NFT – nowy Bitcoin czy nowa mania?

Ukazał się nowy numer TwoNuggets Newsletter, 2N2021_04. Jak się Państwu podoba wizerunek cyfrowego murzyna, 24 x 24 pixele, na okładce,  widoczny u dołu?  Prawda że ładny?

A że black lives matter od pewnego czasu to najładniejsza w tym jest jego cena. Ktoś chce za niego 2000 etherów, co lekko licząc przekłada się na 4 miliony dolarów. Tego ilu murzynów jest wartych $4M nie wiemy. Odkąd jednak cyber artysta Beeple sprzedał niedawno kolekcję swoich cyfrowych arcydzieł w podobnym stylu za $70 milionów to podejrzewamy że o więcej niż się powszechnie wydaje.

Fokusem numeru #4 jest NFT, albo non-fungible token, dzięki któremu takie rzeczy są możliwe. Niektórzy widzą w tym nową technologię, porównywalną z Bitcoinem, która zrewolucjonizuje świat, to co uznajemy za wartość i to w co inwestujemy. Dla innych sama propozycja aby łączyć inwestowalną wartość z czymś niematerialnym pozostaje trudna do zaakceptowania.  Kto ma rację,  pokolenie boomersów czy millenialsi?

Zapraszam do dołączenia do grona abonentów naszego newslettera, obecnie w 15-ym już roku ukazywania się. Najnowszy numer poświęcony jest m.in. temu właśnie gorącemu ostatnio tematowi NFT i digital collectibles. Jeśli masz dość lokowania kapitału w płótna Van Gogha czy chociażby Chełmońskiego, czas może aby dać szansę nowym artystom,  jak wspomniany Beeple?

Albo jeszcze lepiej – czemu nie spróbować swoich sił samemu!  Wiele do tego nie potrzeba, a już na pewno nie talentu. Internet już zrobił ze wszystkich pisarzy i wydawców. NFT może ze wszystkich zrobić  malarzy i artystów.   Van Goghiem prawdopodobnie nie zostaniesz ale nie wiem czy jest czego żałować.   W końcu wielki malarz  niczego za życia nie sprzedał za rozsądną cenę.   Nie mówiąc już o murzynie 24×24 pixele  za $4M…

28 Replies to “NFT – nowy Bitcoin czy nowa mania?”

  1. tzw. covid bedzie wracał w innych wpisach, ale prosiłbym o puszczeni tego komentu off-topic
    https://jmhg.springeropen.com/articles/10.1186/s43042-020-00114-z
    Low iron mitigates viral survival: insights from evolution, genetics, and pandemics—a review of current hypothesis
    Rahma Menshawey, Esraa Menshawey, Ayman H. K. Alserr & Antoine Fakhry Abdelmassih
    Egyptian Journal of Medical Human Genetics volume 21, Article number: 75 (2020)

    Abstrakt
    Po ponownym zbadaniu naszej historii ludzkości, perspektyw ewolucyjnych i genetyki, wydaje się, że przeważający fenotyp niedoboru żelaza wyewoluował, aby chronić ludzkość przed wyginięciem.

    Dodatkowe badanie obszarów geograficznych z poważnym niedoborem żelaza w warunkach pandemii, w tym H1N1, SARS i COVID-19, ujawnia, że ​​obszary o wyższym występowaniu niedoboru żelaza są mniej dotknięte. Wirusy RNA mają kilka ewolucyjnych adaptacji, które sugerują ich bezwzględne zapotrzebowanie na żelazo i zależność ta może być wykorzystana podczas leczenia.

    Wniosek
    Wirusy RNA stanowią wyjątkowe wyzwanie dla nowoczesnej opieki zdrowotnej, ponieważ rocznie odkrywane są średnio 2-3 nowe patogeny. Ich nadrzędne zapotrzebowanie na żelazo, wraz z ewolucyjnymi i genetycznymi przystosowaniami człowieka, które sprzyjały fenotypowi niedoboru żelaza, ostatecznie sugerują potencjalną potrzebę kontroli żelaza w tych infekcjach.

