JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 09.01.16

Merkel Jugend świętuje Nowy Rok

na dworcu w Köln

Szczęśliwego Nowego Roku życzyły paniom Niemkom na swój osobliwy sposób tłumy śniadych „uchodźców” w noc sylwestrową, napastując je seksualnie i okradając w kilku większych miastach Niemiec zachodnich.  Najwidoczniej to nowa forma  integracji zaproszonych przez Angelę Merkel przybyszy.gang

Kontrolowane media zachodnie stawały początkowo na głowie aby tylko nie ujawnić szczegółów. Najpierw chodzić miało tylko o „chuliganów” obmacujących parę dziewczynek tylko w Kolonii. Ani słowa o tym że nie byli to żadni „chuligani” ale Merkel Jugend najnowszej generacji. Podkreślano też że wśród zatrzymanych było aż dwóch Niemców a nawet jeden Amerykanin. Koloru skóry dla pewności nie ujawniono.

Ale potem mleko się rozlało. Zorganizowanych grup Merkel Jugend napastujących kobiety w szeregu miastach nie dało się zamieść pod dywan. Zaczęła w końcu mówić o tym miejscowa telewizja, choć rozdarcie lewackiego serca dalej trudno ukryć. I tak praktyczni Niemcy  chcą zwiększać zatrudnienie w policji na przykład. Bardziej humanitarni od nich Belgowie, których policja dalej nie może złapać sprawców masakry w Paryżu, stawiają przede wszystkim na lekcje wychowania seksualnego w obozach dla uchodzców. No kidding. Oto czego “uchodźcom” głównie potrzeba! Jako podręcznik proponujemy w takim razie Życie seksualne dzikich Malinowskiego, uzupełniony może zajęciami praktycznymi na dworcu w Köln.

Dziwnym zbiegiem okoliczności napadów na kobiety nie było natomiast w Niemczech wschodnich…  Najwyraźniej Pegida nie sprzyja coś integracji.  Nie wiadomo też czemu od początku rząd Angeli Merkel nie zaspinował tego w sposób pozytywny, jako wyraz postępu i radosne świadectwo tego co czeka autochtonów z ufnością witających Nowy Rok. Czy w końcu nie jest znakiem noworocznej nadziei że „uchodźcy” syryjscy macają, za przeproszeniem, niemieckie panienki zamiast urzynać im głowy, jak u siebie w domu? Czy to nie bardziej humanitarne? A może panienki wolałyby zostać sprzedane w niewolę, razem z ich mamusiami, co przecież jest na porządku dziennym w Syrii pod zarządem ISIS i jego amerykańskiego sponsora?

*  *  *

Refleksem, chociaż nieco spóźnionym, błysnęła na Nowy Rok inna madame, Malika Sorel-Sutter, była doradczyni byłego  francuskiego małego Napoleona do spraw „integracji”. Madame Malika popełniła książkę pod tytułem Decomposition francaise. (Rozkład francuski). Początkowo sądziliśmy że chodzi o przekład Deutschland schafft sich ab (Niemcy wykańczają się sami) Thilo Sarazzina, ale nie. Okazuje się że Francuzi sami wykańczają się równie dobrze,  i to nawet bez pomocy Niemców.

Ze złotych myśli madame Maliki:

Postawa islamistów nie ma nic wspólnego z represjami czy odrzuceniem, elementem wspólnym jest odrzucenie zachodnich wartości. Media i kosmopolityczna elita dobrze zna olbrzymie ryzyko związane z masową imigracją  ale woli tego nie zauważać. Gdy tragedia się wydarzy, jak ostatnio w Paryżu, winny jest zawsze „represyjny klimat” we Francji.

Lewicowe elity sprowadziły na nas wszystkich olbrzymie niebezpieczeństwo wpuszczając zbyt wiele ludzi którzy nie mogą  zostać zintegrowani. W odróżnieniu od popularnej opinii, ludzie nie zmieniają się emigrując, zabierają swój kulturalno-religijny bagaż ze sobą.

Współczesne elity utraciły łączność ze swoimi krajami i zostawiły swoje populacje z konsekwencjami narzuconego [przez siebie] multi-kulti i globalizmu.

Integracja jest farsą, język francuski używany jest mniej i mniej. [hmm, nigdy byśmy na to nie wpadli – przyp. cynik9]

Różnica między radykalnym i umiarkowanym islamem jest zasadniczo fikcją. [jak hegemon w Syrii może rozróżnić kogo bombardować? – przy. cynik9]

Islam jest religią męską, podczas gdy chrześcijaństwo widziane jest jako słabość. Zachód widziany jest jako coś niższego, coś czym można zawładnąć i przyporządkować sobie. [Maliko, powiedz to Angeli – przyp. cynik9]

Madame Malika  nie ujawnia niestety czemu zmądrzała dopiero po swojej karierze rządowej, kiedy mogła jeszcze coś zdziałać. Była ekspertka od „integracji” otwarcie stwierdza że nie ma wie co robić z problemem i  wygląda na osobę zrezygnowaną.

Być może potrzeba jej zmiany otoczenia i świeżych wrażeń. Jak weekendu w Köln, na przykład.  Zbliża sie w końcu karnawał…

 

.

Share

123 komentarzy do: Merkel Jugend świętuje Nowy Rok

  • clockselector

    Szanowny Cyniku,

    Najwyraźniej źle się wyraziłem, za co najmocniej przepraszam. Powinienem był napisać “gdybym był” zamiast “będąc”. Z MSW nigdy nie miałem i nie chciałem mieć nic wspólnego, byłem za to na gościnnych występach w MON.

    Nie lubię rzucać słów na wiatr, a sprawy związane z bronią palną traktuję bardzo serio. Nie chciałbym, aby na spuście mojego rewolweru zawisło czyjekolwiek zdrowie lub nawet życie – mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie. Dlatego nawet nie będę komentować takich “złotych rad” i nadal będę wskazywał absurdalność rzeczonego rozwiązania. Przecież art. 25 projektu p. Lewandowskiego zrównuje merytoryczną kontrolę funkcjonariusza policji z całkowicie niemerytoryczną opinią osób trzecich. Człowiek powinien odpowiadać za popełnione czyny, a nie za wyssane z palca domniemania osób postronnych. Receptą jest odpowiedni porządek prawny, a nie “nagadywanie bzdur”.

    Oczywiście słusznie wskazał Pan żywotny interes okupanta – zgadzam się z tą diagnozą. Dlatego zastanawia mnie, czemu redaktor naczelny STRZAŁu wydawanego przez kontrolowany przez Niemców Magnum-X tak silnie forsuje projekt uściślający ewidencjonowanie każdej cywilnej broni palnej (również tej nie wymagającej pozwolenia) w czasie, gdy wisi nad nami widmo odegrania przez Bundeswehrę powtórki z operacji “Dunaj” w 1968 r.. Wiadomo, że dane o obywatelach posiadających broń są bardzo cenne z punktu widzenia okupanta. Jednocześnie pragnę podkreślić, że zdobycie tej wiedzy w sposób inny niż przez przymusowe kontrole i ścisłe ewidencjonowanie może być bardzo kłopotliwe. Przypuszczam, że w przeciwnym wypadku aby odkryć wszystkie karty okupant musiałby przeprowadzić tzw. “rozpoznanie bojem”, a jest to najkosztowniejszy sposób zbierania danych o przeciwniku.

    • Well, nie znam szczegółów dyskucji w PL o broni palnej, tym bardziej chciałbym aby ktoś to mógł w neutralny sposób naświetlić.

      Z drugiej strony perspektywa odegarania jakiejkolwiek roli, z “Dunaju” czy innej, przez 50-tys. obecnie Bundeswehrę jest śmiechem na sali. Bundeswehra polegnie pod pałkami Islamistów z Merkel Jugend i niezdolna będzie do kiwnięcia palcem w bucie.

      • moje trzy grosze

        Jeśli polegnie 50-tysięczna Bundeswehra, to tym bardziej polegnie nasza niezwyciężona armia biurowych sklerotyków z hemoroidami i kapelanów. Przy tym spodziewam się raczej paktu o wzajemnej pomocy między migrantami a pełną “europejskich wartości” Bundeswehrą. W końcu odzyskać Szczecin i Wrocław cudzymi rękoma to dla Niemców złoty interes.

  • clockselector

    Widzi Pan, w języku prawniczym ważna jest gra słów. Ten projekt w ogóle wygląda ok. jeżeli nie odniesiemy go bezpośrednio choćby do obecnie obowiązującej ustawy. Właśnie dlatego poleciłem zapoznać się z tekstem dyrektywy 91/477/EEC. Tak, policja ma prawo kontrolować warunki przechowywania, natomiast zgodnie z art. 25 będzie miała psi obowiązek raz na 5 lat zrobić kontrolę i przeprowadzić wywiad środowiskowy. Projekt traktuje te elementy równoważnie, więc rozumiem że jak sąsiadka nagada na mnie bzdur to cofną mi pozwolenie nawet, jeśli wszystko w mojej szafie jest ok.?
    Dalej: obecnie np. silne wiatrówki (energia kinetyczna pocisku >17 J) wymagają rejestracji po zakupie i zaświadczenia od psychologa – czyli są w grupie C mimo, że to nie broń palna bo nic się tam nie spala. I tak właśnie powinna funkcjonować grupa C – rejestracja/deklaracja po zakupie. A koszty rosną stąd, że wg. tego projektu posiadanie jednej, silnej wiatrówki będzie wymagało wpierw zrobienia pozwolenia, a potem trzeba będzie kupić pancerną szafę (policja na pewno wymusi wpisanie standardu S1 – to logiczne, sam bym tak uczynił). I po co to? Po to, żeby trzymać tam jedną wiatrówkę? Absurd! Absurdem jest traktowanie pneumatyków jako “firearms” z kat. C, ale teraz przynajmniej nie trzeba zamykać ich w pancernych szafach. I świat się od tego nie zawalił. Takim zbędnym kosztem są też badania co 5 lat na pozwolenie rozszerzone – to może z rozpędu wprowadzimy obowiązkowy co 5 lat egzamin dla kierowców? Przecież człowiek trenując jakąś czynność cofa się w rozwoju! Warto też pomyśleć o dyplomach – dlaczego świadectwo maturalne ma być ważne dożywotnio? Niech będzie odnawiane co 5 lat odpłatnie. To będzie dopiero biznes ;)

    Z tą policją przyznam Panu rację. Sprawę broni palnej w Polsce śledzę od 2002 roku, tj. od pierwszego numeru STRZAŁu. Od samego początku były tam utyskiwania na policyjny beton i jego milicyjną mentalność. I dziś po 14 latach jest dokładnie tak samo: Policja be, a my cacy! Ale czy rzeczywiście? Nabrałem przekonania, że to propaganda – policja to dyżurny chłopiec do bicia, ale ja sam będąc policjantem “uwaliłbym” ustawę, która nie wymaga szaf klasy S1. Co ciekawe: nakład “strzału” przez 10 lat nie wzrósł ponad początkowe 14 500 egz. To kiepski wynik, bo strzelectwo w Polsce wyraźnie się upowszechniło – chyba, że nie o to tu chodzi. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że kapitał niemiecki kontroluje prasę w Polsce. Zapewne Magnum-X nie jest wyjątkiem. I zapewne nie przypadkowo ich człowiek wyskoczył z takim kagańcowym projektem w czasie, gdy Berlin zaczął otwarcie przebąkiwać o interwencji w Polsce. Szanuję pańskie zdanie, lecz dla mnie Pan Jarosław Lewandowski jest już kompletnie skompromitowany tą sprawą. A ROMB promuje go usilnie nie zważając na krytykę ze strony strzelców, elementarną logikę ani też wyraźną groźbę powtórki z Czechosłowacji ’68 – co też należy uznać za kompromitację organizacji (podobno) społecznej.

