Gorączka złota w Polsce

czyli halucynacje tłumu

Nie można zabrać się za pisanie czegoś poważnego o inwestowaniu aby coś nagle nie wybuchło. A to Lehman Brothers, a to Fannie Mae, a to Fortis. Aha, nie zapominajmy jeszcze o wybuchu kryzysu. Kanonada wybuchów nie dotarła jeszcze tylko do Polski. Ale to się pewnie zmieni ponieważ jak donosi właśnie Dziennik w Polsce wybuchła gorączka złota.

Nie, to nie w Góry Stołowe ściągają z całego kraju poszukiwacze nuggetów czy ktoś dowiercił się akurat do bogatej żyły. Okazuje się że złoto jest na całego wykupywane przez populację. Już po tym samym widać olbrzymi awans cywilizacyjny i materialny jaki dokonał się od obalenia komunizmu. Przedtem wykupowano na przykład cukier i mąkę. Kto by tam myślał o wykupywaniu złota. Złoto było wtedy tanie jak barszcz. Czy raczej jak para ręczników frote którą przehandlować można było u ruskich na niezły pierścionek z okazji jakiegoś rejsu po Bałtyku.

Ale teraz sytuacja jest zupełnie inna. Dużo bardziej szlachetna, aby tak powiedzieć. Złoto jest jednak tematem emocjonalnym. Jako takie zakłóca często u piszącego zdolność myślenia, nie mówiąc już o poczuciu rozsądku. Nie jest wolny od tego wspomniany artykuł w Dzienniku. Pozwolimy sobie skomentować parę fragmentów.

Dziennik: Firmy handlujące złotem przeżywają oblężenie. Schodzą sztaby, złote monety, wszystko, co może zostać substytutem pieniądza. Według rozeznania DZIENNIKA…

2GR: Dziennik nie ma żadnego rozeznania. Gdyby miał nie wypisywałby bzdur. Substytutem pieniądza są drukowane w dowolnych ilościach po koszcie papieru kawałki z wizerunkami królów polskich. Złoto jest jedynym prawdziwym pieniądzem i jednocześnie magazynem wartości. Tak jest od, lekko licząc, 5000 lat. Najwyższy czas aby przestać halucynować o złocie jako substytucie pieniądza.

Dziennik: “To jedna z konsekwencji utraty zaufania do części walut” – mówią rozmówcy gazety.

2GR: Poprawne politycznie owijanie w bawełnę. Gdy PLN rósł względem USD i EUR nikt się jakoś zaufaniem do “części walut” nie przejmował.

Dziennik: Raiffeisen Bank prowadzi sprzedaż złota od trzech lat. Sprzedaje całe sztaby, w ofercie ma też złote monety. „Nigdy nie przeżyliśmy takiego wzrostu zainteresowania jak ostatnio. W ciągu dwóch miesięcy sprzedaż wzrosła o 200 proc. I to pomimo tego, że ceny bez przerwy rosną” – mówi DZIENNIKOWI przedstawiciel banku Andrzej Romanowicz.

2GR: Razem z pozdrowieniami dla p.Andrzeja Romanowicza Czytelnicy 2GR od lat zaopatrujący się w złoto fizyczne w Raiffeisena we Wiedniu chcieli by go zapytać czemu filia polska Raiffeisena sprzedaje złoto w Polsce po cenach paskarskich, nieporównanie wyższych niż centrala wiedeńska? Własna inicjatywa? Wykorzystywanie naiwnych?

Dziennik: Coraz bardziej popularne stały się jednak zakupy złota w postaci certyfikatów. Zaznaczone jest w nich, ile uncji złota zostało zakupione, ale nadal jest ono przechowywane w skarbcu mennicy. Zawsze jednak można je sprzedać lub odebrać w naturze.

2GR: O złocie fizycznym i papierowym piszemy w Dwu Groszach od lat. Certyfikaty, w tym Raiffeisena na WGPW, są papierem wartym coś tak długo jak coś warty jest ich emitent. Nie są i nie będą żadnym substytutem złota fizycznego w ręku. Natomiast przechowywanie zakupionego złota fizycznego nie we własnym posiadaniu ma ograniczony sens i temat powinien być potraktowany ostrożnie. W szczególności dla inwestora w PL kupowanie złota w PL i trzymanie go w “skarbcu mennicy” również w PL nie ma żadnego sensu. Jeżeli złoto fizyczne we własnym posiadaniu nie jest istotne, to obie rzeczy tytułem pożądanej dywersyfikacji można znacznie sensowniej osiągnąć poza granicami PL.

