JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Ostatnie komentarze

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Autor: cynik9 - 01.10.16

Merkel pod ostrzałem

polski Brutus zaczyna mówić do rzeczy

Rokiem politycznego piekła nazywają niektórzy obserwatorzy nadchodzący 2017.

tusk merkel pod ostrzałem Jak to tam z nim dokładnie będzie to dopiero zobaczymy. Pewne jest już jednak że dla Niemiec 2017 rysuje się istotnie jako rok Sądu Ostatecznego. Rolę sądu pełnić będą wybory parlamentarne jesienią. Niemcy zadecydują w nich ostatecznie czy chcą być dalej Niemcami czy też  wdziać turbany i przekształcić swój kraj w Kalifat Brandenburski.  Są ku temu na najlepszej drodze.   Z punktu widzenia Polski nie bardzo wiadomo co lepsze. Rzadko sytuacja u naszych zachodnich sąsiadów bywała tak win-win dla nas jak jest teraz. Szkoda tylko że tak niewielu polityków, nawet Niemcom nieprzychylnych, należycie to docenia. Tak przydałby się dzisiaj jakiś polski Bismarck czy Metternich… ;-)

Pozostanie Niemcami wymagać będzie od naszych sąsiadów wyrzucenia Angeli Merkel  z siodła  i dramatycznej korekty jej samobójczej polityki migracyjnej.  Czy Niemcy są gotowi  do takiego radykalizmu?  W chwili obecnej chyba jeszcze nie.  Merkel utraciła część elektoratu ale jej  CDU nadal utrzymuje status największej partii z 30% poparciem.  Do wyborów jednak  blisko rok,  a  przez rok wiele może się zdarzyć.   O niepodziankę postarać  się  może tylko jedna partia – AfD (Alternative für Deutschland)  która może trwale zmienić układ sił.  Jakkolwiek fantastycznie może to brzmieć obecnie, mnożą się  znaki że jest to możliwe.  Pozycja Angeli Merkel stopniowo słabnie nadal.

Przeciwko ręce która umieściła go na najwyższym unijnym świeczniku wystąpił ostatnio nawet jej protegowany, Donald Franciszek.  Dowiadujemy się o tym z lektury wścibskiej prasy szwajcarskiej. Widząc zbliżający się koniec swojej tragicznej prezydentury EU, która przejdzie do historii pod znakiem Brexitu, Tusk najwyraźniej nie liczy więcej na przedłużenie swojej kadencji w 2017. Do tego wsparcie Angeli byłoby nieodzowne.

Być może dlatego właśnie zaczyna chłop mówić w końcu do sensu. To już nie powtarzanie  ogólników o Europie otwartej i bez granic. Więcej także niż odgrzewanie standardowych euro dyrdymałek o „europejskich wartościach”, o ile brak kontroli nad zewnętrznymi granicami unii kiedykolwiek do nich należał. Tusk na niedawnym szczycie EU w Bratysławie wytoczył cięższą artylerię i oskarżył otwarcie Merkel i jej politykę migracyjną o spowodowanie chaosu w Europie. Święte słowa wnuka dziadka z Wehrmachtu! Sie schaffen das, Frau Merkel, nikt inny.

Oskarżenie Merkel przez Tuska o chaos jest ciekawe. O ile się nie mylimy,  jest to po raz pierwszy  od wojny kiedy ktoś w Europie znowu zarzuca kanclerzowi Niemiec powodowanie chaosu na kontynencie. I to zarzuca słusznie!   Zachęcony przykładem Tuska  Orban także zarzucił ostatnio Merkel zniszczenie Europy.   (Der ungarische Premieminister Victor Orban sagt aufgrund der Massenmigration eine “parallele Mohammedaner-Gesellschaft” voraus und beschuldigt die deutsche Bundeskanzlerin Europa zerstört zu haben…  artykuł tutaj).  Naszym zdaniem druzgoczący dla EU efekt Brexitu (nie wierzysz? – poczekaj) odnieść można bezpośrednio do tej  samobójczej, nie konsultowanej z nikim polityki pierwszej damy Niemiec a potem do jej niefortunnego ratowania się poprzez narzucanie innym nadmiaru przyjętych islamistów.

Nie wiemy czy Angela kiedykolwiek daruje tę zniewagę polskiemu Brutusowi. Pewne za to jest jedno – że przynajmniej jedno z nich nie przetrwa politycznie roku 2017. Po cichu stawiamy w 2GR na zmierzch obojga, ale z dwojga złego usunięcie Angeli ze sceny politycznej wydaje się dla Europy dużo ważniejsze. Używając terminologii kalifornijskiej*, jest termitem podgryzającym  cały EUropejski dom.  Jedynie szybka fumigacja* może konstrukcję uratować!

