JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 12.10.11

Robocie na Sycylii

Drogi czytelnik (HT pjo) podrzuca kwintesencję socjału wykańczającego Europę. Świetne studium które można jedynie oprawić w ramki i powiesić na ścianie. Maleńkie miasteczko Comitini na Sycylii, 960 dusz raptem. W środku duży, prawie pusty rynek. Nic nie wskazuje na to aby Comitini miało jakiś problem z ruchem ulicznym – zauważa sarkastycznie The New York Times którego reporter tam akurat dotarł. Nie przeszkadza to jednak mieścinie w zatrudnianiu jednego zarządzającego ruchem ulicznym full-time plus jego 8-miu (słownie ośmiu – podkr. cynik9) asystentów. Typowy europejski socjał spotykany w różnej skali wszędzie.   Nie  inaczej jest  choćby w  naszym sześciotysięcznym Czaplinku (zachodniopom.).  Sama niezbędna tam straż miejska doi państwowe pensje w składzie: komendant,  szt 1, strażników miejskich,  szt  3, inspektor,  szt 1, pomoce administracyjne,  szt 4 (słownie cztery – podkr. cynik9), czyli po jednej na strażnika miejskiego plus jedna dla komendanta i wreszcie podinspektor d/s organizacyjnych, szt 1.

W Comitini podobnie,  tyle że pensje doi się tu na wyższym poziomie – każdy z 8-miu asystentów zatrudniony jest part-time pobierając miesięcznie gażę 800 euro za 20 godzin pracowitego dolce far niente tygodniowo. W sumie na niespełna tysiąc mieszkańców gmina Comitini zatrudnia aż 64 pracowników. Wow! Mimo wysiłków takiego poziomu rządowego “robocia” premierowi Tuskowi nie udało się jeszcze wypracować w czasie pierwszej kadencji. Cała nadzieja w drugiej…

Trzy asystentki od kierowania nieistniejącym ruchem w Comitini spędzają godziny pracy w miejscowym barze popijając kawę i rozmawiając z reporterem NY Timesa całkiem na poważnie: siedząc tutaj jak pan widzi zamawiamy kawę czyli wspieramy tym gospodarkę…

Hmm, gospodarkę Brazylii być może… Albo może i EU…  Kto wie czy kawa nie pochodzi czasem z jakichś dotowanych przez EU plantacji w fińskiej tundrze pod kołem polarnym. Od takiego wspierania gospodarki zawaliła się już Grecja, wali się właśnie Portugalia a słoneczna Italia jest następna w kolejce. I nie dziw. Groteskowo rozbuchany euro socjał na każdym poziomie rozpada się pod własnym ciężarem.

Nie byłoby z tym żadnego problemu gdyby nie socjalistyczna międzynarodówka w Brukseli która robi wszystko aby do takiego samooczyszczenia się systemu i do chwili trzeźwości narodów za wszelką cenę nie dopuścić. Pod mottem euro solidarności  nie waha się narzucić masom w Europie coraz to nowych obciążeń aby skorumpowane, zbankrutowane reżimy południa kontynentu oraz umoczone tam własne banki sztucznie “ratować”.   Czymże innym jest eufemizm “rekapitalizacji banków”  jak nie ordynarnym dymaniem podatnika którego banki jakoś nigdy jeszcze nie “rekapitalizowały”?  Co najwyżej tłustymi bonusami regularnie “rekapitalizowały” do niedawna swoją kadrę kierowniczą.

Niezbędny upadek ewidentnych bankrutów pozostaje tematem tabu, zwłaszcza gdy chodzi o państwa. Życie w granicach posiadanych środków jest dla socjału wszędzie anatemą. Po co, skoro zawsze znajdą się gdzieś jacyś “bogaci” których można będzie werbalnie zbesztać że nie płacą “fair share” aby następnie z ogłupionych tym mas wypałować podatkami to co trzeba.

W rzeczywistości chodzi o ratowanie własnego socjału który nie jest po prostu do uratowania. Lepiej wrzód wyciąć i im wcześniej się to uczyni tym lepiej.  Tym mniej uczyni szkód, tym wcześniej rozpocząć będzie można odbudowę na gruzach socjalistycznych spustoszeń. Socjał polega na stałym dopływie państwowego szmalu, rzeczy coraz trudniej dostępnej w zbankrutowanych państwach. Dopóki działało pożyczanie na zewnątrz maskowane wspólną walutą  socjał kwitł. Teraz gdy rynki przeczuwając serię bankructw narodowych nie chcą dalej pożyczać ostatnim źródłem gotówki na utrzymanie socjału jest dymanie mas. Obywatele jednych państw są więc dymani na “ratowanie” innych,  zadłużani do piątego pokolenia na reanimację patologicznych rozrzutników.  Niemal co szczyt “przywódców strefy euro” ratowany jest inny bankrut,  jak w wojskowym lazarecie do którego zwożą rannych z pola bitwy. Będzie to trwało jakiś czas, dopóki masy same  nie wylegną na ulice, czy to jako ostrzeżenie dla szalejącego rządu zastawiającego ich przyszłość i przyszłość ich dzieci czy jako rezultat własnego bankructwa i desperacji.

