JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 29.10.16

Złoto fizyczne a papierowe

Pojawił się nowy numer TwoNuggets Newsletter, 2N2016_14.

2N2016_14Normalnym stanem spółki akcyjnej jest wzrost.  Spółka zwiększa produkcję, zdobywa nowe rynki, zarabia więcej, staje się więcej warta.  A wraz z tym nabierają wartości jej akcje, napędzając portfel inwestora.   Innym rodzajem motoru napędzającego portfel inwestora jest aktywo kierujące w jego stronę stały strumień dochodu.  Może to być akcja płacąca dywidendę, obligacja generująca strumień odsetek czy kawalerka na wynajem dostarczająca czynszu.

Złoto jest inne.   Nie dość że nic (na ogół) nie płaci to kosztuje. Ubezpieczenie,  transport, bezpieczne przechowanie,  wszystko ma swoją cenę.   Ani też jest złoto,  zmienne i nieprzewidywalne,  idealnym wehikułem dla aprecjacji  kapitału.  Są na to wehikuły dużo bardziej przewidywalne,  jak szybko rosnące akcje czołowych kompanii w różnych sektorach.  W tym także sektora wydobywczego metali szlachetnych.

Mimo to jednak pozycja w złocie jako część zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego  jest niezbędna,  nadając mu charakterystykę  trudną do otrzymania inną metodą.   Co więcej,  w TwoNuggets uważamy że przynajmniej część tej pozycji powinna być w złocie fizycznym,  w autentycznych, realnych monetach lokacyjnych.

Ta część w złocie stanowi dla portfela pewne,  choć  nie idealne zabezpieczenie anty-inflacyjne.  Relatywnie lepszym hedgem złoto  powinno być na okres napięć deflacyjnych,  choć wiele takich  okresów  nie mieliśmy.  Ostatni okres głębokiej deflacji,  w czasie Wielkiej Depresji lat 30-tych, zakończył się w Ameryce konfiskatą złota obywateli.  Było(by) ono w tamtym okresie istotnie dobrym hedgem anty-deflacyjnym –  dla tego kto je posiadał.

Najważniejszą jednak rolą złota jest funkcja polisy ubezpieczeniowej przeciwko wariactwom władzy. Przeciwko dojściu do władzy fanatyków, imbecyli bądź przestępców, sterujących system w kierunku kolapsu. Częścią ich polityki jest często spauperyzowanie populacji metodą debazowania waluty czy nakładania na nią ekstremalnych obciążeń, często połączone z rosnącym terrorem.  Przerabialiśmy to już w PRL.

Złoto jest barierą w tych zamiarach. Stoi na straży prawa własności, stanowiąc suwerenny kapitał prywatny którym państwo nie jest władne rozporządzić. Ilekroć  poważny kapitał prywatny znajdzie się w zasięgu rządu, jak OFE za Tuska, to rząd zawsze go odpowiednio „zagospodaruje”.  Los OFE stanowi dobrą ilustrację  sensu złotej polisy ubezpieczeniowej portfela. Niech by tak każdy, za swoją składkę marnowaną bezsensownie w OFE, kupował sobie okresowo kawałek złota i zakopywał go pod gruszką. Miałby dziś nie tylko poważny sad ale także kapitał którego nie zabrałby mu ani Tusk, ani inne rządy.

Gdy dochodzi do sytuacji w której prawo nie działa a brutalna dyktatura ogałaca obywateli z ich mienia, złoto fizyczne jest jedyną formą tego mienia którą obywatel ma szanse ochronić i przechować.  Media roztrząsają historię Holocaustu i złe banki szwajcarskie w których długo po wojnie leżało złoto jego dawno martwych ofiar. Nikt nie mówi jednak o setkach tysięcy Żydów którym Holocaustu udało się uniknąć, i uciec z piekła III Rzeszy, tylko i wyłącznie dzięki posiadaniu złota fizycznego i dzięki szwajcarskiej tajemnicy bankowej. Ci którzy wówczas przeżyli takiego szczęścia dzisiaj by już nie mieli. Dzięki OECD i FATCA tajemnica bankowa przestała istnieć. W ramach „wymiany informacji finansowych” banki przekażą władzom w  kraju potencjalnej ofiary wszystkie dane z jej zagranicznego konta.  Gestapo Himmlera mogło jedynie marzyć o takim serwisie.  Ale posiadane we własnym zakresie i pod własną kontrolą złoto fizyczne pozwala ciągle na zachowanie niezbędnego marginesu dyskrecji. I nie ma w tym sobie równych.

 

.

Share

83 komentarzy do: Złoto fizyczne a papierowe

  • ewka

    A ja z innej beczki: Krewny mojej znajomej, który jest jakąś szychą w banku, kazał jej pozbywać się oszczędności, bo według niego w ciągu 2 lat nadciągnie duża inflacja. Radził kupowanie ziemi rolnej. Co o tym myślicie?

    • Myślimy że porady inwestycyjne kuzyna stryja żony mogą nie być zbyt wiele warte. A gdy jeszcze do tego wuj siostry teścia jest bankierem to porada jest prawdopodobnie zupełnie bezwartościowa… :-D

      To powiedziawszy, aktywa materialne w czasie inflacji umożliwią zachowanie kapitału. Czy do tego PiS umożliwi wyjęcie kapitału z ziemi rolnej jest jednak znakiem zapytania…

    • marcinkrys

      za cynikiem twierdze że złoto fizyczne jest bezpieczną formą ochrony własności.
      komunizm w wydaniu obecnej władzy przejawia się nienawiści do własności prywatnej.włada nie może odebrać nam własności wobec czego stara się nas skubać podatkami i innymi obciążeniami o charakterze podatkowym (przymusowymi składkami ubezpieczeniowymi, zakazami, nakazami, które można obejść tylko w formie znacznej łapówki dla urzędnika). przy zakupie nieruchomości nie wolno zapominać o podatku katastralnym (od 1 do 2 % wartości nieruchomości rocznie), który wisi w powietrzu i o gigantycznym długu państwowym i samorządowym. “potrzeba” spłacania długu na pewno spowoduje skok władzy na kasę.każde dobro materialne po które “władza” możne sięgnąć lub obciążyć podatkiem (daniną) jest w tych czasach wielkim ryzykiem.
      wywłaszczanie jest teraz powszechną praktyką w Eurolandzie. przykład: siły policji walczą z 80-letnim włoskim właścicielem hotelu ktory nie chce wpuścić afrykańskich migrantów do domu co nakazały mu władze:
      https://www.youtube.com/watch?v=BzZ6–p01KM
      komunistyczni kaci najpierw ściągnęli “emigrantów” teraz na siłę za psie pieniądze wywłaszczają ludzi z ich własności. dobry komunista to martwy komunista.
      aporopo Sorosa “duchowego” ojca euro kołchozu i hodowcy “elit” politycznych w tym polskich. chwalił się kolaboracją z nazistami w 1944r w wywiadzie dla Discovery:
      https://www.youtube.com/watch?v=0PUDmLCkgNc
      http://investmentwatchblog.com/proof-of-george-soros-nazi-past-finally-comes-to-light-with-discovery-of-forgotten-interview/
      warto wiedzieć że kapo odpowiedzialne za eksterminacje 500 tys żydów węgierskich jest właścicielem udziałów w GW-nie Michnika.

  • średnionasycony

    @marcinkrys: dzieki za analizę.

  • agnostos

    Cyniku, czy przewidujesz klasyczne grudniowe osłabienie EUR i wzrost na początku roku?

