Pomidor ziemia-powietrze

a sekrety repatriacji złota holenderskiego

Kto pamięta jeszcze zabawę w „pomidora”? Jak masz na imię? Pomidor. Co masz na końcu nosa? Pomidor. I tak dalej, do pierwszego śmiechu. Holendrzy też mają coś podobnego. Nazywa się to tam „rządowe komunikaty o postępie śledztwa w sprawie MH-17”, a odzywką na każde pytanie jest Buk. Co zastrzeliło MH-17? Buk. Co wystrzelili separatyści w kierunku MH-17? Buk. Co dostarczył Putin separatystom? Buk.

I tak dalej, też do pierwszego śmiechu, o który w tym przypadku szczególnie łatwo. Tyle że nie byłoby to najbardziej na miejscu. Przypomnijmy, w katastrofie malezyjskiego Boeinga nad Ukrainą, zastrzelonego latem w nieudanej prowokacji/pomyłce przez ukraiński myśliwiec, zginęło blisko 300 osób, w tym 196 obywateli Holandii.

Śledztwo ma też odpowiednika polskiego Laska, zwanego także laskiem smoleńskim, którym jest tam niejaki Fred Westerbeke. Prokurator Westerbeke stoi na czele holenderskiego zespołu ekspertów mających za zadanie skutecznie motać, przeciągać  i ściemniać  śledztwo w sprawie katastrofy MH-17. Niedawno Westerbeke indagowany był przez państwową telewizję NOS, która opatrzyła wywiad z nim tytułem „Westerbeke: wiele wskazuje na rakietę Buk”. Tytuł ma delikatnie potwierdzać że katastrofę spowodowała rakieta tego typu wystrzelona przez separatystów, a więc sam wywiad można sobie darować.pomidor

Kto sobie  jednak wywiadu nie darował i go obejrzał tytuł NOS sugeruje coś innego. To mianowicie że państwowa telewizja holenderska ma ścisłe wytyczne jakie wnioski wolno jej wyciągać, a jakich nie. Niedozwolone wnioski z wywiadu najpewniej wycięto, video jest wyraźnie montowane z kawałków. Okazuje się jednak że nawet to co z wniosków prokuratora Westerbeke przepuszczono niezupełnie się zgadza z linią rządu.

Westerbeke ma dostateczną integralność aby nie kłamać choć niewątpliwie wie więcej niż może powiedzieć. Wcale nie twierdzi jakoby rakieta ziemia-powietrze Buk była najbardziej prawdopodobną przyczyną  katastrofy, co tytuł wywiadu zdaje się implikować. Twierdzi że tragedię spowodować mogła zarówno rakieta Buk jak i rakieta powietrze-powietrze wystrzelona z ukraińskiego myśliwca. Już samo to, w sytuacji gdy strona podejrzana uczestniczy w dochodzeniu i ma prawo veta co do raportu końcowego, czyni z tego „śledztwa” farsę. Jasne jest że jeżeli istniałby chociaż strzęp dowodu na separatystów śledztwo byłoby już dawno zakończone a Putin okrzyczany zbrodniarzem.

Wygląda na to że holenderscy wasale Ameryki mają najwyraźniej przykazane przeciąganie śledztwa i nieujawnianie pod żadnym pozorem kompromitujących szczegółów nieudanej operacji false flag, której ofiarą według wszelkich prawdopodobieństw padł malezyjski Boeing. Stąd m.in. kuriozalne utajnienie postępowań. Ktoś liczy na to że zanim bantustan ukraiński wejdzie do unii to nikt o zbrodni której się dopuścił, niewykluczone że z podpuszczenia CIA, pamiętać już nie będzie. Rząd jego królewskiej mości Willema Aleksandra wypłaci rodzinom 196 zamordowanych z zimną krwią Holendrów hojne odszkodowania i cała sprawa rozejdzie się po kościach.

Może się i rozejdzie… Pozostanie jednak intrygujące pytanie czy za ukręcenie łba śledztwu i zachowanie dyskrecji Holendrzy nie otrzymują czasem czegoś więcej niż tylko zwrotu kosztów odszkodowań dla rodzin ofiar. Nie, nie chodzi o nieopodatkowaną sałatę w kartonowych pudłach, jak stare kiejkuty gdzie indziej… Nie ta klasa.

Lekko podejrzana w tym kontekście wydaje się jednak niespodziewana i przeprowadzona w całkowitym sekrecie repatriacja 122.5 ton holenderskiego złota z Ameryki.  (link zapasowy). Tego typu operacji nie przeprowadza się przecież z dnia na dzień i bez uzgodnień na najwyższym szczeblu. Wcześniej jednak nie słyszano nic o holenderskich planach repatriacji narodowego patrimonium spod zasięgu wuja Sama. Nic też nie wskazywało na to aby wiara wasali w hegemona mogła mieć w ogóle jakieś granice. A tu taka niespodzianka… Wasale niemieccy dla porównania na powrót swojego złota z Ameryki czekają bezskutecznie już lata.  Nie mogą nawet sprawdzić zawartości swojego sejfu w NY. Czy zatem błyskawiczny zwrot holenderskiego złota nie mógł być pewnym małym quid pro quo?

