JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 19.12.07

Anatomia skubania barana

czyli nowy skubacz na horyzoncie

Upikantniony o dalsze żarty projekt ustawy o wypłacaniu emerytur z OFEs został właśnie przesłany przez Min. Pracy do konsultacji społecznych. No to bierzemy się do konsultowania społecznego, na bazie streszczenia z Rzeczpospolitej z 14.12.07. Dla skubanych baranów przywiązanych dla wygody łancuchem do kołka, czyli wkrótce ubezwłasnowolnionych emerytów składających obecnie w tzw.II filarze, jest to dokument ciekawy. Rzuca bowiem nieco światła na to kto ich będzie wkrótce skubał i na ile.

Przede wszystkim zainteresuje ich wiadomość ze do skubaczy doszedł jeszcze jeden, i to skubacz wagi ciężkiej – sól ziemi czarnej Rolnik Polski. Jak wynika bowiem z projektu, KRUS wypłacać ma emerytury jedynie najbardziej twardym przedstawicielom tego zawodu, czyli tym którzy “podlegali społecznemu ubezpieczeniu rolników” przez 25 lat lub dłużej. Czyli – prawdziwym rolnikom. Nie podejmując się tu dyskusji czy i jak było możliwe być w KRUSie 25 lat temu zostawiamy ten wątek bez dalszego komentarza. Natomiast komentarz do reszty widzi się nam prosty jak grabie: praktycznie każdy inny rolnik (= o krótszym stażu) będzie wisieć na OFE, na który nie składał. Za tym aby “osoba uprawniona do emerytury rolniczej z KRUS pobierała jednoczesnie emeryturę z II filara mocno optowało ministerstwo rolnictwa [PSL – przyp.cynik9] “ wyjaśnia Rzepa. Aha, teraz więc wiadomo już kto będzie optował za mocnym skubaniem barana.

Aby po latach propagandy o “prywatyzowaniu” systemu emerytalnego i filarze II w którym “twoje” oszczędności są podobno zarządzane w “twoim” imieniu tego rodzaju socjalistyczne przywłaszczenie mogło przejść potrzebna jest oczywiście pewna zmyłka. Chodzi o powołanie “państwowego zakładu emerytalnego”, obok kilkunastu planowanych prywatnych. Bez państwowego zakładu emerytalnego byłby mały problem – wkłady na którym konkretnie OFE należy podskubać aby je rozdać rolnikom którzy na nie nie składali? A tak problemu nie ma – oczywiście ze z państwowego!

A skąd państwowy zakład weźmie środki których rolnicy nie złożyli a teraz mają dostać? Ano, może jakaś mała solidarna zrzutka pomiędzy zakładami? Mamy przecież już solidarne państwo to czemu i OFEs nie miałyby się wykazać pewną solidarnością? A skubany baran nawet się nie kapnie, bo i tak tego co uskładał nie otrzyma do ręki, lecz jedynie comiesięczny datek. No, teraz się wyjaśnia czemu “PO nie chce by [państwowy zakład emerytalny] powstał, a PSL ….jest za” jak wskazuje Rzepa. Na prawdę nie chce? czy może raczej oportunistycznie zwala winę na PSL, tak jak z podatkiem liniowym, i dalej ma sprawę z głowy?

Klejnoty Pojezierza Drawskiego
autor: Waldemar Wiśniewski, www.fotogalerie.pl

Przywoływany zawsze przy podobnych okazjach w roli emerytalnego guru prof.Góra odżegnuje się od idei takiego państwowego zakładu, i słusznie. Sprawa jednak wydaje się przesądzona – wicie, rozumicie. Może zatem czas aby zamiast frontowania jako ojciec chrzestny reformy emerytalnej prof. Góra wyszedł raz z jajami i publicznie odciął się od niej? Projekt Góry był całkiem nieźle pomyślany, a w końcu nie jego winą jest to że rząd po rządzie robią z jego baby niezdolną do życia pokrakę.

Ktoś mógłby jeszcze naiwnie pytać jaki byznes miałyby prywatne zakłady/towarzystwa emerytalne w rzutce. Money, przyjacielu, money. I dostęp do niej poprzez państwową koncesję. Tak jak to wyglada obecnie, przynajmniej z perspektywy drawskich chaszczy i szuwarów, każde PTE powoła wkrótce swój własny zakład emerytalny do wypłat emerytur ze swojego OFE, i cześć. Koncesja taka to stabilny, pewny byznes długofalowy, polegający na księgowaniu TIRów gotówki wpływających z OFE z jednego końca i dystrybuowaniu tego kroplówką emerytom z drugiego końca. W takt oczywiście tego ile państwo pozwoli im żyć i jaką emeryturę z ich własnego kapitału im wyliczy, oraz kto jeszcze zgłosi się do skubania.