  • średnionasycony

    w meksyku aktualnie jest nagonka na kupowanie złota.
    Ponadto Meksyk emituje 100 letnie bony denominowane w euro (A3 Moody’s, BBB+)https://www.oroyfinanzas.com/2015/04/mexico-emite-bonos-100-anos-euros-aprovechando-guerra-divisas/
    Fajnie jest.

    • Meksyk emituje 100 letnie bony denominowane w euro —- podwójna gwarancja straty…;-D Za sto lat czort weźmie prawdopodobnie i Meksyk i euro…

    • marcinkrys

      Analizując ryzyko można stwierdzić, że jest to gra liczona na upadek euro.
      Meksyk został skolonizowany po 2 wojnie światowej przez niemiecki kapitał III rzeszy “ewakuowany” z europy nie bez pomocy pomocy amerykanów.
      realia:
      Agustín Carstens, gubernator banku centralnego Meksyk dysponuje 195 miliardów dol rezerw międzynarodowych i 70 miliardów dolarów linii kredytowej z MFW w przypadku zmienności na rynkach finansowych. cudzoziemcy posiadają 2,2 bilionów pesos ($ 144 miliardów) długu krajowego.
      Wzrost wydajności na osobę wynosił średnio około 1% rocznie od 1995r. poziom ubóstwa pozostaje w stagnacji. reformy miały przynieść roczny wzrost wydajności o 5-6%. Ekonomiści uważają że sektor prywatny wzrośnie o 3,8% w ciągu następnej dekady
      W kwietniu 2001 za jedno euro można było kupić 7,7 pesos. Dziś jedno euro kosztuje 16.1 pesos. Oznacza to spadek wartości pesos o 52%. Gdyby Meksyk zrobił tę transakcję w 2001 roku
      budowanie długu lub biorąc od zadłużenia w obcych walutach jest ryzykowne. Wystarczy zapytać wszystkich tych, którzy w Polsce, na Węgrzech czy w Czechach wzięli kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich. Wielu jeszcze nie wie. że straci swoje domy z powodu płatności długu wraz ze wzrostem franka szwajcarskiego.
      Jeszcze w 2009 roku, za jedno euro można było kupił 20 meksykańskie peso. Patrząc w przyszłość, tak trudno uwierzyć że peso utrzyma się na tym samym poziomie lub nawet trochę spadnie, powiedzmy do 25.
      Meksykowi zabraknie pokładów ropy naftowej przez 2115,dochody z ropy naftowej stabilizowały budż
      jakie są szanse że inwestorzy lub ich wnuki, dostaną swoje pieniądze z powrotem? warto zobaczyć historie kredytową Meksyku
      http://cdn.static-economist.com/sites/default/files/imagecache/original-size/images/print-edition/20150502_FNC077.png

      Dużym ryzykiem jest rozpad strefy euro. Jeśli Niemcy wyjdą z euro (co moim zdaniem powinny zrobić) to Meksyk wygrywa dużo gdyż euro będzie tonąć w porównaniu do peso. Jeżeli Grecja, Hiszpania, Portugalia i opuszczą strefę euro to euro może łatwo wzmocnić przez wiele a wtedy meksyk ogłosi niewypłacalność.ma w tym doświadczenie

  • marcinkrys

    kolejny koronny argument za gromadzeniem fizycznego złota zamiast papierowego pieniądza.
    Australia idzie w ślady Indii i znosi swoje największe banknoty. oczywiście bełkot propagandowy mówi o ukrytym obiegu finansowym terroryzmie itp.
    http://www.zerohedge.com/news/2016-11-15/first-india-now-australia-should-abolish-big-bank-notes-according-ubs
    wszyscy wiemy że jest to kłamstwo mające usprawiedliwić grabież bogactwa narodu na ogromną skale.możliwe że blednie rozumiemy iż to NWO chce wyeliminowania światowej gotówki.
    eliminowanie z obiegu dużych nominałów i powoduje ogromny popyt na niższe nominały, które trzeba dopiero wydrukować. i to jest prawdziwe eldorado dla dla kilku światowych firm drukujących pieniądze.Cztery główne segmenty drukowania waluty to papier, maszyny drukarskie, akcesoria bezpieczeństwa, tusze i wreszcie integratorów, którzy świadczą usługi drukowania sumie waluty. firmy drukujące walutę dla państw są ściśle prowadzone przez nie więcej niż kilkanaście spółek, niektóre działające w branży od działają 15 wieku.De La Rue był oficjalnym drukarzem waluty dla Korony Imperium Brytyjskiego i nadal drukuje banknoty dla Banku Anglii. W książce Zarządzanie Imperium Brytyjskiego autor David Sunderland wyjaśnia, w jaki sposób Agenci Korony drukowali znaczki i banknoty dla kolonii, służyli jako prywatni bankierzy do kolonialnych władz monetarnych, urzędników państwowych i głów państw; służyli jako sprzedawcy broni i płatnicy dla wojsk kolonialnych. W efekcie, Crown Agents opanowało finansowania Imperium Brytyjskiego, które w pewnym momencie w 19 wieku, objęło ponad 300 kolonii i nominalnie “niezależnych państw” sojuszniczych do Korony Brytyjskiej.Nawet 50 lat po uzyskaniu niepodległości, Indie bezpłatnie wydrukowane jego rupie na maszynach zakupionych od De La Rue Giori, banknoty drukuje Swiss Family Giori – spółka córka i do niedawna mówi się, że kontroluje 90 procent branży poligraficznej banknotów.
    http://www.zerohedge.com/news/2016-11-15/secret-world-indian-currency-printers
    kolonializm trwa w pełnym rozkwicie a państwo jest pozornie samodzielne
    ap ropo brexitu. eurokraci wymyślili nowy sposób łupienia Brytyjczyków którzy zechcą przyjechać do Europy:
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-3933116/British-holidaymakers-need-pay-10-visa-visit-EU-security-crackdown.html
    Turyści z Wielkiej Brytanii są zmuszeni uiścić opłatę wizową w wysokości 10 £ za wejście do UE ze względu na nową politykę bezpieczeństwa.na razie nie przewiduje się wprowadzenia ruchu wizowego

  • Myśliciel

    A co drogi cynik sadzi o tej platformie?
    https://www.goldmoney.com/

    Poleca ją Peter Shiff.

    • Jedyną platformę wartą uwagi nosi się pod kapeluszem… Resztę można sobie darować, z Peterem Schiffem na czele… ;-)

      • Myśliciel

        Tak myślałem, tak powiedz cyniku. Tylko nie wiedziałem w jakiej formie.

        Ale Shiff wydaje mi się dobry. W końcu przewidział kryzys, gdy wszyscy mówili o hossie itd. Gdy nikt nie myślał o kryzysie.

        • W końcu przewidział kryzys

          O, dużo więcej niż to…. Wydaje się że na ostatnie 2 kryzysy Peter Schiff przewidział wszystkie pięć… ;-)

  • dude

    No właśnie: sztabki czy monety?

    • Złotkowski

      Obojętnie. Ale myślę iż trzeba inwestować jednak albo w kawałki uncji w monetach np Krugerrand 1/10 uncji albo w tz złotą czekoladę. Jeśli przepowiednie się sprawdzą to łatwiej będzie tym obracac niz całą sztabko o wadze 1 uncji.