    • jak sąsiadka nagada na mnie bzdur to cofną mi pozwolenie — jest na to rada – nagadać sąsiadce prewencyjnie bzdur że zastrzelił Pan z tego właśnie powodu dwie poprzednie sąsiadki…? :-D :-D

      ja sam będąc policjantem „uwaliłbym” ustawę, — witamy serdecznie pana policjanta! I zapraszamy do gościnnego wpisu w 2GR p/t Broń jak woda, sama nigdy nie zabija, poświęconego zdrowo-rozsądkowemu poradnikowi jak w warunkach polskich legalnie posiąść broń i cieszyć się jej posiadaniem. Im więcej było uzbrojonych Polaków tym ZAWSZE było lepiej… Wróg zawsze rozpoczynał od rozbrojenia narodu…

    • Takie Jeden Łoś

      Pare tygodni temu Turczyn prosil, zeby mu podsylac propozycje zmian w projekcie ustawy. O tych wiatrowkach mozna mu bylo podeslac. Ale tak mowiac szczerze, to jest detal. Bo strzelcy sportowi tarczowi i tak uzywaja wiatrowek ponizej 17 J, a uzytkownicy wiatrowek powyzej 17 J to margines. Wiatrowkowy absurd nie zmienia faktu, ze po przejsciu tego projektu ustawy duzo ludzi duzo latwiej bedzie moglo nabyc bron palna.

      Co do pozwolenia rozszerzonego, o ktorym Pan pisze, to nie trzeba bedzie przeprowadzac badan (lekarskich) co 5 lat, a zdawac krotki egzamin kompetencyjny ze strzelania obronnego, a samo pozwolenie rozszerzone bedzie uprawnialo do noszenia zaladowanej broni po ulicy. Jak rozumiem utrata tego rodzaju pozwolenia bedzie sie rownala degradacji do pozwolenia podstawowego (ktore jest bezterminowe), a wiec dalej bedzie mozna cala swoja bron posiadac w domu i uzywac na strzelnicy, ale nie bedzie jej mozna nosic zaladowanej po ulicy do czasu, az sie ponownie zda egzamin kompetencyjny, czyli de facto udowodni, ze sie umie celnie i w miare szybko strzelac. Wedlug mnie taki test ma sens, bo z wiekiem pogarsza sie wzrok i refleks, a poza tym nie raz widzialem u nas w klubie okna postrzelane przez ludzi, ktorzy pare lat nie byli na strzelnicy, a wydawalo im sie, ze wciaz swietnie strzelaja.

      Wie Pan, najwieksza zasluga tej ustawy jest to, ze w regulacje prawne dotyczace broni wprowadza jednak pewien lad. Nie bedzie tego, jak jest teraz, ze sprawy broni reguluje ustawa i na dodatek kilka ministrialnych dosc czesto zmienianych rozporzadzen. I nie bedzie az takich absurdow jakie przy obecnym ustawodastwie sa np. ze sprawa uzywania tlumikow huku. Dodatkowo widac, ze Turczyn zdaje sobie sprawe z pewnych realiow politycznych i spolecznych w PL (spoleczenstwo w swej masie jest autentycznie przeciwko broni palnej) i uwazam, ze stara sie zrobic projekt kompromisowy. I na dodatek na swoim blogu prowadzil autentyczne konsultacje spoleczne i poprawial projekt po uwagach komentatorow. Uwazam wiec, ze strzelcy sportowi troche sie ROMBu czepiaja.

    • Takie Jeden Łoś

      A koszty rosną stąd, że wg. tego projektu posiadanie jednej, silnej wiatrówki będzie wymagało wpierw zrobienia pozwolenia, a potem trzeba będzie kupić pancerną szafę

      Ejze! Sprawdzilem projekt ustawy i niestety musze stwierdzic, ze chyba Pan go nie czytal. W tym projekcie w ogole znikaja pancerne szafy, a wracaja kasetki przymocowane do podloza:

      2. Broń i amunicję, o których mowa w art. 7 ust. 2 i 3, przechowuje się w metalowych
      kasetach umocowanych trwale do podłoża w sposób uniemożliwiający odłączenie bez
      podjęcia specjalistycznych czynności, lub w specjalistycznych szafach do przechowywania
      broni.

      Gdzie sa wiec te rosnace koszty?

    • HeS

      @clockselector:”Nabrałem przekonania, że to propaganda – policja to dyżurny chłopiec do bicia, ale ja sam będąc policjantem „uwaliłbym” ustawę, która nie wymaga szaf klasy S1.”

      Nie do końca. Mój znajomy oglądał program w TV na temat dostępu do broni w Polsce. Zwrócił uwagę na dziwną korelację. Tak w samym programie jak i w wypowiedziach osób spoza studia przeciwnikami powszechnego dostępu do broni byli ludzie którzy już ją posiadają. Byli policjanci, ochroniarze, myśliwi, … . Wygląda na to, że jest szeroki front ludzi, którzy po prostu bronią swojego “monopolu” na posiadanie broni

      • Goldfinger

        Bo bezpieczeństwo w takiej relacji daje asymetria posiadania. Będę się czuł bezpiecznie mając broń pod ręką, jeśli będę miał pewność, że przeciwnik takiej broni nie ma. Jeśli dostęp do broni będzie powszechny to tożsamy jest z przypadkiem gdy nie ma jej nikt.

        G.F.

        • Goldfinger

          Co by się stało w wypadku, gdy uznajemy powszechny dostęp do broni za naturalny, a dzika muzułmańska migracja korzysta z tego prawa i porusza się z kałachem na plecach, lub nabywa go na miejscu?

          G.F.

        • tożsamy jest z przypadkiem gdy nie ma jej nikt. — Powielasz tu lewackie bzdury. Ten kto nie powinien mieć broni już ją ma. Chodzi tylko o resztę i o wyrównanie szans co bezpieczeństwo zwiększa, nie mniejsza.

          Sądząc po tych komentarzach, naród polski musi być narodem wyjątkowo odpornym na myślenie i na wyciąganie wniosków. Powstanie po postaniu i wojna w wojnę, rzezany był jak kaczki m.in. dlatego że dostęp do broni nie był powszechny i otwarty dla wszystkich. Teraz gdy zdaje się rysować szansa na zmianę tego nonsensu pociesznie wyglądają wychodzący zewsząd lewacy z niezdrowymi rumieńcami na policzkach, podekscytowani samą myślą że ktoś mógłby mieć rewolwer w szufladzie biurka. Ach, cóż to za straszne niebezpieczeństwo dla wszystkich… A zwłaszcza dla włamującego się do niego bandyty który na pewno żadnej spluwy nie ma bo nie zgłosił się grzecznie na policji…

          • Goldfinger

            Dostęp do broni został nam przycięty właśnie w wyniku “powstań”, przed takim powstaniem listopadowym, to nawet mieliśmy własną armię i z dostępem do broni nie było jakiegoś problemu. Tylko używano jej bez sensu. Asymetria sił była po stronie przeciwnika. Powstanie Wielkopolskie nie było wygrane dzięki powszechnemu dostępowi do broni, tylko dzięki dobremu rozpoznaniu i rozegraniu sytuacji politycznej. Jak była potrzebna to broń się sama znalazła.

            Latem zdarzyło mi się, siedząc na werandzie przydybać gościa przeskakującego płot i pakującego na beszczela przez posesję. Było to po serii włamań w okolicy. (Kolekcjoner cudzej własności.) Mam to do siebie, że jak się zdenerwuję to się zaraz wk… Odkryłem, że atawizm obrony terytorium występuje u mnie na podobnym poziomie co u goryla górskiego. Jak bym miał jakąś broń pod ręką to by się to dla młokosa źle skończyło. W każdym razie połapałem się, że biegnę w jego kierunku pełnym sprintem po tym, że ten zaczął uciekać. Dobrze, że trawnik był na tyle długi, że miałem czas zastanowić się co dalej. Myśli były dwie. Czy zdążę dopaść drewutni z toporkiem do drewna. Wygrała myśl, by zwolnić i dać mu uciec przez płot. Nie wiem kto był bardziej zaskoczony reakcją: ja, czy włamywacz. Broń pod ręka nie daje tyle czasu na zastanowienie, kula jest szybsza, a konsekwencje nieodwracalne. Dopadłem go na spokojnie sto metrów dalej. Skończyło się na krzyku. W każdym razie napastnik broni nie miał. Doktoratu też raczej nie miał. ;-) Gdyby eskalacja takiej idiotycznej sytuacji doprowadziłaby do użycia broni, to wcale by mi to nie pomogło. Gdybym w “słusznej” obronie zabiłbym intruza, to czy nie spowodowałoby to nakręcenie spirali wendetty u jego rodziny. Państwowy rozjemca w postaci instytucji policji i prawa wydaje mi się lepszym rozwiązaniem. Tak chyba sobie z tym radzą dzisiaj Brytyjczycy.

            W wypadku najazdu obcych kulturowo emigrantów, sytuacja zmienia się diametralnie. Jeśli asymetria mentalności i skłonności w stosowaniu przemocy będzie po ich stronie, to jestem za automatycznym przeszkoleniu i uzbrojeniu wszystkich obywateli. Jeśli skłonność w stosowaniu przemocy w takiej kulturze jak islamska jest powszechna, i różnica kulturowa w tym względzie na tyle duża jak w nieagresywnej, zniewieściałej Europie i agresywnym islamie, to żadna instytucja ani powoływanie się na prawo tu nie pomoże. Zostaje tylko broń pod ręką.

            G.F.

            G.F.

            • Takie Jeden Łoś

              Jakbys mial bron, to bys sobie wszystko za wczasu przemyslal i wiedzial w jakich sytuacjach reagowac z jej uzyciem, a w jakich nie. Wiedzialbys, ze jak goscia stukniesz w takiej sytuacji jak opisales, to pojdziesz siedziec i bys sie opanowal. Z drugiej strony jakby gosciu mial w reku toporek i szedl po Twojej dzialce w Twoim kierunku wykrzykujac co Ci za chwile zrobi, to bys go stuknal z pelna swiadomoscia, ze raczej nie miales wyboru. Posiadanie broni na myslacych ludziach wymusza wczesniejsza analize pewnych potencjalnych, a nielatwych sytuacji i opracowanie sobie ewentualnego algorytmu dzialania. Ja np. jak zaczynalem zabawe w strzelectwo sportowe to robilem to rowniez po to, zeby miec bron do obrony miru domowego, ale z pelna premedytacja nie korzystam z przyslugujacego mi prawa do noszenia zaladowanej broni po ulicy.
              A tak w ogole to w temacie polecam do poczytnia tego bloga.

              • Goldfinger

                Polska jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie według OECD. Jesteśmy krajem jednolitym rasowo, etnicznie i kulturowo. Sam ten fakt zapewnia nam poziom bezpieczeństwa nie do osiągnięcia dla innych.

                Jak przemieszczam się z sypialni do łazienki, to nie potrzebuję do ochrony broni. Jeśli zapewnione jest bezpieczeństwo zewnętrzne, a instytucje państwa działają sprawnie i przestrzegane jest prawo, to mogę się bronić praktycznie gołymi rękami.

                W tamtym roku 50 metrów od mojej firmy jakiś szaleniec tłukł młotkiem szyby samochodów, w trakcie interwencji policji, rzucał w nimi czym popadnie. Gdyby to było w USA to by wariata wywieźli w czarnym worku. W tym wypadku skończyło się na postrzale w nogi. Policjanci bardzo się starali by nie zrobić mu większej krzywdy. Powszechny dostęp do broni jedynie zwiększy ruch przemysłu funeralnego. Nie chcę żyć w kraju, którym za skierowanie węża ogrodowego w stronę policjanta mogę być zastrzelony. Zobacz co się dzieje w USA. Tam problemem jest nie to że ludzie nie są uzbrojeni tylko to, że skłonność do użycia broni jest zbyt wielka.

