pt. Gru 13th, 2019

Wybory bez wyboru

Znowu demokratyczne wybory w Polsce…

I znowu, jak za komunizmu, miliony bezradnych wybiorą kilkuset zaradnych ustawiających się  na kolejne 4 lata. Wszystko dokładnie tak jak ustawił to nieboszczyk Kiszczak – raz my, raz wy, a resztę zmarginalizować legalnie czy mniej legalnie.  Gdyby oczywiście sama nie zmarginalizowałaby się  na czas. W ten sposób wybory zawsze będą wygrane, niezależnie od tego kto je wygra.

Są oczywiście i pewne różnice. Za komunizmu samo pójście za kotarę było obciachem. Ktoś najwyraźniej nie miał zaufania do wyboru jakiego dokonała za niego przodująca siła narodu. Oj, niedobrze.  Teraz chodzenie za kotarę, o ile się jeszcze zachowały, jest znakiem demokratycznego zaangażowania. Tak samo wprawdzie sztucznym ale przynajmniej paszportu za to nie odbierają…

Różnica jest też  w elektoracie. Nie obrażając nikogo, mam wrażenie że tamten był nieco mądrzejszy. Przynajmniej nie miał złudzeń i był na swój sposób pragmatyczny. Szopka była szopką, każdy to wiedział, a na wybory trzeba było iść.  Nie po to aby coś zmienić na lepsze, ale po to aby nasza własna sytuacja nie zmieniła się  na gorsze. Jak wspomniany dostęp do paszportu, na przykład.

A elektorat dzisiejszy? Same złudzenia, i to przez niektórych brane nawet na poważnie. Złudzeniem głównym jest to że ustawione przez POPiS wybory może wygrać ktoś inny  niż POPiS.  Nie może, tak czy owak sierżant Nowak. Czy może raczej generał Kiszczak, którego nieśmiertelna ustawka okrągło-stołowa przetrwała trzy dekady i nadal ma się dobrze. Obawiam się że przetrwa kolejne trzy.

Innym złudzeniem jest to że głos na PiS, nazywany przez niektórych  partią interesów syjonistycznych, zagwarantuje rozdawnictwo na dalsze 4 lata, a PO mogłoby je „odebrać”. Spokojnie, nie odbiorą. Do ograniczenia rozdawnictwa, nie mówiąc już  o odebraniu, socjalizm musi chwiać się  w posadach w kryzysie a rząd  musi wpaść w poważne trudności. Rozdawnictwo zainicjowane przez PiS jest więc póki co bezpieczne, niezależnie od tego kto rządzi. Nawet gdyby nie rządził POPiS lecz Korwin, byle by nie z samodzielną większością która mu raczej nie grozi, to i tak nie odbiorą. Opór materii byłby zbyt silny. Żaden rząd nie sprowadzi sobie na głowę demonstracji ulicznych, skracając tym swoją kadencję. Żaden tłum nie podejmie demokratycznej decyzji aby spontanicznie mniej dostawać bo rozdawnictwo mu się nie należy. Oczywiście że się mu należy!

Rządzące sitwy zrozumiały także w pełni magię list wyborczych i wykorzystują  ją do nieustannego prania mózgów elektoratu, na wypadek gdyby ktoś jeszcze  myślał. To zresztą zjawisko ogólno demokratyczne, nie specyficznie polskie. Regularna dawka prania mózgów co wybory i pomiędzy sprawia że ludzi można odwieść od głosowania na konkretnych ludzi,  jedynego które może mieć sens. Narzucić im można głosowanie na cokolwiek, na gumowe pacynki, na ołowianych żołnierzyków, albo na przykład na ułożone wcześniej przez partyjnych kacyków listy zaradnych. Ci których partia wyznaczyła do sejmu nie są przy tym chociażby  dla niepoznaki rozrzuceni przypadkowo po liście.  Znajdź i zakreśl  swojego kandydata!    Nie, nic z tych rzeczy. Partia zna stopień zidiocenia elektoratu i wie że większość  wrzuci listę jak leci, czyli tak jak ją właśnie kacyk masował, rozstrzygając w zasadzie wybory dawno temu. W rezultacie kacyk wie że czołowe miejsca są „biorące” i o nie mu tylko chodzi. Niezależnie od tego kto i na co (po co?) głosuje,  i  niezależnie od tego ile zarzutów prokuratorskich miałby kandydat albo nie wiem jak się  kompromitował,    partyjna kamaryla na czołowych miejscach „biorących”  i tak się zabierze.

Co zatem powinien robić ktoś jeszcze myślący przy urnach wyborczych?   Cóż, dużego wyboru  nie ma,  fakt.  Racjonalnym posunięciem, zakładając że chodzi jednak o szansę na jakiekolwiek zmiany, byłoby  prawdopodobnie definitywne odrzucenie list POPiS-u.  Byłoby to ważnym sygnałem  że fortel  Kiszczaka z okrągłym stołem jest w końcu  przynajmniej rozpoznany jako przekręt,  w odróżnieniu od dawania się nabierać bez końca na symulowane walki plemienne o bzdety.  Cały POPiS solidarnie głośno milczał w jednej z najważniejszych spraw narodowych jaką są roszczenia żydowskie i ustawa 447. Rzecz przycichła na wybory lecz po nich powróci ze zdwojoną siłą. Jedynym po zejściu Kukiza15 ze sceny stronnictwem które może przynajmniej nagłaśniać  aferę z 447 i rolę PiS-u w niej jest zatem Konfederacja, co stawia ją jako jedyny wybór racjonalny.

Nie jest to bynajmniej  propaganda wyborcza.   Nie chodzi tu w najmniejszym stopniu o to za czym Konfederacja stoi czy nie stoi  lecz wyłącznie o kwestie czysto taktyczne. Nie o radykalne pomysły Korwina bez praktycznych szans realizacji, nie o wyznaniowe państwo Brauna idem,  nie o narodowe pohukiwania i machania flagą narodowców. Chodzi o twórczy ferment jaki wniosłoby ewentualne wejście Konfederacji do Sejmu  oraz o związaną z tym czystą arytmetykę przyszłego układu głosów.

Wyborca w wyborach 2019 może być pewien że, stety czy niestety,  praktycznie  rządził będzie nadal PiS, niezależnie od wyniku wyborczego. Takie są realia. Od jego wyboru zależeć może jedynie to jaką swobodę będzie w tym miał, a powinien mieć jak najmniejszą. Nie ideologia się liczy tym razem,  ale pragmatyzm wyboru. Dlatego przy obecnej ordynacji wyborczej jest rzeczą   istotną  aby wszystkie 5 zgłoszonych ugrupowań weszło do Sejmu przekraczając 5%. Od przybytku podobno głowa nie boli, za wyjątkiem PiS-u ale ich to właśnie powinna.  O to chodzi.

W czym warto pomóc głosem Konfederacji jako stronie najsłabszej, mimo że niekoniecznie musi to być muzyka z naszej półki.

