JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 06.05.15

REITs

niebagatelne zalety inwestowania w nieruchomości

Inwestowanie w nieruchomości ma swoje niepodważalne zalety. Przede wszystkim jest to aktywo materialne z którym wiąże się poważny wkład pracy i energii aby do niego dojść. Ceny nieruchomości, jak wszystkiego innego, mogą się wahać  i pozostawać nawet pod presją długo.  Rzadko jednak spadną do zera,   jak obligacje bankrutującego rządu czy jak akcje bankrutującej kompanii. Nawet jak dom zostanie zniszczony działka pod nim zachowa swoją wartość. W tym sensie nieruchomości podobne są nieco do złota. Rządy mogą naprodukować dowolną ilość papierowych obietnic z powietrza, i twierdzić że są one coś warte. Ani jednak złota ani nieruchomości dekretem rządowym po koszcie zero wyprodukować się nie da.

W porównaniu do złota szeroka klasa nieruchomości ma też szereg specyficznych zalet. Historycznie na przykład nieruchomości są lepszym hedgem antyinflacyjnym niż złoto. Generują też inwestorowi strumień gotówki, szczególnie istotny dla wielu w dzisiejszym dysfunkcjonalnym świecie zerowych stóp procentowych,  nic nie płacących depozytów i  negatywnych rentowności długu. Niebagatelną zaletą  nieruchomości trzymanych bezpośrednio jest też naszym zdaniem ich mała płynność, utrudniająca działanie w impulsie chwili, często pod wpływem nerwów czy strachu. Stąd bardziej niż gdzie indziej naturalna tendencja do „przesiedzenia” rynkowych turbulencji i ultymatywnie do „wyjścia na swoje” w dłuższym terminie. Nie bez kozery w wielu krajach większość tych którzy inwestując zgromadzili jakiś majątek zawdzięcza go głównie  nieruchomościom.

Problemem z nieruchomościami, oprócz podstawowego –  że skazane są na podatkową łaskę i niełaskę lokalnego reżimu,   jest dla początkującego inwestora także wielkość wymaganego wkładu. Nie każdego stać na kawalerkę na wynajem czy na 500 ha ziemi rolnej, bez wątpienia jednej z najlepszych inwestycji w Polsce ostatniego ćwierćwiecza. A co gdy szanse widzimy w obiektach z jeszcze wyższej półki, jak na przykład centra handlowe czy szpitale?

Rozwiązaniem w takich przypadkach są wehikuły inwestowania zbiorowego w nieruchomości   – REITs (real estate investment trusts).

Sam trust jest pojęciem wywodzącym się z common law, stad popularność tej formy głównie w krajach anglosaskich. Typowo trust był/jest majątkiem którego fundator (trustor) się zrzekał przekazując owoce z niego beneficjentom trustu (beneficiaries). Popularny był szczególnie motyw zapewnienia rodzinie ciągłości środków do utrzymania w razie śmierci fundatora, na przykład w którejś z krucjat… W tym celu majątek był trzymany przez niezależną stronę (trustee) i zarządzany był w interesie beneficjentów trustu wg woli trustora.  Będące beneficjentami trustu sierotki mogły w ten sposób spokojnie dorosnąć bez tatusia, nie mogąc jednak w międzyczasie ani przepić przysługującego im majątku ani przegrać go w karty.

Echa tej konstrukcji widzimy w REITs. Inwestor kupuje udział w REIT tak jak by kupował zwykłą akcję, dorzucając swoją cegiełkę do majątku trustu. W tej funkcji występuje więc jako trustor. Majątek ten trzymany jest następnie przez kompanię pełniącą rolę trustee i inwestowany łącznie w specyficzną klasę nieruchomości w imieniu i dla benefisu inwestorów. Wyznaczony w tym celu jest profesjonalny manager trustu który realizuje jego politykę. Agregacja środków w truście pozwala na szeroki wachlarz inwestycyjnych możliwości i wysoką specjalizację. Obie te rzeczy są często poza zasięgiem indywidualnego inwestora.

2N2015_7Istotną przyczyną popularności REITs w krajach common law – i jednocześnie utrudnionej ekspansji tej formy gdzie indziej, jest specyficzne opodatkowanie zysków, dużo bardziej korzystne niż typowe podwójne opodatkowanie dywidendy. Jest to jednak rzecz zależna od lokalnego systemu podatkowego.

Więcej o REITs, i o innych inwestycyjnych tematach, w numerze #7 TwoNuggets Newsletter.

 

 

 

.

Share

97 komentarzy do: REITs

  • Pikuś

    „Gościu o co ci chodzi, smarujesz to wszędzie gdzie się da, a może kopiujesz?!” A o co tobie chodzi, nie ogarniasz, Napisz coś od siebie zobaczymy. Bo jak na razie to tylko uwagi robisz i kopiujesz nie swoje wpisy, Tyle tylko jesteś w stanie powiedzieć, to nie dużo , dla tego innym zazdrościsz polotu. Staram się młodych uświadomić, ale próżny mój trud. Wchodzicie w sidła systemu jak ostatnie ślepce, aż żal patrzeć, i nie ma dla was ratunku.

    Jesteście stracone pokolenia. Nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy, co nastąpi na świecie jaka bieda wystąpi na tym aroganckim i zepsutym zachodzie, Niestety za wszystko trzeba zapłacić. Ja bym się pod każdym względem oprócz kasy porównał się do Hugo Salinas, to jak mój bliźniak, tak pod względem wieku też. Link poniżej, odsłuchaj nawet jak znasz angielski to i tak nie zrozumiesz tego przekazu tego sympatycznego gościa.

    Do moderatora: „REITs niebagatelne zalety inwestowania w nieruchomości” Tak naprawdę to nie jestem wstanie na ten temat nic sensownego napisać, bo dla mnie to kopanie studni jak pożar wybucha. Olbrzymie chmury długu wiszą nad światem i jak zaczną przechodzić w stan płynny zmyją wszystko łącznie z cenami nieruchomości. Tak że nie będę się narzucał. Co do inwestycji to mogę tylko powtórzyć za starymi Szwajcarskimi bankierami obecnie bardzo na czasie „Put into the basement and forget”

    Żegnam

    Obiecany link:

    https://www.youtube.com/watch?v=IrcV2Q5GKLU

    • Nick (wymagany)

      Tylko dlaczego zamiast poprawnie DLATEGO pisać dwóch słów DLA i TEGO używasz?

  • Pikuś

    Złoto to kajdany dla bankierów i polityków. Dlatego 15 sierpnia 1971, prezydent Nixon jednostronnie zlikwidował zewnętrzną wymienność dolara na złoto, zaznaczając że to tylko tymczasowo, hahaha. Niestety po 44 latach drukowania bez pamiętania światowy system został ostatecznie dorżnięty. W tym roku na jesieni spodziewajcie się niespodzianki, bo skorumpowany system walutowy świata imploduje. USA do poskromnienia niepokojów społecznych jakie wybuchną z tego powodu już jest militarnie przygotowane. Gorzej z Europą i Japonią. Tak wiem dla niektórych to może być szokiem, bo w wyrośli w zainfekowanym systemie, i przyjęli ciągły dodruk jako normalną prawidłowość rozwojową.

    • bk

      Czemu akurat tej jesieni? Czytam podobne poglądy od dawna. I czuję się jak przy pamiętnikach Rzeckiego;). Mówiąc na serio: co do zasady masz wiele racji, ale skąd pewność co do czasokresu?

    • porsa

      Gościu o co ci chodzi, smarujesz to wszędzie gdzie się da, a może kopiujesz?!
      Tym razem cytat z http://www.bankier.pl/wiadomosc/Chiny-znow-najwiekszym-wierzycielem-USA-7259287.html (pierwszy komentarz)

      I dla tego twierdzę że: Złoto to kajdany dla bankierów i polityków. Dlatego 15 sierpnia 1971, prezydent Nixon jednostronnie zlikwidował zewnętrzną wymienność dolara na złoto, zaznaczając że to tylko tymczasowo, hahaha. Niestety po 44 latach drukowania bez opamiętania światowy system został ostatecznie dorżnięty. W tym roku na jesieni spodziewajmy się niespodzianki, bo skorumpowany zachodni system walutowy świata imploduje. USA do poskromnienia niepokojów społecznych jakie wybuchną z tego powodu już jest militarnie przygotowane. Gorzej z Europą i Japonią. Chiny przejdą transformację z łatwoscią bo ich ludowa waluta zostanie podparta złotem. Tak samo Rosja zyska ekonomicznie. Tak wiem dla niektórych to może być szokiem, bo w wyrośli w zainfekowanym systemie, i przyjęli ciągły dodruk jako normalną prawidłowość rozwojową. Pamiętajmy duże zmiany i rewolucje zawsze wychodzą od dołu. Rządy jedynie w kryzysowych sytuacjach mogą je eskalować, ponieważ tak są zaplanowane gospodarki, które nie mają pokrycia w twardej walucie a oparte są na długu. Zawsze musi występować zaplanowana inflacja która w rezultacie prowadzi do rozpierduchy. Czyli malwersant malwersanta malwersacją pogania.

      ———-
      MODERACJA: dzięki, {porsa}. @pikuś – przybastuj ze “złotymi myślami”. Nie jestem pewien w którą stronę ten trolling odchodzi ale “złotych myśli” mam dość – od dzisiaj każdy post ma bezpośrednio nawiązywać albo do innego postu albo do wpisu. Inaczej kosz.

  • Chris50

    Jestem zszokowany. Słuchałem dziś przy śniadaniu wiadomości TVN24 w sprawie podpisanej przez Poroszenkę ustawy uznającej prawny status bojowników o wolność, w tym członków UPA i w komentarzu dziennikarz wspomniał, że na UPA ciąży zarzut USUNIĘCIA z terenów Wołynia zamieszkałych tam Polaków.

