Gorączka złota w Polsce

czyli halucynacje tłumu

Nie można zabrać się za pisanie czegoś poważnego o inwestowaniu aby coś nagle nie wybuchło. A to Lehman Brothers, a to Fannie Mae, a to Fortis. Aha, nie zapominajmy jeszcze o wybuchu kryzysu. Kanonada wybuchów nie dotarła jeszcze tylko do Polski. Ale to się pewnie zmieni ponieważ jak donosi właśnie Dziennik w Polsce wybuchła gorączka złota.

Nie, to nie w Góry Stołowe ściągają z całego kraju poszukiwacze nuggetów czy ktoś dowiercił się akurat do bogatej żyły. Okazuje się że złoto jest na całego wykupywane przez populację. Już po tym samym widać olbrzymi awans cywilizacyjny i materialny jaki dokonał się od obalenia komunizmu. Przedtem wykupowano na przykład cukier i mąkę. Kto by tam myślał o wykupywaniu złota. Złoto było wtedy tanie jak barszcz. Czy raczej jak para ręczników frote którą przehandlować można było u ruskich na niezły pierścionek z okazji jakiegoś rejsu po Bałtyku.

Ale teraz sytuacja jest zupełnie inna. Dużo bardziej szlachetna, aby tak powiedzieć. Złoto jest jednak tematem emocjonalnym. Jako takie zakłóca często u piszącego zdolność myślenia, nie mówiąc już o poczuciu rozsądku. Nie jest wolny od tego wspomniany artykuł w Dzienniku. Pozwolimy sobie skomentować parę fragmentów.

Dziennik: Firmy handlujące złotem przeżywają oblężenie. Schodzą sztaby, złote monety, wszystko, co może zostać substytutem pieniądza. Według rozeznania DZIENNIKA…

2GR: Dziennik nie ma żadnego rozeznania. Gdyby miał nie wypisywałby bzdur. Substytutem pieniądza są drukowane w dowolnych ilościach po koszcie papieru kawałki z wizerunkami królów polskich. Złoto jest jedynym prawdziwym pieniądzem i jednocześnie magazynem wartości. Tak jest od, lekko licząc, 5000 lat. Najwyższy czas aby przestać halucynować o złocie jako substytucie pieniądza.

Dziennik: “To jedna z konsekwencji utraty zaufania do części walut” – mówią rozmówcy gazety.

2GR: Poprawne politycznie owijanie w bawełnę. Gdy PLN rósł względem USD i EUR nikt się jakoś zaufaniem do “części walut” nie przejmował.

Dziennik: Raiffeisen Bank prowadzi sprzedaż złota od trzech lat. Sprzedaje całe sztaby, w ofercie ma też złote monety. „Nigdy nie przeżyliśmy takiego wzrostu zainteresowania jak ostatnio. W ciągu dwóch miesięcy sprzedaż wzrosła o 200 proc. I to pomimo tego, że ceny bez przerwy rosną” – mówi DZIENNIKOWI przedstawiciel banku Andrzej Romanowicz.

2GR: Razem z pozdrowieniami dla p.Andrzeja Romanowicza Czytelnicy 2GR od lat zaopatrujący się w złoto fizyczne w Raiffeisena we Wiedniu chcieli by go zapytać czemu filia polska Raiffeisena sprzedaje złoto w Polsce po cenach paskarskich, nieporównanie wyższych niż centrala wiedeńska? Własna inicjatywa? Wykorzystywanie naiwnych?

Dziennik: Coraz bardziej popularne stały się jednak zakupy złota w postaci certyfikatów. Zaznaczone jest w nich, ile uncji złota zostało zakupione, ale nadal jest ono przechowywane w skarbcu mennicy. Zawsze jednak można je sprzedać lub odebrać w naturze.

2GR: O złocie fizycznym i papierowym piszemy w Dwu Groszach od lat. Certyfikaty, w tym Raiffeisena na WGPW, są papierem wartym coś tak długo jak coś warty jest ich emitent. Nie są i nie będą żadnym substytutem złota fizycznego w ręku. Natomiast przechowywanie zakupionego złota fizycznego nie we własnym posiadaniu ma ograniczony sens i temat powinien być potraktowany ostrożnie. W szczególności dla inwestora w PL kupowanie złota w PL i trzymanie go w “skarbcu mennicy” również w PL nie ma żadnego sensu. Jeżeli złoto fizyczne we własnym posiadaniu nie jest istotne, to obie rzeczy tytułem pożądanej dywersyfikacji można znacznie sensowniej osiągnąć poza granicami PL.