———————————
Dodane 13.10.2019, 22:09 – nieoficjalne wyniki wyborów:

Prawo i Sprawiedliwość – 43,76 procent
Koalicja Obywatelska – 27,24 procent
Sojusz Lewicy Demokratycznej – 12.52 procent
Polskie Stronnictwo Ludowe – 8.58 procent
Konfederacja Wolność i Niepodległość – 6,79 procent

 

19 thoughts on “Wybory bez wyboru

  1. No i wybory zakonczyly sie „wielkim zwyciestwem”….wszystkich.

    PISu „bo zdobyl najwiecej glosow i nadal bedzie rzadzil”(i nic to ze wlasnie im gospodarka siada i zaraz Zydzi obrobia a do tego wyrosla konkurencja na prawo).
    Zlodziei i komuchow z PO i Lewicy bo „nadal beda w parlamencie „demokratyczna opozycja””(choc jak tak dalej pojdzie to zaraz sie rozpadna bo tak dlugiego oderwania od koryta to oni nie wytrzymaja a do tego czesc pojdzie siedziec).
    PSL i Konfederacja bo „weszly do parlamentu i beda walczyc z systemem oraz pokaza swoje pomysly”(choc tak naprawde jedni i drudzy beda mieli zerowy wplyw na panstwo).

    Coz,kiedys system byl bardziej przejrzysty-kto wygral to pil i obracal dziewki na zamku a kto przegral ten gnil w lochu pod zamkiem.Ten nasze czasy to sa jednak nijakie takie;)

    1. Dobrze, ze napisales o STOPNOPach kandydujacych do Sejmu!
      Teraz z szkolach i przedszkolach nastala taka moda, ze jak sie organizuje jakis konkurs dla dzieci, to nagrode nieodmiennie dostaja wszyscy. Nie najlepsi, nie ci, co najlepiej zrobili rysunek, zaspiewali piosenke, lub najmocniej ciagneli za line, ale wszyscy – zeby nikomu nie bylo przykro i zeby nikt nie czul sie przegrany. Ja od wielu juz lat postanowilem te zasade nasladowczo stosowac przy urnie wyborczej i za kazdym razem glosuje na wszystkie mozliwe listy – zeby nikomu nie bylo przykro i zeby nikogo nie wykluczyc 😉 Ale z tymi szczepionkami to rzeczywiscie jest argument, zeby raz od wielu lat zrobic inaczej niz zwykle. Niby mala rzecz, ale calkiem dobra na pierwszy krok w drodze do normalnosci…

    2. Przy okazji wyczytałem taką ciekawostkę.
      https://martabrzoza.pl/szczepienia/w-latach-90-tych-lekarze-przestrzegali-przed-szczepieniami-dzisiaj-zmuszaja/

      „Należy przestrzec przed zbyt pochopnym rozszerzaniem liczby szczepień, nawet u dzieci zdrowych. Obserwuje się bowiem, że bardzo młode dzieci, poddane silnym, wieloswoistym stymulacjom antygenowym (bakterie i pasożyty) wykazują cechy starzenia się odpowiedzi immunologicznej.
      Polegają one na zmniejszeniu reaktywności komórek T w stosunku do nowych antygenów oraz zwiększeniu stężenia immunoglobulin, przy jednoczesnym patologicznym ich rozszczepieniu. Zwiększa się wtedy ilość autoprzeciwciał, zmniejsza się ilość przeciwciał swoiście reagujących.
      Dalszym powikłaniem nadmiernej stymulacji immunologicznej, może być rozwój białaczek i chłoniaków wywodzących się z komórek B”.

      Szczepienia Ochronne” – Wiesław Magdzik, Barbara Dębiec
      Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, 1991

      To jest jasne nawet dla mnie – laika. Wiem, że na przykład zbyt długa infekcja gronkowcem powoduje chorobę autoimmunologiczną. Układ odpornościowy zostaje przestymulowany, wprowadza „stan wojenny” i na wojnie pada friendly fire.

      1. @franek, TJŁ
        Aluminium/rtęć obniża poziom cynku , krzemu , selenu w organizmie.
        Cynk odpowiada za funkcję witaminy A, a wszystkie cztery za odporność, działanie antynowotworowe.
        George Eby (ekspert od cynku) wyleczył własną córkę z ostrej białaczki właśnie cynkiem.
        Chrisitine Lagarde stwierdziła , że starsze osoby są problemem.

        https://gazetawarszawska.com/index.php/politics/4051-christine-lagarde-starzy-ludzie-zyja-zbyt-dlugo-i-istnieje-ryzyko-dla-globalnej-gospodarki-cos-trzeba-zrobic

        Jeśli weterynarze/służby sanitarne uzgodnią
        ograniczenie pogłowia bydła tak , jak zrobiono z pomorem afrykańskim świń, ptasią grypą to róznie może być.

        Ale , żeby serce nie bolało podaję , jak przebiega zawał , ale nie wg ministra zdrowia.

        http://www.cheops4.org.pl/cheos/viewtopic.php?f=17&t=2153&p=108858#p108858

        „https://fourfoldhealing.com/blogs/news/ … rt-attacks

        Co powoduje zawał serca
        autor: Thomas Cowan | 08 października 2019 r

        W tym artykule przedstawiam przypadek, w którym spektrum chorób serca, które obejmuje dusznicę bolesną, niestabilną dusznicę bolesną i zawał mięśnia sercowego (zawał serca), jest lepiej rozumiane z perspektywy wydarzeń mających miejsce w mięśniu sercowym (sercu) w przeciwieństwie do zdarzeń w tętnicach wieńcowych (tętnice zasilające serce). Jak wszyscy wiemy, konwencjonalny pogląd na przyczynę chorób serca jest taki, że centralne zdarzenia występują w tętnicach. W tym artykule omówię bardziej szczegółowo, dlaczego konwencjonalna teoria jest w dużej mierze myląca, a następnie opiszę dokładne i dobrze udokumentowane zdarzenia, które prowadzą do zawałów serca.

        To nowe zrozumienie jest kluczowe, ponieważ, jak pokazały ostatnie 50 lat, realizacja teorii tętnic wieńcowych kosztowała ten naród miliardy dolarów kosztów chirurgicznych – z których większość jest zbędna – i miliardy leków, które powodują tyle samo szkód, co inne przynosi korzyści i doprowadziło wiele osób do przyjęcia diety o niskiej zawartości tłuszczu, co tylko pogarsza problem. W przeciwieństwie do tego, rozumiejąc prawdziwe patofizjologiczne wydarzenia związane z ewolucją zawałów serca, doprowadzimy nas do właściwych„wzorców żywieniowych” – diety zgodnej ze stylem, stosowania bezpiecznej i niedrogiej medycznej g-strofantyny, a co najważniejsze, będziemy zmuszeni przyjrzeć się, jak choroba serca jest prawdziwym przejawem kosztów współczesnego życia dla zdrowia ludzkiego. Aby przezwyciężyć epidemię chorób serca, potrzebujemy nowego paradygmatu medycznego, nowego systemu ekonomicznego i nowej świadomości ekologicznej; w skrócie, nowy sposób życia. Teoria wieńcowa tęskni za tym wszystkim, podobnie jak błędnie interpretuje rzeczywiste zdarzenia patologiczne.

        Pisząc ten artykuł, jestem wdzięczny pracy dr Knuta Sroki i jego strony internetowej http://www.heartattacknew.com. Wszystkim zainteresowanym tym ważnym tematem zaleca się przeczytanie całej witryny i obejrzenie wideo na stronie. Dla pracowników służby zdrowia i badaczy twoje zrozumienie tego tematu jest niepełne bez przeczytania i przestudiowania dwóch elementów znalezionych w drukowanej wersji strony internetowej: Etiopatogeneza choroby niedokrwiennej serca: Heretyczna teoria oparta na morfologii G. Baroldiego i „O genezie niedokrwienia mięśnia sercowego ”K.Sroki.

