JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 05.04.14

Zimna wojna i sankcje

Szwajcarzy ujawniają zimnowojenne tajemnice

Zimna wojna i sankcje… Brzmi to ostatnio całkiem aktualnie, nieprawda?

Sankcje gospodarcze były zawsze dewiacją umysłową polityków. Prowadzą do protekcjonizmu, przekrętów wykorzystujących luki oraz spadku wymiany handlowej szkodzącej obu stronom. Ich efekt jest najczęściej przeciwny do zamierzonego. Ostatnio z sankcjami wygłupił się McDonald’s zamykając posłusznie placówki na Krymie. Jeśli zostanie wyrzucony z reszty Rosji to kto straci na tym najwięcej?

Zmarły niedawno w Szwajcarii „król ropy” Marc Rich, na którego Ameryka polowała bezskutecznie przez blisko trzy dekady, zbił miliardową fortunę na handlu ropą. Kupował ją od objętego sankcjami Iranu i sprzedawał objętemu innymi sankcjami Izraelowi oraz objętej jeszcze innymi sankcjami Afryce Południowej.

Przyczynek do paraleli historycznej o zimnej wojnie i sankcjach stanowi niedawne upublicznienie utajnionych przed dekadami szwajcarskich danych o imporcie złota w okresie zimnej wojny.

Po kolapsie London Gold Pool w 1968 – równo 46 lat temu – duża część handlu złotem fizycznym przeniosła się do Zurychu. Dane handlowe były początkowo ogólnie dostępne, za niewielką opłatą. Afryka Południowa była wówczas decydowanie największym producentem złota, kontrolującym ponad 70% wydobycia. Drugim wielkością producentem złota był natomiast Związek Sowiecki.

Zachód w owym czasie, podobnie jak obecnie, nie mógł wyżyć bez okładania kogoś sankcjami. Chłopcem do bicia była m.in. Afryka Południowa którą obłożono sankcjami za apartheid. Reżimowi odmówiono sprzedaży wielu rzeczy a śmiałków handlujących z nim czekał ostracyzm i kary. Co jednak robić jeśli reżim produkuje coś bez czego nie możemy się obejść? Wtedy robi się uzasadniony wyjątek! Surowe sankcje…i tak dalej nie objęły więc złota w formie sztab, co stanowiło znaczną część południowo afrykańskiego eksportu.

Zachód prawdopodobnie sądził że zbanowanie Afryki Południowej podniesie ceny złota i będzie zkorzyścią dla Sowietów. Ponieważ jednak otwarty handel w wielkiej skali z osankcjonowanym po uszy reżimem zalatywałby hipokryzją ustalono że dane handlowe obrotów złotem w Zürychu będą utajnione.

SAgoldexportsSowieci ze swojej strony też nie byli przesadnie zainteresowani w pomysłach Lenina na wykładanie pisuarów publicznych złotem… ;-). Interesowało ich natomiast zarabianie dewiz, do czego służyło złoto dyskretnie upłynniane w Zürychu. Chorobliwie sekretnym towarzyszom utajnienie danych było również na rękę ponieważ nie chcieli by dane handlowe dawały zachodowi wskazówki co do poziomu produkcji.

Oficjalnie więc dane o handlu złotem w Zurychu utajniono na lata aby „chronić interesy wrażliwych krajów”… Najwrażliwszym krajem był oczywiście reżim w Pretorii, a drugim wrażliwym reżim w Moskwie.

Dopiero niedawno, po trzydziestu kilku latach pod kluczem, utajnienie danych zdjęto. Okazuje się że wwóz do Szwajcarii nie objętego sankcjami złota południowoafrykańskiego w formie sztab kwitnął w czasie sankcji jak gdyby nigdy nic. Swój szczyt miał w latach 1985 – 86, kiedy to eksport złota  sięgnął bardzo poważnej wówczas ilości 800 ton. Musiała to być prawie cała produkcja Afryki Południowej!

A naiwni na całym świecie wierzyli jak to szlachetny zachód walczy z brzydkim apartheidem odmawiając mu dolarów za złoto…

.