Hmm, któż to wie!  Wszystko to może być naturalnie dziełem przypadku,  niekoniecznie produktem teorii spiskowych które Obama może obalić w każdej chwili ujawniając obiecane dowody.  Repatriacja złota mogła w drodze całkowitego przypadku pojawić się z dnia na dzień  jako najwyższy priotytet władz holenderskich.  Międzynarodowe śledztwo też może jeszcze w drodze całkowitego przypadku wykazać że to pomidor ziemia – powietrze strącił MH-17 i że nie ma od tego odwołania,  bo każdy inny werdykt Ukraina zawetuje.

Z drugiej strony jednak wiadomo że nawet wśród całkowitych przypadków jedne bywają bardziej przypadkowe niż inne. Zwłaszcza jeśli zdarzają się tuż po przypadkowej egzekucji 200 obywateli danego kraju na oczach całego świata.

 

.

70 Replies to “Pomidor ziemia-powietrze”

  1. coś w temacie prowadzenia śledztwa po wypadku lotniczym:
    – AirAsia 8501, samolot linii z Indonezji – dziś znaleziono obie czarne skrzynki, za kilka dni deklarują, że będą odczytane i przeanalizowane (także zapisy rozmów pilotów), zrobi to laboratorium w Dżakarcie, z udziałem ekspertów z Indonezji i Francji
    – MH17, samolot linii z Malezji – analiza czarnych skrzynek zajęła ponad miesiąc (nie wiem czy ją upubliczniono, chyba nie), zapisy rozmów pilotów nieznane – nagrania z wieży kontroli z lotniska w Kijowie podobno zniknęły, analizę dokonali „eksperci” z Wlk. Brytanii, rząd Malezji jest raczej ignorowany i nie ma wpływu na przebieg śledztwa

    Chyba się trochę różnią te sposoby prowadzenie śledztwa?

  2. co za brednie z tym samolotem, i co to za ruska cyniczna propaganda, ja tam wolę anglosaskie porządki niż ruski mir !!!

    1. No, Panie Hr-aabia dobry tekst! Skoro upadek zaledwie kilku SKOK-ów pochłonął 25% środków BFG, to należy spodziewać się albo wzrostu kosztów prowadzenia rachunków bankowych albo, co bardziej prawdopodobne, cypryzacji środków. Tak sądzę, bo banków spółdzielczych i SKOK-ów, trzęsących się w posadach, jest tak wiele, że w chwili ich defaultu, na zaspokojenie wszystkich roszczeń, potrzeba będzie środków nie z jednego ale z kilku takich BFG. Takiego szmalcu nie da się wyrezać poprzez wzrost opłat bo ludzie wcześniej oddadzą plastik i umieszczą dochody w skarpecie. Skoro Polacy oddali bez gdakania monstrualną kasę OFE, to z wysokim prawdopodobieństwem należy spodziewać się strzyżenia depozytariuszy.

  3. Taka wzmianka:
    A w Szwajcarii pisza ze suma zadluzenia swiata w ostatnich 25 latach sie zdziesiekrotnila i przekroczyla 100 000 000 000 000 USD (100 bilionow)cyfra przepisana z ta sama liczba zer. Pisza dalej ze rosnie zadluzenie swiata szybciej niz jego gospodarka PKB i drukowanie pieniedzy nic nie daje. Pisza ze jak skonczy sie wiara inwestorow w papiery dluzne to skonczy sie tez i gospodarka. Jeszcze pionowo w gore nie ida tak ze chyba jeszcze chwile taki stan potrwa..

  4. pooglądajcie też koniecznie PODSUMOWANIE tego co się w Polsce dzieje, a co media cenzurują:

    Robią nas w konia: Przemilczane przesłuchanie Komorowskiego i nocna próba zmiany Konstytucji
    https://www.youtube.com/watch?v=OmtsN0xBcvY

    Robią nas w konia: Kiedy zbankrutuje ZUS? #91

  5. Chcecie wiedzieć jak będzie wyglądała nasza przyszłość? To wyobraźcie sobie but odciskający się na naszej szyi światowych elit. Fantazja finansowa na bazie propagandy i ekonomicznej Nirvanie, dobiega końca, wraz z wiarą ludzi że rynki finansowe mogą lewitować w nieskończoność. Ludzie zaczynają odkrywać że to ponura gra w demoniczną szaradę. Szczególnie młode pokolenia, będą zszokowane. Czas będzie nam się zmierzyć z prawdziwą ekonomią. Drżyjcie bankowi malwersanci od piramid finansowych, którzy utworzyliście ogromne ilości kredytów i derywat które nie mogą być obsługiwane lub spłacane. Zostaliście już wyznaczeni przez elity świata aby polec w ich imieniu jako kozły ofiarne na ołtarzu chciwości, a niemal cały świat doświadczy czasów Republiki Weimarskiej.

