śr. Lis 13th, 2019

Wybory2019 – the morning after

Raz jeszcze zwycięża POPiS

Demokratyczne wybory parlamentarne zakończyły się bez niespodzianek. Wydaje się że społeczeństwo masowo przyznało rację Korwinowi twierdzącemu od lat że jest ono,  oględnie rzecz biorąc,  społeczeństwem głupków. Po 30-latach od okrągłego stołu zwycięża raz jeszcze POPiS, który wraz z neokomunistami popierany jest przez przeszło 80% wyborców. Jest to prawie dokładnie na linii podziału Korwina.  Jednocześnie jest to świadectwo przenikliwości ś.p. gen. Kiszczaka który własnoręcznie stworzył system działający bez większych zmian do dziś. W ramach tego systemu zamiast PZPR cieszącej się poparciem 90%+  przy korycie są dwie jej stałe frakcje, cieszące się poparciem 80%+.   Frakcje te okresowo wymieniają się stołkami i okupując razem 70%-80% wszystkich do obsadzenia w aparacie państwowym miejsc,   gwarantując tym  że wybory będą zawsze wygrane.

Różnice między frakcjami POPiS-u są niewielkie i służą głównie do sporów obyczajowych. Wszędzie tam gdzie na szali jest istotny interes państwa polskiego, jak chociażby w przypadku zagrożenia żydowskimi roszczeniami 447, sprowadzania obcych wojsk na własne terytorium czy sankcjonowania bratniej pomocy z ich strony (ustawa 1066) cały POPiS głosuje solidarnie przeciw albo solidarnie milczy jak jeden grób. Jedynie Konfederacja poruszała w kampanii te drażliwe tematy. To że PiS, zwany przez niektórych Partią  Interesów Syjonistycznych, prowadzi w tajemnicy przed narodem jakieś konszachty z Żydami wydaje się bezsporne i być może jest nawet w pewnym sensie zrozumiałe. Jak jednak partia z takim garbem otrzymać może aż 43% poparcia w wyborach  pozostaje zagadką. Jeszcze większą zagadką jest to że o 447 i roszczeniach żydowskich nie zająknęła się również  frakcja PO, mimo że próbowała robić za  „opozycję”. Jaka to opozycja która nie wykorzystuje podanego jej na tacy tematu i jedynego bodaj który mógł dać jej władzę?

W sumie POPiS miał ca 80% głosów w Sejmie i ma tyle nadal. Posiadacze jego „miejsc biorących” jak byli przy korycie tak i będą  nadal, z niewielkimi przetasowaniami. Nadal będą dominować scenę polityczną  w Polsce,  i nadal nic się nie zmieni,   za wyjątkiem więcej tego samego. PiS jako nominalny zwycięzca będzie nadal rządził samodzielnie. PO z braku laku i pomysłu dalej grać będzie przewidywalną  rolę „totalnej opozycji anty-PiS”, pozbawioną treści, indywidualności, i jak się zdaje z mniejszym tym razem wsparciem w Brukseli. Stary wyjadacz Korwin określił to trafnie jeszcze w wieczór wyborczy: mogiła.

Mimo wszystko Sejm nowej kadencji ma pewne szanse aby dostarczyć obywatelom przynajmniej więcej rozrywki niż poprzedni. To za sprawą Konfederacji i PSL. Konfederacja wreszcie weszła do Sejmu i będzie miała w nim kilkunastu posłów. Uwielbiamy te rozbiegane oczka red. Holeckiej i innych żurnalistów głównego ścieku kiedy zaproszony do studia gość opowiada cokolwiek odbiegającego od oficjalnie obowiązującej ortodoksji. Źródłem takiego fermentu i nadzieją na jakiekolwiek pozytywne zmiany może być  tylko Konfederacja. Życzymy jej sukcesu chociaż złudzeń nie mamy.