Z Niemcami, już bez Angeli i dokonującymi zwrotu „U” pod nowym politycznym kierownictwem, Tusk na ewentualnie drugiej kadencji w Brukseli byłby zupełnie nieszkodliwy. „Lame duck”, jak to mówią Amerykanie. Zajęty gaszeniem pożarów podsycanych Brexitem Donald Franciszek trzymałby się przede wszystkim z dala od Polski. To też warto wziąć pod uwagę. Kto wie, może obok Brexitu miałby też szansę przejść do historii jako ostatni w ogóle prezydent Rady Europy, gaszący uroczyście światło za EU w obecnej formie?

To w końcu też coś.

 

—————————-
*) Domy w Kalifornii są z drewna. Drewno jedzą termity. Przyjmij że termity to duże mrówki, z których niektóre latają, inne nie. Jeśli więc nie jesteś  dość  uważny twoją inwestycję w nieruchomości w Kalifornii zjeść  może nie tyle inflacja co termity! Termity w krokwiach (drywood termites)  jedzą górę i  narażają głównie konstrukcję  dachu. Bardziej niebezpieczne są termity w fundamentach (subterrean termites) które podgryzają cały dom.  Trudniej jest je zlokalizować bo poruszają się w gruncie i jedzą belki kontaktujące się z gruntem. Reperacja naruszonej przez termity konstrukcji może być kosztowna.  Umiarkowanym kosztem można jedynie położyć  kres dalszej degrengoladzie. Służy temu fumigation  (tenting). Nad całym domem buduje się wtedy foliowy namiot w który tłoczy się następnie trujący gaz przez kilka dni. Większość właścicieli na ten czas wynosi się do najbliższego motelu.

Share

42 komentarzy do: Merkel pod ostrzałem

  • zenek

    moment monet
    angole drukują od dawna i to funtowi nie szkodziło
    teraz zaszkodziło jak mają wyjść (maja bo nie wiadomo jak bedzie)

    można by pomyślec że drukowanie powinno zaszkodzić funtowi a wyjście go wzmonic
    i zobacz Pan co się porobiło jest na odwrót :)

  • zenek

    właściwie dlaczego ten funt się tak osłabia
    angole maja wyjsc z eurokołchozu więc to miałabyć być pozytywna wiadomosc dla ich gospodarki i całego kraju :)

    • Najwyraźniej posłuchali Twoich wskazówek zamieszczanych tutaj i wzmagają popyt metodą sprowadzenia wartości waluty do zera… :-D Wkrótce podwoją socjał i żyć będą długo i szczęśliwie… :-D

  • katzone

    Argumenty są wyjątkowo spójne – wg. mnie nie ma po prostu możliwości masowej asymilacji ludzi kompletnie odmiennych kulturowo (przykład turków w BRD). A wracając uparcie do muzułmanów w UK – przy ich tempie rozrodu niedługo będzie 24 nie 4 %. Rację ma JKM – zlikwidować zasiłki i problem się rozwiąże. W Maroku nie ma zasiłków – dzietność na kobietę: 2,4 ! Proste zastąpienie pokoleń to 2,1.

    • Piotrek

      Zasiłki to jest chyba największa tragedia jaka dotknęła świat zachodni a UK to już chyba w stopniu dramatycznym. Czasami to się zastanawiam kto tu tak naprawdę pracuje. W budynku w którym mieszkam jest 6 mieszkań wszyscy mieszkańcy w wieku produkcyjnym. Mieszkańcy zaledwie dwóch mieszkań pracują a reszta siedzi na zasiłkach i to nie miesiąc lub dwa ale lata. Oczywiście wszyscy to obywatele UK i to raczej rdzenni) Zresztą gdyby przeprowadzić jakieś badania to pewnie odkryć można by jakiś dziwny związek ze zwiększoną zachorowalnością w rejonach zwiększonego socjalu.

      Gospodarz tak chwali Brytyjczyków za ich wybór z brexitem przyrównując ich do inteligencji rodem ze Szwajcarii. No to zaproponujmy każdemu Brytyjczykowi 1000 funtów bezwarunkowego dochodu. Ciekawe jak to społeczeństw przesiąknięte socjalem zagłosuje. Typowo dla siebie będzie dążyło do samozagłady. No bo te silne deficyty w budżecie występowały niby dlaczego? Poprzez wzmożone inwestycje w gospodarce? Czy przez rozdmuchany system socjalny?

