację a dopiero starsi na POPiS…

Wniosek z tego jest prosty – młody Polaku, nie uciekaj z kraju do UK czy do Niemiec od razu! Doczekaj przynajmniej  w (wolnym od podatków k)raju swoich 27 urodzin!

Tymczasem rozmiękczone już okresem upałów mózgi populacji PiS rozmiękcza  jeszcze bardziej.  Kontrolowana przez rządzącą partię telewizja gulgocze aż z oburzenia że polityk PO Grabiec śmiał powiedzieć iż pieniądze 500+ Polacy będą musieli „oddać”. No więc lecą w telewizorni klipy  non stop  z biednymi dziećmi pierwszy raz nad morzem (dzięki PiS oczywiście) i z wylewną wdzięcznością  dla partii od rozanielonych szczodrością państwa mam. Oddać?   Jamais!   Przecież się nam to należy!

Pan poseł Grabiec,  choć sam być może nie tytan intelektu,  ma w tym przypadku akurat rację.  Problem w tym że rozochocone rozdawnictwem masy nie chcą  słyszeć niewygodnej dla siebie prawdy.  Propaganda TVPiS  zaś wychodzi z siebie aby ich przypadkiem nie wyprowadzić z błędu.  Oczywiste jest że za rozdawnictwo PiS-u płacą, i płacić będą,  nie tylko wszyscy pracujący obecnie ale też dzieci poczęte w wyniku tego rozdawnictwa.  Skoro finansując je rząd zadłuża państwo coraz bardziej pan poseł Grabiec musi mieć rację  mówiąc że program 500+ jest w rzeczywistości programem na kredyt.  Tyle że nie jest to kredyt indywidualny, tak jak pożyczka studencka. Nie przeszkadza to jednak w tym że podobnie jak pożyczka studencka i on będzie musiał zostać kiedyś spłacony.  Motywacją  PiS-u do wprowadzenia 500+ była od początku kiełbasa wyborcza i utrzymanie się w siodle przez dwie kadencje,  nie nawet zwiększona dzietność umożliwiająca rodzaj demograficznej ucieczki do przodu. Gdyby chodziło komuś na serio o demografię to rozwiązaniem był proponowany przez Kukiz15 ujemny podatek dochodowy ( patrz Zatruty owoc 500+).

Jak długo dzieci 500+ wytrwają  w Polsce aby spłacać przez nos długi rozrzutnego państwa swoich rodziców?  Zaryzykujemy tezę że być  może do wieku 26 lat…  :-D.

Ale pewnie nie dłużej.

20 thoughts on “Polska (k)rajem podatkowym

  1. Hmm, niejaki Sadowski z centrum Adama Smitha ma „trochę” inne zdanie na ten temat (500+).
    Trudno odmówić jego podejściu pewnych racji. Otóż uważa on, że 500+ to gigantyczna ulga podatkowa dla rodziców.
    Bo rzeczywiście, pewnie 3/4 ludzi w Polsce jednak żyje w rodzinach z dziećmi (może patologicznych, ale jednak:).
    A to oznacza, że te 3/4 ludzi płaci podatki (VAT, akcyza, …) i te 500 zł/dziecko/miesiąc można potraktować jako zwrot podatku!
    I to bez względu na to czy ktoś płaci podatek dochodowy (PIT) czy nie. Można te pieniądze traktować jako sporą ulgę podatkowa.
    Owszem, bezdzietni są pokrzywdzeni, ale było nie było większość społeczeństwa jakieś dziecko w rodzinie ma.

    1. bez względu na to czy ktoś płaci podatek dochodowy (PIT) czy nie. Można te pieniądze traktować jako sporą ulgę podatkowa.

      Jeśli to można powiedzieć to także można powiedzieć że najlepsze ulgi podatkowe są dla bezrobotnych i pracujących na czarno.. 😉

    2. Sadowski mędrkuje jak rasowy rabin. To taki mędrzec III RP. Ulga to po prostu podniesienie progu albo wspólne rozliczanie z małżonkiem i dziećmi. Natomiast zabranie mi 6 stów, wzięcie jednej na pokrycie kosztów operacji i oddanie z nich pięciu, żadną ulgą nie jest. Co więcej….Cygan, Ukrainiec, Hindus etc. ktory przyplątał się na ziemie III RP, te 500+ też dostanie niezależnie czy płaci podatki czy nie. Więc co to za ulga? Poza tym wystarczy mieszkać za granicą i już te **** 500+ nie przyznają, bo zabrakłoby dla Hindusów, Ukraińców i całej tej biomasy – bo już koncepcja narodu odchodzi w niebyt. 500+ jest tylko dla wzrostu biomasy głosującej na socjalistów i lewaków.