Dziennik: Wzrost zainteresowania złotymi monetami właściciele portalu Numizmatyczny.pl po raz pierwszy odnotowali dwa tygodnie temu, gdy na londyńskiej giełdzie cena uncji złota podskoczyła o 80 dol. „Już tamtego dnia posypały się zamówienia. Od tego czasu udział złota w naszej sprzedaży wzrósł o kilkaset procent” – mówi współwłaściciel portalu Mariusz Jakimiuk.

2GR: Szkoda że właściciele portalu Numizmatyczny.pl nie zaglądają do Dwu Groszy, o wzroście zainteresowania fizycznym złotem dowiedzieliby się o miesiące wcześniej. Powinni też zaglądać na stronę konkurenta, e-Numizmatyki, gdzie inwestorzy kupić mogą złoto po dużo lepszych cenach.

Dziennik: Drożenie złota widać w całej Europie. To efekt wykupywania go przez posiadaczy oszczędności, którzy tracą zaufanie do euro i innych walut.

2GR: A może by się tak pokusić o wytłumaczenie ciemnym masom dlaczego dokładnie “posiadacze oszczędności” tracą zaufanie do papieru. To przecież fascynujący temat! I to jest przecież sednem rzeczy, nie to że fix w Londynie wypadł powyżej $900 czy poniżej. No, ale nie wymagajmy od Dziennika zbyt wiele…

Dziennik: Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha, nie ma wątpliwości, że wraz ze pojawianiem się paniki cena złota nadal będzie rosła.

2GR: My też nie mamy wątpliwości. Trudno sobie wyobrazić aby panika nasilała się a złoto spadało. Ale w tym zwariowanym świecie wszystko jest możliwe, najlepszym przykładem ostatnia “siła” dolara. Mamy jednak wrażenie że jest to dosłownie “ostatnia” siła, he, he.

Dziennik: Wojciech Gołębiewski z Domu Maklerskiego IDM przewiduje wręcz, że w ciągu tygodnia cena uncji może przekroczyć nawet 1300 dol. Byłby to rekord wszech czasów. – Złoto przełamało wczoraj barierę 900 dol. W przypadku osłabienia dolara dalszy wzrost jest raczej nieunikniony. Opcje zakupu na poziomie 1400 dol. już nikogo nie dziwią. Chwilowe zejścia w okolice 840 – 860 dol. za uncję mogą być okazją – mówi Gołębiewski.

2GR: Och, la, la. Jak już czerwone krawaty wpadają w panikę na temat złota to sytuacja musi być poważna. Może czas za-shortować? Na ogół warto shortować w ciemno wszystko co wg czerwonych krawatów wzrośnie “w przeciągu tygodnia” o 50%. W to że złoto dojdzie do $1300 i grubo powyżej nigdy w Dwu Groszach nie wątpiliśmy. Jest to udokumentowane na tych stronach dla chcących czytać i przede wszystkim myśleć. Wątpimy tylko w harmonogram Gołębiewskiego.

Dziennik: Zapotrzebowanie na złoto jest tak duże, że firma jubilerska …. zdecydowała się na dodatkowe uruchomienie sprzedaży innego szlachetnego kruszcu, platyny. Trzykrotnie wzrosła liczba poprzedzających transakcje zapytań…

2GR: Wyręczymy firmę w odpowiedzi na jedno zapytanie: czy w odróżnieniu od złota kupując platynę zostanę jako klient wyżęty z 22% ekstra w postaci podatku VATu? Odpowiedź: Ależ oczywiście, misiaczku.

Inwestowaniem w “tangibles”, a w szczególności w metale szlachetne zajmujemy się w tym blogu od dłuższego czasu. Zapraszamy początkujących adeptów tej sztuki do zapoznania się z dostępnymi tu materiałami.

Natomiast dla poważnych inwestorów w metale szlachetne jest nasz prywatny serwis: DwaGrosze Newsletter, dostępny wyłącznie w drodze subskrypcji.

©2008cynik9

171 thoughts on “Gorączka złota w Polsce

  1. Czy NBP nie powinien wyprzedać teraz części rezerw dolarowych? Boje się, że złotówka zaliczy kolaps jak korona islandzka. Już dolar zdrożał o 25% w zaledwie 3 miesiące. A proces nabiera tempa….

  2. Moj ostatni koment o Najwyzszym do wpisu RydzykaFizyka. 🙂

    Jakos dzisiaj brak mi precyzji, chyba zakoncze wszelakie dyputy…

    Dotz.