    • marcinkrys

      widzisz tylko cząstkę planu. “ktoś” szybko spienięża papierowe złoto na prawdziwe pieniądze funkcjonujące w obrocie puki jeszcze tam są.
      tu masz odpowiedz:
      http://www.zerohedge.com/news/2016-11-10/he-won-because-elites-want-him-there-global-economy-will-collapse
      Według Trumpa, w Stany Zjednoczone nie są bogatym krajem. a “Jeśli nie jesteś bogaty, trzeba pożyczać pieniądze. Pożyczamy od Chińczyków i innych. Mamy aż 16 trylionów $ długu”. W USA istnieje tylko 1,4 biliona dol prawdziwego pieniądza w obiegu (banknoty i monety) i ponad połowa, która jest poza Stanami Zjednoczonymi. Nie dotyczy to 10 bilionów dol, które USA winne są innym krajom, które zakupiły dług USA. Jeśli wierzyciele USA przyjdą i proszą o swoje pieniądze w tym samym czasie nie będzie można wydać im $ 1 prawdziwego pieniądza za każde $ 1000 dolarów należnych.Chiny w rekordowym tempie sprzedają dług USA. puki zielone papierki coś są warte.
      Ronald Reagan w czasie prezydentury powołał komisję, na czele z przewodniczącym Zarządu Rezerwy Federalnej Gubernatorów P. Walkerem (protegowanym przez Rothschildów),która to komisja miała zbadać w Fort Knox stan przechowywania rezerw złota. stwierdzono nie ma ani jednego grama złota, które należało by do amerykańskiego rządu. było złoto, które stanowiło własność obcych państw i osób prywatnych.W 90 procent wszystkie prywatne złoto, które jest przechowywane w Fort Knox – to Złoto Rothschildów.Więc skąd następnie Trump weźmie złoto dla tworzenia dolara nie jak dotychczas z powietrza ale opartego na parytecie złota? nowy dolar będzie oparty na długoterminowym kredycie złota Rothschildów. I to nie tylko 8500 ton złota Fort – Knox które są ich własnością.
      Rothschildowie nie chcą bez żadnych innych “rodzin” geniuszy finansowych pustego pieniądza. w tym kontekście łatwiej zrozumieć strach Sorosa i próbę wywołania kolorowej rewolucji w USA czas “geniuszy finansowych” zbliża się do końca:
      sdefensewatch.com/2016/11/putin-issues-international-arrest-warrant-for-george-soros-dead-or-alive/
      Rothschild poświecił Sorosa nie pozwoli na drugie przyjście szaleńcom typu Clinton do Białego Domu. Duże pieniądze lubią ciszę i termojądrowa wojna nie jest im potrzeba.
      Załamanie gospodarki światowej jest nieuniknione, nie można temu zapobiec, a opóźnienia tego procesu nie jest już możliwe.
      Globalna matryca finansowa zostanie uruchomiona ponownie. Wszystko wróci do normy. Do starego dobrego standardu złota walut narodowych.Europe czeka dezorganizacja wśród stada zachodnich elit politycznych, jęki, ryki, szczekania stada “globalistów”, gdzie każdy chciałby mieć wpływ na to co dzieje się na świecie, ale ich wpływ spadnie do zera. Mogą tworzyć tylko hałas i zastraszać ludność planety stworzyć potwory, wybuchające samoloty, lotniska, odcięte głowy dzieci.
      świat się zmienia

  • marcinkrys

    plan wyzwolenia dla Holandii spod jarzma UE autorstwa Geerta Wildersa (członka holenderskiego parlamentu i lidera Partii Wolności)
    http://www.zerohedge.com/news/2016-11-10/wilders-plan-holland-time-liberation
    uderza realizm w spojrzeniu. potwierdzam opisane fakty byłem tam niedawno na dłużej.to teraz obskurna arabska kolonia. trudno uwierzyć że było to z dumny naród który założył Nowy Jork i odkrył Australię.
    przyszły rok zakończy będzie rokiem wyzwalania europy spod komunistycznego jarzma. to rok wyborów gdy tłamszone narody przemówią:
    http://www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user3303/imageroot/2016/11/08/20161108_elect.jpg

    • turboBot

      Problem leży trochę gdzie indziej, niż w “wyrzućmy Marokańczyków, a wszystko będzie cudownie”.

      Dużo w tym prawdy, że ściągnęli sobie tanią siłę roboczą (w końcu kiedyś handlowali niewolnikami i z tego żyli) i mają kłopot. Ale problemem jest polityka otwartych granic dla każdego. Gdyby mieli jasne reguły imigracyjne jak przytoczona Australia, nie byłoby problemów. Większość takich delikwentów albo nie przyjechałaby albo byłaby zajęta zarabianiem na opłacenie obowiązkowych studiów na wizie studenckiej. Problemem nie jest islam sam w sobie. Wystarczy wprowadzić najlepsze rozwiązania z innych krajów.

      Tylko kto wtedy pracowałby na Holendrów, którzy chcą dostawać, a nie chce im się pracować… A może okazałoby się, że przyjeżdżaliby ludzie, którzy chcą pracować fizycznie, a nie wystawać w alejkach (Hong Kong w XIXw)…

  • Sare

    Czy szanowny Cynik może krótko skomentować jak może się zachować złoto w przedziale najbliższych 2-4 lat?

  • konuszko

    Czyżby newsweek już wiedział kto wygra wybory w stanach?
    http://82.221.129.208/newsweek800.jpg

    • marcinkrys

      wybory wygrali Amerykanie a w ich imieniu Trump i my Polacy administrowani przez kukły Sorosa.Soros wspierał Clinton w wyborach kwotą 9,5 mln dol.wtopił
      http://www.zerohedge.com/news/2016-11-06/meet-million-dollar-donors-spoiler-alert-they-are-her
      Clinton i jej najbliżsi współpracownicy stoją za programem islamizacji europy. to ona wymusiła ne europejskich “przywódcach” przyjecie bez jednego wystrzału inwazji milionów żołnierzy wojującego islamu.Polska zmaga się z plagą miliona emigrantów z Ukrainy, która na skutek zorganizowanego przez Clinton zamachu stan stała się państwem frontowym. bez wojny miliony siedziałby u siebie w domach.
      Reichsleiter Makrela robi pod siebie ze strachu że gniew wyborców i ją dosięgnie w zbliżających się wyborach. a ma postawy
      http://www.zerohedge.com/news/2016-11-08/angela-merkel-warns-russia-may-interfere-german-election-next
      300.000 NATO wojska zostały postawione w stan gotowości pośród rosnących napięć pomiędzy Rosją i państwami bałtyckimi300.000 żołnierzy NATO zostały postawione w stan gotowości rosnących na skutek sztucznie wywoływanych napięć pomiędzy Rosją i państwami bałtyckimi.została osierocona banderowska junta na Ukrainie, którą Clinton utrzymywała do wojny z Rosją.3000 tzw banderowskich bojowników zostało przewiezionych do bazy NATO w Gruzji w celu wywołania wojny w Osetii Południowej chronionej przez Rosję. Ukraina i Mołdawina wspierana przez Rumunię i NATO chcą wyzwalać Naddniestrze chronione przez Rosję.
      http://www.zerohedge.com/news/2016-11-07/nato-places-300000-troops-high-alert-readiness-confrontation-russia
      P.S
      pieniądze i kosztowności warto trzymać za dala od banków:
      http://www.zerohedge.com/news/2016-11-07/money-has-vanished-tesco-bank-halts-online-payments-after-cash-taken-out-20000-accou

      • Piotrek

        marcinkrys
        “wybory wygrali Amerykanie a w ich imieniu Trump”

        Ja mam tylko taką nadzieję, żeby to nie był kolejny “malarz” który podobnie wypromował się na różnych populistycznych hasłach wśród “zawiedzionych”.