Dziennik: Wzrost zainteresowania złotymi monetami właściciele portalu Numizmatyczny.pl po raz pierwszy odnotowali dwa tygodnie temu, gdy na londyńskiej giełdzie cena uncji złota podskoczyła o 80 dol. „Już tamtego dnia posypały się zamówienia. Od tego czasu udział złota w naszej sprzedaży wzrósł o kilkaset procent” – mówi współwłaściciel portalu Mariusz Jakimiuk.

2GR: Szkoda że właściciele portalu Numizmatyczny.pl nie zaglądają do Dwu Groszy, o wzroście zainteresowania fizycznym złotem dowiedzieliby się o miesiące wcześniej. Powinni też zaglądać na stronę konkurenta, e-Numizmatyki, gdzie inwestorzy kupić mogą złoto po dużo lepszych cenach.

Dziennik: Drożenie złota widać w całej Europie. To efekt wykupywania go przez posiadaczy oszczędności, którzy tracą zaufanie do euro i innych walut.

2GR: A może by się tak pokusić o wytłumaczenie ciemnym masom dlaczego dokładnie “posiadacze oszczędności” tracą zaufanie do papieru. To przecież fascynujący temat! I to jest przecież sednem rzeczy, nie to że fix w Londynie wypadł powyżej $900 czy poniżej. No, ale nie wymagajmy od Dziennika zbyt wiele…

Dziennik: Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha, nie ma wątpliwości, że wraz ze pojawianiem się paniki cena złota nadal będzie rosła.

2GR: My też nie mamy wątpliwości. Trudno sobie wyobrazić aby panika nasilała się a złoto spadało. Ale w tym zwariowanym świecie wszystko jest możliwe, najlepszym przykładem ostatnia “siła” dolara. Mamy jednak wrażenie że jest to dosłownie “ostatnia” siła, he, he.

Dziennik: Wojciech Gołębiewski z Domu Maklerskiego IDM przewiduje wręcz, że w ciągu tygodnia cena uncji może przekroczyć nawet 1300 dol. Byłby to rekord wszech czasów. – Złoto przełamało wczoraj barierę 900 dol. W przypadku osłabienia dolara dalszy wzrost jest raczej nieunikniony. Opcje zakupu na poziomie 1400 dol. już nikogo nie dziwią. Chwilowe zejścia w okolice 840 – 860 dol. za uncję mogą być okazją – mówi Gołębiewski.

2GR: Och, la, la. Jak już czerwone krawaty wpadają w panikę na temat złota to sytuacja musi być poważna. Może czas za-shortować? Na ogół warto shortować w ciemno wszystko co wg czerwonych krawatów wzrośnie “w przeciągu tygodnia” o 50%. W to że złoto dojdzie do $1300 i grubo powyżej nigdy w Dwu Groszach nie wątpiliśmy. Jest to udokumentowane na tych stronach dla chcących czytać i przede wszystkim myśleć. Wątpimy tylko w harmonogram Gołębiewskiego.

Dziennik: Zapotrzebowanie na złoto jest tak duże, że firma jubilerska …. zdecydowała się na dodatkowe uruchomienie sprzedaży innego szlachetnego kruszcu, platyny. Trzykrotnie wzrosła liczba poprzedzających transakcje zapytań…

2GR: Wyręczymy firmę w odpowiedzi na jedno zapytanie: czy w odróżnieniu od złota kupując platynę zostanę jako klient wyżęty z 22% ekstra w postaci podatku VATu? Odpowiedź: Ależ oczywiście, misiaczku.

Inwestowaniem w “tangibles”, a w szczególności w metale szlachetne zajmujemy się w tym blogu od dłuższego czasu. Zapraszamy początkujących adeptów tej sztuki do zapoznania się z dostępnymi tu materiałami.

Natomiast dla poważnych inwestorów w metale szlachetne jest nasz prywatny serwis: DwaGrosze Newsletter, dostępny wyłącznie w drodze subskrypcji.

©2008cynik9

171 thoughts on “Gorączka złota w Polsce

  1. @anonimowy
    > Przecież to wszytsko jest straszne.
    > W 1914 wszyscy ochoczo szli na wojnę…

    Też lubię Łysiaka – ładnie zacytowane, szkoda że bez podania autora.

  2. @stały_czytelnik „Wyobrażacie sobie taki tekst kilka tygodni temu w tak poważnej gazecie?”

    Wchodzę i przebijam:

    A co powiecie na ten artykuł na niepoważnym portalu:

    Fijor na onecie

  3. Witam wszystkich (pierwszy wpis) i od razu techniczne pytanko. Czy nabywając certyfikaty na złoto nominowane w dolarach zabezpieczacie się na kontraktach na zmianę kursu? Bo co jeśli nasz kochany NBP nie będzie brał udziału w totalnym dodruku pieniądza i będzie podwyższał stopy procentowe, no i jeszcze wejście do ERM2 spowoduje dalsze zacieśnianie polityki monetarnej a co za tym idzie umacnianie złotego?