  • Pikuś

    Drogi moderatorku prosze poprawić w moim komentarzu słowo rególarnie na regularnie. Dziękuje

  • ryszard_z46

    Michnik:”Nie oddajmy Polski gówniarzom”
    Kolega Urbana A. Michnik (“gen. Kiszczak to człowiek honoru”), nadredaktor tabloidu “Gazeta Wyborcza” zatrudniającego i sowicie opłacającego szpicli TW SB komunistycznej bezpieki ( np.Maleszkę)i wielu neokomunistów z PZPR, nawołuje na głosowanie na kandydata popieranego przez WSI, któremu kilka dni temu złożył hołd komunistyczny
    aparatczyk Kwaśniewski w imieniu komunistycznych aparatczyków i pewnie dawnych służb. Brakuje apelu Michnika:”Nie
    oddajmy polskiemu wymiarowi sprawiedliwości mi. in. Stefana Michnika, komunistycznego zbrodniarza sądowego”;-)
    Towarzysze z GW–nie razi Was taki stosunek do młodego polskiego pokolenia? W usłużnych mediach “resortowe dzieci”
    i dzieci komunistycznych aparatczyków nawet o tym nie wspomną.
    http://www.polskatimes.pl/artykul/3859157,adam-michnik-nawoluje-do-glosowania-na-komorowskiego-nie-oddajmy-polski-gowniar

    • Leszek

      Drogi Przyjacielu, głosuj sobie, na kogo chcesz i pozwól innym głosować, na kogo chcą, nie uzurpując sobie prawa do wszechwiedzy.

      ————-
      MODERACJA – Post łamie regulamin. Dawanie komuś osobistych rad proszę zachować dla siebie, przynajmniej na tym forum.

  • kunta kinte

    Pan Pikus: “Żydzi jadący do Auschwitz nie zabierali całe bogactwo ze sobą do pociągów. To tylko było na drogę reszta zostawała w ziemi w pobliżu miejsca zamieszkania, proponuję rozpocząć poszukiwania.”
    Gospodarz: “… albo w bankach szwajcarskich…”
    Kunta Kinte:” Wszedzie pisza ze najwiecej Zydow okradali Polacy,wyludzajac pieniadze pod pretekstem ich ukrycia, pladrujacy ich majatki, odbierajac od Niemcow nagrody za ich denuncjacje. Poza tym jak w roku np.1941 mozna bylo przelac pieniadze na konto do Szwajcari? Przez E-Banking?Poza tym aby konto w Szwajcari miec, trzeba tu byc zameldowanym i te przepisy od 1846 roku sie nie zmienily(moze to byc pobyt czasowy)”

  • Pikuś

    Nie jestem ekonomistą ani nawet matematykiem ale mogę powiedzieć, że nie ma żadnej przeszkody żeby stan rosnącego zadłużenia (długu) trwał dowolnie długo (nie mylić z nieskończonością).
    W miarę wzrostu zadłużenia po prostu rośnie odległość od punktu w przyszłości, z którego jest przesuwana konsumpcja w teraźniejszość.

    Ten wzrost “odległości w czasie”, nawet jeżeli będzie wykładniczy, może trwać dowolnie długo.
    Dotąd problemem było, że w pewnym momencie owa “odległość w czasie” robiła się zbyt duża, w skutek czego upadało zaufanie do systemu i ten walił się w gruzy. (lokalne ekonomie)
    Przy obecnej, coraz ściślejszej globalnej kontroli systemu przez „Światowe elity of click money”
    nie będzie miał kto powiedzieć “sprawdzam” i wtedy system może nie zawalić się nigdy. Wiem to przykre ale starajmy się myśleć tak jak „Światowe elity of click money” Przykład Grecji i serial tv bold and beautiful.

    A cena metali szlachetnych pozostanie pod ich kontrolą, bo po co im pszczoły jak oni mają miód.
    Jeszcze raz podkreślę, matematycznie nie ma przeszkód, by zadłużenie rosło dowolnie długo i w takiej sytuacji “reset” może nigdy nie nadejść. A świat zostanie zamieniony w jedną wielka zagrodę baranów, strzyżonych rególarnie. Wnioskuję to na podstawie obserwacji z jaką łatwością obecnie młodzi wchodzą w sidła systemu, i jeszcze sobie to chwalą np. (system bezgotówkowy ach jakie to wygodne i nowoczesne)

  • kunta kinte

    ..jesli tych mlodych gniewnych jest w Polce ok 10% uprawnionych do glosowania, to dlaczego nie ma ich jako mezowie zaufania w kazdej komisji i przelicza glosy( filmuje, dokumentuje)? Od tego troska o wlasne Panstwo sie zaczyna. Jesli bowiem system nie potrafi zapewnic transparentnego liczenia dlaczego systemowi nie pomozecie?

  • bart.gra

    Tak off-top- pick . Jurto 4 miesięcznica zamachu Frankowego z konsolidacją 3,84 – 3,95 z wybiciem na 3,8002

  • Zięć biskupa

    mój grosik o przyszłości
    1. Będą wyjątki w spadkach cen mieszkaniówki – to mieszkania na niskich piętrach. Już widać w niektórych lokalizacjach, że demografia ma korzystny wpływ na popularność mieszkań na parterach ;-).
    2. Zmieni się dominująca forma nabywania własności nieruchomości – nie będzie to forma zakupu jak dziś tylko nabycie w spadku lub darowiźnie. Problem kredytów dla nielicznego młodego pokolenia w przyszłości nie będzie istniał. Nieliczne młode pokolenie będzie miało sporo nieruchomości po licznym pokoleniu dziadków i rodziców
    3. Niezwykle ciekawe są nietypowe rynki – np rynek kolekcjonerski. Niektóre bibeloty odnotowały w ostatnich latach n-krotny wzrost cen. Tu jednak trzeba dużej wiedzy. (Zresztą, na którym rynku nie trzeba)
    4. Złoto to bardzo dobra inwestycja. Żydzi jadący do Auschwitz zabierali swoje prawdziwe bogactwo ze sobą do pociągów.

    • demografia ma korzystny wpływ na popularność mieszkań na parterach ;-). —- ale złodzieje to wyrównają…;-)

      Ad.2 – Istotnie, widzę że młode pokolenie ma zupełnie inne priorytety. Smartfon ważniejszy od samochodu! :-( Jeśli tak dalej pójdzie to nie jestem przekonany czy w ogóle będzie ciąg do posiadania mieszkania na własność, nawet odziedziczonego.

      • Zwyrodnialec

        Ad. “Ad. 2” – czyli Neobolszewicy mają jednak rację: “Komuno wróć” i to w radykalnej formie!
        Kto wie, być może własność to będzie przeżytek, a wszystko stanie się dobrem wspolnym?
        Jaki sens ma w takich warunkach oszczędzanie czy praca ponad absolutne minimum tolerowane przez taką wspólnotę?

    • Pikuś

      Żydzi jadący do Auschwitz nie zabierali całe bogactwo ze sobą do pociągów. To tylko było na drogę reszta zostawała w ziemi w pobliżu miejsca zamieszkania, proponuję rozpocząć poszukiwania.

  • Pikuś

    Waluty umierają częściej niż większość ludzi zdaje sobie sprawę. W ostatnich stu latach świat zaliczył dwadzieścia hiperinflacji. To nie powinno nikogo dziwić, że dzieją się złe rzeczy, gdy banksterzy mają prawo do tworzenia pieniędzy w nieskończoność. Co zadziwiające jest to, że wiele ludzi nadal im ufa że tworzą tyle pieniędzy dla dobra ludzkości.

    Niektóre kraje wreszcie zdają sobie sprawę, że to tylko kwestia czasu, aż wszystkie waluty bez pokrycia umrą. Oni po cichu zakupują złoto, więc będą właścicielem czegoś o realnej wartości, gdy świat uświadomi sobie, że to jest tylko bezwartościowy papier.

    Jeden problem: Nikt nie wie obecnie kto ma większość złota. Odpowiedź jest dość ważna, ponieważ może nam to uświadomić które kraje błyskawicznie odzyskają siłę ekonomiczną gdy obecny system upadnie.

    • Pikuś

      Co za tym idzie, kto będzie posiadał najwięcej złota czyli prawdziwego bogactwa, uzyska najbardziej poczesne miejsce przy stole negocjacji na najbliższe dziesięciolecia.

    • HeS

      @Pikuś:”złoto”

      Przesadzasz z tą ważnością złota. Na poziomie krajów znacznie większe znaczenie mają inne czynniki:
      Posiadane złoża surowców naturalnych, infrastruktura przemysłowa, zasoby ziemi uprawnej czy też zapewnienie dostaw energii elektrycznej czy wody pitnej. Oczywiście mówię o sytuacjach konfliktowych lub kryzysach o dużym zasięgu, w których wymiana międzynarodowa jest znacznie ograniczona. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że korzysta z dóbr wytworzonych tysiące kilometrów od ich miejsca zamieszkania. I nie chodzi mi tylko o “gadżety” z Chin, ale np. korzystanie z żywności wyprodukowanej w odległych rejonach świata lub w sztucznych warunkach.

      • Pikuś

        Można mieć w orkiestrze dużo zdolnych muzyków, ale najważniejszy zawsze będzie dyrygent!

  • ryszard_z46

    Czas na zmiany!
    Młodzi Polacy zgrupowani wokół Pawła Kukiza, pokazali w wyborach, że chcą odsunięcia w wyborach zdegenerowanych,
    zakłamanych elit politycznych obecnej władzy PO-PSL. Elit niezdolnych do wprowadzenia reform, do wprowadzenia zmian. Buta, zakłamanie, pilnowanie własnych interesów, okradanie zwłaszcza młodych Polaków stworzyło po raz
    pierwszy po “89” taki ruch jak ruch Pawła Kukiza. Pokolenie 18,20,30-latków nie chce Polski o twarzy Niesiołowskiego, Palikota, Michała Kamińskiego, Giertycha, Michnika i jego kumpla Urbana, Kaczyńskiego, Komorowskiego,Tuska, tow.Nałęcza, T. Lisa i im podobnych. Opluwanie,ośmieszanie ludzi tego ruchu P.Kukiza świadczy tylko wymownie o ludziach to czyniących. Ten ruch krytykowany i ośmieszany przez polityków obecnej władzy i przez medialnych oficerów usłużnej władzy,tj. głównie przez “dzieci resortu” i dzieci komunistycznych aparatczyków z TVN, GW i innych, już doprowadził do paniki w obozie władzy. Widać to chociażby po przedstawionych propozycjach obecnego prezydenta zaledwie kilka godzin po zakończeniu głosowania.Widać strach i panikę w obozie władzy. Obóz władzy czuje, że właśnie ten ruch ( a nie PIS czy JKM , ruch buntu spowoduje odsunięcie ich od władzy. Ten ruch będzie oczywiście narastał i jesienią doprowadzi do zmian. 10 maja głosowałem na Andrzeja Dudę, na energicznego, dobrze wyedukowanego młodego człowieka. Muszę przyznać, ze wyniki wyborów z 10 maja sprawiły mi satysfakcję;-)

    • HeS

      @ryszard_z46:”Ten ruch będzie oczywiście narastał i jesienią doprowadzi do zmian.”

