Sabotaż Nord Streamu

Nie potrzebna już dłużej farsa z „sankcjami” na Rosję  które wykańczają Europę!  Hegemon wypowiedział swoim europejskim wasalom wojnę wprost, uszkadzając NordStream 1 i NordStream 2. Do tego sprowadza się  najpewniej „awaria” w wyniku której uszkodzone zostały nitki obu magistrali w duńskich i szwedzkich wodach ekonomicznych,  w tym  koło Bornholmu.nord stream

Cel sabotażu jest jasny – zagwarantowanie że nawet po zmieceniu w nadchodzących niepokojach zwasalizowanych przez hegemona rządów w głównych krajach EU Europa nie wyjdzie szybko z kryzysu,  nie mogąc liczyć na wznowienie dostaw energii z Rosji. Możliwość anulowania sankcji i szybkiego powrotu do status quo ante bellum nie jest po uszkodzeniu Nord Streamów dłużej aktualna. Reperacja podmorskiej rury, o ile w ogóle możliwa, wydaje się  w najlepszym razie zamierzeniem na długie miesiące.

Europejscy wasale naiwnie porzucili stabilne dostawy taniej energii rosyjskiej na której od lat budowali swój dobrobyt i swoją konkurencyjność. Potem przecięli „sankcjami”  jeszcze inne więzi gospodarcze z Rosją,  myśląc że pomagają tym Ukrainie. Aż  ostatnio,  po przełomowych wyborach we Włoszech,  hegemon zrzucił  maskę  i wypowiedział Europie otwartą wojnę.

Sabotaż kluczowych dla Europy gazociągów trudno jest nazwać inaczej. Okazuje się że to nie Rosja była głównym celem „sankcji” ale Europa, którą hegemon niszczy teraz jako konkurenta i jako liczący się podmiot gospodarczy. Zostawi na odchodnym Europę zubożoną, cofniętą  cywilizacyjnie na etap zbierania chrustu w lesie i nie liczącą się w świecie. Choćby w europejskich stolicach nowe rządy doszły do władzy i od zaraz anulowały sankcje, Europa bez rosyjskiego gazu na długo pozostanie zależna od wrogiego jej interesom i rujnującego ją finansowo hegemona. Już teraz obserwuje się łatwy do przewidzenia masowy exodus europejskich przedsiębiorstw do USA. Utrata konkurencyjności z powodu astronomicznych – dzięki sancjom – cenom energii nie zostawia im innego wyjścia.  To dla Europy jest dużo bardziej toksyczne niż wcześniejsza zależność gazowa od Rosji. Konflikt ukraiński był tu jedynie sztafażem.  Prawdziwym celem ataku hegemona są  jego wasale w Europie.

Skąd wiadomo że to hegemon stoi  za uszkodzeniem nitek Nord Streamów? Proste – cui prodet. Sprawca miał w tym korzyść.  Uszkodzić nitki gazociągu mogli teoretycznie  Niemcy ale nie mieliby  w tym żadnej korzyści. Rury były nieaktywne bo sami tego chcieli. Możliwość wznowienia przepływu dawała im jednak ważną opcję i była faktorem bezpieczeństwa energetycznego całej Europy.  Nie było potrzeby aby cokolwiek niszczyć.

Z pewnością też Rosjanie nie niszczyliby rurociągu który sami budowali i w których interesie jest aby działał i zarabiał.  To zostawia jedną i tylko jedną opcję – hegemon, który  ruchem tym niszczy i uzależnia od siebie swoich wasali w Europie, degradując ich gospodarczo i politycznie. Jednocześnie osłabia Rosję pozbawiając ją dochodów ze wznowionych rurą  dostaw gazu. Zubożona i niekonkurencyjna energetycznie Europa nie będzie też w stanie prowadzić wymiany handlowej z Chinami na dotychczasowym poziomie.

Jak na Ukrainie,  Hegemon będzie oczywiście strugał głupa i dołoży starań aby rzeczy zamotać i  kryć wasala któremu krecią robotę zlecił,  samemu umywając ręce.  Nie będzie więc pewnie filmiku  na YT z dzielnymi US Seals przywiązujących  do podmorskiej rury podejrzane paczki. Na to hegemon jest zbyt cwany i  zbyt ostrożny.   Kiedy jednak Rosjanie sprawców namierzą to wasal który maczał palce w tym akcie wojny dowie się o tym pierwszy. I nie będzie to przyjemna wiadomość.  Święty Boże mu wtedy nie pomoże, nie hegemon i nie nawet NATO.