      Problemy rozpoczęły się w momencie w którym cwani Polacy zaczęli korzystać z przywilejów rdzennych. Polak też jak widać potrafi korzystać z idiotycznych programów socjalistów. No i wtedy zaczęły się zgrzyty no bo bezwarunkowo korzystać z socjalu to mogą tylko rdzenni a imigranci praw mieć nie powinni żadnych. Jedynie pracować na to zestarzałe społeczeństwo. Serio czy ktokolwiek wierzy w to, że typowy Brytyjczyk podejmie się badziewnej pracy jaką podejmują imigranci?

      Serio strasznie żałosnym trzeba być, żeby postrzegać imigranta z Europy Wschodniej jako konkurencję na rynku pracy dla człowieka urodzonego w UK. Znaczy to tylko tyle, że taka osoba jest bezwartościowa dla rynku pracy skoro nie potrafi przebić Polaka znającego 3 słowa po angielsku.

      • Ciekawe obserwacje…

        Gospodarz tak chwali Brytyjczyków za ich wybór z brexitem przyrównując ich do inteligencji rodem ze Szwajcarii. No to zaproponujmy każdemu Brytyjczykowi 1000 funtów bezwarunkowego dochodu.

        I pewnie by wzięli! :-D W takim razie Cameron przerąbał sprawę, powinien obiecać te 1000 funtów po korzystnym dla siebie wyniku referendum i po kłopocie… :-D Pisałem kiedyś że Szwajcaria jest chyba jedynym krajem w Europie który UBI mógł wyrzucić pod rododendron i wyrzucił, choć był pewnie też jedyny który by od tego finansowo nie padł, przynajmniej nie od razu. Reszta jest, nie obrażając nikogo, radioaktywnym odpadem po socjalizmie i jak by tylko miała szansę to przegłosuje sobie cokolwiek… po milionie włącznie. Who cares

  • katzone

    …jednym z lekarstw na to jest po prostu odpowiednia asymilacja… A tak konkretnie to jaka jest ta “odpowiednia asymilacja” islamisty pragnącego wprowadzić prawo szariatu ? Dla ułatwienia dodam, że ok. 50 % muzułmanów w UK jest za wprowadzeniem w/w prawa ma wyspach. Prosiłbym o konkrety.

    • Patrz uwaga wyżej @ole gunar, trafił dokładnie w “10”. Jak “Jeden na 20 [Polaków w UK] mowi jako tako po angielsku” bo asymilować się “nie chca” to nie ma co rozwijać w ogóle tematu asymilacji i czas przestać się dziwić że chcą ich wysłać do domu.

      “… konkretnie to jaka jest ta “odpowiednia asymilacja” islamisty pragnącego wprowadzić prawo szariatu ? Dla ułatwienia dodam, że ok. 50% muzułmanów w UK jest za wprowadzeniem w/w prawa ma wyspach. Prosiłbym o konkrety…”

      Konkrety mówisz? Okay, sam chciałeś…;-) Wysiłki asymilacyjne skupiłbym na swojej własnej osobie i osiągnięciu przez nią przede wszystkim perfekcji językowej, co nie mam powodów wątpić osiagnąłeś, oraz dobrej znajomości miejscowej historii, co szalenie pomaga. Islamistami i szarią bym się w ogóle nie zajmował bo, dla ułatwienia dodam, muzułmanów jest w UK tylko 4.5% [Wikipedia]. Niech się więc nimi zajmują ci którzy się już zupełnie zasymilowali. Nie wyobrażam sobie aby szarię zaczęły wprowadzać jednostki niezasymilowane; a jeżeli zaczną ją wprowadzać jednostki zasymilowane to i tak nic tam po mnie. Czas na bilet powrotny…

      • HeS

        @cynik9:”Wysiłki asymilacyjne skupiłbym na swojej własnej osobie i osiągnięciu przez nią przede wszystkim perfekcji językowej”