W międzyczasie olbrzymimi sumami należącymi defacto do emerytów dysponować będzie zakład emerytalny który prawdopodobnie będzie je jakoś inwestował. Wątpliwe jednak czy jakakolwiek część z wygenerowanych w ten sposób zysków trafi do emeryta który najpewniej dostanie na samym początku stałą emeryturę i kropka. Pomyślano za to o takim szczególe jak bezwstydne strzyżenie tych wkładów o 3,5% ROCZNIE jako “opłatę od oszczędności emerytalnych”. Nawet więc gdyby zakład emerytalny nie robił z tym kapitałem nic, będzie miał prawo go regularnie przystrzygać jedynie za fatygę dokonywania przelewów emerytur. Całkiem blisko stąd, naszym zdaniem, do legalnego drukowania pieniądza i zasilania nim firmowej kasy, w warunkach zerowego ryzyka. Niech żyje wolny rynek.

Na szczęście skubany baran mając raz wyznaczoną i wypłacaną co miesiąc emeryturę nie będzie miał szansy sprawdzić jaka ona “mogłaby być gdyby”. Krótko mówiąc, z niejakim smutkiem dochodzimy do punktu powtarzanego na tym blogu już wielokrotnie. Bez zasady oddania emerytowi złożonego przezeń kapitału w OFE do ręki, i daniu mu całkowitej swobody w dysponowaniu nim, nie ma po prostu obrony przez samowolą państwa, ZUSu i politycznych operatorów rozmaitego autoramentu. Wbrew propagandzie emerytura z II filaru nie jest “twoja”. Jest “ich”, w wysokości takiej jaką “oni” ustalą. Przyjąć na wiarę można że będzie ona niewspółmiernie niższa od świadczenia emerytalnego zakupionego na wolnym rynku za uczciwie odłożony prywatny kapitał. Taka jest cena wiary w mrzonki o socjaliźmie i o konieczności “państwowych” emerytur.

Rzepa przy okazji potwierdza nasze konkluzje z dawnego cyklu poświęconego filarom emerytalnym. W dłuższej perspektywie emeryturą z ZUSu sugerowaliśmy nie zawracać sobie głowy. W uzasadnieniu do projektu wspomnianej ustawy jeszcze wprawdzie tak śmiałego sformulowania nie znajdziemy ale już oficjalnie szacuje ono w 2035 udział emerytur II filara na blisko połowę całej emerytury! I to mimo ze idzie na to jedynie 1/3 składki, minus rozliczne postrzyżyny po drodze i rząd czerwonych krawatów do nakarmienia. A więc mamy postęp. Niech teraz Titanic ZUSu zacznie szybciej tonąć w mniej sprzyjajacej koniunkturze a z połowy zrobi sie szybko ¾ i więcej. ;-)

©2007cynik9

Share

8 komentarzy do: Anatomia skubania barana

  • Wiesiek

    Niestety, nic pewnego nie ma, nawet to zakopane złoto…najpierw musisz je gdzieś kupić, juz urzędnicy wiedzą, że kupiłeś, w zasadzie należy płacić podatek, o ile pamiętam powyżej 2000zł, cos tam sie płaci..Kupiłes na Allegro, maja twoje dane…kupujesz pokątnie, ryzykujesz spotkanie ze złodziejem;)…No dobrze, nazbierałeś przez lata, jesteś emerytem, chcesz wydawać, trzeba sprzedawać zasoby..znowu idziesz do banku, jakieś podatki, sprzedajesz na allegro, podatek od dochodu??, Działalnosci gospodarczej ( w Polsce urzędnik może tak zinterpretować, działanie stałe i długotrwałe, no kurcze, raz w miesiącu sprzedaję monetę…to działalnosc gospodarcza??) …zajrzyjcie do dyskusji na forum e-numizmatyka. Państwo zawsze nas ogoli…:((
    Pozostaje pokątna sprzedaż po za oficjalnymi kanałami..ale zawsze mogą dziadka jakies żule wykołować..Tak więc jak nie staniesz dupa z tyłu;)

    I tym optymistycznym akcentem;)

    Wesołych Świąt

  • Krzysztof

    Cynik9

    Wszystko fajnie z tym prywatnym kapitałem, ale czy mogę mieć pewność, że mi go jakimś dekretem nie skonfiskują? No chyba, że sobie złoto pod drzewem zakopię? Ale ile mogę na tym zarobić? Możliwości wzrostu ceny złota są w ograniczone poprzez popyt na nie.