      Chyba że “elity” zmienią prawo i wprowadzą natychmiast (przed wyborami) okręgi jednomandatowe, czego na swoje nieszczęście chce Kukiz. Podobno przy okręgach jednomadatowych wygrywa PO, a zwolennicy Kukiza będą mieli ze 3 mandaty:)

      Okręgi jednomandatowe faworyzują kandydatów “dobrze znanych i lubianych”.

      • Paradoks

        Z tego względu w takim scenariuszu należy forsować ordynację preferencyjną w obrębie JOW – wtedy istnieje bardzo duża szansa, że żelazne elektoraty PiS i PO storpedują się nawzajem. ;)

      • ryszard_z46

        Nie wprowadzą przed wyborami. Do tego trzeba zmiany konstytucji. Ruchowi Kukiza nie chodzi głównie o JOW-y, ale
        jest to bunt młodego pokolenia przed zdegenerowaną i skorumpowaną klasą polityczną, która szkodzi Polsce oraz
        szkodzi i okrada Polaków. To pierwszy taki ruch po “89”. Młodzi nie akceptują śmiesznego, żałosnego frustrata Komorowskiego, popieranego przez WSI i medialnych funkcjonariuszy tj. “dzieci resortu” i dzieci komunistycznych aparatczyków z usłużnych mediów, głównie z TVN i GW. Druga korzyść to trafiony ogórkiem komunistyczny aparatczyk
        tow. Miller będzie grabarzem komunistycznych degeneratów.

        • franek

          Młodzi są za młodzi by pamiętać, że podobnie – w duchu odnowy – zaczynała PO i PIS. Młodzi są za młodzi by pamiętać poparcie Kukiza dla PO. Młodzi są zbyt głupi by rozumieć, że Kukiz w 2014 na banderowskim Majdanie wystąpił jako pachołek G.Sorosa i w pewnym sensie – jako promotor wojny domowej na Ukrainie – ma krew na rękach. Młodzi są zbyt głupi by zrozumieć, że jeśli TVN promuje “antysystemowca”, to najpewniej jest to ustawka, bo antysystemowiec na występy w TV ma szlaban, ewentualnie jego występy są tak naświetlone by go zohydzić.

          Zwracam też uwagę na fakt, że aparycja żula, historia problemów alkoholowych i zmiany poglądów (raz anarchista, raz “narodowiec”) to poważny minus, w zasadzie dyskwalifikacja. Zwracam uwagę na poważne ograniczenia intelektualne Kukiza. one nie rzucają się w oczy na tle np. Komorowskiego, ale istnieją. Oczywiście przeciętny “młody Polak” nie potrafi wymienić nazw kontynentów, więc nie połapie sie, że Kukiz to filozof spod budki z piwem a nie mózg zdolny rozwalać system.

          Kukizowym naganiaczom mowiących o powiązaniach Komora z WSI przypominam, że w mafii i służbach pracują ludzie znacznie inteligentniejsi od was. Dla nich nie stanowi problemu wylansowanie kandydatów z planu B. Pomyślcie trochę. Wielkie, wszechmocne slużby, a stawiają wszystko na jedną kartę i to jaką – zaspanego sklerotyka.

          no i gdzie waszym zdaniem jest umiejscowione te WSI względem nadrzędnego NWO (tajne armie NATO, UE, masoneria)? Myślicie, że Ameryka tego od dawna nie kontroluje, że tu jakieś sobiepaństwo kwitnie? Co wy w ogóle rozumiecie z działania świata? Nic! Zero.

          • mrówka123

            Ja w Kukizie widziałem dobrze zaplanowaną socjotechnikę wygrania Komorowskiego. Wiadomo było od początku także w sztabie Komorowskiego że jest on słabym kandydatem, łudzono się trochę że będzie słaba frekwencja i zagłosują “nasi” i Komorowski przejdzie od razu w pierwszej turze a gdyby to się nie udało to bedzie walczył z kandydatem którego będzie łatwo wyeliminować. Media nachalnie naganiały na Kukiza i to im się bardzo udało jednak gdyby doszło do drugiej tury Kukiz-Komorowski (do czego zmierzał obecny establishment) Kukiz zostałby zniszczony w przedbiegach. Stało się jednak inaczej i stąd ten straszny popłoch. W dodatku jeśli teraz Kuikiz założyłby własną partię to w jesiennych wyborach PO jest pozamiatane. I o to idzie cały bój.

          • HeS

            @franek:”… że w mafii i służbach pracują ludzie znacznie inteligentniejsi od was.”

            1)Przedstawiłeś świat jak wielką szachownicę na której “gracze” wykonują swoje zaplanowane ruchy i przewidują na 20 lat naprzód.
            To naiwność. Na świecie nie toczy się gra w szachy, ale w brydża połączonego z pokerem. Całkowicie wyeliminowałeś przypadek.
            A przecież zmiany w technologii, lub “zwykłe” zmiany klimatu mogą spowodować wywrócenie stolika na którym toczy się ta gra.
            Przedsmak tego pokazała technologia wydobycia ropy i gazu z łupków, która na chwilę zachwiała surowcowym status quo na świecie.

            2) Polska jest zbyt mało ważna by prawdziwi gracze się nią zajmowali. Mają tubylców, których wykorzystują do tych celów.

            3) Na temat inteligencji Kukiza nie będę się wypowiadał, bo to nieważne, ale może jest tak, że Kukiz jest “marionetką” w rękach inteligentnych ludzi, którzy chcą rozwalić ten system (spoza inteligentnych służb:) i może mogą to wykorzystać ci głupsi (np. my).

    • franek

      Młodzi Polacy zgrupowani wokół Pawła Kukiza, pokazali w wyborach, że chcą odsunięcia w wyborach zdegenerowanych,
      zakłamanych elit politycznych

      Kukiza wylansowały reżimowe media. U Kuby Wojewódzkiego Kukiz powiedział, że patriotyzm jest OK, a banda #%[email protected]&* wzięła to za dobrą monetę i już się daje pokroić za kolejnego “Polskę zbaw” – choć jeszcze niedawno Kukiz popierał PO. Rozumiem, że szczucie na Kobylańskiego, ostentacyjny filosemityzm oraz poparcie dla rewolucji CIA na Ukrainie to dla skretyniałych “młodych Polaków” wyłącznie zaleta – ale przypominam z kronikarskiego obowiązku.

      I jak władza ma nie kochać demokracji? Nie trzeba fałszować wyborów. Barany są do bólu przewidywalne. Lansuje się kilku pewniaków – naświetla jakieś ogromne różnice…i voila.

      Tłumaczę wyborczy bełkot na język ludzki:

      Komorowski – członek dawnej Unii Wolność, żona słusznej narodowości. Popiera* banksterski globalny porządek.
      Duda – członek dawnej Unii Wolności, żona słusznej narodowości. ( poważnie, co za zbieg okoliczności, kopia Komorowskiego) Popiera** banksterski globalny porządek.
      Kukiz – brak żony słusznej narodowości, ale jak pisałem – filosemita. Popiera*** banksterski globalny porządek.

      Oczywiście żonę można mieć Murzynkę, Chinkę i Żydówkę. No problem. Problem w tym, że takich “pierwszych dam” w duchu Estery mamy wyjątkową nadreprezentację….a z rachunku prawdopodobieństwa wynika…
      ____________

      [*] – biernie, bo jego zdolności intelektualne ocierają się o demencję.
      [**] – trzyma buzię na kłódkę, ale to rasowy członek UW, a później PIS – czyli neocons o trockistowskim rodowodzie.
      [***] – “antysystemowiec” z TVN, ślizgający się po sloganach typu “precz z preczem” i “patriotyzm jest wporzo”. O banksterach nie mówi, za to czynnie wspiera kolorowe rewolucje, a te jak wiadomo organizują banksterzy.

      • Ammianus Marcellinus

        Kukiza wyciągnięto “z kapelusza”, gdyż zapowiadało się, że na wybory pójdzie mniej niż 40% wyborców i jeżeli tendencja w kraju by się utrzymała to w wyborach parlamentarnych wzięłoby udział 1/3 wyborców. Kukiz zmobilizował młodzieżowy elektorat, a jako polityk nie stanowi on żadnego zagrożenia dla tzw. systemu. Jego poglądy, przynajmniej te które są znane są całkowicie pro-systemowe.

        Główne nieporozumienie polega na tym, że demokrację tłumaczy się jako władzę ludu, podczas gdy lud nigdy i nigdzie władzy nie miał. Nawet tzw. demokracja ateńska, do której odwołuje się Zachód nie była niczym innym, jak formą oligarchii. Ludzie mogli sobie na agorze pokrzyczeć, ale decyzje zapadały poza nią. Demokracja jest przede wszystkim wygodnym narzędziem za pomocą którego sprawuje się kontrolę na społeczeństwem, lub w imię której można zaatakować i obrabować kraj, którego rządząca oligarchia z jakiegoś powodu nie lubi, np. Irak, czy Libię.