        To jest praca na całe pokolenie. Tzn. “odpowiedni poziom” językowy będą miały dzieci imigrantów a nie imigranci, którzy jako młodzi (ale jednak dorośli) ludzie przybyli do obcego kraju. Moja córka (po anglistyce) mieszka w Londynie od 10 lat. Prowadzi kursy metodologii nauczania angielskiego. Kursanci z różnych krajów, w tym Anglicy. I ona też ma czasem kłopoty z językiem angielskim. Np. jak w trakcie rozmowy w “międzynarodowy” gronie chciałbym, żeby jakąś moją wypowiedź przetłumaczyła, bo sam nie daję rady, to czasem się zdarza, że mi odeśle krótką piłkę: “takie to sam sobie tłumacz”. Po prostu w języku polskim konstruujemy skomplikowane zdania, ze specyficznym słownictwem. Do tego część zdań przenosi treści, których nie da się ot tak przetłumaczyć. No bo kto przetłumaczy zdanie:”Zabójczy jak łódzkie pogotowie” (ratunkowe, a jakże;). Dla mnie odpowiedni poziom językowy, to taki, że mogę porozmawiać o kulturze, nauce czy sztuce, a nie tylko zamówić obiad w restauracji czy zrobić zakupy.

        • zenek

          dlatego emigracja jest raczej dla ludzi z niskim poziomem empatii, gruboskórnych, a jeszcze lepiej dla mało inteligentnych chamów :)

      • katzone

        “Wysiłki asymilacyjne skupiłbym na swojej własnej osobie i osiągnięciu przez nią przede wszystkim perfekcji językowej” – nie rozumiem – to znaczy ja jako np. mieszkaniec UK mam uczyć się arabskiego ? Historii podbojów arabskich ? Metod obrzezania kobiet ?

        “co nie mam powodów wątpić osiagnąłeś” – a dlaczego mam chcieć coś osiągnąć ? Przyjechałem np. z Syrii i chce zasiłku a nie uczyć się czegokolwiek (postawa 90 % obecnych “uchodżców – “należy mi się !”

        “muzułmanów jest w UK tylko 4.5%” – czyli ok. 2 000 000. Połowa z nich deklarowała w ankietach poparcie dla zamachów.

        Ponadto nie pytałem się o indywidualne podejście wykształconego człowieka do własnej asymilacji – tylko o to jak ma wyglądać “odpowiednia asymilacja” aktualnie napływających do Europy niepiśmiennych łowców głów z Centralnej Afryki ? Załóżmy że jesteś ważnym decydentem w UK lub Kalifacie Brandemburskim ( oj sorry – w BRD ) ? Co zrobisz żeby “odpowiednio zasymilować” w/w przybyszów? Kto za to zapłaci i dlaczego ma płacić ?

        • Niespójne coś te argumenty… Jesli się zgadzamy ilu jest islamitów w UK i że jest to procent znikomy to czemu niby przymierzasz się do asymilacji z taką mniejszością? Co gdyby 1% mniejszość stanowili ludożercy (kto to zresztą sprawdzi…)? Też byś się do nich przymierzał? ;-) Pod pojęciem asymilacji rozumiem poznanie zwyczajów i języka dominującej grupy etnicznej pełniącej rolę gospodarza oraz dostrojenie się do ich zwyczajów. Bez tego trudno jest osiągnąć punkt – nazwijmy to tak – płynnego funkcjonowania w obcym społeczeństwie, co jest warunkiem asymilacji.

          decydentem w UK lub Kalifacie Brandemburskim — Kalifat może być już lost case… ;-) Tym niemniej asymilację odnoszę do swojej własnej osoby, jak również do każdego rozsadnego emigranta który siedzi w obcym kraju z własnej i nieprzymuszonej woli bo jest coś co mu się tam podoba i co ceni. Asymilacja w takim przypadku to po prostu dostrojenie się do lokalnych zwyczajów i kolorytu, umożliwiające czynny udział z życiu danej społeczności.

          Nie ma to nic wspólnego z socjalistycznymi bredzeniami decydentów o mozliwości czy nawet konieczności hurtowej “asymilacji” tłumów murzynów czy arabów sprowadzanych masowo zasadniczo na socjał. Zgadzamy się tutaj że jest to wykluczone a cały masowy import obcokrajowców, bez przynajmniej świadectwa TOEFL i imiennej oferty zatrudnienia, jest wielką pomyłką.

  • Piotrek

    Wiem, że nie w temacie artykułu. Jednak pewna rzecz odnośnie BREXITu mnie zastanawia.

    Strasznie podejrzany jest ten twardy BREXIT fundowany przez MAY. Jak na razie robi wszystko, żeby wywołać głębszy kryzys na wyspach i przestraszyć inwestorów. Teraz zastanawiam się czy to przypadkiem nie jest celowe. Wywołać kryzys, żeby sami ludzie wyszli na ulicę i zatrzymali procedurę wyjścia.

    Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że ludzie którzy głosowali za tym brexitem (klasa robotnicza) są głównymi beneficjentami systemu socjalnego. Teraz już się mówi otwarcie, że trzeba będzie zacisnąć pasa. Czytaj przykrócić ten socjal. Tak więc ci zwolennicy BREXITu z jednej strony strzelili sobie w stopę odcinając się od socjalu a z drugiej będą mieli to o co walczyli masę nisko płatnej pracy zwolnionej przez imigrantów. Tylko ciekawe czy dokładnie o to im chodziło. Bo mi się wydaje, że odcinać socjalu sobie nie chcieli tylko byli tak zaślepieni nienawiścią do pracujących imigrantów, że nie zauważyli tego, że na ten socjal nie będzie miał kto pracować. No ale fundamentalnie wszystkim to wyjdzie na zdrowie.

    • Mam pewne zaufanie do Brytyjczyków że niezależnie od kulisów całej imprezy wybrali słusznie i że jest to szansa dla kraju uniknięcia implozji w stronę której zmierza EU. To że pewne turbulencje przy takiej dziejowej transformacji były nieuniknione jest jasne. Nie sądzę też aby ktoś miał dalekosiężne plany strukturalnego zawrócenia z obranej drogi, czynnikiem niepewnym jest Szkocja ale nie siedzę dostatecznie blisko aby wyczuć dynamikę.

      Myślę też że UK ma problem podobny do Szwajcarii gdzie w amoku sprzed kilkunastu lat establishment parł do unii jak by nie było jutra, ale lud go ostro przyhamował, i potem był zmuszony do tego do czego zmuszone jest teraz UK – do wynegocjowania innej, bardziej luźnej formy asocjacji z EU. I okaże się to pełnym sukcesem, tyle że potrwa. Szwajcarzy, w odróznieniu od UK, nie mieli na początku duzych problemów ze zgodą na niekontrolowaną migrację, sami sprowadzili wczesniej całą Somalię i pół Bałkanów. Dopiero teraz lud się też zbuntował, powiedział że ma dość i establishment powoli zamyka drzwi w trudnych re-negocjacjach z unią. Metodycznie i powoli nawet konklawe można doprowadzić do ludożerstwa… ;-)

      Dla emigrantów wzietych w taki krzyżowy ogień trendów może to nie być najszczęśliwszy okres ale mam wrażenie że efekt będzie czasowy. Każdy emigrant tego zresztą doświadcza w wiekszym czy mniejszym stopniu… jednym z lekarstw na to jest po prostu odpowiednia asymilacja…

    • ole gunar

      Klasa robotnicza? Robotnikow wsrod miejscowych to tu jest jak na lekarstwo, najwiecej jest sciemniaczy :).

      A asymilowac to sie moga Fracuzi, Niemcy czy nawet, a moze przede wszystkim Hiszpanie, ktorym przychodzi to latwo i ktorych Brytole lubia. Polacy sie nie asymiluja, bo sie asymilowac specjalnie nie chca. Jeden na 20 mowi jako tako po angielsku. Brytole nas nie cierpia i maja za dziwakow, takich troche Boratow. Mnie po 12 latach pobytu tutaj, pielegniarka, w PRYWATNYM szpitalu, do ktorego mam dostep bo sobie oplacam prywatna polise, zapytala, po co tu przyjechalem i czy mi po glowie nie chodzi by wrocic jednak do Polski. A ja jej na to, ze za bardzo bym tesknil za ichniejszym pysznym i zdrowym jedzeniem, cudna pogoda i pieknymi kobietami ;). Zestarzeje sie tu moze i dalej mnie beda wypytywac kiedy do Polski wracam. Pasuje wam?

      • A asymilowac to sie moga Fracuzi, Niemcy czy nawet, a moze przede wszystkim Hiszpanie, ktorym przychodzi to latwo i ktorych Brytole lubia. Polacy sie nie asymiluja, bo sie asymilowac specjalnie nie chca. Jeden na 20 mowi jako tako po angielsku. Brytole nas nie cierpia i maja za dziwakow, takich troche Boratow.

        No więc wyjaśnia to wszystko całkowicie… :-) Jak nawet “dze germans” łatwo się asymilują a Polacy nie chcą i nie mówią nawet poprawnie w miejscowym języku to trudno się dziwić że ich nie lubią. Nikt nie lubi obcego elementu w nadmiarze, zwłaszcza nie asymilującego się. I trudno się dziwić.

