JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 19.09.09

Uptick wraca

czyli shortseller persona non grata

Kapitalizacja giełdy jest wykładnikiem narodowego majątku. Reprezentuje inwestycje i oszczędności milionów ludzi. Kiedy idzie do góry wszyscy czują się bogatsi i są bardziej skorzy do wydawania pieniędzy. To jest – do konsumpcji nakręcającej koniunkturę, która z kolei sprawia że giełda wzrasta jeszcze szybciej. Rządy kochają taką sytuację. Ze wszystkim idącym w górę masy nie tylko nie zauważają idącej w górę inflacji. Mniej też zwracają uwagę na to że są skalpowane żywcem podatkami.

To sprzężenie zwrotne działa jednak także i wstecz. Jest to powodem dlaczego rządy wszędzie tak panicznie obawiają się recesji. W recesji bowiem giełda spada co rozprzestrzenia pesymizm wśród mas i świadomość utraty majątku. W Polsce na przykład zainwestowane jedynie w 1/3 w akcje OFEs tak dzielnie pomnażały majątek przyszłych emerytów że w ciągu trzech lat straciły 2%. Masy siedzące jeszcze na giełdzie mogą w takich sytuacjach dojść do wniosku że straciły wystarczająco wiele i zamiast czekać spokojnie aż stracą resztę rzucić się tłumnie do ratowania tego co im zostało. Czyli wywiązać się może kolektywny sprint w kierunku wyjścia w którym reszta istotnie pójdzie z dymem.

Z powyższego wynika że państwo jest ostatnią instytucją której kierunek ruchu giełdy byłby obojętny. Prędzej obojętny będzie dla twojego maklera który i przy kupnie i przy sprzedaży zgarnie swoją działkę. Dla państwa zysk jest wyłącznie wtedy gdy giełda wzrasta. Jeżeli teraz państwo ma do tego regulować giełdę, do czego każde uzurpuje sobie prawo, to jest oczywiste że tak nagnie przepisy aby odnieść z tego jak największą korzyść.

I tu dochodzimy do głośnej od pewnego czasu tzw. reguły “uptick”, której powrót dyskutowany jest żywo w USA. Chodzi o podłożenie nogi inwestorom sprzedającym walor short. Jak wspominaliśmy już we wcześniejszych wpisach sprzedaż short, czyli krótka, jest lustrzanym odbiciem transakcji “długiej”, czyli long. W transakcji długiej czyli “normalnej” kupujemy rzecz która ma wzrastać w cenie, trzymamy ją jakiś czas i sprzedajemy z zyskiem. W sprzedaży krótkiej odwrotnie – pożyczamy od maklera rzecz która ma dopiero spadać i sprzedajemy ją awansem, korzystając z wyższej ceny. Gdy po jakimś czasie rzecz wystarczająco spadnie odkupujemy ją po cenie niższej niż sprzedaliśmy i oddajemy ją maklerowi. Różnicę inkasujemy jako zysk na transakcji short.

Masywne krachy na giełdach, takie na przykład jak ten z początku roku, denerwują więc bardzo rządy które shortsellers obwiniają zawsze za problemy. Są oni uważani za niebezpiecznych prowokatorów inicjujących rozróby. To jest, poza wyjątkiem wywoływania rozrób w złocie ponieważ tutaj rządy drukujące papierowy pieniądz z powietrza mają swój interes w słabym walorze. Shortsellers mogą tam więc dokonywać bezkarnie gołych shortów (naked shortselling) z pełnym błogosławieństwem rządu. I czynią to bez najmniejszego skrępowania bo i tak rząd nie patrzy… ;-). A już najmniej patrzy jego czujne oko w postaci CFTC… ;-)

Rządy obawiają się szczególnie sytuacji w których zashortowanie (=sprzedanie) waloru samo w sobie popchnie jego cenę w dół tak że inicjuje to kolejną sprzedaż, itd. Możliwy do osiągnięcia w ten sposób jest efekt kaskady i w sumie poważna korekta ceny waloru. Powtórzony w wielu walorach jednocześnie prowadzić może do szerszej, samopodtrzymującej się fali wyprzedaży. Aby się temu przeciwstawić rządy wymyśliły dawno już temu regułę “uptick”. W myśl tej reguły transakcja short (sprzedaży) wykonana zostanie tylko wtedy kiedy ostatni ruch ceny waloru był w górę. To jest, jeżeli shortseller A sprzedał walor short powodując redukcję jego ceny to shortseller B nie będzie mógł wykonać podobnej transakcji bezpośrednio po nim, dalej obniżając cenę waloru. Będzie on mógł wykonać swoją transakcję dopiero wtedy gdy w międzyczasie trafi się ktoś kupujący, przez co cena akcji chwilowo wzrośnie o “tick”. Stąd “uptick”.