Socjał nie jest reformowalny. Nie zna pojęcia kroku wstecz i finansowego umiarkowania. Przywileje które lud w demokracji sobie demokratycznie raz nadał są demokratycznie praktycznie nie do odkręcenia. Socjał musi po prostu dojść do ściany i się o nią roztrzaskać. Tak jest zawsze gdy ulica uwierzy w “demokratyczne” zarządzanie przeznaczeniem wspólnej portmonetki i da się omamić inscenizującym ten spektakl rządowym szakalom że można żyć na koszt kogoś innego w nieskończoność. A gdy do tego upoważni państwo do użycia w tym celu przemocy nikt nie jest pewny ani swojej własności ani swojej wolności.

Share

54 komentarzy do: Robocie na Sycylii

  • czyzykczyzyk

    lepiej juz bylo czytac forsal gdzie cynik dawal publikacje;) moze to przez to taka liczba czytajacych, znaczy sie nawroconych na wolny rynek ;)

  • r.

    noo to pełny szacunek :)
    “Prawdziwą armię czytelników zgromadził Cynik9, twórca blogu Dwagrosze, który obchodzi pięciolecie istnienia, a który jest czytany rocznie przez ponad milion unikalnych użytkowników sieci. – W tym roku w 2GR przekroczymy jakieś 1,3 mln unique visitors – twierdzi Cynik9, który ma zwyczaj pisać w liczbie mnogiej. Dla porównania – tylu ludzi czyta też papierową wersję “Rzeczpospolitej”
    cytat z onet-u

  • bart

    http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,10440849,Komisarz_Karel_de_Gucht__Za_tanio_budowac_sie_nie.html

    trochę w temacie, pan komisarz ds. tego i owego w UE (co ważne LIBERAŁ;) oburza na sytuacje w której firmy startujące w przetargach publicznych są przez konkurencje zmuszane do obniżania cen, co może doprowadzić do “podważenia zasad naszej gospodarki rynkowej, naszego systemu socjalnego”.

    • de Gucht jest socjalistą, nie tam żadnym liberałem. Zamiast bezsensownie bronić Timoszenko sam powinien dostać 7 lat… ;-) ;-) ;-)

  • A my z innej beczki – dlaczego autor nie zdecydował się na fanpage na Facebooku? Może to trochę “młodzieżowe”, ale to świetny sposób na promocję i dyskusje z zainteresowanymi. Gutta cavat lapidem… jak to mawiali starożytni Rzymianie :)

    Pozdrawiamy

  • Piotr

    Puenta artykułu ta sama co w “Koty i piñata party” autor poszedł trochę na łatwiznę To po pierwsze. Cała ta pisanina to przekonywanie przekonanych. to po drugie. Nie przeszkadza to w niczym, że zaczynam dzień od dwagrosze.com. i gwiazdowskiego i myślę…uff jestem normalny. Wczoraj na spacerze z moim psem olewającym co popadnie uświadomiłem sobie, że nawet zwierzęta mają odruch terytorialny. Człowiek zawsze chce mieć coś swojego. Nie ważne czy są to gacie, żona czy kawałem ziemi bo taką ma naturę. Socjalista to taki bydlak, który doskonale o tym wie, tylko że, chce z tego żyć w imię sprawiedliwości tfuu… społecznej. Całe szczęście na naszych oczach to wszystko niedługo pier….nie i to mnie trzyma przy nadziei na normalność.

  • suchy

    Rozwinięcie tematu głównego . Przypomniałem sobie , że niedawno podawano kolejny absurd na wydawanie kasy na Sycylii , o to artykuł http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/448313,Wloskie-wladze-placa-za-odsniezanie-w-srodku-lata . Najbardziej podoba mi się liczba nadgodzin i fakt , że gość czuje się pokrzywdzony

  • suchy

    Myślę , że jeśli chodzi o rozganiane tłumów to przyda się tutaj gwardia narodowa. Może niekoniecznie nasza , ze względu na wiążące je pokrewieństwo , ale może np. czeska;) wkońcu myśmy ich ratowali w 68 r. to może oni nas będą ratować teraz ? Nie bez przyczyny mają wpisane w status występy gościnne międzynarodowe . Dodatkowo drogi cyniku , czy nie obawiasz się , że pod pojęciem cyberataku jaki został zapisany w ustawie ,będzie mozna dolepić wszystko według uznania np. nazbyt odważne krytyki władzy jako zalążek przyszłych zamieszek ??