Share

44 komentarzy do: Zimna wojna i sankcje

  • franek

    Chciałbym zwrócić uwagę na ogólny aspekt tematu sankcji, wolengo rynku i napięć międzynarodowych. Zachód przedtstawia się jako krzewiciel swobód, demokracji i wolnego rynku. Pomińmy zamordystyczne prozachodnie arabskie monarchie itp. przypadki hipokryzji. Zastanówmy się jaki wpływ na te wartości ma polityka Zachodu wobec państw niepokornych i dostatecznie słabych.

    1. Irak. Irak był uczestnikiem międzynarodowego rynku. W latach 80 był sojusznikiem USA. W latach 90 USA podpuściły Husajna do ataku na Kuwejt (sondował ich opinie, byli neutralni) i…rozbito mu armie, a kraj dostał sankcje. Irak nie był samowystarczalny – czegoś brakowało, to kupował za petrodolary. Zakupy ustały. Serwisowanie maszyn ustało, kupowanie leków ustało. Sankcje obejmowały nawet narzędzia chirurgiczne. Jaki to miało efekt? Katastrofa humanitarna. W programie “60 minut” zapytano M.Albright co sądzi o śmierci 500tys irackich dzieci na skutek sankcji. Odpowiedziała, że było warto.

    Wniosek dla Polaków? Załóżmy, że jakimś cudem opuszczamy eurokołchoz, a eurokołchoz nakłada na nas sankcje. Ile polskich dzieci umrze? W początkowym okresie dużo, bo gospodarka uzależniona od zachodu stanie.

    Wniosek dla świata: wolny handel OK, ale uważaj jak ci zachód zrobi sankcje. Musisz mieć a) otwarte szlaki handlowe (zachód dominuje na morzu) b) minimalną bazę produkcyjną na miejscu tak aby np. naprawić stacje uzdatniania wody. Miasta nierozwinietego kraju obłożonego sankcjami stają się wylęgarnią chorób “brudnych rąk”.

    2. Swobody obywatelskie. Jak mawiał Machiavelli (za Michalkiewiczem) – terror należy stosować z umiarem i tylko w ostateczności. Władcy przeważnie stosują się do tej mądrej rady, bo aparat terroru jest po prostu kosztowny. Co może zrobić reżim irański gdy Usrael nasyła nań agentów i rewolucjonistów? Musi zacisnąć kontrolę inaczej zrobią mu “majdan”.

    W Rosji jeszcze do niedawna wszelkie prozachodnie fundacje działały jak chciały. Nie jest dobrze ograniczać, zakazywać itd. ale co zrobić gdy kraj infiltruje agentura obcych mocarstw? Na przykład bolszewicy na początku XX wieku to była wg. USA “opozycja demokratyczna”, a car to był wielki ciemiężyciel. Jak wiemy car okazał się nieskuteczny w wygniataniu komuchów. Ile istnień kosztowało to zaniedbanie. 20 milionów, 50, 100?

    Dla Putina wniosek jest oczywisty. Musi dokręcić śrubę chce czy nie chce. To samo ma miejsce w Chinach. Chiny wolałyby pobudować lotniskowce zamiast rozbudowywać bezpiekę.

    A Zachód? Zachód widząc ile kasy mają Chińczycy i jak wkurzył Niedźwiedzia też zaczyna się obawiać, że jemu “majdany” porobią. Te wszystkie systemy inwigilacji, kamery, wozy opancerzone, Homeland Security, SWAT. To na kogo jest? Na dilera marichuany?

    i tak pod płaszczykiem wolnego rynku i praw człowieka niszczy się wolny rynek i prawa człowieka. Im bardziej Zachód wyciera sobie buzie tymi ideami, tym dla nich gorzej. Ciekawe zjawisko.

  • emk6

    Drogi Cyniku,

    zamykanie McDonalda to zagrywka czysto psychologiczna i kto wie czy nie skuteczna. Jesli sobie przypomniec co sie dzialo jak otwierano takie zachodnie ikony “dobrobytu i koloru” w postsowieckich republikach, to smiem twierdzic ze moze chca propagandowo w ludziach zaindukowac nienawisc do swojego kraju.
    Brakuje jeszcze tylko embarga na coca-cole, taki spozywczy CoCom :)

    • franek

      Ale tamten rodzaj komuny skończył się już nieodwołalnie. Rosjanie teraz mogą sobie zrobić własną sieć typu mcdonald, poza tym już nie żyją naiwnymi wyobrażaniemi ludzi zza żelaznej kurtyny.