                Porównaj ilość przestępstw z bronią w ręku w Polsce i w innych krajach.

                G.F.

              • szaleniec tłukł młotkiem szyby samochodów, w trakcie interwencji policji, rzucał w nimi czym popadnie. Gdyby to było w USA to by wariata wywieźli w czarnym worku.

                So what?

                Raz że nie bardzo wiadomo co w tym akurat byłoby takiego złego. Ma się policja pytac: panie szaleniec, jakiego kalibru masz pan rewolwer oprócz młotka?
                Dwa, worek to demagogia, podobnie jak insynuacja że pierwszy strzał złych policjantów jest od razu w potylicę. Ale istotnie, jeśli szaleniec w akcji nie jest skłonny do opamiętania się to należy go unieszkodliwić szybciej i wszelkimi środkami, zanim sam zdąży unieszkodliwić kogoś.
                Trzy, uwaga nie ma żadnego związku z wątkiem. Policja ma spluwy aby ich używać i ma je w każdym kraju.

                Porównaj ilość przestępstw z bronią w ręku — Lewacka demagogia, sorry! Porównaj kraj o największej ilości spluw per capita, jak Szwajcaria, i poziom bezpieczenstwa tam, vs inne kraje. Wiem że Szwajcaria psuje tę demagogię fatalnie i że trudno jest obejść fakt że cała ta narracja jest po prostu bzdurą. Takie statystyki czy inne muszą mieć zupełnie inne uwarunkowania niż symplistyczne zakazanie obywatelom dostępu do broni palnej.

                Powszechny dostęp do broni jedynie zwiększy ruch przemysłu funeralnego. — So what?

                Czy najlepiej jest oczywiście zmniejszać ruch przemysłu funeralnego? W tym celu najlepiej zakazać powszechnego dostępu do samochodu oraz powszechego dostępu do noży kuchennych.

              • gbur

                To pobożne życzenie… nie wierzę że pod wpływem strachu człowiek jest w stanie działać w sposób przemyślany i zrównoważony. Nijak nie widzę uzasadnienia dla powszechnego dostępu do broni gdy prawie nie ma przestępstw z jej użyciem w kraju, a i nie widać przypadków w których odstrzelenie przestępcy było by uzasadnione. Dużo większe ryzyko pomyłek albo zabójstw później przekabaconych na ‘obronę konieczną’ – w końcu trup nic nie powie na swoją obronę.

              • nie widać przypadków w których odstrzelenie przestępcy było by uzasadnione. —- odstrzelenie w takim razie czym? pistoletem na wodę?

                w końcu trup nic nie powie na swoją obronę. —- nie wiadomo czy miałby coś interesującego do powiedzenia… Czego oskarżony szukał z rewolwerem w sypialni pana X? Ach, było zupełnie ciemno, musiałem zabłądzić… ;-)

              • gbur

                ale oczywiście sam chciałbym mieć jakąś broń – tak dla bezpieczeństwa ;) tyle że nawet nie jestem w stanie sam siebie przekonać że nie będzie z tego większej krzywdy niż pożytku.

              • nie jestem w stanie sam siebie przekonać że nie będzie z tego większej krzywdy niż pożytku. —- ja natomiast jestem przekonany że w tym konkretnym przypadku istotnie żadnego pożytku z tego nie będzie i sugerowałbym aby nie dotykać broni. Nie wyjaśnia to jednak czemu zabraniać posiadania broni innym którzy którzy z określeniem pożytku z niej kłopotów nie mają.

              • tadek

                Przede wszystkim jeśli przestępca będzie miał świadomość, że w każdym domu na ulicy jest broń gotowa do strzału, to nie będzie chciał być martwym przestępcą. Wniosek: nie napadnie na nikogo, bo najzwyczajniej nie będzie się to mu opłacało.
                Poza tym jestem przekonany, że w 9/10 przypadków wystarczy wyjść przed dom z pistoletem w ręku a potencjalny kryminalista zniknie z posesji z prędkością światła na wysokości lamperii. Wystarczy tylko takie “użycie” broni.
                Ale wszyscy muszą wiedzieć, że broń może mieć prawie każdy.
                I nie ukrywajmy tego – oprócz służb w naszym kraju broń posiadają też osoby, które posiadać jej nie mogą – przestępcy. A praworządni obywatele nadal są bezbronni wobec przestępców “chronionych” przez polskie prawo, bo przestępcy szary obywatel nie może skrzywdzić.

              • Takie Jeden Łoś

                @Goldfinger

                Polska jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie według OECD. Jesteśmy krajem jednolitym rasowo, etnicznie i kulturowo. Sam ten fakt zapewnia nam poziom bezpieczeństwa nie do osiągnięcia dla innych.

                Co nie znaczy, ze prawdopodobienstwo destabilizacji sytuacji jest zerowe. A jak sie sytuacja zdestabilizuje, to mozesz nie zobaczyc przez dlugi czas zadnych wrogich armii, ale z pewnoscia zobaczysz miejscowa zulie, ktora w poczuciu bezkarnosci bedzie testowala, kto moze miec cos do zabrania lub jakas zakaske. Podczas rzezi wolynskiej bandy UPA byly najaktywniejsze, gdy przez okolice przechodzil front i nie bylo wladzy ani niemieckiej, ani radzieckiej. Dziwi mnie niechec do wyciagniecia konkluzji. Niestety sasiadow mam podobnie optymistycznych…

                W razie destabilizacji sytuacji tuz za moim plotem jest las nalezacy do rezerwatu przyrody, w ktorym polowanie jest zabronione, a co za tym idzie ilosc zwierzyny rosnie z dnia na dzien. Losie, jelenie, dziki…

              • Takie Jeden Łoś

                @gbur

                Dużo większe ryzyko pomyłek albo zabójstw później przekabaconych na ‚obronę konieczną’ – w końcu trup nic nie powie na swoją obronę.

                Musze Cie zmartwic, bo w Polsce juz jest powszechny dostep do broni palnej. Tyle, ze czarnoprochowej, a konkretnie do replik broni rozdzielnego ladowania wytworzonej przed 1885 rokiem. Co to znaczy? Ano, ze mozesz kupic bez pozwolenia pelnosprawny 6cio strzalowy rewolwer, zaladowac go 6cioma kulami i pojsc zastrzelic 6 osob, a jak kupisz 2 takie rewolwery to nawet 12 osob. Ile osob dotychczas skorzystalo z tej mozliwosci?

              • Takie Jeden Łoś

                I zeby nie bylo nieporozumien, to zakup czarnoprochowca nie wiaze sie z zadna czynnoscia prawna w PL. Wyobrazcie sobie panowie, ze nikt w PL nie wie ile i kto posiada rewolwerow czarnoprochowych (!!!), a mimo to – jak Gbur napisal – przestepstwa z uzyciem broni palnej sa tu nieobecne!!! Skad wiec to pieprzenie, ze przy powszechnym dostepie do broni ilosc przestepstw dramatycznie wzrosnie itp. dyrdymaly?

              • Stąd że masy pewnie myślą że to jakaś pukawka na “kabzle” dobra na wiwaty we Wielkanoc… ;-)

              • Takie Jeden Łoś

                @Cynik9

                Stąd że masy pewnie myślą że to jakaś pukawka na „kabzle” dobra na wiwaty we Wielkanoc

                No to cytacik z forum strzeleckiego w temacie energii kuli z takiego rewolweru:

                No to z prostego wzoru na energię kinetyczną wynika, że kula ma energię od 300-400J (przy prędkościach 260-300m/s), a pocisk wystrzelony z prędkością 300m/s ma około 540J. W sumie porównywalne to (przy prędkościach ok. 280-300m/s) do energii 9mm Para, a przy mniejszych prędkościach (naważkach) można energię porównać do współczesnego .38 Special. Kiedyś na strzelnicy testowałem Walkera i Dragoona na przebijalność drewna i przy naważce 1,6g kula przebijała 4 deski (test standard, tak jak z broni współczesnej – deski sosnowe o grubości 18mm ustawione jedna za drugą w odstępie grubości deski) z ok. 20m, a przy 2 gramach prochu przebijała wszystkie 5 (więcej desek pod ręką nie miałem). Energia rewolwerów kapiszonowych jest całkiem spora – w każdym razie “w epoce” zupełnie wystarczała do skutecznej walki na paru wojnach.

              • Goldfinger

                @Takie Jeden Łoś

                Przyznaję, że nigdy nie słyszałem o 12 osobach zastrzelonych z broni czarnoprochowej przez jednego strzelca. Jeśli zapewnia Ci to poczucie bezpieczeństwa to świetnie, bylebyś nie skończył jak gen.George Armstrong Custer.;-)

                Jak przyjdę ciężkie czasy, których będę musiał nieć pod poduszką broń, to raczej zdecyduje się na coś takiego: pistolet maszynowy wz.63 kal.9mmMakarov, niska cena jak średniej klasy robota kuchennego, skuteczność maczety Hutu, żaden fetysz, w razie potrzeby pozbywasz się bez żalu. Nawet specjalnie nie trzeba celować. ;-) Dziś w promocji.

                http://skawinski-bron.pl/pistolet-maszynowy-wz-63-kal-9mmmakarov-pproduct-1558.html

                Ewentualnie pompkę, również w promocji:
                http://skawinski-bron.pl/strzelba-pump-action-uzron-as13-kal-12-76-pproduct-3496.html

                Jest o tyle fajna, że raczej nikt nie weźmie jej za atrapę ASG. nawet nie trzeba strzelać, wystarczy przeładować. ;-)

                Jeśli chodzi o polowania na łosie to:

                Darz Bór!

                G.F.

  • clockselector

    Do Takiego Jednego Łosia,

    Przewodniczący ROMBu tj. p. Andrzej T. tak naprawdę nie pomaga strzelectwu w Polsce, lecz najzwyczajniej szkodzi. Z projektu dot. broni do obrony miru domowego wycofano się, a zamiast tego lansowany jest nowy projekt UoBiA przygotowany przez p. Jarosława L.. To ciekawe, że organizacja społeczna jaką jest ROMB wspiera i promuje prywatną inicjatywę osoby związanej z odrębną organizacją (FRS). Ale nie to jest ważne – niech Pan przeczyta dokładnie aktualny tekst projektu ze szczególnym uwzględnieniem art. 7, oraz art. 25. Wymaganie OKB dla kat. C to jakaś farsa, bo dyrektywa 91/477/EEC wymaga tu jedynie “declaration” zamiast “authorization”. Po konwencji programowej w dniu 5 grudnia 2015 rozpętała się istna burza w całym środowisku strzelców. I słusznie, bo ten projekt odbiera resztki wolności i wprowadza ściślejsze regulacje. A przede wszystkim: winduje koszta! Niech Pan zapozna się dokładnie z tym dokumentem – jest dostępny na stronie prowadzonej przez p. Andrzeja T.. Obawiam się, że o pańskim Glocku pomyślano już za wczasu (być może w samym Berlinie?) i niestety zdaje się, że pomyślano też o moim Remingtonie M1858 – co bym sobie nim “ku ku” nie zrobił. Pozdrawiam.

    MODERACJA: interesujące informacje, niepotrzebnie jednak podane kryptycznie, mogą być niezrozumiałe dla większości czytelników. Czy chodzi o jakiś sąd kapturowy aby używać inicjałów?

    • Takie Jeden Łoś

      Art. 7 projektu nie wyglada groznie, gdyz otrzymanie OKB wyglada trywialnie, bo tylko trzeba byc niekaranym i przedstawic zaswiadczenie od lekarza rodzinnego, zeby dostac bron np. do obrony miru domowego. Dlaczego uwazasz to za farse? W koncu strzelba gladkolufowa lub kbksem tez mozna kogos odstrzelic, wiec sprawdzenie, czy potencjalny wlasciciel takiej broni ma rowno pod sufitem nie jest wcale takim zlym rozwiazaniem. Co do artykulu 25 to tez nie wyglada na to, zeby on jakos sytuacje cofal wstecz. Teraz przeciez Policja tez ma prawo kontroli sposobu przechowywania broni i nie widze w tym nic zdroznego.