    • Antey

      @suchy

      Od czasów bitwy pod Białą Górą sformułowanie “czeska armia” budzi śmiech i politowanie, teraz nie ma nawet tego, bo Czesi – II potęga ukłądu warszawskiego – przodują aktywnie w samorozbrojeniu.

  • psychowico

    Najpierw kolega Zenek mówi o sztucznej inteligencji, a potem o bezwolnych robotach kierowanych bezmyślnymi algorytmami? Swoją drogą kolega jest marzycielem, doprawdy.

    Kiedyś poznałem takiego pana, który uważał, że już mamy takie technologie – moglibyśmy w ogóle nie pracować i każdy by miał wszystko, ale źli, bogaci kapitaliści je ukrywają aby nas wyzyskiwać :)

    • zenek

      “Najpierw kolega Zenek mówi o sztucznej inteligencji, a potem o bezwolnych robotach kierowanych bezmyślnymi algorytmami? Swoją drogą kolega jest marzycielem, doprawdy.”

      a myślisz że Twój umysł z czego się skąłda jak nie z bezmyślnych algorytmów? :)
      jedno drugiemu nie przeczy
      chodzi o wiele bezmyślnych algorytmów których odpowiednio duża ilość i rodzaj da inteligencję

      Nie istnieje nawet coś takiego jak wolna wola :)
      Jak wchodzisz do domu i masz w nim pomarańcze i chleb ze smalcem to wracając latem masz ochotę na pomarańcza (by uzuepełnić wodę), a zimą na chleb ze smalcem smalcem (by uzupełnić kalorie)
      ludzie uważają to za wolny wybór
      to nie Twój wybór tylko Twojej podświadomosci która na podstawie sygnałów płynących z organizmu DECYDUJE ZA CIEBIE co masz wybrać, Ty zgodnie z jej decyzja robisz to myślać że o czymkolwiek decydowałeś :)

      http://facet.interia.pl/obyczaje/nauka/news/wolna-wola-nie-istnieje,1094452,4822

      • Sztuczna inteligencja wydaje się mi doskonałym wynalazkiem, przynajmniej dopóki brak naturalnej nie stanowi wymówki do jej używania… ;-)

  • zenek

    to się nazywa personifikacja.
    ludzki instynkt samozachowawczy, prowadzący do walk z kazdym zagrożeniem ewoluował miliony lat
    roboty będą go pozbawione ponieważ ich ewolucja nie dotyczy, więc nie będą z nami walczyć, robot bez instynktu samozachowawczego słuchając polecenia “zniszcz się” nawet nie “mrugnie okiem” i bez wahania polecenie wykonana
    tak więc wbrew wielu filmom SF będą nam wiernie służyć, no chyba że ktoś namiesza im w algorytmach by tak nie było ;)
    ale do tego potrzeba człowieka, bez jego ingerencji będą lojalnymi sługami

    • hamal

      Znakomicie zaprzecza temu książka Asimova i film na jej podstawie “Ja robot” w których aby roboty miały zaprogramowane 3 prawa robotyki m.in “chroń człowieka za wszelka cenę” doszły do wniosku że najlepiej chronić go zamykając w domach, izolując od siebie, wprowadzając godzinę policyjną itp. Wszystko we wszechświecie podlega ewolucji.

      • zenek

        Asimov to autor SF, bardzo dobrego ale jednak SF
        to o czym pisał musiało robić wrażenie by się sprzedać :)

        jeszcze raz wytłumaczę
        każda żywa istota ma instynkt samozachowawczy, gatunki czy osobniki które go nie miały musiały wyginąc bo nie broniły się wystarczająco dzielnie przed śmiercią i nie przekazały genów potomstwu
        dlatego na ziemi żyją tylko takie które ten instynkt wykształciły
        powstanie sztucznej inteligencji w żaden sposób nie powoduje że ona będzie posiadac ten instynkt, bo niby skąd miałaby go mieć
        to tylko nasz ludzki rozum fałszywie podpowiada że taki sztuczny twór musi się bronić
        nie musi, bo nie ma takiego instynktu
        powiesz mu wyłacz sie i się wyłaczy wiedząc że ginie na zawsze bo dla niego “śmierć” nie jest w zaden sposób lepsza od istnienia skoro instynktu takiego nie ma

  • zenek

    Socjal jest konieczny Panowie, a raczej będzie w najbliższej przyszłości.
    Już niedługo automatyzacja produkcji wymusi dalszy wzrost bezrobocia, pojawienie się sztucznej inteligencji wymusi bezrobocie w usługach.
    Powiedzcie mi więc z czego wtedy bedą żyć ludzie jeśli nie z socjalu?