    […]
    Choroba koronawirusa 2019 (COVID-19) to infekcja wirusowa wywołana nowo odkrytym zespołem ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej Coronavirus 2 (SARS-Cov-2). Po raz pierwszy odkryto go w mieście Wuhan w Chinach w grudniu 2019 r., A do 11 marca 2020 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła go jako globalny stan zagrożenia zdrowia [1]. Ostatnie odkrycia i dane laboratoryjne sugerują, że COVID-19 mieści się w spektrum zespołów hiperferrytinemii, biorąc pod uwagę wspólne objawy zespołu aktywacji makrofagów (MAS), dysfunkcji wielonarządowej (MOD) i wstrząsu septycznego [2]. Natura tego wirusa kwasu rybonukleinowego (RNA), wraz z objawami hiperferrytinemii [3], może być odpowiedzialna za wynikający z tego wzrost wewnątrzkomórkowego żelaza, które jest głównym wyzwalaczem ferroptozy w komórkach. Odkrycia te sugerują podstawową rolę żelaza w patogenezie COVID-19.[…]

    Niektóre wirusy infekują komórki pozyskujące żelazo, wiążąc się z receptorem transferyny typu 1, podczas gdy inne wirusy atakują geny białka ludzkiego homeostatycznego regulatora żelaza (HFE) i hepcydyny, a celem końcowym jest wywołanie przeciążenia żelazem na poziomie komórkowym, aby promować ich przetrwanie i replikację [7]. Na przykład cytomegalowirus (CMV) zakłóca działanie białek klasy I głównego kompleksu zgodności tkankowej (MHC), powodując proteosomalną degradację HFE, odwracając efekt hepcydyny polegający na zmniejszaniu wychwytu żelaza przez komórki, co pozwala na przeładowanie żelazem komórek, które infekują [8] .

    W badaniu dotyczącym korelacji między poziomem żelaza a wiremią Chang i wsp. stwierdzili, że w komórkach z niedoborem żelaza występuje zmniejszona wirulencja [9]. Następnie wykazano, że chelatacja żelaza jest korzystna dla gospodarza poprzez zmniejszenie ilości wirusowych kwasów nukleinowych i białek, co z kolei zmniejsza replikację i uwalnianie wirusa. Dodatkowo, niski poziom żelaza może regulować w dół ekspresję cząsteczek adhezyjnych wymaganych do przyłączenia wirusa i internalizacji [9,10,11]. Warto zauważyć, że spożycie żelaza przekraczające zapotrzebowanie organizmu może sprzyjać proliferacji patogenów, podczas gdy niektóre dowody sugerują, że stan hipoferremii może działać ochronnie na obszarach endemicznych. Ograniczenie spożycia żelaza w diecie może chronić przed infekcją w warunkach wysokiej transmisji lub zachorowalności […]

    Badania sugerują, że terapia żelazem nasila wiele mikroorganizmów wewnątrzkomórkowych, takich jak plazmodia i prątki; podczas gdy wydaje się, że u pacjentów z IDA występuje zmniejszona podatność na choroby związane z malarią […]

    Raporty z Włoch wykazały wyższe wskaźniki umieralności mężczyzn w porównaniu z kobietami we wszystkich grupach wiekowych, przy współczynniku umieralności mężczyzn do kobiet wynoszącym 80–20% “

    wg poniższych informacji dystans spoleczny i maseczki bedą obnizać poziomy oksytocyny w społeczeństwie.
    Oksytocyna zalezy od cholesterolu i wit..C, zawiera też cysteiny, co moze sugerować obnizanie jej poziomu przez szczepienia/metale ciężkie.
    Suplementacja NAC mogłaby podnieśc jej poziomy.
    http://www.cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?p=129315#p129315

  2. Dawno dawno temu Hiszpanie przybyli do Doliny Krzemowej i przywieźli kolorowe paciorki ze szkła. Udało im się przekonać ludność tubylczą że paciorki są bardzo wiele warte i wymieniali je na rzeczywisty majątek – ziemię, złoto…
    Dziś ich potomkowie z Silicon Valley wymyślili nowe cyfrowe paciorki, ustalili między sobą ze są bardzo drogie i szukają tubylców chętnych na wymianę.
    Ja obstawiam że sukces będzie nieco mniejszy niż za pierwszym razem, ale kto wie, może ludność tubylcza potrzebuje akurat paciorków.