        Obalenie teorii konwencjonalnej
        Do niedawna sądzono, że większość zawałów serca była spowodowana postępującym blokowaniem spowodowanym nagromadzeniem płytki w głównych tętnicach prowadzących do serca (istnieją cztery główne tętnice wieńcowe). Uważa się, że blszka miażdżycowa gromadzi cholesterol w świetle tętnic (wewnątrz naczynia), co ostatecznie odcina dopływ krwi do określonego obszaru serca, powodując niedobór tlenu w tym obszarze, powodując najpierw ból (dusznicę bolesną), a następnie postępujące niedokrwienie (atak serca). Prostym rozwiązaniem było odblokowanie zwężenia (niedrożności) za pomocą angioplastyki lub stentu lub, jeśli nie było to możliwe, obejście obszaru za pomocą pomostowania naczyń wieńcowych (CABG). Prosty problem, proste rozwiązanie. Problemy pojawiły się jednak na wiele sposobów. Po pierwsze, historia związana z kardiologiem z sympozjum na temat serca w Północnej Kalifornii, na której mówiłem, wskazuje na pierwszy problem. Powiedział nam, że podczas swojego pobytu brał udział w procesie prowadzonym na wsi w Alabamie z czarnymi mężczyznami. W tej próbie wykonano angiogramy (wstrzyknięcia barwnika do tętnic wieńcowych w celu wykrycia blokad) u wszystkich mężczyzn z bólami w klatce piersiowej. Dla tych, którzy mieli zablokowaną jedną tętnicę, nie zalecono żadnego leczenia, a naukowcy przewidzieli w swoich notatkach, która część serca miałaby późniejszy zawał serca, gdyby do niej doszło. Oczywiście wszyscy przewidywali, że będzie to część serca dostarczana przez zablokowaną tętnicę wieńcową. Potem czekali.

        W końcu wielu mężczyzn powróciło i miało MI, ale ku zaskoczeniu badaczy, mniej niż 10% miało zawał serca w obszarze serca dostarczonym przez oryginalną zablokowaną tętnicę. Po drugie, duże badanie przeprowadzone w 2003 r. przez klinikę Mayo na temat skuteczności bypasów, stentów i angioplastyki wykazało, że: operacja obejścia łagodzi objawy (ból w klatce piersiowej); b. operacja obejścia nie zapobiega dalszym atakom serca; do. tylko pacjenci wysokiego ryzyka, ci, których życie jest w ostrym niebezpieczeństwie, korzystają z operacji bypassu w celu zwiększenia szans na przeżycie. Innymi słowy, złoty standard w leczeniu niedrożności tętnic ma w najlepszym wypadku tylko minimalne korzyści. Jeśli obejrzysz wideo na stronie heartattacknew.com i przejdziesz do FAQ o nazwie „Rozwiązanie Riddle’a”, stanie się jasne, dlaczego tak jest. Duże, stabilne blokady – ponad 90% – są w prawie 100% przypadków całkowicie kompensowane przez dodatkowe naczynia krwionośne. W rzeczywistości pogląd, że serce pobiera krew tylko z czterech głównych naczyń, jest sam w sobie fałszywy. Zaczynając wkrótce po urodzeniu, normalne serce rozwija rozległą sieć małych naczyń krwionośnych zwanych naczyniami pobocznymi, które ostatecznie kompensują przerwanie przepływu w jednym (lub więcej) głównych szlaków.

        Jak Sroka słusznie wskazuje na filmie, angiogram wieńcowy – nie pokazując krążenia obocznego i powodując skurcze w tętnicach wieńcowych poprzez wstrzyknięcie barwnika pod wysokim ciśnieniem – jest notorycznie niedokładny przy ocenie stopnia zwężenia naczyń a także prawdziwy przepływ krwi w sercu. Do dziś większość obwodnic, stentów i angioplasty wykonuje się u minimalnie objawowych pacjentów, u których ponad 90% blokuje się w jednej lub więcej tętnic wieńcowych. Tętnice te prawie zawsze są w pełni zabezpieczone; operacja nie przywraca przepływu krwi, ponieważ ciało wykonało już własną obwodnicę. Zadaj sobie pytanie: gdyby prawdą było, że tętnica zablokowana w ponad 90% nie ma krążenia ubocznego, to jak ta osoba nadal by żyła? I czy to naprawdę ma sens, że ostateczny MI jest spowodowany, gdy zwężenie wzrasta z 93% do 98%? To niewielka różnica i całkowicie bezsensowna. Jednak właśnie to ma na celu większość procedur, aby odblokować zwężenie, które, jak pokazuje wideo, w rzeczywistości nie ma wpływu na przepływ krwi. Nic dziwnego, że w badaniach po badaniu procedury te nie przynoszą znaczących korzyści pacjentom.

        Z tych powodów konwencjonalna kardiologia porzuca model stabilnej płytki na rzecz innego modelu etiologii zawałów serca, który, jak się okazuje, jest prawie równie nieważny.

        Poznaj niestabilną płytkę
        Tak więc wszyscy zgadzamy się, że cała koncentracja kardiologii – stabilna, postępująca, zwapniona płytka miażdżycowa, rzecz, którą omijaliśmy i stentowaliśmy przez lata, rzecz, dla której wykonujemy tomografię komputerową twoich tętnic, rzecz, dla której mówiłem, że jest to spowodowane gromadzeniem się cholesterolu w twoich tętnicach, na czym skupiła się „alternatywna kardiologia”, taka jak program Ornisha – w rzeczywistości nie jest tak ważna w etiologii zawałów serca. Ale nie martw się. Wiemy, że problem musi koncentrować się na tętnicach, a przynajmniej tak myśli konwencjonalne myślenie. Dlatego wprowadź niestabilną lub kruchą płytkę. Ten podstęp tak naprawdę nie powoduje dużej blokady; raczej jest to miękka, „pienista” płytka, która w pewnych sytuacjach (nie wiemy, które sytuacje) gwałtownie ewoluuje i nagle zamyka zajętą ​​tętnicę, powodując deficyt tlenu w dole arterii, a następnie dusznicę bolesną, a następnie niedokrwienie. Uważa się, że te miękkie płytki są połączeniem zapalnego „nagromadzenia” i LDL, dokładnie tych dwóch rzeczy, w które celują leki statynowe. Dlatego myślenie jest takie, ponieważ ten rodzaj płytki może gromadzić się w czyichś tętnicach, w każdej chwili wszyscy powinni przyjmować statyny, aby zapobiec zawałom serca. (Niektóre osoby zalecają nawet stosowanie dawek terapeutycznych statyn w miejskich wodociągach). Badania angiogramu zostały przedstawione, aby pokazać ewolucję tych niestabilnych blaszek miażdżycowych jako dowód, że są one prawdziwą przyczyną większości zawałów serca.

        Jak pokażę w następnym rozdziale, ostra zakrzepica zdarza się u pacjentów z MI, ale jest to konsekwencja, a nie przyczyna MI. Ale jak często to się dzieje? Spójrzmy na badania patologiczne, które są jedynym dokładnym sposobem ustalenia, co się naprawdę wydarzyło, w przeciwieństwie do angiogramów, które wprowadzają w błąd i tworzą wiele artefaktów. Pierwsze duże badanie autopsji / patologii osób zmarłych na zawał serca przeprowadzono w Heidelbergu w latach 70. XX wieku. Wniosek był taki, że zakrzepicę wystarczającą do spowodowania zawału serca stwierdzono tylko w 20% przypadków. W największym takim badaniu, jakie kiedykolwiek przeprowadzono, Baroldi znalazł wystarczającą zakrzepicę w 41% przypadków.2 Stwierdził również, że im większy obszar zawału serca, tym częściej występuje zwężenie i im dłuższy jest czas między zawałem a śmiercią, tym wyższy procent zwężenia. Te dwa fakty pozwalają niektórym badaczom „wybierać” liczby i sprawić, by wskaźnik zwężenia był wysoki, ponieważ decydują się badać tylko osoby z dużymi MI i żyjące najdłużej po zdarzeniu MI. W dalszej części tego artykułu wyjaśnię, jak powstaje zwężenie w wyniku zawału serca.