  3. Piszac o Najwyzszym, zakladam ze nie idzie o najwyzszego wsrod prezesow bankow centralnych – nasza gwiazde Ben’a Bernanke? 😉

    A co do interwencji niekoniecznie wyzszych sil, to rzeczywiscie ostatnio dzienne kursy sa bardzo zmienne.
    Probowalem zapoczatkowac ten watek, ale jakos nikt nie chce go podjac…
    Tak sobie pomyslalem, ze gdy rzad US pilnie potrzebuje kapuchy, to byc moze ucieka sie do prowokacji na rynkach nawet pomniejszych krajow. Co prawda brzmi to troche niedorzecznie, bo z tego co pamietam, w strukturze rezerw walutowych NBP $ stracil swa pozycje na rzecz euro, ale i tak pozostaje jedna z wiodacych walut w tym koszyku.
    Cos mi sie po lepetynie kolacze, ze euro mialo stanowic ok. 70%, a $ troche ponad 20, ale nawet paznokcia nie dam obciac, ze sie nie myle…

    Skad taki pomysl na watek? Ano, jesli taka prowokacja na rynkach walutowych krajow trzecich bylaby prawda to byc moze kolaps wcale nie jest az tak odlegly…
    Co Forumowicze na to?

    Dotzentus

  4. @cynik

    Dziękuję ale z tym wynagradzaniem może być ciężko bo obecnie tych kilkudziesięciu milionów krugerrandów trzeba by szukać jak trufli 😉

    Na szczęście jakiś czas temu zakrzątnąłem się by nie musieć czekać aż na interwencję Najwyższego*

    *Nie tym razem nie chodzi o Hanka

  5. @rydzykfizyk:
    Kopalnia cytatów na przyszłość szczególnie, że styl przypomina autora Dwóch Groszy (w końcu pierwszy raz wydano to jako The Cynic’s Word Book

    Niech Ci Bóg w krugerrandach wynagrodzi…

  6. miesięcznik Manager październik 2008
    wywiad z najczęściej cytowanym współczesnym ekonomistą, noblistą Josephem E.Siglitzem.
    wyrywki:
    Rozumiem, że w zbliżających się wyborach prezydenckich w USA jest Pan całym sercem po stronie Baraka Obamy. Nie niepokoi pana dość mglisty program gospodarczy, brak zapowiedzi obniżenia deficytu budżetowego i opanowania rosnącego długu, obietnice wzrostu wydatków, na przykład dziwaczna zapowiedź wypłacania rekompensat za wzrost cen energii. Jak można pogodziś takie posunięcie z polityką oszczędności energii i nastawieniem proekologicznym? W Polsce ceny benzyny (znacznie droższej niż w USA) w ostatnim roku także wzrosły, ale nawet ugrupowania populistyczne nie proponują, by koszt tych podwyżek rekompensował rząd…
    J.S. jeśli ma pan na myśli projekt z lata tego roku dotyczący akcyzy na benzynę, to wielu ekonomistów – ja również – było mu przecwinych. Niektórzy otwarcie go skrytykowali.
    Czy nie obawia się pan, że wchodzimy w okres stagflacji? Skoro niskie stopy proc. i ogromne wydatki rządu ameryk. nie pobudziły gospodarki, a wywołały inflację, to co czeka nas za kilka miesięcy? Może trzeba zdecydować się najpierw zwalczyć inflację jak w 1979 gdy Paul Volcker podniósł stopy niemal do 20%?
    J.S. Obawiam się, że wchodzimy w okres stagflacji i od początku 2008 ostrzegałem przed tym scenariuszem. od lat przyczyną nie tylko mojej troski jest globalna nierównowaga wywołana dużym zadłużeniem zagranicznym Ameryki. Stany Zjednoczone przekonywały jednak, że świat powinien być im wdzięczny, ponieważ żyjąc ponad stan Amerykanie w dużej mierze przyczynili się do wzrostu światowej gospodarki (poprzez wysokie stopy oszczędności w Azji, która zgromadziła rezerwy równe setkom miliardów dolarów)
    Jednak zawsze panowała zgoda, że wzrostu Ameryki nie da się utrzymać. Właśnie teraz nadciąga czas rozliczeń. Widoki na kontynuację amerykańskiego szału zakupów są marne. Nawet jeśli Urząd Rezerwy Federalnej USA będzie nadal obniżał stopy proc., kredytodawcy nie będą się spieszyć z udzielaniem kolejnych niespłaconych kredytów hipotecznych. Przy spadających cenach domów coraz mniej osób będzie chciało i mogło utrzymac swoją konsumpcję na dotychczasowym poziomie. Jednym z niepożądanych skutków „świata pełnego płynności” jest obniżenie globalnego popytu. Przez ostatnie siedem lat niczym niemal nieograniczona rozrzutność Amerykanów wypełniała te lukę. W obecnej sytuacji wydatki zarówno rządu jak i gospodarstw domowych będą ograniczone, gdyż kandydaci na prezydenta obu partii obiecują powrót do odpowiedzialności fiskalnej.
    Niemniej wolniejszy wzrost, a może recesja, największej gospodarki świata nieuchronnie spowoduje konsekwencje globalne Będziemy mieli ogólnoświatowe spowolnienie. Jeżeli instytucje odpowiedzialne za politykę pieniężną zareagują na rosnącą presję inflacyjną odpowiednio, czyli uznają, że jej znaczaca część nie jest wynikiem nadmiernego popytu wewnętrzego, lecz importu,może będziemy w stanie z tego wyjść. Jeżeli jednak będą tylko nieustannie podnosić stopy, by osiągnąć cele inflacyjne, możemy być przygotowani na najgorsze: ciąg dalszy stagflacji. Przyznaję, – jesli banki centralne podążą tą drogą, bez wątpienia w końcu uda im się wyeliminować inflację z systemu. Tyle, że koszty takiego „sukcesu” pod względem zlikwidowanych miejsc pracy, utraconych zarobków i domów, będą olbrzymie.