      Windowania kosztow rowniez nie widze. Zaswiadcznie od lekarza rodzinnego bedzie raczej tansze, niz staz w klubie sportowym, kurs na patent strzelecki, egzamin itp. przyjemnosci, ktore do tej pory byly konieczne, zeby dostac pozwolenie.

      Mowic szczerze, to ja od samego poczatku mojej zabawy w strzelectwo jakos nie widze ze strony policji zlej woli, o ktora jest namietnie przez srodowisko strzeleckie oskarzana przy kazdej okazji. Daja te pozwolenia hurtem. Czasem na poczatek na kilkanascie sztuk broni. Sa grzeczni, nie czepiaja sie. Wywiad srodowiskowy w moim przypadku byl zrobiony grzecznie i profesjonalnie. Oswoili sie z nowa sytuacja i dziala to w mojej ocenie calkiem niezle.

  • MarsianMouse

    Polecam świetny wykłąd profesora Wolniewicza o Niemcach i genezie ich zachwytu nad ideą mutlikulturalizmu:
    https://www.youtube.com/watch?v=4ZaiXWWoNH4

  • dont care

    Nie samymi uchodźcami człowiek żyje… Myślę że ciekawym mógłby być wpis w którym pojawiają się słowa kluczowe: OPEC, 4 grudnia, Iran, 20$/b (chociaż to ostatnie raczej w kategorii “żart”). Proszę potraktować mój wpis w kategoriach prośby :-)

  • Kamil

    Trochę taki off-topic. Cyniku czy jesteś za tym, aby znieść np nakaz noszenia kasków? W jednym z stanów zakończyło się to tak:
    http://faktopedia.pl/505855/Trzy-lata-po-tym-jak-w-stanie-Michigan-zniesiono-obowiazek-jazdy-na-motocyklu

    I druga sytuacja. Czy to wina wolnego rynku (w co wątpię) czy znowu złych uregulowań?
    http://faktopedia.pl/505844/System-emerytalny-Chile-byl-zblizony-do-tego-ktory-niedawno-mielismy-w

    • Goldfinger

      Ja tu będę bronił Gospodarza. Przecież nikt tu nigdy nie negował 1, 2 i 3 zasady dynamiki Newtona.

      Jako że sprawa OFE to mój konik, to powiem, że ani system polski, ani chilijski nie maja nic wspólnego z wolnym rynkiem. Zostały narzucone i wprowadzone podstępem przez bezkarną bandę międzynarodowych grandziarzy i złodziei, z pomocą chciwych lokalnych durniów. W Chile przemocą przez juntę wojskową, a u nas podstępem ogłupiając i przekupując całą scenę polityczną, łącznie z “Solidarnością” za co powinno się im “jaja urwać” ale się nie da bo uczestniczyły w tym również panie. ;-D

      Cynik9 od początku optował za indywidualnym świadomym odkładaniem na swoją emeryturę poza zasięgiem Systemu. Jakiegokolwiek systemu, poza własnym.

      Świeży tekst prof. Oręziak:

      http://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/916543,wywiad-prof-oreziak-ofe-nie-jest-swietoscia-chile.html

      G.F.

      • Cynik9 od początku optował za indywidualnym świadomym odkładaniem na swoją emeryturę poza zasięgiem Systemu.
        Inwestować raczej niż “odkładać” i nie może “optował” co wskazywał że jest to obowiązek każdego myślącego. A oto co powinno być prawdziwą OPCJĄ – OFE!

        Kto sam nie chce, nie może, boi się, nie ma wiedzy, okay, ma do dyspozycji N funduszy publicznych, tax priviledged. A kto chce i może – zarządza własnym takim mini-funduszem dla siebie, na tych samych prawach. W zasadzie realizacja wymagałaby niewielkiej zmiany IKE, plus zmiany statusu OFE. Gdyby OFE nie były zachłannymi głupkami to by w odpowiednim czasie same takie zmiany zaproponowały ratując tym swoją egzystencję. Teraz jest za późno.

        • Kamil

          A co ma zrobić osoba, która zarabia 2000 i nie wystarczy aby jeszcze coś odłożyć.

          Poprosić szefa o prace na czarno, wyższa pensję, niedokarmianie ZUS-u, zakup twonuggets i odkładanie na swoje.

          • Drogi Czytelnik najwyraźniej prosi o szczerą diagnozę… oto ona:

            Osoba ta powinna przestać przede wszystkim mękolić o “pracy dla szefa” i skonfrontować rzeczywistość. Czy rzeczywiście to co umiem i mogę zrobić dla innych, zakładając że nie jestem ani kaleką fizyczną ani umysłową, jest warte dla otaczającego mnie społeczeństwa jedynie 2000 zł? Jeżeli jestem więcej warty niż to to natychmiast zmieniłbym zawód na układacza płytek ceramicznych. Jeżeli nie jestem więcej warty a chcę więcej szmalu to zmieniłbym natychmiast społeczeństwo. Inwestycja w paszport syryjski, bilet do Berlina i podanie się za “uchodźcę” powinny załatwić sprawę.

            • MR

              “Ha, panie, nie każdy może mieć jajka tak ciężkie jak moździerze i nie wszyscy możemy być bogaczami.” Pół tysiąca lat minęło, a wciąż aktualne.

            • gbur

              Świetna porada, mam nadzieję że każdy będzie właśnie tak rozwiązywał swój problem z poziomem dochodów – to znaczy ruszy 4 litery i poszuka takiego zajęcia które mu się opłaca najlepiej. Wiem że czasami to trudne, siedzi się w nielubianej robocie z założeniem ‘szef udaje że płaci, ja udaję że pracuję’ i brakuje kopa w d*pę żeby zabrać się za siebie. Co do aluzji o uchodźcach – nie przesadzajmy, mamy polskich uchodźców pełno w Berlinie i wszędzie indziej, jak mogą tak sobie radzą ale aż takim cudem świata nie są żeby wywyższać się ponad inne nacje… żyj i pozwól żyć innym, ważne żebyś swoich problemów nie przerzucał na niedobry rząd, uchodźców czy cyklo-masonów.

            • Kamil

              Drogi cyniku.

              Niestety, ale glazurnik nie zarabia za dobrze w Polsce:
              http://www.moja-pensja.pl/zarobki/93,ile-zarabia-Glazurnik

              2366 netto. czyli tyle co ja teraz.

              Ale po emigracji…

              Jednak rozumiemy wasz tok myślenia.

              chociaż na forach piszą tak:
              Glazurnik w Polsce zarabia dużo ,ale za granica to jest dopiero zysk. Warto zakładać równiez swoje własne firmy.Glazurnik w Polsce zarabia od 5000 do 8000 tys. zł netto.
              Opłaca mu się również pracować za granicą, tam może liczyć na wynagrodzenie 9-20 Euro netto za godzinę.

              Zobacz całość: http://www.kfd.pl/ile-zarabia-glazurnik-119643.html/#ixzz3x2xVqW9N

              Pewnie zależy od umiejętności jeszcze

              • chociaż na forach piszą tak: Glazurnik w Polsce zarabia dużo — też radzę czytać fora a nie nonsensy z rozdzielnika. Ceniony specjalista budowlany sam dyktuje ceny, a nie patrzy po rządowych tabelkach ile ma zarobić… I spróbuj dobrego znaleźć! Glazurników po 2366 jest w PL prawdopodobnie tyle co mamutów… Obie grupy wymarły.

              • alus

                Glazurnik za 2400? Bez jaj. Najtańszy jakiego widziałem brał 60 PLN/m2 i potrafił spokojnie obskoczyć 10m2 dziennie (jakby się sprężył to i 20m2 spokojnie dałby radę – ale to wymagałoby nie robienia sobie godzinnych przerw na kawę, papierosa i pogaduchy ze znajomymi przez telefon). Czyli w 2 dni jest w stanie zarobić taką kwotę…
                Poważnie – w wielu przypadkach to jest lepsza robota niż w IT. No i nie wymaga jakichś super zdolności czy wiedzy…

        • Goldfinger

          Tak na szybko, potem dopisze więcej.

          Cała praca, którą wykonał Gospodarz jest naprawdę bezcenna, inspirująca i wyjątkowa. Naprawdę to doceniam. Tylko, że nie jest to system, który można stosować powszechnie. Jest elitarny. Co niestety go dyskwalifikuje jako sposób na zapewnienie emerytury dla każdego obywatela. Pomijając, że poziom wiedzy, który pozwoliłby na spokojny sen przy zdaniu się na własne siły przy takiej metodzie oceniam na poziom doktoratu dobrej uczelni ekonomicznej. ;-) Z tym, że jeszcze musi taki inwestor posiadać chęć i zdolność do podejmowania kalkulowanego ryzyka. Co jest zaletą jeszcze rzadziej występującą od doktoratu z ekonomii. ;-D

          G.F.

    • Łukasz

      Nie wiem, co cynik9 o tym sądzi, ale… długi czas jeździłem na motocyklu. Z racji tego, że to było w Polsce oraz tego, że był to tzw. ścigacz, to zawsze w kasku. Prędkości 140 – 160 to norma, a zdarzało się i ponad 200 km/h. Kiedyś pojechałem na wakacje, wypożyczyłem motocykl na miejscu, a wypożyczający się pyta, czy chcę kask? Postanowiłem spróbować bez (tam było wolno). Pomimo, że wypożyczony sprzęt spokojnie jechałby ponad 120 km/h to nie przekraczałem 50km/h, bo jazda stawała się nieprzyjemna.

      I teraz pytanie: czy oólna liczba wypadków z udziałem motocyklistów się zwiększyła, czy zwiększyła się tylko liczba śmiertelnych wypadków? Te wiadomości z Michigan wydają mi się naciągane – np. w Polsce 1/4 wypadków motocyklistów, to wypadki śmiertelne.

      Kask to dobra rzecz, a do dobrych rzeczy nikogo nie trzeba zmuszać.

      • co cynik9 o tym sądzi… kask to dobra rzecz — Nie tylko dobra. Wkrótce nawet niezbędna, wraz z kamizelką kuloodporną. Zwłaszcza odwiedzając Brukselę/Molenbeek czy Berlin/Neukoelln. O ile znam socjalistów będzie wkrótce nakaz noszenia obu… :-D

        • Darek

          W trójkowej “Akademii rozrywki” często są emitowane zmyślone newsy Łukasza Szweda http://www.szwed.info/t_news.html. Niestety na stronie brak najnowszych ale czasami wystarczy, że autor wstawi w innym miejscu przecinek i coś co z całą powaga ogłasza UE staje się wielka bzdurą (kilka newsów puścił bez żadnych zmian). Jeden z ostatnich traktował o wytycznych rządu niemieckiego nt. zachowania się kobiet wobec ew. napastnikow. Zalecał on wychodzenie wyłącznie w obecności mężczyzny z rodziny, ubieranie się od stóp do głów oraz nie podnoszenie wzroku i patrzenie wyłacznie w ziemię. Teraz te zalecenia rdem z szariatu wydają sie nieco jajcarskie, z naciskiem na nieco bo “trzymanie się na odległość ramienia” wydaje się li tylko wstepem do wdrożenia w/w.

          • „trzymanie się na odległość ramienia” wydaje się li tylko wstepem” —– w rzeczy samej! Bezcenny hint niemiecki co do przyszłego kierunku EUropy… Też mi to wpadło w oko… ;-)

            • Goldfinger

              Trzymanie odstępu na długość ramienia przedłużona o długość Glock’a model 19. Kupię żonie plecak, bo będzie musiała chodzić na zakupy z dwoma gnatami w garści. Jak Lara Croft. ;-)

              Jestem zły, bo mój wystudiowany pacyfizm diabli biorą.