Najciekawiej będzie jednak z PSL. Ta „zorganizowana grupa przestępcza” w słowach P. Kukiza przygarnęła jego i paru niedobitków z Kukiz15 i razem prześliznęli się do Sejmu. Pytanie kto kogo tutaj ograł pozostaje na razie otwarte. Zdaniem jednych  zorganizowana grupa przestępcza porwała Kukiza w charakterze protezy aby za jej pomocą dokuśtykać do Sejmu, po czym porzucić ją przy najbliższej okazji. Zdaniem innych to Kukiz ograł Kosiniaka, zmuszając go do wsparcia swoich postulatów. No cóż, będąc w pozycji tonącego Kosiniaka, zwłaszcza po katastrofalnym wizerunkowo udziale w paradach dewiantów, trudno by pewnie było znaleźć  coś czego można by było NIE obiecać aby tylko sforsować wyborczą poprzeczkę i zyskać dostęp do konfitur. W to więc że Kukizowi udało się  przerobić socjalistę Kosiniaka na libertarianina nie wierzymy. Ergo, dotrwanie do końca kadencji zorganizowanej grupy przestępczej pod wspólnym dowództwem Kosiniaka i Kukiza uważamy za wykluczone. A szkoda, bo postulaty Pawła Kukiza mają wiele sensu. Tyle tylko że jeśli nie udało się ich zrealizować we niezorganizowanej grupie wzajemnej adoracji to ich realizacja w zorganizowanej grupie przestępczej jest tym bardziej wątpliwa.

Czy pominąłem kogoś? Aha, SLD, chociaż to praktycznie też część  POPiS-u. Tutaj nasz wniosek jest taki że globalne ocieplenie może jednak być prawdą!!! Zdaniem SLD dzięki globalnemu ociepleniu, zwłaszcza w Afryce, mózgi Afrykanów ścinają się jak białko i dlatego należy ich masowo importować tutaj. Zgadzałoby się to ze starym postulatem lewicy w EU – importuj wszystkich jak leci, a najwięcej tych ze ściętym białkiem. Problem z tym jest taki że lewica od lat udowadnia że ścięte białko zamiast mózgu jest zjawiskiem w Europie powszechnym i w żaden sposób nie ograniczonym do globalnego ocipienia. O czym zaświadcza sama i jej postulaty.

———————————
Wyniki wyborów:

Prawo i Sprawiedliwość – 43,76 procent
Koalicja Obywatelska – 27,24 procent
Sojusz Lewicy Demokratycznej – 12.52 procent
Polskie Stronnictwo Ludowe – 8.58 procent
Konfederacja Wolność i Niepodległość – 6,79 procent

15 thoughts on “Wybory2019 – the morning after

  1. A ja sobie w koncu pozwole na komentarz powyborczy.

    Najwiekszym zwyciezca wyborow jest oczywiscie….Duda Andrzej.Palcem nie kiwnal(gra „prezydenta wszystkich Polakow”)a bez niego PIS nie bedzie w stanie nawet kiwnac palcem w bucie(bo nie ma wystarczajacej wiekszosci w parlamencie aby veta prezydenckie odrzucac).I tak oto w przyszlym roku na wybory prezydenckie poleca mohery ze zgrzytaniem zebow glosowac na „zdrajce i cykora”(zreszta mozna by cudzyslow pominac)-bede mial satysfakcje bo paru co sie zarzekaja ze „nigdy” to przepowiedzialem ze jeszcze beda „glosowac na mniejsze zlo”.
    Kolejny zwyciezca to oczywiscie „spad z PO” Gowin.Nikt bo nie lubi,malo kto zna i glosuje a wielu chce sie pozbyc a wlasnie podwoil liczbe poslow i zaczyna sie domagac wiekszych wplywow.
    Natepny zwyciezca to oczywiscie ruska agentura Korwin ktory opowiadajac prawicowym lemingom bajki o wolnym rynku cale zycie zyje wygodnie z polityki.I niech sie nie ludza narodowcy ze go gdzies „schowaja”-nie po to ma Korwin „tysiac lat” doswiadczenia w polityce zeby go jakies „leszcze” probowaly temperowac.
    Kosinika-Kamysz tez zwyciezyl-malo kto go kojarzyl a on zrobil na szaro Kukiza i jego wyznawcow obiecujac gruszki na wierzbie i kto wie moze nawet zostanie kandydatem zjednoczonej opozycji na prezydenta w przyszlym roku.
    Niejaka Klaudia Jachira to tez zwyciezca-jesze pare tygodni temu nikt jej nie znal i pies z kulawa noga by na nia nie zaglosowal a tu prosze.A wszystko dzieki fotogenicznemu „obsikiwaniu” symboli polskosci oraz starannemu. nieujawnianiu swoich pogladow na cokolwiek(o ile w ogole jakies posiada).Wbrew zreszta roznym „prorokom” ja uwazam iz jej kariera jeszcze troche potrwa-z roznych jej wypowiedzi wnioskuje iz jest ona cwansza niz wielu sadzi.
    Paru lewakow(jak Zandberg czy Nowacka)to tez wygrani bo sie do koryta i mownicy dostali-a dla nich to kombinacja wymarzona.
    No i ostatecznie paru pomniejszych cwaniakow ktorzy dzieki uzyskaniu immunitetu beda sie mogli przez kolejne pare lat migac od zarzutow prokuratorskich.