Henry Kissinger w przystępie szczerości powiedział kiedyś: “Być wrogiem Ameryki może być niebezpieczne. Ale być przyjacielem jest fatalne”. Ameryka nie ma przyjaciół i nigdy nie miała. Ma tylko wasali których okazyjnie wyżmie, wykorzysta i wyrzuci,  jeśli tylko uzna że jest to w jej interesie.

Ukraina uczy się tego właśnie ma własnej skórze. Europa, po niewczasie, dopiero naukę  zaczyna.


dodane 27.09.22:   

You bet, Radek,  once in a while you might be right… cheers.  USA

 

 

 

dodane 30.09.22:

Przyjmij podziękowania Radka i bądź dumny, Lloyd,  zamiast się wypierać…

71 Replies to “Sabotaż Nord Streamu”

    1. @Anomimosław:”spiski”
      Dobre! Ja czytałem kiedyś o przypadku jak Japończycy kradli amerykańskie plany statków (handlowych), które budowali w swoich stoczniach. Jak się Jankesi zorientowali, to w nowszych planach zrobili „dla nich” drobną poprawkę. Następny statek zbudowany przez Japończyków w/g tych planów po zwodowaniu przewrócił się do góry stępką. Podobno jakiś inżynier, który miał to kontrolować popełnił samobójstwo.

  1. Technicznie to Polska być może byłaby zdolna. Niestety nie jest zdolna mentalnie 🙁

  2. Stwierdzenie „Cel sabotażu jest jasny (…) Europa nie wyjdzie szybko z kryzysu, nie mogąc liczyć na wznowienie dostaw energii z Rosji” nie pokrywa się z rzeczywistością. Zniszczenie NS1 i NS2 nie odcina Europy od potencjalnej możliwości zakupu gazu z Rosji. Jest masa wolnej przepustowości w gazociągu Jamał i w systemie gazowym Ukrainy.

  3. Wszędzie się wsadza ten wyjęty z kontekstu cytat Kissingera i używany wbrew intencji piszącego doradcy, który wyjaśniał, że ​​jeśli Ameryka nie będzie popierać swoich przyjaciół i sojuszników, wówczas bycie wrogiem Ameryki może być mniej niebezpieczne. Tu przynajmniej nie oczekiwałem tego, bo zjechać USA można na 100 sposobów.
    Podaję całość “Nixon should be told that it is probably an objective of Clifford to depose Thieu before Nixon is inaugurated. Word should be gotten to Nixon that if Thieu meets the same fate as Diem, the word will go out to the nations of the world that it may be dangerous to be America’s enemy, but to be America’s friend is fatal.”

  4. Bliskość uszkodzeń duńskich wód terytorialnych ułatwia znacząco wskazanie potencjalnego sprawcy. Dodatkowo powoduje to, iż ściganiem sprawców/wyjaśnieniem przyczyn, chyba już zaczęły się zajmować służby duńskie. To bardzo wygodna opcja dla hegemona.

  5. „polski wasal był technicznie zdolny”
    Tam nie było głęboko.
    .
    Wiadomo, że USA raczej tego same nie zrobią – tradycyjnie Brytyjczycy na ochotnika zgłaszali się do wykonania brudnej roboty dla USA.
    .
    A czy nie jest ciekawe, że p. Sikorski tak ładnie przedstawił schemat działania łapanego złodzieja wołającego „łapać złodzieja”?

    1. O, są 4 wycieki. Czyli najwyraźniej przy zakładaniu ładunków wybuchowych pomyłkowo pominięto jedną rurę.

  6. Tak na marginesie, nie można by poprosić sprawców o wysadzenie jeszcze EuroPipe 2 tuż przy wejściu na niemiecki ląd? Wtedy Baltic Pipe miałby natychmiast pełne obłożenie przepustowości (kąpalibyśmy się w gazie:).

  7. Pora na teorię spiskową:). Mam podejrzenie, że koniec wojny jest blisko. Nie znam powodu ale to by wyjaśniało dlaczego albo Jankesi albo Ukraińcy zabezpieczają się przed powrotem do „business as usual” między Niemcami a Rosją. Rozwalili te gazociągi żeby gaz z Rosji do Europy musiał płynąć przez Ukrainę (zawór bezpieczeństwa). To też odbiera Niemcom złudzenia, że Amerykanie nie są tak zdeterminowani na jakich wyglądają.