    Podsumowując moje pytanie:
    Co nam po złocie w cenie 2000$ za uncję jeśli dolar będzie kosztował dajmy na to 50gr?

    Pozdrawiam

  4. Co do bicia monet – to władze USA mają teraz inne problemy niż zaspokajanie kaprysów wystraszonych obywateli z kasą. Mądrzy kupili złoto wcześniej. Przeciętny Joe Sixpack jest po uszy zadłużony i ma spłacać raty, a nie wydawać kasę na złoto. Nie wiem jak w USA ale w Austrii za złoto można zapłacić jedynie gotówką (z powodu tego, że sprzedający złoto dealer nie wie kiedy kasa za złoto wpłynie na jego konto – w międzyczasie kurs może wzrosnąć – a on musi zapłacić w banku natychmiast i traci na różnicy kursowej – w przypadku rynku rosnącego, podobnie jest z kupowaniem w bankach). Kupowanie za gotówkę nie jest w tej chwili władzy na rękę bo uszczupla zasoby banków . Zagrożeniem dla władzy nie są obywatele zamożni, w większości inteligencja ale biedota i tak zwana klasa robotnicza (widać jak reaguje władza na strajk stoczniowców, czy górników, a jak na strajk nauczycieli – bogaci raczej nie strajkują  ). Faktycznie sprzedaż złota jest dla władzy oddawaniem przez banki coś co ma wartość za coś co władza sobie sama może wydrukować i dać bankom. Co zresztą uprawia na wielką skalę.

  5. @Cynik9:

    Na razie muszę się zgodzić z tezą, że złoto fizyczne jest. Dwa artykuły na GATA mówią, że można kupić kruszec po cenach zgodnych z tymi na Comexie, a mennice (np. australijska Perth) nie wyrabiają się z produkcją:
    (https://www.gata.org/node/6756)
    (https://www.gata.org/node/6752)

    Zwracam uwagę na fakt, że jednak w jednym z artykułów autor wymienia banki centralne jako głównych graczy na rynku złota. Nazywa ich „gold cartel”. Niestety nie wymienia z nazwy o kogo chodzi.

  6. hes
    Pisząc, że każda władza lubi spokój miałem na myśli sytuację lokalną w danym kraju lub obszarze nad którym dany „układ” ma władzę.
    Lokalne wojny są próbą utrzymania tej władzy.
    Totalna wojna jest raczej ostatecznością, szczególnie w okresie globalizacji i przy obecnym poziomie techniki wojskowej, gdzie mały błąd w strategii i wszyscy wyparowujemy włącznie z agresorem.
    Poza tym każda wojna ma swoją cenę. Wojna w Afganistanie przyczyniła się do upadku ZSRR, a podobne w Afganistanie i Iraku podgryzły system finansowy USA.
    Życie uczy na przykładzie Szwajcarii i Szwecji, że unikanie wojny jest sztuką, która się opłaca.

  7. @hes:
    bez problemu kupić, to czemu przerwano produkcję złotych monet w USA? Czemu mennica nie kupi następne kilka(dziesiąt) ton kruszcu i nie bije tych monet dalej,

    Myślę że jest to kwestia czasu. Tak jak kopalnia operuje długoterminowo tak samo refiner i mennica. Złoto najpierw ktoś musi przetopić na blanks, a ktoś inny z niego wybić monety. Wszystko z odpowiednią dbałością o detale, czystość, atesty, etc. W krugerrandach np. jest tylko jeden autoryzowany dostawca blanks.
    Dlatego też nie wydaje się, jak niektórzy sugerują, aby obecna dyskrepancja cenowa miedzy papierem a złotem fizycznym mogła potrwać specjalnie długo.

  8. @Cynik9:

    OK. Przyjąłem roboczo koncepcję, że CB są mało znaczącym graczem na rynku złota, bo nie skupują w dużych ilościach i w związku z tym ich roczne limity sprzedaży nie mają większego wpływu na rynek.

    Jeżeli na Comexie złoto jest i można, jak twierdzisz, bez problemu kupić, to czemu przerwano produkcję złotych monet w USA? Czemu mennica nie kupi następne kilka(dziesiąt) ton kruszcu i nie bije tych monet dalej, skoro jest popyt, tylko dziwnie tłumaczy się, że i tak w tym roku wyemitowała znacznie więcej niż w zeszłym. Brak mocy produkcyjnych? Czy może jednak brak kruszcu, co byłoby w jawnej sprzeczności ze stwierdzeniem, że na Comexie można sobie kupić ile się chce (pewnie Chińczycy by kupili).
    Próbuję sobie to poukładać w głowie i nie widzę żadnego logicznego wytłumaczenia zachowania się rynku złota (chyba nie mam wiedzy na temat jakiegoś istotnego czynnika).

