NFT – nowy Bitcoin czy nowa mania?

Ukazał się nowy numer TwoNuggets Newsletter, 2N2021_04. Jak się Państwu podoba wizerunek cyfrowego murzyna, 24 x 24 pixele, na okładce,  widoczny u dołu?  Prawda że ładny?

A że black lives matter od pewnego czasu to najładniejsza w tym jest jego cena. Ktoś chce za niego 2000 etherów, co lekko licząc przekłada się na 4 miliony dolarów. Tego ilu murzynów jest wartych $4M nie wiemy. Odkąd jednak cyber artysta Beeple sprzedał niedawno kolekcję swoich cyfrowych arcydzieł w podobnym stylu za $70 milionów to podejrzewamy że o więcej niż się powszechnie wydaje.

Fokusem numeru #4 jest NFT, albo non-fungible token, dzięki któremu takie rzeczy są możliwe. Niektórzy widzą w tym nową technologię, porównywalną z Bitcoinem, która zrewolucjonizuje świat, to co uznajemy za wartość i to w co inwestujemy. Dla innych sama propozycja aby łączyć inwestowalną wartość z czymś niematerialnym pozostaje trudna do zaakceptowania.  Kto ma rację,  pokolenie boomersów czy millenialsi?

Zapraszam do dołączenia do grona abonentów naszego newslettera, obecnie w 15-ym już roku ukazywania się. Najnowszy numer poświęcony jest m.in. temu właśnie gorącemu ostatnio tematowi NFT i digital collectibles. Jeśli masz dość lokowania kapitału w płótna Van Gogha czy chociażby Chełmońskiego, czas może aby dać szansę nowym artystom,  jak wspomniany Beeple?

Albo jeszcze lepiej – czemu nie spróbować swoich sił samemu!  Wiele do tego nie potrzeba, a już na pewno nie talentu. Internet już zrobił ze wszystkich pisarzy i wydawców. NFT może ze wszystkich zrobić  malarzy i artystów.   Van Goghiem prawdopodobnie nie zostaniesz ale nie wiem czy jest czego żałować.   W końcu wielki malarz  niczego za życia nie sprzedał za rozsądną cenę.   Nie mówiąc już o murzynie 24×24 pixele  za $4M…

16 Replies to “NFT – nowy Bitcoin czy nowa mania?”

    1. L.Kaczynskiego, ze złotą myślą „spie..alaj stąd dziadu”, rezerwują najwidoczniej na banknot 100’000zł. O ile oczywiście reszta dziadów nie spie… stąd wcześniej… ;-)

  1. Myślę , że Bitcoin może być „zlotem cyfrowym” w takiej formie jak jest teraz złoto fizyczne. Łatwiej kontrolować jego przepływ. Handel nim będzie kontrolowany i obłożony podatkiem. Pomimo tego , że niektóre firmy akceptują płatności bitcoinem, nie sądzę , żeby był dopuszczony jako środek płatności w przyszłości. Zostanie nim waluta cyfrowa której ilość w obiegu będzie kontrolowana przez Duchowych Ojców Ideologii Transhumanizmu. Wynalezionego 50lat temu kamienia filozoficznego nie oddadzą tak łatwo.

    1. Nie sądzisz że BTC „zostanie dopuszczony” jako środek płatności? Haha xD A kto „dopuścił” złoto tysiące lat temu jako środek płatności. No samo się „dopuściło”. Chamidło takie, bez pytania o zgodę. xD Bitcoin się nie musi pytać o pozwolenie. On sam wjedzie jak ten „osioł objuczony złotem”, jak trzeba będzie to wjedzie razem z bramą i fragmentem muru. Nawet jeśli to będzie, o ironio, WALL Street. Haha. I co zrobią? Zabronią go, jak złota? xD „Ja Prezes Rezerwy Federalnej zabraniam używać Bitcoina w wymianie handlowej” haha Salwa śmiechu okrążyła by ziemię szybciej niż po wybuchu Krakatau. xD Idę spać bo już brzuch boli. Się uśmiałem.

      1. To nie pytanie czy jakiś bitcoin zostanie dopuszczony, tylko czy konkretnie ten, spośród miliona innych, i dlaczego właśnie ten. Póki co złoto jest jedno, nie mamy go dostępnego w rozmaitych wersjach, kolorach czy izotopach, i nie może każdy kto zechce zrobić sobie swojej wersji złota, ot tak, bo nie ma nic lepszego do roboty.
        Tak więc to nie będzie jeden osioł objuczony bitcoinem, to będzie całe stado osłów biegających i krzyczących: 'I JA, I JA, I JA!!'

  2. Jakoś nie jestem przekonany że BTC nadaje się do przechowywania wartości. Tzn chwilowo się nadaje, i to jak! Wartość nie dość że nie jest stabilna to poleciała w kosmos ostatnio – ale po cholerę komu stabilność jak my chcemy lecieć na Marsa albo i dalej?
    BTC musi być dobre, bo inaczej nie kosztowało by 50000$ i tyle. Loserzy i inne życiowe ciamajdy coś gderają że to bzdura, ale pomachasz plikiem dolarów i natychmiast się gęby pozamykają. Elon, elon na króla Polski.