    1. @HeS:”kto zabił”
      Mam jeszcze jeden argument, który wskazywałby raczej na Ukraińców. Może boją się, że Jankesi ich sprzedadzą. Jakby doszło do jakiegoś porozumienia z Rosją (przeciw Chinom). Były już takie rozważania. Przecież wystarczy, że dojdzie do drobnych ustępstw USA wobec Rosji a Niemcy oraz Francja natychmiast to poprą i Ukraina jest „ugotowana”. A może Ukraińcy już wiedzą, że dni Putina są policzone i następca dogada się z Amerykanami? Ileż możliwości „gdybania” (publicyści się cieszą:).

    2. @:”nieznany sprawca”
      W niedzielę, w saloniku niejaki Ziemkiewicz wymienił (żartobliwie) jeszcze jednego podejrzanego. Polskę. Mówił, że Polska ma w świecie wizerunek „państwa z tektury”, że mogliśmy spokojnie to zorganizować i nikt by nas nawet nie podejrzewał:)

      1. Megalomania Ziemkiewicza. Zlecone zadanie wasal mógłby wykonać ale bez rozkazu hegemona podrapać się za uchem nie może, nie mówiąc już  o akcji tego typu.

        Sprawa jest zresztą wyjaśniona ani też hegemon zbytnio się nie wypiera. Znak że negocjacje z Rosją toczą się „innymi metodami”. Wysadzenie SP1 & SP2 jest moim zdaniem aktem desperacji hegemona który Ukrainę przegrał i kompensuje to sobie całkowitym zwasalizowaniem EU i odcięciem jej od Rosji i od Chin.

        1. @cynik:”hegemona który Ukrainę przegrał ”
          Tu powtórzę moją kompletnie przeciwstawną opinię. Hegemon Ukrainę wygrał choćby przegrała wojnę. Podobnie jest z Polską. My jesteśmy pro-amerykańscy (aż do bólu;), chociaż w ’39 „przegraliśmy” i do ’90 byliśmy pod okupacją niemiecką/sowiecką. Liczy się ludzka pamięć i „praca od podstaw”. To zresztą pokazali Ukraińcy. Przecież oni mają swoje państwo pierwszy raz (jedno pokolenie) a proszę. Dać im broń i będą walczyć.

          1. @cynik:”W takim razie moje serdeczne współczucie, na nic innego nie zasłużył.”
            Mówisz, że nie ma nic gorszego niż wpaść w szpony Pax Americana? Ale jakoś jest tak, że Polacy (i nie tylko) boją się Ruskiego Miru bardziej. Zresztą to chyba też dotyczy Ciebie. Czyżbyś się wybierał „do Moskwy”? Znam kilku, którym się w Polsce nie podoba i gdzieś by wyemigrowali ale nie słyszałem żeby rozważali Rosję czy Białoruś. Zresztą bogaci Rosjanie też raczej lokują swoją przyszłość (dzieci i majątki) na Zachodzie.

  8. Gryzą się dwa chytre lisy o panowanie nad peselami eurazji. Jeden lis wypowiedział niepisany deal o lichwiarskim zadłużaniu państwa zgodnie z propozycjami BIS (drugiego lisa) i sam chce żerować na swoich peselach. No i jak historia pokazuje, ci którzy woleli drukować papier bez porozumienia z pomysłodawcą, zawsze kończyli przegraną wojną. Lichwiarze nie odpuszczą, ich fiducjarny domek z kart stoi w obliczu przemiany w narzędzie wszechkontroli w postaci cbdc podpartym digital id. Nie mogą dopuścić do sojuszu eur-azj poza ich wpływem.

  9. Myślę, że wskazanie Rosji jest usprawiedliwione a nawet bym dodał, że takie ładunki już tam były zrobione podczas budowy, na wszelki(taki właśnie) wypadek. Cena gazu w górę, powiedzą, że to Polacy i że to atak na Rosję a naprawiać będą tak długo jak będą chcieli

  10. Rząd już rozdał tabletki z jodkiem potasu, czyżby liczył się rosyjskim rewanżem?
    A w Chinach: „Miejsce wybuchu nie było daleko od Polski. To najbardziej antyrosyjski kraj w Europie Wschodniej i najbardziej przychylny Ukrainie”

    1. a tak przy okazji to te tabletki z jodkiem potasu produkuje przypadkiem ta sama firma która robiła/robi szczepionki, wiec uwaga na zawartość, bo może się okazać ze to druga fala szczepień, jak już nagonionych propaganda zabrakło.
      a w ramach paniki energetycznej to podobno bociany nie odlatują w tym roku do ciepłych krajów, bo boją się że im ludzie chrust z gniazd rozkradną
      a niezależnie od „is fecit, cui prodest” czy można dopuścić że to zwykłe niedbalstwo w procesie wykonawczym? bo może już ocipieliśmy do tego stopnia ze możliwa zwykła fuszerka staje się paliwem do stawiania różnych teorii