  7. A ile chcesz zakupic tej calej platyny?
    Jesli odpowiednio duzo, to moze warto zrobic szybki wypad do Kraju Kanotnow?
    W jedna strone samolotem mniej niz 2 godziny, da sie obrocic w jeden dzien, ba pol dnia!

    Dotzentus

  8. @jacek:

    Z platyną jest problem, od kilku miesięcy nie udało mi się znaleźć sensownego źródła: w Polsce chyba tylko Allegro (i wszystkie związane z tym ryzyka) z około 100% marżą (monety „kolekcjonerskie”, w Europie i USA w praktyce nie do dostania (np. pro-aurum nie ma w sprzedaży…), w fizycznych sklepach typu „jubiler/monety/kolekcjonerski” obiecywano czasem kilkutygodniowe, bliżej niesprecyzowane terminy realizacji przy wpłacie natychmiastowej (taaa…).

  9. Artykuł chyba poskutkował – link do przykładowego skutku ponizej:

    Banzai

    PS. Dzięki za credit w związku definicją cynika -chyba jedyny dostępny w czasach credit crunch 😉

    Zobaczyłem, że dzieki swojemu wiekowi Ambrose nie podpada już pod dobrodziejstwa prawa autorskiego więc The Devils Dictionary jest w całości dostępny w sieci pod ponizszym linkiem:

    The Devil’s Dictionary

    Kopalnia cytatów na przyszłość szczególnie, że styl przypomina autora Dwóch Groszy (w końcu pierwszy raz wydano to jako The Cynic’s Word Book:

    CORPORATION, n. An ingenious device for obtaining individual profit without individual responsibility.

  10. ok, ale cynik na tym blogu wielokrotnie przestrzegał przed działaniem zgodnie z tłumem… czy więc, skoro „wszyscy” rzucają się teraz na złoto [pomińmy ruchy w papierowym złocie, wartym tyle co bilety wuja Sama, ale przecież na kruszec też jest run] to może warto teraz od złota [częściowo] odejść?? i wykorzystać nawałnicę naiwnych??

  11. @Cynik9
    Jak na razie nic cynikowi nie przypisuje. Cytowany fragment pochodzil, ze strony money.pl, ale moze faktycznie dosc nieopatrznie uzylem cytatu 😉

  12. @kamil:
    Ratunku, biją…
    Nie przypisuj cynikowi9 czego on nigdy nie powiedział …;-)
    Cytowany fragment to nie cynik9, proszę bić kogo innego, a nie mnie ;-D ;-D

  13. Ostateczna teoria spiskowa:

    Załamać rynek, zmusić ludzi do kupowania złota za ciężkie pieniądze, po czym zakazać posiadania fizycznego złota i przeprowadzić skup po połowie albo nawet 1/10 ceny rynkowej. Wprowadzić karę śmierci za posiadanie i handel.

    Koszmar z ulicy wiązowej. Brrr… Mam nadzieję, że to tylko moja chora wyobraźnia. Chociaż konfiskatę złota już w USA mieliśmy…

  14. @Cynik9
    Chyba wlasnie dzisiaj sie to stalo, chinczycy powiedzieli NIE gdy im zaproponowano kupno 200mld$ obligacji.
    Cytujac za money.pl(odpowiedni link pare postow wyzej):
    „Jak podają media państwowe, Chiny nie są gotowe, by płacić za błędy Ameryki.”

    Wlasciwszym stwierdzeniem powinno byc raczej: „Jak podaja media panstwe, Chiny sa gotowe, by nie placic za bledy Ameryki.” 😉
    Wyglada na to, ze chinczycy skonczyli sie „zbroic do wojny” i pora na decydujaca bitwe o pozycje globalnego lidera ktora w ich mniemaniu im sie nalezy. A znajac ich mentalnosc mozna wnioskowac, ze sa gotowi stracic duzo krwi jesli beda mieli pewnosc ze USA wykrwawi sie calkowicie.