    W krytycznym przykładzie powstaje na ziemi fabryka obsługiwana przez roboty produkująca roboty które obsługują wszystkie inne fabryki oraz firmy usługowe.
    No i co teraz liberałowie, z czego będziecie żyć skoro nie ma już dla was pracy w takim świecie?
    Odpowiem wam
    Z socjalu :)
    Wtedy grzecznie wracacie w łaskę do “lewaków” :)
    Socjal to prosta naturalna odpowiedź systemu na rosnącą wydajność produkcji.

    • powstaje na ziemi fabryka obsługiwana przez roboty produkująca roboty które obsługują wszystkie inne fabryki oraz firmy usługowe… z czego będziecie żyć
      Podejrzewam że roboty podziękują socjalistom aby nie musieli trudzić się dłużej życiem w takim świecie, bo to i tak pewnie średnia przyjemność… :-D

    • Antey

      @zenek

      Sztuczna inteligencja to mit, tak długo jak rozmawiamy o czymś a’la Cyloni z universum Battlestar Galactica czy W.O.P.R z kultowych “Gier Wojennych”.

      A te roboty, których tak się obawiasz, od 30 lat pracują w Japonii.
      I nie biorą się znikąd. Ktoś je musi opracować, wyprodukować, utrzymywać w ruchu, serwisować, utilizować, ulepszać….
      … dowcip z czasów PRLu o zbudowaniu maszyny zastępującej 6 robotników obsługiwanej przez 7 inżynierów nigdy nie był chyba bardziej aktualny.

    • t.rex

      Przyjmijmy przez moment ten nonsens o totalnym wypędzeniu ludzi z fabryk przez maszyny (już wiem skąd ta wiara u lewaków w walkę ze zmianami klimatu – przyjąć jakiś absurd za pewnik i zacząć działać w jego imieniu, spijając sobie przy tym wszystkim słodką śmietankę, zgodnie z klauzulą wszystkim równo, a dzielącym nieco równiej) za prawdę. Pytanie teraz: co oferują socjaliści w zamian? Jaki rodzaj postępu (bo na pewno nie techniczny)? Jak wyznaczą granicę, kiedy ma pracować maszyna, a kiedy człowiek? Jak zamierzają zniwelować popyt na artykuły produkowane przez maszyny (np. komputery osobiste)? Policyjnymi pałkami? A może w swojej ignorancji i głupocie zapomnieli już, że taki wynalazek samochodu ani nie zlikwidował zawodu dorożkarzy, ani nie ograniczył miejsc pracy. Ba! Jest dokładnie wprost odrotnie – otworzyły się nowe gałęzie przemysłu, powstały nowe segmenty gospodarki, powstały zupełnie nowe zawody. No ale co taki karzeł reakcji jak ja może o tym wiedzieć, prawda?

      • zenek

        wyobraźni brak :)
        nowe gałęzie przemysłu?
        wybraź sobie nanoboty (czyli bardzo małe roboty) które mogą się w kazdej chwili zamaienić w samochód, a za chwilę w wille na jeziorem – taka technologia byłaby końcem rozwoju technicznego
        nie wiem czy ona powstanie, ale to tylko jeden z przykładów w którym rozwój technologiczny dociera do kresu
        innym takim “stworem” jest stworzenie “matrixa” i zanurzenie się w nim, wtedy również (w tym świecie) masz wszystko czego zamarzysz po pstryknięiu palca – to również kres rozwoju technologicznego

        Stanisław Lem właśnie tak widział koniec ludzkości, oczekiwał że będzie to miało miejsc na początku drugiej połowy obecnego stulecia
        tak tłumaczył również brak obserwacji działań obcych cywilizacji, w końcu jaki sens ma eksplorowanie wszechświata skoro po stworzeniu matriksa możesz stworzyć swój piękniejszy, ciekawszy i nie musisz nigdzie podróżowac latami ryzykujac życie i nie mogąc z podróży zrezygnować

  • dowcipny

    Każdy ma prawo do krytyki rzeczywistości. Ale krytyka krytyce nie równa. Pośród rzeszy krytykujących są niekontenci malkontenci ograniczający się do negacji i tacy, którzy proponują w zamian. Ciekawi mnie co szanowny gospodarz sewuje w zamian. Mam nadzieję, że dowcipnie.
    Dziekuję.

  • zupełnie nikt ważny

    @cynik9
    Przypominam że “prawie najlepszy minister finansów UE” Jan (Jacek?) Anton Vincent (no PESEL) Rostowski do spółki z niejakim Donaldem Franciszkiem Tuskiem jeszcze w czerwcu b.r zaczęli ratować Grecję i to mimo póki co braku przynależności “Polszy” do euro-zony dając gwarancje na skromne (od czegoś trzeba przecież zacząć) 250 milionów euro.
    Czyli jak się ma głupoli na najwyższych stanowiskach (by nie powiedzieć nieco mocniej) to się tego ponosi koszty nawet bez członkostwa w elitarnym klubie bankruta.

    P.S.
    Właśnie wczoraj wieczorem (Czwartek) słowacki parlament w 2-gim głosowaniu (głosujemy tak długo, aż wynik jest zgodny z pierwotnymi założeniami) przegłosował “darowiznę” na rzecz EFSF w dodatkowej wysokości 3,3 miliarda euro. Razem Słowacja “beknie” 7,7 miliarda co stanowi 10% ich PKB ! To jest dopiero rabunek przez duże “R”.

  • przemat

    @cynik9

    “Ludzie sami! Gdyby rzecz się sprowadzała do konfliktu my-oni byłoby dawno po problemie. Demokracja robi z normalnych ludzi społeczeństwo patologicznych idiotów, ciekawy socjologicznie miks okradających się nawzajem złodziei którym wmówiono że mogą żyć na koszt kogo innego…”

    Aaaa, udało mi się trochę sprowokować tę odpowiedź, więc nawet trochę jestem zadowolony. Bo sam też tak sobie właśnie po cichu myślę. Ale jeżeli tak jest, że służby militarne i paramilitarne w “naszym nieszczęśliwym kraju” nie będą już w którymś momencie zdolne do stosowania przymusu bezpośredniego wobec społeczeństwa, jeżeli rzeczywiście silniejsi zaczną po prostu zabierać słabszym co im się spodoba, to ja już zaczynam się rozglądać, gdzie by tu sobie jakąś strzelbę (czarno-prochową może na początek, a potem się zobaczy…) sprawić. Cóż, takie wizje świata po całkowitym collapsie państwa i jego instytucji to był dotychczas temat political- albo science-fiction, a tu proszę… ante portas!
    To mnie jedynie nurtuje czy aby nie na to właśnie czekają nasi kochani sąsiedzi, żeby móc nas tu trochę “uporządkować”? Który by to był? Piąty zdaje się…

    • , jeżeli rzeczywiście silniejsi zaczną po prostu zabierać słabszym co im się spodoba,

      {Przemat}, w jakim świecie Pan żyje? A czy nie jest tak od lat? Mieszkańcy Belgii obudzili się na przykład kilka dni temu jako nowi właściciele 100% zbankrutowanego i deficytowego banku Dexia, majac z dnia na dzień 4 mld euro do tyłu i jako gwaranci następnych 122 mld do spółki z demokratycznymi idiotami we Francji i Luksemburgu. W PL tylko zbiegowi okoliczności zawdzięczamy że Vincent w imieniu wszystkich nie zaczął jeszcze ratować Grecji i że Tusk był za leniwy aby wchodzić do euro, dzięki czemu byłoby to obecnie obligatoryjne. Niech Pan więc porzuci myśl że aby ludzi skanalizować finansowo potrzeba policjanta z pałką. Wystarczy demokracja.

      • przemat

        Eeee… nie to przecież miałem na myśli. Aż tak naiwny to nie jestem. Ciężki dyskomfort związany ze świadomością futrowania owocami własnej ciężkiej pracy rozrastającej się monstrualnie kasty darmozjadów (również w wymiarze międzynarodowym) mam w duszy od na prawdę wielu już lat. Jednej pani “personalnej” w sporze o sensowność funkcjonowania ZUS wywróżyłem już na początku lat ’90, że emerytury stamtąd to my nie dostaniemy (akurat byliśmy +/- równolatkami), bo już nie będzie kasy. Na razie jeszcze na emeryturę nie idę, ale dziś moja – śmiała podówczas – teza, nie budzi już w nikim tak gwałtownych reakcji, jakie wzbudziła w owej pani, sugerującej mi wręcz coś w rodzaju manii prześladowczej, czy innego mentalnego schorzenia. Zresztą, drogi Gospodarzu, jestem dość wiernym gościem tego bloga już na tyle długo, że nawet będąc wcześniej ciemny jak tabaka w rogu, dziś już w realnej ocenie grabieży, jakiej się na nas dopuszczają nasi “właściciele” byłbym zorientowany całkiem nieźle, choćby tylko na podstawie tych lektur.
        Chodziło mi raczej o coś innego. Socjalistyczne rządy (również w Polsce) dbały zawsze o to, aby aparat przymusu był odpowiednio sprawny i dyspozycyjny, aby utrzymać status quo systemu (to znaczy niezakłócone i skuteczne golenie osłów, czy baranów), a w razie czego obronić go przed sytuacjami kryzysowymi. Czasami, przy najlepiej nawet zorganizowanej demokracji kierdel się jednak trochę zaczyna rozłazić i wtedy trzeba wykazać nieco umiejętności i sprawności przy zaganianiu stada na powrót “do kupy”. Widzi mi się, że Bronek z Donkiem coś tam kombinują też na ten temat, bo było wszak ostatnio manipulowane przy przepisach o stanie wojennym i wyjątkowym. Wiemy dobrze, że wiele innych zabiegów ustawodawczych (w tym głośna ostatnio sprawa nowego wymiaru “tajemnicy państwowej”) ma na celu maksymalne odłożenie w czasie momentu, w którym osły i barany zorientują się, że oto właśnie zostały gołe całkiem, a tu w dodatku idzie sroga zima. Jakby nie kombinowali, kiedyś to jednak zawsze wychodzi na jaw. Wiemy, że takie zawirowania zacząć się mogą np. od paniki bankowej, tzn od kolejek po odbiór uciułanych depozytów. Wiemy takoż, że banki nie są w stanie wypłacić depozytów dalej niż np. pięciu pierwszym z kolejki i wtedy zaczyna się bieganie baranów i osłów we wszystkie strony, zderzanie się, wyzwiska i ogólna anarchia, na czym zazwyczaj najbardziej cierpią sklepikarze. Wtedy jakieś ciało uprawnione (komitet osiedlowy, czy co tam teraz ma takie prawo) może wpaść na pomysł, że sytuacja dojrzała do wprowadzenia któregoś z tych odmiennych stanów. Stan wojenny Jaruzelskiego pamiętam dość dobrze, trochę było śmieszno, a trochę straszno. Znana to prawda, że historia powtarza się jako farsa, więc jak byłoby teraz? W komentarzu swoim chciałem zwrócić uwagę na fakt dokonanego znacznego spustoszenia w stanie liczebności, sprawności (a myślę, że i lojalności) służb mundurowych w ciągu ostatnich 20 lat. I oczami bujnej wyobraźni już widzę policjantów skarbowych, inspektorów transportu drogowego, sokistów i kogo tam się jeszcze wyskrobie, jak nocą patrolują ulice i ogrzewają sie przy koksownikach…

        • Antey

          @przemat

          Wyjaśnij mi proszę – kim i jak chcesz wprowadzać stan wojenny ? :OD 80 tyś. karykaturą armii złożonej głównie z generalicji i dekownikowych oficerów ? :D

  • Socjał

    A co ze Szwecją oni też socjalni ale jakoś ostatnio mają zrównoważony budżet…?

    • Bywają czasem socjalistyczne wyjątki ze zrównoważonym budżetem, na ogół czasowo. Innym jest Korea Płn… :-D

      W Szwedzi zrobili jedną rzecz dobrze, choć nie wiem czy kredyt za to idzie do socjalistów – kiedy w 1992 (bodaj) doszło tam do kryzysu i padu banków, zamiast po EUropejsku bailoutować prywatne banki funduszami podatnika wzięli i je znacjonalizowali, a po kilku latach ponownie sprywatyzowali. Z dwojga złego lepszy taki komunizm od socjalistycznego przekrętu jakim jest EFSF o moral hazard jaki wprowadza.

  • Jojtek

    Demokracja.
    Kiedyś słyszałem coś takiego o demokracji, podobno powiedział
    to Platona,ale nie będę tego sprawdzał..
    “Demokracja to rządy większości, a przecież większość to głupcy”
    No i tyle w tym temacie.

  • przemat

    Drogi Cyniku,
    Bardzo ciekawa historyjka o tej Sycylii. Zresztą cały tekst ciekawy. Na końcu piszesz tak:
    “…gdy ulica uwierzy w „demokratyczne” zarządzanie przeznaczeniem wspólnej portmonetki i da się omamić inscenizującym ten spektakl rządowym szakalom że można żyć na koszt kogoś innego w nieskończoność. A gdy do tego upoważni państwo do użycia w tym celu przemocy nikt nie jest pewny ani swojej własności ani swojej wolności.”
    – a mnie nasunęła się refleksja po usłyszeniu wczoraj w radiu informacji o ucieczce policjantów z policji. To za “RzP”:
    http://www.rp.pl/artykul/10,731530-Policjanci-uciekaja-na-emerytury.html
    Refleksja jest taka: kto mianowicie będzie tej przemocy wobec nas używał, jeżeli policjanci rozchodzą się do domów? Ci z drogówki zamienią suszarki na pały? O wojsku w Polsce chyba nie ma co wspominać, tak jak o sznurku w niektórych domach…
    Czy też może Donald zdąży utworzyć swoje “nowe ZOMO” (słyszałem o jakichś takich planach), czy będzie musiał na koniec (wzorem tradycji z lat imperium sowieckiego) poprosić o “bratnią pomoc” u sąsiadów?

    • Ludzie sami! Gdyby rzecz się sprowadzała do konfliktu my-oni byłoby dawno po problemie. Demokracja robi z normalnych ludzi społeczeństwo patologicznych idiotów, ciekawy socjologicznie miks okradających się nawzajem złodziei którym wmówiono że mogą żyć na koszt kogo innego i z których każdy jednocześnie czuje się okradany “wysokimi podatkami”.

      Weź na przykład KRUS, obiekt zazdrości przytłaczającej większości osłów wyborczych jęczących w jarzmie socjalizmu ZUSu. Zamiast jednak zredukować ZUS do KRUSu, obcinając przy okazji socjalizm dramatycznie, idę o zakład że Tusk z Palikotem rozmontują teraz KRUS ku powszechnej aprobacie osłów chwalących “równość” jednakowego kieratu ZUSu, byle by dla wszystkich.

      —-
      13-10-2011 typo ZUS/KRUS poprawione, (HT – {wax})

      • wax

        “(..)idę o zakład że Tusk z Palikotem rozmontują teraz ZUS ku powszechnej aprobacie osłów chwalących „równość” jednakowego kieratu, byle by dla wszystkich.”
        Zapewne szanowny cynik9 miał na myśli rozmontowanie KRUSu – bo w przypadku ZUSu powyższa wypowiedź się kupy nie trzyma.

  • Hipokrytes

    Któryś z cesarzy rzymskich, nie pamiętam teraz który, odmówił greckiemu wynalazcy który prezentował mu maszyny zdolne do wykonywania różnych banalnych prac. Stwierdził, że gdyby je zastosowano, plebs rzymski nie miałby zajęcia i mogłoby dojść do rozruchów. Tak że nie ma się co nadymać nad tym socjalem, wiadomo, że jest to sposób na utrzymanie w ryzach nadliczbowych obywateli. Absurdalne funkcje przypominają tytuły dworskie, przypominam co się działo na dworze Haile Selassje. Oczywiście wróży to upadek, ale co to obchodzi rząd, on się wyżywi.

    • hamal

      Skąd wiesz że są to nadliczbowi obywatele ? Jest to ciekawy wpływ socjalistów na ludzkie myślenie. A może gdybyś tych ludzi uwolnił od podatków osobistych PIT firmy od CIT, uwolnił od ZUS i OFE, zniósł 95% przepisów zakazujących używania i produkowania tego czy tamtego to by szybko okazało się że nie są nadliczbowi tylko bardzo produktywni ?

      • Antey

        @hamal
        Dodatkowy problem z CIT/PIT/ZUS/OFE jest taki, że nie generują zwrotu jaki jest od nich oczekiwany, a nie taki że istnieją.
        Bo oszczędzać/ubezpieczać(asekurować) się / leczyć trzeba by tak czy inaczej i to i tak by musiało kosztować.

    • zjawa

      ty o tym cesarzu mówisz na poważnie czy z ironią? Bo jak na poważnie to ja się dziwie czemu w ogóle człowiek wyszedł z jaskini, tam dopiero było roboty.

      Praca, która nie jest nikomu potrzebna jest równie bezsensowna jak drukowanie pieniędzy, a może nawet bardziej bo głupi ludzie się przyzwyczajają do tego, że jak jeden będzie kopał dołek a drugi zakopywał to im się należy minimum 1500.

      • szopen

        Nie wiem, czy na poważnie, ale to by do ceasarzy pasowało. Na 100% wiem, że np. zakazywali powstawanie obywatelskich straży pożarnych, bo mogłyby stać się miejscem, w którym obywatele by się gromadzili, a więc ośrodkiem potencjalnego fermentu i sprzeciwu wobec władzy, co wie lepiej.

  • mantrid

    a tymczasem Arabska Wiosna dotarła nad Wisłę, przed samą siedzibę ZUSu:

    http://www.pb.pl/2503684,21647,protest-pracownikow-zus-przed-centrala-br

    Demonstranci spalili kukłę prezesa Zakładu. Na mur z logo ZUS poleciały jajka

    poszło oczywiście o robocie ;)

    Od dwóch lat wszelkiego rodzaju zmiany organizacyjne w firmie nie są konsultowane ze związkami zawodowymi. Zarzucamy kierownictwu kompletny brak dialogu z pracownikami.

    a jednak coś za tego Tuska się ruszyło w dobra stronę ;D

    “Część pracowników Zakładu zarabia miesięcznie zaledwie 1500 zł brutto. Są to osoby z wyższym wykształceniem, wykonujące odpowiedzialną pracę, od których wymaga się ciągłego doskonalenia. Oni naprawdę zasługują na podwyżki

    Zakładowa Solidarność jest oburzona działaniami prezesa, który usunął flagi związku z budynków ZUS. “To bezprawne działania, łamiące obowiązujące prawo o związkach zawodowych. Rozważamy zgłoszenie tej sprawy do prokuratury”

    teraz czekamy aż pracownicy prokuratory wyjdą przed siedzibę i zaczną rzucać jajkami w proteście przeciwko “niepotrzebnym przestojom i nadgodzinom” ;)

    • t.rex

      Bardziej groteskowe są już chyba tylko protesty policjantów, którzy pod sejmem krzyczą “złodzieje! złodzieje!”. Niestety, wbrew obowiązkom, jakie niesie służba w policji, na samych krzykach się to kończy. Cytując klasyka: “i śmieszno, i straszno”.