      1. bociany nie odlatują w tym roku […] bo boją się że im ludzie chrust z gniazd rozkradną

        To jest dobre! 😀

      1. Biedni frankowicze, brali pożyczki po 1CHF=2PLN, a spłacają po 1CHF=5PLN… W ten sposób mogą spłacać je na okrągło, jak zajączek z reklam baterii Eveready…

  11. Polska nie ma mozliwości technicznych….
    Nurek nie zejdzie na głębokość 50 metrów bez wsparcia z pokładu statku.
    Dekompresja z tej głębokości trwa godziny.
    Dronów podwodnych nie posiadamy.

    Bornholm i okolice naszpikowane są czujnikami akustycznymi. systemem hydroforów.
    Tak więc ustalenie sprawcy nie powinno być trudne.
    Tyle że NATO nie wskaże samego siebie….

    Morawiecki zamknął Jamał, Żeleński jedną nitkę gazociągu.
    Pozostaje Europie Algieria i gazociąg z Turcji.
    Gazociągi z Izraela, czy Sudanu, dopiero w planach.

    Dezindustrializacja Europy, jej kanibalizacja przez USA, to pewnik o którym czyta się od kilku lat.

    1. @wmw:”Polska nie ma mozliwości technicznych”
      Wszyscy mają. Przecież żeby coś zniszczyć na głebokości 70 m nie trzeba żadnego nurka. Wystarczy lekko zmodyfikowana standardowa bomba głębinowa, która opadnie na dno (nad gazociągiem). Gazociąg jest pokryty tylko kilkunastocentymetrową warstwą stali i betonu. Modyfikacja bomby głębinowej polegałaby na przesunięciu opóźnienia detonacji o kilka dni. A taka bomba może być zrzucona niezauważenie z jakiegokolwiek statku czy (nawet) jachtu.

    2. @wmw:”Dezindustrializacja Europy, jej kanibalizacja przez USA, to pewnik”
      Może to zbyt silne stwierdzenie. Czasowa dezindustrializacja Niemiec na pewno. Ale takie kraje jak (np.) Francja czy Włochy będą w znacznie mniejszym zakresie dotknięte tym kryzysem. Niemcy za kilka lat też się trochę przeorientują na (kosztowniejszy) kierunek południowy.

      1. Czasowa dezindustrializacja => absurd, czyli twierdzenie wewnętrznie sprzeczne.

        Przenieś hutę aluminium z EU do USA i czekaj na telefon od Habecka że można wracać? ;-D

        1. @cynik:”Przenieś hutę aluminium”
          Hut się nie „przenosi”. Buduje się conajwyżej nowe. A ja mówię o wariancie, w którym (przysłowiowa) huta stoi (nieużywana), zwiększa się import towaru a po 3 latach jak ceny gazu wrócą do normy to się ją ponownie uruchamia. Przecież tak jest ze stojącymi starymi elektrowniami węglowymi (np.) w Niemczech czy Polsce. Nikt ich nie „przenosi”. Stoją zakonserwowane i jak trzeba to się je odpala.

          1. huta stoi (nieużywana), zwiększa się import towaru a po 3 latach jak ceny gazu wrócą do normy to się ją ponownie uruchamia.

            Oj,drogi {HeS}, tutaj pojechałeś… Obawiam się że to co opowiadasz to jeżące włosy na głowie androny, sorry 😀 Jak to huta „się uruchami” po x latach? Sama huta się uruchomi? Czy uruchomi ją św. Mikołaj? Za czyje pieniądze „się uruchomi”? Kto będzie to finansował oczekując zysku i dlaczego niby? Jak w zubożałym skansenie „się uruchomi” bez zaplecza, linków, know-how, finansowania? Wszystko to eroduje z czasem i wybywa. A skąd zubożały skansen weźmie wykwalifikowaną siłę roboczą? Też „się zaimportuje”? Czy będzie ją żywił bezczynną czekając aż huta „wróci”. A zubożali dawni klienci też „wrócą”? Po to aby płacić więcej bo konkurencyjność produkcji nie „wróciła” i nie „wróci”? Bo wątpliwe aby ostra konkurencja była uprzejma grzecznie poczekać przez te lata…