              G.F.

              • My friend, o twojego glocka rozpadające się imperium zatroszczy się tak samo jak o twoje złoto. Nie dopuści aby albo jedno albo drugie mogło zrobić ci jakąkolwiek krzywdę… :-D Podejrzewam że niedługo w kontrolach granicznych w “zintegrowanej” Europie trzeba będzie, nie przymierzając, gacie zdejmować, nie mówiąc o wykręcaniu silnika z samochodu… :-(

                O ile w ogóle “Wilkkomenskultur” nie wprowadzi na powrót WIZ TRANZYTOWYCH przez Niemcy, których większość drogich czytelników czytających tego bloga ma szczęście nie pamiętać. A co, niestety, autor tego bloga pamięta bardzo dobrze… 

              • Goldfinger

                Na naszej zachodniej granicy kontrole są już od dobrych kilku tygodni, ostatnio to nawet w Świecku 10 kilometrowy korek się zrobił. Wracamy do normalności. Nie miałem przyjemności załapać się na takie wizy. Ale wole to niż 1000 pijanych muzułmańskich zombi na dworcu w każdym większym polskim mieście. Glock nic tu nie da na taka masę, to nie starczy amunicji. Jakoś pokojowo to trzeba załatwić. Nie dokarmiać.

                G.F.

              • Takie Jeden Łoś

                My friend, o twojego glocka rozpadające się imperium zatroszczy się tak samo jak o twoje złoto.

                Nie wydaje mi sie. Nigdzie nie zostalo to powiedziane explicite, ale w PL juz nie obowiazuje unijna wladza, a ROMB (ktory ma wedlug mnie poparcie centrali, lub wrecz dziala na jej zlecenie) od jakiegos czasu chce przeforsowac nowe prawo odnosnie broni, ktore ma w PL posiadanie broni ulatwic i uczynic powszechnym (tzw. bron do ochrony miry domowego dla wszystkich zdrowych na umysle posiadaczy/najemcow nieruchomosci). Po prostu w nowym etapie PL przechodzi na bezposrednie sterowanie z centrali i niemieckie posrednictwo w tej kwestii przestaje nie tylko przestaje byc potrzebne, ale jest wrecz chyba niepozadane, bo na linii Berlin-centrala iskrzy.

  • moje trzy grosze

    OT à propos Thilo Sarrazina:

  • Takie Jeden Łoś

    A ja uwazam, ze z tym molestowaniem to jest zwykla prowokacja sluzb. Ostatnio jako dowod pokazywane sa takie oto rozmowki dla imigrantow, z ktorych ma niby wynikac, ze maja oni niecne zamiary. Tylko, ze jak sie nie ma cementu zamiast mozgu, to od razu widac, ze te karteczki zostaly wykonane nie na potrzeby imigrantow-gwalcicieli, a na potrzeby medialnego straszenia autochtonow i budowania psychozy. Jak bowiem latwo spostrzec w rozmowkach tych jest zapisane cos po arabsku i tuz kolo tego cos alfabetem lacinskim. Zatem uzytecznosc tego dla imigranta jest zerowa, jesli nie zna on alfabetu lacinskiego. Gdyby to mialo miec dla niego uzytecznosc, to obie czesci rozmowek bylyby po arabsku, tylko jedna z nich bylaby zapisem fonetycznym niemieckich zwrotow. No chyba, ze ten milion imigrantow to juz przeszedl szkolenie w BND z uzywania alfabetu lacinskiego ;-)

    • Jest to bardzo możliwe, IMO. I dające nadzieję… Kto by przypuszał że służby myślą? Zwłaszcza niemieckie… ;-)

      • Takie Jeden Łoś

        A mnie to wcale nie cieszy, bo wyglada na to, ze sluzby rzadza metodami z Orwella, gdzie organizuje sie dwie minuty nienawisci, zeby pokazac motlochowi, kto jest wrogiem. To by przy okazji potwierdzalo wstepnie moje teorie spiskowe, ze wladzy potrzebne jest przyzwolenie spoleczne na jakies dzialania, na ktore normalnie na trzezwo by sie spoleczenstwo nie zgodzilo. A jakos nic wiecej poza uzyciem broni jadrowej (moze tylko taktycznej) mi nie przychodzi na mysl…

        • Kamil

          Wiesz łosiu niekoniecznie. Wg mojej spiskowej teorii prawdopodobnie chcą znieść resztki demokracji i wprowadzić dyktatury, jak Hitler po spaleniu Reichstagu.

          Przydałyby się jakieś powiadomienia o odpowiedzi na komentarze.

          • Wojciech Jan

            Tysiące lat temu zauważono, że “demokracja poprzedza dyktaturę”. Mechanizm jest znany. Skutkiem demokracji jest bałagan, bylejakość i bieda. Ludzie mają naturalną skłonność do porządku i rozwścieczeni demokracją szukają sprzątacza. Taka ciekawostka; w Polsce za sanacji, w Niemczech za Hitlera i we Włoszech za Mussoliniego można było regulować zegarki zgodnie z ruchem pociągów. We wszystkich tych państwach mielismy do czynienia z faszyzmem. Włosi po upadku faszyzmu mówili, że po tym poznają powrót demokracji, że pociągi znowu się spóźniają :)
            Tak niby bez związku, ustroje to tylko metody pasożytowania elit na podatnikach.

            • w Polsce za sanacji, w Niemczech za Hitlera i we Włoszech za Mussoliniego można było regulować zegarki zgodnie z ruchem pociągów. We wszystkich tych państwach mielismy do czynienia z faszyzmem. Włosi po upadku faszyzmu mówili, że po tym poznają powrót demokracji, że pociągi znowu się spóźniają :)

              W Szwajcarii nadal można regulować zegarki wg pociągów. Na szczęście czasy faszyzmu pewnie się kończą… ;-)

              • Wojciech Jan

                W Szwajcarii mamy republikę. W Polsce demokracje. Dla mnie róznica miedzy nimi sprowadza sie do tego że w republice prawa są stanowione w oparciu o niezmienne zasady, a w demokracji nie ma zasad. W republice waży się argumenty, w demokracji liczy głosy. Ciekawe co Platon twierdził o republice. Wydaje mi się ze republika musiała skończyc jako demokracja, a ta zamieniała sie w dyktaturę. Wiec. Drogi Cyniku, faszyzm czy inna forma dyktatury jest przed nami a nie za nami:)

              • Takie Jeden Łoś

                @Wojciech Jan

                Demokracja to jest taka republika w ktorej parlament odkryl, ze moze przekupic motloch za publiczne pieniadze ;-)

            • gbur

              Tak to właśnie się dzieje gdy ludzie zamiast dbać o siebie i dojść do czegoś własnym wysiłkiem uważają że pora ‘zrobić porządek’ z innymi (zwykle tymi co jakiś majątek posiadają)
              Na takie zapędy myślę że są proste rady (m.in. Cynika) – złoto w ogródku a strzelba pod łóżkiem.

        • gbur

          Zastanawiam się też czemu ‘problem’ wystąpił jednocześnie w kilku miastach, zdzwonili się czy flashmoba zrobili na facebooku?

        • franek

          Jest to oczywista analogia operacji Gladio (lewaków zastąpili muzułmanie). np. niemiecka Pegida, jak brytyjska EDL wymachuje na manifestacjach izraelskimi flagami. Jakie łamańce intelektualne należy uczynić by dolepiać Izrael jako sojusznika w walce z islamizacją Europy? Jakoś nie zauważyłem by np. za obrońcę przed islamizacją uważano Serbię (Kosowo) albo Rosję (Kaukaz). Nikt nie doceniał apartheidu w RPA – przecież biali z RPA mogli “pilnować” pół Afryki. Tylko Izrael – mimo faktu, że dzięki polityce Izraela na BW jest chaos, a środowiska żydowskie w sposób jawny lansują multi-kulti. Ustawka aż wali po oczach. Niedługo słowo “syryjczyk” stanie się synonimem gwałciciela, złodzieja i mordercy. Wtedy armie NATO ruszą na Syrię przy aplauzie ogłupionej publiczności.

      • Takie Jeden Łoś

        A tu prosze kolejny news, sugerujacy, ze ta wojna w Syrii to ustawka majaca, na celu przyciagniecie islamskiego elementu wywrotowego z Europy, Rosji i panstw islamskich. Prosto pod Ruskie i Francuskie bomby. No i pod karabiny syryjskiej armii…

    • Ammianus Marcellinus

      W tym wszystkim chodzi o d.pczenie. Społeczeństwa islamskie są nadal bardzo konserwatywne i jeżeli muzułmanin chce sobie pod.pczyć to musi się wcześniej ożenić. Podobnie jest z kobietami. Tam praktycznie nie ma prostytucji, gdyż takie się kamienuje. A teraz mamy skutki kryzysu gospodarczego, który nakłada się na dużą rozrodczość. W takim Egipcie jest obecnie ze 100 mln ludzi, podczas gdy 40 lat temu było ich 40 mln. Kryzys i duża “dzietność” powodują, że młode pokolenie jest zwykle za biedne, żeby mogło się pobrać i sobie p.dupczyć, jak tradycja na to im pozwala. Tych niezrealizowanych seksualnie młodzieńców łatwo zmobilizować w szeregi dżihadystów, gdyż mają okazję nie tylko sobie postrzelać, ale też pogwałcić. Teraz wielu z tych młodych byczków przeniosło się do Europy, o której mają swoje wyobrażenie, np. o rozwiązłości tutejszych kobiet. W istocie, każda kobieta która nie nosi burki to dla nich zaproszenie do d…
      To wszystko nie są fakty, które stanowią tajemnicę i czołowi europejscy politycy muszą sobie zdawać sprawę z tego, że wpuszczenie do Europy takich ludzi spowoduje falę przemocy na tle seksualnym, co od lat doświadcza np. Szwecja. Tyle, że szwedzcy politycy, podobnie jak ich europejscy koledzy do zakłamane cioty myślące tylko o swoim interesie.

      • gbur

        Ammianus, lepiej objaśnij jak sobie w seminarium chłopaki radzą – może też jakąś naukową teorię stworzysz w 3 minuty?

      • gbur

        PS przepraszam za uszczypliwość
        Przypomniałem sobie też że jak dawniej kradłem w tramwajach w Hanowerze to też przygotowywałem sobie ściągę z niemieckiego: np ‘czy może Pani puścić tę torebkę’, albo ‘dawaj portfel i zegarek’, bo inaczej mogli by mnie nie zrozumieć i nici z jumy. Tak samo z wyjściem na panienki – zamiast biegać i obłapiać bełkocząc coś po polsku to z kartki czytam piękne niemieckie ‘pokaż cyce’ albo ‘rozbieraj się, dziwko’ i od razu lody przełamane, można gwałcić jak człowiek.
        Takie to czasy że nawet imigranci uczą się języków, a Wy tu marudzicie że się nie asymilują.

    • MR

      Skoro to prowokacja, to po co w ogóle te karteczki? Dla urodzonych w Niemczech, na żołdzie BND, ale na tyle tępych, że nie potrafiliby zapamiętać, co mają mówić?
      A może mieli pokazywać paniom palcem na karteczce, czego potrzebują? I jakaś dobra arabska, choć znająca niemiecki język, dusza chciała po prostu pomóc?