        • zygfryd

          Nie zgadzam się całkowicie.Kukiz nie jest zdecydowanie systemowy.Świadczy o tym z dnia na dzień gwałtowne paniczne przeflancowanie dotychczasowego prezydenta i skopiowanie postulatów Kukiza.Jest to tak sztuczne i nie szczere że każdy to widzi.Ale manipulacja wizerunkiem jak ostatnio pani sufler,szczucie PIsorami może zrobić sieczkę w głowie niezdecydowanym i lemingozji.Jak to powiedział kiedyś Kurski “ciemny lud to kupi”.Frank-Kukiz bardzo mocno kiedyś wspierał PO,ale każdy może mylić, Gorsze jest tkwienie w błędzie i nie wyciąganie żadnych wniosków na przyszłość.Tylko krowa nie zmienia poglądów.

  • Zwyrodnialec

    No, to skoro Bredzisław wyszedł z inicjatywą referendum nt. JOW i finansowania partii z budżetu to wypadałoby go teraz poprzeć.
    W sumie JOW i kasa na partie to nie wszystko, bo Bredzisław nie chce jednak dać realnej władzy obywatelom poprzez obowiązkowe referendum gdy taki wniosek ma 1 mln podpisów ale cóż począć, wszak nie można mieć wszystkiego.
    Lepszy zgniły kompromis niż figa z makiem.
    Duda jest za referendum ale już od JOW i zniesienia dotacji budżetowej dla partii raczej się odżegnuje, a przynajmniej niejasno kluczy.
    Dlatego wygląda na to że trzeba będzie przeprosić się z Bredzisławem.

    • HeS

      @zwyrodnialec:”Dlatego wygląda na to że trzeba będzie przeprosić się z Bredzisławem.”

      Hmm, Ty tak na poważnie czy z przymrużeniem oka.
      Przypomniał mi się stary dowcip: “Po czy poznać, że polityk kłamie? Bo mówi”

    • Paradoks

      Poraża mnie taki naiwny ogląd rzeczywistości, z całym szacunkiem.

      Boratosław miał 5 lat na wyjście z inicjatywą, a zamiast tego aktywnie olewał obywatelskie wnioski z milionami podpisów (jeden odrzucony, drugi w ogóle bez odpowiedzi).

      Poza tym, jeśli mnie pamięć nie myli, to on wciąż jest urzędującym prezydentem chyba ze dwa miesiące. Zamiast obiecywać, czego to on nie zrobi, powinien po prostu… zrobić. Skoro nie robi teraz, to znaczy, że nie zrobi wcale. ;) W 2010 ten projekt również obiecywał i się nie wywiązał – należy go z tego rozliczyć, a nie myśleć o “kompromisach”.

      Zupełnie pomijam tu temat tego, czy JOW to w ogóle dobry pomysł, czy nie (moim zdaniem bez mechanizmu recall w trakcie kadencji i oprócz odwoływania – stawiania przed sądem posłów, którzy składali fałszywe obietnice w kampanii ta zmiana nie ma większego sensu…). Niemniej jednak urzędujący prezydent okazał się już wielokrotnie cynicznym kłamcą, który ma gdzieś obywateli – nie tylko w sprawie JOW przecież – jakikolwiek kompromis z tym człowiekiem jest po prostu niemożliwy.

      • bk

        Właśnie. To “recall” jest tym czego potrzebujemy. Ganc pomada, czy w systemie partyjnym, czy jowowym. Bez tego (znowu: bez względu na system) będziemy pastwą oligarchów i lokalnych kolesi.
        No, ale polityka oraz ludzie nie kierują się logiką;)). To tak jak z tym katastrem, o który pytał “cynik”, że po co go robić, skoro można łupić lud pzy pomocy już posiadanych mechanizmów. Otóż w polityce nie ma być logicznie. Ma być przekonywująco ze strony PRowskiej. Oraz im bardziej skomplikowanie, tym lepiej.
        Co wg mnie skutkuje tym, że jak nagle ktoś zaczyna gadać o papierach takich, jak tu “cynik”, to większość gały wybałusza i się doszukuje drugiego dna.

        • Paradoks

          JOW są przydatne głównie właśnie z tego powodu, że w takim systemie dużo łatwiej i taniej zastosować recall w praktyce, natomiast w przypadku list partyjnych pojawia się szereg problemów, jak np. kogo właściwie dany poseł w sejmie niby reprezentuje i kto w związku z tym ma prawo go odwoływać? To przypisanie posła do bardzo konkretnej grupy wyborców jest właściwie główną zaletą JOW. Drugą zaletą JOW z mechanizmem recall jest szansa na aktywizację polityczną ludzi, którzy czując, że coś od nich faktycznie zależy, być może zaczną bardziej przyglądać się pracy swoich wysłanników. Ale JOWy mają też swoje wady i trzeba mieć tego świadomość.

          Niemniej JOW z recall oraz ordynacją preferencyjną wydają mi się przy wszystkich swoich wadach o wiele lepsze, niż obecne listy partyjne. Natomiast bez recall i przy obecnym sposobie prostego większościowego sposobu wybierania zwycięzcy (zamiast ordynacji preferencyjnej, z uszeregowaniem wszystkich z użyciem skali rangowej) nie wydaje mi się, żeby to była zmiana znacząca i wady właściwie niwelują zalety…

          http://pl.wikipedia.org/wiki/Ordynacja_preferencyjna

          A teraz kończę temat, żeby nie drażnić już Gospodarza przydługim offtopem. :)

          • Panowie, za dużo dyskutujecie o wyborach, stanowczo za mało o tym kto i jak liczy głosy. Bez rozwiązania tego drugiego dyskusja o wyborach w PL nie ma po prostu sensu. Poruszam ten temat bo jest możliwe, w ramach internetu i inicjatywy obywatelskiej, zweryfikować niezależnie wynik wyborów, szczególnie gdy PSL liczy głosy…;-) Ktoś nawet przysłał mi info o takiej inicjatywie ale niestety nie mogę tego odnaleźć.

            • Paradoks

              Rzeczywiście jest to kwestia podstawowa – i zarazem wydaje się to kolejny mocny argument za większą lokalnością wyborów, zamiast zliczania głosów z całego kraju w jakiejś wyalienowanej “centrali”, przy użyciu podejrzanego oprogramowania i serwerów w niepewnej lokalizacji…

              • Zwyrodnialec

                A no właśnie, cóż za przypadek 0.99% różnicy między kandydatami nr 1 i nr 2.
                Poza tym genialny pomysl z dosypywaniem głosów korespondencyjnych! W ostatnich wyborach było ich poonad 150 tys. czyli któryś z kandydatów dostał ponad 1% głosów ekstra, jak nic pewnie był to Korwin… ;-)

                W razie czego można też kilka % głosów unieważnić choć, jak przeszłość pokazała, progiem nie do przejścia jest 20% głosów nieważnych. Przy 30% takich głosów (czyli wstępnie podany przez Komisję Wyborczą poziom złych głosów) elity podnoszą już raban i trzeba się potem rakiem wycofywać, a więc tutaj jest próg bólu – 20%. ;-)

                Wygląda na to że ostatnie wybory samorządowe pokazały dobitnie jak bardzo proces wyborczy w PL jest “chrzczony”!

  • kunta kinte

    Innego sektora?
    Troche dziwi mnie to pytanie bo Polska jest ojczyzna wspolnot inwestycyjnych od odzyskania niepodleglosci. Dawno w Polsce juz nie bylem ale watpie aby idea genossenschaft juz zginela. Kiedys budowano tak mosty czy szpitale ale do dzisiaj chyba cos innego tylko pozostalo. Chodzi mi o Banki Spoldzielcze gdzie kazdy moze nabyc udzialy i zostac czlonkiem wspolnoty, jest okreslona gorna granica- ale bez wzgledu na ilosc udzialow ma sie jeden glos. Czlonkowie wspolnoty w glosowaniu wybieraja zarzad na okreslona kadencje i prezesa. Czym to sie rozni od REIT ?

    ” Zachęcam do wyjścia z przykładem publicznie handlowanego trustu ”
    Chetnie utworzylbym taki w gronie kilku inwestorow, gdzie kapitalem byloby wspolnie dzielone doswiadczenie i przemyslenia/techniki/strategie a kazdy posiadalby wlasny rachunek brokerski. Na propozycje poparte matematycznym dowodem % prawdopodobienstwa jestem otwarty, sam taki tez podam do kilku spolek.

  • jamesbłąd

    A ja bym dzisiejszego pieknego wieczoru przypomnial proroczy wpis o wyborach, w ktorych z Bronislawem Komorowskim wygrywa kazdy, nawet Myszka Miki.

  • kunta kinte

    Autor bloga troche mnie zadziwia, dlaczego bowiem inwestycja w akcje spolki(funduszu,trustu)(czy jednostki udzialu lub inne prawo nabycia/zbycia) zajmujacej sie nieruchomosciami jest lepsza od walorow tego samego typu spolki(funduszu,trustu) ale z innego sektora?
    Matematyka finasowa mowi bowiem ze nie ma bezpiecznej inwestycji a wielkosc stopy zwrotu zalezy(w glownej mierze)od poniesionego ryzka. Czy nadeszla juz pora zmian w matematyce finansowej (zarzadzanie ryzykiem,okreslenie poziomu ryzyka)?

    • […]tego samego typu spolki(funduszu,trustu) ale z innego sektora? — z jakiego innego sektora?
      Szkopuł w tym że nie mówimy tutaj o spółce czy funduszu “z innego sektora” ale explicite o strukturze publicznego trustu, i o specyficznych zaletach jakie konstrukcja ta oferuje inwestorowi. Zachęcam do wyjścia z przykładem publicznie handlowanego trustu z “innego sektora”, z wyłączeniem specyficznych konstrukcji w sektorze energii…

  • Woj

    REITs- blog Cynika to prawdziwa kopalnia wiedzy :)
    Tutaj wpis z 2007 http://dwagrosze.com/2007/03/czwarty-filar-2.html

    http://www.focus.de/finanzen/boerse/zertifikate/immobilien-zertifikate/clever-und-einfach_aid_23124.html
    kliknąć w Interessante Zertyfikate.
    Może ktoś ma jeszcze merytoryczny pomysł jak inwestować w REITs ?