  • właściciel papugi

    Może trochę nie na temat ale proszę zwrócić uwagę na szum jaki podniósł się po skazaniu Hospodyny Julii Tymoszenko. Oczywiście żaden z głosów potępienia wyroku, w ogóle nie rozważa czy mamy do czynienia z przestępstwem, naganne jest już samo skazanie “demokratki”. Swoją drogą jaki ten sąd jest to wiadomo, ale niech się cieszy jeszcze ze 40 lat temu mogłaby być czapa a tak pewnie będzie akt łaski obecnego prezdenta.
    Przeliczając zarzucane JT straty, które sąd wycenił na 7 lat, na straty np. przy prywatyzacji PZU (bodaj 38 mld) i budowę kilometra autostrady za dwukrotnie wyższą cenę to chyba wyroki byłyby w okolicy potrójna kara śmierci lub coś w tym stylu.
    No i tu jest pies pogrzebany … lud nie może pomyśleć, że bonzowie w Brukseli lub lokalnej stolicy mogą być “tykalni”, lud musi wiedzieć, że oni nie podlegają żadnemu prawu … prawo to oni, nawet gdy je ustalają w korespondencyjnym głosowaniu leżąc na słonecznych plażach i popijając kolorowe drinki.
    Najwyżej koalicja rządząca np. jakiś PORPP może zawlec przed TS niedobitki opzycji a TS … np. odbierze im ordery bo nie wiem czy może coś więcej.

    • HeS

      Coś w tej solidarności gangów jest. Też się z kolegą zastanawiamy dlaczego Bruksela broni P. Tymoszenko (zna szczegóły?), bo to że broni jej Rosja, to nie dziwota, bo z nią była podpisywana ta umowa. Na pocieszenie wiadomość, że na Tajwanie skazano byłego prezydenta na 18 lat więzienia za korupcję. Pewnie to też zemsta opozycji (diagnozuję w ciemno:).

    • Max Mazik

      Tymoszenko od lat 90-tych zasługiwała na taki wyrok,mnie on osobiście nie dziwi,dziwi mnie natomiast poparcie “ulicy” dla “gazowej księzniczki” bo tak od wielu lat jest nazywana na Ukrainie

  • wicker

    genialny wpis;)

  • mantrid

    Nie przeszkadza to jednak mieścinie w zatrudnianiu jednego zarządzającego ruchem ulicznym full-time plus jego 8-miu (słownie ośmiu – podkr. cynik9) asystentów.

    no a jak niby ten co jest “full-time” ma dojechać do pracy? po to jest mu ten asystent, żeby ruch był zarządzany gdy on jedzie do roboty. no i sam asystent też musi dojechać na miejsce, zanim ten pierwszy wyruszy, i właśnie po to jest ten asystent numer dwa i tak dalej. no i przecież wszyscy muszą jeszcze jakoś wrócić do domu.

    w tygodniu jest 7×24=168h więc jak każdy z tych ośmiu asystentów pracuje po 20h tygodniowo, to razem zapewniają temu “full-time” (i sobie nawzajem) możliwość przemieszczania się po mieście przez 160h. to wszystko jest bardzo dokładnie zaplanowane ząb-w-ząb. a nawet mają niedomiar asystentów bo przez 8h tygodniowo ten “full-time” nie może się ruszyć ze skrzyżowania którym zarządza aby zarządzać na innym. i ten wywiad wypadł właśnie w tym nieszczęsnym osmiogodzinnym oknie w którym powstaje problem koordynacji asystentów.

  • wzwodzimierz

    Dialog bankiera i polityka:

    bankier: “musicie nas uratować”
    polityk: “ale kiedy my nie mamy pieniędzy”
    bankier: “spoko, pożyczymy wam”

    ;-)

    • mantrid

      @wzwodzimierz

      w przypadku belgijskiego banku Dexia, który był głównym dostawcą kasy dla nieistniejącego od prawie dwóch lat belgijskiego rządu, i który to bank ostatnimi czasy tak jakby zbankrutował, dialog przedstawiałby się następująco:

      polityk: „musicie nam pożyczyć”
      bankier: „ale kiedy my nie mamy pieniędzy”
      polityk: „spoko, wybailoutujemy was”

      ;)