  6. Premier Kopacz, inaczej na kopacz mówi się grabarz, czyżby przypadek?

  7. Tanio fantastyczny klej do tapet mało wymiarowych, zadrukowanych dwustronnie, w ofercie ekstra, butelka pocieszycielka. Dzwoń 1800 USA Feds. Oferta ważna do wyczerpania zapasów. Świetny pomysł dla osób lubiących pokazać na co ich byłoby stać. Fantazja finansowa na bazie propagandy dobiega końca. Czas będzie nam się zmierzyć z prawdziwą ekonomią.

  8. Chętnie napisałbym to na wątku niejakiego doxy, ale on wątki w których wychodzi na id…… wycina. Jeszcze rok temu zachwalał bitcoina, a to śmieć gorszy od rubla.
    Spadek niemal 60 % do dolara w rok. Tragedia. A miało być wg doxy pewnie i stabilnie.

    ——–
    MODERACJA: Wolałbym aby trzymać się tematu wpisu. Wylewanie tutaj żalów na straty poniesione w bitcoinie, tak samo jak w złocie, świadczy przede wszystkim o tym że wylewający je powinien prawdopodobnie trzymać się z daleka od inwestowania wszelkiego rodzaju w cokolwiek, nie mówiąc już o spekulacji. Co do rubla jako „śmiecia” myślący inwestor powinien być także bardziej relatywizujący, IMO…

  9. Nie jestem specem od latających ustrojstw, ale skoro kulisy śmierci Sikorskiego z 1943 są tak pieczołowicie chronione, to czego można spodziewać się po histerii najnowszej? Czego spodziewać się od „polskich” polityków, „polskich” mediów?
    https://www.rp.pl/artykul/982787.html
    „To jedyny przypadek w dziejach świata, w którym obrońcy pobierali opłaty od niosących im pomoc” ŻAL…

  10. jest kolejny hit 🙂
    ludzie pracują i mieszkają(wynajem) nawet 500km od miejsca zameldowania i jak chcą coś załatwić w urzędzie np. wymiana dowodu rejestracyjnego z powodu braku miejsca na pieczątkę badanie techniczne – UWAGA muszą to zrobić w urzędzie gdzie są zameldowani na stałe i to w dniu roboczym – przecież ta marksistowska hołota upokarza ludzi na każdym kroku……i na pytanie dlaczego sie nie da – odp „bo nie” ……

    wniosek: młodzi spierd….stąd(bantustanu) do UK

    1. Jakaś niemądra dziennikarka ogłosiła koniec komuny w Polsce. No i proszę. PESEL został, zameldowanie zostało…

    1. Artykuł prawdopodobnie z serii tych że Rosja to zło (strzeżmy się i jednoczmy przed złem), sojusznik Rosji to też musi być zło (jak wyżej) a Kalifat to zło wcielone i należy natychmiast szykować bombardowanie nuklearne w celu ochrony światowej społeczności przed niechybną dekapitacją… (rozwiążmy globalny problem bezrobocia i przeludnienia).

        1. Faktycznie, jakoś nie zauważyłem był artykuł był z „tych”. Choć jak zobaczyłem nazwę portalu, to przed oczami stanęła mi publicystyka państwa Koraszewskich, którzy są bardzo oddanymi zwolennikami sprawy rządu światowego.

  11. Wychodzi 1,6 tony złota za jedno holenderskie życie. Myślę jak nazwać taki ynteres: światowym skvrfysyństwem czy geszeftem jak cymes…..

  12. hmmm z historii wystarczy poczytać o „operacji Northwoods” o której wiadomo kto był inicjatorem i dlaczego nie doszła do skutku … o innych operacjach „false flag” możemy się nigdy nie dowiedzieć albo co młodsi dowiedzą się może kiedyś…

  13. Podoba mi się, że cynik pofatygował się wreszcie o jakąś ładną grafikę z tym pomidorem.

    Komentarza merytorycznego nie będzie, bo nie mam tu nic do dodania :).

  14. Nie wiem i raczej nie dowiem się jak było faktycznie, ale z małych strzępków, które do tej pory się składają na obraz tego zestrzelonego samolotu coraz bardziej jestem przekonany, że to faktycznie false flag, a nie „wypadek przy pracy”, do czego raczej skłaniałem się jak dotąd. Jest to dość przerażające i uświadomiło mi przy okazji, że jednak jestem mniej cyniczny niż mi się zdawało, bo niby z jednej strony zdaję sobie sprawę, że możni i wpływowi są zdolni do wszystkiego, ale jednak DZISIAJ?! zamordowanie z zimną krwią prawie 200 ludzi… i to TUTAJ?!, w naszej części świata, nie na jakimś barbarzyńskim Bliskim Wschodzie, Azji, czy Afryce… Wydaje mi się, że właśnie tego rodzaju mindset stoi na przeszkodzie sensownej analizie faktów. Jesteśmy dzięki „mediom” w stanie uwierzyć, że zdolny, a i chętny do takiego morderstwa jest terrorysta-barbarzyńca Putin (ale tylko od niedawna, bo w Smoleńsku nie był zdolny i to było absurdalne…;) teraz już zdolny jak najbardziej jest), ale w głowie się nie mieści, żeby CYWILIZOWANY Zachód takie rzeczy…