  3. Firma KGHM Polska Miedź według rankingu portalu Kitco.com została w ubiegłym roku największym producentem srebra na świecie. „Mamy złoto w srebrze i to bardzo dobra wiadomość” – skomentował we wtorek pozycję miedziowej spółki jej prezes Marcin Chludziński.

    O pierwszej lokacie KGHM w rankingu portalu Kitco.com poinformował we wpisie na Twitterze prezes KGHM Polska Miedź Marcin Chludziński. Portal, opierając się na danych za ubiegły rok, uznał KGHM największym producentem srebra na świecie.

    W komentarzu dla PAP Chludziński powiedział, że „mamy złoto w srebrze i to bardzo dobra wiadomość”.

    „Tak dobry wynik KGHM w rankingu portalu Kitco.com to efekt naszych konsekwentnych działań, zaangażowania załogi i skutecznej strategii firmy. Mimo niesprzyjających warunków związanych z sytuacja pandemiczną poprawiliśmy parametry produkcji. KGHM po raz kolejny udowadnia, że ma ogromny potencjał i jest gigantem w branży wydobywczej. Działamy dalej” – powiedział Chludziński.(PAP)

    1. Czyli w wolnym przekładzie: Państwowy moloch, obsiądziony węzłami rodzinnymi partii rządzącej jak grzęda w kurniku, pod efektywnym zarządem związkokracji której ruszyć nie można, gwarantuje że choćby cena srebra przebiła sufit to i tak nikt oprócz przyjaciół króliczka żadnych korzyści z tego nie odniesie a polskie srebro nadal utylizowane będzie w Londynie za bezcen. Bo przecież bagno typu państwowego KGHM nie wpadnie nigdy samo na pomysł aby na przykład przeorganizować się wyodrębniając z siebie operację srebra i zmaksymalizować w ten sposób wartość dla akcjonariuszy. Nie mówiąc już o rewolucyjnym pomyśle produkcji srebra przez jakiś czas na magazyn, aż do czasu zdrowo wyższych cen metalu. W końcu „największy producent” metalu, generujący gros zysków i tak z miedzi, to właśnie powinien zrobić. Gdyby ktoś był tam w stanie myśleć strategicznie…

      1. Nie mówiąc już o rewolucyjnym pomyśle produkcji srebra przez jakiś czas na magazyn, aż do czasu zdrowo wyższych cen metalu.

        Tak to mozna dzialac, jak sie ma podejrzenie, ze sie bedzie zarzadzalo firma przez dluzszy czas. A poki co Gowin grozi przedterminowymi wyborami, wiec jest szansa, ze takie zachomikowane srebro za rok trafi pod nowy zarzad wybrany przez nowych zwyciezcow i zyski zrealizuja krewni i znajomi kroliczka z zupelnie innej opcji politycznej.

      2. KGHM nie wpadnie nigdy samo na pomysł aby na przykład przeorganizować się wyodrębniając z siebie operację srebra

        Dokładnie. Przecież to błaga o spin-off produkcji i magazynowania srebra. Przy takim wolumenie produkcji mogliby się postarać o listing na TSE i NYSE. Tyle tylko że ograniczyłoby to manewrowość nowego tworu jako politycznego koryta. Tutaj nie chodzi o zyski dla akcjonariuszy, tylko operatorów koryta. A ci się zmieniają kadencyjnie…