        Na pytanie kiedy wyjeżdżasz do PL trzeba odpowiedzieć z brytyjską złośliwością, na przykład: “nazajutrz po wprowadzeniu szarii” :-D. Niestety, do tego aby być złośliwym potrzebna jest odrobina asymilacji i w szczególności znajomości języka…

      • zenek

        jeśli chodzi o tych co w anglii to mi kolega wysłał takiego maila:
        “Kwestai jest taka ze akurat obydwoje jestesmy za lekkimi karami cielesnymi tylko jest to tu niedozwolone.
        Sytuacka jest tu taka, ze Panstwowy system adopcji jest kurwa w rekach prywatnych. Nie raz sie czyta ze zabieraja dzieci cudzoziemcom bez racjonalnych przeslanek, bazujac tylko na jakis kurwa skargach sasiadow ze dziecko krzyczy albo jest ich zdaniem zaniedbane. Urzednicy biora w lape od prywatnych firm zajmujacych sie posrednictwem w adopcji, ktore dostaja za kazdego dzieciaka jakas tam kwote, i dzieci sa oddawane do rodzin ktore dostaja od panstwa kase za wychowywanie dzieci.
        Pomijajac kwestie brania w lape to poziom procedur i orzekania w taskich sprawach przez urzednikow (opieke spoleczna) jest kurwa tragiczny. Oficjalnie byly naglasniane afery o np opiece spolecznej w birmingham, gdzie dziennikarskie sledztwo ujawnilo ze jest tam totalny burdel bo pracownicy sa zatrudniani z agencji pracy na jakies krotkie okresy i chujowe pieniadze, ktorzy kurwa zwyczajnie nie maja pojecia o tych sprawach, nie mowiac juz o chujowych procedurach i orzecznictwie :)O
        Stary, ten kraj trzyma sie tylko dlatego ze kurwa wzbogacili w pizdu sie na niewolnictwie i chyba od sredniowiecza nie mieli wojny na wlasnym terenie, nie liczac jakis tam smiesznych bombardowan w trakcie 2 wojny, wiec rozwijaja infrastruktore i przemysl caly czas. Poziom zarzadzania maja chujowy, tu nie przyjezdzasz po to zeby sie czegos nauczyc ale zeby zobaczyc jak sie kurwa nie powinno robic :)
        Szkolnictwo publiczne to jest zart, prywatne pewnie jest lepsze.
        Opieka zdrowotna nastepny zart :)
        Dobzi to sa tylko w utrzymywaniu dobrych relacji.”

        • przypadkowy ziomek

          Patrz, tak mu źle, że aż nie wraca. Podobnie jak X innych narzekających polaków. Ot sport narodowy.
          Ilu ja znam narzekaczy jak im źle na emigracji, to się w głowie nie mieści.

          • zenek

            w Polsce zarabiał nieźle, ale 3 razy mniej
            no i tęskni za krajem, jak większość, jak tylko jest okazja wraca choćby na kilka dni

            • w Polsce zarabiał nieźle, ale 3 razy mniej —- A co to za problem? Wprowadzić UBI co chciałeś przeciesz robić jakiś czas temu i sprawa się rozwiąże… :-D  Każdemu Ferrari na początek! Czy to nie świetna metoda ściągnięcia emigracji do kraju?

        • zenek

          zapomniałem dopisać ze po raz kolejny widac o ile prywatne jest lepsze od państwowego
          takie bardziej obrotne jest
          świetnie obraca dziećmi cudzoziemców :)

  • ryszard

    Deutsche Bank nie upadnie, bo jest za duży. Kropka.

  • antysocjał

    zrzucić napalm i postawić nowy dom, murowany, ale polski nie jewropejski :)

  • aj, waj!

    Wrogi element se.. tfu! termicki, chcesz w Niemczech truć gazem?

    • franek

      Cwane termity po prostu zakładają w stropach i podłogach domów stowarzyszenia do walki z “rasizmem, ksenofobią i antytermityzmem”, choć we własnym kopcu nie tolerują obcych.

    • dude

      Miszcz :)!