  3. “ Inna sprawa jest taka że BTC powstał wprawdzie jako system waluty ale jego najbardziej poszukiwaną cechą okazuje się nie rola monetarna ale tezauryzacyjna, tj. przechowania wartości.”
    Bardzo ciekawe spostrzeżenie. A na czyich serwerach ludzie przechowują kryptowaluty. Ja mam tzw. zimny portfel i o ile wiem to moja „kasa” leży na Chińskim serwerze. W zasadzie większość jest albo pod jurysdykcją Chińską albo Amerykańską. I kto mi zagwarantuje że pewnego dnia nie zostanę „przystrzyżony” jak swojego czasu Grecy?

    1. Prawdziwie „zimny” portfel jest tylko w twojej kieszeni i na tym polega jedna z fundamentalnych przewag BTC… ;-) Poza tym mamy oczywiście całe spektrum portfeli, „letnich” po całkiem „ciepłe”, w zależnosci od tego jak (dobrze) dany server (p)odłączony jest od (do) sieci, gdzie się znajduje i kto ma do niego dostęp.

    2. W zasadzie większość jest albo pod jurysdykcją Chińską albo Amerykańską

      Tak naprawde to caly BTC jest pod jurysdykcja tego, kto lepiej i skuteczniej kontroluje Intel Management Engine, lub jego chinski odpowiednik ;-)

    3. Ta „kasa” leży na wszystkich full nodes. Sporo węzłów nadal jest poza US i Chinami, więc gdyby te kraje zaczeły wykonywać jakieś nerwowe ruchy, to pozostałe kopie ledgera mogą posłużyć jako wzorzec „ostatniej poprawnej wersji”.

  4. Coś mi się wydaje, że jak już się ten system łatwego kredytowego pieniądza zawali i pieniądz znów zacznie mieć wartość, to obraz takiego murzyna będzie można sobie za darmo wziąć z /dev/null’a. A za Satoshim Nakamoto zostanie wystawiony list gończy, bo miliony „inwestorów” w krypto będzie mu chciało wytoczyć proces zbiorowy. I dopiero wtedy wszyscy się zdziwią, bo się okaże, że jako cieć w NSA jest chroniony immunitetem ;-)

      1. Jak dla mnie ten wynalazek nie moze pelnic dlugo funkcji pieniadza, bo on na pierwszy rzut oka nie spelnia kryteriow. Dodatkowo jest szalenie skomplikowany i mysle, ze trzeba miec ponadprzecietne kompetencje matematyczne i to ukierunkowane na kryptologie, zeby wiarygodnie ocenic jego prawdziwe wlasnosci. Ja takich kompetencji nie posiadam, nie rozumiem wiec wlasnosci tego wynalazku, a zatem nie zamierzam go uzywac, a tym bardziej w niego inwestowac. Przynajmniej poki mam w tej materii wybor. W kazdym razie dla mnie jest prawie pewne, ze ta sama reka, ktora ten wynalazek wystrugala, moze go tez bez problemu wedlug wlasnego widzimisie anihilowac.

        1. E tam, coś Pan miesza, {Łoś}! ;-)

          Ma Pan rację w jednym – pewne koncepty crypto są istotnie nie najłatwiejsze do zrozumienia. Podobnie zresztą jak szczegóły działania systemu monetarnego opartego na rezerwie cząstkowej. Tego ostatniego nie rozumie 99% populacji. A jednak każdy posługuje się pieniądzem całkiem wprawnie i brak wiedzy o szczegółach mu w tym nic nie przeszkadza. To samo z crypto. To samo z tysiącem innych rzeczy. Ilu z płacących zbliżeniowo ma blade pojęcie tak to działa? Ilu kierowców ma wiedzę o samochodzie przewyższającą to czy silnik jest z przodu czy z tyłu?

          Inna sprawa jest taka że BTC powstał wprawdzie jako system waluty ale jego najbardziej poszukiwaną cechą okazuje się nie rola monetarna ale tezauryzacyjna, tj. przechowania wartości.

          1. A jednak każdy posługuje się pieniądzem całkiem wprawnie i brak wiedzy o szczegółach mu w tym nic nie przeszkadza.

            Z tym zastrzezeniem, ze wiekszosc tych „kazdych wprawnie poslugujacychc sie” na dluzsza mete jest bezlitosnie dymanych przez grupe trzymajaca wladze z uzyciem podatku inflacyjnego. A od czasu do czasu sa nawet dymani na maksa i bez znieczulenia z uzyciem roznych cypryzacji czy wymian pianiedzy.

            Generalnie chodzi mi o jeden detal: co do zasady, BTC moze zostac wylaczony przez grupe trzymajaca wladze w ciagu pieciu minut, jesli zajdzie taka potrzeba. Ale nawet grupa trzymajaca wladze nie ma takiej wladzy, zeby wylaczyc srebrna monete.

          2. „Grupa trzymajaca” może co najwyżej zdelegalizować BTC. Wyłączenie IMO nie wchodzi praktycznie w rachubę. Jeżeli doszłoby do delegalizacji, nie mówiąc już o „wyłączeniu” internetu to żadna srebrna moneta nie pomoże, nie łudźmy się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *