JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 22.06.11

Pan Carpenito

Oo, o, wow! Stał się cud! Rzepa donosi że po raz pierwszy od Karola Marxa związkokracja zaczyna mówić z sensem!

Nasi narodowi przywódcy to idioci – stwierdził całkiem słusznie na swojej stronie internetowej Renzo Carpenito, przedstawiciel związku zawodowego FFPE.  Cud jest jednocześnie cudem podwójnym bo związek zawodowy FFPE zrzesza nie byle kogo – urzędników Rady Europy.  Ma więc dostęp do informacji źródłowych,  z pierwszej ręki.

Podziwiamy odwagę pana Carpenito,  jego znajomość realiów polskich oraz niezłomną wolę dotarcia do prawdy. Pewnie zasypany zostanie teraz stosem pozwów sądowych obrażonych szefów rządów, głów państw oraz ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich.  Potwierdzając swoją nieprzeciętną klasę pozwu nie przyśle jedynie minister Sikorski który stwierdził niedawno że używanie tego epitetu pod jego adresem jest dozwolone, a może nawet uzasadnione. Budzi to, ma się rozumieć, uzasadnioną nadzieję przeciwników politycznych pana ministra że ich planowana strona “antysikor.pl” nie zostanie od razu najechana przez ABWerę tak jak został “antykomor.pl”. Co znowu rzuci korzystne światło na znaczną rozpiętość tolerancji wśród naszych narodowych przywódców, faworyzującą pana ministra. Z premierem Tuskiem majstrującym ciągle przy cenzurze internetu może jednak bezpieczniej byłoby nam z “sikorem” jako prezydentem niż z “komorem”?

W odróżnieniu jednak od studenta ciężko przestraszonego najazdem ABWery na “antykomor.pl” najazd CBS na pana Carpenito byłby dosyć ryzykowny. Pomińmy już nawet to że choć także socjalista pan Carpenito raczej by nie naśladował niewinnie się zastrzelonej  posłanki Blidy. Związek zawodowy FFPE to panzerfaust, nie żadne korkowce. Zrzesza najbardziej czynny aktyw robotniczy, samą śmietankę liczącej około 33700 EU staff members załogi. Samego pana Barosso pan Carpenito pogonił w skarpetkach aż do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości gdy ten jego 33,7 tys. darmozjadom odważył się zaproponować drobną “harmonizację” astronomicznych pensji. Strach więc pomyśleć dokąd pan Carpenito pogonić by mógł pana Komorowskiego i jego CBS czy ABWerę przy nierozważnej próbie ataku.

Z panem Carpenito trzeba więc ostrożnie… Teraz też. Trafnie skądinąd charakteryzując naszych narodowych przywódców nie możemy zapominać że pan Carpenito miał to jasnowidzenie pod wpływem zaproponowanego właśnie przez pana Barosso przycięcia pogłowia jego EU staff members o drobne 5%, na znak solidarności z Grecją.

Daje to nam rzadką na tym blogu okazję do wyrażenia solidarności z maoistą Barosso.  Mamy jedynie nadzieję że zapowiadające się dalsze znaki solidarności: z Portugalią, Irlandią, Hiszpanią, Włochami, a w perspektywie i z naszym nieszczęśliwym krajem przytną w końcu pogłowie euro darmozjadów do czegoś w przybliżeniu przynajmniej rozsądnego.

 

Share

25 komentarzy do: Pan Carpenito

  • suchy

    Wiem , że nie na temat , ale co myslicie o tym http://www.zerohedge.com/article/trading-over-counter-gold-and-silver-be-illegal-beginning-july-15
    czyżby to była faktycznie plotka ??

  • kentaki

    Zrozumieć świat,tego nie uczą w szkołach a szkoda!
    Obejrzeć od dechy do dechy i przyswoić

    MODERATOR: WYCIĘTE JAKO SPAM JEST VIDEO KTÓRE BYŁO LINKOWANE TU WIELE RAZY A KTÓRE NIE ŁĄCZY SIĘ W ŻADEN SPOSÓB Z TREŚCIĄ WPISU. FORUM 2GR NIE JEST PUBLICZNYM SŁUPEM OGŁOSZENIOWYM.