        Kolejna obserwacja, która podważa trafność teorii tętnicy wieńcowej MI, dotyczy zaproponowanego mechanizmu, w jaki sposób zakrzepione tętnice powodują niedokrwienie, polegające na odcięciu dopływu krwi, a tym samym tlenu do tkanek. Rzeczywistość jest taka, że ​​po dokładnych pomiarach oceny pO2 (poziomu tlenu) komórek mięśnia sercowego podczas zawału serca, ku wielkiemu zaskoczeniu wielu, w ewoluowanym zawale serca nigdy nie wykazano deficytu tlenu.3 Poziomy pO2 nie zmieniają się w ogóle przez całe wydarzenie. Wrócę do tego później, kiedy opiszę, co zmienia się w każdym rozwijającym się zawale serca, jaki kiedykolwiek studiowałem. Ponownie należy zadać pytanie, czy teoria ta opiera się na obniżeniu pO2 w komórkach mięśnia sercowego, a faktycznie pO2 się nie zmienia, to co dokładnie się stało?

        Wniosek jest taki, że zakrzepica związana z MI jest prawdziwym zjawiskiem, ale w żadnym badaniu patologicznym nie stwierdzono go u ponad 50% zgonów, co podnosi pytanie, dlaczego pozostałe 50% miało nawet zawał serca? Po drugie, ze wszystkich badań patologicznych wynika, że ​​zakrzepica znacznych stopni ewoluuje po wystąpieniu zawału serca, co ponownie prowadzi do pytania, co spowodowało zawał serca. Występująca również zakrzepica wyjaśnia, dlaczego procedury awaryjne (pamiętaj, że jedyni pacjenci, którzy korzystają z obejścia i stentów są najbardziej krytycznymi, ostrymi pacjentami) mogą być pomocne natychmiast po MI, aby przywrócić przepływ u tych pacjentów, którzy nie mają odpowiedniego krążenia pobocznego do tej części serca . Zatem wszystkie istniejące teorie dotyczące znaczenia tętnic wieńcowych w ewolucji zawału serca są obarczone niekonsekwencjami. Jeśli tak, to co powoduje MI?

        Etiologia niedokrwienia mięśnia sercowego
        Każda dokładna teoria przyczyny niedokrwienia mięśnia sercowego musi uwzględniać czynniki ryzyka najbardziej związane z chorobami serca. Są to: bycie mężczyzną, cukrzyca, palenie papierosów i chroniczny stres psychiczny / emocjonalny. Co ciekawe, żaden z tych czynników ryzyka nie wiąże się bezpośrednio z patologią tętnic wieńcowych. Cukrzyca i używanie papierosów powodują choroby naczyń włosowatych, a nie dużych naczyń, a stres nie ma bezpośredniego wpływu na znane nam tętnice wieńcowe.

        Ponadto w ciągu ostatnich pięciu dekad cztery główne leki współczesnej kardiologii – blokery B, azotany, aspiryna i statyny – wszystkie mają pewne zalety dla pacjentów z sercem (choć wszystkie mają również poważne wady), którymi muszę zająć się w każdej kompleksowej teorią niedokrwienia mięśnia sercowego, którą spróbuję tutaj zrobić.

        Prawdziwa rewolucja w zapobieganiu i leczeniu chorób serca została zainaugurowana poprzez nasze zrozumienie roli autonomicznego układu nerwowego w genezie niedokrwienia i jego pomiaru za pomocą narzędzia zmienności rytmu serca. Najpierw krótkie tło. Mamy dwa odrębne układy nerwowe. Pierwszy, centralny układ nerwowy, kontroluje świadome funkcje, takie jak funkcje mięśni i nerwów. Drugi układ nerwowy nazywa się autonomicznym (lub nieświadomym) układem nerwowym (ANS), który kontroluje funkcje naszych narządów wewnętrznych. Autonomiczny układ nerwowy jest podzielony na dwie gałęzie, które w zdrowiu są zawsze w zrównoważonym, ale gotowym stanie. Układ współczulny lub walki lub ucieczki jest skoncentrowany w rdzeniu nadnerczy i wykorzystuje chemiczną adrenalinę, aby powiedzieć naszym ciałom, że niebezpieczeństwo się zbliża, czas uciekać. Czyni to poprzez aktywację szeregu reakcji biochemicznych, których centrum stanowią szlaki glikolityczne, które przyspieszają rozkład glukozy do wykorzystania jako szybkiej energii, abyśmy mogli uciec.

        Natomiast gałąź przywspółczulna, wyśrodkowana w korze nadnerczy, jest ramieniem autonomicznego układu nerwowego. Szczególny nerw łańcucha przywspółczulnego, który unerwia serce, nazywa się nerwem błędnym. Spowalnia i rozluźnia serce, podczas gdy gałąź współczulna przyspiesza i zwęża serce. To właśnie brak równowagi tych dwóch gałęzi jest odpowiedzialny za znaczną większość chorób serca.

        Korzystając z monitorowania zmienności rytmu serca, które daje w czasie rzeczywistym dokładne obrazowanie stanu tych dwóch gałęzi ANS, w czterech badaniach wykazano, że pacjenci z chorobą niedokrwienną serca średnio zmniejszają aktywność przywspółczulną o więcej niż jedna trzecia. Zazwyczaj im gorsze jest niedokrwienie, tym niższa aktywność przywspółczulna (5/134). Ponadto wykazano, że około 80% zdarzeń niedokrwiennych poprzedza znaczące, często drastyczne, zmniejszenie aktywności przywspółczulnej związane z aktywnością fizyczną, zaburzeniami emocjonalnymi lub innymi przyczynami.6 To odkrycie kontrastuje z innymi, które pokazują, że ludzie, którzy mają normalną przywspółczulną aktywność, a następnie gwałtownie zwiększają aktywność współczulną (aktywność fizyczna lub często szok emocjonalny), nigdy nie cierpią na niedokrwienie. Innymi słowy, bez uprzedniego zmniejszenia aktywności przywspółczulnej, aktywacja współczulnego układu nerwowego nie prowadzi do MI.7. Przypuszczalnie mamy mieć czas nadmiernej aktywności współczulnej; to jest normalne życie. To, co jest niebezpieczne dla naszego zdrowia, to ciągły, uporczywy spadek naszej aktywności przywspółczulnej lub przywracania życia. W tym spadku aktywności przywspółczulnej pośredniczą trzy przekaźniki chemiczne przywspółczulnego układu nerwowego: acetylocholina, NO i cGMP. To właśnie tam staje się fascynujące, ponieważ wykazano, że kobiety mają silniejszą aktywność wagalną niż mężczyźni, prawdopodobnie przyczyniając się do różnicy płci w częstości występowania MI.8 Nadciśnienie powoduje spadek aktywności wagalnej, palenie powoduje spadek aktywności wagalnej, cukrzyca powoduje spadek aktywności n.błędnego, a stres fizyczny i emocjonalny powoduje także spadek aktywności przywspółczulnej. 9–12 Wykazano, że wszystkie istotne czynniki ryzyka zmniejszają aktywność regeneracyjnego układu nerwowego w sercu.

        Z drugiej strony, główne leki stosowane w kardiologii – azotany – stymulują wytwarzanie NO (podtlenku azotu), co w górę reguluje przywspółczulny układ nerwowy. Aspiryna i statyny również stymulują produkcję ACH i NO, dwóch głównych mediatorów przywspółczulnego układu nerwowego (dopóki nie spowodują spadku odbicia tych substancji, co jeszcze bardziej pogorszy aktywność przywspółczulną). Wreszcie, blokery B nazywane są blokerami B, ponieważ blokują one aktywność współczulnego układu nerwowego. Podsumowując, czynniki ryzyka i interwencje, które zostały faktycznie przeprowadzone w czasie, pomagają zrównoważyć ANS. Niezależnie od ich wpływu na rozwój blaszki miażdżycowej i zwężenia ma niewielkie znaczenie.

        Jaka jest sekwencja zdarzeń prowadząca do zawału serca?

        Po pierwsze, w zdecydowanej większości przypadków patologia nie będzie kontynuowana, dopóki ten warunek nie zostanie spełniony, występuje obniżona aktywność toniczna przywspółczulnego układu nerwowego. Potem następuje wzrost aktywności współczulnego układu nerwowego, zwykle stresora fizycznego lub emocjonalnego, który podnosi produkcję adrenaliny, która kieruje komórki mięśnia sercowego do rozkładu glukozy za pomocą tlenowej glikolizy (pamiętaj, że nie ma zmian w przepływie krwi mierzonym przez pO2 w komórki wystąpiły). Ten rozwój przekierowuje metabolizm serca z dala od preferowanego i najbardziej wydajnego źródła paliwa, jakim są ketony i kwasy tłuszczowe. To wyjaśnia, dlaczego pacjenci z sercem często czują się zmęczeni przed swoimi zdarzeniami. To wyjaśnia również, dlaczego dieta o wysokiej zawartości tłuszczu i niskiej zawartości glukozy ma kluczowe znaczenie dla zdrowia serca. W wyniku współczulnego wzrostu i wynikającej z niego glikolizy następuje dramatyczny wzrost produkcji kwasu mlekowego w komórkach mięśnia sercowego. Dzieje się tak w praktycznie 100% zawałów serca, bez wymaganego mechanizmu tętnicy wieńcowej.13,14 W wyniku wzrostu kwasu mlekowego w komórkach mięśnia sercowego dochodzi do miejscowej kwasicy. Ta kwasica powoduje, że wapń nie może dostać się do komórek, przez co komórki są mniej zdolne do kurczenia się.15 Ta niezdolność do kurczenia się powoduje miejscowy obrzęk, dysfunkcję ścian serca (zwaną hipokinezą, cechą choroby niedokrwiennej widzianej na stresie) echa i testy wytrzymałościowe jądrami talu), a ostatecznie martwicę tkanki, którą nazywamy MI. Zlokalizowany obrzęk tkanek zmienia również hemodynamikę tętnic zatopionych w tej części serca, powodując samo ciśnienie, które rozrywa niestabilne płytki, co dodatkowo blokuje tętnicę i pogarsza hemodynamikę w tym obszarze serca. Tylko to wyjaśnienie mówi nam, dlaczego pękają płytki, jaka jest ich rola w procesie zawału serca oraz kiedy i jak należy się nimi zająć; to jest tylko w najbardziej krytycznych, ostrych sytuacjach. Tylko to wyjaśnienie wyjaśnia wszystkie obserwowane zjawiska związane z chorobami serca. Prawdziwe pochodzenie chorób serca nie może być bardziej jasne.

        Ostatnie pytanie brzmi: dlaczego to rozumienie chorób serca ma znaczenie, poza tym, że jest przedmiotem zainteresowania akademickiego? Pierwszą i oczywistą odpowiedzią jest to, że jeśli nie znasz przyczyny, nie możesz znaleźć rozwiązania. Rozwiązaniem jest ochrona naszej przywspółczulnej aktywności, stosowanie leków ją wspierających i odżywianie serca tym, czego potrzebuje. Odżywianie naszego przywspółczulnego układu nerwowego jest w zasadzie tym samym, co demontaż sposobu życia, do którego ludzie są nieodpowiedni. Moim zdaniem ten sposób życia nazywa się cywilizacją przemysłową. Znane rzeczy, które odżywiają przywspółczulny układ nerwowy, to kontakt z naturą, kochające relacje, zaufanie, bezpieczeństwo ekonomiczne (cecha rdzennej ludności na całym świecie) oraz seks – w pewnym sensie – zupełnie nowy świat.

        Lekiem, który obsługuje wszystkie aspekty przywspółczulnego układu nerwowego, jest lek z rośliny strophanthus o nazwie ouabain lub g-strofantyna. G-strofantyna jest endogennym hormonem wytwarzanym w korze nadnerczy z cholesterolu, którego wytwarzanie jest hamowane przez statyny, który ma dwie zasadnicze znaczenie dla zdrowia serca i nie jest wykonywany przez żaden inny lek. Po pierwsze, stymuluje produkcję i uwalnianie ACH, głównego neuroprzekaźnika przywspółczulnego układu nerwowego. Po drugie, i co najważniejsze, przekształca kwas mlekowy – główną truciznę metaboliczną w tym procesie – w pirogronian, jedno z głównych i preferowanych paliw komórek mięśnia sercowego. Innymi słowy, przekształca „truciznę” w składnik odżywczy.

        Być może dzięki tej „magii” praktykujący medycynę chińską twierdzą, że nerki (tj. nadnercza, w których powstaje ouabain) odżywiają serce. W ciągu wielu lat używania ouabain w praktyce nie miałem ani jednego pacjenta, który miał MI podczas przyjmowania. To naprawdę dar dla serca.

        Wreszcie, zrozumienie chorób serca prowadzi nas do właściwej diety, która jest bogata w zdrowe tłuszcze i rozpuszczalne w tłuszczach składniki odżywcze, i ma niską zawartość przetworzonych węglowodanów i cukrów, które są znakiem przemysłowego, cywilizowanego życia.

        dr Thomas Cowan, autor ksiązek

        https://www.amazon.com/Cancer-Biology-W … e08ab2e1e6

        https://www.amazon.com/Human-Heart-Cosm … Dr.+Thomas

        https://www.amazon.com/Vaccines-Autoimm … Dr.+Thomas”

        https://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2019/10/13/structured-water.aspx

    1. Ja z tym smutnym Panem z linkowanego przez Ciebie filmiku to sie nawet zgadzam, tylko nie za bardzo rozumiem cos, co on przyjmuje jako pewnik i tego nawet nie dyskutuje tj. ze my mamy sie opowiedziec przeciwko Rosji, a w interesie tzw. Zachodu.

      1. NIe mam wrazenia ze on tak mysli-a jesli juz to moze raczej ze raczej to Rosja opowiada sie przeciw nam a nie my przeciw niej.Ale to moze dlatego ze ogladam go od pol roku i nieco lepiej znam jego poglady.

        1. „to Rosja opowiada sie przeciw nam a nie my przeciw niej.”

          III RP to wyjątkowo agresywny twór. np. Irak nie zawinił nam nic, a go zaatakowaliśmy. Braci Serbów zaatakowaliśmy. Iran nie zawinił Polsce nic, a Polska jest wobec Iranu agresywna. Od dawien dawna III RP prowadzi agresywną politykę wobec przyjaznej nam Białorusi. Kończy się to de facto na tym, że z Białorusią dogaduje się Wielka Brytania, Niemcy, Rosja, a Polska nie. Polska walczy o „demokrację”. Na antybiałoruską propagandę rząd III RP wydał do tej pory prawie miliard złotych.