  • Adam

    Szlachetny zachód zawsze staje po stronie krzywdzonych i nękanych. To co się dzieje przechodzi najśmielsze oczekiwania. Z jednej strony słyszymy o poważnym zaniepokojeniu, potępieniu działań i sankcjach z drugiej strony widzimy, że interesy to interesy. Państwa zachodu do perfekcji opanowały zwracanie uwagi innym przy czym same niejednokrotnie zachowują się skandalicznie i niezwykle cynicznie. Poprawność polityczna musi być ale i kasa musi się zgadzać. My jako, że jesteśmy dzielnym narodem sankcji/embarg i innych działań ze strony Rosji się nie boimy jak twierdzi nasz prezydent http://agrobiznes.money.pl/artykul/prezydent;nie;boi;sie;rosyjskich;sankcji,173,0,1509805.html bo po, jak coś naród zapłaci weźmie to na siebie.

  • wmo

    Sankcje i zimna wojna zawsze są wywoływane w jakimś celu oraz w czyimś bardzo konkretnym interesie. Ogólny mechanizm zawsze jednak pozostaje ten sam i ten sam typ – kasta lichwiarzy. Metoda:
    “… patologiczny system finansowy skonstruowany na przestrzeni stuleci przez zachodnich bankierów.
    U źródeł całego zła stoi emitowanie przez prywatne banki centralne pieniędzy jako swoistych skryptów dłużnych rządów wobec tychże banków pod zastaw przyszłych podatków obywateli. W tym modelu budżet państwa staje się przepompownią bogactwa – obywatele myślą, że płacą podatki rządowi, by ten za nie realizował swe zadania, w praktyce zaś płacą te podatki instytucjom finansowym wobec których rządy poszczególnych krajów mają wieczysty, wciąż rosnący i niemożliwy do spłacenia dług. Dług ten powstaje w momencie emisji pieniądza, dla którego zabezpieczeniem są rządowe papiery wartościowe. A gwarantem rządowych papierów są podatnicy. Do tego dochodzi emisja „prywatna” banków, napędzająca przy okazji inflację. Generalnie, polega ona na tym, że wąska grupa finansowych oligarchów jest w stanie za pomocą dostępnych im narzędzi ekonomicznych w krótkim czasie nadąć „bańkę spekulacyjną”, by nagle, w dogodnym dla siebie momencie, przekłuć ją powodując krach – jest to etap realizacji zysków kosztem graczy, którzy „umoczyli” i nazywa się go w żargonie „strzyżeniem owiec”. Weźmy np. kredyt jako narzędzie tworzenia pieniądza – kredyt zaksięgowany po stronie „aktywów” banku oznacza de facto powstanie pieniądza – plus instrumenty pochodne, z których każdy staje się księgowym „aktywem” napędzającym dalszą kreację… W pewnym momencie wystarczy „odciąć prąd” – i gotowe.”

    Stąd skutecznie sterowane zimne wojny, kryzysy i sankcje. Czasami padają w zamachach prezydenci, a czasami masowo popełniają samobójstwa tzw. banksterzy. Natomiast zawsze jechani są podatnicy.
    Na koniec pytanie: dlaczego ujawniane są w pewnych momentach owe tajemnice, wspomniane w tekście?
    Myślę, że też w czyimś bardzo konkretnym interesie.
    cdn.

    ———-
    MODERACJA: cytatom powinien towarzyszyć link – proszę o tym nie zapominać.

  • m

    jezeli chodzi o hamburgery/masówkę to Burger King na głowę bije McD…… sukces mcd to m.in. miliardy $ na reklamę – elementarz …..

  • Kahzad

    Z tego co wiem Mac MUSIAŁ zamknąć restauracje na Krymie, bo to Rosjanie nałożyli dziwne sankcje na nich – mieli problemy z dostawami.