        1. Tutaj nie chodzi o zyski dla akcjonariuszy, tylko operatorów koryta.

          Tak jest. Tyle tylko że trzeba powiedzieć bez niedomówień iż jest to skutek historycznego debilizmu mas, przesiąkniętych na wskroś socjalizmem i organicznie niezdolnych do rozsądnego rządzenia się jako naród. Nie chodzi tutaj o jedno czy drugie koryto i jego oportunistycznych operatorów ale o wszystko razem, ze sprowadzaniem do siebie obcych wojsk, płaszczeniem się przed unią, uleganie szantażowi żydowskiemu, idiotyczną „walkę z pandemią” tak jak by nie można było pandemii przejść bez walki, czy robienie partyjnego bardaku z tak potrzebnej reformy sądownictwa. Taka klasa rządząca, i jej koryta, na jaką społeczeństwo zasługuje i przyzwala. Obawiam się że obecny okres niebezpiecznie zawyża średnią między okresowymi kataklizmami które znaczą polską historię i resetują wszystko do zera…

          1. Klasa polityczna jest jak najbardziej takiej jakości, jak populacja którą reprezentuje. Od dawna już twierdzę, że politycy różnego szczebla kłamią mniej lub bardziej bezczelnie, bo ludzie wolą być oszukiwani, często całkiem świadomie, niż usłyszeć prawdę. Na ogół to drugie jest trudniejsze, więc zwyczajowa reakcja to „daj spokój…” albo „idealista!”. Teraz zresztą żyje się względnie łatwo, bo każdy może dostać cztery ściany (szufladę w szuflandii…) na kredyt pseudo-hipoteczny, auto na kolejny, zasiłek na dziecko i gotów jest zaakceptować każdą bzdurę w wykonaniu „tych wyżej” żeby tylko żyło się wygodniej. Już np. spinuje się temat trzeciej dawki szczepienia i ja już widzę kolejkę chętnych żeby ich tylko potem do restauracji wpuścili (albo jeszcze lepiej – poza kolejnością).

          2. Klasa polityczna jest jak najbardziej takiej jakości, jak populacja którą reprezentuje.

            Klasa polityczna byla od dawna bardziej zdemoralizowana niz tzw. lud. Tylko do tej pory nie bylo mechanizmu upowszechnianai demoralizacji, a teraz sa wszedobylskie media elektroniczne i system edukacji nadzorowany przez panstwo, dzieki ktorymi udalo sie zepsuc masy..

            Jest rzeczą niemożliwą, aby doprowadzić do całkowitego zdziczenia lud, który nie posiada podstawowego wykształcenia.

            https://pl.wikiquote.org/wiki/Nicolás_Gómez_Dávila

    1. L.Kaczynskiego, ze złotą myślą „spie..alaj stąd dziadu”, rezerwują najwidoczniej na banknot 100’000zł. O ile oczywiście reszta dziadów nie spie… stąd wcześniej… ;-)

      1. To chyba (C) Jarosław i on jest chyba rzeczywiście na kursie w kierunku banknotu 100’000, a może nawet 1’000’000. Pamiętamy przecież i takie…

  4. Myślę , że Bitcoin może być „zlotem cyfrowym” w takiej formie jak jest teraz złoto fizyczne. Łatwiej kontrolować jego przepływ. Handel nim będzie kontrolowany i obłożony podatkiem. Pomimo tego , że niektóre firmy akceptują płatności bitcoinem, nie sądzę , żeby był dopuszczony jako środek płatności w przyszłości. Zostanie nim waluta cyfrowa której ilość w obiegu będzie kontrolowana przez Duchowych Ojców Ideologii Transhumanizmu. Wynalezionego 50lat temu kamienia filozoficznego nie oddadzą tak łatwo.

    1. Nie sądzisz że BTC „zostanie dopuszczony” jako środek płatności? Haha xD A kto „dopuścił” złoto tysiące lat temu jako środek płatności. No samo się „dopuściło”. Chamidło takie, bez pytania o zgodę. xD Bitcoin się nie musi pytać o pozwolenie. On sam wjedzie jak ten „osioł objuczony złotem”, jak trzeba będzie to wjedzie razem z bramą i fragmentem muru. Nawet jeśli to będzie, o ironio, WALL Street. Haha. I co zrobią? Zabronią go, jak złota? xD „Ja Prezes Rezerwy Federalnej zabraniam używać Bitcoina w wymianie handlowej” haha Salwa śmiechu okrążyła by ziemię szybciej niż po wybuchu Krakatau. xD Idę spać bo już brzuch boli. Się uśmiałem.

