JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Autor: cynik9 - 03.06.17

Ciężkie czasy dla wasali

Obamo wróć, pomożemy

Uśmiać się można setnie obserwując w tych dniach zdezorientowaną sforę wasali USA.  Z każdym ruchem prezydenta Trumpa wychodzą oni coraz bardziej na idiotów. Zdezorientowani wasale, którym Trump raz po raz wycina jakiś brzydki kawał odwracając co bardziej szkodliwe posunięcia swojego poprzednika, usiłują ujadać. Nie bardzo wiedzą jednak pod którym drzewem najbardziej wypada, nie mówiąc już o śmiertelnym faux pas   jakim byłoby ujadanie pod drzewem drogim Trumpowi.  W rezultacie mamy słabo artykułowany skowyt.ciężkie czasy dla wasali

Wiadomo było od dawna że amerykański prezydent przywozi zasadniczo wasalom listę rozkazów do wykonania. Dawało to zachodnim „sojusznikom” listę drzew do bezpiecznego ujadania. Ujadać bezpiecznie można było na przykład nad „agresywną” polityką Rosji i nad zimnym Putinem, a nawet wyjść przed szereg od siebie wnosząc o przedłużenie sankcji. Bezpiecznie można też było ogólnie poujadać sobie na okrutnego Assada trującego chemicznie swoich poddanych w Syrii i podkreślić konieczność przyjęcia dowolnej liczby uchodźców. Byleby oczywiście ujadania te były dostatecznie pozbawione szczegółów. W przeciwnym razie bowiem groziło niebezpieczne pytanie co inwazja Europy przez miliony murzynów z centralnej Afryki,  via Libia,  może mieć wspólnego z Syrią.

Ulubionym drzewem do ujadania przez wasali była też katastroficzna wizja palm zastępujących tundrę na północy Europy jako konsekwencja postępującego globalnego ocipienia.  Naturalnie do dobrego tonu należało również chwalenie globalizacji w amerykańskim wydaniu, byleby nie wchodzić w skomplikowane szczegóły przywilejów hegemona ciągnącego w swoją stronę versus pytanie typu: co ja z tego mam?

Ale teraz z Trumpem nigdy nic nie wiadomo. Ciężkie czasy nastały dla wasali. Ledwo azjatyccy wasale zaczęli wychwalać pod niebiosa narzucony im układ PPT a tu nagle Trump deklaruje że mogą mu naskoczyć. Mogą się, owszem,  globalizować choćby z diabłem, byle nie z Ameryką która o tym nic słyszeć dłużej nie chce. I masz tu babo placek! Wasale w Polsce już się też rozmarzali o amerykańskich marines gwałcących lokalne dziewczyny, dokładnie tak jak na okupowanej Okinawie. Oczywiście tylko w obronie „flanki wschodniej” NATO. A tu Trump daje im do zrozumienia gdzie ma NATO i jego artykuł 5. W szczególności podkreśla to co utrzymujemy w 2GR od lat i to całkiem niezależnie od NATO –  że  nie ma szans aby amerykańscy marines kiedykolwiek umierali za Gdańsk.

Umieranie gdańszczan za marines natomiast to całkiem inna sprawa. Jeśli Rosja zlikwiduje zagrażającą jej prowokację z „tarczą rakietową” w Redzikowie to żaden prezydent, amerykański czy rosyjski, nie zaryzykuje globalnej konfrontacji nuklearnej i wymiany Nowego Yorku na Moskwę. Ale już wymienić Gdańsk za Kaliningrad można będzie spróbować. To w końcu mała lokalna próba sił w dalekiej Europie gdzie dwa lokalne Czernobyle podciągnąć będzie można pod collateral damage. NATO nie kiwnie oczywiście palcem a rozejm potem mocarstwa wynegocjują względnie prosto.

Kamieniem obrazy dla wasali stał się ostatnio  też celebrowany powszechnie klimatyczny „układ paryski” z 2015 roku, z którego Trump wziął się i po prostu wycofał.  Ajajaj,  co za obciach!  Trump dał wyraźnie do zrozumienia że jeżeli wasale chcą się wieszać to owszem, mogą, ale on, Trump,  nie zamierza im w tym towarzyszyć. Trudno odmówić w tym miejscu prezydentowi USA racji i trudno mu uczynić zarzut że jeszcze nie ocipiał, tak jak reszta, mimo globalnego zasięgu tego zjawiska.  Tak jak na przykład reprezentujący nas   nadpremier (“we the people”) Morawiecki który wiedząc że siedzimy na węglu mógłby przecież powiedzieć unii z grubsza to samo.   Kiedy więc wasale jęczeć będą w okowach swoich własnych podatków i restrykcji tej walki z wiatrakami szansa jest dobra że prezydent Trump spełni jeszcze jedną swoją obietnicę: America first.