  15. @Cynik9: „Gdyby doszło za kilka lat do defaultu na obligacjach amerykańskich Ameryka będzie w pozycji 3 dekad pozbywania się potencjału przemysłowego, know-how i kapitału, przekazując to wszystko Chinom.”

    Ale Ameryka też nie śpi. Wiedzą co się święci:

    1. Rozpoczęli gigantyczny program zaopatrywania się w ropę i gaz z własnych źródeł (2000 odwiertów poszukiwawczych na szelfie i w Texasie; owszem to potrwa)

    2. Chyba największy producent (i eksporter)żywności na mieszkańca. Nie tylko ropa może być bronią.

    3. Swoich technologii nie przekazali całkowicie. Słyszałem, że np. Intel ma fabryki procesorów w Chinach, ale „wafelki” są produkowane gdzie indziej.

    Chiny technologicznie są jeszcze słabe. Znajomy kupił chiński skuter i po rocznej eksploatacji (nowy, na gwarancji) powiedział, że sodoma i gomora, że ostatni raz. Nie dało się tego używać (kilkanaście wizyt w serwisie).

  16. @kornrade: (z poprz.wpisu)
    przecież dotychczas się nie pytali tylko drukowali.
    Skąd ten pomysł? Dlaczego to robią? [czemu konsultować Kongres]
    Myślę że to balon próbny na ile mogą sobie pozwolić, nie sądzi Pan?

    Mnie to bardziej wygląda na osłanianie własnej d. w razie wielkiego kolapsu i następnie fali szukania innych. A tak jest uchwała kongresu więc odpowiedzialność się rozmywa.
    W razie czego Bush mógł przecież zawsze wprowadzić Executive Order…
    ————-
    @michał:
    Żadnych postów dzisiaj nie wyrzucano. Dwa posty pod tym nickiem są w dwóch różnych wątkach.
    ————–
    @hes:
    Eee, to karkołomna kalkulacja. Gdyby dzisiaj USA ogłosiły bankructwo (obligacje i US$ do kosza), to sytuacja Chin staje się nie do pozazdroszczenia (brak rezerw i jednocześnie gigantyczny spadek eksportu), a sytuacja USA chyba by się nie pogorszyła zbytnio.

    Zbyt krótki horyzont. Gdyby doszło za kilka lat do defaultu na obligacjach amerykańskich Ameryka będzie w pozycji 3 dekad pozbywania się potencjału przemysłowego, know-how i kapitału, przekazując to wszystko Chinom. Nie łudźmy się że była to rotacja przestarzałych dymiących kominów fabrycznych po to aby zainwestować w nową generację technologii. Głównie zajęto się inżynierią finansową, produkując masowo SIVs, CDO, CDS i inne marki.

    Chiny w tym czasie będą w pozycji przemysłowego potentata (aktualnie produkującego), z nowoczesną infrastrukturą, nadwyżką kapitału i wzbogaconym społeczeństwem.
    Koniec „vendor financing” oznacza oczywiście utratę rynku USA która to strata może zostać w znacznej mierze zrekompensowana rynkami gdzieindziej, a w szczególności w samych Chinach. Wydaje się to prostsze niż regeneracja nieistniejącego potencjału wytwórczego, który gdy raz zniknie znika najczęściej na zawsze.

    Obecnie taki ruch byłby dla Chin ciężki. Dlatego IMO siedzą cicho, pracowicie sprzedają i re-inwestują w treasuries. Ale tylko dopóki mogą sprzedać. Re- inwestowanie to się jednak z hukiem skończy gdy kompletnie spłukany Sixpack nie wyrobi sie na kolejny kredyt i NIE kupi kolejnego gadżetu.

  17. @HeS
    a sytuacja USA chyba by się nie pogorszyła zbytnio.

    oj

    Bez gadżetów przeżyją, gorzej z brakiem ropy. Nie jestem do konca pewnien czy będą, aż tak bardzo szczęśliwi kiedy zamiast samochodów i samolotów pozostanie im komunikacja piszo-rowerowa 🙂

  18. @Cynik
    Chodzilo mi rzeczywiscie, ze korzystna dla Chin. Moja wina – nie wyrazilem sie dosc precyzyjnie.

    Oczywiscie sprowadzenie przemyslu konkurentow do niemal manufaktury jest wielka przewaga ale chyba jedyna.

    Co Chinczykom da posiadanie nesplacalnych obligacji? Przeciez wlasciwie to FED moze im wydrukowac tyle $ ile by sobie zazyczyli, mniejsza o wartosc pieniadza i inflacje.
    Chyba, ze chodzi im o samo „gonienie kroliczka”, taki wieczny dlug to nieustanna presja i grozba destabilizacji wewnetrznej kraju – w razie potrzeby.