  • Maksior

    Cyniku, ja w kwestii formalnej: KöLn, a nie KöLLn – NeuköLLn to, jesli sie nie myle, dzielnica Berlina (a w zasadzie minikalifat, jesli wierzyc mniej oficjalnym zrodlom…)
    Szczesliwego Nowego…! ;)

    • franek

      Nurtuje mnie brak sensownego przedmiotu sporu, czytaj: grubej kasy, bo o kasę ostatecznie się rozchodzi. Histerię na temat trybunału możemy zostawić prostaczkom. Histerię na temat “demokracji” również. PIS przepycha pomysły inwigilacyjne i żaden KOD, żaden parlament UE nie wytyka akurat tego. Może właśnie o to chodzi? By odwrócić uwagę, by spolegliwy wobec UE i USA PiS wykreować na “niezależny”? Ostatecznie – dziel i rządź. Dzielimy Polaków na dwa zbiory (mniej liczne niż wyjściowy) i zarządzamy nimi osobno. Stara, rzymska zasada.

      • xxxxx

        Sejm bedzie przyklepywal ustawe to dopiero wtedy bedzie mozna ocenic poziom histerii i calkiem mozliwe, ze bedzie on wiekszy niz w przypadku TK…to bez watpienia bedzie niezwykle ciekawy rok w Polsce i dlatego chetnie poznam stanowisko Cynika wobec aktualnej sytuacji…osobiscie najbardziej zastanawia mnie czy rzad pis idac na totalne zwarcie z Berlinem\Bruksela ma faktycznie zielone swiatlo i akceptacje DLA SWOJEJ POLITYKI z Waszyngtonu czy to tylko ich pobozne zyczenia…na dzien dzisiejszy media w Usa wylewaja na rzad w Warszawie nie mniej pomyj niz te w Europie

        • zet

          Temat zielonego światła Waszyngtonu nie jest jednoznaczny. Nie wiem czy jest wogóle jakieś światło…
          Z jednej strony padają publiczne zachęty, jak np z ust George’a Friedman’a i ogólnie Stratfor’u, do podjęcia tematu międzymorza i reewaluacji swojej pozycji w Europie. Z drugiej strony mamy tzw. liberalne media/organizacje typu fundacje Sorosa itp i organizowaną przez nich nagonkę…

      • alus

        @franek – kasa jest i to bardzo duża. Korporacje wyprowadzające olbrzymie strumienie do siebie. I chodzi wciąż o wyciszanie pewnych procesów czy informacji. Lud ma się interesować kto komu pokazał dupę w TV czy jak idzie Joli z MCMXXX odcinka “Na wspólnej” albo tego typu badziewia.

        • franek

          Kasa potencjalnie jest duża, ale pytanie czy PiS zamierza odwrócić w sposób istotny kierunek jej przepływu. Na razie nie widzę by coś się kroiło, a za stary jestem by każde mrugnięcie okiem brać za dobrą monetę. Chwilowo złe wiadomości przeważają, np. rząd dobiera się z nowym podatkiem do sklepów internetowych, oczywiście ze zrozumiałych względów tylko polskich. Przypomina to bitwę o handel Hilarego Minca. Niedawno 4 mld zł poszło na konto Ukrainy (w zamian za ich wielce pożądaną hrywnę k…kurczę jego mać), a do obsługi becikowego zatrudniają kolejnych urzędników. Czyli mają nowe pomysły fiskalne i pomysły na wydawanie. Nie mają pomysłów na oszczędzanie.

          Jeśli wierchuszka PiS kisi jakieś super pomysły, to niech je publicznie ogłosi. Przecież towarzysze-sojusznicy najwyraźniej je poznali skoro robią histerię. :)

  • Wojciech Jan

    Witam
    Moim zdaniem, to co dzieje się w Unii to świadome działania mające na celu realizacje koncepcji Wielkiego Izraela. To nie głupota ale plan ostatnich kilkudziesięciu lat. Dla tzw demokracji (paskudny ustrój) czy republiki potrzeba niezależności ekonomicznej klasy średniej oraz dostępu do informacji. Bez tego nie ma demokracji/republiki co widać w Unii E. Społeczenstwa są uzależnione, zadłużone i zmanipulowane. Poprawność polityczna i pacyfizm doprowadziły do ich bezbronności. Wprowadzenie pieniądza obciążonego podatkiem inflacyjnym zmusza społeczeństwo do trzymania swoich oszczędności w bankach dzięki czemu świat finansów może realizować również polityczne inwestycje. Koncentracja władzy finansowej w rękach Wielkich Rodzin jak też koncentracja władzy w mediach doprowadziła do momentu gdzie można wysiedlić tubylców z pasa ziem miedzy Nilem i Eufratem czyli ziem Kananu. O tym obszarze mówił Dawid Ben Gurion, jest opisany w Torze, a symboliką nawiązuje flaga Izraela. Głowa tego potwora mieści się w USA. Demokracja USA i walka o nią kosztowały życie i dorobek milionów ludzi. Nie potrafię wymienić liczb, ale podejrzewam, że USA jest odpowiedzialne za porównywalną ilośc ofiar z III Rzeszą.
    Pozdrawiam

    • gbur

      Wypadało by jeszcze Izrael poinformować ze ich niecny plan został przejrzany i na każdym forum można o nim przeczytać.

      • Wojciech Jan

        W miejsce szyderstwa poproszę o logiczne wyjaśnienie dlaczego tak się dzieje? Dlaczego w całej Unii zwalcza się państwa narodowe i normy cywilizacji łacińskiej? Dlaczego walczy się z antysemityzmem i jednocześnie nacjonalizmem? Dlaczego niszczy się tradycyjną rodzinę? Działania mają charakter wielopłaszczyznowy: edukacja, kultura, media. W Unii jest wiele państw a taka synchronizacja i jednomyślność w szkodzeniu europejskim tubylcom!? Dlaczego w końcu sprowadza się obcych kulturową, religijnie, rasowo imigrantów? Tak przy okazji, śmiem twierdzić, że nie było wojny domowej w której w społeczeństwie nie występowały wymienione przeze mnie różnice. Proszę nie pisać, że to głupota bo za głupotę traktuje takie diagnozy w myśl zasady, że oceniamy według siebie. I jeszcze coś, według mojej spekulacji, to nie Izrael steruje tymi procesami ale Wielkie Rodziny Żydowskie z USA. Izrael jest produktem działań. Jeśli ktoś tego nie rozumie to zachęcam do odpowiedzi na pytanie, czy Izrael by mógł przetrwać bez siły USA? Czy mógł powstać Izrael gdyby nie to że USA wybiło się na mocarstwo kosztem UK? I jak w końcu rozumieć słowa Ben Guriona, że “mapa Izraela nie jest w Palestynie ale miedzy Nilem a Eufratem”, oraz że jego pokolenie tego nie dokona ale pokolenie następne (obecnych 50-60-ciolatków) ma taki obowiązek? Ben Gurion to nie Tusek, Kłapaczowa ale przywódca, ideolog! Jeśli ma powstać wielki Izrael to co można było zrobić z tubylcami? Wybić? Zamienic na Żydów?

        • gbur

          z prostego powodu – jeśli chcesz walczyć z antysemityzmem czy rasizmem to będziesz walczył z nacjonalistami. Zresztą, co za różnica czy religijnymi czy narodowymi fundamentalistami – to nie Ty ani Ja decydujesz czy będziesz z nimi walczył – to oni o tym decydują, a o czym tu dyskutować gdy wpisane w statut?

          • Wojciech Jan

            Nacjonalizm to pogląd filozoficzny gdzie podmiotem jest koncepcja narodu. Nacjonaliści uznają, że każdy naród ma prawo (nie obowiazek) do posiadania własnej ojczyzny oraz stanowienia własnego państwa, a innym państwom wara od wtrącania sie w wewnętrzne sprawy (won demokraci ze swoją walka o demokracje). Nacjonalizm moze przybierac chorą formę nazizmu w której to ideologii inne narody mają służyc lub ginąc. Nazistami była aryjska rasa panów oraz byli i są polityczni wyznawcy koncepcji narodu wybranego. Chociaż terminy powstały w 20w to zjawisko trwa od tysięcy lat. Co do antysemityzmu to nie widzę w nim nic złego w sytuacji gdy staje sie on formą obrony.

            • gbur

              dopóki zgodne z prawem – proszę się bronić jak Pan chce i przed czym chce. Ale z tego co wiem dyskryminacja rasowa, narodowa i religijna są zabronione, z powodów uznanych za podstawowe prawa człowieka.

              • Wojciech Jan

                Znam to podejście do prawa: “nie ważne jakie jest należy go przestrzegać”. To deklaracja niewolnictwa. Nie potrzeba już karbowego. Dotknięci tą chorobą gotowi są być dumni, że znają regulamin czyniący ich niewolnikami. Przypominam, że w Polsce było prawo które nakazywało prześladowanie Żydów. Rozumiem, że jak prawo to prawo więc Żydów i ukrywających ich Polaków należało wydawać!? Podobnych praw mamy więcej, tak w historii jak i obecnie. Nikczemne prawa obowiązują w Polsce. Choćby dotyczące wynajmu, podatków. Mógłbym ich wiele wskazać. A w świecie najbardziej drastyczne epizody miały wsparcie władz więc też chyba i prawa. Np gdy Hutu mordowało Tutsi to też było to zgodne z prawem!
                Według obecnych standardów jestem antysemitą, rasistą, ksenofobem, homofobem i faszystą. I jak widzę kto te standardy tworzy to jestem z tego kim jestem dumny.

              • Nikczemne prawa obowiązują w Polsce. Choćby dotyczące wynajmu, —- nic oczywiście wykluczone nie jest ale tego rodzaj stwierdzenie wypadałoby poprzeć pewnym uzasadnieniem. Inaczej z cennej być może kontrybucji robisz tanią demagogię… ;-)

                gdy Hutu mordowało Tutsi to też było to zgodne z prawem! —- idem. Może i było, na prawach afrykańskich (prawo dżungli?) zanadto się w 2GR nie znamy. Wskaż w takim razie prawo które brzmiało: “Hutu mogą mordować Tutsi ile chcą. Kropka” albo przyznaj że opowiadasz bzdury… ;-)

              • ojciec_dyslektyka

                @cynik9: nie udało się odpowiedzieć na komentarz poniżej.


                Nikczemne prawa obowiązują w Polsce. Choćby dotyczące wynajmu, —- nic oczywiście wykluczone nie jest ale tego rodzaj stwierdzenie wypadałoby poprzeć pewnym uzasadnieniem. Inaczej z cennej być może kontrybucji robisz tanią demagogię… ;-)

                http://wei.org.pl/blogi-wpis/run,nowe-przestepstwo-wlasnosc-prywatna,page,1,article,2000.html

                I sama ustawa: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20140000150

              • HeS

                @ojciec_dyslektyka:”Nikczemne prawa obowiązują w Polsce. Choćby dotyczące wynajmu”

                No nie do końca. Takimi “metodami” (bezprawnymi) jak odcięcie wody i prądu to można się pozbyć lokatora, który legalnie i bez żadnej winy wynajmuje lokal. Np. właściciel podpisał umowę najmu na 3 lata a po roku się rozmyslił i chce wyrzucić najemcę chociaż nie ma do tego prawa (umowa obowiązuje). Takie bezprawne metody mogą być rzezcywiście wykorzystywane przez jedną ze stron. Powinniśmy się skupić na egzekwowaniu praw do własności ale w zgodzie z zasadami. W Polsce rzeczywiście lokator ma zbyt dużo praw ale nie przeginajmy w drugą stronę.

                MODERACJA: cytat nie pochodzi od {o.dyskeltyka} ale od innego uczestnika dyskusji.

              • Jak pisałem, trochę mnie razi taki blanco zarzut bez pewnej podbudowy, ale zasadniczo jego autor ma rację. Tzw “ochrona lokatora” w Polsce, i czasami gdzie indziej też, częstokroć degeneruje się w skandal urągający jakiemukolwiek prawu, a w szczególności respektowaniu prawa własności.