    Cala reszta to przegrywy bo pomimo wlozonego wysilku i kasy na kampanie sa w tym samym miejscu albo wrecz oslabli(kompromitacja Kukiz i nedza Schetyna tu sie takze zaliczaja).Dotyczy to takze pierwszego bankstera RP ktorego pozycja w PISie mocno oslabla i choc pewnie nie poleci ze stolka to trzeba bedzie gowinowcom i ziobrysta pare ministerstw oddac.A taka „gwiazda” z niego byla,taki „ladny,mlody i wyksztalcony”.

    A tak w ogole to obserwujac zycie polityczne w PL zaczynam dochodzic do wniosku iz istnieje w PL „partia wewnetrzna”.Te wszystkie PISy,PO,SLD itp to sa tylko dla zmylki-maja glownie zajmowac sie pierdolami i robic halas.Ale choc pewnie we wlasnym mniemaniu uwazaja iz sa wazni to tak naprawde rzadzi „partia wewnetrzna” ktora pilnuje interesow prawdziwych wlascicieli tego folwarku.A ktoz jest w tej partii wewnetrznej?-hmmm a kto niemal zawsze jest przy korycie chocby rzadzil ktokolwiek?Czy aby nie Gowin ktory za rzadow PO robi za skrzydlo konserwatywne PO a za rzadow PIS za skrzydlo liberalne PISu?Czy nie nasz „pierwszy bankster” ktory a to doradza a to ministruje a to premieruje ale zawsze przy korytku?Czy aby nie conajmniej paru ludzi z PSL co zawsze sie umieja podlaczyc i odpowiednio „obrocic”?Taaakk cos tu sie zaczyna ukladac w jedna BRZYDKA calosc.
    Jednakowoz…zdaje sie iz Polska tak calkowicie tych wyborow to jednak nie przegrala-co by nie mowic wybory wygrali „zlodzieje mniejsi” a do tego bez konstytucyjnej wiekszosci i z Konfederacja na karku chyba jednak bedzie im ciezko zrealizowac pewnie juz dogadany z sponsorami deal w sprawie 447.Pewnie dlatego „naczelnik” z Nowogrodzkiej tak sie pieni ale…pal go licho.

    I na tym zakoncze te wypociny.

  2. @Olek: Odpowiem z gracją, a niech Twoje słowa się w gówno zamienią.

    Oczywiście mam ogromne nadzieje, ale widze też co się dzieje. Ten garnitur posłów będzie wojenny, bo rosja na pewno przysle zielone ludziki. A jak jest taki czas to wiele rozsądnych ustaw sie pojawi, bo ludzie działaja racjonalnie, kiedy już nie maja innego wyjścia.

  3. Jakoś od kiedy nie oglądam tv(np) lepiej się czuję.. Wg mnie Pani Holecka jest Tumanowiczem naszych czasów 😉

  4. Najbardziej cenię u Korwina jego brak przywiązania do wartości narodowych („równi wobec prawa mają być obywatele danego państwa, bez uwzględniania ich narodowości”) i zawsze jak brata się z RN mam trudniej zagłosować, ale doceniam, że dzięki temu krokowi w końcu przeskoczył przez próg….