    • jozin.z.bazin

      Pewnie w bułki wkładali polskie mięso :)

    • franek

      Dlaczego tylko na Krymie? Rosjanie wprowadziliby je kompleksowo na całą Rosję. No chyba, że ukraiński MC truł klientów jakoś extra i ruski sanepid tego nie przepuści. ;)

      Ograniczenie się z wyjsciem tylko do Krymu to akurat typowa polityka amerykańska. Mówią: patrzcie. nie uznajemy tego Krymu i wychodzimy. O! Ale z całej Rosji nie wyjdziemy, bo jednak szkoda nam kasy. :)

      Bizensowo bez sensu? Komunistyczne korpo z USA często sie bawią w politykę np. wspieranie gejów itp – ostatnio twórca java script wyleciał z Mozilli za wpłacenie dotacji na ruch przeciw małżeństwom homo. Mozille wspiera Google… Nie zapominajmy też, że McDonald to franczyza, więc po kieszeni dostaną franczyzobiorcy.

  • alus

    Troszkę może poza tematem, ale kto wie? Kolejny z serii wysokich rangą bankierów i zarządzających znaleziony martwy. Ja tam w przypadki nie wierzę…

    http://www.zerohedge.com/news/2014-04-05/abn-amro-ex-ceo-found-dead

  • hah

    OFF TOPIC
    Czy moglby pan Cynik polecic jakies wartosciowe strony/blogi do poczytania?
    (oprocz two nuggets ;) )

  • dude

    To jak zdaniem cynika przypilić Rosję za zabranie Ukrainie Krymu?

    • Tak samo jak Amerykę za zabranie Kalifornii Meksykowi…. ;-)

      • quale

        … czyli dostarczyć Ukrainie spore ilości uzbrojenia – tak jak parę państw dostrczyło uzbrojenia Meksykowi po tym jak stracił Kalifornię. Widzę zatem zgodę, że trzeba Ukrainę uzbroić i jedną rozbieżność – Cynik twierdzi, że uzbroić jedynie w broń konwencjonalną, a niektórzy twierdzą, że w atomową ;-)

      • dude

        Wysyłając Ukraińców, aby zamieszkiwali na Krymie i mieli po 5-6 dzieci na parę małżeńską?

    • xxxx

      A moim zdaniem…
      Krótkoterminowo: należy jedynie zapewnić by nadal w rozumieniu umów międzynarodowych Rosja pozostawała z Ukrainą w stanie wojny (tj. nie dopuścić do podpisania jakiejś umowy ustalającej nowy przebieg granic pomiędzy tymi państwami)
      Długoterminowo: należy doprowadzić do wstąpienia Ukrainy do NATO i poprawienia się stanu tamtejszej gospodarki, a po wstąpieniu zapewnić Ukrainie broń atomową. Okazja przyjęcia do NATO nowego kraju mogącego zgodnie z prawem międzynarodowym posiadać broń atomową (umowa międzynarodowa, w której Ukraina zrzekła się tego prawa nie została dotrzymana przez pozostałe strony umowy, więc i Ukrainy już nie obowiązuje) to okazja jak nieprędko się powtórzy i nie powinno się jej zmarnować.

      • zapewnić Ukrainie broń atomową. —- Tak jest, najbardziej palącą sprawą jest niewątpliwie “zapewnienie” banderowcom broni jądrowej… :-D

        • franek

          Ciekaw jestem czy komentarz wyżej pisał jakiś naiwny Ukrainiec ze Lwowa czy wyznawca globalizmu. Ukrainiec – bez komentarza. Globalista – globalista wie, że broń jądrowa marionetkowego rządu w Kijowie będzie pod pełną kontrolą globalistów. A to daje możliwości przemycenia ładunków terrorystom, “zgubienia” itd. Takie atomowe proxy. np. Arabia Saudyjska jest to islamistyczne proxy dla USA. Gdy USA chce wysłać terrorystów do Syrii albo Kaukaz robi to przez Arabię Saudyjską. Za rękę ich nikt nie złapie.