    @Chris50: „Każda władza lubi spokój bo w zamęcie jest duże ryzyko utraty władzy.”

    No w takim razie skąd się biorą wojny i próby rozszerzenia władzy na inne obszary. Zakładasz (chyba naiwnie), że jak ktoś ma władzę nad USA, to nie chce władzy nad innymi kawałkami globu.

  9. Cynik9, Hes
    Po co nacjonalizować i użerać się z górnikami lepiej kontrolować ceny złota poprzez banki centralne. Dołowanie ceny złota przez lata nie stwarzało kopalniom wielkich „kokosów”. Poza tym w systemie „plastikowo-papierowego” pieniądza nie była to branża strategiczna. Co innego kopalnie uranu, czy wydobycie ropy naftowej.

  10. @ogólnie:

    Niezgadzając się z bezpośrednią konkluzją {hesa} na tym wątku dodać chcę jednak że zarysowany kierunek akcji establishmentu nie jest całkiem abstrakcyjny.

    W szczególności w dobie panicznej nacjonalizacji sektora bankowego możliwości wymuszonej nacjonalizacji kopalń złota lub sekwestracji ich produkcji nie da się wykluczyć. Tak było w USA po rabunku złota w 1933. (Nie przeszkodziło to akcjom Homestake Mining Corp. w historycznym rajdzie.)

    Obecnie jednak, gdy CBs mogą wszystko zmonetyzować jak chcą, droga ta wydaje się mniej prawdopodobna, tym bardziej że znaczna część złota pochodzi z rejonów mniej przyjacielskich dla hegemonii dolara i USA.

  11. Przecież to wszytsko jest straszne. W 1914 wszyscy ochoczo szli na wojnę, bo to miała być wojna „która zakonczy wszystkie wojny”. Dziś ocenia się że strony konfliktu miały (średnio) pieniądze na cztery miesiące działań wojennych. Ale od czego są bankierzy? Wojna trwała cztery lata. W 1914 roku nazleżało strzelać do Warburgów, Rotszyldów, Moganów et consortes, a nie zabijać się nawzajem. Wtedy wojna trwałaby góra tydzień.

  12. @hes, Goldbug
    Cynik ma rację. Każda „władza” lubi spokój bo w zamęcie jest duże ryzyko utraty władzy. Świadome niszczenie „układu” nie ma sensu. Jedynym wyjątkiem są tu czasowo stosowane prowokacje dla osiągnięcia konkretnych celów.
    Co do fizycznego złota – to go nie ma bo nikt się go nie chce pozbywać, co nie przeszkadza „władzy” w dołowaniu ceny aby zniechęcić potencjalnych nabywców. Czego się władza obawia? Paniki i masowego wycofywania pieniędzy z banków na zakup złota, szczególnie w sztabkach i monetach. Dla „władzy” najlepsza sytuacja to taka jaką mamy w Chinach – obywatele oszczędni, odkładają każdy grosz na kontach – w bankach. Wszystko pod kontrolą, a społeczeństwo i tak się podzieli swoimi oszczędnościami z „władzą” poprzez inflację czy podatki – okresowe kontrybucje czy zbiórki na cele charytatywne 🙂

  13. tak tylko mi się przypomniało 😉

    „W latach 60. XIX wieku Rosja nękana problemami gospodarczymi , sprzedała Alaske Ameryce. W 1867 r. sekretarz stanu William Seward kupił Alaskę za sumę 7 200 000$, a tę niepopularną transakcję określono jako 'szaleństwo Sewarda’.”

  14. @hes:
    nie rozumiem, czemu moje stwierdzenie, że przez najbliższe miesiące fizycznego złota (kruszcu) na rynku nie będzie, skwitowałeś zdaniem, że „stawiam sprawę na głowie”?

    Ponieważ w ogólności złoto na „rynku” nie pochodzi od banków centralnych.
    Weź delivery na Comexie i masz złota ile chcesz, bez żadnych CBs.

    Czemu cementownia może zawrzeć umowę na kilka lata i sprzedawać..
    Kopalnie złota mogą też, i to robią. Wątpię jedynie czy takim masowym odbiorcą będzie CB. Raczej będzie nim mennica. Co jest jeszcze jednym powodem dlaczego twierdzenie że „złota nie będzie ponieważ CB limitują sprzedaż do 500t” nie wydaje się trzymać wody, IMO.

  15. @Cynik9: „Nie mogę bowiem uwierzyć aby zachodnie CB byli aż takimi idiotami aby pozbywać się swojego złota „poza klub”.

    To nie rozumiem, czemu moje stwierdzenie, że przez najbliższe miesiące fizycznego złota (kruszcu) na rynku nie będzie, skwitowałeś zdaniem, że „stawiam sprawę na głowie”? Przecież twierdzisz to samo co ja (nie są tak głupi, żeby sprzedawać)

    Natomiast moje drugie stwierdzenie o możliwościach dodatkowej kontroli podaży ze strony kopalń jest oczywiście tylko przypuszczeniem. Natomiast nie rozumiem czemu to w/g Ciebie jest mało prawdopodobne.
    Czemu cementownia może zawrzeć umowę na kilka lata i sprzedawać swoją produkcję po cenach uzgodnionych w/g jakichś zasad jednemu odbiorcy. Czemu umowy na dostawę przez Rosję ropy do Polski też mogą być zawierane na wieloletnie okresy, a kopalnie złota nie mogłyby mieć długoletnich umów na odsprzedaż złota wybranym odbiorcom. Gdybym chciał kontrolować rynek złota i miał odpowiednie środki, to od tego bym zaczął.

  16. @goldbug + Russo
    Znam ten fragment. Jest on chyba częścią filmu bądź był częścią trailera. Nasza optyka jest podobna.

    Jednak główny motywator widzę bardziej od strony ekonomicznej niż politycznej. Dlatego uważam że świadome niszczenie systemu który był ekonomiczną „power base” ulepszaczy świata po to tylko aby narzucić swoje pomysły polityczne reszcie świata byłoby nieprawdopodobne. O wiele sensowniej przecież robić to bez ekonomicznego wraku; ogłupionej demokracją populacji można przeciez wmusić wszystko i bez niepotrzebnego generowania kryzysów. Walka z terrorem w zupełności wystarczy…
    ————–

    @hes:
    Np. skupią w roku 1000 ton
    Banki centralne skupią?
    Cały problem był że swoich znacznych rezerw nie miały jak sprzedać, o dokupywaniu nie myślały. Był to okres „silnego dolara” który polegał na supresji cen złota. Jedną z metod do tego celu były stałe sprzedaże z CBs. (inną – gold leasing itp.) Nie wiem z jakim procentem premedytacji to robiono a z jakim głupoty, ale idzie zauważyc że gdyby dumping złota przewyższał pewne granice a szczególnie gdyby nie miał charakteru planowej akcji wahania ceny byłyby zbyt duże. Myślę też że sprowadzenie ceny do śmiesznie niskiego poziomu też nie leżało w niczyim interesie zważywszy że złoto jednak dla wielu banków stanowi do dziś poważny składnik rezerw.

    Rynek złota jest przede wszystkim brutalnie manipulowany, co widać np. dzisiaj. W kontrolowanie podaży przez CBs w sensie skupywania od producentów etc. nie wierzę. Wspomniana kroplówka 500t/rok była stałym elementem podaży stanowiac ok. 1/6.

    Moim zdaniem CBs kontrolują raczej przepływ „swojego” złota między sobą i w tym sense wymieniłem Chiny. Wątpię aby ta 1/6 zasiliła ogólną pulę dostepnego złota a nie powedrowała do innego cżłonka klubu. Nie mogę bowiem uwierzyć aby zachodnie CB byli aż takimi idiotami aby pozbywać się swojego złota „poza klub”. Z tych samych względów nie wierzę aby zapowiedziana sprzedaż złota IMF miała format aukcji otwartej dla każdego chętnego.

  17. Słyszałem, że Paulson jak się dowiedział o rozmiarach kryzysu, to był tak załamany, że musieli go podpierać, aby się nie przewrócił. Więc faktycznie sądzę, że im się to wymknęło spod kontroli i teraz panicznie usiłują odzyskać to, co się jeszcze da. Aczkolwiek jak ktoś już słusznie zauważył, Chase Manhattan radzi sobie całkiem nieźle, podobnie Goldman Sachs, była firma Paulsona. Ewidentne kumoterstwo widzimy przy zatrudnieniu byłego kierownika Goldmana, Neela Kashkari’ego (swoją drogą niezłe nazwisko – jak Cash Carry…)

    Nie zmienia to jednak faktu, że o podobnym kryzysie mówiono już od jakiegoś czasu i agenda globalistów wydaje się być tutaj dość jasna.

  18. @Cynik9: „Stawiasz rzeczy kompletnie na głowie”.