          Tylko co by się nie działo, to naszym sojusznikiem jest Izrael. Ciekawe. Mogą nas opluć, podyktować treść ustawy, a nasze media trąbią o sukcesie i przyjaźni. Te same media które szczują na Iran, Serbów….i Rosję. Podobnie jest z Ukrainą. Ukraina potrafi nam nawalić na wycieraczkę a my ją kochamy. Kochamy Niemców, Anglików, Jankesów. My po prostu kochamy ludy z naszego bloku, a nienawidzimy ludów spoza bloku. Proste jak budowa cepa. Reszta to jest dobudówka propagandowa dla ciemnego luda. Na przykład na tym blogu komentował jakiś człowiek piszący, że Kadafi gwałcił mały dziewczynki. No skoro gwałcił, to trzeba Libię wyzwalać. No nie?

          No to teraz przejdziemy do nr. 1. Rosji której III RP rzekomo nic nie zawiniła. Polska wspierała separatyzm czeczeński już w latach 90 , kibicowała Gruzji w wojnie 2009. Choć wojnę zaczęli Gruzini chcąc ujarzmić Osetyjczyków, a zostali podpuszczeni przez USrael chcący wybadać czy Rosja to już trup czy jeszcze nie. Okazało się, że nie. Nic się gruzińskim bandytom nie stało, ale w Polsce wybuchła histeria, Ochojska wysłała konwój humanitarny, natychmiast zorganizowano koncerty solidarnościowe z Gruzją. Była pełna mobilizacja.
          Lecimy dalej.
          Polska nie zgodziła się za rządów AWS na budowę gazociągu przez swój teren, ale oprotestowała obejście – Nord Stream. Bardzo – kurka – konstruktywne, pokojowe podejście. Polaczki nie chciały nic ugrać dla siebie (wtedy byliby Polakami). Oni chcieli się zachować jak WRZÓD.
          Polska jednostronnie zamknęła mały ruch graniczny z Obw. Kaliningradzkim, a także w sposób prowokacyjny wydalała obywateli rosyjskich (pod… tajnymi zarzutami kpiąc w żywe oczy). Polska nie wpuściła rosyjskich motocyklistów, ale rajd katyński Rosjanie do siebie wpuścili. Nawiasem mówiąc gdy z Niemiec jadą do Polski autokary z zawodowymi LGBTowcami na parady, to nie ma tu odważnych aby je zatrzymać.
          Dalej…
          Polska odwołała dni kultury rosyjskiej w Polsce (Rosja nie zastosowała symetrycznej odpowiedzi).
          W TV rządowej studio było wystrojone w trupią główkę stylizowaną na Putina z podpisem ruSSia. A dzieje się to nie tylko za PIS, bo już Gugała w Wiadomościach z 2013 szydził z ubikacji w Soczi. Czaicie? Główne wydanie wiadomości zwraca uwagę na brak przegrody w kiblu. To było krótko przed Majdanem.
          Jeden z dziennikarzy TVP (Rachoń) przebierał się za penisa z napisem „Putin”.
          Polska naciska na zwiększenie sankcji na Rosję i jest w UE/NATO jednym z prymusów na tym polu. Pamiętajmy, że te nasze „jabłka” są odpowiedzią. O skali zajoba antyrosyjskiego świadczy na przykład znaleziony przez mnie w Internecie przepis na szarlotkę. Przepis jest z 2014, a tagi w nim „jedz polskie jabłka” „na złość Putinowi”. Hmmm. To nawet szarlotkę Polacy już jedzą na złość Ruskim. Zaczyna to przypominać zbiorową psychozę. Coś w stylu Koreańczyków z Północy płaczących, że mieli szansę widzieć swojego wodza. Albo lewaków przekonanych, że geje są prześladowani czy też, że Trump morduje murzynów. Bardzo przykry widok. Rozhisteryzowane masy oderwane od rzeczywistości. Putin nad Wisłą zaczyna przypominać Goldsteina z „1984”. Taki czarny lud.

          https://www.youtube.com/watch?v=t4zYlOU7Fpk

          no i last but not least. Polska ściąga do sienie „tarczę” antyrakietową. Z początku były kłamstewka, że to na Iran, na Koreę. Jednak geografia mówi co innego. Oczywiście ta tarcza nie ma ŻADNYCH szans w razie napaści rosyjskiej bo atak saturacyjny jest nie do odbicia. Po prostu Amerykanie otwierają sobie drogę do jądrowej agresji na Rosję, a Polacy w tym im pomagają. No drobiazg. Polska nic do Rosji nie ma. Poza tym żeby Rosjanie pomarli.
          Oczywiście gdy w Kaliningradzie pojawiają się figury mające szachować amerykańskie bazy, otumanieni ludzie w płacz, że Putin straszy Polskę. Jasne. Stosunkowo kosztowne Iskandery Ruscy produkują aby dokuczyć Polakom i wycelować je w Lidla i Biedronkę. Taka logika.

          Polska postępuje głupio, ale robi to z polecenia Waszyngtonu jako poświęcony pionek. No, a może samego Rotschilda. Wszak Chodorkowski to był jego słup, a co nakradł Chodorkowski – musiał oddać i nawet symbolicznie odsiedział. Nawiasem mówiąc Polska na złość Ruskim odkupiła od Chodorkowskiego Możejki, aby choć trochę ukradzionego Rosjanom mienia zabezpieczyć. Wtopiliśmy w to miliardy.
          Tak czy siak III RP nie realizuje w ten sposób polskiego interesu narodowego.

          Co robi Rosja wobec Polski? Poza reakcją na burzenie pomników sowieckich żołnierzy (a burzą politycy wywodzący się z żydokomuny, więc tu naprawdę chodzi o prowokację a nie antykomunizm), Rosja nie ma żadnych komentarzy na temat polskich spraw wewnętrznych. Rosja nie monitoruje sytuacji w stylu 447. Rosja nie analizuje praworządności, nie wprowadza sankcji jako pierwsza, nie ustala listy refundowanych leków, nie oznajmia, że jej samolot wygrał przetarg w Polsce. Rosjanie nie popierają KOD (a Polska popiera w Rosji tzw. opozycję demokratyczną). Rosjanie nie brali udziało w złodziejskich przetargach, nie kupili tu za bezcen ani jednego banku, nie wydają gazety i nie mają stacji TV gdzie na polskiej ziemi, Polakom, wbijanoby do głow, że są faszystami. A amerykański TVN to robi.

          Biedacy oczadziali propagandą w tej chwili potrafią zdobyć się na argumentację odwołującą się do historii, powołującą na mity zamachu smoleńskiego itp. ale nie do konkretnych posunięć wymiernych ekonomicznie. Ba. Nawet ten niby drogi gaz z Rosji okazał się humbugiem propagandowym. Przez długi czas gaz mieliśmy tańszy niż Niemcy, a potem PIS (tak. NIE Pawlak, ale PiS) wynegocjował umowę indeksowaną ceną ropy. Cena ropy skoczyła i ten gaz skoczył. Normalne kraje negocjowały z Rosjanami, ale nie my. U nas celowo pompowano mit drogiego gazu z Rosji aby potem sprzedawać tu jeszcze droższy gaz z Ameryki. Puszczano też fake newsy o zakręcaniu kurka. Jakaś awaria techniczna przez kilka godzin i w polskich mediach biegunka „Putin zakręca kurek” itd. Potem pojawiają się analizy, że Rosja za pomocą gazu robi naciski polityczne. No to konkretnie jakie naciski zrobili na Polskę? Przypominam, że ani Sowieci ani Rosjanie NIGDY nie zakręcili kurka na Zachód. Nawet w 1983, na krawędzi wojny, gaz szedł aż rury trzeszczały. Jednak przeciętny Polak wierzy, że ten gaz był zakręcany. To siedzi w jego głowie. On widział tytuły „Putin zakręca kurek”.