    • Paradoks

      Newsweek jak zwykle przestrzelił prognozy swojego (i sobie podobnych szczekaczek) wpływu na rzeczywistość. Elity z wieży z kości słoniowej nigdy niczego się nie nauczą. ;)

    • Adek

      Oj, naiwny, naiwny… :) To są kolekcjonerskie egzemplarze, wydrukwane z założeniem, że zostaną sprzedane jako “unikatowe” z “niewielkiej serii”, na dodatek “z pod lady” i “wybranym”. W ten sposób papier wart ułamek centa, osiąga wartość setek dolarów. Porozmawiaj z numizmatykiem, znają dziesiątki takich historii.

  • ryszard

    Fryzjerzy w akcji.
    Np. klient zagrał na srebro i został ogolony do skóry. Stado jeleni nadal liczne.
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/forex-kontrakty-cfd-inwestowanie,199,0,2168007.html

  • marcinkrys

    dla zaiteresowanych polecam lekture zarzutów ktore FBI stawia Clinton. 47 stron do czytania. publikacja znajduje sie na stronie FBI. wymagana znajomość angielskiego:
    https://vault.fbi.gov/hillary-r.-clinton/hillary-r.-clinton-part-01-of-04/view
    amerykańska pokojowa rewolucja w toku

  • Adek

    I co, jednak Brexitu nie będzie…

    Zgodnie z moim przewidywaniami, nawet brytyjskie społeczeństwo nie może być suwerenem.
    Bankierzy rządzą światem i to oni wybierają tych, którzy maja rządzić.

    https://www.youtube.com/watch?v=o0X18lUC5n4&feature=youtu.be

    • Dobry link! Nie dający jednak podstaw do paniki.

    • marcinkrys

      Brexit nastąpi.
      premier Wielkiej Brytanii Theresa May poinformowała, że ​​zamierza wprowadzić w życie art 50 Traktatu z Lizbony, który ma się rozpocząć Brexit, do końca marca 2017 roku.
      Premier powoływała się na fakt, że ma władzę na podstawie przywileju królewskiego do wszczynania art 50 bez angażowania parlamentu
      z postanowieniem premiera May nie zgodziła się bizneswoman Gina Miller i fryzjer Deir dos Santos którzy wniósł Pozew do sadu.Biznesmen stanowczo oświadczyła, że odwołania referendum czerwcowego nie chce, zmierza wyłącznie osiągnąć do opracowanie odpowiednich rozwiązań zgodnych z prawem UE tak żeby później NIKT nie mógł mnożyć problemów prawnych.
      art 50 Traktatu z Lizbony, ​​państwo może wycofać się z UE “, zgodnie ze swoimi wymogami konstytucyjnymi.
      a o to i funt wzmocnił się do dolara
      http://www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user5/imageroot/2016/10/26/gbpusd%20surge_0.jpg
      faktycznie losy brexitu i UE decydują się nie w UE bo to tylko wyhodowany protektorat zarządzany przez sitwy z USA
      apropo wyborów w USA. znalazłem link do rysunku obrazującego dotychczasowe fakty:
      http://www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user3303/imageroot/2016/11/01/20161103_clintonhouse_0.jpg

  • dragonball

    Off topic:
    Jak gospodarz postrzega dzisiejszy wyrok Brytyjskiego “High Court” w sprawie Brexitu..
    Chyba jednak opinie jaka to “brytyjska demokracja” dojrzala i liczaca sie z glosem plebsu byly jednak przedwczesne..

    • Way too early to tell… Rząd wiedzący co robi nie powinien stracić wielkiej szansy jaka się przed nim otworzyła, wiedząc że są siły dażące do odwrócenia głosowania. Trudno jest jednak apriori zakładać że “High Court” został przekupiony i że sprawa wychodzi poza ramy czysto legalistyczne. W końcu parlament ma wyrażać wolę plebsu. Wydaje mi się że w absencji wielkich błędów ze strony rządu czas pracuje generalnie dla niego, ale musi on mieć w końcu coś do pokazania w budowaniu faktów dokonanych i konsekwentnej polityki pokazywania korzyści płynących z separacji z mafią w Brukseli.

      • Adek

        High court przekupiony? Nie, to z pewnością zły tok myślenia. Z pewnością zdecydowanie większy wpływ mają elity UK, które boją się utraty wpływów i pozycji, osiągniętych przez ostatnie kilkadziesiąt lat pozostawania w Unii. Parlament UK w ponad 70% jest za pozostaniem w strukturach UE, więc kwestią czasu było ukręcenie łba referendum, czy to w drodze prawnej czy za pomocą następnego już lepiej “przygotowanego” referendum. Stawiam na to, że Theres’a May ma bardzo mało zarówno czasu jak i możliwości manewru w obecnej sytuacji i – co bardzo ważne – członkowie jej rządu wypowiadali się negatywnie o Brexicie, więc mogą nie być skorzy do efektywnej i ciężkiej pracy na rzecz wyjścia z Unii.

      • Piotrek

        “W końcu parlament ma wyrażać wolę plebsu.”

        No to teraz się uśmiechnąłem. W UK są JOWy tak więc parlamentarzyści zagłosują tak jak chcą tego ich wyborcy lokalnie (żeby nie stracić stołka) a nie tak jak wymaga od nich ta większość BREXITowa.. BA wiele wyliczeń mówi, że większość parlamentarną mają zwolennicy pozostania w UE.

        May dobrze o tym wie dlatego też nie chciała tego poddać pod głosowanie bo wiedziała, że to przegra. Skoro taka pewna swojego to dlaczego składa apelację do sądu najwyższego? Nie lepiej po prostu klepnąć to w parlamencie?

        Głosowanie w parlamencie technicznie uniemożliwia przeprowadzenie HARD BREXITU o ile nie samego BREXITu.

  • MR

    A co jeśli państwo pro forma będzie obcinać palce (najpierw) każdemu dorosłemu obywatelowi (i najpierw sadownikom): a nuż ten ma złoto? Złota polisa może okazać się dość słaba, jeśli nie bezwartościowa. (W gruncie rzeczy, każda polisa przy multum szkód okazuje się taka być.)

    • Nie pozostaje więc nic innego jak tylko czekać aż komuś coś obetną i wtedy pomyśleć o substytucie… Do tego czasu jednak obawiam się że wielkiego wyboru nie ma więc polisa złota z definicji będzie najlepsza. A ponieważ działała już w warunkach kiedy obcinano nie tylko palce ale i głowy, a siły swojej przez 5000 lat pisanej historii jakoś nie straciła, to supozycje tej natury wrzucić spokojnie można do foldera p/t “halucynacje”… ;-) Na następne 5000 lat, to jest. Potem porozmawiamy…

  • marcinkrys

    ap ropo artykułu. od 6 grudnia islamskie organizacje finansowe łączą się z World Gold Council, w ceku uruchomienia nowego Standardu Szariatu
    XXX
    Nowy “Standard” pozwoli muzułmanom inwestować w złoto, zgodnie z prawem szariatu, i World Gold Council przewiduje że globalny popyt w ciągu zaledwie czterech kolejnych lat wzrośnie o 500 ton,koniec kupowania obligacji dolara i euro w zamian za puste obietnice

    szykuje się gigantyczne fałszerstwo wyborcze w stanach.media nowego ładu nadmuchują Clinton pod niebiosa.
    http://www.zerohedge.com/news/2016-11-01/wikileaks-reveals-googles-strategic-plan-help-democrats-win-election
    doszło do tego że na jej wiecach wyborczych które toczy po stanach pustka zapełniana jest tłumem płatnych klakierów wożonych za nią autokarami. za nią stoi kompleks wojskowy i finansowy. Clinton właśnie ogłosiła że parę minut po zamknięciu lokali wyborczych będzie wielki pokaz sztucznych ogni na okoliczność jej zwycięstwa,
    wygrana każdego z kandydatów oznaczyć będzie zachwianie lub upadek gospodarki i konflikty społeczne na ogromną skalę.wygnane przez Niksona złotko wróci do łask


    MOD: Obawiam się że rozsiewasz tutaj jakieś bzdury powołując się na quasi źródło. Jeśli szejkowie arabscy śpią na złocie od czasów proroka Mohammeda to jak ich stary “Standard”, czyli Koran, miałby muzułmanom zabraniać inwestowania w złoto? Oh, c’mmon.