    SREBRO- nie ma szans do powrotu 1:16. Kiedyś nie było KGHM i tym podobnych firm, teraz czy srebro będzie po 1 USD czy po 50, to i tak KGHM będzie wydobywał tę samą ilość srebra jako produkt uboczny miedzi.
    No i zagrożenie ze strony grafenu, co do wykorzystania przemysłowego srebra, kto 15-20 lat temu był w stanie to przewidzieć?
    Nawiasem mówiąc, dziwi mnie łatwość z jaką Zachód pozbywa się złota na rzecz Azji, mam nadzieję, że nie wyciągną żadnego kapelusza z rękawa i złoto nie straci miejsca które zajmuje od 5000 lat …

  • pan pikuś

    Proszę to przepisać i podkreślić wężykiem, oraz nauczyć się na pamięć.
    Dlaczego świat coraz bardziej pogrąża się w kryzysach gospodarczo ekonomicznych, szczególnie od czasu kiedy 15 sierpnia 1971, prezydent Nixon jednostronnie zlikwidował zewnętrzną wymienność dolara na złoto. Obecnie wszyscy politycy z naczelnym bananem “Barak Obama – Obierak Banana” muszą tak tańczyć jak im banksterzy zagrają, bambus i pozostali nie mają wyjścia.

    Pamiętajmy duże zmiany i rewolucje zawsze wychodzą od dołu. Rządy jedynie w kryzysowych sytuacjach mogą je eskalować, ponieważ tak są zaplanowane gospodarki, które nie mają pokrycia w twardej walucie a oparte są na długu. Zawsze musi występować zaplanowana inflacja która w rezultacie prowadzi do rozpierduchy. Czyli malwersant malwersanta malwersacją pogania. To nie jest trudne do ogarnięcia.

  • ryszard_z46

    Shia
    “W nieruchomosci poprzez fundusze mozna inwestowac na calym siwecie”.

    Z jakim rezultatem to przekonali się inwestorzy nie tylko w Stanach, ale i w Europie po 2008;-))Jednak to pikuś,
    gdy pęknie bańka na rynku nieruchomości w Chinach;-))Zachwalanie jakiegokolwiek funduszu np. REITs nie poparte pokazaniem z wiarygodnego źródła jego wyników ( zysku lub strat) w ciągu chociażby ostatnich 10-20lat jest mało poważne…
    Żeby inwestować w nieruchomości,czy to poprzez ich zakup, czy też kupowanie udziałów w funduszu, trzeba ten rynek znać, rozumieć, znać ich długoterminowe trendy, demograficzną sytuację, ryzyka itp. Tylko dawcy kapitału kupują aktywa których nie rozumieją,niezależnie czy to będą nieruchomości,akcje giełdowe ,udziały w funduszach, złoto, srebro, waluty;-)).

  • pan pikuś

    „niebagatelne zalety inwestowania w nieruchomości” Hahaha będziesz kolego niedługo nosił koszulkę i skórę swoją z nadrukowanym numerem zaszeregowania, a nie o biznesach myślał.

    Gotówka wkrótce będzie wyparta z użycia na zachodzie! (ogromny problem z derywatami)
    „elity of click money” planują faszystowsko socjalistyczne społeczeństwa światowe. Bardzo obecna sytuacja zwłaszcza w USA zaczyna przypominać Faszystowskie Niemcy pod rządami pana z wąsikiem przed drugą wojną światową.

    Reżim USA wprowadzi ten system w całym zachodnim świecie.

    Mówię wam trzymajmy kciuki za Chiny, to jedyna obecna nasza nadzieja, Wiem że dużo ludzi jeszcze tego nie ogarnia. Obudzą się jak im zdalnie wyłączą elektroniczne portfele przed sklepem pełnym wiktuałów. Jednym kliknięciem myszki można będzie skasować obywatela, który będzie błagał o łaskę. (Orwell) , jak będzie niegrzeczny. Bo do tego prowadzi stopniowe odchodzenie od gotówki. A odwieczną ich nocną czarna marę: Szturm na banki rozwiążą tym sposobem całkowicie.

    Brawo Widzę że i Polska zaczyna przyzwyczajać delikatnie owieczki do bezgotówkowej rzeczywistości ( To takie balony próbne), Jak z epoki głębokiej komuny, z tym że przedtem Moskwa, teraz Bruksela. Zaraz znajdą się trolle że to fajnie bo gotówka to wbrew ekologi, i narzędzie przestępców. Nasze wnuki będą o gotówce uczyli się tylko z historii, że była używana przez tysiąc lecia i wyparta przez socjalistyczne rządy zachodu, które przejęły całkowicie kontrole nad ludźmi. Najbardziej przeraża że my jesteśmy tacy inteligentnie inaczej i kupujemy ten B.S.
    Cichoń: Uczciwym podatnikom nie przeszkodzi niższy limit rozliczeń w gotówce: Link
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Cichon-Uczciwym-podatnikom-nie-przeszkodzi-nizszy-limit-rozliczen-w-gotowce-3337444.html#dod_komentarz

    ———-
    MODERACJA: post łamie regulamin. Powtarzanie verbatim kawałków z innych postów naraża post na wyrzucenie.

  • bart.gra

    Pobawmy się w analityka.
    Obecnie wojny walutowe . To tutaj przepłynęły money z Amerykańskiej giełdy i rządzą SM /Samolubne Mośki /
    Parę miesięcy temu zmienność na E/U wynosiła przeciętnie 700 pkt. Teraz ponad 1500.
    Na nieruchomości jeszcze nie czas. Za dużo ubranych w hipoteki. Tak jak wszystko ma swój czas . Ziemia przeszacowana . Tą co ja kupowałem w 96 po 1 zł/m2 teraz jest od 30 do 80 zł/m2.
    SM po korekcie na spx wywołają jeszcze jedną 5 falę/ przeniosą się z walut / , żeby ubrać maluczkich.
    To wszystko przy oficjalnej małej inflacji. Potem zacznie się optymizm i ogłaszanie wzrostu inflacji . I tutaj oczekiwałbym BUM Gold / al’a 1980 / a dopiero potem na fali inflacyjnej wzrost nieruchomości.
    Ale to śpiewka przyszłości. Nowy ,, narybek ,, jakieś 20 lat od 98 a więc ? 2018 – 20 ?

  • Shia

    Panie Cyniku,

    Stane w Pana obronie bo po lekturze komentarzy dochodze do wniosku ze wiele osob nie rozumie inwestowania w REIT.

    REIT (jak i wiele innych funduszy) jest jedna z lepszych form inwestycji na gieldzie. Wiele osob tu neguje REIT bo rynek mieszkaniowy w PL nie jest atrakcyjny. A gdzie Autor pisal o PL? W nieruchomosci poprzez fundusze mozna inwestowac na calym siwecie. W dodatku REIT to glownie inwestycje w nieruchomosci komercyjne: centra handlowe, szpitale, budynki uzytecznosci publicznej (czesto sa wlasnoscia prywatna).

    Nalezy tez dodac ze dobrze jest inwestowac w REIT ktory placi dywidende. Z opcja zamiany dywidendy na shares.
    Wowczas skoki ceny, szczegolnie w dol, nie sa tak dotkliwe. Bo im nizsza cena tym wiecej shares otrzymujemy, a co za tym idzie zarabiamy wieksza dywidende.

    Jeszcze jednym walorem REIT jest to, ze mozna na niego wplacac dowolna kwote w dowolnym czasie. Wystarczy wplacic chociazby 50$.

    Pozdrawiam

    • wiele osob nie rozumie inwestowania w REIT — obawiam się że w co innego też nie… :-(
      Ale nic to! Tematykę inwestowania na poważnie zgłębiamy od kilku lat w węższym gronie abonentów TwoNuggets Newsletter.

  • Dariusz

    Szanowny Panie cyniku może jakieś sugestie odnośnie form które “idą do góry” Pozdrawiam

    • sugestie odnośnie form które „idą do góry”

      …bardziej precyzyjnie, nie zmieniając wątku, form które “szły” do góry podczas gdy srebro traciło 70% wartości od 2011… Na przykład US$…. na przykład S&P500… an przykład DAX… ;-)

  • Waluty

    Nie lepiej czekać siedząc w czymś co idzie przynajmniej do góry?

    A co idzie do góry?

    • :-D

      Od 2011 w stosunku do srebra, o którym mowa, do góry idzie w przybliżeniu wszystko, łącznie z papierowym złotym, euro czy dolarem, a nie mówiąc nawet o akcjach, obligacjach czy nieruchomościach. Oczywiście nic nie trwa wiecznie i z czasem rzeczy się odwrócą, a srebro może być jednym ze środków sposobnych do wynagodzenia spekulanta który zajął w nim pozycję w odpowiednim czasie.