    Folgujac wyobrazni:
    Moze zaistniec taka sytuacje, ze USA lupia bogactwo innych, mniejszych krajow lub nawet slabszych sojusznikow (by podtrzymac status quo gospodarki wewnetrznej/poziomu zycia obywateli).
    Doprowadzajac do (jesli juz tak nie jest) powszechnego znienawidzenia Ameryki (tj. wielkie oslabienie swej pozycji miedzynarodowej).
    Albo inny wariant – wstrzymanie pomocy Ameryce, przy kolapsie $ i rosnacych cenach za barylke, USA zuzywaja swe strategiczne zapasy paliw, pojazdy mechaniczne zostaja unieruchomione, a zwyciezka miliardowa armia chinska uzbrojona w palki bambusowe oznajmia w siedzibie ONZ ustanowienie New Order… 😉

    Dotz.

  19. @Cynik9: „Widziana z szerszej perspektywy transacja ta jest moim zdaniem korzystna dla Chin, nawet gdy uwzględni się ryzyko że papiery te pójdą z dymem.”

    Czy chodzi o 100% dumping w celu wykończenia gospodarki USA (i świata)?
    Eee, to karkołomna kalkulacja. Gdyby dzisiaj USA ogłosiły bankructwo (obligacje i US$ do kosza), to sytuacja Chin staje się nie do pozazdroszczenia (brak rezerw i jednocześnie gigantyczny spadek eksportu), a sytuacja USA chyba by się nie pogorszyła zbytnio.

  20. @dyspensor:
    co się stanie z blogiem jeśli upadnie google?

    Przyjdzie Paulson i wykupi. 😉
    —————-
    @dozentus:
    Dlaczego jest korzystna?
    Poza oczywiscie wykanczeniem przemyslu…

    Czytaj uważnie! Korzystna dla Chin. Wykończenie przemysłu konkurenta jest chyba korzystne?

    Moja uwaga dotyczy powtarzającej się opinii że Chińczycy inwestując w obligacje USA są durniami i że ich Ameryka może wystawić do wiatru w razie czego bankrutując na swoich obligacjach. Moim zdaniem i tak za dłuższą linkę będą wtedy oni pociągać, a nie Ameryka.

  21. @Cynik

    Dlaczego jest korzystna?
    Poza oczywiscie wykanczeniem przemyslu…
    Per saldo koszt jest duzy, choc w perspektywie piecdziesiecioletniej czy stuletniej powinno sie to oplacic. Zwazywszy, ze raz utracony know-how niepredko sie odrodzi – poczawszy od przemyslu masowego skonczywszy na uslugach (tj. fachowcy i doswiadczenie).
    Nie banalne jest tez wyrobienie sobie dobrej marki (moze kiedys) i pozycji na rynku – nie latwo np. utracic skojarzenie typu: niemiecki samochod=solidny wozek.
    Tylko dojscie do takiej sytuacji musi zajac duzo czasu, IMO przynajmniej dwa pokolenia.
    Innych korzysci nie widze, ale moze jestem krotkowidzem albo „patrze w zupelnie inna strone”… 😉

    Dotzentus

  22. Kanadyjska mennica wstrzymała produkcję złotych monet bulionowych z liściem.

    @cynik9 – co się stanie z blogiem jeśli upadnie google?

  23. Na Politechnice Slaskiej jest zwyczaj, polegajacy na tym, ze w czasie egzaminu wykladowca zaczyna zwracac sie do studenta 'panie redaktorze’, gdy widac ze studenciakowi slabo idzie.

    W USA monety sa nie do dostania, oprocz kanadyjskich.

    doxa.blox.pl

  24. @mf:
    Mogą [Chinczycy, Rosjanie] dalej bez końca kolekcjonować amerykanskie obligacje rządowe, z każdym miesiącem zwiększając ryzyko, że zostaną z niczym

    Z tym „zostaniem z niczym” nie zgodziłbym się. Polemizowałem z tym poglądem w ostatnim 2GR_NL. Chiny lokują w obligacje amerykańskie DOPIERO PO sprzedaniu Sixpackowi gadżetu, I PO tym jak Sixpack zapożyczył się aby to kupić. Taki jest warunek tej historycznej transakcji wiązanej, podobnej do „vendor financing”. Widziana z szerszej perspektywy transacja ta jest moim zdaniem korzystna dla Chin, nawet gdy uwzględni się ryzyko że papiery te pójdą z dymem.

  25. > Licznik zadłużenia USA przekroczył zakres skali

    Heh, Panowie i Panie, nie ma się co przejmować. Szybko powołany sztab kryzysowy ds. Licznika błyskawicznie znalazł rozwiązanie:

    [..ciach..] Teraz zawiadująca licznikiem Organizacja Dursta planuje dodanie dwóch pól, co oznacza możliwość pokazania nawet tryliona dolarów [..]

    Skojarzylo mi się z powyższym coś takiego:

    Przychodzisz do lekarza i mowisz:
    – Panie doktorze, mam 42C goraczki, co mam robić?!
    Lekarz na to:
    – Niech się pan nic nie przejmuje, mam tutaj taki fajny termometr co mierzy do 100C.

  26. @ mf

    Scenariusz, który rysujesz sprowadza się do wojny.

    —–

    Co z niezatapialnym lotniskowcem na północnym Atlantyku, czyli Islandią?
    Prezydent w szpitalu, giełda zamknięta, banki przejęte przez państwo, czyli jak to dziś rano określił Kostrzewa „bankrut przejął bankruta”. Co dalej?
    Przemyt żywności i paliwa ze względu na odległości jest nieopłacalny. Naszych jest tam ok. 10 tys.

  27. @stały_czytelnik
    Dlaczego Iran, Rosja, Wenezuela miałyby zacząć nagle sprzedawać ropę w euro jeśli posiadają swoje rezerwy w $?

    Z powodów politycznych, ale również i ekonomicznych.

    Przecież ani Rosjanie, ani Chińczycy ani reszta świata nie jest ślepa, każdy już widzi w co grają Amerykanie.
    Mogą dalej bez końca kolekcjonować amerykanskie obligacje rządowe, z każdym miesiącem zwiększając ryzyko, że zostaną z niczym albo w pewnym momencie powiedzieć pass.

    Gdzieś czytałem, że chiński rząd odmówił właśnie zakupienia kolejnej transzy 200mld.$ obligacji amerykańskich.
    Czy, aby nie w okolicach Wenezueli odbywały się manewry wojsk rosyjskich i tam właśnie Rosja chce umieścić swoją bazę wojskową?

    Lawina zaczyna się od małego kamyczka, a później już nie ma czasu na reakcje.

  28. @Kamil
    Ale niestety jak przyszlo do kryzysu to znalezlismy sie po tej przegranej stronie rownania.

    Nie chodzi mi o kryzys, tu nie ma wątpliwości, że cała światowa gospodarka zaliczy zapaść.

    Zastanawiam się tylko nad kolapsem USD i jego wpływem na reszte świata.

  29. @ hes, mf

    Dlaczego Iran, Rosja, Wenezuela miałyby zacząć nagle sprzedawać ropę w euro jeśli posiadają swoje rezerwy w $?

    ————-

    Poral Money.pl daje rady czytelnikom, oto niektóre z nich:

    „Wciąż mam pieniądze w funduszu akcyjnym…

    Należy zapomnieć o tych pieniądzach. Stan swojego konta sprawdź za dwa lata. Jeśli wciąż będzie tam niesatysfakcjonująca kwota, sprawdź za kolejne dwa. Jeśli uzyskany zysk będzie akceptowalny, dopiero wtedy wypłać.

    (…)

    Czy w obecnych czasach można jakoś bezpiecznie
    zainwestować oszczędności?

    Najbezpieczniejsze zawsze są lokaty w bankach lub obligacje skarbowe”.

    Money.pl radzi…

  30. @antonio morales

    Nie jestem dobry z Historii zwlaszcza dwudziestolecia miedzywojennego, ale z tego co pamietam, to wtedy tez Polska byla zadluzona po uszy, zeby odbudowac panstwo po odzyskaniu niepodleglosci, a biznes prowadzony z USA na pewno nie byl wiekszy niz teraz. Wiec wydaje sie, ze sytuacja jest analogiczna do tej ktora opisujesz. Ale niestety jak przyszlo do kryzysu to znalezlismy sie po tej przegranej stronie rownania.

    Jesli moja wiedza historyczna ma jakies braki to bylbym wdzieczny za wyjasnienie nieporozumien 🙂

    Kamil

  31. Saudowie na pewno nie, ale już taka Wenezuela, Iran czy Rosja (gaz), to mogłoby porządnie podkopać pozycje USD.

    Kto wie, może właśnie teraz Amerykanie sprzedają Gruzję za 12 miesięcy walutowego status quo.

  32. @Cynik9: „żeby Saudowie podskakiwali i w porozumieniu z UE i Chinami”

    Zgadza się, ale sama Arabia Saudyjska, to za mało. Jeśli producenci z Azji (Rosja,Iran,…) i Ameryki Południowej odwrócą się od $, to AS nie wystarczy. Nie bez powodu Bush zezwolił na odwierty u wybrzeży USA, a w Texasie instalują mnóstwo nowiutkich wież wiertniczych. Zaczynają eksploatować własne zasoby, bo przejęcie tych w Azji (Kazachstan, itp) się nie udało. Gra o US$ jeszcze się toczy, ale szanse na wygranie są raczej niewielkie. Bank światowy, czyli wciągnięcie innych graczy do tego interesu, to chyba jedyna szansa.