    Wiem, że ta umowa jest od 1999. W 2004 tylko limit zwiększono z 400 do 500 ton. Nie słyszałem, żeby ograniczenia dotyczyły konkretnych rynków (detal, hurt, przemysł). Rozumiem, że umowa w ogóle ogranicza handel złotem między CB a dowolnymi innymi podmiotami. To że miedzy sobą handlują (wymieniają) złoto jest dla RYNKU złota sprawą wtórną. Chodzi mi o to, że jest grupa graczy, którzy limitują obroty z rynkiem. Np. skupią w roku 1000 ton, ale w drugą stronę (na rynek) to już umawiają się, że sprzedadzą tylko 500.

    Nie bardzo rozumiem Twoje stwierdzenie dotyczące zabezpieczenia przed załamaniem rynku. Co znaczy „załamanie”? Że ceny spadną? Kto się boi załamania? Banki centralne? Przecież w/g ich prezesów złoto to tylko jeden z metali przemysłowych, jak miedź lub cynk. Czemu nie zawarli umowy limitującej sprzedaż miedzi? To jest umowa (zmowa?), która wykrzywia rynek. I to jest moja teza końcowa. Nie ma wolnego rynku złota. Jest kontrolowany poprzez sztuczne limitowanie podaży, co sam potwierdzasz pisząc dwa zdania dalej, że Chiny kupią każdą ilość, tylko nie mają gdzie i od kogo.

  19. @goldbug
    wiesz, co do skulls & bones to podchodze do tego z duzym dystansem. bo jezeli wpis na wikipedii zaczyna sie od "tajne stowarzyszenie" a potem jest dosc szczegolowo opisana historia tego stowarzyszenia to jak dla mnie swiadczy o jakims przekoloryzowaniu. czyli wnioskow na ten temat wole nie wyciagac.
    reszta linkow ok:)

  20. @stały czytelnik:

    przybliżone tłumaczenie z islandzkiego: artykuł jest o tym, że dawniej w Islandii wszystko było dużo droższe, a teraz ceny się wyrównały i jest warte mniej więcej tyle samo co w Polsce. (ogólnie korona była niegdyś b.silna, a teraz jest mniej więcej równa złotówce polskiej).

  21. @unnormal

    To sobie jeszcze sprawdź w jakie działalności zaangażowany był Berlusconi

    Propaganda Due

    A tutaj inne towarzystwo wzajemnej adoracji:
    Skull and Bones

    Poznajesz Georga Busha Seniora przy zegarze??

    Bush left of clock

    Problem w tym, że z mediów ludzie tego nie mają prawa się dowiedzieć.

    A tu coś od insidera, Marka Tremontiego, Byłego ministra finansów Włoch i profesora prawa

    Mark Tremonti o Illuminati

    Koleś niby co?! Zwariował?! A może jest jednym z nielicznych polityków, który ma odwagę powiedzieć prawdę.

  22. @ goldbug pisze…

    o filmie Aaron Russo and Rockefeller.

    Tak, przyszedł Rockefeller i opowiedział ciekawą historię.
    Dlaczego do Pana nie przyszedł, albo do mnie Panie goldbug?

  23. @Adam Duda
    Ja nie wiem po co ta panika?
    Złoto normalnie w świecie tanieje
    i jest b. łatwo dostępne 🙂

    Oto niezbite dowody:

    allegro dzisiaj

    allegro dzisiaj #2
    (najnowsze aukcje na allegro)

    ebay – proszę wyszukać monety 1oz w opcji 'kup teraz’

    Przypomnę że nie tak dawno(bodaj początek września), e-numizmatyka w dostawie za 45dni, oferowała krugerry za ~1900zł

    Jak widać w notowaniach, cena złota spadła spowrotem do 846$ 😉

    ps. da się wogóle wymienić wirtualne papierowe złoto, na fizyczny, namacalny gold?

  24. w eNumizmatyce są kilogramowe monety srebrne 🙂

    Być może w NBP są złote bieliki, normalnie nikt ich nie kupował, bo były znacznie powyżej spot. Może ludzie nadal boją się tam wchodzić i jakieś się ostały.

    Z przedłużonym czasem oczekiwania (pare tyg.) można sobie spokojnie zamówić złoto w jakiejś zaufanej firmie.

  25. ok.. pytanie… kto wie gdzie mozna jeszcze kupić jakieś monety…. srebro albo złoto… ostro poszło w dół dziś także jestem ciekawy gdzie można coś kupic.

  26. At wszsyscy.
    przestańcie już gadać o cenach złota
    co to ma za znaczenie skoro nie ma go nigdzie
    na allegro chodzi już po 3000 pln za uncje. bardziej wierze tej wycenie niż tej z kitco
    jutro jestem w Wiedniu i nic oczywiście nie kupie bo nie ma. to co mi po cenie???

  27. @cyniq9
    Ponieważ zamieścił Pan na swojej stronie banner do filmu Aarona Russo „America: From Freedom To Fascism” wydaje mi się, że uważa Pan tego reżysera za osobę możliwie wiarygodną.