  • mizio

    @GrubyMiś
    Brawo dla słowackiego rządu. Idea samodzielnego odprowadzania podatków i składek jest prostą i genialną drogą do budowy świadomej klasy średniej i odpowiedzialnej klasy politycznej. Nasi politycy nigdy na to się nie zgodzą , bo nie lubią trudnych pytań typu: Gdzie się podziewa moja kasa?

    • Antey

      @mizio

      W 1999 roku, w ramach reformy emerytalnej dokonano ubruttowienia wynagrodzeń – niestety, nie całkowitego.

      • GrubyMiś

        Myślę, że to jest pomysł, z którym partia prawicowa powinna iść do wyborów – pokazać terror. Jednocześnie, jak kiedyś opisywał cynik, przygotować reformę systemu emerytalnego (i odejście od monopolu państwa w perspektywie lat 10-15) i zdrowotną – przewidującą ewentualne dopłaty do zabiegów szczególnie drogich.
        Tak sobie myślę (i jestem ciekawy waszego zdania) – wprowadzenie szybkiego kapitalizmu to chyba niezły burdel na 10 lat by wprowadziło. Bo zwolnić 200 tyś ludzi z administracji można, ale co z nimi zrobić!

        • zwolnić 200 tyś ludzi z administracji można, ale co z nimi zrobić!

          Jak to co zrobić? Należy zrobić z nimi dokładnie to co robiono z nimi przed przyjęciem ich do pracy! Nie mniej i nie więcej. Ja bym się raczej martwił o to co zrobi z radości 38 mln mniej okradanych niż 200 tys. paserów pozbawionych zarobku… ;-)

          niezły burdel na 10 lat

          Określenie b… jest dosyć elastyczne i trafnie zdaje się charakteryzować raczej sytuację obecną. Oprócz pewnego okresu przejściowego rzędu 15 lat wymaganego w odniesieniu do wyfazowania emerytur nie bardzo widzę czemu demontaż socjalizmu zabrać by musiał więcej niż pół roku.

          • cedric

            Prostym rozwiązaniem jest bezpłatny urlop dla darmozjadów na 2 mies. wakacji i jazda do roboty za granicę na czarno. Korzyść potrójna. Sprawdzono w Rumunii.

          • GrubyMiś

            i co po 3 miesięcznym vacatio legis, od 1 stycznia odbieramy świadczenia przyznawane przez całe życie? Pieprznik byłby jak po rewolucji październikowej, oczywiście prze tylko jakiś czas…
            pytanie za 5 złotych jak długi.
            Moim zdaniem trzeba by było ruszyć drogą węgierską.

  • slav

    @Adam Duda
    “zobaczcie jak radna chce mieć darmowe wifi dla miasta od jobsa ”

    Z tym WiFi to się skończy jak z zakazem palenia, ale za parę lat (czyli można korzystac w wybranych miejscach). Są już pierwsze symptomy ujawniania prawdy o szkodliwości mikrofal, szczególnie dla dzieci.
    Wreszcie EU się bierze za telekomy uzależniające dzieci od telefonii komórkowej, a sponsorowany gość z telegraph.co.uk wylewa krokodyle łzy porównując 2W mikrofal przy uchu z klawiatura na Bluetooth rzędu ułamka mW. Żałosny typ, będzie dodatkowy argument za szkodliwością mikrofal, bo jak UE wbrew lobby telekomów na coś takiego się porywa to musi być na prawdę źle z przyszłością zdrowotną dzieci.

    http://tech.wp.pl/kat,1009785,title,Zamach-na-wolnosc-uczniow-zero-komorek-i-internetu,wid,13415733,wiadomosc.html

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,18032,title,Telefony-komorkowe-wywoluja-raka-Alarmujacy-raport,wid,13463340,wiadomosc.html

    A we Francji dzieci już dawno chronią w szkołach:
    http://www.sfora.pl/Koniec-z-komorkami-i-Wi-Fi-w-szkolach-a7094

    I nie jest to już oszołomstwo – pisanie o szkodliwości mikrofal – tylko mainstream.

    • Antey

      @slav

      2W telefon generuje rzadko – tylko gdy szuka zasięgu albo zestawia połączenie. W normalnej operacji jest to ~0,25 W czyli 2.5x więcej niż najmocniejszy Bluetooth. Do tego,są jeszcze zestawy słuchawkowe.