Oczywiście w czasie gdy giełdy biły rekordy a inwestorzy myśleli że nirwana 50% zysków rocznych będzie trwała wiecznie nikt na shortowanie nie zwracał przesadnej uwagi. Najmniej zaś rządy które liczyły wtedy ciężką kasę z podatków od zysków kapitałowych. Nie w głowie było im wprowadzanie reguł aby powstrzymać tą bonanzę i straszyć inwestorów na przykład lustrzaną do uptick regułą downtick. (technicznie reguła taka istotnie kiedyś istniała lecz z tego co wiemy działała na innych zasadach i inne miała cele). W każdym razie nie słyszano jeszcze aby komuś odmówiono kupna akcji w rosnącym rynku w oczekiwaniu na kogoś kto by w międzyczasie chciał je akurat sprzedawać. W rzeczy samej w 2007 zaufanie w permanentnie rosnącą giełdę było tak duże i tak powszechne że wszystkie reguły w zakresie “ticków” zlikwidowano.

Ale to było wtedy a teraz mamy teraz. W ogólnoświatowej bessie akcje w międzyczasie mocno pospadały. Stało się to tak szybko że zajęte ratowaniem banków i bailoutami na prawo i lewo rządy nie miały czasu zajmować się uptickami i gaszeniem pożarów na giełdach. Od marca jednak giełdy doznały znaczącego odreagowania trwającego do dzisiaj. Rządy, a przynajmniej amerykański, zastanawiają się więc jak utrwalić wywalczone tak ciężko zyski. Jak ich nie zamrożą to podejrzane typy znowu mogą zacząć shortować akcje które wg rządu mają iść tylko w górę. Nie trafia do nich że to nie shortsellers są praprzyczyną krachów – jest nim brak kupujących. To na ogół longs (posiadacze akcji) chcący zredukować pozycje i napotykający próżnię są zmuszeni do progresywnego obniżania ceny, co dopiero inicjuje efekt kuli śniegowej.

Rządy najchętniej po prostu zdelegalizowałyby spadki, i cześć. Wspominaliśmy już wcześniej pionierską rolę giełdy w Pakistanie na tym polu, gdyż do tego sprowadzają się właściwie tamtejsze regulacje. Kłopot tylko w tym że w przyzwoitym towarzystwie zachodnim nie bardzo wypada wychodzić z tym publicznie. Stąd też bierze się obecny renesans zainteresowania w najbliższym substytucie tej końskiej medycyny. Jest nim propozycja ponownego wprowadzenia reguły uptick i szeregu innych ograniczeń formalnych po stronie sprzedaży. W Kongresie USA w końcowej fazie przesłuchań znajduje się projekt ustawy to właśnie przewidujący.

©2009 TwoNuggets

Share

32 komentarzy do: Uptick wraca

  • lukaszs

    @Anonimowy 22.09.09 21:49
    posiadacz CIĄGŁY pozycji ma prawo do dywidendy. Posiadacz jest CIĄGŁY nawet jak pożyczy akcje poprzez maklera na krótką sprzedaż.

    tego nie rozumiem. jesli gracz A ma dluga pozycje, gracz B pozyczy przez maklera jego akcje i sprzeda short graczowi C, to gracz C po tej transakcji bedzie mial dluga pozycje. to teraz dywidende dostana A i C? cudowne rozmnozenie?

  • Anonymous

    Żeby zrozumieć krótką sprzedaż np nie Tepsy a IBM trzeba zrozumieć że posiadacz CIĄGŁY pozycji ma prawo do dywidendy.Posiadacz jest CIĄGŁY nawet jak pożyczy akcje poprzez maklera na krótką sprzedaż.W portfelu długoterminowym to niebagatelne znaczenie,ba,nawet za pożyczenie akcji posiadacz CIĄGŁY otrzymuje niewielką prowizję od shortującego.

    Trochę Pan zjawisko więc zniekształcił.

  • cynik9

    @anonimowy: Pomylił się Pan,bo na naszej giełdzie na walorze TPS nie można dokonać krótkiej sprzedaży akcji

    W porządku, pewnie racja. Nie będę obstawał przy tym bo z GPW nic mnie nie łączy. Zmieńmy zatem TEPSĘ na IBM i pomnóżmy cenę przez 10. Lepiej już?