      Dyskusja w tym wątku jednak toczy się wokół porażającego twierdzenia kogoś że nawet po stracie 70% srebro jest nadal najlepszym wehikułem “przechowania dobytku”. No więc pytam się ile trzeba starcić na tym “przechowywaniu” aby było ono dłużej najlepszym. To już lepiej jest przechowywać dobytek w postaci kilku wywrotek piachu na swojej działce. Przynajmniej zmienność zmniejsza i można zawsze zbyć bez astronomicznych marż i bez hype’u promotorów czekania na mityczny 1:16 ze złotem… :-D

  • ryszard_z46

    Inwestowanie w nieruchomości –nie.
    Ceny nieruchomości mieszkaniowych spadają i w długim okresie będą spadać. Nieruchomości rolne rosną, podgrzewane
    przez agencje rolne, że od zmiany ustawy w 2016r zagraniczni inwestorzy nas “wykupią”. Po 2016r ceny będą spadać.
    1. Demografia.
    Według prognozy GUS, w 2050 r. co drugi mieszkaniec polskich miast będzie miał powyżej 50 lat. Do tego czasu liczba Polaków zmniejszy się aż o 4,5 mln osób, a polskie społeczeństwo będzie jednym z pięciu najszybciej starzejących się w Europie. Będzie to miało dalekosiężne skutki dla rynku nieruchomości. Ceny będą spadać.
    2.Podatek katastralny.
    Prędzej czy później zostanie wprowadzony i doprowadzi do spadku cen, zwłaszcza nieruchomości rolnych.
    3.Podatki, opłaty.
    Sprzedaż nieruchomości nabytej przed upływem 5 lat skutkuje zapłatą podatki dochodowego. Nie wspomnę o
    podatkach adiacenckich, czy podatkach za przekwalifikowanie działki rolnej na budowlaną. Kupujący nieruchomość
    ponosi spore opłaty u notariusza, sądowe, geodezyjne. Poza tym utrzymanie nieruchomości kosztuje.
    4.Mało płynne aktywa.
    Tego nie trzeba wyjaśniać. Właściciel jest przywiązany do nieruchomości np. działki.
    5.Brak cywilizowanego prawa dotyczącego wynajmu mieszkań.
    W Polsce nie ma rynku wynajmu mieszkań, bo prawo chroni wynajmującego kosztem właściciela nieruchomości.
    Wyjątkiem są nieruchomości nabyte okazyjnie po niskich cenach. Te są zarezerwowane dla polityków i ich
    znajomych. Zobaczcie ilu polityków głównie z ZSL (PSL) nabyło po złotówce hektary np. po bankrutujących
    PGR-ach. To oni zrobili w odpowiednim czasie interesy życia.
    6.Nieruchomości na kredyt.
    Przybywa co roku finansowych niewolników XXIw.
    Mała działka rolna w dobrej lokalizacji dla siebie jak najbardziej wskazana. Na złoto przyjdzie czas jak
    pojawi się inflacja, wtedy dobrze nas zabezpiecza. Na razie inwestorzy zarabiają na “drukowanych” hossach
    na rynkach akcyjnych czy spekulacji walutami. Gdy przyjdzie czas na bessę na rynkach akcyjnych, gdy nastąpią
    nastąpią podwyżki stóp procentowych w Stanach kapitał portfelowy będzie uciekał z rynków EM osłabiając naszą
    walutę do dolara a część zwróci się w kierunku złota, srebra. Najważniejszy jest timing i dywersyfikacja
    portfela. Nie można wszystkich oszczędności lokować np. tylko w złoto. Trwającą od lutego, marca 2009r hossę na
    rynkach akcyjnych podtrzymuje wyłącznie “drukowanie” pieniędzy. Lecz nieuchronnie nadchodzi (2016-2017) czas
    na pęknięcie bańki na rynkach akcyjnych a także innych baniek powstałych w czasach taniego pieniądza. Na ten
    czas należy się dobrze przygotować. Jeżeli do tego czasu cena złota spadnie do np.$ 1100 należy kupować,
    jeżeli np. nadmiernie w tym roku umocni się nasza waluta należy ją wymienić na inną.

    • Nieruchomości rolne rosną, podgrzewane przez agencje rolne, że od zmiany ustawy w 2016r zagraniczni inwestorzy nas „wykupią”.

      Wzrost y/y jakiś tam jest, ale tempo tego wzrostu moim zdaniem prędzej spada, nie rośnie wskazywołoby “podgrzewanie”. Poza tym jaki interes miałaby państwowa ANR w “podgrzewaniu ceny” tuż przed “wykupieniem ziemi” przez cudzoziemców? Wręcz przeciwnie, państwo nie chcące wykupu ziemi przez cudzoziemców prędzej by ceny ziemi “oziębiało” ułatwiajac nabycie jej przez krajowców. Coś tu na bakier z logiką.

      Prędzej czy później zostanie wprowadzony i doprowadzi do spadku cen, zwłaszcza nieruchomości rolnych.

      Zamiast ciągle tego samego straszenia katastrem zapraszałem wcześniej w tym wątku kogoś do wytłumaczenia mi, krok po kroku jak krowie na łące, czemu zastąpienie podatku rolnego podatkiem katastralnym, występującym wszędzie na zachodzie, ma prowadzić do wyższych podatków. Może doprowadzi, a może nie, kto to wie? Ale skoro państwo chce podwyższać podatki to co w końcu stoi na przeszkodzie aby obecne metody oparte na “kwintalach przeliczeniowych” odpowiednio nadmuchać i więcej wziąć od razu? Potrzeba do tego akurat czekać na kataster? Coś to wątpliwa logika. Jeśli ceny ziemi w PL spadną to nie przez straszenie obcokrajowcami czy wyższymi podatkami dla chłopów (po ich martwym trupie) ale raczej gdy rozpadająca się EU przymknie nolens volens dopłaty…

      Niepotrzebnie też wzmianka o REITs inwokuje nieśmiertelną dyskusję o mieszkaniach w Polsce, i jaka to zła inwestycja. Obecnie istotnie może nie najlepsza, z przyczyn m.in. wypunktowanych wyżej. Ale był czas kiedy była to świetna inwestycja, na fali once-in-a-lifetime otwarcia rynków kredytowych których wcześniej nie było. REITs jednak są własnie anty-tezą tego zawężania horyzontu tylko to PL i tylko do mieszkań. Umożliwiają globalne inwestowanie w rynki nieruchomości poza PL i w obiekty nie tylko rezydencjalne.

      • ryszard_z46

        Ceny gruntów rolnych rosną od wielu, wielu lat. Choć w ostatnich latach wzrosty cen wyhamowują, to tylko w 2013r. wzrosły o kilkanaście procent, w 2014r ha gruntów rolnych z zasobu S.P. podrożał o 2,5 tyś.zł, czyli o ponad 12%.
        http://www.polskieradio.pl/42/3166/Artykul/1312942,Ceny-ziemi-znow-rosna-Jak-bedzie-w-2015-roku
        Nikt nie straszy podatkiem katastralnym, wręcz przeciwnie uważam, że powinien zostać wprowadzony i będzie wprowadzony, kwestia tylko czasu, a przede wszystkim woli politycznej. Wymusi to UE. Politycy i ich rodziny, znajomi mają często po kilka nieruchomości mieszkaniowych czy setki ha gruntów. Podatek ten nie leży w ich interesie. Przecież obecny podatek gruntowy jest tak mały, że pozwala rolnikom na trzymanie ziemi odłogiem. Podatek katastralny zmusiłby niektórych do wydzierżawienia gruntów, do siania itp. a jak nie to do wyprzedaży. Wtedy ceny gruntów spadałyby. Podstawą tego podatku może być też ustalenie potencjalnych dochodów z ziemi, bez względu czy rolnik sieje i zbiera czy coś hoduje. Pomyśl logicznie dlaczego dlaczego agencje rolne “podgrzewają” ceny gruntów rolnych? Mają one nałożone co roku plany sprzedaży gruntów rolnych, uzyskiwania określonych dochodów. Dużo ziemi kupują głównie rolnicy na kredyt. Zarabiają banksterzy, rzeczoznawcy majątkowi, SP itp.Od wyników mają premie itp. SP potrzebuje kasy i sprzedaje wszystko co może i co jest jeszcze do sprzedania.
        Na koniec dodam punkt 7 do wpisu powyżej.
        7. Ryzyko wywłaszczenia działek rolnych, budowlanych a nawet nieruchomości mieszkaniowych przez państwo i
        otrzymanie nieraz dopiero po wielu latach marnego odszkodowania. Tak jak pisałem, zakup nieruchomości
        to był wspaniały interes zwłaszcza zaraz po tzw. transformacji naszego systemu. Beneficjentami byli
        przede wszystkim politycy, ich rodziny i znajomi, a także dobrze poinformowani urzędnicy gminni.

        • bk

          Dobrze gadasz.
          I jeszcze odnosząc się do zdania “cynika” z komenta wyżej. Otóż IMO państwo suwerenne zrobiłoby tak jak mówisz – oziębiało itd. Nuale my nie som suwerenne. U nas chodzi o to, by sprzedać co się tylko da, żeby jeszcze parę latek ten bal pociągnąć a potem choćby potop. O. I tu możliwość upaństwowienia działeczki po dziadku jawi się jako realna. W tej sytuacji faktycznie, fundusze o jakich piszesz są rozsądnym wyborem.
          To tak w skrócie i z przymrużonym ślipiem;).

      • saba

        Witam. Dlaczego kataster miałby “wymieść” nieruchomości ? Ano dlatego, że swego czasu jeden z polityków “chlapnął” coś o katastrze 3%. I to nie było przejęzyczenie, bo później pojawiły się info o 1% czy 2%. Czyli od domu za 1mln mamy 10/20 tys zł. To oczywiście podniesie ceny najmu. Wszystko zależy od “ceny odniesienia”. Może zostanie przyjęte, że “typowe mieszkanie” jest warte 200tys, a może, że 500tys i na tej podstawie zostanie przyjęty % podatku (żeby przeciętnie nie było za drogo). Następnie – obecny podatek od nieruchomości nie ma wielkiej rozpiętości – w zasadzie mieszkanie w centrum i na obrzeżach kosztuje tyle samo (przynajmniej w mojej miejscowości). Jednak odnosząc to do wartości różnica będzie spora. Wszystko zależy od kwoty – bo podwyżka 200zł/400zł, a 5tys/10tys niby taka sama procentowo, ale kwotowo już nie bardzo. Obawiam się, że będzie jak ze śmieciami – podwyżka u mnie 300%. A dla emerytów ledwo wiążących koniec z końcem to będzie zabójstwo – będą się wyprzedawać. Pozdrawiam.

        • To nadal nie odpowiada na moje pytanie i dalej tylko powiela histerię IMO. O tym że oszalały rząd w potrzebie może zapodatkować wszystko i każdego na śmierć nie potrzeba nikogo przekonywać. Przekonać jednak trzeba że do podwyżki podatków na nieruchomości rząd potrzebuje akurat mitycznego katastru bez którego ani rusz. Ilość posiadanych m2 czy hektarów rząd w końcu zna od lat, niech sobie to pomnoży przez odpowiednio dużą jednostkową stawkę podatkową X zł i część…

          Owszem, jeżeli kataster będzie generalnie monitorował wartość rynkową nieruchomości i na tej podstawie wyliczał opodatkowanie to będzie się ono zmieniało z tą wartością, w odróznieniu od jakiejś formuły urzędniczej. Tym niemniej dalej nie bardzo widzę link między rządową chęcią dramatycznej podwyżki podatków od nieruchomości (załóżmy) i koniecznością czekania z tym na kataster.  