      • franek

        NATO dysponuje 80% nakładów na światowe zbrojenia. Rdzenne kraje NATO to najpotężniejsze gospodarki mające dodatkowo na całej ziemi (neo)kolonie (Afryka, Ameryka Południowa, część Azji). Dalsza ekspansja tego tworu zakończy się powstaniem Rządu Światowego. Jak to się mówi: władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie. Skąd u nas tylu wyznawców poszerzania NATO? Naiwność? Misja?

  • Sankcje owszem nie blokują wymiany pytanie ile procent zostaje pod drodze na pośredników i utajanie danych. Jak widać po Marco Rich’u niemało. Masz więc pomysł na biznes :D Działaj, a jeszcze w tym roku wyprzedzisz Kluczyka :D
    Pozdrawiam,

  • Aldona

    Sankcje gospodarcze w stosunku do RPA to była najlepsza rzecz jaka mogła się stać. Ekonomia kraju podniosła się drastycznie.

  • Stały Czytelnik

    a na moje oko to wygląda na wykresie, jakby sankcje spowodowały jednak drastyczny spadek wwozu tego złota…

    mało mnie to w sumie obchodzi, ale tak tylko czytam sobie wykres…

  • quale

    Dostrzegam we wpisie aluzję do sankcji jakimi 4 dni temu Rosja objęła polskie i litewskie mięso w odwecie za to, że te dwa kraje szkoliły w obozach na swoich terytoriach bojówki “majdanowców”.
    Ale brak tu informacji jaki będzie bilans zysków i strat Rosji, Polski i Litwy w wyniku tych sankcji.

    • MaxMartini

      Ale jakie sankcje dla Polski ze strony Rosji, co to za propagandowa mowa? Spojrzmy prawdzie w oczy. Mamy wolny rynek prawda? Kazdy moze kupowac od kogo mu sie podoba. Rosjanom polskie mieso sie juz nie podoba, wiec nie kupuja. Kupia pewnie holenderskie badz niemieckie, a ze drozej? co z tego. Handlowcy przeciez wiedza ze nie zawsze chodzi o cene, wystarczy ze kogos sie lubi, ma sie dobre relacje i mozna kupic drozej. Kazdy glupi Kowalski wiedzial ze tak wlasnie bedzie po “naszym” zaangazowaniu na Ukrainie, wiec politycy nie wiedzieli? Wiedzieli tez bardzo dobrze, wiec dlaczego tak kasali Rosje? Ano mieli swoich mocodawcow, w tle byly haki wiezienne, lapowkarskie, dolarowe, kartonowe i tak dalej :) Poza tym paru naszych politykow liczy na szersza kariere miedzynarodowa, wiec nie interesuje ich polski interes, tylko interes ludzi wladnych przyznac owe stanowiska.
      Czy przedsiebiorca ktory zachowa sie nie w porzadku do kontrachenta, a ten zerwie z nim kontrakt moze mowic tu o sankcjach? czy moze o swojej glupocie i winie?

      • Kazdy glupi Kowalski wiedzial ze tak wlasnie bedzie po „naszym” zaangazowaniu na Ukrainie, wiec politycy nie wiedzieli? Wiedzieli tez bardzo dobrze, wiec dlaczego tak kasali Rosje?

        Nie jestem pewien czy rzeczywiście tłumy “głupich Kowalskich” to łapią… w przeciwnym razie nie byłoby tylu oburzonych na sankcje rosyjskie… ;-)

        Owszem, Rosja miewa swoje humory w sprawach handlowych i w sprawach “niezawinionych”, jak Holendrzy z ruskim embargo na kwiaty cięte kiedys, warto sobie wrzucić na luz na pewien czas. Zmienna losowa… Jeżeli jednak robi się jej na złość celowo w jednej dziedzinie, jak na przykład nie pozwalając na kawałek gaz-rury na ominięcie Ukrainy, to sankcje w charakterze rewanżu w innej dziedzinie nie mogą być dla nikogo zaskoczeniem. Biznes nie jest nigdy ulicą jednokierunkową – jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie…