      1. @franek:”Natomiast zabranie mi 6 stów, wzięcie jednej na pokrycie kosztów operacji i oddanie z nich pięciu, żadną ulgą nie jest.”

        Hmm, w porównaniu z „propozycjami” innych partii, które zabierają 6 stów i nie oddają ŻADNEJ to jednak jakąś alternatywę widzę:)
        To jest narzekanie, że świat nie jest „idealny”. To i tak jest znacznie lepiej niż było w poprzednich 20 latach.
        Oczywiście, że PiS (jak każda władza) chce mieć jak najwięcej pieniędzy do wydania i w tej materii nic się nie zmieniło przez ostatnie 1000 lat.
        Wiara w pojawienie się władzy, która się samoogranicza, by przychylić nieba obywatelowi, to jakaś utopia do kwadratu.
        Może na oprzytomnienie przytoczę fragment starej modlitwy:
        „Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie.
        Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.

  2. ….mnie się wydaje że ten cały bajzel z dawaniem socjału ma dwa cele:
    1. wywołanie inflacji
    2. ratunek/gotówka/ dla tzw banków
    tu nie trzeba wyjaśnień bo kto posiada rozum wie o co chodzi

    trzeba przeczekać to rozdawnictwo….a w między czasie zarabiać ale w szarej strefie i dla znajomych realna cena a dla ubecji albo domagających się rachunku cena z haraczami – elementarz

  3. W Polsce pod pewnymi wzgledami zrobilo sie ostatnio calkiem normalnie w porownaniu z innymi krajami. Kasa kasa i socjal socjalem, ale co komu po tym, jak mu pewnego dnia dzieci do domu ze szkoly nie wroca, jak jednemu Rosjaninowi, ktory postawnowil szukac lepszego zycia w Szwecji, a ktorego dzieci panstwo szwedzkie postanowilo na sile oddac na wychowanie muzulmanskiej rodzinie? Zreszta nie tylko on przeciez ostatnio spieprzyl do Polski z socjalistycznego skandynawskiego raju…

    1. Cała to historia pachnie rządową propagandą na kilometr. Nikomu jakoś nie świta że może to być „ruski agent”, podczas gdy każdy kontakt medialny z Rosjaninem naraża w obecnej histerii stację na ten epitet… 😉 Nikt też nie sprawdził czy rzekomy „rosjanin” nie jest czasem terrorystą czeczeńskim a pod „rodziną zastępczą” do której przekazano jego córki nie kryje się regularny islamski harem. W którym to wypadku „tożsamość kulturowa” dzieci byłaby w pełni zachowana… ;-).  Propaganda potyka się o własne nogi…

      1. Tak, jasne. I wszystkie sprawy w ktorych przed Norweskimi faszystowskimi urzedami, broni rodzin Ordo Iuris tez sa wyssana z palca propaganda. Czasem dobrze za zycie i swiat spojrzec nie tylko przez pryzmat pieniadza.

        1. O widzę że „pryzmat pieniądza” to już postęp w porównaniu z dolą „ruskiego agenta”… 🙂

          Ciągle jednak nie widzę co to mumbo jumbo z ordo iuris ma wspólnego z uzasadnioną wątpliwością czy aby „obywatel Rosji” nie był przypadkiem Czeczenem wyznania allahowego przez co dzieci oddane do islamskiej rodziny zastępczej miałyby jak najbardziej to samo otoczenie kulturowe… Doszło w Polsce do tego że aktualnie pisanie o Rosjaninie inaczej niż per „ruski agent” samo w sobie jest już podejrzane… 😀

          1. Moja wina. Myslalem, ze sprawa jest Panu znana. W innych zrodlach jest napisane, ze rodzina Lisowow jest wyznania prawoslawnego. Zreszta z nazwiska i zdjec sadzac to Lisow i jego corki nie sa Czeczenami.