            Stare elektrownie węglowe owszem, to mniej więcej top technologia która „wróci”. Piece na chrust też „wrócą”, studnie „na pych” „wrócą”, oto co „wróci” w konkurencyjnym świecie który czekać nie będzie. Nic więcej nie „wróci”…

    3. „Nurek nie zejdzie na głębokość 50 metrów bez wsparcia z pokładu statku”
      Problemem jest toksyczność niektórych gazów (tlen, azot) po przekroczeniu pewnej wartości cienienia parcjalnego w mieszance. Są mieszanki do nurkowania technicznego o mniejszej zawartości tlenu czy azotu i można kupić je bez statku 😉
      Podpłynąć do obiektu można na małej głębokości.
      Alternatywą jest wysłanie drona. Wyjdzie taniej niż ekipa nurków i statek.

  12. Rosjanie spokojnie mogli dokonać tego sabotażu pod „fałszywą flagą”. Co zyskują? Wystarczy spojrzeć co stało się z cenami gazu po tym zdarzeniu. Następnym ich krokiem będzie wstrzymanie tranzytu gazu przez Ukrainę i pogłębienie kryzysu energetycznego w Europie. Pogoda im sprzyja. Jesień wyjątkowo chłodna i to nie tylko w Polsce. W Niemczech coraz zimniej, a do właściwej zimy jeszcze mnóstwo czasu.

    1. Oj, bezkrytyczne powtarzanie nie trzymających się kupy bzdur z mediów. Primo, jesli wystarczy spojrzeć to spojrzyj a potem pisz! TTL futures są tam gdzie tydzień temu mniej więcej. Secundo, z wyłączonymi Nord Streamami i Jamałem oraz stałą ceną eksportów do Chin jest wątpliwe aby potencjalnie wyższa cena pozostałych jeszcze eksportów gazowych Rosji do EU uzasadniała tego typu krok, wobec potencjalnych strat. Tertio, znaczną potencjalną stratą jest niemożność włączenia eksportów do Niemiec w chwili gdy sytuacja się zmieni a gazociągi są rozwalone. Quatro, rosyjskie eksporty LNG idą głównie na rynki azjatyckie które bezpośredniego przełożenia na ceny spot w Europie też nie mają. Słowem – rosyjska false flag nie ma żadnego sensu.

      1. Niezależnie od tego kto to zrobił to nie tylko jedna strona korzysta.
        Zwłaszcza propagandowo, na użytek wewnętrzny, tak jak 'ustalenia’ komisji Macierewicza.
        W Rosji zostanie to przedstawione jako bezpośredni atak Zachodu na ich kraj, a łatwo zbudować historię że to Polsko-amerykańskie działanie. Polska, jak Cynik zauważył, jest aż nazbyt oczywistym podejrzanym – to się świetnie sprzeda i pomoże w mobilizacji Rosjan oraz uzasadni ewentualne eskalacje działań wojennych.
        A jeśli udało by się na poważnie zasiać ferment i pokazać polski ślad – zysk podwójny albo i poczwórny bo Polska zostaje naczelnym mącicielem w regionie i odwracają się od niej wszyscy – bo niby dlaczego Niemcy i reszta Europy mieli by być wdzięczni za rozwalenie im ostatniej nadziei na gaz w zimie?

        1. uzasadni ewentualne eskalacje działań wojennych.

          Nie wiem czy jest to konieczne. Po niepowodzeniu środków politycznych Rosja egzekwuje rollback NATO środkami innymi i dalsze uzasadnienia nie wydają się konieczne. Sabotaż NS jest kolejnym NATO-wskim ruchem eskalującym w tej grze.

          Jedyne uzasadnienie jakie ciekawie byłoby usłyszeć to czemu EU, i Niemcy grający tam główną rolę, zachowują się w tym tak jak się zachowują, utraciwszy najwyraźniej instynkt samozachowawczy i myśl państwową.

          1. Może Rosja liczy, że przez uszkodzony Nord Stream 1, Niemcy, postawieni pod ścianą, wydadzą zgodę na uruchomienie Nord Stream 2. Jakby nie patrzeć, Rosja utopiła w projekcie NS2 morze kasy. A w późniejszym czasie naprawi się jedynkę i będą oba działające do przerzutu gazu przez Niemcy.

    1. Został jeszcze Jamał, czy to źle? Ruscy i Niemcy jakoś nie chcieli przesyłać gazu przez nasze terytorium, a teraz nie mają wyjścia. Czekam na spadek cen, dajcie popcorn.