          • saba

            Oczywiście, że nie potrzebuje katastru jako takiego. Po prostu uważam, że analogicznie do śmieci kataster będzie tylko bardzo dogodną okazją do podwyższenia podatku. “Bo na całym świecie tak jest”, “bo UE nam każe” i bla bla bla. Po prostu będzie wygodnym tłumaczeniem, że “to nie my, to oni nam kazali”. A, że zaczęli z grubej rury (3%) to strach jest. Oczywiście zawsze będzie można powiedzieć, że “jesteśmy ludzcy i za narodem” i “mimo, że nam każą np 2%” to sprzeciwiliśmy się i “odnieśliśmy sukces” negocjując 0,2%. Czyli to “jedynie” 2 tys od 1 mln. Taka “drobna” podwyżka z 200-300zł. Tak jak podrożało użytkowanie wieczyste. Większość tyle łyknie bez problemu, ale do czynszu doliczy. Państwo potrzeby budżetowe ma, tytoń i alkohol nie dały zwiększonych wpływów to będzie szukać gdzie może. Ubierze się to w zgrabne hasła “opodatkowania bogatych kamieniczników”. W końcu liczy się wizerunek i możliwość dotrwania do kolejnych wyborów. Z ciekawostek – te paskudne i szkodliwe e-papierosy będą niedługo dużo zdrowsze. Ostatnie newsy głoszą, że będą z domieszką uzdrawiającej akcyzy ;):):) Miłej nocy życzę.

            • Well, jaki naród takie podatki… Pod innym postem podkreślam kluczową sprawę – nie kataster ale KTO ustala i pobiera podatkiod RE. Jeżeli naród daje sobie narzucić parę nonsensów bez żadnej reakcji to koniec dyskusji. “Unia kazała” w pewnym stopniu może mieć zresztą sens. Skoro unia płaci dopłaty, na przykład, jest rzeczą oczekiwaną że wymusi ścisłą administrację terenami, skąd do katastru już blisko. Rezultatem unijnych “wymuszeń” jest, nawiasem, doskonały portal “geoportal” na którym można łatwo sprawdzić dane każdej działki w PL. Stąd też blisko do katastru. Ale jeżeli ktoś łyka nonsensy typu “unia kazała nam podwyższyć podatki od nieruchomości” to jego sprawa.

              • saba

                @Cyniku – jaki masz na to wpływ ? Dwa dni temu, za dwa tygodnie i na jesieni przy urnie. Potem jesli komuś nie odpowiada to może a/pogodzić się i próbować żyć (vide ten blog) b/wyjśc na ulicę c/wyjechać stąd.

                “Jeżeli naród daje sobie narzucić parę nonsensów bez żadnej reakcji to koniec dyskusji.” – PL-OFE, Cypr-lokaty.

                “Ale jeżeli ktoś łyka nonsensy typu „unia kazała nam podwyższyć podatki od nieruchomości” to jego sprawa” – nie chodzi o to czy unia czy kto inny. Ma być wygodne wytłumaczenie dla ludu, które nie pogorszy notowań rządu. Kataster ma stanowić dochód własny gminy. Ale to rząd jako ustawodawca będzie ustalał widełki i zasady, a nie gmina. Kwestia JAK napiszą ustawę i JAKIE widełki ustawią. Radni gminni mogą się tylko okazać litościwi i wybrać najniższą możliwą stawkę. Do tego zawsze można subwancje centralne gminie obciąć (w końcu oszczędności) lub dołożyć nowych zadań – niech sobie na to kasę ściągnie. Ale to wszystko gdybanie.

          • HeS

            @Cynik:”Tym niemniej dalej nie bardzo widzę link między rządową chęcią dramatycznej podwyżki podatków od nieruchomości (załóżmy) i koniecznością czekania z tym na kataster.”

            Kataster jest potrzebny, żeby nie doszło do tego o czym pisze Saba. Zarżniecia ludzi na wsi, którzy mieszkają (często samotnie) w dużych domach. Ja znam wiele takich przypadków, gdzie wdowa na emeryturze mieszka sama na 150 m2. Taki dom na wsi może jest wart ~300 tys, ale w W-wie pewnie znacznie więcej. Przy pomocy katastru skubie się bogatych. Fakt, że to przy okazji napędzi ruch w nieruchomościach, bo część emerytów, którzy mieszkają na dużych metrażach w dużych (drogich) miastach będzie się musiała przenieść do tańszych lokalizacji. I dodatkowa sprawa. Znam takich, którzy zainwestowali i mają po kilka domów/mieszkań, w których nikt nie mieszka. Dla nich posiadanie pustostanów w dobrych lokalizacjach zacznie być kosztowne. Pewnie to trochę odblokuje rynek najmu.

            • żeby nie doszło do tego o czym pisze Saba. Zarżniecia ludzi na wsi, — za duży skok logiczny, jak dla mnie… :-( Jeżeli kataster jest potrzebny do zarzynania ludzi w mieście to w jaki sposób nie pozarzyna ludzi na wsi?

              Mam wrażenie że niektórzy rozsiewając strach nie koncentrując się na rzeczywistym problemie — socjalistycznej centralizacji. Strachem jest rząd centralny, moi drodzy, nie kataster! Jeśli rząd centralny postanowi “pozarzynać” to pozarzyna, nie potrzebuje do tego katastru. Nikt jakoś tego nie porusza, a jest to zagadnienie kluczowe – KTO USTALA I POBIERA PODATKI OD NIERUCHOMOŚCI na danym terenie. Wszyscy dosłownie którzy zabierają głos w tym wątku przyjmują automatycznie że jest to rząd centralny. Jeżeli na tym się rzeczywiście skończy w PL to będzie katana, zgadzam się. Ale w żadnym kraju w którym mieszkałem nie miało to miejsca – zawsze podatki od nieruchomości są w gestii władz lokalnych i zawsze służą lokalnemu budżetowi, nie centralnemu. W takich warunkach kataster może sobie być ale sposób ustalania i wysokość podatków są lokalne a gminy czy stany konkurują między sobą ich wysokością. W Ameryce na przykład jeżeli astronomiczne podatki od nieruchomości w Kalifornii kogoś wkurzą to się przeprowadza do North Dakoty i część. W obu przypadkach rząd O’bomby z lokalnymi podatkami od nieruchomości nie ma nic wspólnego.

              • HeS

                Nie zrozumiałeś. Rząd też ma ograniczenia w podnoszeniu podatków. Przecież nie przyłoży wszystkim równo podatku od nieruchomości na poziomie (tak strzelam) 300 zł/miesiąc od 60 m2, bo zagłodzi emerytów na wsi. Kataster jest potrzebny żeby ich ominąc w opodatkowaniu.

                Gdybyś ustalił równą, wysoką stawkę podatku od nieruchomości (np. od m2) dla wszystkich, to zarżniesz tych dziadków ze wsi, bo mają duże chałupy chociaż mało warte. Jak ustalisz podatek od wartości nieruchomości, to dziadki ze wsi są uratowane a dostaną kopa ci bogatsi co mają nieruchomości w dobrych miejscach (dużo warte). Krótko mówiąc za mieszkanie 60m2 w Warszawie będzie się płaciło znacznie większy podatek niż od starego domu 200m2 na wsi. I o to chodzi.

              • to dziadki ze wsi — wygląda na trafną diagnozę problemu… :-D. No więc krystalizuje się pewna linia argumentu: kataster jest rejestrem wartości nieruchomości i powoływanie się na niego umożliwi rządowi selektywne “zarżnięcie” właścicieli droższych nieruchomości, przy selektywnym odpuszczeniu tańszych, głównie na wsi. Nie wyjaśnia to dalej czemu rząd nie miałby zarzynać od razu i bez katastru, wprowadzając zróżnicowaną stawkę od m2 czy m3, zależną od miejscowości. W Wwie tyle, w Wolce Dolnej tyle. I czemu nie zostawić tego gminom, co praktykuje się wszędzie, i co byłoby pewnym zabezpieczeniem przeciwko “zarzynaniu”?

          • stfu

            Przekonać jednak trzeba że do podwyżki podatków na nieruchomości rząd potrzebuje akurat mitycznego katastru bez którego ani rusz

            Mi sie wydaje ze kataster moze sie do tego przydac. Przykladem jest kazda podwyzka akcyzy od benzyny lub oleju napedowego – na pytanie czemu ten rzad uparcie nazywany przez niektorych “liberalnym” podnosi kolejny podatek odpowiedz pada “Bo Unia kazala”.
            Tak samo moze byc i z katastrem – wyzszy podatek wprowadzi sie przy okazji, a lemingom wytlumaczy sie ze tak po prostu musi byc, bo na Zachodzie jest no i Unia kazala. Jak beda protesty to sie wytlumaczy ze to tylko tak tymczasowo, bo kryzys, czy cos – podatek Belki tez byl tymczasowy.

            Leming wszystko lyknie.

  • xxxxxxx

    jak na razie do góry to idą indeksy głównych giełd pytanie tylko jak długo ten marz potrwa

    • Dużo ciekawsze jest pytanie co będzie po przerwaniu tego marszu który rzeczywiście pokazuje objawy zmęczenia materiału…

      • Shia

        Bedzie to samo co zawsze.

        Leszcze wyskocza z rynku w panice sprzedajac udzialy i akcje ze strata. Zostana w skarpetkach i oglosza bankructwo. Beda plakac ze kryzys ich dotknal tak bolesnie…

        Ci co maja cojones, twarda d***pe, i mocne nerwy pozostana na rynku. Nie tylko nie sprzedadza swych udzialow, ale po spadkach beda dokupowac kolejne. Beda to robic systematycznie. A po kilku latach zostana milionerami.