  • Takie Jeden Łoś

    Panie Cyniku9,
    A moze popelnilby Pan biezacy komentarz do TTIP, CETA i przejecia Monsanto przez Bayer? Co kto komu obiecal i jak to wszystko zlozyc we w miare logiczna calosc?

    • Postaram się wykroić wkrótce część materiału dotyczącego CETA i udostępnić go czytelnikom 2GR. CETA ma poważne implikacje inwestycyjne, stąd priorytet mają abonenci TwoNuggets, tym bardziej że spotykamy się wkrótce na seminarium.

      Spodziewając się drugiego dna ma Pan jak najbardziej rację. Niestety, euro-decydenci zostali najpewniej przekupieni a euro masom najwidoczniej zwisa to co im będą wkrótce literalnie i w przenośni wciskali do gardła. Wystarczy się trochę zastanowić- kto przy zdrowych zmysłach na serio by twierdził że priorytetem dla 507 milionowej EU jest wchodzenie w pośpiechu w osobny układ wykraczający daleko poza sprawy handlowe, z krajem z liczącym coś 35 miliony mieszkańców (z czego pewnie z 10% Eskimosów… ;-) i o PKB przeszło 10X mniejszym? Uderzająca dysproporcja! Równie dobrze EU mogłaby zawierać pakt “handlowy” z aglomeracją Tokio-Yokohama, równie liczną i o podobnym pewnie PKB. Nie mamy oczywiście nic przeciwko Kanadzie ale linie papilarne hegemona są wszędzie widoczne a euro-durnie muszą być kompletnie zwasalizowani aby zgodzić się na coś takiego.

      • Takie Jeden Łoś

        Mi bardziej chodzi o konsekwencje geopolityczne niz inwestycyjne, a wszystko w celu jakiej-takiej oceny czy Europa za 20-30 lat ma szanse byc miejscem w ktorym da sie zyc, czy raczej jedynie trybikiem w machinie globalizacji, podporzadkowanym bez reszty hegemonowi.

        • gbur

          Ależ wszędzie da się żyć, najważniejsze by być lepiej sytuowanym niż sasiedzi ;)

          • Unheilig

            Cynizm made in Poland ? ;D

            • saba

              Dlaczego? Za X lat nie będzie GDZIE uciec. Zostaną ci mało atrakcyjne do grabieży bantustany. I tam faktycznie “najważniejsze by być lepiej sytuowanym niż sasiedzi”. W atrakcyjnych “lepsze sytuowanie” będzie problemem.

            • gbur

              Cynizm chyba broni się sam, więcej wysiłku trzeba wkładać żeby mimo wszystko nie być cynicznym ‘z defaultu’..
              Jeśli chodzi o obawy Pana Łosia – cynicznie nie kupuję tego ‘hegemona’. Nikt nie wydyma nas tak jak własny rząd, im bardziej ‘suwerenny’ tym gorzej. Najlepszy jest biznes ‘w polskich rękach’? Aby na pewno? I dla kogo najlepszy? Zagranicznym firmom (zwłaszcza dużym) rząd może naskoczyć, są w stanie się skutecznie odgryzać władzy a w najgorszym razie przenoszą się poza lokalną jurysdykcję. Co innego firmy polskie – te można bezkarnie doić, zmieniać reguły, dokładać obciążeń i ogólnie traktować jak bezbronne źródło kasy bo przecież nie może być tak żeby prawo było przeciw temu kto je ustanawia i egzekwuje.

              • Takie Jeden Łoś

                Jeśli chodzi o obawy Pana Łosia – cynicznie nie kupuję tego ‘hegemona’.

                Odpowiem cytatem z jednego bloga (na marginesie bloga dopisek “Byłem oficerem prowadzącym K.O. RITMO”):

                Na to Siemiątkowski odpowiedział w pierwszym odruchu, że właśnie oni stali sie nagle głównymi sojusznikami Amerykanów gdyż w porę nawiązali z nimi kontakty oddając się (a tym samym cały Departament I MSW) niejako w łaski CIA. Później w toku wymiany zdań Siemiątkowski poszedł o krok dalej i mówił już o prawdopodobnym zawerbowaniu całej struktury wywiadu na rzecz USA. Na rzeczonej konferencji Szef AW w rządzie Leszka Millera stwierdził ponadto, iż w strukturze UOP największe kariery zrobili właśnie ci oficerowie, którzy w rozmowach z amerykanami brali bezpośredni udział. I nie był to przypadek. Autor „Wywiad a Władza” powtórzył lansowaną tezę o przejęciu przez amerykanów kontroli nad aktywami operacyjnymi byłego wywiadu komunistycznego cywilnego także w ostatnim programie Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” z 22 lutego 2011 r.

                Blog zawiera tylko kilka wpisow i jest wart przeczytania w calosci.

          • przypadkowyziomek

            Byle się wtopić w tłum… opsec 101. I żeby tłum nie wyglądał bogato… im mniej państwo wie i podejrzewa… a sąsiedzi w Polsce “życzliwi”. Podobno w Szwajcarii tez, koledzy z Zurychu mówią.

      • marcinkrys

        popatrzmy na ten problem z troszeczkę innej strony.zobaczmy cóż to się dzieje w gospodarce USA.Globalna emisji obligacji, to $ +5,8 biliona tej pory w tylko w tym roku, co jest wzrostem o 9% w porównaniu z analogicznym okresem roku 2015, co warto zaznaczyć był rokiem rekordowym. Każdy staje się nerwowy przy szybkości, z jaką dług się piętrzy szczególnie gdy,gospodarka USA jest słaba.CETA czy ACTA pisane są pod korporacje.Każdy na tym forum stara się wymyślić własną teorie wymuszenia na wasalach CETA i ACTA. Jedno jest pewne: nigdy w historii nie było tak dużo manipulacji banku centralnego; nigdy nie było w obrocie $ 12 bilionów obligacji o ujemnej rentowności. Nigdy banki centralne nie drukowały tyle pieniędzy. To nowa era, a żaden ze starych modeli będzie działać. na razie korporacje finansowe stosują kanibalizm w USA przejęcia firm odbywają się na gigantyczną skalę tylko po to żeby wydać namiar wydrukowanej gotówki.
        http://wolfstreet.com/2016/11/01/merger-mania-october-the-paroxysm-before-it-all-comes-unglued
        spokojnie, kasy wydrukowanej z powietrza wystarczy żeby kupić wszystkie firmy europejskie usługowe i produkcyjne. tubylcy będą tylko przymusowymi konsumentami wyprostowanych bananów i planowo świecić zmutowaną żywnością
        podpisanie umów jest otwarciem na kolonializm który bardziej sprowadza się do feudalizmu. kto nie bywał na rozmowach kwalifikacyjnych w sprawie pracy ten nie wie jak wygląda idiokracja. w pewnej wielkiej firmie amerykańskiej z dnia na dzień pozbyto się pracowników których przejęto z kupionej wcześniej polskiej firmy lidera rynku lotniczego. kryterium było jedno 40 lat i spadasz twoje kwalifikacje i doświadczenia nikogo nie obchodzą. odprawa. znaczna i do agencji pracy obsługująca firmę za mikrą kasę.młodzi przyzwyczajeni do życia w niewoli długu nie szczekają.
        kasa wydojona z tubylców pozwala preserom koncernów brylować wśród akcjonariuszy i rekompensować zerowe stopy procentowe FED.
        pisanie na ten temat artykułu wydaje się zbędne.