    Ja wierzę, że gdyby to tylko służyło interesowi Putina, to byłby w stanie rozwalić i 100 takich samolotów. Ale problem podstawowy jest właśnie taki, że celowe zestrzelenie nie ugrywało dla niego nic, a raczej wręcz przeciwnie – stracił na tym sporo. Pozostaje wypadek przy pracy separatystów lub flase flag ze strony USA/Kijowa. Układanka złożona z: nagonki medialnej, obiecującej niezbite dowody przeciw Rosji, które do tej pory nie zostały ujawnione, za to te, które były ujawnione nie wiedział okazały się spreparowanymi fałszywkami (i to fałszywkami gotowymi do ujawnienia niemal natychmiast po zdarzeniu); natychmiastowego wygaszenia owego medialnego tumultu i wyciszenie tematu niemal do zera; ślmaczącego się śledztwa i wielu miesięcy bez ujawnienia zawartości czarnych skrzynek (które po takim czasie można już byłoby spreparować chyba od zera…), ta nagła i niespodziewana repatriacja holenderskiego złota, zestawiona z nieudolnymi próbami odzyskania niemieckiego; fakt, że dopiero po ty zdarzeniu Holandia zgodziła się wreszcie na sankcje wobec Rosji, do czego wcześniej była bardzo niechętna z uwagi na udział w dużej części przepływu rosyjskiego kapitału; jakieś niejasne machinacje, dotyczące trasy/pułapu lotu i utajnienie zapisów rozmów z wieży kontrolnej; wreszcie bogata historia amerykańskich prowokacji, przy okazji których nie cofali się przed niczym… Każda z tych rzeczy osobno może być przypadkiem, rosyjską dezinformacją, może nie mieć związku i wynikać z jakichś rzeczy z których nie zdajemy sobie sprawy, etc., ale wszystko to zebrane do kupy na raz daje do myślenia.

    Natomiast czy zrobił to konkretnie ukraiński Su, jakiś Buk (a ukraiński ponoć też, nie wiedzieć czemu, miał być w okolicy), czy też ukraiński myśliwiec wykorzystał jedynie cywilny samolot w charakterze tarczy i wabika, a to separatyści nacisnęli spust, celując w Su, to już są kwestie wtórne.

    [Gdzieś czytałem wypowiedzi ludzi, podających się za znających się na rzeczy i tak też brzmiących ;), że akurat ten konkretny myśliwiec miałby bardzo dużo problemy z zestrzeleniem celu tej wielkości, na tej wysokości(z uwagi na uzbrojenie jak i wysokość, na której może swobodnie operować i jeszcze inne pierdoły z dziedziny awioniki, na których się nie znam), a jeszcze mniej prawdopodobne byłoby ukrycie śladów po takim zestrzeleniu przez samolot. Ale sprowokowanie zestrzelenia z ziemi brzmi już bardziej prawdopodobnie… I teraz też, nawet w takim scenariuszu może to być celowa operacja od poczatku do końca, a może to być tylko próba ugrania czegoś (tu: wrobienie wroga), na przypadku, błędzie pilota, etc.]

    1. „Gdzieś czytałem wypowiedzi ludzi, podających się za znających się na rzeczy i tak też brzmiących ;), że akurat ten konkretny myśliwiec miałby bardzo dużo problemy z zestrzeleniem celu tej wielkości, na tej wysokości(z uwagi na uzbrojenie jak i wysokość, na której może swobodnie operować”
      No to jeśli tak jest, to co jest wart myśliwiec, który nie potrafi zestrzelić tak lecącego boeinga? Zamiast pasażerów ładujemy parę bombek, niekoniecznie A, H czy N i hajda na Soplicę

      1. Główne zastrzeżenie dotyczyło postulowanej możliwości podziurawienia kokpitu przez działko, jeśli mnie pamięć nie myli. Ja się nie znam i nie będę udawał, że jest inaczej. Tym bardziej czytając – siłą rzeczy dość pobieżnie – trzy strony dyskusji po angielsku, o jakichś pułapach, prędkościach, pozycjach na radarze vs. uszkodzaniach tej, a nie innej części MH, i uszkodzeniach takich, a nie innych, itp. Dlatego też piszę to w takiej formie, jak wyżej. Jedynie na chłopski rozum mogę sobie wnioskować, że dziś, przy tych wszystkich satelitach, namiarach, elektronice, rozwalenie samolotu z SU i twierdzenie, że to był wrogi BUK wydaje się zbyt grubymi nićmi szyte i jednak ryzykowne jak twierdzenie jak w tej starej anegdocie, że niesprowokowanie zaatakowany radziecki traktor odpowiedział ogniem i oddalił się lotem koszącym w stronę Moskwy…

    2. Można sobie znaleść po 100 powodów dla których każda ze stron mogła zestrzelić ten samolot, ale to w niczym nie przybliża do rozwiązania zagadki kto konkretnie go zestrzelił. Wartość informacyjna takich dywagacji wynosi zero i mam troche żal do Gospodarza że tego nie widzi, mimo 'cynicznego’ podejścia. Ja też mogłem sobie życzyć śmierci Kaczyńskiego i widzieć korzyści w pozbyciu się go ale nic to moje chcenie nie wnosi do sprawy – żeby był dowód trzeba pokazać czyny. Dowody nie znajdują się w internecie tylko na miejscu zdarzenia – szkoda że ignoruje się informacje zdobyte bezpośrednio przez prowadzących śledztwo a daje się tyle wiary rozmaitym tropicielom w piżamach co wszystkie spiski rozszyfrowują w Google, bez wychodzenia z domu.