          W ogóle Polska to nie jest dla Rosji partner. Rosjanie wiedzą, że to jankeski satelita i generalnie nie reaguje na zaczepki, bo w mordę musiałaby dać Ameryce. A na przykład poparcie separatyzmu w Czeczenii było aktem wojny!
          Zatem jeśli ktoś odczuwa że Rosja z nami się konfrontuje, to po prostu bierze na siebie konfrontację USA z Rosją. Czyli zachowuje się jak głupek utożsamiający się z elitami Waszyngtonu. Dla elit Waszyngtonu taki głupek znaczy tyle co Kurd, a nawet mniej, bo nadwiślański podczłowiek to dla Jankesa morderca Żydów czyli bogobójca w terminologii religii NWO. Mamy takich głupków nad Wisłą zatrzęsienie, np. chełpią się, że F35 bije SU 35 – tak jakby F35 był dziełem polskiego przemysłu. Polaczki tam nawet jednej śrubki nie zrobiły jako kooperant, ale są z eFa dumne.

          btw. to np. Szwedów, Norwegów, Finów, Rumunów itd. karmi się tą samą propagandą. Wszyscy oni są rzekomo na celowniku Rosjan. Szwedzkie media donoszą o tajemniczym okręcie rosyjskim wpływajacym im do zatok. Norweski portal donosi o rosyjskim Specnazie patrolującym z bronią tereny Norwegii. Portal wie, ale nie wiedziała armia norweska i nie zatrzymała. Wcześniej w Norwegii leciał serial o tym jak w XXI wieku ROsja napada na Norwegię. Tytuł „okupowani”. W USA pojechali po bandzie i po prostu ogłosili, że Rosja dokonała u nich zamachu stanu. A co!

          https://pracownia4.wordpress.com/2019/10/04/w-swiecie-prawdy-i-faktow-russiagate-jest-martwa-w-swiecie-establishmentu-politycznego-jest-to-wciaz-liczba-42/

          Rosja oczywiście nie jest aniołkiem, ale działa racjonalnie. Nie będzie napadać połowy świata (i to tej najsilniejszej) dla samej przyjemności. Nawet Korea Północna działa racjonalnie. To nie są filmy z Jamesem Bondem gdzie Głowny Zły żąda miliona dolarów okupu, inaczej zniszczy świat. USA też działają racjonalnie dociskając Rosję. Mają bazy na calym globie, większość państw to ich satelity. Z silnych zostały tylko Chiny i Rosja. Gdy podda się Rosja, to Chiny zostaną otoczone.

          No a Polska….? Polska jest zamieszkana przez matołków wierzących, że Rosjanie z jakiegoś powodu uparli się ich dręczyć bez oglądania na własny rachunek zysków i strat. Nawet gdyby Polska zaproponowała Rosji sojusz, to zapewne Moskwa nie zgodzi się, bo jakby wtedy dręczyła Polskę? A dręczy na różne wyrafinowane sposoby. np. zabiera Ukrainie Krym który ukraiński jest od 5000 lat, i tym samym robi czytelną aluzję. Dziś Krym, jutro Suwałki. Muchacha ha ha ha. ha ha. Diaboliczny śmiech rozbrzmiewa w murach Kremla.

          1. Dzisja nie mam czasu ale kiedys Tobie odpowiem,N adzisiaj powiem tylko ze siejesz ruska propagande-Rosja nigdy sie zadnym rachunkiem zyskow i strat nie kierowala tlyko checia grabiezy.

          2. @Piotr:”Rosja nigdy sie zadnym rachunkiem zyskow i strat nie kierowala tlyko checia grabiezy.”
            Hmm, zwrócę tylko uwagę, że w takim razie jednak kieruje się „rachunkiem zysków i strat”.
            Wychodzi jej, że najtaniej zdobyć jakieś dobra grabieżą (to przecież „czysta ekonomia”:)

      2. Jest nawet gorzej. W niektórych materiałach wojnę Pan Hoga przyjmuje za pewnik i…niespecjalnie się tym przejmuje. Wojna będzie i na *** drążyć temat, a tok wykładu idzie już przy tym założeniu. Nie znam żadnego filmu Hogi w którym rozważałby możliwość uniknięcia wojny. My po prostu mamy działać tak aby w tej wojnie dobrze wypaść! Zero jakichkolwiek uwag na temat wykręcenia się z wojny, a wykręcić się warto, bo to nie musi być ustawka pancerna w szczerym polu. To raczej na 100% nie będzie taka ustawka. Zważywszy, że do wojny prą Stany (wielokrotnie silniejsze, przejawiające inicjatywę), a Rosja swoje braki nadrabia bronią jądrową, dostaniemy nad Wisłą pas ziemi spalonej. Taki pas planowali wypalić Amerykanie w celu powstrzymania Sowietów, a dziś role się odwróciły. Po prostu Rosjan nie stać na zbudowanie 10 tysięcy pocisków manewrujących aby chirurgicznie rozwalać każdy mostek czy lotnisko. Będą mostki rozwalać hurtowo, bo tych pocisków mają nie więcej niż 500 (Amerykanie ponad 4000 a są jeszcze sojusznicy), a samolotów mają 10 razy mniej niż NATO. Pan Hoga powinien znać te klimaty a gada jak stara baba bez znajomości geopolityki, potencjałów przemysłowych różnych państw etc etc.

        To powoduje, że kanał jest jednak trochę „śmierdzący”, bo Hoga nie sprawia wrażenia niepełnosrytnego. No chyba, że ktoś lubi takie klimaty jak szukanie baniaka czystej wody gdy w domu czeka kobieta z rocznym dzieckiem – już niedożywionym, a więc będącym mieć w przyszłości (jeśli dożyje) obniżone IQ. No, ale my szukamy jednak tego bania, bo kochamy swoje dzieci jaki by nie były.
        Hoga ma w ogóle dziecko czy wojnę zna z filmów o Rambo? Panie Hoga. Wybij sobie z głowy Rambo. Umrzesz nie od kulki, ale na biegunkę. Ja to Panu gwarantuję. Tak wygląda wojna z perspektywy zwykłego człowieka. Smród kału a nie strzały z dział laserowych.

        Szkoda, bo w kilku innych sprawach gadał do rzeczy. np.
        – prawa do posiadania broni
        – konieczności zachowania własnej zbrojeniówki
        – a nawet apelowania aby nie wbijać sobie do głów, że Amerykanie są naszymi przyjaciółmi. Że polski żołnierz w razie czego musi KAŻDEGO potraktować jako cel. Za ten świętokradczy filmik odebrał sporo komentarzy negatywnych.

        aha. i jeszcze Hoga w jakimś filmiku ganił ludzi którzy „gdy ruskie nas napadno” chcą uciekać za granice. Zamiast uspokoić nabuzowanego propagandą histeryka, że jednak Rosji niespecjalnie się kalkuluje napadać na NATO (delikatnie mówiąc), Hoga apelował, że ucieczka jest niehonorowa, że nie tak wygląda patriotyzm. A ja jestem po serii wykładów Sebastiana Pitonia, rozmów Mossakowskiego z Jabłonowskim w których główny wniosek dotyczył skoncentrowania wysiłków na PRZETRWANIU narodu, zachowaniu jego bazy materialnej. Aby nie robić takich głupot jak w XIX wieku, jak w 1939 albo PW w 1944. Abstrahując już nawet od nonsensu rosyjskiej napaści na Polskę i zakłądając, że Rosja napadnie, to co złego jest w ucieczce? W 1939 kapitulacja przed Hitlerem była najlepszym wariantem.