      1. To nie pytanie czy jakiś bitcoin zostanie dopuszczony, tylko czy konkretnie ten, spośród miliona innych, i dlaczego właśnie ten. Póki co złoto jest jedno, nie mamy go dostępnego w rozmaitych wersjach, kolorach czy izotopach, i nie może każdy kto zechce zrobić sobie swojej wersji złota, ot tak, bo nie ma nic lepszego do roboty.
        Tak więc to nie będzie jeden osioł objuczony bitcoinem, to będzie całe stado osłów biegających i krzyczących: 'I JA, I JA, I JA!!'

    2. Ja parę tygodni temu kupiłem książkę w polskiej księgarni z wysyłką do UK i jedną z opcji płatności były kryptowaluty. Także ten tego, on już jest środkiem płatności i żaden dekret tego nie zmieni.

      1. Ok, skoro dla Ciebie to dobry układ to OK. A dla mnie BTC to po prostu scam. Grupka ludzi napełniła sobie ładownie świecidełkami i teraz szukają jelenia co się wymieni na coś co faktycznie ma wartość. Na razie giełda kryptowalut wygląda tak że gość wymienia bitcoina wartego milion na dwa shitcoiny po pół miliona – i już kurs mamy ustalony, milion okrągły. Potem shitcoiny rozmienia u swojego krypto-dealera na crapcoiny po 100000 każdy, a potem znowu i znowu, żeby był ruch w interesie. Cały czas handel, z nadzieją że w końcu trafi się jeleń co w transakcji zapłaci prawdziwymi dolarami – no i żegnajcie dolary, jeleń dostaje crapcoina albo inny paciorek czy tam 'non fuckable token'.

        I naprawdę dziwi mnie że ktoś uważa że w obecnej sytuacji jest realne wprowadzenie BTC jako waluty. Jak sobie to wyobrażasz – jest mała grupka kolesi którzy mają wszystkie BTC w kieszeni. No i teraz wyceniasz wszystko na świecie w BTC i pozwalasz na wolny handel, nieh sobie koledzy kupią Manhattan albo co im tam do głowy przyjdzie? No ale przecież to Elon i dolina krzemowa, przecież to postęp i w ogóle dobrobyt ludzkości, na tym skazy nie ma a tokeny dobre są jak złoto, a nawet lepsze.

  5. Jakoś nie jestem przekonany że BTC nadaje się do przechowywania wartości. Tzn chwilowo się nadaje, i to jak! Wartość nie dość że nie jest stabilna to poleciała w kosmos ostatnio – ale po cholerę komu stabilność jak my chcemy lecieć na Marsa albo i dalej?
    BTC musi być dobre, bo inaczej nie kosztowało by 50000$ i tyle. Loserzy i inne życiowe ciamajdy coś gderają że to bzdura, ale pomachasz plikiem dolarów i natychmiast się gęby pozamykają. Elon, elon na króla Polski.

  6. “ Inna sprawa jest taka że BTC powstał wprawdzie jako system waluty ale jego najbardziej poszukiwaną cechą okazuje się nie rola monetarna ale tezauryzacyjna, tj. przechowania wartości.”
    Bardzo ciekawe spostrzeżenie. A na czyich serwerach ludzie przechowują kryptowaluty. Ja mam tzw. zimny portfel i o ile wiem to moja „kasa” leży na Chińskim serwerze. W zasadzie większość jest albo pod jurysdykcją Chińską albo Amerykańską. I kto mi zagwarantuje że pewnego dnia nie zostanę „przystrzyżony” jak swojego czasu Grecy?

    1. Prawdziwie „zimny” portfel jest tylko w twojej kieszeni i na tym polega jedna z fundamentalnych przewag BTC… ;-) Poza tym mamy oczywiście całe spektrum portfeli, „letnich” po całkiem „ciepłe”, w zależnosci od tego jak (dobrze) dany server (p)odłączony jest od (do) sieci, gdzie się znajduje i kto ma do niego dostęp.

