JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 20.12.07

Package Paulsona

czyli pompowanie cieknącego kadłuba

na podstawie materiału dostępnego wcześniej czytelnikom DwaGrosze NewsLetter

Oj, dzieje się, dzieje na tych podobno wolnych rynkach w tym landzie podobno “Free and Brave”. Ostatnio “free” od finansowych trosk mają tam szanse zostać półgłówki z głową pod finansową gilotyną a rolę “brave” pełni dobry rząd który kosztem reszty chce ich stamtąd oswobodzić. Mowa oczywiście o ratunkowym “package’u” sekretarza skarbu Paulsona który ujrzał właśnie światło dzienne, tak jak przewidywaliśmy. Będzie on mieć daleko idące implikacje dla globalnego inwestora, w tym i dla złota, surowców wogóle i całego systemu finansowego, IMO. O co tam więc chodzi?

Z tego co z upublicznionej części wynika ( reszta jest bez wątpienia tylko dla wtajemniczonych, IMO) chodzi o odgórne zakazanie kredytorom hipotek ARM (to znaczy inwestorom) wyegzekwowania wbudowanego w te hipoteki podwyższenia stopy procentowej. Jest to tzw. reset po którym hipoteka zapoczątkowana na groteskowych warunkach przekształca się w normalną, o rynkowych stopach procentowych. Te groteskowe warunki to najcześciej prawie zerowe stopy początkowe, zero własnego wkładu (no money down), negatywna amortyzacja (czyli początkowych rat nie spłacamy ale dodawane są one do bilansu hipoteki) i inne tricki z tego arsenału, w dowolnej kombinacji.

Oczywiście cała ta zabawa trwa tylko określony czas, zwykle przez pierwsze 3 lata. Potem mamy właśnie wspomniany reset i konfrontację z rzeczywistością. Stopy procentowe hipoteki, za obopólną zgodą stron od samego początku, stają się wtedy stopami rynkowymi i raty wzrastają. Zawodnik więc który trzy lata temu mogł przy pomocy tricków hipoteki ARM kupić praktycznie wszystko nie płacąc za to praktycznie nic, płaciłby obecnie po zresetowaniu średnio stopę procentową o około 4% wyższą.

Jak wiadomo, szczyt dzikiej spekulacji w nieruchomościach w USA był w latach 2005-2006. Inwestoriat, w tym właśnie sławni już ze sketcha na blogu bezrobotni murzyni z Alabamy, pobrał na to masę ARMów na łatwych warunkach. Oczywiście tylko na pierwsze trzy lata, ale któż by myślał tak perspektywicznie. Ba, kto kupując dom w USA w 2005 w szczycie boomu i to jeszcze na ARM w ogóle myślał? Nieruchomości przecież “idą zawsze do góry” (wpis Herengracht na blogu) a więc będziemy dzielnie budować equity ( słowniczek ), a potem jakoś to będzie.

Teraz jednak nieruchomości idą na dół, a nie w górę, a dodatnia equity o ile kiedykolwiek była, dawno już wyparowała. Zbliża się za to inna góra – właśnie góra resetów pożyczek ARM w 2008. Szacuje się że w przyszłym roku w sumie około $890 miliardów w subprime ARMs ( słowniczek ) ma zostać zresetowane. A zresetowanie o 4% pożyczki wysokości $200k jak by nie było oznacza skok w wydatkach o $8k. Za górą zresetowanych pożyczek subprime, udzielonym właśnie bezrobotnym murzynom z Alabamy i innym niewiarygodnym dłużnikom pewna więc jest jak w banku kolejna góra – tym razem foreclosures ( słowniczek ). A foreclosures eksplodują już nawet teraz, wystarczy przeczytać tę relację żołnierza z pierwszej linii frontu:

“Here in Detroit, we are looking at one of the highest foreclosure rates in the nation with 1 in 33 houses in the Detroit area currently in foreclosure. The year to date figure for foreclosures (per RealtyTrac) was 26,000 filings, up double from this time last year. ” [Tutaj w Detroit [centrum przemysłu motoryzacyjnego – przyp. cynik9] mamy jeden z najwyższych poziomów foreclosures w kraju, z jednym domem na 33 już w tym procesie. Dane za ten rok wskazują na 26000 foreclosures, poziom dwukrotnie wyższy w porównaniu z ubiegłym rokiem.]

Gdyby do tego dołożyć jeszcze spodziewany zalew foreclosures w 2008 mamy receptę na potencjalną eksplozję termonuklearną! Paulsonowi chodzi właśnie o jej zastopowanie.

Klejnoty Pojezierza Drawskiego
autor: Waldemar Wiśniewski, www.fotogalerie.pl

Jest rzeczą ważną dla globalnego inwestora dobre zrozumienie o co tu chodzi, bo implikacje tego wykraczają poza USA i poza nieruchomości. Jak można się było spodziewać, ta brutalna ingerencja państwa w wolny rynek i w prawo kontraktowe w szczególności jest obficie polewana sosem troski o obywatela. W rzeczywistości Paulsonowi nie chodzi oczywiście o ratowanie bezrobotnych z Alabamy kupujących domy, bo tu to nic nie pomoże. Nie chodzi nawet o ratowanie portek paru kolegów spekulantów/bankierów z Wall Street i ich bonusów, choć dociągnięcie z bonusami do Nowego Roku jest oczywiście mile widziane. Chodzi o ratowanie całego systemu, który powoli wciągany jest w gigantyczny wir, przed kompletnym kolapsem.

Zastopowanie resetów ARMs oznacza dla inwestorów straty rzędu $36 miliardów rocznie. Suma znaczna ale do przeżycia. Ale dopuszczenie do fali foreclosures, gdyby nie zamrozić ARMs na ich śmiesznie niskim obecnym poziomie, oznacza straty wielokrotnie większe. Mogą one łatwo pójść w setki miliardów dolarów a najpewniej i w biliony. I nie o czyste straty z tytułu reposesji i ponownej sprzedaży nieruchomości po niższych cenach tu chodzi. Chodzi o to że na tych wszystkich subprime ARMs koledzy Paulsona pobudowali całe imperia toksyczych derywatyw o olbrzymiej dźwigni. Przy dźwigni 1:20 strata $36 miliardów staje się stratą $720 miliardów! A są tacy co siedzą w tym jogurcie z dźwignią 1:100! Przy takiej dźwigni wystarczy default jednego z czołowych graczy aby cały system runął. Szacuje się że na przykład sama taka Citigroup może mieć ekspozycję na derywatywy rzędu $20 bilionów, co przekracza jej kapitał 200 razy. Nawet niewielkie wahnięcie się ich ”ceny” wymiata więc od razu cały ten kapitał do zera.

Wyzwolona przez zresetowanie ARMs fala foreclosures byłaby więc jak wyciągnięcie zawleczki z nuklearnego granata. Dalsze ukrywanie gigantycznych strat, i defaults wśród głównych instytucji finansowych, stałoby się niemożliwe. Wybuch nuklearny pod całym systemem! Naszym zdaniem to ta właśnie perspektywa wystrasza Paulsona z jego skarpetek, nie $36 mld w drobnych i nie nawet same foreclosures. A z pewnością także nie możliwe zwycięstwo New Deal… chciałem powiedzieć demokratów, w 2008.

Na szczęście trochę humoru

Na szczeście humor Paulsona nie opuszcza, skoro w jego package’u przewidziano parę fragmentów na rozweselenie publiki. I tak aby się załapac na ten reset freeze pożyczek ARM na którym się on opiera – a kto z tonących półgłówków tego by nie chciał, należy wykazać się dostatecznie niską zdolnością kredytową (fico score). Yes, you read it right – dostatecznie niską. Czyli po chłopsku, i trochę może dosadnie, półgłówek musi wykazać że jest pełnym, patentowanym idiotą aby go dostać, ha, ha, ha.

Ponieważ wstrzymanie resetu jest atrakcyjnym prezentem od rządu, spodziewać się teraz można masowego, sponsorowanego przez rząd pędu inwestoriatu do gremialnego pogarszania swojej zdolności kredytowej, IMO. Czyli default-owania (zaprzestania spłacania) na wszystkich innych możliwych pożyczkach, od kart kredytowych po pożyczki na samochody, po to aby obniżyc swój fico score i załapać się na to zwolnienie z resetu. ROFL!

Okay, szczegółów nie znamy, ani też mamy chęć więcej się w nie wgłębiać. Pojawia się jednak pytanie: gdzie my żyjemy? Czy to już Orwell? Huxley? Czy dobrze zdajemy sobie sprawę z moralnego hazardu i mentalnej korupcji jakie taka ingerencja państwa produkuje? Czy dobrze rozumiemy implikacje gdy samo państwo łamie żelazne prawo kapitalizmu – prawo kontraktowe? Jest przecież jasne że stymuluje to poczucie finansowej bezkarności i przekonanie że kosztem bezładnej reszty rząd zawsze wyciągnie z problemów tych którzy bezmyślnie spekulowali i powinni ponieść konsekwencje swoich decyzji. A którzy wciąż mają prawo głosu w wyborach…

©2007cynik9

Share

1 komentarz do: Package Paulsona

  • świstak

    Jest “Obama” ,ze ten pasztet nie na zawsze zaszkodzi FED i spekulantom.
    Trwa obłudnie ich podzukiwanie i jak zwykle oberwie sie Żydom, bo to nimi zawsze odwala sie najbardziej odrazającą robote w finansach.Tu winne są chciwość i procedury gwarantujace bezkarność
    gdy państwo broni emisji dolara jak życia .Inflacje mógłby zmniejszyć pozorowany załogowy lot na Marsa albo Gwiezdne wojny z UFO.
    Euro może uratować geszeft cieplarniany ,ale to prawdopodobnie korporacyjne przedsięwzięcie Ala Gora i 2000jajogłowych . Żyjemy w ciekawych czasach .
    pozdrowienia