        • quale

          @MaxMartini & Cynik
          Jeżeli jednak robi się jej na złość celowo w jednej dziedzinie, jak na przykład nie pozwalając na kawałek gaz-rury na ominięcie Ukrainy, to sankcje w charakterze rewanżu w innej dziedzinie nie mogą być dla nikogo zaskoczeniem
          Dokładnie – Rosja jako pierwsza zaczęła robić celowo Polsce na złość, więc nie powinna być zaskoczona że Polacy później w rewanżu też zrobili na złość Rosji nie pozwalając na budowę omijającej Ukrainę rury albo angażując się na Ukrainie po stronie Majdanu. Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie – niektórzy nie są w stanie jednak zrozumieć, że to Rosjanie zaczęli i Polska zbrobiłaby z siebie dziwkę, gdyby mając okazję zrobienia na złość Rosji okazji tej nie wykorzystała.
          Zwłaszcza, że po wstąpiniu Rosji do WTO wszelkie sankcje handlowe jakie Rosja na Polskę nałożył łatwo sobie zrekompensujemy po wygraniu sprawy w WTO.

          • franek

            “niektórzy nie są w stanie jednak zrozumieć, że to Rosjanie zaczęli” . Sorry, ale po piersze to jest tekst rodem z podwórka. (“to Jasio zaczął buuuu…”). Po drugie – jeśli nie mogą zrozumieć, to wytłumacz na przykładach z dobrą chronologią, a nie zasadzie “tak bo tak”. Tylko bez mętnych odwołań do historii. Ostatnie 20 lat.

            Moja teza jest taka, że Polska to kraj niesuwerenny, i wiele decyzji podejmuje i Rosji i SOBIE na złość, a z korzyścią dla krajów trzecich. np. niezgodzenie sie na gazociąg biegnący przez Polskę to było zrobienie na złość głównie sobie. Rosja poszła przez Bałtyk a kosztami obciążyła Polskę podnosząc cenę gazu. Kto skorzystał? Niemcy. Kto jeszcze za tym stał? Amerykanie, którzy mają swoje gazowe plany w regionie.

            Moim zdaniem liczba nieprzyjaznych gestów ze strony Polski jest większa.
            1. Wybuchła wojna w Czeczenii – Polska poparła Czeczenię. Po co? Za sam taki gest należy się Polsce solidny kopniak.
            2. Złodziej rozkradał Rosję, złodziej został aresztowany – Polska nazywa go więźniem sumienia. W imię czego?
            3. Junta Sakaszwilego napada na Osetię – Polska opowiada się po stronie Junty.
            4. Polityka historyczna: Katyń eksploatowano do granic możliwości, bo my tacy wrażliwi jesteśmy. Pal licho, że ZSRR lat 40 to nie Rosja. Ale na przykładzie marginalizowania Wołynia widać, że naszym elitom prawda historyczna wisi, że to jest celowa antyrosysjka propaganda. Takiej propagandy wobec Polski nie ma w Rosji. Nie na tym szczeblu, nie takiej masowej.
            5. W Polsce jest EMBARGO na rosyjskie inwestycje.
            6. W ostatnich dniach dochodzi nawet do bojkotowania rosyjskiej kultury (odwoływanie koncertów), a w mediach mówią wprost, że Rosja jest odwiecznym wrogiem Polski, “rusków trzeba kopać po ryju, bo to chamy” itp. Pomińmy prymitywizm. Pytam: za co? Za Krym. Czy Polska coś na Krymie straciła? Pierwsze słyszę.

            Poza tym nie tylko Rosja jest trudnym partnerem. Tymczasem innym krajom wybaczamy absolutnie wszystko, a dajemy z siebie dużo. Np. USA utrudnia dostęp do swojego rynku rolnego nie gorzej niż Rosja, a cisza o tym. Tylko, że my dodatkowo jeszcze USA popieramy na arenie międzynarodowej, kupujemy F16, płacimy z Irak i Afganistan. Poza tym jesteśmy robieni w białcyh rękawiczkach, np. USA pożyczamy pieniądze na niski procent kupując ich obligacje, ale ponieważ nam brakuje kasy, to…z amerykańskich banków pożyczamy na procent wyższy. Jaki piękny deal? I ktoś szczeka na USA tak jak na Rosję? Nikt.

            “Polska zbrobiłaby z siebie dziwkę, gdyby mając okazję zrobienia na złość Rosji okazji tej nie wykorzystała.”