      1. Ruscy i Niemcy jakoś nie chcieli przesyłać gazu przez nasze terytorium

        Mieli pełną rację, jak się okazuje. Jamał zablokował polski wasal na polecenie amrykańskiego hegemona.

  13. Z pewnością też Rosjanie nie niszczyliby rurociągu który sami budowali i w których interesie jest aby działał i zarabiał.

    To jest slaby argument. Bo skoro rurociagi i tak nie tloczyly gazu, to Rosji jest wszystko jedno, czy mialy dziurki, czy nie mialy, bo i tak na nich nie zarabiala. Z kolei zrobienie dziurek w gazociagach, krotkoterminowo pewnie jeszcze podwyzszy ceny gazu, wiec Rosja na tym zarobi. A w dalszej perspektywie dziurki sie pewnie zalata i rurociag bedzie jak nowy.

    Mnie tylko ciekawi, czy nieszczescia chodza po rurociagach parami, czy tez trojkami, a takze, czy imaja sie podmorskich swiatlowodow rownie latwo jak rurociagow? Mysle, ze niedlugo sie dowiemy… Generalnie w obecnej sytuacji nikt sie pewnie nie zdziwi, jesli ktos zrobi dziurke w Baltic Pipe. A nam sie wtedy bilans energetyczny grubo przestanie domykac.

    1. Bo skoro rurociagi i tak nie tloczyly gazu
      Ale mogły tłoczyć w każdej chwili, i o to chodzi. Chodzi hegemonowi o trwałe wykończenie kontynenalnej Europy.

      dziurke w Baltic Pipe
      Mała szkoda, Baltic Pipe i tak pusty… 😀 😀 Nikt się nie będzie zajmował tą rurką, jeśli coś to już Europipe2.

      podmorskich swiatlowodow
      A no właśnie! To by była niezła hybrydowa odpowiedź. Spawanie szkła na głębokości 5 km może być trudniejsze niż dziury w rurze na głębokości 50 m.

      1. No i dzis chyba sprawa jest juz jasna. Berlin i Bruksela milcza zamiast grzemiec o Pucku-terroryscie. Wyglada wiec na to, ze to rzeczywiscie hegemon.

      2. Jak na rurociągi które nie tłoczyły gazu to całkiem imponujące wycieki zarejestrowano. I to trwające wiele dni.
        Bardzo ciekawe skąd te wycieki skoro gaz nie płynie.

        1. Nie wiem dla kogo ciekawe. Normalnie podmorski gazociąg utrzymywany jest zawsze pod ciśnieniem, czy gaz „płynie” czy nie.

  14. Jakoś spójności mi brakuje. Cieszymy się, czy się nie cieszymy, że NS1 i NS2 stanie się historią?
    Bo jeszcze niedawno na tym blogu było niezadowolenie, że Niemcy uzależnieni od Rosji i pod nosem USA budują NS2.
    Niemcy nie potrafiły podjąć decyzji co mają robić to im USA pomogły.
    Nie ma powrotu do współpracy z Rosją. A to, że cała EU czeka ogromna przebudowa i nie wiadomo czy we wspólnocie wytrwa to po prostu koszt tych zmian.
    Warto trzymać jakąś spójność w tekstach.
    Problemy Niemiec zawsze rodziły problemy w Europie.

    1. Jakoś spójności mi brakuje.. O jaka spójnośc Panu chodzi?
      Wschód ma gaz a zachód go potrzebuje. Polska ma idealne położenie położyć rury i żyć z opłat czego Pan tu nir rozumie.
      Przecież proponowano nam i to myśmy się nie zgodzili. Potem proponowano nam udział w NS1 i to myśmy się nie zgodzili.
      Może powinien Pan trochę bardziej krytycznie spojrzeć na cały proces rozmów.

      Natomiast jak spojrzymy na ekspansję koncernów niemieckich i rząd PISUARÓW nie zrobił nic w tym kierunku.
      Prosty przykład, że sieci zagraniczne czy koncerny drenują nas długimi terminami płatnośći do 90 dni. Wystarczyłoby rozporządzenie mówiące o maksymalnym terminie płatności 21 dniowym dla wszystkich firm i jednosterz administracji publicznej.

      Ta hołota rozwala nam już do końca gospodarkę.