  • rem

    …z innej beczki – przy sobie na drobne/codzienne wydatki w portfelu mam w gotówce ok 5 tyś zł głównie w walutach(krajów o stosunkowo niskim zadłużeniu) bo setki z królem Jagiełło nie zmieściłby się – ostatnio znajoma zwróciła uwagę że ludzie zaczynają plotkować o mnie że pewnie handluje narkotykami itp i należę do mafii/a w urzędzie skarbowym nie pracuje :-)/ – oczywiście plotkują zadłużeni na wszystko(mieszkanie,samochód,telefon…..) po przysłowiowe uszy gołodupce którzy w normalnych czasach (chodzi o ekonomie) nigdy nie dostaliby kredytu bez żadnego wkładu własnego czy zabezpieczenia ze strony np. rodziców, czy bez dobrej pracy…..i jak się im to mówi w twarz to są oburzeni i plotkują….po prostu socjalizm wyżarł im rozum…

    a co do tematu to są ostanie podrygi trupa/bankruta tzn ue.

    pozdrawiam zarobionych

    • przypadkowy ziomek

      I tak trzymać!! Ktoś musi przykład dawać. W dziwnych czasach żyjemy – o człowieku świadczy jego zdolność kredytowa (wystarczy, że ktoś lekko nie wpisuje się w system i nie ma żadnej).

      Z tymi ludzmi tak już jest. Pewien człowiek kupił sobie dom na osiedlu nowych domów, po bokach same rodziny z dziećmi. Prawie natychmiast zaczęły się plotki, bo jak to tak – dzieci nie ma, żony nie ma, laski do niego przychodzą, imprezy robi, samochodów nikt nie potrafi się doliczyć.

      Nagle całe osiedle mówiło, że diler ;)

      Na poziomie większej ogólności, to takie gołodupce, którym się wydaje, że oni są bogaci/ustawieni, a mają jedynie zdolność kredytową i (chwilowo) z czego spłacać raty (na wszystko) są hodowani. Oto oni, nowy model człowieka, zaślepiony, bez umiejętności samodzielnego myślenia i wyciągania wniosków, wierzący w swojego pana i całkowicie od niego zależny.
      Jakby co, to można go wyłączyć ze społeczeństwa jednym kliknięciem, on i tak nic nie ma.
      A jaki ostracyzm go spotka, wśród podobnych sobie.

  • marcinkrys

    http://www.zerohedge.com/news/2016-10-02/some-deutsche-bank-clients-unable-access-cash-due-it-outage
    informuje, że klienci BD nie mogli uzyskać dostępu do gotówki, ponieważ została zablokowana “, klienci skarżyli się w sobotę rano do Handelsblatt, że nie mogę dokonywać zakupów weekendowych ani zdobyć gotówki z bankomatu, ani zapłacić kartą.http://www.handelsblatt.com/unternehmen/banken-versicherungen/deutsche-bank-kleine-panne-in-der-grossen-krise/14633288.html
    Niemieccy liderzy biznesu z takich firm jak BASF, Daimler, E.ON, RWE i Siemens ustawiają się w kolejce, aby bronić bank. w niedzielę w artykule na pierwszej stronie w Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung pojawił się artykuł “Niemiecki przemysł potrzebuje Deutsche Bank towarzyszyć nam w świecie”
    Deutsche Bank jest gotowy do osiągnięcia porozumienia z przedstawicielami pracowników w tym tygodniu, co utoruje drogę do eliminacji kolejnych 1000 miejsc pracy w swoim rodzimym rynku. Cięcia będą dotyczyć pracowników IT

    z innej beczki:Ameryka Staje więzieniem dłużników.Oszałamiająca kwota długu w posiadaniu amerykańskiego imperium gwarantuje obywatelom, że będą go spłacać przyszłe pokolenia.na każdym podatniku pozostającym w kraju, ciąży $ 149000 długu krajowego.Rząd rozpoczął już kampanię, aby było trudniejsze opuszczenia kraju.Od 2008 roku liczba osób rezygnujących z obywatelstwa wzrosła o prawie 560% , ustanawiając nowe rekord w ciągu ostatnich trzech lat.Wstępne opłata za formalności o zrzeczeniu sie obywatelstwa z kwoty 450 $ wzrosła do $ +2.350, co czyni ją najdroższą opłatą w dowolnym kraju na świecie.taki raj na ziemi

    • mimir

      Czy można prosić o trzymanie się jakieś myśli przewodniej w komentarzach? Bo to przypomina coraz bardziej niespójny myślotok dryfujący coraz dalej i dalej od tematu wpisu. Pomijam już naruszanie elementarnych zasad pisowni (nie tylko polskiej).