    Najrozsądniejsze wydaje się być inwestowanie w swoją wiedzę i zdrowie. Bo póki będziesz miał zdrowie i wiedzę, sam na siebie zarobisz. Na innych nie ma co liczyć.

  • Takie Jeden łoś

    @graf

    Mowiac zupelnie szczerze, to nawet najlepsza wladza z pustego nie naleje. Ludzie nie maja dzieci, bo licza, ze w dobie rozbuchanego socjalu do niczego im potomstwo potrzebne nie bedzie. Jesli nie beda mieli potomstwa, to nie bedzie komu na ich emerytury placic. Tego jednak juz nie rozumieja, a tej oczywistej prawdy nie da sie przeskoczyc na dluzsza mete zadna inzynieria finansowa. Kolejne rzady zas uprawiaja gimnastyke, zeby pogodzic coraz bardziej rozbuchane oczekiwania z coraz to bardziej kurczacymi sie realnymi dochodami. Chcesz miec na starosc emeryture – nie patrz ze zrezygnowaniem, a dorob sie trojki dzieci i je porzadnie wychowaj.

  • zbysheq

    Co prawda, okres młodzieńczego buntu mam już za sobą, ale szlag mnie trafia za każdym razem, kiedy docierają do mnie newsy o tym, jak to rząd postanowił zrobić ludziom na rękę.

  • Cynik9

    Tematyka emerytalna jest trudna ponieważ spina kilka dziesiątków lat – dużo więcej niż perspektywa przeciętnego zjadacza chleba. Do młodych perspektywy tego co będzie się działo przez x-dziesiąt lat z kapitałem im raz odebranym są czystą abstrakcją, kwieciste wizje dostatniej emerytury też. Dla starszych natomiast na działanie będzie zbyt późno. Efektem tego jest kompletne rozmycie przyczyny ze skutkiem, i olbrzymia kasa stająca się w międzyczasie łupem politycznym. W dodatku w tzw. demokracji mamy typową sytuację czterech wilków i owcy, czy tu raczej barana, demokratycznie głosujących co jeść na obiad. Po latach socjalistycznego prania mózgów większość, IMO, akceptuje bez większych zastrzeżeń samą ideę emerytur sponsorowanych przez państwo, nie widząc w tym nic złego i uważając że państwo w jakis sposób zatroszczy się o ich stare lata lepiej niz oni sami. Co więcej, im dłużej człowiek jest w systemie, tym większą ma stawkę w jego zachowaniu, co jest cynicznie wykorzystywane.

    Mniejszość zaś nie ma siły przebicia górników palących opony i tą drogą forsujacych swoje postulaty. A postulatem nie jest nawet żaden zamach na wspólną kasę typu wcześniejszych emerytur górniczych ale jedynie położenie kresu kradzieży prywatnego kapitału w imię większości i solidarności pokoleniowej. Sądzę że kombinacja pogarszającej się sytuacji finansowej i demografii w pewnym momencie wykształcą odpowiednio silny ruch protestu który wymusi reformę systemu. Pytanie tylko kiedy.

    Z punktu widzenia indywidualnego inwestora konkluzje posumowane są we wpisach dotyczących IV filara. Skoro I filar (ZUS) i obecnie II (OFEs) są generalnie obowiazkowym haraczem z których ewentualne frukty są pod totalną kontrolą systemu, wydaje się logiczne inwestowanie reszty prywatnego kapitału w sposób możliwie do nich komplementarny.

  • Anonymous

    Taki OFE-kalkulatorek:

    http://www.money.pl/emerytury/kalkulator/ofe/

    Ciekawe jak bardzo to bedzie aktualne za lat 20.
    Jeszcze pare kleszczy/pijawek do OFE doloza (oczywiscie motywujac to w sposob odpowiedni) i na nasze emerytury beda placily nasze nienarodzone dzieci…

  • graf

    Ja od kiedy pierwszy raz zajrzałem na dwagrosze, z obojętnością i zrezygnowaniem patrzę to co władza wyprawia z “naszymi” emeryturami.
    Jestem na samym początku drogi do emerytury, i wątpię aby system doczekał mojego wieku emerytalnego.

  • Krzysztof Lis

    No to w ramach konsultacji społecznych zacznijmy pisać do ministerstwa pisma… Tylko o jakiej treści? Ktoś ma ochotę napisać gotowca?