                Nie traktujmy ponadto rzeczy w odwiecznych rękawiczkach – obowiązuje zasada świętości kontraktu. To co w kontrakcie stoi jest rzeczą świętą dla obu stron! Tak zwany kamienicznik nie ma prawa do jednostronnego podniesienia czynszu w sposób nie przewidziany kontraktem, kropka. Nie ma też siły zdolnej wyrzucić lokatora przestrzegającego kontrakt i w szczególności płacącego regularnie umówiony czynsz. Kamienicznicy tez – niespodzianka – nie są idiotami i nie znam jednego (a znam paru) który by chciał frustrować lokatora któremu wynajął przedwczesną podwyżką czynszu, Taki lokator to SKARB! ;-)

                Problem jest gdzie indziej – dzięki socjalizmowi nie ma siły zdolnej wyrzucić lokatora z TWOJEGO mieszkania W OGÓLE, nawet jeśli nie płaci czy je wandalizuje. Bo zawsze znajdą się obrońcy wyrzucania na pysk na bruk, bo to zima, bo to dzieci, bo to brak lokalu zastępczego, bla, bla.

              • zet

                “Nikczemne prawa obowiązują w Polsce. Choćby dotyczące wynajmu” Czy te prawa są nikczemne? raczej konsekwencja nie regulowania tematu własności po komunie.

                Podsumowałbym to w ten sposób… w Polsce ‘prawo własności’ tak naprawdę oznacza ‘ograniczone prawo użytkowania nieruchomości na wyłączność’.

                Świadczą o tym konsekwentnie wszelkie przepisy dotyczące: wynajmu, wywłaszczania (najpierw zabieramy ‘Twoją’ działkę i budujemy np. drogę, a po dwóch latach może dostaniesz jakieś odszkodowanie i to nie wiadomo jeszcze jakie), prawo budowlane (proszę łaskawie o pozwolenie na budowę na ‘mojej’ działce), gdy wykopiesz coś w ‘swojej’ ziemi (srebrne monety/ropa/węgiel/złoty pociąg) musisz oddać prawdziwemu właścicielowi, nawet gdy ktoś wtargnie Ci do domu, a Ty się bronisz to się nazywa obrona miru domowego, a nie obrona własności…

                W tym kontekście także ew. podatek katastralny – odpalasz ‘właścicielowi’ ok 2% wartości nieruchomości za to że jej używasz wydaje się być naturalną konsekwencją :)

              • Zgadza się. Zamiast “nikczemnym” kraj tego typu nazwiemy w 2GR raczj bantustanem, na co niektórzy drodzy czytelnicy się obruszą na gruntach patriotyzmu… ;-) Najciekawsze jest że po obcych zaborcach i zagranicznych hegemonach na których długo można było zwalać winę tym razem przyznać trzeba że to sami “ludzie ludziom zgotowali ten los”…

        • Lantra20

          Wojciechu …
          W Ksiedze Rodzaju jest opisana historia budowy takiego ustrojstwa jak Wieza Babel i … konsekwencje dla ludzkosci z tego wynikajace …

          … Bóg Jahwe sprzeciwił się tym zamiarom. Pomieszał więc budowniczym języki, dzieląc ludzi na różne narody, by przez to uniemożliwić budowę wieży …

          Podobienstwa do dzisiejszej UE wydaja sie byc oczywiste …

          • Ale Jahwe nie zesłał drugiego potopu bo przekonał się o całkowitej bezskuteczności pierwszego. Nie jest pewne czy z wieżą Babel nie będzie podobnie.  Szczególnie w sytuacji coraz droższego kredytu… ;-)

            • Wojciech Jan

              Drogi Cyniku.
              W/s wątku z prawem tak spod palca kilka przykładów z całego mnóstwa
              Wynajem: obarczenie właściciela obowiązkiem altruizmu
              http://blogobywatelskiegorozwoju.pl/ustawa-o-ochronie-lokatorow-a-rynek-wynajmu-mieszkan-w-polsce/
              Hutu/Tutsi – nie znam prawa które zakładałoby mordy w Afryce ale mordy zostały poprzedzone wysyłaniem przez rząd obowiązkowych ankiet do np. szkół z koniecznością wykazania, które dzieci są Tutsi. Wymordowanie w okresie100 dni blisko 1mnl ludzi nie mogło się odbyć bez przyzwolenia władz. Prawo jest tworzone przez elity, traktowane przez nie jak instrument i nigdy w swoim stosowaniu nie lepsze niż elity. Zresztą w państwie prawa jakim jest Izrael, z pewnością jest takie prawo, które za 3 zamordowanych Żydów pozwoliło wymordować kilka tysięcy i okaleczyć drugie tyle Palestyńczyków. Niestety, nie potrafie takiego prawa wskazać (ironia).
              A z naszego podwórka cd przykładów:
              Prawo podatkowe które wprowadza anarchię i ryzyko podmiotów nie mających układów. Przykład interpretowalność prawa na poziomie US z mozliwością wydawania różnych interpretacji różnym podmiotom w tej samej sprawie. Wystarczyłby zapis ,że interpretacja wydana przez organ nadrzędny obliguje wszystkie podległe podmioty do jej stosowania dla wszystkich podatników. Moja znajoma popełniła samobójstwo przez takie działania US.
              Prawo dla złodziei i .. właścicieli sklepów wielkopowierzchniowych: przestępstwo to kradzież powyżej limitu 400 czy 500PLN. Moja znajoma prowadząca sklep w Warszawie na Solidarności, 200 m przed Żelazną patrząc od strony Wisły musiała zrezygnować z tej lokalizacji bo złodzieje przy ekspedientkach wynosili towar.
              Prawo emerytalne. Podniesienie wieku uprawniającego do emerytury to pozbawienie każdej rodziny dochodów w wysokości emerytury za okres 9lat.
              Prawa związane z poprawnością polityczną potrafią każdemu zamknąć usta. Na przykład konieczność traktowania jak kobietę świra przebranego w kieckę. To już jawne barbarzyństwo i nikczemność zmuszania ludzi do kłamstwa zaprzeczającego naukom: bilogii i genetyce. Owszem, w świecie wariatów jest wielu Napoleonów i mogę ich tytułować cesarzami ale niech to będzie moja decyzja, a nie nakaz prawny.
              Możliwość wsadzenia do aresztu, bez wyroku na wiele miesięcy. Udowodniono przypadek przetrzymywania w areszcie przez okres 7 lat. Praktyka b.często stosowana.
              Dziś, gdzieś przeczytałem, że w RP ver3 w 2015 zabrano rodzicom 15 tysiecy dzieci. W to samemu mi się nie chce wierzyć.
              Procedury sądowe które gwarantują przewlekłość postępowan uniemożliwiające dostep do usługi..
              I mógłbym pisać, pisać i pisać….Nie chce mi się, nie chcę też szukać paragrafów (nie poradziłbym sobie z tym syfem) ale to co pisze to powszechna wiedza.
              Prawo, procedury kreują wizerunek państwa ,którego symbolem jest chłop okradany przez komornika w obecności policjanta.
              Pozdrawiam, życzę wszystkim dobrych inwestycji i szczęścia

              • I mógłbym pisać, pisać i pisać….Nie chce mi się, nie chcę też szukać paragrafów (nie poradziłbym sobie z tym syfem) ale to co pisze to powszechna wiedza.

                A no właśnie, tu dochodzimy do kwestii którą nazwałbym kulturą polemiczną. Rzecz polega w gruncie rzeczy na stawianiu zarzutów i ich odparowywaniu, tyle że trzeba to robić z odpowiednim wyczuciem i równowagą. Najbezpieczniej jest wszelkie monumentalne zarzuty których nie jest się w stanie podeprzeć zawrzeć za disclaimerem “według mnie“. Przykładowo X. może być patentowanym idiotą ale stwierdzenie tego bez odpowiedniego podbudowania bo to jest to podobno “powszechna wiedza” może mieć nieprzyjemne skutki prawne, i nie bez powodu. Natomiast jeśli sformułujemy to nieznacznie inaczej: Według mnie A jest idiotą zmienia to i odbiór, i percepcję w znacznym stopniu, nie mówiąc już o możliwych konsekwencjach prawnych…

                Prawo lokalowe w PL wg mnie jest prawdopodobnie “nikczemne”, niesprawiedliwe czy układane przez idiotów (wybranych przez kogo?) ale sorry razi mnie trochę taka prosto z mostu generalizacja typu “Nikczemne prawa obowiązują w Polsce”, bez odrobiny dalszego uzasadnienia.

                Z Hutu i Tutsi wiem dobrze o co Ci chodzi ale znowu mam wrażenie zbyt szerokiego sierpowego tam gdzie potrzebne jest pewne wyczucie. To że jedna grupa etniczna wyżnęła drugą grupę etniczną, nawet gdy rząd otwarcie do tego zachęcał, niekoniecznie podciągnąć można pod “zgodne z prawem”. Jest to w każdym razie inne monumentalne stwierdzenie które moim zdaniem wymaga pewnego podbudowania… ;-)

          • Wojciech Jan

            Czytając Torę można bać się Żydów i Jahwe nie będąc Żydem. Wszyscy ich patriarchowie …..

      • franek

        To nie są tajne plany. Syjonistyczny liderzy mówili o tym dawno temu. http://raport.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?61202 Z resztą, Izrael w obecnych granicach 100 lat temu również mógł być traktowany jako niedorzeczna teoria spiskowa. Granice obecnego Izraela zamieszkiwało wówczas tylko kilka tysięcy Żydów, a Rothschild dopiero układał się z Balfourem w kwestii stworzenia “siedziby narodowej”. Wsparcie dla ISIS, al-kaidy itp. idzie z krajów zaprzyjaźnionych z Izraelem oraz z samego Izraela. Wojna w Iraku była prowadzona przez neocns – trockistów nawróconych na syjonizm. Czyli mamy zbieg okoliczności:

        1. zapowiedź panowania aż po Eufrat
        2. rozwalanie struktur państwowych i czystki etniczne na tym obszarze. Warto zauważyć, że poza złowrogimi brodaczami z ISIS czystki jawnie deklaruje tzw. umiarkowana opozycja: http://xportal.pl/?p=23824

        W Izraelu nikogo nie trzeba oświecać, bo tam panuje wolność słowa, przynajmniej w omawianej kwestii, np. http://www.bibula.com/?p=1277 Cytuję: “Na najnowszej liście “Stu najbardziej wpływowych ludzi na świecie”, ułożonej przez pismo Vanity Fair, więcej niż połowa to Żydzi – pisze z satysfakcją izraelskie pismo Jerusalem Post.”

        Oczywiście 80% ludzkości wierzy tylko “poważnym” mediom i autorytetom, więc wystarczy tych rewelacji nie puszczać dalej. Perły leżą, jak to napisał @gbur “na forach”, a świnie je tratują i zadeptują w błocie.

  • mmm777

    A tymczasem we Francji…
    `Późnym wieczorem 9 grudnia, bodaj w Wersalu, pewna 28-letnia Francuzka wsiadła do pociągu. Nieopatrznie weszła do przedziału, którym podróżowało 10 Afgańczyków i nikt poza tym. Trzej z nich weszli za nią do przedziału i usiłowali ją zgwałcić, równocześnie zaciskając jej na szyi jej własny szalik. Na szczęście na najbliższej stacji wsiadł jeszcze jeden pasażer, który zadziałał wystarczająco zdecydowanie, by całą trójkę spłoszyć. Kobietę uznano za niezdolną do pracy na okres 10 dni.
    Do tej pory zidentyfikowano dwóch napastników. Jeden ma 45 lat, drugi 21. Żaden nie przyznaje się do winy. Obaj twierdzą, że są gejami i jechali do Paryża, by w Lasku Bulońskim spotkać się z panami tej samej orientacji. Ujawnili, że liczyli na uzyskanie gratyfikacji finansowej. W przypadku tego 45-latka trochę to dziwne… ale może on zna stary polski dowcip: “Jak wszyscy to wszyscy, babcia też!”‘

  • mich

    Polecam, moim zdaniem bardzo sensowną rozmowę, dotyczącą kwestii muzułmańskiej “integracji” w Europie i wyjaśniającą podłoże takich wydarzeń jak ostatnio w Niemczech
    277372-gadowski-o-atakach-imigrantow-w-niemczech-mamy-wojne-cywilizacji-ci-mlodzi-mezczyzni-czuja-sie-bezkarni-sa-usprawiedliwiani-ideologia-islamu-nasz-wywiad

  • Ryś

    “Dobra zmiana” byłych oficjeli jest zjawiskiem całkiem częstym. W ubiegłym roku widziałem w telewizji ZDF wypowiedź Güntera Verheugena, byłego komisarza UE ds. rozszerzenia, który głosił takie rewelacje, jak np.: w UE są równi i równiejsi.