    Nie traćmy jednak z pola widzenia sedna rzeczy jaką jest wytłumaczenie istoty zarabiania na mechaniźmie short sale. Żadne lewary, derywaty czy też gimnastyki z kontraktami terminowymi na GPW nie mają z samą istotą sprzedaży krótkiej akcji nic do rzeczy.

  • mantrid

    nie wiem, czy dobrze rozumiem, FTDs zostają "urzędowo" zalegalizowane i stają się normalnymi akcjami z prawem do dywidendy?

  • anonimowy

    @Cynik
    Pomylił się Pan,bo na naszej giełdzie na walorze TPS nie można dokonać krótkiej sprzedaży akcji .Można tylko na TPS zająć krótką pozycję w kontrakcie terminowym o czym pisze Sebastian .Każdy ruch ceny instrumentu bazowego o 10%powoduje poprzez lewar wzrost/spadek depozytu o 100%.
    Nie ma więc Pan racji.

  • marcin

    Po głupim pytaniu jest i naiwne pytanie:
    Skoro pieniądze pożycza się na procent to czy akcje można (należy, trzeba) pożyczać na procent tzn. pożyczamy 1000 akcji a oddajemy np. 1005 akcji?

  • cynik9

    @Marcin: teoretycznie bez zgody nie powinien. Ale kto czyta drobny druczek w umowie? W praktyce poza tym sam mechanizm "clearing" handlu pozostawia rozmaite furtki do sprzedania najpierw a potem do martwienia się skąd wziąć pokrycie. Dobrze ilustruje to drugi filmik z postu {jacekslu}. Makler jest w uprzywilejowanej pozycji ponieważ jako market maker utrzymuje pewną "inventory" akcji albo może łatwo "pożyczyć" od kolegi.

  • marcin

    Głupie pytanie.
    "…pożyczamy od maklera rzecz która ma dopiero spadać i sprzedajemy ją…".
    Czy makler pożycza swoje akcje? czy może pożycza moje akcje bez mojej wiedzy i zgody?

  • cynik9

    @Sebastian: oj, zrób mi przyjacielu przyjemność zajmując się lepiej tymi derywatami i uwalniając to forum od swojej osoby. EOT.

  • Sebastian S

    @cynik
    "Jak można zarobić? Proste. Rok temu shortuję TEPSĘ po PLN22, dzisiaj zamykam short po PLN16, zysk ~27%"

    Chyba nigdy nie uczestniczył Pan w rynku derywatów upowszechniając takie bzdury.
    Bo minimalny zysk z tej pozycji bez piramidowania pozycji wynosi 350% a z pełną piramidą z zysków 1600%.

  • jacekslu

    @mantrid
    grając shorts, musisz mieć gwarancję oddania akcji(musisz być covered), jeśli jej nie masz, to znaczy nie jesteś covered czyli jesteś naked:)
    Fiat stocks, to może być dobra nazwa.
    Z obligacjami jest podobnie. Handlują nimi a ich nie mają, dlatego coraz częściej inwestorzy wymagają fizycznego przekazania obligacji a nie "gwarancji" trzymania ich u sprzedawcy.

  • capt.d.

    @mantrid
    trzeba przygotować psychicznie gawiedź do rozstania z małymi nominałami

    Ha, pierwsza moja myśl po wiadomości o groszówkach w radiu ;)
    IMHO gawiedź jeszcze długo nie będzie wiedzieć/zastanawiać się o co biega. A "pieniądz" podąża ku swej prawdziwej wartości.

    Ukłony dla Gospodarza, pozdrowienia dla wszyskich

  • mantrid

    @jacekslu

    hmm czyli naked-short-selling to takie fiat-stocks? rozszerzenie schematu z kreacją pieniadza do kreacji akcji?

  • Anonymous

    Cyniku, bardzo dziękuję za wyjaśnienia. Proszę tylko o jeszcze jedno rozjaśnienie tematu.

    Czy shortseller musi mieć fizycznie dany walor, który shortuje w momencie shortowania?
    Bo jak rozumiem to nie, dopiero w momencie zamykania pozycji musi go mieć?

    Jeżeli nie, a tylko składa komuś obietnicę, że będzie go miał za jakiś czas to w jaki sposób to wpływa na rynek?