Co nie będzie wcale takie trudne.  Przy wasalach maszerujących wstecz Ameryce wystarczy jedynie stać w miejscu.

Share

38 komentarzy do: Ciężkie czasy dla wasali

  • zenek

    a co tam dziś u angoli będzie?
    May-owa zrobiła wybory licząc na to że je przegra bo się boi wyjść z UE :)

  • fanjkm

    Jak na razie to America first leży na łopatkach (Obamacare i podatki bez zmian).
    Fuck EU to zdaje się jeszcze na długo przed Trumpem było.
    Jak tylko przelewy dojdą zobaczymy także Fuck Saudowie.
    Relacje Kremla z Trumpem nazwał bym burleską czyli: formą teatru plebejskiego, wulgarnego z silnym podłożem erotycznym))).

  • Vee

    po pierwsze: modlić się
    po drugie: mądrzej głosować…

  • Adek

    @Takie Jeden Łoś

    Ad pkt. “2) Zeby uratowac miejscowych Indian przed wejsciem Bundeswehry, ktora moglaby chciec usunac powazna przeszkode w konstrukcji nowego jedwabnego szlaku?”

    Skoro USA wiedzą, kto jest ich największym wierzycielem (ChRLD) i wiedzą o odległych w czasie ale realnych planach budowy szlaku, którego celem jest ominięcie szlaków żeglugowych kontrolowanych przez USA, to należy założyć, że ich nadrzędnym celem będzie nie tyle przeszkadzanie Niemcom ale kontrola nowego szlaku jedwabnego w jego kluczowym miejscu, czyli Polsce. Polski rząd sam chce ich obecności nad Wisłą, więc skwapliwie korzystają.

    W ten sposób uzyskują przyczółek, który w przyszłości umożliwi kontrolę nad przepływem towarów, a tym samym kontrolę nad swoimi wierzycielami. Bez wojsk USA na terenie Polski byłoby to trudne lub wręcz niemożliwe.

    • To też Bartosiak? ;-) Hegemon może trzymać swoich wasali krótko za buzię ale popełnia błąd niedoceniając tych których nie kontroluje, uważając ich za idiotów. Jeżeli szlak kiedykolwiek wejdzie do Polski to po hegemonie będzie najpewniej już dawno posprzątane…

      • Adek

        Nie. Jakiś czas temu powstał projekt budowy dużego węzła kolejowego pod Łodzią, który miał być zlokalizowany na terenach należących do MON. Tuż przed podpisaniem umowy o sprzedaży gruntów ze stroną Chińską, pojawiły się naciski i ktoś lub coś spowodowało przerwanie rozmów. Nie sądzę, że to był Bartosiak ;-).

        • Nie wiem, ale ktoś musi chyba rozpuszczać te fantazje o jedwabnym szlaku przez Polskę i jednocześnie o hegemonie mającym w tej sprawie coś do powiedzenia, nie mówiąc już nawet o kontroli… Jedno wyklucza drugie…

          • Takie Jeden Łoś

            Jedno wyklucza drugie…

            A hegemon pewnie o tym wie. Wie tez, ze stronnictwa ruskie do spolki z pruskim (ktore – przypominam – niewiedziec komu wyprzedalo pare lat temu wojskowe zapasy broni), moglyby chciec sie dogadac z Chinczykami za plecami wujaszka Sama, zrobic tu jakis maly pucz i stad wujaszek postanowil trzymac reke na pulsie.

            • franek

              Nie ma tu żadnych stronnictw. Region o nazwie “III RP” ma od dawna status blokowy a nie kraju o mieszanych strefach wpływu. Teorie jakie wypisujesz przeczą całkowicie dalszemu rozwojowi wypadków, np. to nie w Polsce był pucz, ale na Ukrainie i nie organizowany przez Rosjan, ale przez Amerykanów. Niemcy w podskokach poparły amerykański pucz na Ukrainie.

              “ktore – przypominam – niewiedziec komu wyprzedalo pare lat temu wojskowe zapasy broni”

              jeśli kraj bloku NATO robi takie lewizny, a za chwilę wybuchają wojny w Libii i Syrii, to można się spodziewać gdzie ta broń poleciała.