  4. ” polityk PO Grabiec śmiał powiedzieć iż pieniądze 500+ Polacy będą musieli „oddać”.”

    Ludzie(szarzy Kowalscy)ZAWSZE oddaja-wzbogacil sie Krauze-oddaja Kowalscy,wzbogacil sie Kulczyk-oddaja Kowalscy.Podpisal Pawlak zlodziejska umowe z Rosja o gaz-oddaja Kowalscy w rachunkach.Zniknela kasa z OFE albo mafie vatowskie wyslaly kase na Kajmany-zaplaca za dziure w budzecie Kowalscy.Ludzie zreszta oddaja tez za budowe autostrad,emerytury mundurowe,orliki Tuska itp itd.
    Wiec akurat „oddawanie” za 500+ to jest maly pikus-raz ze to inwestycja w dzieci(czyli kapital ludzki)dwa-kwota mala(no przeciez rzad PIS ma znacznie mniejsza dziure budzetowa niz PO)trzy-przynajmniej ludzie oddadza to co dostali a nie to co dostal Krauze albo coreczka Tuska.Wiec nawet JESLI cos trzeba bedzie oddawac to i tak dla szarego Kowalskiego to jest dobry deal.
    Moim zdaniem czepiasz sie.
    A tak w ogole to artykul stronniczy-ciezko ci sie nie odniesc do rankingu ale robisz to tak aby wykpic-co tak trudno przelknac taki maly drobny sukcesik?Naprawde?

  5. Też wolałbym, żeby ludzie płacili w podatkach te 500 ileś mniej, niż żeby państwo najpierw zabierało, a potem po uważaniu oddawało, i to po potrąceniu prowizji dla urzędników. Oczywista oczywistość.

    ALE: jaki INNY, WYMIERNY skutek dla budżetu, w porównaniu do obniżki podatków o owe 500 ileś – poza ową prowizją dla urzędników – ma owo rozdawnictwo? Nie pytam o słuszność (bo to oczywiste), pytam o matematykę. Stawiam tezę, że różnica to „tylko” owa prowizja…

    1. Nie da sie-po prostu Polacy za malo zarabiaja-zarobki w PL musialy byc ze 3 razy takie aby wychodzilo na to samo co obecnie przy powiedzmy trojce dzieci(a przypomne ze tlyko dla utrzymania populacji potrzeba ponad 2 dzieci na statystyczna kobiete-a ze czesc nie ma wcale to tak naprawde rodzina ktora ma dzieci powinna miec wlasnie trojke).Oczywiscie niektorzy twierdza ze i po co-zastapi sie Ukraincami czy „brodaczami”-ale ci ludzie nie odrobili lekcji z historii.
      Pieniadze w budzecie ZAWSZE na cos ida-nie poszloby na 500+(czyli do kieszeni Kowalskiego)to poszloby na podwyzki dla urzedasow albo nowe limuzyny dla politykow albo do kieszeni oligarchow-to lepiej niech idzie na 500+.

    2. Najwazniejszy skutek to zgorszenie ogolu przez prosty przekaz: zeby dostac kase, nie trzeba pracowac. Na prawde watpie, zeby mozna bylo wymyslic cos bardziej spolecznie szkodliwego i demoralizujacego.

      1. Zgadzam się. O sile motywacji ekonomicznej można było przekonać się w czasie reformy Wilczka, i powtórki w tym kierunku nam trzeba, a nie rozdawnictwa. 500+ wymiotło po prostu chętnych do pracy, po wsiach zdarzają się całe sektory wiszące tylko na tym programie. Nastrasz ich jeszcze że ktoś im to zabierze i pomyśl na kogo zagłosują…

        1. Dodam, ze ja jeszcze mam okazje z bliska poobserwowac na co wydawane sa te pieniadze z 500+ i to wcale nie w patologicznych rodzinach. No i wydawane sa (w skrocie) na „rzniecie paniska” (knajpy, kawiarnie, ukrainska sprzataczka itp.)