  • przypadkowyziomek

    Wydarzenie te stwarzają wymarzoną sytuację do odwrócenia historii po raz pierwszy, na linii polska – niemcy. Kto wie, może polska byłaby (przez czas jakiś) czymś więcej jak tylko dostarczycielem taniej siły roboczej.

    W polsce nie ma polityka, który by wymarzoną sytuację wykorzystał. Takiego męża stanu (może być kobieta), z misją, z wizją, z jajami (mentalnymi) i odwagą do realizowania dalekosiężnych planów.
    Oczywiście musiałby być przy władzy w odpowiednim czasie.
    Zupełnie na miejscu byłoby użyć wywiadu do podkręcenia sąsiadowi problemów, AKA CIA ;)

    Spokojnie z radością, że znienawidzony przez polaków sąsiad ma problemy. Jesteśmy od tego sąsiada całkowicie uzależnieni ekonomicznie, i jak on padnie, to 3/4 polski będzie gryzło na kolację korę z brzozy.
    A brzoza, jak wiemy, to najtwardszy materiał na świecie ;)

  • korektor

    nie mówi się do sensu, ale do rzeczy. pozdrawiam

  • marcinkrys

    merlekowa i pacynka Tusk siedą w kieszeni parchatych. dorbna próba samodzielności w kontraktach z Rosją i Deutsche Bank to obecnie „największe ryzyko systemowe w skali globalnej”! Zaangażowanie tego banku na rynku instrumentów pochodnych sięga 55 bilionów euro.na rozkaz pejsatych 200 funduszy wycofało z DB swoje pieniądze.
    los niemiec zalezy od wyników wyborów w USA. wybory z USA są 12.10 a już jeraz odnajduje się urny wyborcze z dziesiątkami tysięcy fałszywych głosów za Hillary Clinton oraz na przedstawicieli Partii Demokratycznej.Lokalne władze w Franklin County w stanie Ohio są zdeorientowane.Randal Prince prosty elektryk pracujący w centrum Columbus, podczas sprawdzania okablowania w budynku natknął zapieczętowanej urny wyborcze.
    http://christiantimesnewspaper.com/breaking-tens-of-thousands-of-fraudulent-clinton-votes-found-in-ohio-warehouse/
    zapewne takich miejsc gdzie są już wypełnione listy wyborcze i zapieczętowane w urnach są na terenie stanów tysiące
    nie wazne kto i jak glosuje ważne kto liczy głosy
    pewno tak samo fałszowano wybory w Polske by bydło mogło dorwać się do koryt i na nasz koszt prowadzić obłąkańcze wojenki

  • Spiskowy gość

    Jest jeszcze spiskowa teoria dziejów, która mówi, że Angela Merkel jest Żydówką, która nienawidzi Niemców.
    https://www.youtube.com/watch?v=vRFETEfVRdI
    Coś w tym jest, a teoria spiskowa prowadzi do eksperymentów Hitlera.
    Ciekawe

  • mmm777

    Niemcy wzorują się na baronie Munchausenie:
    – wilki napadły zaprzęg, pożarły konie, wchodząc przy tym w ich uprząż – i następnie to one pociągnęły sanie, ku zadowoleniu woźnicy i pasażerów.
    Skoro baronowi tak się udało…

  • Ammianus Marcellinus

    Chyba ważniejszy niż Merkel (o Tusku nie wspomnę) będzie los Deutsche Bank. Jego upadek będzie oznaczał katastrofę dla Niemiec i nie tylko.

    http://themillenniumreport.com/2016/09/the-controlled-demolition-of-deutsche-bank-and-financial-collapse-of-europe/

    • Katastrofę dla Niemiec oznacza przede wszystkim wasalstwo wobec hegemona i sterowana najwyraźniej z zewnątrz Merkel. Wszystko inne jest pochodną. Nie wykluczone że DB jest pionkiem w rozgrywce, podobnym jak TTIP i burda na Ukrainie.

      Apropos – czasem wiele można zaoszczędzić sprawdzając przed czytaniem kto pisze i w jakim celu. Co w przypadku MR zabiera wiele czasu… ;-)

      • Piotr34

        Mnie jako Polakowi katastrofa Niemiec nie przeszkadza.A nawet uwazam ja za korzystna.Podobnie zreszta jak katastrofe Rosji.

        • Gość

          To jest logiczne stawianie sprawy w polityce – zawsze (ZAWSZE) cieszymy się z nieszczęścia sąsiada. Ale na zewnątrz oczywiście ronimy najprawdziwsze łzy żalu i nawet staramy się jakoś “pomóc”.