    Zobaczymy. Mam nadzieję, że od retoryki nacjonalistycznej będzie trzymał się z daleka. Zmian poglądów u niego się nie spodziewam, bo to już nie ten wiek 🙂

  5. Apropo’s Kukiz + PSL. Obydwie strony wygrały (win-win). Bez aparatu PSL Kukiz by przepadł, a bez Kukiza PSL miałby gorszy wynik.
    Jak się spojrzy na wyniki, to widać, że ludzie z Kukiz’15 (Kukiz, Ścigaj, Tyszka) to były „konie pociągowe”. Znacznie wiecej głosów (> 20tys) niż szeregowi kandydaci PSL. Wyprzedził ich pod tym względem tylko K-Kamysz i Bartoszewski (~ 30 tys).
    Nie byłbym taki pewien czy Kukiz opuści szeregi PSL. Obydwie strony zdają sobie sprawę, że są sobie nawzajem potrzebni.
    To trochę jak jak pozycja narodowców w Konfederacji. Są znacznie słabsi, ale rosnące poparcie społeczne dla narodowców może być w przyszłości cenne dla „korwinowców”.

    1. Obydwie strony zdają sobie sprawę, że są sobie nawzajem potrzebni.

      W to wątpię. Owszem, byli potrzebni sobie nawzajem aby się dorwać do kasy, ale nie dłużej. Raz otrzymany mandat poselski gwarantuje i odpowiedni standard życia na 4 lata i widoczność polityczną na ten okres. Plus pełną niezależność. Po co wiązać się z niekompatybilną grupą, animowaną przez interesy i filozofię całkowicie ze sobą sprzeczne. Może nawet ostrzej – nie widzę jednej nawet przyczyny aby po załapaniu się na posłów Kukiz i jego niedobitki mieliby trwać w całkowicie obcym im PSL-u. Więcej nawet – uważam że warunkiem osiągnięcia jakiegokolwiek postępu w temacie postulatów Kukiza jest osobny klub- czy koło poselskie, być może nawiązujące do nazwy Kukiz15, i odżegnanie się od czegokolwiek powiązanego z ZSL-em.

      1. @Cynik9:” Owszem, byli potrzebni sobie nawzajem aby się dorwać do kasy, ale nie dłużej”
        A za 4 lata nie będą chcieli się „dorwać do kasy”? PSL już się dorwał do kasy (subwencje dla partii a nie diety poselskie!). Kukiz będzie „biedował”, chyba że że mu K-K coś odpali. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jaka są subwencje dla partii. Konfederacja za swój wynik dostanie 6.8 mln/rok (PSL 8.6 mln) plus jednorazowa dotacja na pokrycie kosztów związanych z wyborami. Przy tych kwotach diety poselskie od 11 posłów to „pikuś”.

        1. A za 4 lata nie będą chcieli się „dorwać do kasy”?
          Nie w tej konfiguracji jednak, będącej powszechnym pośmiewiskiem. Ludzie Kukiza, za wyjątkiem Tyszki, są IMO wartościowym dodatkiem do wszystkich frakcji POPiS czy Konfederacji. O ile więc nie wyciągną wniosków z przeszłości i nie utworzą w końcu partii (nazwa – Kukiz15?) to się rozpłyną w PiS-ie i PO.
          Powtarzam – kombinacja PSL+ paru kukizowców nie ma szans przetrwać bo jest po prostu śmieszna i po dostaniu się do sejmu zatraciła swoją rację bytu. Jakąkolwiek wiarygodność natomiast straci PSL wspierający nagle i na poważnie postulaty Kukiza, jak i Kukiz nawiązujący do osiągnięć PSL. Lepiej dla obu grup w kontekście szans za 4 lata jest rozejść się pokojowo i bez wzbudzania złej krwi teraz. Mission campleted!

  6. Przypuszczam, że w zdaniu „Jedynie Koalicja poruszała w kampanii te drażliwe tematy.” (2 akapit) powinna być „Konfederacja” zamiast „Koalicja”

    1. Obawiam się, że nie.

      Zgadzam się z autorem bloga, że prawdopodobnie nic poza folklorem się nie zmieni – choć mam wielką nadzieję, że więcej osób usłyszy pare rzeczy od Konfederacji i może będzie musiało przetrzeć oczy i uszy z niedowierzania (zawsze zostaje wyparcie albo syndrom sztokholmski) – o ile główny ściek puści to co padnie na mównicy.
      Obawiam się, że na więcej i może lepszy wynik w przyszłości na razie nie można liczyć 🙁

  7. ‚Jedynie Koalicja poruszała w kampanii te drażliwe tematy’ – prawdopodobnie powinno być: „Konfederacja”.

Comments are closed.