      1. @plop:”Przecież proponowano nam i to myśmy się nie zgodzili.”
        Historia pokazuje, że słusznie, że nie zgodziliśmy się. Przecież Niemcy się na wszystko zgodzili i nie mają gazu.
        A my po podpisaniu długoletnich umów z Rosją zrezygnowalibyśmy z budowy gazoportu i Baltic Pipe (byłyby niepotrzebne!) i dzisiaj bylibyśmy w czarnej … dziurze. Dowiedziałem się, że większość (~80%) kosztów budowy Baltic Pipe pokryły Dania i Unia. Dania była zainteresowana przypięciem się do EuroPipe 2.

        1. Niemcy wybudowali ten gazociąg bo z debilami z Warszawy nic nie można ani zbudować, ani uzgodnić.
          My po podpisaniu długoletnich umów z Rosją, co to znaczy MY pojechali Ci, którzy wzieli w łapę i dalej siedzą w sejmie i bekają trzy po trzy.
          Dowiedziałem się, że wiekszość (-80% ) pokryją Duńczycy itp. Tak się składa, że pracuję w branży paliwowej i pisze Pan kłamstwa.
          Podam Panu prosty przykład kasjerka w sklepie jak zmienia się z iną kasjerką zawsze robi bilans ile ma w kasie. U nas po 89 r nigdy nie było żadnego bilansu otwarcia, a wyprowadzają z naszego budżetu pieniądze bezprawnie. Dalej sejm uchwala budżet a rząd go tylko wykonuje w teorii. Ta hołota bierze bezprawnie pożyczni nie wiemy skąd i na jakich warunkach. A służy to tylko okradaniu nas i nic więcej.

          Dywersyfikacja węgiel z Kolumbii??? Czy Pan w życiu przeczytał choć jedną książkę z ekonimi przynajmniej z nudów.
          Jesteśmy tylko kolonią, a ta hołota zwana rządem mam nadzieję, że beknie któregoś dnia.

          1. Jest jeszcze jeden aspekt Baltic Pipe o którym niewiele się mówi, a Matousz wogóle nie wspomni. Projekt finansowany był w znacznym stopniu przez EU, wg moich danych. Warunkiem tego jest dzielenie się gazem po równo z Litwą. W rezultacie maksimum ile z tego można wyciągnąć jest 5 bcm, czyli mniej więcej połowa gazu rosyjskiego

          2. @cynik:”Projekt finansowany był w znacznym stopniu przez EU”
            Akurat mam dane, bo była dyskusja na ten temat. Rura kosztowała ~1.2 mld Euro. Z tego Unia dała ~250 mln a Dania ~800 mln. Reszta finansowana przez Polskę. Z tym, że nikt o tym nie mówi ale odstąpiliśmy Duńczykom kawał spornego obszaru morza (wyłączna strefa ekonomiczna) na Bałtyku. Pewnie był w rozliczeniu.

          3. @plop:”Dowiedziałem się, że wiekszość (-80% ) pokryją Duńczycy itp. Tak się składa, że pracuję w branży paliwowej i pisze Pan kłamstwa.”
            To podaj ile (w/g Twoich źródeł) włożyli Duńczycy w tą rurę.

          4. @plop:”My po podpisaniu długoletnich umów z Rosją, co to znaczy MY”
            MY tzn. Rząd polski. Nie(stety) rząd jest tymczasowym zarządcą państwa polskiego. I czy nam się to podoba czy nie umowy przez niego zawarte są egzekwowane przez inne podmioty na arenie międzynarodowej. I co lepsze ja się z taką konstrukcją władzy zgadzam (jestem demokrata:).

  15. @cynik:”Proste – qui prodet. Sprawca miał w tym korzyść.”
    Jest jeszcze jeden podejrzany: Ukraina. Jeśli to w miarę prosta operacja (jak sugeruje Leggmason), to taka akcja jest w ich zasięgu. Zresztą, pamiętam na jakimś blogu Autor pisał, że rano odwiedziły go „służby”, bo opisał jak prostymi środkami uszkodzić NS1/2. Pisał, że byli grzeczni i zwrócili mu uwagę na „niestosowność” takich wpisów (może przyszli spytać o dodatkowe szczegóły:). Tak na marginesie, gdzieś przeczytałem, że Ukraina dostała nawodne bezzałogowce. Jeden (uszkodzony) został przejety przez Rosjan na morzu czarnym. Było jakieś zdjęcie. To był stateczek wielkości dużej torpedy.

    1. Możliwe, to jedyny wasal który może się nie bać konsekwencji bo nie ma już nic do stracenia. Ale wasal sam nie działa a firmując takie akcje hegemon nie ma chyba pojęcia na jaką retrybucję się otwiera.