    Proszę więc odsłuchać w całości tego nagrania:
    Aaron Russo and Rockefeller

    Oczywiście, dla „sceptyków” to nie będzie żaden dowód. Jest to jednak kolejny „insider” informujący o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi i jaki jest tego ostateczny cel. Jedna z wielu cegiełek składających się na obraz tego co nas czeka. Wielu z tych insiderów ujawniało odpowiednie informacje nawet 20-30 lat temu?! Dziwnym trafem to co mówili wtedy obecnie obserwujemy? Przypadek?!

    No Way …

  28. @hes:
    Stawiasz rzeczy kompletnie na głowie. Sensacyjna umowa którą właśnie odkryłes jest stara jak świat i jest przedłużeniem jeszcze wcześniejszego układu z 1999. Chodzi w tym o rzecz dokładnie odwrotną do tego co Ci się wydaje – o to aby regularnie dumpowane przez CBs złoto nie załamało rynku – stąd to ograniczenie. Nie ma większego związku między sprzedażą przez CB a dostawami jubilerskimi. Co więcej, istnieje silne podejrzenie że „sprzedaże” przez CBs nie widzą wogóle światła dziennego – są jedynie rachunkowym trickiem uznającym za sprzedaż złoto dawno temu już wyleasowane. A gdyby rzeczywiście dochodziło do przestawiania sztab, w co wątpię, to jest to najpewniej operacja między CBs – jeden sprzedaje drugi kupuje. Myślę że Chiny z pocałowaniem ręki kupią każdą ilość. Wątpliwe czy jakiekolwiej złoto ze 'sprzedaży” przez CBs powędruje na rynek detaliczny.

    Poza tym zamiast wychodzić z rewelacjami typu CBs kupujących „na pniu” produkcję (jak? po ile?) przedstaw jakieś źródło. Owszem, CBs mają wynikający z paradoksu Gibsona interes w manipulowaniu ceny złota w dół. Ale bardziej efektywnie jest to robić za pomocą futures i shortowania, gdy trzeba.
    —————
    @śmiały:
    banki by sie nie pozbywały tego cennego metalu

    Sprzedaż złota przez banki centralne efektywnie ustała, niektóre nawet kupują. Limit sprzedaży przez CBs o którym wspomniał {hes} nie zostanie wykonany w tym roku.

  29. @smialy
    zalezy jak patrzec, moze wlasnie banki sa w takich tarapatach ze musza sprzedawac zloto, czego wam i sobie zycze:P

  30. Kto kupował złoto jak było tanie..? Kto sprzedaje jak jest drogie…? Jest to ewidentny szczyt cen złota, gdyby miał nastąpić ekonomiczny koniec swiata banki by sie nie pozbywały tego cennego metalu ktory jako jedyny może zastąpić papier… Jak szary kowalski zaczyna stac w kolejce po złoto, to jest to znak aby sie go czym prędzej pozbywać… cała prawda.

  31. Dodatkowo dowiedziałem się, że porozumienie o ograniczeniu sprzedaży złota podpisało 16 banków centralnych (w tym ECB).
    Pewnie jeszcze niektóre banki centralne wykupiły na pniu przyszłą produkcję w kopalniach co, de facto, zamyka rynek złota (nie ma czegoś takiego jak wolny rynek złota; jest pełna kontrola podaży i regulowana cena).

  32. Drodzy Komentatorzy i Czytelnicy

    Złota w postaci fizycznej na rynku nie będzie.
    Właśnie dogrzebałem się do informacji, że istnieje umowa podpisana w 2004 przez banki centralne (nie mam listy), które zobowiązały się nie sprzedawać złota więcej niż 500 ton rocznie (w sumie!). Umowa nakłada takie limity do 2009 roku. Dlatego mennice zawieszają produkcje złotych gadżetów, bo banki centralne (główni dysponenci złota) nie sprzedają im surowca. Do końca września sprzedały 460 ton i więcej nie mogą. W styczniu ruszy produkcja, bo wejdzie nowy limit.

  33. jak to mozliwe ze przy kolejnym dniu paniki na gieldach zloto tanieje o 80 dolarow (na chwile obecna)?

  34. Złoto (wyrażone w USD) chwilowo tanieje.

    Któryś tam anonimowy napisał słusznie powyżej.

    Nie należy iść za tłumem. Ruchy mas trzeba przewidywać, a nie dać się im ponieść.

    Dobra, koniec wymądrzania. Ostra korekta po ostrym wzroście ale jakoś nie było wyrażnego sygnału do spadku ceny złota?