  33. Czy ktoś wie, tj. może podać konkretne przykłady, gdzie można kupić platynowe monety? Zrobiłem błyskawiczny research w Internecie i niestety w miejscach takich jak ebay, allegro, czy e-numizmatyka nie ma zupełnie nic. Może jakieś zagraniczne sklepy coś sprzedają wysyłkowo? Niestety za granicę do fizycznego sklepu nie będę mieć w najbliższych kilku miesiącach szansy pojechać.

  34. Rzuciłem okiem na transakcje złota na allegro, i tam jakoś nie widać szczególnego boomu – ceny transakcyjne stosunkowo niskie (niższe niż w raiffeisen), licytujących niewiele. Może dopiero stymulacja artykułem w Dzienniku, powtórzonym przez najważniejsze portale, coś zmieni w tej materii.

  35. @ Hes pisze:

    „Ważna będzie reakcja państw, które są dostawcami tych realnych dóbr (Azja-przemysł, kraje arabskie-ropa, …). Ich działania mogą zmienić system. Czy dogadają się z Zachodem i ustanowią wspólnie jeden bank światowy?”

    Nie po to Amerykanie trzymają w samym Iraku wg danych oficjalnych 146 tys. żołnierzy , żeby Saudowie podskakiwali i w porozumieniu z UE i Chinami odchodzili od sprzedaży ropy w $.

  36. @Anonimowy: „Ale poprzez ogolnoswiatowa inflace polegna wszystkie waluty”

    Nie, ceny wszystkiego wzrosną (także złota), ale system zostanie utrzymany. Spadnie tylko zaufanie do papieru, co w przyszłości zaowocuje większym ciśnieniem na posiadanie realnych dóbr. Ważna będzie reakcja państw, które są dostawcami tych realnych dóbr (Azja-przemysł, kraje arabskie-ropa, …). Ich działania mogą zmienić system. Czy dogadają się z Zachodem i ustanowią wspólnie jeden bank światowy? Nie wiadomo, chociaż wątpliwe (Ameryce nikt nie wierzy)

  37. Kupowanie złota miało sens, jak pisze cynik, gdy „parę ręczników frote (…) przehandlować można było u Ruskich na niezły pierścionek”, a nie teraz.

    Na pewno zarobi W. Kruk, bo u nich ludzie zaczynają kupować. Proszę porównać cenę spot złota w Londynie z ceną złota w wyrobie u polskich złotników. Ludzie się na to nabierają, a takie artykuły Dziennika im w tym pomagają.

  38. Kochani, ja wszystko rozumiem, USA zadłużone po uszy, ich obywatele obrobieni na czysto, władze Chin właśnie ogłosiły, że nie sfinansują amerykańskiego długi i dam sobie palca uciąć, że za chwile dolar nie będzie wart zbyt wiele, ale…

    jaki to ma wpływ na POLSKĘ?
    na inflację w Polsce,
    stan banków w Polsce,
    przecież fundamentalnie nasza gospodarka ma się raczej dobrze, jeśli dolar skolapsuje to nasz kraj jako zadłużony po uszy w dolarach tylko na tym zyska,
    biznesu z USA raczej nie prowadzimy.

    Jeśli pójść by w fantazję, co by się stało, gdyby gospodarka USA jaką znamy dzisiaj nagle zniknęła?

  39. A ostatnio gdzieś przeczytałem (u eksperta), że to paniczne bieganie drobnych ciułaczy za kawałkami złota to nie ma żadnego znaczenia i nie jest w stanie wywołać wzrostu ceny złota. To są po prostu śmieciowe transakcje w porównaniu z takimi np transakcjami międzybankowymi.
    Zobaczymy co będzie gdy ten 'śmieć’ przemnoży się przez miliard (np Chińczyków)…

  40. Ale poprzez ogolnoswiatowa inflace polegna wszystkie waluty versus inne towary, a co za tym idzie vs. zloto!

    Dotzentus

  41. @cynik: rozumiem, że szlag trafia na odkrycia „Dziennika” ale z tą gazetką polemizować nie warto. Wszelki poziom lub aspiracje doń utraciła już dawno.

    @łoś: jak wszyscy tak solidarnie podrukują to z większym jeszcze hukiem wszyscy razem utoniemy.

  42. >Mamy jednak wrażenie że jest
    >to dosłownie “ostatnia” siła,
    > he, he.

    Czy rzeczywiscie? Jesli – jak to widzielismy ostatnio – wszyscy tj. USA, EU, Chiny itd. beda na calym swiecie solidarnie drukowac papier, to moze sie okazac, ze USD wcale nie polegnie tak szybko, jak by sie to moglo wydawac.

Comments are closed.