      1. Wartość informacyjna takich dywagacji wynosi zero i mam troche żal do Gospodarza […] szkoda że ignoruje się informacje zdobyte bezpośrednio przez prowadzących śledztwo

        Oj, wystarczy nieco pomyśleć i nieco poszukać, zamiast prawić głodne kawałki o „prowadzących śledztwo”. Tutaj masz czarno na białym Kolomojskiego, lekko na rauszu, który mówi jak było [~21] “strzelili przypadkowo – chcieli zastrzelić jeden samolot, trafili inny“. Zmobilizuj się w Nowym Roku i zamiast pieprz… o „żalu do gospodarza” weź zapytaj się tych „prowadzących sledztwo” czemu od razu nie wydadzą nakazu aresztowania za tym Kołomojskim i nie ściągną go do Hagi na proces? Czemu też nie osankcjonują od razu Ukrainy? Get real!

        Może to nie taka zła idea zacząć Nowy Rok 2015 POMYŚLNIE, to jest od pomyślenia i wyciągania wniosków SAMEMU, a nie zasłaniania się „prowadzącymi śledztwo” bo łatwo się domyślić kto je prowadzi i co to śledztwo ma wykazać.

        1. takich 'kołomojskich’ to nie brakuje – tylko czy to jego wiedza czy opinia? Bo mogło być jak mówi, albo i nie – żadnych faktów nie podał, więc nie ma się co dziwić że jego gadanie na bani nie jest traktowane jako dowód. Każda ze stron mogła się pomylić, to nie ulega wątpliwości. Był też jeszcze jakiś mądrala co się pochwalił udanym zestrzeleniem AN na twitterze kiedy trafiony został Boeing – no i czy to nie 'dowód’ prosto z internetu? PS proszę się nie obrażać, 'mam żal’ to było niepotrzebne stwierdzenie, właściwie to żadnego żalu nie mam tylko jakoś brakuje mi w tych wpisach należnej porcji sceptycyzmu.

          1. takich ‚kołomojskich’ to nie brakuje — jakoś nie zauważyłem drugiego… Kolomojski, miliarder zydowskiego pochodzenia, potrójny obywatel Izraela, UA i Cypru, gubernator obwodu Dniepropietrowskiego, od lat główna szara eminencja ukraińskiej sceny politycznej, ma być rzekomo taką tuzinkową postacią? Na tym założeniu miałaby się opierać „należna porcja sceptycyzmu”? Ja bym tam brał wszelkie wynurzenia K., w szczególności w stanie wskazującym na, jak najbardziej na poważnie…

          2. Ok, ale po uważnym obejrzeniu tego wywiadu wydaje mi sie że Kołomojski nie potwierdził wcale hipotezy o zestrzeleniu samolotu przez wojsko ukraińskie – dopuścił taką możliwość w wyniku pomyłki (nie podając z której strony), ale na końcu nagrania jest pytanie wprost o to czy sami sobie to zrobili i K. zaczyna zdanie od zaprzeczenia, a potem niestety nagranie się urywa – a szkoda bo to mogło by dać jakieś inforamcje.

      2. Wybierasz się tam osobiście, żeby wyrobić sobie opinię i szukać szczątków? Ja w najbliższym czasie ani nie mam ochoty, ani możliwości. Zresztą, kiedy już te szczatki odnajdziesz, to co Ci powiedzą, jakieś szamańskie praktyki zamierzasz nad nimi odprawić? Opieramy się na faktach, zgoda. Faktów nie podano. Rosja medialnie zlinczowana – żadnych faktów, żadnych dowodów podawać nie było trzeba (oprócz poczatkowych fałszywek, które dość szybko zdyskredytowano) – pół Europy zgodnym ruchem kiwa pustymi łbami – „wina Putina”. To jest stan rzeczy na dziś, pod adresem mainstreamowych mediów kieruj swoje żale odnośnie opierania się na faktach i dowodach – to one operują plotką i pomówieniem, zerknij na tytuły gazet sprzed pół roku.