  35. @Cynik

    ad. 2: Z tymi zgrubnymi oszacowaniami to chcialem tylko wyczuc jak bardzo mogl wzrosnac popyt detaliczny w EU na tle produkcji zlota na swiecie. Jak widac nieznacznie. 🙂

    Dotzentus

  36. @Cynik

    Fakt, mala pomylka: nie 5000 ton rocznie a 2500 (e'numizmatyka twierdzi, ze 2300, nie bede sie sprzeczal). Pisalem z pamieci, jak widac zawodnej, nie zmienia to faktu, ze ten szacunkowy wzrost popytu zlota lokacyjnego stanowi nikly procent produkcji swiatowej. Ale przyznaje sie do bledu – nie 5000 a 2500 tons of gold per year (zaokraglam 2300, by latwiej sie liczylo, bo chodzi mi jeno o rzad wielkosci).
    Nie neguje tez, ze gdyby rzucili sie na zloto Chinczycy, to nawet Hindusi nie musieliby byc potrzebni do wywindowania ceny ostro do gory…
    Jednak wzrost zainteresowania zlotem przez masy ma miejsce glownie w US i UE, nic natomiast nie slyszalem, by Azjaci zwiekszyli swa czujnosc (przecietni obywatele).
    Stad mysle sobie, ze poki co zapowiadaja sie tylko wieksze dzienne wahania w zlocie (jakies interwencje/manipulacje?), z lekka tendencja wzrostowa (ogolny trend). Nic nie zapowiada masowego run'u tak na zloto jak na banki w najblizszym czasie, IMO. Pomimo histerii w mediach!
    Czy dobre mam przeczucia? Zobaczymy…
    Niezaleznie od tych rozwazan i tak zamierzam trzymac zloto w dlugim horyzoncie czasowym (x-letnim), gdzie x>2, a mozliwe ze duzo dluzej niz 2.

    Dotzentus

  37. @anonimowi:
    Dwa posty usunięte: jeden prawdopodobnie błąd, jeden link bez opisu

    @anonimowy tomek:
    ja to to nie ten gość od $600
    Zwracam honor. Proponuje jednak założyć sobie jakąś TOŻSAMOŚĆ – Google, Yahoo, wszystko jedno. Pomaga w identyfikacji.

    @ewa:
    im bardziej obniżane są stopy rynkowe tym pieniądz w rozliczeniach miedzybankowych jest droższy.

    To że jest droższy wynika z braku wzajemnego zaufania, nie ze stopamu rynkowymi. Widać to doskonale po orbitujacych lease rates złota i srebra.

    Złóżmy to na karb warunków „nienormalnych”. W warunkach „normalnych” stopy rynkowe minus inflacja funkcjonują jako „kara/nagroda” dla inwestora za nieruszanie kapitału. Warunki prawie zerowych stóp i inflacji rzedu 12% sprowadzają się do penalizowania „bezczynności” kapitału zmuszając jego posiadaczy do zrobienia z nim”coś” – do ruchu. Wspominane warunki 20% stóp i inflacji rzędu 10% z pocz. lat 80tych były tego przeciwieństwem – niezwykle silnym bodźcem aby zostawić kapitał w formie pracującej gotówki a nie np. trzymać go w nieprzynoszącym żadnych odsetek złocie.

    @goldbug:
    W celowe sprowokowanie kryzysu w sensie paulsona wciskajacego guzik „kryzys” nie wierzę. Jest to ewidentnie widoczne po zaskoczeniu i chaotycznej reakcji establishmentu oraz po cięzkich stratach dotykajacych tych którzy z tego sysytemu najwięcej doili więc powinni być zainteresowani w jego utrzymaniu. To powiedziawszy, dla niektórych decydentów przynajmniej musiało być widoczne na lata naprzód dokąd to wszystko zmierza i mogli się odpowiednio zaprofilować.

    W światową walutę też nie bardzo wierzę natomiast wydaje się że jakieś ponadnarodowe finansowe body, w rodzaju rozbudowanego BIS z narzędziami o odpowiedniej sile perswazji, z tego chaosu musi wyniknąć.

  38. Hehe, a o banku Chase należącym do Rockefellera ani słychu. Wszyscy w opałach, tylko nie oni. Baardzo ciekawe…

  39. @unnormal: „przymusowe subprime”

    Też to znalazłem i to jest jeden z tych argumentów za NWO, który do mnie przemawia (o ile to prawda). Nie wierzę, że to przypadkowe. Ktoś chciał napompować bańkę nieruchomości i wykończyć banki (i mieć haka na ludzi).

  40. @temat: platyna
    Na chwilę obecną to raczej nie dużo. 1 może 2 uncje. Nadal preferuję złoto, platyna chyba jako zwiększenie różnorodności. Niestety poza dalekimi wycieczkami nie znam źródeł, więc pewnie sobie to daruję.

Comments are closed.