    Czy to chodzi o psychologię tłumu czy też o to, że przy wycenie danego walory Giełda liczy również pozycję otwartych shortów, a nie tylko rzeczywisty obrót walorem?

    Pozdrawiam,
    Laik8

  • Jozif

    http://biznes.onet.pl/chiny-kryzys-finansowy-zrodlem-inspiracji-i-zyskow,18494,3037043,2,news-detal

    Poprzez książki w Chinach wzywa się do inwestowania w złoto i platyne…
    Co o tym myślicie, jest to typowa zagrywka żeby zwykli ludzie zaczęli kupować złoto, może chiny chcą mieć jak najwięcej złota aby potem jak zostanie wprowadzony standard złota społeczeństwo nagle nie zubożało…

  • mantrid

    pan Skrzypek już wie że nikt normalny nie będzie woził dwugroszówek w taczce ;) może przestraszył się, że pustoszenie koszyka CPI może nie wystarczyć i trzeba przygotować psychicznie gawiedź do rozstania z małymi nominałami. i w ogóle z monetami, bo przecież nawet Mugabe wiedział, że jak wymieniać nominały, to od razu na papierze.

  • Nino

    Artykuł świetny. Zastanawiam się w jakim celu 2GR to przekazuje do opinii publicznej zamiast samemu czesać leszczy.

    Rynek finansowy, jeśli nie jest to rynek inwestycyjny w produkcję i handel, jest po prostu system argentyńskim. Mistrz Madoff świetnie to rozumiał. Cała ta masa tzw. instrumentów finansowych to tylko zasłona dla pospólstwa będącego pod wrażeniem nazw i dokumentacji bankowej, wzorów, ukazujących bankowość jako dziedzinę matematyczną, i cyfr wszędzie obecnych. Najprostszym przykładem jest FI, który bez stałego dopływu gotówki ginie. Ale jest jeszcze coś więcej – ponadpaństwowy system obiegu pieniądza. Ciekawą kwestią jest droga jaką przebywa gotówka wpłacona do FI. Przecież fundusz kupuje za nią akcje na giełdzie a sam pozostaje z papierowym świstkiem. W czasie krachu giełdowego FI sprzedaje te świstki i wypłaca to co zostało swoim klientom. Ale gotówka gdzieś została przekazana. To nie może być system niekontrolowany – gotówka musi iść do tego samego źródła, które kontroluje ten fundusz – akcje funduszowi sprzedaje na giełdzie kontrolujący go inwestor. A więc system argentyński plus proste, podstępne skubanie frajerów – i to w legalny sposób. Nie mam nic przeciwko temu – takie są reguły gry.

  • cynik9

    @laik: Short liczy na tańszy walor. Jak walor idzie w górę to traci.

    Jak można zarobić? Proste. Rok temu shortuję TEPSĘ po PLN22, dzisiaj zamykam short po PLN16, zysk ~27%.

    Złoto jest złym przykładem bo akurat tu państwu zależy na niskich cenach. Ale weźmy bank. Weź kilka shortów po kolei wykonanych jeden po drugim. Każdy obniży cenę o ileś tam, obniżona cena wywoła np. poustawiane gdzieś stop-lossy, a więc więcej sprzedaży dalej pociągnie cenę w dół. W końcu tłum widząc dołujący bank zacznie powiątpiewać o jego zdolności kredytowej i panika od akcji się zacznie na całego.

    Pierwszy filmik z posta {jacekslu} dobrze to wyjaśnia. Skoordynowana akcja gołych shortów może sprowadzić każdą kompanię na kolana.

  • Anonymous

    A czy można prosić o wytłumaczenie dla laika?

    Nie rozumiem jak można zarobić na "shortach".

    Sytuacja np. na złocie.

    Kosztuje $950. Jakiś Bank Inwestycyjny shortuje jego cenę na $900. Jednak walor zamiast spadać rośnie na $1000.

    Bank zatem stracił $100 na walorze. Dlaczego tego miałoby zakazywać Państwo i dlaczego ktoś shortuje się złoto i inne walory (Cynik9 o tym często pisze) kiedy zazwyczaj sytuacja jest odwrotna i walor rośnie. Czyli shortujący traci?