  16. Uszkodzić NS może nurek amator a ładunek przyczepiony na magnes można odpalić w dowolnym momencie. Pisałem o tym jak tylko CIA zaczęło alarmować że będzie inwazja. Są miejsca gdzie rura leży tak płytko że aż kusi wędkarzy ekologów by zrobić porządek z CO2 😉 Tylko atom i OZE ha ha .

    1. Jak już trwa polowanie to podpowiem: to mogła być Polska która od początku starała się projekt Nord-Stream storpedować. Może w końcu dopięli swego, zwłaszcza że dzień wcześniej podpisali umowę na gaz z baltic pipe.

      1. Polska się głupio podkładała przez cały czas, z tym apelami Dudy o fizyczne rozmontowanie NS2 i aktywnym przeszkadzaniu w układaniu rury przy wielu okazjach. W sumie zbyt wiele rzeczy wskazuje na polskiego wasala aby być rozsądnie pewnym że to nie on. Moim zdaniem MI6, jak przy zatopieniu Moskwy. Jeśli tak to reakcja Rosji będzie słodka, jest na to parę świetnych pomysłów.

        Nawiasem: Świetna okazja dla Scholtza aby pozbyć się fatalnej opinii i wykazać się w końcu jajami. Czysty atak na żywotne interesy Niemiec.

        1. Jeśli brać pod uwagę miejsce sabotażu to Polska jest najbardziej prawdopodobnym podejrzanym. Wszystko na swoim miejscu – motyw, możliwości, sposobność. Ciekawie będzie w najbliższym czasie.
          No i zastanawiam się jaka będzie odpowiedź Rosji. Znając ich zamiłowanie do symetrii będzie jakieś BUM tylko trochę większe, gdzieś w centralnej Europie, może Ukrainie. Jeśli w Ukrainie to zapewne elektrownia atomowa. A jak w Polsce to kto kto wie – może Baltic Pipe się przedziurawi albo w terminalu LNG coś wybuchnie?

          1. Polska jest najbardziej prawdopodobnym podejrzanym. Wszystko na swoim miejscu
            To właśnie Polskę wyklucza. Nie przypuszczam poza tym aby polski wasal był technicznie zdolny do przeprowadzenia takiej operacji.

          2. No to oby się ktoś inny przyznał. Bo jak się znajdą jakieś ślady wskazujące na polski wkład w te eksplozje to nasz kraj czeka nowy etap w relacjach z sąsiadami ze wschodu i zachodu. Może nasz przezorny rząd już szykuje się na reperacje wojenne za szkody które dopiero będą, nie za te co już były?

          3. [quote]Europejscy wasale naiwnie porzucili stabilne dostawy taniej energii rosyjskiej na której od lat budowali swój dobrobyt i swoją konkurencyjność.[/quote]

            A to dobre z tą stabilnością :). Autor najwyraźniej nie chce pamiętać tych wszystkich zabaw kurkami i traktowania eksportu gazu przez Rosję jako narzędzia służącego do wywierania nacisków i osiągania celów politycznych. Oprócz budowania swojego dobrobytu europejskie kraje budowały jednocześnie nieobliczalnego sąsiada finansując jego imperialne zapędy. To było chore uzależnienie, Europa niczym ćpun skuszona tanim towarem, zapominająca że dilerowi nie zależy tylko na pieniądzach ale również na ubezwłasnowolnieniu swojego klienta.

          4. Ubezwłasnowolnienie EU od hegemona właśnie zaczyna Europie wychodzić bokiem, a wkrótce obawiam się że i za przeproszeniem tyłkiem przymarzniętym do krzesła… 😉

            Tak samo jak wyjdzie bredzenie o imperialnych zapędach Moskwy, jak by to nie NATO było pod Moskwą a Moskwa pod Waszyngtonem…

          5. W sumie to nie jest takie bardzo ważne czy Rosja, czy USA, czy może Chiny zdominują Europę – lepiej by było nie dać się zdominować żadnemu z powyższych. Oczywiście i USA i Rosja podejmują próby podziału Europy, wybierają sobie państwa bardziej współpracujące i machają im marchewką albo kijem przed nosem, byle tylko sprowokować delikwenta do wyłamania się ze wspólnoty. Jeśli UE ma mieć jakiś sens to właśnie w takich sytuacjach – wobec mocarstw niech występuje jednym frontem, a nie na zasadzie „temu zrobię łaskę co mi lepiej zapłaci” jak co niektóre państwa których z nazwy nie wymienię.

Comments are closed.