            Rozumiem, że cnota Polski jest uratowana przez szereg korzytsnych umów z USA, członkostwo w UE, misje “pokojowe”, przepraszanie za Jedwabne, tolerowanie ministrów z obywatelstwem brytyjskim itp. Cnota i honor! Kurcze, nawet ten nasz sławny GROM powstał tylko po to by ochraniać migrację Żydów z ZSRR do Izraela (operacja “most”), a potem latać po świecie na rozkazy globalistów: do Iraku, do Serbii.. Za co? Za sznase pracy na zmywaku? To jest honorowe? Dumny z tego jesteś?

            Niestety, tak się składa, że na najwięksi “patrioci” na froncie rosyjskim stają się dziwnie kosmopolityczni i serwilistyczni wobec zachodu. Wielu zagorzałych rusofobów głośno walczy też z polskim antysemityzmem. Bardzo to interesujące zjawisko. Czyżby na górze brakowało Polaków?

        • Sofronow

          Rosja miewa swoje humory powiadasz :-) A to dobre! I gdyby tak tej Rosji nie robić na złość, to oni nam się też zrewanżują, tak? :-)))) Ah, jak by mogło być cudownie tylko my głupi, ciągle drażnimy niedźwiedzia (z braku innego zajęcia zapewne).

          Ku pamięci:
          Doradca Putina Aleksander Dugin:
          “My Rosjanie i Niemcy rozumujemy w pojęciach ekspansji i nigdy nie będziemy rozumować inaczej. Nie jesteśmy zainteresowani po prostu zachowaniem własnego państwa czy narodu. Jesteśmy zainteresowani wchłonięciem, przy pomocy wywieranego przez nas nacisku, maksymalnej liczby dopełniających nas kategorii. Nie jesteśmy zainteresowani kolonizowaniem tak jak Anglicy, lecz wytyczaniem swoich strategicznych granic geopolitycznych bez specjalnej nawet rusyfikacji, chociaż jakaś tam rusyfikacja powinna być. Rosja w swoim geopolitycznym oraz sakralno-geograficznym rozwoju nie jest zainteresowana w istnieniu niepodległego państwa polskiego w żadnej formie. Nie jest też zainteresowana istnieniem Ukrainy. Nie dlatego, że nie lubimy Polaków czy Ukraińców, ale dlatego, że takie są prawa geografii sakralnej i geopolityki.”

          • franek

            1. Dugin nie jest doradcą Putina. Dopisałeś sobie aby wyszło bardziej szokująco.

            2. Jak cytować to wszystkich! W kręgu Obamy są ludzie głoszący potrzebę rychłego (!) ograniczenia populacji Ziemi od 500mln. Naczelny rabin Izraela mówił, że goje są po to by służyć Żydom. Biorąc pod uwagę, ze III RP ma “dobre” relacje z Izraelem i USA, a złe z Rosją, to kto jest bardziej niebezpieczny?

            3. Dugin jest po prostu szczery. Zachód robi z kontrolowanymi przez siebie społeczeństwami jeszcze gorsze rzeczy a ma gębę pełną frazesów o niezależności, wolności itp. np. w Szwecji ludzie wylatują z pracy za krytykę multi-kulti, choć liczba emigrantów sięgneła już ponad miliona, a większość z nich jest z Afryki i Bliskiego Wschodu. Ten scenariusz czeka całą Europę.

            • Dugin nie jest doradcą Putina. Dopisałeś sobie aby wyszło bardziej szokująco. —- wyszło nie tyle szokująco ile w zasadzie po naszej stronie argumentu. Dugin jest ekstremistą rosyjskim a wątkiem przewodnim serii wpisów o Ukrainie jest właśnie przestrzeżenie przed ekstremizmem banderowskim.