    3. Krótkowzroczne spojrzenie. Budżet nie jest tu celem sam w sobie ale środkiem i musi być widziany w szerszej perspektywie. Mamy tutaj do czynienia z potworkiem ekonomicznym, uzasadnianym chęcią uniknięcia katastrofy demograficznej i związanej z tym katastrofy systemu emerytalnego. Program wyrzuca na każde dziecko 2x więcej żywej gotówki niż to dziecko wpłaci kiedykolwiek do systemu brutto, mając do tego znikomy do żadnego efekt pronatalny. Takie są fakty. Jaki to będzie miało efekt na budżet można sobie łatwo wyobrazić. „Prowizja” jest małym piwem w porównaniu do smoka zżerającego w miarę lat coraz większą część budżetu przeznaczaną na ratowanie ZUS-u.

      Zgadzam się ze ś.p.posłem Wójcikowskim że kluczową sprawą jest agresywna redukcja klina podatkowego, wpływająca poprzez motywację bezpośrednią na problemy które mamy. PiS-owskie rozdawnictwo czy się stoi czy się leży, finansowane kosztem wzrastającego długu, jest tego dokładnym zaprzeczeniem.

      1. PIS wcale nie był chętny do rozdawnictwa -należy o tym pamiętać.
        Giertych demaskuje Kurskiego (frag. debaty nad samorozwiązaniem Sejmu V Kadencji, 07.09.2007)
        https://www.youtube.com/watch?v=qifu9znhd48

        Istnienie 500+ może wynikać z :
        -woli zinflacjonowania emerytur,
        -nakazu z zagranicy podniesienia socjalu, żeby część klienteli trafiła do Polski,
        -doraźnej arytmetyki wyborczej,
        -napędzenia nominalnie wpływów do budżetu ,
        -docelowo nakazu zbankrutowania państwa w chwili SHTF i likwidacji systemu emerytalnego.

        500+ jest tak naprawdę obniżką podatków , podobnie jak odliczenia na internet, programy emerytalne, ulgi budowlane itd.
        Ośrodki Pomocy Społecznej i tak będą istniały bez +500, więc program generuje znikome koszty.
        Podatki powinny być tak naprawdę niższe i prostsze, żeby nie trzeba było stosować żadnych wabików, z zakazem zadłużania , ewentualnie ze zdrową inflacją , która mogłaby zasilać państwo i dostosowywała się do innych walut. Ale to by wymagało zlikwidowania biurokracji, albo pozbycia sie obsługi odsetek od zadlużenia, na które idą całe wpływy z PIT.

        1. Wow, całkiem aktualny jest ten klip Giertycha po 12 latach! Jestem pod wrażeniem! 😉

          Wydaje się że #3 – arytmetyka wyborcza jest odpowiedzią. PiS z pełnym wyrachowaniem postawił na rozdawnictwo od samego początku licząc – okazuje się że słusznie – że dociągnie z tym do mety bez większych perturbacji dla budżetu i zagwarantuje sobie tym drugą kadencję. Z uwagi na brak jakiejkolwiek merytorycznej opozycji i okopanie się obu frakcji POPiS-u w komfortowym układzie dwupartyjnym obawiam się że PiS będzie teraz zwyciężał da capo al fine – aż do czasu regularnej rewolucji względnie przewrotu wojskowego. Nawet kolaps finansów państwa nie przekona prawdopodobnie wielu aby głosować na klaunów z drugiej frakcji tego samego systemu.

          1. Merytoryczna opozycja w Polsce istnieje-Kukiz i Konfederacja. Problemem są wyborcy którzy głosują przeciw komuś, a nie za kimś. Kaczyńskiemu dzięki 500+ udało się to nieco zmienić z głosowania antyPIS czy antyPO, na głosowanie anty i prorodzinne. Jeśli gro wyborców nadal będzie głosować „by odsunąć PIS od władzy” bądź odwrotnie to nic się nie zmieni. Proszę zauważyć, że takim ludziom niepotrzebny jest nawet program wyborczy. Każdy zna jakiegoś pisowca albo liberała, proszę zwrócić uwagę czy ich sympatie polityczne zmieniły się gdy Schetyna co chwilę zmieniał swój rzekomy program, albo czy komuś zapaliła się lampka gdy premier Morawiecki zapowiedział reformy po wyborach.

            P. S.
            Cytowany przez Autora poseł PO zapomniał, że Schetyna poniewczasie obiecywał nawet 1000+? : )

Comments are closed.