  • Tomasz

    Patrząc na poziom stóp procentowych jesteśmy chyba w dołku inflacyjnym. Czy to oznacza, że teraz jest dobry czas na zakup złotych monet lokacyjnych ?

    • Zależy jak mierzymy to “dobro czasu” i czego konkretnie oczekujemy od inwestycji… Jeżeli celem jest głównie spekulowanie na wyższą cenę złota to wchodzenie w monety, z ich wysokimi marzami i niewygodą logistyczną może nie być najrozsądniejszą drogą… Złoto po 8K-9K zł mogę sobie wyobrazić. Gości biegnących wtedy z kuferkami do dealera aby mu sprzedać posiadane monety jakoś  trudniej… ;-)

  • rem

    ….”Dzięki OECD i FATCA tajemnica bankowa przestała istnieć. W ramach „wymiany informacji finansowych” banki przekażą władzom w kraju potencjalnej ofiary wszystkie dane z jej zagranicznego konta. Gestapo Himmlera mogło jedynie marzyć o takim serwisie.”…..mistrzostwo (kłaniam się)

    trzeba dodać że ludzie zamieniają walutę krajów socjalistycznych na złoto fizyczne m.in z takich powodów https://www.youtube.com/watch?v=yXgorOVjrrg
    tj Wystąpienie Mateusza Morawieckiego/starszy fachowiec od arkusza kalkulacyjnego i video prezentacyj/ o projekcie budżetu na 2017r w Sejmie 19.10.16r.

    ręce opadają jak socjaliści zatruwają ludziom mózgi – że budżet to pieniądze np. z marsa czy z kapelusza

  • alus

    Pełna zgoda z gospodarzem. Złoto mało, że nie daje zysków to jeszcze generuje koszty. Wielokrotnie w historii próbowano handel złotem zdelegalizować, w wielu przypadkach groziły za to surowe kary uchwalane przez “wybrańców”. A mimo to przez tysiąclecia kruszec miał swoją wartość. Czasem mniejszą, czasem większą, ale miał.
    Swoim dzieciom wolę zostawić kruszce, które mają nieprzemijającą wartość niż jakieś waluty czy nieruchomości w kraju który znany jest z tego, że pojęcie własności jest różnie rozumiane zależnie od tego który ze złodziei rządzi i jak jest zdesperowany.

    Ciekawi mnie tylko jak w tym kontekście jawi się srebro? Wartość ma (może mniejszą) ale zaletą jest dużo łatwiejsze dzielenie w przypadku wymiany surowca za towar. Przy tej samej wartości oczywiście jest dużo cięższe (teoretycznie powinno kosztować 1/15 – 1/16 ceny złota), trudniej z nim zmienić miejsce zamieszkania. Ale ze złotem przy obecnej technologii również (spróbujcie przejść z metalem przez bramki na lotnisku).

    Jak ktoś nie ma łodzi, która pływa pod bezpieczną banderą to zapomnijmy o łatwym przemieszczaniu się w razie godziny “W”.

    Mieć coś a przechować/przewieźć coś to zupełnie inna sprawa. Jakieś sugestie?

    • Myślę że w kontekście polisy ubezpieczeniowej na szeroko pojęte “wariactwa rządu” istotnymi cechami są takie jak koncentracja wartości, łatwość przechowania (ukrycia?) i transportu, szeroka rozpoznawalność globalna. We wszystkich tych punktach złoto jest po prostu znacznie praktyczniejsze od srebra. Dochodzi do tego jeszcze inny czynnik – możliwy koniec adwersalnej relacji między rządem i jego papierowym konfetti z jednej strony a złotem stojącym odwiecznie na straży praw własności z drugiej. Takim punktem zwrotnym być może będzie włączenie, pośrednie lub bezpośrednie, złota do SDR. Rządy mogą wtedy być nadal w głębokich problemach a polisa ubezpieczeniowa bardziej potrzeba niż kiedykolwiek. Ale w tej roli prywatne posiadanie złota nabierze dodatkowej rangi, ponad i poza tym co zaoferować może srebro czy, dajmy na to, nikiel.

      Swoim dzieciom wolę zostawić kruszce… niż […] nieruchomości —- ja tam bym się specjalnej wdzięczności po tym wyborze nie spodziewał… ;-) Jeżeli chcesz przekazać wartość potomności z perspektywą kilku wieków to złoto nie ma w sobie równych. Ale w krótszych okresach czasowych, w szczególności od pokolenia do pokolenia, myślę że nieruchomości mogłyby wygrać, jeśli mówimy przynajmniej o czystej wartości w czasie (bez wojen, etc)


      spróbujcie przejść z metalem przez bramki na lotnisku
      — transport lotniczy nie jest idealny. Portfel na tacy jednak piszczy w sposób całkiem podobny dla złota i nie złota… Poważniejszy kapitał nie powinien być jednak w ogóle trzymany w kraju zamieszkania, zgodnie z teorią pięciu jurysdykcji… Trzymanie zaś złota u dealera jest kompletnym nieporozumieniem.

      • HeS

        @cynik9:”jeśli mówimy przynajmniej o czystej wartości w czasie (bez wojen, etc)”

        Nieruchomościami w dłuższym okresie czasu to bym się nie ekscytował. Dlaczego lekce sobie ważysz takie ryzyka inwestycyjne jak wojna czy rewolucja. W ostatnich 100 latach (2 pokolenia) było tego całkiem sporo. 2 wojny światowe i kilka rewolucji. Nieruchomość to też niezbyt bezpieczna lokata kapitału, jeśli mamy na uwadze “wariactwa władzy”. Po drugie to bardzo skoncentrowany kapitał. Kosztowna całość w jednym miejscu i nijak nie da się jej “rozproszyć” jak akcje, obligacje, lokaty lub gotówka (waluty).
        Wariactwem rządu może być “progresywne” opodatkowanie mieszkań i domów. Ten w którym mieszkasz jest nisko opodatkowany, a każdy następny coraz wyżej.

        • Nec Hercules contra plures. Jak się wszystkie plagi sprzysięgną to istotnie nie ma czego szukać w nieruchomościach. Bywały sytuacje w której “wariactwa władzy” narzucającej gigantyczne podatki prowadziły po prostu do tego że mieszkańcy porzucali swoje domostwa. (gdy stanie się to w PL to zostanie tylko nasz drogi {zenek}, aby cieszyć się w pełni wysokimi podatkami ;-).

          Ale nie wpadajmy z drugiej strony w histerię końca świata i wojen bo skończymy siedzac w chełmie w bunkrze na sztabach złota, i bojąc się wyjść na zewnątrz… ;-) Nie o to chodzi aby przewidzieć przyszłość, chodzi o to by być na nią przygotowanym [Perykles]. Nieruchomości są jakie są, mają pewne charakterystyki i pewną wartość. Wartość ta w wielu konfiguracjach rynkowych (nie mówię tutaj tylko o realiach polskich lecz globalnych) miejscowy rząd może swoją polityką podwyższyć lub obniżyć. Z tym trzeba się liczyć ale nie jest to element zamykający show.