        Jak juz kurz opadnie to rynek (gielda) znowu zacznie sie wspinac bijac kolejne rekordy. Tak samo jak bylo w 2008. I tak samo jak bylo za kazdym razem. Dziwie sie, ze ludzie po tylu “krachach” jeszcze nie odkryli mechanizmu jak to dziala.

  • pan pikuś

    Ze światową bańką finansową jest tak samo jak z niechcianą ciążą. Dowiesz się gdy będzie już za późno na zmianę decyzji. A poza tym to: Nuda… nic się nie dzieje… brak akcji jest… : https://www.youtube.com/watch?v=64kQpQBofzE

  • siego

    @cynik9 no to czekamy na te lepsze formy przechowania dobytku Panie cynik9. Bo krytykować to każdy może wszystko a,e aby przedstawic coś lepszego to już trzeba mieć wiedzę albo się wysilić.

    • czekamy na te lepsze formy —- Właśnie zauważyłem że czekacie tylko nie bardzo wiem na co dokładnie… Na stratę tych pozostałych 30%? Nie lepiej czekać siedząc w czymś co idzie przynajmniej do góry?

  • x45

    Z tym inwestowaniem w nieruchomości nie przesadzał bym.Faktycznie ich wartość nigdy nie będzie zerowa ,ale wg mnie lepszą
    formą przechowywania dobytku jest srebro lepszą nawet niż złoto. Po krótce wyjaśnię .Na nieruchomości zawsze można nałożyć podatki od jej posiadania nie jest przecież anonimowa.Złoto jest fajne bo w niewielkiej masie można skupić dużą wartość ale proszę w sytuacji kryzysowej kupić bochenek chleba za uncję złota i otrzymać resztę w czymś co ma wartość.Jest to szczegół na który należy zwracać uwagę.Osobiście preferuję inwestycję w xxx lat prl cena około 19-20 zł sztuka za 14,15 g srebra próby 625.Teoretycznie odczuwałbym mniejszy ból musząc taką monetą zapłacić za ten jeden chleb i nie uzyskać reszty.Chociaż przy inwestycjach idących w 100-ki tys to i tak sporą część lepiej mieć w złocie.Ale to tylko moje prywatne zdanie.

    • lepszą formą przechowywania dobytku jest srebro
      No, nie wiem czy z wielu metod przechowywania dobytku ta jest akurat najlepsza. Z pewnością jednak wygląda na jedną z najbardziej oryginalnych. Na to “płacenie za chleb” srebrem z tego dobytku który miał Pan 4 lata temu zostało 30%. Nie myli Pan czasem “przechowywania dobytku” ze spekulacją?

      • pan pikuś

        Ja kupowałem jeszcze srebro przed 2000 rokiem po około 5$ z marżą dilerską w porównaniu do dzisiaj to wygląda że dużo nie straciłem? Teraz też zamierzam kupić na koniec maja, to będzie chyba jedna z ostatnich szans jaką nam „elity of click money” dadzą. Liczę się że później po korekcie cenowej i extra podatku zarobku nie będę miał ale za to wnusie będą dziadka miło wspominać pozdrawiam.

        • jeszcze srebro przed 2000 rokiem po około 5$ — Po $5? Nieźle! To daje CAGR 8% przez 15 lat. W tym tempie za następnie 15 lat, w 2030, srebro będzie tam gdzie było w 2011.

          • pan pikuś

            Widzę kolego że z metalami się poddałeś, Ja się nie dziwię, Ja mam tylko do nich zamiłowanie bo to kiedyś był mój zawód. Gdyby nie malwersacje od szeregu lat a obecnie nasilające się działania „elit of click money” Byłby to dobry materiał na przenoszenie wartości, tak jak był przez tysiące lat.
            Obecnie elity zadbały i zadbają aby wszelkie, powtarzam wszelkie ekstra środki przeszły w ich posiadanie. W USA już przebąkują że chyba w Maju zaczną wprowadzać Bitcoin oparty na złocie, Leszcz już się zachłystują! Ja twierdzą że to będzie następny etap wypompowania resztek złota z rąk prywatnych.

            „elity of click money” planują faszystowsko socjalistyczne społeczeństwa światowe. Bardzo obecna sytuacja zwłaszcza w USA zaczyna przypominać Faszystowskie Niemcy pod rządami pana z wąsikiem przed drugą wojną światową.
            Słucham i czytam mądrych ludzi na niezależnych forach internetowych, i zauważam że oni zdają sobie doskonale sprawę z obecnej sytuacji USA , ale nie mają nawet bladego pojęcia że USA Wprowadzi ten reżim w całym zachodnim świecie.

            Tak że dzisiaj aby zrobić jakiś interes to tylko w dziedzinie wojskowej. Ps Jedno jest pewne Na kraje typu Korea Północna, Rosja, dronów z bombami nie wyślą.

            Mówię wam trzymajmy kciuki za Chiny, to jedyna obecna nasza nadzieja, Wiem że dużo ludzi jeszcze tego nie ogarnia. Obudzą się jak im zdalnie wyłączą elektroniczne portfele przed sklepem pełnym wiktuałów (Orwell) , jak będą niegrzeczni. Bo do tego prowadzi stopniowe odchodzenie od gotówki. A odwieczną ich nocną czarna marę: Szturm na banki rozwiążą tym sposobem całkowicie.

            • Widzę kolego że z metalami się poddałeś —- Konkluzja całkowicie błędna! Ale wyprowadzał z błędu nie będę… ;-) służy temu TwoNuggets Newsletter. Aktualnie nie jest wykluczone ze abonenci 2NN akurat na srebrze wyszli najlepiej gdy się jego w odpowiednim momencie pozbyli. Pewnie lepiej nawet niż na platynie po coś $2100 dawno temu…

              Na wszystko jednak jest czas a “przechowanie dobytku” o czym mowa w tej dyskusji jest czymś innym niż bezmózgowa spekuła z podszeptu rozmaitych promotorów, pobierających prowizje od naiwności innych.

  • ryszard_z46

    “Dywidenda jest wypłacana z czystego zysku, a więc już po opdatkowaniu zysku CIT-em. Raz wypłacona podlega nastepnie podatkowi od dywidend.”
    I na końcu podatkiem dochodowym w rocznym rozliczeniu PIT-38:-)

    • U polskiego fiskusa spodziewać się można wprawdzie wiele ale chyba aż tak źle to nie jest… Czyżby dywidenda po “obelkowaniu” podlegała jeszcze PIT-owi?? =:o

      W systemach z którymi się zetknąłem wypłacona dywidenda jest albo opodatkowana podatkiem od dywidend i nie wchodzi już wtedy do dochodu opodatkowanego podatkiem dochodowym, albo jest w całości dodawana do dochodu i opodatkowana łącznie PIT-em. W tym drugim przypadku nie ma osobnego podatku od dywidend.

      • wax

        W PL dywidenda jest opodatkowana tak jak to opisuje cynik9 w pierwszym przypadku. Jest obłożona podatkiem od dywidend (obelkowana). Ponieważ jest to zryczałtowany podatek i jest pobierany od razu (płaci go spółka przed przekazaniem dywidendy na konto beneficjenta) , dywidendy nie wykazuje się nigdzie w PIT-38.

  • xxx

    Mark Skousen od dawna zachwala ta forme inwestycji w nieruchomości

  • Tomasz

    Na czym polega podwójne opodatkowanie dywidendy ?
    Czasami dostawałem dywidendę, i od razu był pobierany podatek 19%, podobnie jak od odsetek na lokacie.

    • Dywidenda jest wypłacana z czystego zysku, a więc już po opdatkowaniu zysku CIT-em. Raz wypłacona podlega nastepnie podatkowi od dywidend.

  • rem

    ceny nieruchomości/ziemi w Bantustanie to jest kpina – ceny z sufitu oderwane od realnej gospodarki….gdyby miastowe mapety musiały przynieść do banku 50% wkładu własnego to ciekawe czy lekką ręką wzięliby kredyt na mieszkanie typu karton/gips/gazo-beton :-)……- ceny byłyby realne (przynajmniej zbliżone)

    teraz komuniści biorą się za gotówkę jako jednego z głównych wrogów stojących na drodze ku szczęśliwości ludu pracującego miast i wsi http://zpp.net.pl/aktualnosci/run,nieokielznana-chciwosc-bankow,page,1,article,905.html

    • impeer

      A gdzie “tankować lpg” i “pozdrawiam pracujących z gotówką w portfelu” ? :((

      A żeby nie było, że niemerytorycznie, to może i lpg mniej wydasz na stacji, ale vatu już sobie nie odliczysz. A za starego diesla tak, chyba że akurat lejesz rzepakowe ;-)

  • pan pikuś

    „niebagatelne zalety inwestowania w nieruchomości” Dobrze że temat ten został poruszony, niestety genialność „elit of click money” I na tym poletku sprawdzi się aż nad to. Jak wiemy elity mozolnie krok po kroku zagnały nas do zagrody gdzie mamy mieć tylko jedną opcję (bondy i giełda bo złoto będzie obłożone maksymalnym podatkiem) Przed krwawą łaźnią jaka nastąpi. Nieruchomości w wypadku krachu w związku z powszechną niewypłacalnością kredytobiorców polecą cenowo w dół. Szczególnie w Polsce gdzie w zasadzie to (jedyna gra w mieście) inwestorów. USA w 2008 już to przerabiało. Docierają do mnie wiadomości że Grecja spłaca następną ratę. Hahaha wszyscy wiemy że to nie możliwe, i Grecy bocznymi drzwiami dostali świeżo drukowaną kasę z EBC od Dragi-ego . W przeciwnym wypadku dzisiaj mielibyśmy koniec gry.

  • mrówka123

    Ja bym dodał jeszcze do zagrożeń w nieruchomościach wojnę… może trochę o niej zapomniano ale w czasie wojny (o ile to nie jest jakaś odosobniona wyspa) cała struktura własności nieruchomości sypie się na potęgę poprzez straty wojenne (w ludziach i mieniu) i poprzez zmianę władzy i zwierzchności a już tak całkiem pesymistycznie to co z działki jak jest pokryta kurzem radioaktywnym. także ogólnie nieruchomości tak, ale wszystko ma swoje mocne i słabe strony.