    3. Samolot to faktycznie wielka tragedia, ale do czasu zestrzelenia samolotu cywilów zginęło wielokrotnie więcej niż 200, a później jeszcze kilka razy tyle. To co najbardziej bulwersuje:

      1. większość ostrzałów ma charakter oblężniczo-nękający wycelowany w obiekty cywilne a nie np. nawały przed szturmem albo pojedynku artyleryjskiego. Dla ofiar niby to samo, ale ja inaczej traktuję sprawę „wyższą” jak przypadkowe ofiary cywilne w strefie walki a inaczej zbydlęcony sadyzm na zasadzie: dziś szkoła, jutro przystanek autobusowy…

      2. Pan Poroszenko raczył publicznie powiedzieć, że „wasze dzieci będą siedzieć w piwnicach i głodować”, w ukraińskich mediach nie jest tematem tabu dywagowanie ile milionów ludzi trzeba zabić.

      Czyli rzecz jest czarno na białym, otwartym tekstem. 10 miesięcy produkcji dowodów to za mało. Nie namaszczone przez wysokonakładowego Michnika albo Rydzyka – nie ma.

    4. dobre.. nam się tutaj wydaje (niektórym), że jesteśmy super najlepszym i najbardziej cywilizowanym miejscem na świecie, a tymczasem inni widzą ten obszar zupełnie inaczej..

  15. Skoro Holendrzy odzyskali swoje złoto, to może znalazłby się jakiś sposób na repatriację polskiego złota z UK. Jeżeli ono tam jeszcze jest…

    1. A w jakim celu? Czy aby na pewno polskie złoto byłoby bezpieczniejsze w Polsce? Ukraińskie jakoś na Ukrainie nie było…

      1. To jest pytanie z gatunku „przez kogo wolisz być okradany”? Zastanów się, Cyniku, czy na tej zasadzie Polak nie powinien opowiadać się za narzuceniem rządów z Berlina, bez kosztownych instytucji pośredniczących, unijnych czy miejscowych, bo „przynajmniej byłby wreszcie porządek i wychodziłoby taniej”. 😉

        Kwestia i tak zapewne jest teoretyczna, bo tego złota pewnie nie ma, a każda oficjalna prośba o jego zwrot groziłaby ośmieszeniem i kompromitacją wystosowującego, obnażając jego faktyczną, feudalną pozycję i zerowy respekt wobec niego; co z kolei przyprawiłoby o ból głowy rządowych propagandystów.

        1. czy na tej zasadzie Polak nie powinien opowiadać się za narzuceniem rządów z Berlina, —-
          Czemu od razu „narzucać”? Spójrzmy na fakty. Jeżeli minister sam potwierdza że bantustan „istnieje tylko teoretycznie” i ma w tym w dodatku rację bo tylko teoretycznie istniejący bantustan może tolerować CIA przekupujące nieopodatkowaną „sałatą” jego władze na urządzenie miedzynarodowego centrum tortur, wszystko bez żadnych konsekwencji, to kwestia „rządów z Berlina” musi być niestety postrzegana jako jedna z opcji. Nie jest, innymi słowy, całkiem jasne czemu rządy niemieckich kiejkutów musiałyby być gorsze od rządów kiejkutów polskich, wykonujących ślepo polecenia Waszyngtonu. Równie wątpliwe aby perspektywa „rządów z Berlina” zbytnio niepokoiła nowego przewodniczącego Rady Europy, który o ile mnie pamięć nie myli twierdził kiedyś że „polskość to nienormalność”…

          1. I w tym się z nim nie zgadzam właśnie, i stąd też te moje wątpliwości. Rzeczywiście natomiast nie ma wielkiej różnicy między panem niemieckim, a polskim karbowym wysługującym się temu panu, albo amerykańskiemu, ale dlatego właśnie spośród tych różnych opcji wolałbym pomyśleć o takiej, która nie zawiera ani jednych, ani drugich, ani trzecich. Widzę wokół siebie bardzo dużo ludzi, którzy myślą podobnie, rzekłbym, że coraz więcej, więc może nie należy porzucać nadziei.

  16. Sposób drugi, wywołanie inflacyjne luzowanie ilościowe (ang. Quantitative easing) obecnie w zastosowaniu, nie przynosi pożądanej inflacji upragnionej przez rządy. Hmm od miecza Damoklesa nie ma ucieczki. Czyli pozostają bankructwa. Wszystko w prostym temacie który ekonomiści do współpracy z bankierami i rządami starają się skomplikować tak aby zwykły leszczyk nie mógł tego ogarnąć.

  17. Historia pokazuje, że na wyjście z ogromnego długu jakie stworzyły obecnie społeczeństwa są tylko dwa sposoby rozwiązania to problemu: Pierwszy to po prostu ogłoszenie upadłości (bankructwo). Drugi to wywołanie inflacji a tym samym zniszczenie bogactwa zwykłego obywatela.