    • Jojtek

      I myślisz że urzędnicy oddadzą myślenie polakom, nie ma mowy, z czego będą żyli..

      • GrubyMiś

        To jest bardziej skierowane do korwinistów niż urzędników, pokazuje, że ludziom można władzę oddać i wbrew pozorom demokracja ma szansę…
        A z resztą jedni i drudzy nie bardzo mają ochotę oddawać władzy ludziom… ha ha ha…

        Jak już kiedyś pisałem – “pieprzyć kolektyw!”

  • carpentino. czy to ma coś wspólnego z Cuperntino

    zobaczcie jak radna chce mieć darmowe wifi dla miasta od jobsa i co jej odpowiedział
    http://www.youtube.com/watch?v=gtuz5OmOh_M&feature=player_embedded#at=794

    13″13

    • He, he, widzę że kolega Adam Duda ma niezły smak w wyszukiwaniu video clips z Silicon Valley. Ten z Ghosnem z Stanfordzie też niezły.
      Pan Carpentino musiałby się tam dobrze namachać aby wytłumaczyć co to takiego związkokracja… ;-)

  • Czyli to taka mafia wewnątrz mafii. Śmietanka sama. Albo creme la creme czy jakoś tak jak mówią francuzy :-) Coraz śmieszniej w tej unii…

  • wb

    @ cynik
    ‘Jeszcze krótszy: wiać!”

    Znaczy się sprzedawać? gdzie jest panic button?

  • tomek

    Z pelnym spokojem stwierdzam :po wprowadzeniu limitow co.disneylandyzacja nastapi.Po ustaleniu strategi dla modernizacji Rosji,zwiazki zawodowe przeniosa sie , za Bug.

  • radzimir

    “…z zasady im wyższe kwalifikacje tym szybciej wylecą bo widzą za dużo i jeszcze potrafią wyciągać logiczne wnioski z działań władz…”

    Z tym muszę się niestety konstruktywnie nie zgodzić. Ludzie z kwalifikacjami wylecą bo sami zasłużyli na sukcesy i nikomu nie muszą się odwdzięczać.

    Komplety debil widząc pracujących “pod nim” ludzi o wyższych kwalifikacjach wie że zawdzięcza swą pozycję tylko i wyłącznie lizaniu d… swojej lojalności.

    Ponieważ w polityce chodzi o władzę i kontrolę, to przy takich mechanizmach selekcji nie należy się dziwić że im wyżej tym gorzej.

    Ciekaw jestem czy za kilkaset lat historycy nie będą się śmiać z tego absurdu i innych “niestabilności” systemów państwowych.

  • zupełnie nikt ważny

    Ten Carpenito to chyba zapatrzył się na naszego her Thuska co to zdążył z jednej strony zwiększyć zatrudnienie w administracji mimo szalejącego ogólnoświatowego “kryzia” chyba o skromne 50 tysięcy. Z drugiej strony drogi “mao” Baroso też mógł zapatrzeć się w her Thuska i jego ucieszne pląsy w “redukcje” administracji. Raz się zwolni parę tysięcy “elektorskich” (najczęściej tych “nie naszych” co to się ich nie wyrzuciło “najsampierw” jak się weszło do koryta ze swoim zaciągiem głodnych kmiotków – kwalifikacje i przydatność nie mają żadnego tu znaczenia – z zasady im wyższe kwalifikacje tym szybciej wylecą bo widzą za dużo i jeszcze potrafią wyciągać logiczne wnioski z działań władz :) a w chwile potem zatrudni kilkanaście tysięcy “naszych” pociotków co to im na wsi głód zaczyna powoli doskwierać i do miasta ich trzeba dla “awansu społecznego” przeflancować.

    • mantrid

      w her Rostowskiego zapatrzył się z kolei wizytujący nas niedawno her Obama :

      Lawmakers are considering changing how the Consumer Price Index is calculated, a move that could save perhaps $220 billion and represent significant progress in the ongoing federal debt ceiling and deficit reduction talks.

      USA borykają się z tą samą bolączką co my – konstytucyjnym limitem długu. co prawda grzebanie w koszyku mierzącym inflację to nie to samo co przeksięgowanie zobowiązań emerytalnych, ale źródłem inspiracji mógł być niewątpliwie Prawie Najlepszy Minister Finansów w Europie. być może dostanie za to jakiś tytuł w Ameryce.