            • PawelW

              A Chińczycy kupili Konsalnet w Polsce . To i mają kilkutysięczną, uzbrojoną armię na terenie 3RP do ochrony instalacji NJS. Legalnie i po cichu. Sun Tzu.

      • Brentano

        Proszę Pana, szlak z Azji do Polski istnieje już od dawna. Ja o tym po prostu wiem bo wiem co tam jeździ, przykładowo koleją z Chin do Włoch. Nie tylko to, ale Schenker, DHL czy UPS ostatnio podawały do oficjalnej wiadomości, że tworzą nowe oddziały na terenie Polski do obsługi towarów relacji Azja-Polska. Nie wiem skąd Pan wziął informację, że NSJ musi do Polski dopiero wejść … Ten szlak istnieje, ma się dobrze, a nawet coraz lepiej i nie muszą go budować Chińczycy w Polsce (zasadniczo w ogóle tego nie robią) a choćby Niemcy, którzy mają w tym swój interes.

        http://www.ti-insight.com/dhl-extends-belt-road-network-multimodal-shenzhen-minsk-connection/
        http://www.ti-insight.com/ups-expands-china-europe-rail-service/#
        http://www.lloydsloadinglist.com/freight-directory/news/Schenker-launches-southeast-Asia-Europe-multi-modal-solution/68909.htm#.WTl-zGjyiUl

        • Spokojnie, You Ain’t Seen Nothing Yet! ;-)

          Na razie jednak, mimo że szlak jedwabny podobno ma się doskonale, nasz eksport do mocarstwa czeskiego jest większy niż do Chin…

  • rem

    wasalom/nieudacznikom/ zostało juz wykonać ostatni rozkaz starszych i mądrzejszych/banksterka/ tzn e l i m i n a c j a gotówki…..
    wiadomo ze populacja nieuków reaguje z dużym opóźnieniem np amber gold, skok wołomin czy branie kredytu na 30 lat bez wiedzy czym są stopy procentowe czy ryzyko kursowe jak ktoś brał w walucie ….. populacja nieuków zatrudniona na etat nie rozumie kwitka z wypłatą – kto ich tak na prawdę okrada tzn oni są przekonani że tzw brutto pracodawcy płaci pracodawca ze “swoich”…..
    wniosek:
    wasale to głownie populacja nieuków bez elementarnej wiedzy czym jest realna gospodarka
    i z innej beczki – jak osoba majaca rozum może korzystać z usług i kupować produkty marnej jakości z państwowych firm – tylko nieuk …jak można prywatną firmę, nieruchomość czy technologie sprzedać tzw Państwu/komunie/…wolę to spalić niż “sprzedać” komunie

  • HeS

    @Autor:”… zdezorientowaną sforę wasali USA”

    No ale nie ma co się dziwić. Przecież USA robi nagły zwrot (conajmniej o kilkadziesiąt stopni:) w swojej polityce. Tak w wewnętrznej jak i zewnętrznej. To jest z pogranicza przewrotu. Wszyscy myśleli, że Trump jednak ugnie się przed zasiedziałymi, waszyngtońskimi elitami, ale wygląda na to, że on poważnie traktuje swoją misję. Bardzo ciekwe. W TVN codziennie jadą po nim jak po burej suce, co dla mnie jest o tyle śmieszne, że chyba dla większości Polaków to temat “nieco elitarny”. I większość z nas ma w nosie co się dzieje “za wielką młaką” bo i tak nie ma na to wpływu.

  • Takie Jeden Łoś

    W szczególności podkreśla to co utrzymujemy w 2GR od lat i to całkiem niezależnie od NATO – że nie ma szans aby amerykańscy marines kiedykolwiek umierali za Gdańsk.

    W takim razie mam pytanie, po co USA rozmiescily w Polsce swoja armie?
    1) Zeby dopilnowac egzekucji dlugow na nieruchomosciach miejscowych Indian, jak CHFPLN podejdzie pod 7 i pomoc tym samym w realizacji koncepcji Judeopolonii?
    2) Zeby uratowac miejscowych Indian przed wejsciem Bundeswehry, ktora moglaby chciec usunac powazna przeszkode w konstrukcji nowego jedwabnego szlaku?
    3) Zeby uratowac miejscowych Indian przed zimym ruskim czekista Putinem?
    4) Jakies inne?

    • Paruset żołnierzy na czasowej misji to jeszcze nie rozmieszczanie armii. To co USA faktycznie rozmieszcza w Polsce to tarcza rakietowa, z celem:

      5) możliwości prowokacji przeciwko Rosji w każdej chwili, wyzwolonej zdalnie z bezpiecznego Waszyngtonu. Całe ryzyko po stronie miejscowych askarisów.