          • HeS

            @cynik9:”Ale nie wpadajmy z drugiej strony w histerię końca świata i wojen bo skończymy siedzac w chełmie w bunkrze na sztabach złota, i bojąc się wyjść na zewnątrz… ;-)”

            Nie o to mi chodziło, że nieruchomości są “bezwartościowe”. Uważam, że w takim horyzoncie czasowym o jakim mówimy (jednego pokolenia; czyli ~50 lat) przechowanie wartości jakiegokolwiek aktywa to loteria. Nieruchomość nie zachowuje wartości przez tak długi okres czasu. Sam niedawno remontowałem murowany dom z ’39 roku. W zasadzie musiałem go zburzyć do fundamentów i zbudować od nowa. Utrzymanie nieruchomości kosztuje. Znam przypadki kolegów, którzy w latach ’90 odzyskali kamienice w Krakowie i musieli je sprzedać. Nie mieli pieniędzy na doprowadzenie ich do przyzwoitego stanu technicznego. Natomiast jest dla mnie oczywiste, że trzeba mieć conajmniej jedną nieruchomość na własność. Tylko nie łudźmy się, że będziemy jej używać “bezkosztowo” przez następne 50 lat.

            • To może racja ale podpada to pod “wymogi państwa”, które mogą z nieruchomości uczynić rzecz bezużyteczną. Zwłaszcza jak się doczepi jakiś “konserwator” zabytków czy przyrody… ;-) Inną przyczyną dla której nieruchomość traci wartość jest zmiana otoczenia/sąsiedztwa. Wystarczy że gmina zafunduje mieszkańcom obóz tzw. uchodźców pod oknami albo park wiatrowy…

              To powiedziawszy nie wiem jednak czy w tak wielu przypadkach nieruchomość traci wartość. Owszem coś kosztuje aby tę wartość utrzymywać na pewnym poziomie, z drugiej strony co budynek straci to zyska często grunt. Przedwojennych ruder istotnie czasem nie opłaca się remontować w sensie samego kosztu przeróbki. Ale ich remont to często swojego rodzaju premia za mieszkanie w unikalnie atrakcyjnym miejscu, które inaczej może nie być po prostu dostępne. Nierzadko opłaca się kupić ruderę dla samych jej fundamentów, byleby były z dostępem do wody, na przykład. A ruderę można sobie potem krok po kroku utylizować… ;-)

  • leszek

    Ok ja tu czegos nie rozumiem. Zloto jest polisa ubezpieczeniowa. A co ze srebrem? Juz nie jest?

    • Nie jest, w każdym razie mało znaczącą. Nie tak różną od, powiedzmy, dowolnego innego metalu przemysłowego. I rządy wiedzą o tym doskonale. Żaden nie będzie rekwirował srebra, żaden nie będzie manipulował jego ceny w górę czy w dół (od tego są inni magicy, BTW). Żaden z ich podmiotów nie patrzy na cenę srebra jako miernika inflacji. Nikt też nie będzie srebra włączał ponownie do układu monetarnego co nadać by mu mogło znaczenia. Efektywna polisa ubezpieczeniowa przeciwko wariactwom rządu musi również IMO umożliwiać awaryjną akumulację kapitału o co w przypadku srebra, z niewielką koncentracją wartości, jest trudno. Jaka to polisa skoro przewiezienie niewielkiego nawet kapitału wymaga TIRa?

      Srebro jest atrakcyjnym medium spekulacyjnym, z potencjałem prawdopodobnie dużo większym niż złoto, IMO. Ale nie przypisujmy mu cech których nie ma, czy które dawno straciło (od mniej więcej usunięcia go z obiegu monetarnego w 1965 i długim procesie wyprzedawania rezerw państwowych w USA.

    • Takie Jeden Łoś

      Wedlug mnie tez jest. Ma wiele cech podobnych do zlota, ktore to cechy w przeszlosci nadaly srebru role monetarna i niczyje arbitralne wyroki srebru tej roli nie zabiora. W kazdym razie jesli masz miejsce gdzie mozesz srebro w sposob dyskretny w duzej ilosci przechowac to nadaje sie ono podobnie do zlota do przechowania w czasie zawirowan kapitalu poza zasiegiem lepkich raczek panstwa – a w glownej mierze o to chodzi. Poniewaz jest go wiecej, wiec jest trudniejszze do sledzenia niz zloto, a zatem jak slusznie Cynik9 napisal powyzej, nikt sie nie bedzie bawil w rekwirowanie go tudziez wyznacznie kary smierci za jego posiadanie, a spokojnie przelezy sobie gdzies ciezkie czasy i wartosc przechowa. W przeciwienstwie do gotowki, ktora moze sie zdezaktualizowac, nieruchomosci, ktora mozna zarekwirozwc lub oblozyc podatkiem itp.

      • jesli masz miejsce gdzie mozesz srebro w sposob dyskretny w duzej ilosci przechowac

        Jeśli masz miejsce gdzie możesz coś w dużej ilości przechowywać to dużo lepiej byś wyszedł gdybyś przechowywał np ołów a nie srebro. W stosunku do 2004 z ołowiem byłbyś dzisiaj 350% do przodu, podczas gdy ze srebrem byłbyś tylko 140%. Peak 2004-2016 też był dla ołowiu dużo wyższy, podobnie zresztą jak dla szeregu innych metali przemysłowych.

        • zenek

          jak się odpowiednio daty dobierze to każdy metal może być lepszy nie tylko niż srebro ale też lepszy niz złoto :)

          • Lepszy od złota w ostatnim cyklu surowcowym jest szereg metali, choć nie wszystkie. Jeżeli więc masz miejsce na “duże ilości” na podwórku to masz też szanse! Zapchaj je na przykład niklem! Ten zawodnik jest nawet niżej niż był w 2004 więc będziesz miał dobre szanse pobić i złoto i srebro na tym zakładzie! W odniesieniu do złota vs srebro są dwa małe “ale”:

            a. W złocie nie potrzebujesz busa do “dyskretnego” transportu aktywa w które inwestujesz, oraz
            b. Zysk kapitałowy może być przyjemny ale nie po to siedzisz w złocie, natomiast w srebrze owszem. Trudno inaczej uwierzyć że ci którzy rwali włosy z głowy po spadku srebra o 75% w bessie lat 2011-15 siedzieli tam po coś innego…

            • Marcin

              czy złotego krugeranda mogę dyskretnie przewieźć w portfelu przez lotnisko gdzie tylko bym lecial? Czy jednak trzeba zglosic taki fakt?

              • last_starfighter

                Z pewnością krugeranda można na partyzanta przewieźć wśród innych monet jak zabrzęczy pokazać portfel wypełniony klepakami – nikt tam nie będzie grzebał, a krugerand wygląda jak “moneta okolicznościowa”. Zdarzało mi się wozić dosłownie kilogramy bilonu brytyjskiego z PL do UK, w torebce strunowej i nikt się nie fatygował ze sprawdzaniem tego. Więc złoto sztuk jedna przemknie bez trudu. Dosyć kuriozalne zdarzenie – siostra też wiozła brytyjski bilon, ca. 200 gbp, w pokaźnym słoiku (!) i ten słoik (przecież to po stłuczeniu MOŻE BYĆ BROŃ…) nie został zakwestionowany przez ochronę na lotnisku. Monet oczywiście nikt nie sprawdzał, wystarczyło, że “z grubsza wyglądały jak monety”.