        Nasze państwo jest z dykty, nie robi zapasów strategicznych, nie buduje schronów dla ludności. Rządzą nieudacznicy, zdrajcy i kretyni. Po wuj się pchać pod komendę idioty który nie będzie ogarniać współczesnej wojny? Ja widziałem filmik z ćwiczeń naszej „armii”. To jest poziom Nigerii. Np. śmiglowiec ląduje i wysadza desant 100 metrów przed oknem budynku w którym siedzi wróg. Żołnierze atakują pod osłoną dnia!

        A tak w ogóle. Gdybyśmy byli osamotnieni (co jest brednią, bo stanowimy prowincję rządu światowego, ale załóżmy) i Rosja nas chciała napaść. Co byście zrobili na miejscu Rosji? Ja bym Polakom postawił ultimatum. Ukorzcie się przed Matuszką Rossiją albo wam zniszczymy atomówkami 3 największe miasta. A potem następne 3 i tak w kółko aż się namyślicie. I koniec. Żadnych Rambo z WOT. Żadnych F35 toczących „bitwę o Polskę”.
        Zawsze możecie złożyć zażalenie, że nie taką wojnę chcieliście. Że miały być bitwy o Przesmyk Suwalski, że generał Polko tak mówił. O tak. Zażalenia kierować do gen. Polko. On wyrażał nadzieję i radość, że Rosjanie ugrzezną w polskich miastach. Trep po West Point, więc może wojnę spędzi w Arizonie a Polska w najlepszym razie będzie wyglądać jak Syria choć ja obstawiam ograniczoną wojnę jądrową a potem traktat pokojowy USA-Rosja.

        1. „Trep po West Point, więc…” na pewno ? Chyba, że jakiś stan mentalny pan ma na myśli pisząc „Trep po West Point”…

  2. komuchy i solidaruchy ładnie się ustawili po tzw transformacji nawet „bankowiec” mateuszek gospodarczy komuszek również wyczuł z jakim „the people” ma do czynienia ……..to się w głowie nie mieści co socjalizm robi z rozumem ludzi – ręce opadają…………ale dopóki tzw zwykły obywatel pracuje w realnej gospodarce bez refleksji i kupuje drogie gadżety , nowe samochody nie mając możliwości odpisania w całości haraczu vat 23%, spożywa alkohol wysokoprocentowy gdzie ok 75% to haracz/podatki itd to nic się nie zmieni tj socjaliści mają mnóstwo cudzych realnych wartościowych pieniędzy…elementarz

  3. Pan zachęca do głosowania na Konfederację, a czym różni się głosowanie na nich od głosu na Kukiza 4 lata temu? Pytam o to ponieważ obawiam się, że spotka ich ten sam los. Kukizowi rozlazł się ten jego nieco spontaniczny ruch sympatyków JOW, Korwin ma wielkie doświadczenie w zakładaniu partii, jest niebywale inteligentny i trzymam kciuki by był lepszym liderem niż Pan Kukiz. Ten ostatni mógł zachować twarz i zejść ze sceny, zamiast tego związał się z największą prostytutką w sejmie.
    Osobiście zagłosuję na Korwina, ale tylko by wypełnić ‚obywatelski obowiązek’ 🙂 A po wyborach obstawiam koalicję PiS i PSL, przynajmniej liczę na to, że PiS nie będzie samodzielnie rządzić.

    1. czym różni się głosowanie na nich od głosu na Kukiza 4 lata temu?

      Dobre pytanie! Od strony taktycznej praktycznie niczym, od strony merytorycznej miks Kukiza był bardziej strawny niż Konfederacja, IMO. Niestety jako polityk i przede wszystkim jako organizator Kukiz skompromitował się kompletnie a miał wielką szansę i zebrał wokół siebie wielu wartościowych ludzi. Szansę widzę w nieuchronnych przetasowaniach bo przecież nikt na serio nie może się spodziewać że Kukiz wytrwa z PSL choćby rok. Aby mieć te szanse jednak to zarówno Kukiz jak i Konfederacja muszą się dostać. Bez tego sytuacja będzie tragiczna…

      1. @Autor:”Niestety jako polityk i przede wszystkim jako organizator Kukiz skompromitował się kompletnie a miał wielką szansę i zebrał wokół siebie wielu wartościowych ludzi. ”
        Problem z Kukizem jest taki, że jemu chyba spodobało się bycie „politykiem”. Po prostu się zdemoralizował.
        Natomiast jest zastanawiające jak „anty-systemowcy” są od wyborów do wyborów systematycznie rozbijani. Przecież na „zdrowy rozum” połączenie wysiłku wyborczego takich organizacji jak Konfederacja, Kukiz’15 , Prawica, … powinno być oczywiste a jednak wszystko się wali już na starcie. Ze strony Kukiz’15 rozbijacką robotę robił Tyszka, ze strony Konfederacji Korwin. Nie wiem jak z innymi inicjatywami, ale pewnie każda z nich jest zasilana ludźmi, których zadaniem jest paraliżowanie rozwoju danej formacji. Taka rolę od początku III RP pełni JKM:). Zaczynam dochodzić do wniosku, że casus PiS, który zdołał scalić 3 formacje (Gowin, Ziobro, Kaczyński) to jakieś „cudowne” (albo zewnętrzne:) wsparcie, które stłumiło animozje. Co to za siła? Bo wątpię, że rozsądku.

    2. Konfederację należy traktować jak wehikuł do przepychania porządnych ludzi do sejmu. W Konfederacji jest wiele podejrzanych typków, wielu nieudaczników, ale są też tacy jak Paweł Skutecki który na przykład rozbijał niezdrowe związki rządu z koncernami farmaceutycznymi i pojechał do Syrii gadać z Asadem (czyli ma odwagę cywilną myśleć samodzielnie) i generalnie gada jak jeden z nas, a nie kukła nauczona mowy ciała przez speców. No popatrz na Tuska albo Szydło. Ktoś ich nauczył układać łapy tak aby wzbudzać zaufanie, nauczył mowy trawy i koniec.

      https://www.youtube.com/watch?v=MZpsx8jRvxM

      do POPIS nie idą ludzie ideowi, uczciwi, mądrzy. Tam trzeba wylizac co trzeba Schetynie i Kaczorowi żeby dał miejsce na liście, a potem głosować wg. dyscypliny partyjnej, inaczej w następnej kadencji won. Selekcja do POPIS jest totalnie negatywna, bo POPIS jest jak PZPR. Totalnie skompromitowana partia władzy. Kukiz15 z Konfederacją wchodząc z hasłami antysystemowymi mają szanse przyciągać inny gatunek kandydatów.
      W ogóle gdyby posłów po prostu losować z ludności, to wynik byłby lepszy niż listy partyjne.

      poza tym dajesz żółtą kartkę duopolowi partyjnemu. Niech se nie myślą, że będą bujać frajernie pozorowanym konfliktem.

Comments are closed.