      • Adek

        Nie sądzę, aby celem była “prowokacja Rosji”. Rosja militarnie jest jak najbardziej liczącą się siłą w Europie ale pod względem gospodarczym, jak mówił bodaj dr Bartosiak, “… gospodarka Rosji to cyrkiel wbity w Kreml i obejmujący mniej więcej 20 kilometrowy okrąg. Reszta to peryferia złożone z około 100 różnych narodowości, utrzymywane w kupie jedynie bezwzględną siłą”. Rosja według Amerykanów, przespała swój surowcowy bonus i wszystko wskazuje na to, że wcześniej czy później rozpadnie się na wiele mniej lub bardziej niezależnych państw (patrz raport o nierówności dochodów w Rosji, Mauldin Economics).

        • według Amerykanów… wcześniej czy później rozpadnie się na wiele

          … i właśnie aby to tego nie dopuścić znany z dobrego serca hegemon otoczył ją łańczuszkiem baz wojskowych? ;-)
          Proponuję zimny prysznic przez słuchaniem Bartosiaka względnie zainteresowanie się źródłami finansowania “centrum”.

          • Adek

            Autorem raportu na temat nierówności dochodów w Rosji nie jest Bartosiak. Bartosiak jest jedynie autorem cytatu, z którym się zgadzam ale po przeczytaniu raportu opracowanego przez Mauldin Economics.

        • franek

          Adek. Sam sobie przeczysz. Kraj będący słaby gospodarczo nie może być silny militarnie (a mówimy o sile wobec USA + wasale – czyli wielokrotnej przewadze ilościowej na każdym polu: powierzchnia lądu, PKB, ludność). Do tego dochodzi przewaga jakościowa, ponieważ nowoczesna broń kosztuje. Jedyne czego Rosja ma w nadmiarze to artyleria, ale przy utracie panowania w powietrzu ona przestaje mieć znaczenie. Zauważ, że USA z wasalami produkuje więcej samolotów, pocisków samosterujących i bomb szybujących niż Rosjanie mogą wyprodukować ogółem rakiet przeciwlotniczych. Dodatkowo Rosjanie nie mają marginesu bezpieczeństwa w postaci bufora lądowego. Do Waszyngtonu czy Paryża mają tysiące kilometrów, ale z granic NATO do Moskwy jest 500km. Na tych 500 km muszą reagować bezwględnie szybko, inaczej przegrają wojnę w pierwszych 10 minutach, bo im USA zniszczą arsenał jądrowy przed startem.

          gospodarka Rosji to cyrkiel wbity w Kreml i obejmujący mniej więcej 20 kilometrowy okrąg. Reszta to peryferia złożone z około 100 różnych narodowości, utrzymywane w kupie jedynie bezwzględną siłą”.

          aha. A Unia Europejska, NATO oraz proamerykańscy wasale z Zatoki są utrzymywani w spoistości zapewne bezwzględną miłością. :) Ja wiem, że Bartosiaki tego świata muszą z czegoś żyć, ale czy naprawdę trzeba ich propagandowe brednie spamować dalej jako prawdy objawione? Czasem mam wrażenie, że to ludzie z fundacji Bartosiaka piszą po forach teksty typu “a Bartosiak powiedział” żeby naganiać mu naiwną publikę.

    • Janna

      “W takim razie mam pytanie, po co USA rozmiescily w Polsce swoja armie?”

      Przede wszystkim nie armię, symboliczną, minimalną ilość wojska która jeszcze nie wygląda na przydatną do czegokolwiek, ale już wygląda poważniej niż kantyna. Realnie to taka ilość ma znaczenie jedynie komunikatywne, nie bojowe.
      A komunikat dla zimnego czekisty jest taki mniej więcej, że “co prawda wycofaliśmy się z tej części świata bo przez najbliższą dekadę będziemy zajęci przepychanką z Chinami o dominację na XXI wiek, sprawdzanie kto wasalem jest a kto nie, i tym co są – wciskaniem umów i zobowiązań a tym co nie małe bombardowanko, ale BYĆ MOŻE po dekadzie, jak się wyklaruje – będziemy chcieli znów tu wrócić więc póki co, na wszelki wypadek zostawiamy kilku ludzi żebyście pamiętali gdzie jest umowna granica wschód/zachód”.
      I tyle.