    1. zniszczenie bogactwa zwykłego obywatela —-> raczej wydymanie zwykłego obywatela. Zwykły obywatel nie ma bogactwa. Gdyby miał byłby niezwykły. 😉

      1. Dzisiejszy zwykły obywatel może się czuć jako niezwykły, takie będzie dupnięcie, że ludziskom będzie się kojarzyć obecny okres jako dekada dobrobytu! Jak muzyka propagandy ekonomicznej przestanie grać to jedynym wolnym krzesłem będzie złoto i srebro. Ludzie korzystajcie z „DOBROCI” banksterów i kupujcie chociaż srebro jak na złoto was nie stać. PS. Złoto i srebro to nie jest materiał inwestycyjny. Zrozumienie tego to podstawa. Posiadane złota i srebra najwyższej próby to po prostu wspaniałe długoterminowe zabezpieczenie finansowe, przenoszące wartość, w czasach malwersacji finansowej jakie mamy obecnie na całym świecie. Tak prawda że w czasie zawirowań ekonomicznych może przynieść dochody, ale też i okresach krótko terminowych można ponieść straty. Ogólnie polecam ten typ zabezpieczenia długoterminowego, bez względu na cenę zakupu, i złowrogie pomruki niezadowolenia zachodnich bankierów. A na twierdzenia przeciwników że złota i srebra nie będzie się jeść jak będzie bieda, to ja życzę smacznego do Fiat money.

  18. Eddy, cynizm wobec cynika 9 to cos pieknego 🙂 nie mylic z atakiem osobistym, 7 grudnia pisalem w temacie zlota ukrainy ze holandia odzyskala zloto, w sekrecie przeprowadzali to w sekrecie powinni dostac a nie pisala o tym interia.z tego co pomietam,,oficjalnie,, zwrot trwal 6 mc

  19. Pytanie odnosnie sciagania przezNiemcy zlota do kraju.
    Nie latwiej bylo by posiadane w USA zloto po cichu oddac w leasing/sprzedac i odkupic na wolnym rynku ?
    Rozumiem ze kupic kilkaset ton zlota latwo nie jest i ze stracilo by sie na tej operacji sporo, ale nie lepiej cos takiego rozlozyc na kilka lat i przeprowadzac po cichu ?
    Czy poza Rosja i Chinami ilosc kruszcu na sprzedaz jest az tak niewielka aby nie mozna bylo po rozsadnej cenie kupowac kilkadziesiat ton rocznie ?

    1. Dysproporcja miedzy rynkiem złota fizycznego i papierowego, z tym ostatnim będącym zasadniczo medium spekulacyjnym i o rzędy wielkosci większym, jest tak duża że wątpię aby operacja taka była w ogóle możliwa, w kazdym razie po cenie przypominającej „spot”. I nie chodzi tutaj tak o złoto ile o potencjalny efekt tego na dolara, w którym jest 60% rezerw światowych. Wszyscy poważni bankierzy centralni siedzą razem w BIS i mają wspólny interes w utrzymaniu jeszcze przez pewien czas „linii partii” i nie wychylania się indywidualnie. Chiny i przepływ złota tam są od tego uzgodnionym wyjątkiem, IMO, związanym z równoważeniem systemu pod kątem wprowadzenia SDR i juana tam wchodzącego.

      Najłatwiej i bez podejrzeń bankowi centralnemu byłoby prawdopodobnie zrobić pewną transakcję z innym bankiem centralnym, całkowicie poza rynkiem.

  20. no dobrze, ale jaka jest więc prawdziwa wersja i o czym była operacja false flag?


  21. ———
    MODERACJA

    Sorry za ten link. Post był pisany dosyć dawno temu i linka na ostatku nie sprawdzałem. Ale z jego restytucją nie powinno być kłopotu. 122 ton złota nie rapatriuje (?) się bez śladu… 😉

    ———
    28.12.14: link poprawiony, jeden dodany

  22. Cyniku szanowny link o repatriacji złota holenderskiego nie działa. Nie mogę go też wygooglować. Pewnie już zdążyli go usunąć ze strony bullionstar.

    1. Ok, trochę się pośpieszyłem. Coś z linkiem nie tak, bo w google można znaleźć.

  23. calkowite sekrety repatriacji nie maja przed cynikiem 9 zadnych sekretów 😉 nie pamietam u ktorego blogera to bylo, ale bylo to dawno https://wolny-wybor.blogspot.com/ (taki elementarz i codzienna lektóra ) az stronka sie prosi o umieszczenie u cynika 9 w zakladkach, ps. nie jestem powiazany ze strona chyba ze ideologicznie

    1. Zbędna ironia wobec cynika. Nie przyszło ci do głowy że repatriację przeprowadzono w sekrecie a ogłoszono o niej dopiero post factum?

      1. Do tego że wielu drogich czytelników najpierw pisze a potem myśli, jeśli w ogóle, można się w końcu przyzwyczaić… ;-D

  24. Czytałem gdzieś, że nieprzypadkowo nieszczęścia dotykają malezyjskich samolotów. Podobno Azjatycki Trybunał Sprawiedliwości (lub coś w tym rodzaju) z siedzibą właśnie w Malezji uznał Busha juniora i jego stadko jastrzębi winnymi zbrodni wojennych w Iraku.