    2. W zasadzie większość jest albo pod jurysdykcją Chińską albo Amerykańską

      Tak naprawde to caly BTC jest pod jurysdykcja tego, kto lepiej i skuteczniej kontroluje Intel Management Engine, lub jego chinski odpowiednik ;-)

    3. Ta „kasa” leży na wszystkich full nodes. Sporo węzłów nadal jest poza US i Chinami, więc gdyby te kraje zaczeły wykonywać jakieś nerwowe ruchy, to pozostałe kopie ledgera mogą posłużyć jako wzorzec „ostatniej poprawnej wersji”.

  7. Coś mi się wydaje, że jak już się ten system łatwego kredytowego pieniądza zawali i pieniądz znów zacznie mieć wartość, to obraz takiego murzyna będzie można sobie za darmo wziąć z /dev/null’a. A za Satoshim Nakamoto zostanie wystawiony list gończy, bo miliony „inwestorów” w krypto będzie mu chciało wytoczyć proces zbiorowy. I dopiero wtedy wszyscy się zdziwią, bo się okaże, że jako cieć w NSA jest chroniony immunitetem ;-)

      1. Jak dla mnie ten wynalazek nie moze pelnic dlugo funkcji pieniadza, bo on na pierwszy rzut oka nie spelnia kryteriow. Dodatkowo jest szalenie skomplikowany i mysle, ze trzeba miec ponadprzecietne kompetencje matematyczne i to ukierunkowane na kryptologie, zeby wiarygodnie ocenic jego prawdziwe wlasnosci. Ja takich kompetencji nie posiadam, nie rozumiem wiec wlasnosci tego wynalazku, a zatem nie zamierzam go uzywac, a tym bardziej w niego inwestowac. Przynajmniej poki mam w tej materii wybor. W kazdym razie dla mnie jest prawie pewne, ze ta sama reka, ktora ten wynalazek wystrugala, moze go tez bez problemu wedlug wlasnego widzimisie anihilowac.

        1. E tam, coś Pan miesza, {Łoś}! ;-)

          Ma Pan rację w jednym – pewne koncepty crypto są istotnie nie najłatwiejsze do zrozumienia. Podobnie zresztą jak szczegóły działania systemu monetarnego opartego na rezerwie cząstkowej. Tego ostatniego nie rozumie 99% populacji. A jednak każdy posługuje się pieniądzem całkiem wprawnie i brak wiedzy o szczegółach mu w tym nic nie przeszkadza. To samo z crypto. To samo z tysiącem innych rzeczy. Ilu z płacących zbliżeniowo ma blade pojęcie tak to działa? Ilu kierowców ma wiedzę o samochodzie przewyższającą to czy silnik jest z przodu czy z tyłu?

          Inna sprawa jest taka że BTC powstał wprawdzie jako system waluty ale jego najbardziej poszukiwaną cechą okazuje się nie rola monetarna ale tezauryzacyjna, tj. przechowania wartości.

          1. A jednak każdy posługuje się pieniądzem całkiem wprawnie i brak wiedzy o szczegółach mu w tym nic nie przeszkadza.

            Z tym zastrzezeniem, ze wiekszosc tych „kazdych wprawnie poslugujacychc sie” na dluzsza mete jest bezlitosnie dymanych przez grupe trzymajaca wladze z uzyciem podatku inflacyjnego. A od czasu do czasu sa nawet dymani na maksa i bez znieczulenia z uzyciem roznych cypryzacji czy wymian pianiedzy.

            Generalnie chodzi mi o jeden detal: co do zasady, BTC moze zostac wylaczony przez grupe trzymajaca wladze w ciagu pieciu minut, jesli zajdzie taka potrzeba. Ale nawet grupa trzymajaca wladze nie ma takiej wladzy, zeby wylaczyc srebrna monete.

          2. „Grupa trzymajaca” może co najwyżej zdelegalizować BTC. Wyłączenie IMO nie wchodzi praktycznie w rachubę. Jeżeli doszłoby do delegalizacji, nie mówiąc już o „wyłączeniu” internetu to żadna srebrna moneta nie pomoże, nie łudźmy się.

Comments are closed.