        • Takie Jeden Łoś

          to dużo lepiej byś wyszedł gdybyś przechowywał np ołów a nie srebro

          OK. Tylko, ze ww. przez Pana TIR srebra to jest jakies 1 MLD PLN, a TIR olowiu to ca. 3 MLN PLN. W przypadku przecietnego inwestora dla ktorego “niewielki kapital” oznacza jednak na ogol troche mniej niz 1 mld PLN, przechowanie rozsadnych ilosci srebra – w przeciwienstwie do olowiu – nie wymaga jednak wiekszych prac gorniczych w ogrodku (Niech mi Pan wyjasni po co Pan chce od mojej firmy wynajac koparke akurat miedzy pierwsza w nocy a szosta rano i czemu koniecznie chce Pan sie sam bawic w operatora? ;-)). Zwracam uwage, ze wiadro srebra to jest jakies 100 kg, a to jest jakies 250 tys pln – czyli tyle za ile akurat inwestor moze spieniezyc kawalerke w Wawie. To co Pan pisze o wiekszym wzroscie wartosci olowiu to jest spekulacja/inwestycja, a nie polisa ubezpieczeniowa. Swoja droga olowiu tez dobrze troche miec, szczegolnie jesli sie ma tez kokile do odlewania amunicji…

          Oczywiscie rozsadnego kapitalu nie da sie przewiezc w srebrze w portfelu w przegrodce z drobnymi, ale obawiam sie, ze jak za posiadanie zlota bedzie grozila czapa, to nie bedzie Pan wtedy takich trikow probowal. Z kolei doskonale wyobrazam sobie podroz ze 100 kg srebra (czyli rownowartoscia kawalerki) samochodem z panstwa do panstwa, szczegolnie jesli posiadanie srebra dalej bedzie w pelni legalne.

          • No to ma Pan w końcu tę “dostateczną ilość miejsca” czy nie? :-D

            Yeah, srebro jest bez wątpienia wdzięcznym medium inwestycyjnym, zmiennym ale jednoczesnie w zmienności tej przewidywalnym, z dużym komponentem popytu przemysłowego, i w sumie z niezłym potencjałem aprecjacyjnym, IMO. Kompanie w tym biznesie są jeszcze lepszym.

            Nie kupię raczej jednak tych argumentów że jest polisą ubezpieczeniową na szaleństwa władzy materialnie różną niż inne aktywo materialne. Pewnie, jeżeli SHTF to cokolwiek materialnego w posiadaniu będzie prawdopodobnie lepsze niż oparty na obietnicach papier. Ale jeżeli rzeczywiście dojdzie do końca świata, którą rozmaici promotorzy przewidują od jego początku, i ludzie będą rzeczywiście uciekać do czegoś materialnego, będzie to przede wszystkim złoto, nie srebro, nie platyna i nie cynk czy ołów. Przeciętny gość na ulicy o złocie wie niewiele ale o srebrze i reszcie nie wie nic. Duży kapitał idem. Jeżeli stanie się modne, lub pożądane, posiadanie “niewielkiego procentu” w aktywach materialnych, będzie to synonimem złota, nie srebra, którego nie akumuluje żaden bank centralny, którego nikt nie uważa za aktywo rezerwowe, i które do tej roli sprzed kilkudziesięciu lat przywrócone nie będzie. (Basel III wymienia tylko złoto). Myślę że jeśli mówimy o “polisie ubezpieczeniowej” są to wszystko istotne przewagi złota, łącznie z łatwością wejścia do i wyjścia z polisy, przy zmieniających się warunkach.

            Nie bardzo wierzę też w fantazje że z jednej strony rządy gonić będą ślady złota u obywateli a z drugiej ci sami obywatele udawać się będą w wesołą “podroż ze 100 kg srebra (czyli rownowartoscia kawalerki) samochodem z panstwa do panstwa”, czym mnie Pan trochę rozbawił. Tak nigdy nie będzie! Myślę że prędzej, i na długo przed możliwym zamknięciem granic, samochód na każdej z nich rozkręcać będą na czynniki pierwsze, z wartością dozwoloną do przewiezienia rzędu tubki pasty do zebów, z nie paru sztab srebra…

            • Piotrek

              “Kompanie w tym biznesie są jeszcze lepszym.”

              Mam tylko wrażenie, że na tych kompaniach utrzymuje się za wysoka premia względem srebra. Rozumiem, że na początku roku mogliśmy mieć do czynienia z niedowartościowaniem spółek. Srebro zdrożało a kompanie poszły w niebiosa. Jeśli mam kupować kompanię +250% względem początku roku a srebro +30% to jednak wolę srebro papierowe bo na kompaniach mamy małą bańkę. Zresztą nikt nie powiedział, że bessa się skończyła. Srebro jak dla mnie wygląda neutralnie z perspektywami. Jednak miedź wygląda jakby miała zaraz dostać zawału.

            • Takie Jeden Łoś

              Tak sobie pomyslalem, ze nasza dyskucja “w temacie” srebra i zlota mialaby wiecej sensu gdyby na samym jej poczatku precyzyjnie zdefiniowac dwa terminy: “wariactwa rzadow” i “polisa ubezpieczeniowa”.

              • Wariactwa rządów są intuicyjnie jasne… z polisą ubezpieczeniową ma pan pewnie rację… ;-)

              • Takie Jeden Łoś

                Intuicyjnie jasne? Czy 3-4 lata temu, kiedy Pan pisal o wariactwach rzadow przypuszczal Pan, ze Niemiecka kanclerz bedzie zapraszac do Niemiec islamistow, a kandydatka na prezydenta USA bedzie miec swoj udzial w finansowaniu ekstremistycznych organizacji przeprowadzajacych na bliskim wschodzi czystki religijne na masowa skale? Wariactwa rzadow osiagaja kolejne stadia. Jedna bajka to dokrecanie sruby podatkowej i socjalizm, inna bajka to wprowadzanie z powrotem kontroli na granicach, a jeszcze inna wywolanie konfliktu zbrojnego na duza skale. Sytuacja jest na tyle niestabilna, ze moze potoczyc sie na rozne sposoby i z roznymi konsekwencjami dla kruszcow.

              • kiedy Pan pisal o wariactwach rzadow przypuszczal Pan, ze Niemiecka kanclerz bedzie zapraszac do Niemiec islamistow — nie każdy wariat lata cały czas z nożem… Ale jak ma Pan pewne podejrzenia to zachowuje się Pan z odpowiednim dystansem.

                a kandydatka na prezydenta USA bedzie miec swoj udzial w finansowaniu ekstremistycznych organizacji
                —– ależ oczywiście! Kandydatka i wówczas była wariatką i taką pozostała!

                Nie bardzo tylko rozumiem w jakim stopniu wariactwo Clintonowej może zrobić ze srebra polisę ubezpieczeniową na to i na tego konsekwencje… Zwyżkujące złoto pociągnąć może za sobą srebro, okay, które w specyficznych warunkach może je potem nawet przegonić… Ale jak ludzie będą uciekać to dalej do złota głównie, nie do srebra. Nawet jak im RSA fundnie niedługo pierwszego srebrnego krugerranda…

              • Takie Jeden Łoś

                Nie bardzo tylko rozumiem w jakim stopniu wariactwo Clintonowej może zrobić ze srebra polisę ubezpieczeniową na to i na tego konsekwencje

                Chodzi mi o to, ze kiedy wariactwa nie wywracaja swiata calkiem do gory nogami tylko sa glownie natury fiskalnej, to srebro jako aktywo o dosc duzej koncentracji wartosci w porownaniu z innymi commodities (poza zlotem i platyna oczywiscie) nadaje sie na polise calkiem niezle. Trzyma wartosc, okresami zwyzkuje, pozwala na dyskrecje itp. Natomiast jakby wariactwa byly zwiazane z jakimis dzialaniami wojennymi (jakie np. Clintonowa na zlecenie sponsorow moglaby chciec zafundowac Europie Srodkowo-Wschodniej) to zloto moze rzeczywiscie srebro zdystansowac. Ja wiec nie wyczuwam intuicyjnie jak daleko wariactwa moga eskalowac.