    1. Ten trybunał faktycznie funkcjonuje:

      https://en.wikipedia.org/wiki/Kuala_Lumpur_War_Crimes_Commission

      Skazanie Busha i Blaira to pikuś przy tym:

      https://www.youtube.com/watch?v=36c1PTAya2U

      Moim zdaniem facet ma rację. Porównajmy na przykład jak „most powerful countries” zareagowały na aneksję Zachodniego Brzegu 50 lat temu (plus dalsza polityka) oraz aneksję Krymu w 2014. Biorąc pod uwagę uwarunkowania demograficzne (miejscowa ludność) oceny powinny być odwrotne. Biorąc pod uwagę wielkość i teoretyczne znaczenie „anektującego” również powinno być odwrotnie. Nad bliskowschodnim „maleństwem” rozpościera się niesamowity parasol ochronny.

      1. Nad bliskowschodnim „maleństwem” rozpościera się niesamowity parasol ochronny. —– no właśnie, gdzie jest EU z jej sankcjami? 😉

    2. Albo Malezja płaci za antyizraelską i antyamerykańską politykę i retorykę b.premiera Mahtiara.

      1. W odniesieniu do MH-17 w to akurat wątpię. Wiele wskazuje IMO na doraźnie zaimprowizowaną prowokację gone wrong i akcję damage control po niej… Rosja jest prawdopodobnie w posiadaniu niezbitych dowodów które w pewnym momencie wykorzysta.

        1. W obecnym świecie nie ma niezbitych dowodów. Rosja pokaże niezbite dowody a wyborcza, gazeta polska i TVN powiedzą że to jest photoshop i manipulacja. Nikt, nigdzie nie ma, w sprawach wielkiej polityki, na nic niezbitych dowodów. Cynik już któryś raz to pisze, a to nie jest argumentem. Na forach internetowych będzie łajanie się i opluwanie i to wszystko. Niezbitym dowodem jest to co uznają za niego ludziki u steru.

          1. nie ma niezbitych dowodów —- Że co proszę? =:o Obszar działań wojennych, iskrzenie na styku Rosji i zarządzanego z Waszyngtonu protektoratu ukraińskiego, NATO w środku i na obrzeżach, teren obserwowany szczegółowo w dzień i w nocy w czasie rzeczywistym przez setki instalacji i systemów, radary, komputery, satelity, w tym wszystkim kilkudziesięciometrowe cygara latają sobie w przestrzeni 3D przy wymarzonych warunkach obserwacji, a Ty chcesz powiedzieć że nikt dokładnie nie wie co zaszło? C’mmon, you can do better than that…;-). Obama wie doskonale, spokojna głowa. Putin też. O dowody też nie ma się co martwić w najmniejszej mierze.

            Dużo bardziej interesujący niż „dowody” jest aktualnie ich „brak”, oraz wnioski jakie z tego „braku” można wyciągnąć… Niektóre „ludziki u steru” mają najwyraźniej poważną zagwozdkę… 😉

          2. nie zrozumieliśmy się. Załóżmy że Putin ma nagranie z satelity jak ukraiński myśliwiec zestrzeliwuje samolot pasażerski i udostępni go mediom. A Obama powie, że ten film jest manipulacją i że USA ma dowody na to że to była rakieta ziemia powietrze. Potwierdzą te dowody polscy i holenderscy oraz izraelscy naukowcy i wojskowi, nie pokazując ich lub wywlekając jakieś rzeczy których i tak większość nie zrozumie. Stu specjalistów powie że Putina film jest ok, stu powie że to montaż, stu powie jeszcze coś, a miliony internautów zaczną sieczkę tak jak to było wcześniej i jak jest obecnie. Media będą bombardować wersją USA i dowody Putina nikomu nic nie udowodnią. To, czy samolot zestrzelili Rosjanie czy Ukraińcy nie ma znaczenia bo decyzje podejmuje się a fakty nagina do decyzji

          3. Spin mamy zawsze. Ale dopóki mamy dwa różne spiny nie jest źle. Mamy przynajmniej wybór. Dlatego mam nadzieję że imperium anglo-syjonistyczne tego ataku na Rosję nie wygra i że nie będziemy wszyscy skazani na jego NWO i na jego monopol na spin… 😉 Nie wierzę też że ludzie są zupełnymi idiotami w każdym wymiarze (chociaż wiara ta słabnie…) i że imperium dobra może zaspinować wszystko tak jak chce. Przynajmniej dopóki ma konkurenta. A o wiarę mas w końcu chodzi. Dlatego też nie wierzę aby strącenie MH-17 przez stronę ukraińską, choć prawdopodobnie przypadkowe, uszło na sucho i bez żadnych konsekwencji. Rok 2015 to pokaże… Do Siego Roku!

  25. Mój brat wybiera się z kobitą na wycieczkę do Australii. Oczywiście lot jest długi, z przesiadkami.
    W pierwszym wariancie, który wybrał, mieli lecieć jakiś kawałek liniami malezyjskimi.
    Na to kobita oświadczyła, że się boi i liniami malezyjskimi nie poleci (wiadomo, ostatnie wypadki).

    Uśmiechnąłem się z politowaniem słysząc te zabobony, a tu proszę znowu zaginął jakiś samolot (nomen omen, malezyjski).
    Czyżby w Azji 3/4 połączeń lotniczych obsługiwały „linie malezyjskie”. Dawniej po morzach kupa statków pływała pod banderą Liberii.

Comments are closed.