    Zapewne w wielu przypadkach zmiana następuje na poziomie szczerości, a nie na skutek nagłego olśnienia, vide “taśmowa” wypowiedź Radka Sikorskiego o polskich relacjach z USA.

    Koniec końców jest jakąś pociechą, że czasem ministrowie nie są gamoniami, ale to jest jednak trochę za mało…

  • talktome

    A kiedy bedzie cos o inwestowaniu, o gospoarce, o zlocie, jak za dawnych dobrych czasow na tym blogu?

    • Dobre czasy to już są  i to od dawnych czasów! Można się do nich dołączyć tutaj, zapraszam ;-)

      Tematykę inwestycyjną dozujemy ostrożnie i tu i tam, zgodnie z zapotrzebowaniem, zainteresowaniami i oczekiwaniami Drogich Czytelników.

      • xxxxx

        Czy Cynik planuje w najblizszym czasie tekst o sytuacji w Polsce lub zaognieniu sytuacji na linii Warszawa-UE/Berlin i coraz bardziej realnej probie obalenia rzadu pis( jak to zrobiono np. w Rumunii)?

    • Anonimosław

      Z metali podobno ołów spadł najmniej w 2015, w dodatku Mein Kampf przeszło do public domain. W połączeniu z rezultatem (nie mylić z kryzysem) Makreli wygląda na to, że dobrze by było inwestować w mosina naganta i parę wiader amunicji jak ktoś nie ma.

    • Darek

      Film “Kuchnia polska”. Jeden z bohaterów przez cały PRL żył za krugerrandy wyciągane ze schowka. A mogł to robic bo wkładał je tam nie za komuny, nie podczas okupacji ale w czasach przedwojennych. Jeszcze kilka doniesień jak z Chin, Kolonii, jeszcze kilka bomb z opóźnionym zapłonem (tylko w USA tyka ich sporo od giełdy zaczynając) a zwrot “inwestowanie” dołączy do “monocykl”, “telegraf” itp. Po prostu będzie przestarzały i coraz mniej ludzi będzie wiedziało co to naprawdę znaczy. Nawiasem mówiąc nawet dziś mało kto wie i za inwestycje uznaje się lotnisko w Radomu czy aquapark w Słupsku bo “dzięki środkom unijnym można tanio wybudować”.

      • żył za krugerrandy wyciągane ze schowka. A mogł to robić bo wkładał je tam nie za komuny, nie podczas okupacji ale w czasach przedwojennych.

        Przed wojną to wkładać musiał coś innego, krugerrandy znalazły się w obiegu dopiero od 1967… ;-)

      • Dude

        U mnie w parafii co miesiąc jest taca “na inwestycyjne potrzeby”. Rozumiane jest przez to wstawienie witraży, unowocześnienie nagłośnienia, remont tego i tamtego itp. :)

        • Łukasz

          Akurat inwestowanie w budynek kościoła spełnia definicję inwestycji rozumianej jako “wyrzeczenie się bieżącej konsumpcji w poczet przyszłych, niepewnych zyskow”. Kogo jak kogo, ale księży inwestowania nie ucz, bo zaczynali od stajenki.

          • reaktancja

            Nawet lepiej – to goła grota była. Maria nawet nie wiedziała jaki start-up rozkręca…

  • mmm777

    We Francji integrującą rolę odgrywała obowiązkowa służba wojskowa – przez kilka lat wszyscy musieli ze razem sobą żyć. Ale już tego nie ma…

    A co do reszty…
    P. Merkel już wie, że multi-kulti jest złe. Ale poprawność polityczna nadal obowiązuje – i czy przy niej da się przybyszy przekształcić?
    A problem nie dotyczy wyłącznie imigrantów… Przykład poniżej.

    `Rozmawiałam właśnie ostatnio z rodzicielką na skype, i mówi mi, że jak stoję to mam usiąść bo takie jaja się w
    szkole podziały. Otóż, pamiętam moją cudowną polonistkę – kobieta do tańca i różańca, z zapałem do pracy.. Ale i wielkim temperamentem. Nie raz, nie dwa wyszła z klasy trzaskając drzwiami, używając wulgaryzmów na naszą głupotę, ale nigdy nie posunęła się do rękoczynów, nieważne jak bardzo klasowi cwaniacy zaszliby jej za skórę. Widocznie jednak zbyt dużo takich ludzi w swojej karierze spotkała, mama sama mówi, co rocznik to gorszy (chociażby 11-latkowie pytający o papierosa, bo im się skończyły!).

    Ale do rzeczy, gimnazjalista wyjął fajkę, e-cygareta, a, że przepisy są wciąż niesprecyzowane to się poczuł jak król. Po kilkukrotnym zwróceniu uwagi, polonistka po prostu nie wytrzymała i strzeliła młodzieniaszka w twarz. Szok! Niedowierzanie! On dzwoni do rodziców, na policję! Kuratorium oświaty jej na karku siądzie! – moja mama słysząc na holu krzyki, poleciała po dyrekcję, za chwilę przyleciał i pedagog, i rodzice.

    Cóż, po całodniowej batalii z chłopcem, matka wyprowadziła go za uszy do samochodu, na drugi dzień nauczycielka dostała olbrzymi bukiet kwiatów i biżuterię, a ja tak tylko myślę, a jakby trafiło na innych rodziców? Kobieta miałaby karierę spisaną na straty, a gówniarz czułby się nietykalny, a z kolei inni nauczyciele z obawy przed konsekwencjami ułatwili by mu drogę do takiego samopoczucia… ‘

  • JancioWodnik

    Nie zmieszasz wody z olejem. Nie da się. Muzułmanie gardzą Europą zachodnią, potrzebują tylko europejskiego dobrobytu. My nie zaakceptujemy ich zachowań wpojonych naturalnym religijnym wychowaniem. Nie da się masowo pogodzić tych światów. I elity o tym doskonale wiedzą. Więc po co to robią? Mamy czuć ich nóż na gardle, kiedy gospodarka światowa imploduje i martwić się o przeżycie; czy może elity potrzebują jakiegoś kozła ofiarnego i Ci nieszczęśnicy będą się do tego nadawali?
    Dużo pytań, mało odpowiedzi.

    • Goldfinger

      Woda z olejem daje emulsję, w ten sposób powstają np. kremy, wystarczy odpowiednio zamieszać. Oczywiście w odpowiednich proporcjach. ;-)

      Niekontrolowany zalew muzułmanów właśnie ten dobrobyt niszczy. Porównanie do wirusa jest adekwatnie. W takiej ilości i przy takiej postawie Europejczyków to wyjątkowo niebezpieczny patogen. Nie rozpoznany i nie zwalczany opanuje i zabije cały organizm. W niewielkich ilościach rozpoznany i odpowiednio kontrolowany nie będzie problemem, uodporni nas na takie zagrożenie.

      Ci ludzie są zagrożeniem sami dla siebie. I podpowiadają jak ich traktować. Ogniem i mieczem. Kair:

      https://www.youtube.com/watch?v=KZyo74ESr2s&feature=youtu.be

      Da się pogodzić z sobą takie żywioły, jakoś do dziś z sobą koegzystują w Jerozolimie, tylko wtedy ktoś to towarzystwo musi zdecydowanie trzymać za mordę.

      Takim zamiataniem problemu emigrantów pod dywan, Niemcy właśnie hodują sobie legion Breivik’ów.

      Wystarczy jeden podkurwiony tatuś pokrzywdzonej z Kolonii:

      http://1.fwcdn.pl/ph/12/20/181220/103623.1.jpg

      Jestem za wprowadzeniem na terenie Europy prawa szariatu dla muzułmanów. Za gwałt w najłagodniejszym wymiarze kary 80 batów do obcięcia naprzemiennego ręki i nogi, po karę śmierci. Chcą u nas wprowadzać swoje zwyczaje, to proszę bardzo. Z tym wyjątkiem, że to my orzekamy winę i dopilnowujemy wykonanie kary.

      G.F.

      • Goldfinger

        Szanuję to, 2GR nie chce być częścią wojny informacyjnej, która się obecnie toczy. Niemniej ciekawi mnie czy moderowanie pewnych treści, tj. wstrzymanie się od broadcastu treści generowanych przez środowisko stojące za projektem KOD, wynika tylko z powodów naturalnego przyjętego poziomu neutralności przez Gospodarza, czy też z powodów czysto estetyczno-ideologicznych kryjących się na przesłaniem projektu “KOD”. ;-)

        Gościłem ostatnio uroczą parę żoliborskich lemingów z pokolenia X, i stwierdzam, że te metody stosowane przez twórców KOD są skuteczne. Może dlatego, że nie mają jak skonfrontować swojej wiedzy z przeciętnym Kowalskim z polskiej ulicy:

        https://www.youtube.com/watch?v=uMPAYNLT6XQ&feature=youtu.be

        W każdym razie rozmawialiśmy o warszawskim systemie rowerów miejskich (podobno świetny) i Toskanii. Podświadomie chciałem postawić ich przed informacyjnym water splash challenge ale niestety powstrzymałem się, z obawy dalszy ciąg naszej znajomości. ;-D

        F.G.

        • Wojciech Jan

          Doskonała wypowiedź polskiego nacjonalisty (z zamieszczonego linka). Mam nadzieje, że następne wybory wygrają polscy nacjonaliści – republikanie

          • Goldfinger

            Monolog pana Kowalskiego to tylko wyartykułowanie bezsilności, pomijanych do tej pory mas Polaków, który warto brać pod uwagę. To jest właśnie przedstawiciel polskiej prowincji, której gniew przeorał polską arenę polityczną i pozbawił intratnych posadek rozleniwionych członków KOD’u. Pracownicy PGR-ów mają sporo satysfakcji oglądając jak ta “transformacja” dopada warszawskie święte krowy. Witajcie w prawdziwy świecie na wolnym rynku, bez wsparcia państwowych dotacji i starych układów. Czas na post i pokutę.

            Boże uchowaj, skąd wziąć tylu patriotycznych republikanów, by byli w stanie utworzyć ruch polityczny z zapleczem do bezpiecznego i stabilnego rządzenia, wystarczy by wygrało ugrupowanie, które będzie identyfikowało się interesami Państwa Polskiego i jego obywateli, a nie zachodnich korporacji i różnych grup interesu od dziesięcioleci pasożytujących na zasobach kraju.

            Mam nadzieje, że Polacy już nigdy nie dadzą się nabrać na takie produkty dla młodzieży jak ugrupowanie Palikota, czy potworek dla lemingów Balcerowicza i S-ki “Nowoczesna”.

            G.F.

            • gbur

              na wolnym rynku?
              myślisz że ‘prowincja’ popierała ten rząd dla wolnego rynku?
              Myślę że ‘redystrybucja’ jest lepszym hasłem, zdecydowanie.

          • franek

            Od Kowalskiego zionie pustka intelektualna. Moim zdaniem to fałszywa opozycja.

            http://prawica.net/3258