    Laik8

  • cynik9

    @peryskop/link:
    Nie rozumiem zupełnie jak ktokolwiek może mieć jeszcze jakieś zaufanie do czegokolwiek co robi rząd Tuska a w imieniu jego tak skompromitowany gość jak Grad. Powinien spalić się ze wstydu i zniknąć z życia politycznego z dnia nia dzień. Tak nisko PL zaszła…

    Przecież ta cała "ugoda" z Eureko przypomina jako żywo nabywanie stoczni przez Katar… Tusk musi być w niezłym jogurcie skoro ktoś nie pozwala mu zwolnić Grada który go obciaża jak kamień młyński u szyi…

  • jacekslu

    skoro podatek od roweru to jeszcze podatek od pieszych, którzy są przecież uczestnikami ruchu drogowego. Ale jak go zbierać? Dodać VAT do cen butów lub skarpetek?

  • jacekslu

    Wszystko już było, nawet nie wiedziałem :)

    http://wapedia.mobi/pl/Polskie_tablice_rejestracyjne?t=15.

    http://eturystyka.org/galeria/Itemid,130/page,inline/id,11166/catid,931/limitstart,6/

    Mój księgowy, wielbiciel eurokomuny, podatków, Rządu Światowego i TWN24, zawsze mi to cynicznie powtarza: skoro uważasz, że nie możesz głosować, a system ci się nie podoba, to zrób rewolucję.
    Problem w tym, że rewolucje są krwawe…

  • Peryskop

    Ave!

    @Wszyscy
    No i zaczelo sie!
    Quantitative easing po polsku!

    10..12 mld to niby nie tak duzo ale zawsze!
    Choc dotyczy to tylko jednego zawoalowanego "zastrzyku" to nie ma pewnosci, ze to jedyna taka akcja w wykonaniu ferajny…

  • cynik9

    @:jak dużo powinni płacić rowerzyści i jak mogłoby to być egzekwowane?"

    Wygląda na to że bez jakiejś rewolucji demokracja zrobi z wszystkich niewolników taksujących się kolektywnie na śmierć… ;-)

    Nie chcę też puścić plotki ale wydaje mi się – może ktoś potwierdzi – że po wojnie w PL istniały tabliczki rejestracyjne na rowery…

  • Anonymous

    a ja to tak niedzielnie:
    "W związku z powstającym planem zakładającym, że do 2020 roku 10% podróży w Szkocji będzie się odbywała na rowerach (Cycling Action Plan for Scotland – CAPS), powstała propozycja podatku dla rowerzystów.

    Dokument zawierający szkic CAPS zadaje pytanie: "Czy wszyscy uczestnicy ruchu drogowego powinni płacić podatek? Jeśli tak, to jak dużo powinni płacić rowerzyści i jak mogłoby to być egzekwowane?"

    tsc

  • jpmorg

    Ontario rezygnuje z budowy elektrowni jądrowej ze względu na koszty
    http://www.thestar.com/article/665644

  • cynik9

    @jacekslu: Szczególnie drugi z tych filmików jest z pewnością warty polecenia – dzięki.

  • Diesel

    @groszówki

    Artykuł o groszówkach jest na Bankierze.

  • jacekslu

    1. Myślę, że każdy powinien obejrzeć film o naked shorts i Lemańskich:
    http://www.youtube.com/watch?v=xUKSU1qahgE
    Polecam też The Darkside of the Looking Glass http://www.businessjive.com/
    Peter Schiff pisze o ich upadku trochę inaczej:
    http://www.lewrockwell.com/schiff/schiff48.1.html ale on musi być grzeczny i miły, w końcu startuje na senatora, ojciec w więzieniu i musi prowadzić interesy mając na karku urzędasów
    2. Rząd też może grać(manipulować rynkiem), robi to tajemniczy Plunge Protection Team. Mówi się, że ostatni ogromny wzrost cen akcji Freddie i Fannie to rezultat ich działania, mającego pokazać, że rośnie zaufanie do tych zbankrutowanych instytucji. Ponieważ wszyscy w tym czasie obstawiali krótkie(a komputery reagują i zaczynają działać mając ustawione stop lossy), spowodowało to short squeeze (brak akcji do oddania, powodujący wzrost ich ceny podobny jak z akcjami Volkswagena).

  • zbysheq

    poza tematem

    W telewizorni uświadomili, że NBP chce przychylić nam niebios i zaoszczędzić nasze pieniądze rezygnując z bicia monet 1gr i 2gr, bo…
    ich produkcja jest droższa niż nominalna wartość :)

    Ekspedient z ekranu wytłumaczył dlaczego będzie lepiej bez miedziaków, ale ani słowem się nie zająknął nt. przyczyn nagłej nieopłacalności.

  • Adam Duda

    ja tylko czekam kiedy będą uchwalać deszcz w walce z suszą