      • franek

        Polska jest przeżarta amerykańską agenturą i zdominowana przez amerykańską propagandę. W Europie mamy podsłuchy NSA przeciw którym rzekomo dominujące Niemcy absolutnie nic nie robią. Europa podpisała pod dyktando USA układ CETA. W Europie są amerykańskie bazy i broń jądrowa. Wojska amerykańskie powoli zaczynają się dyslokować w Polsce. Amerykańscy doradcy wojskowi są na wschód od Dniepru a manewry wojskowe z udziałem USA odbywają się w krajach nadbałyckich przy samej granicy z Rosją.

        No, ale co tam fakty, Ważne, że ktoś 1000 razy powtórzył, że Amerykanie z tej części świata wycofują się.

    • {Łoś}, pytałeś o cel na które najlepszej odpowiedzi udzielił cytowany tu wyżej przez {alka} Paweł Heinrich. Odpowiedź jest z gatunku “kawy na ławę” ale widocznie wszystko bardziej subtelne jest poza zasięgiem większości w Polsce. Otóż celem “rozmieszczenia armii” USA w Polsce, jak to określasz, jest po prostu stworzenie sytuacji do rozwinięcia, na sygnał z Waszyngtonu, “false flag operation“. Heinrich przytacza analogię ze strąceniem rosyjskiego samolotu przez Turcję.

      Bez Redzikowa i potencjalnego prowokatora który na sygnał z Waszyngtonu naciśnie cyngiel wysyłając jakąś zabłąkaną rakietę w kierunku Rosji inicjującą lawinę, nikt w Polsce nawet gdyby chciał nie miałby szans sprowokowania konfliktu z Rosją o nieobliczalnych konsekwencjach. Tyle na temat umacniania “bezpieczeństwa” kraju “tarczą rakietową” i celu rozmieszczania tutaj “armii USA”.

      • Adek

        Kolega nie może zakładać, że Rosjanie są na tyle durni, że nie rozpoznają zmasowanego ataku od zabłąkanej rakiety, ergo w odpowiedzi rzucą do działania zagony pancernych wojsk.
        Rosjanie są pragmatyczni i raczej za przyczynę kontrataku i wejścia wojsk np. z terenu Kaliningradu (który jest łatwym do zaatakowania i kontroli kotłem), wskazywałbym zupełnie na co innego niż operację fałszywej flagi.

        • Rakieta wystrzelona z Redzikowa daje Rosji tylko sekundy na podjęcie decyzji, co na pokaz pragmatyzmu może być za mało. Pragmatycznym zachowaniem z jej strony byłoby natomiast selektywne zdjęcie Redzikowa uderzeniem prewencyjnym przy jakiejkolwiek wątpliwości do co zawartości głowic w bazie. Pragmatyzm zademonstrować może potem także i hegemon, zwalając całą winę za incydent na “polskich podrzegaczy” i wygaszając eskalację konfliktu. Polakom, którzy wyszliby na tym jak zwykle wychodzą, reszta może być już obojętna. Dziwię się że niewielu to rozumie…

          To p.Bartosiak chce już zdobywać Kaliningrad? ;-)

          • Adek

            Kolega raczy żartować :D

            • No nie wiem, grono zwolenników wyzwalania Kaliningradu jak się zdaje rośnie, nie bez pomocy Centrum Studiów Strategicznych… ;-)

            • franek

              Czas reakcji na pociski międzykontynentalne wynosi ok. 20 minut. Czas reakcji na pociski samosterujące wystrzelone spod samej granicy wynosi 0. Słownie: ZERO. W pierwszej minucie te pociski eliminują wszystkie radary nadgraniczne, a posuwają się głębiej tworzą kanały przez które następnie może wtargnąć niezauważone lotnictwo. Gdy wybuchał kryzys kubański takich pocisków jeszcze nie było, ale USA nie życzyły sobie mieć sowieckich rakiet na Kubie. Bali się ich. Za blisko stały. Zagrożenie dla Rosjan jest teraz znacznie większe, ale u nas z powodu braku empatii tracimy zdolność do jego pojmowania. Może się to dla nas tragicznie skończyć, bo choć Rosjanie mają empatię do Polaków (nie ma tam tyle antypolskiej propagandy co u nas antyrosyjskiej), to broniąc się mogą dać nam na ochłodę kilka atomówek.

              Wszak w jakimś celu ta “tarcza” powstała. Iran jednak nie. Zimne ognie – chyba nie. Zatrzymanie ataku z Rosji – nie, ponieważ gdyby pierwszy ruch zrobiła Rosja, to rozwaliłaby obiekt tarczy w zmasowanym uderzeniu które przeciążyłoby zdolności tarczy.

  • plop

    Cóż nam pozostaje począć?