      • Lopez

        A sposób jest niezwykle prosty,aby eksporterzy w przeciągu miesiąca nie buddili się w ręką w nocniku,bo ktoś bez względu na konswekwencję wymysla awantury.Lub się do nich dołącza. Wynagrodzenie dla tzw polityków zależne od bilansu handlowego. Ot i kropka. Bo co to za przedsiębiorstwo,które płaci zarządzającym stała pennsję? Relikt,albo inaczej firma na skraju bankrustwa prędzej czy pózniej.Co to za zarządzający,którzy na takie coś się godzą? Miernoty,które nigdzie roboty znaleźć nie moga, bo ani kontaktów ani umiejętności… Proste. Ambasador pracuje na za darmo a jego wynagrodzeniem jest procent od towarów sprzedeanych do kraju w którym rezyduje. Podejrzewam,że po kilku godzinach byłoby roboty w 3/4 administracji państowej:)i nikt by na żadne zadymy nie szedł.Bo sam straci, proste, a przekupienie go byłoby nieopłacalne i kolosalnie drogie. Natomiast gdyby zadyma była w jego interesie, to co innego,bo podejrzeniem jest iż zarobił by i kraj.

  • kunta kinte

    W Szwajcarii od tego roku upubliczniono wiecej faktow odnosnie handlu zlotem, np taki ze odpowiada ona za 60% obrotu fizycznymi kruszcami na gieldzie w Londynie i 90% z tego jest eksportowane potem na wschod.Okolo 1% zostaje rzekomo tutaj.

  • figiel

    okey, ale jak to się ma do obecnej sytuacji? tekst trochę za szybko się kończy.

  • slavomir

    Rozumiem dlaczego ten tekst pojawił się teraz. Na Rosję też można nałożyć sankcje gospodarcze- za wyjątkiem eksportu ropy i gazu, bo to jest potrzebne.

  • Myśliciel

    Ja się jeszcze zastanawiam jak to siędzieje, że RPA tak dobrze się rozwija.

    fORSAL MA CIEKawe zdanie na temat socjalizmu:
    “Tylko Mandela mógł podołać zadaniu przeorientowania polityki ekonomicznej centrolewicowej partii AKW – od myślenia z rodem z lat 50 XX wieku, czyli nastawienia na socjalizm, nacjonalizację, w kierunku świata lat 90 XX wieku” ” a potem czytamy

    “Wzrost gospodarczy oraz rosnące wpływy z podatków pozwoliły postapartheidowskiemu rządowi przyznać stypendia socjalne 16 mln osób oraz” przyznanie zasiłków tojuż nie socjalizm. :D
    http://forsal.pl/artykuly/763948,jak-nelson-mandela-wprowadzil-rpa-na-sciezke-wzrostu-gospodarczego.html

    Ale wracając do tematu.
    https://www.google.pl/#q=pkb+rpa

    Wdaje mi się że jest to skutek m.in. praktycznego systemu monopartyjnego.

    • franek

      W tekście zabrakło wzmianki, że od czasów zniesienia apartheidu zamordowano 4000 białych farmerów (całe rodziny torturowane, a kobiety gwałcone przed śmiercia), białych zabito ogółem 60tys, a 1/5 białych opuściła ten kwitnący kraj. Amnesty International odmawia uznania sytuacji, a rządy wielu krajów odmawiają przyznania wizy uchodźcy aby nie złamać tabu.

      W RPA brakuje specjalistów, bo uciekali zwykle ci z kwalifikacjami. Zagraniczne korpo mają otwartą drogę do inwestycji, ale miejscowe białasy dostały extra “pozytywną dyskryminację” na prowadzenie biznesu i przyjmowanie do pracy. Standardy pracy policji uległy dramatycznemu pogroszeniu, np. w Kapsztadzie przestano prowadzić statystyki gwałtów. Armia przeżywa upadek z powody braku wykwalifikowanego personelu i masowego rozkradania sprzętu. Szerzy sie korupcja, kolesiostwo i łapownictwo. Większość czarnych uważa, że lepiej było w latach 80. Z resztą do RPA za czasów apartheidu kwitła emigracja z sąsiednich krajów.

      Laurki na temat wzrostu w RPA można traktować jak podobne na temat tuskolandii. Jest to zwykłe zaklinanie rzeczywistości. Kraj tracący (a nie zyskujący) specjalistów cofa sie. Kraj gdzie można stracić majątek, nieruchomość, a sąd i policja to olewa – cofa się. Może RPA czymś nadrabia, np. wydobyciem surowców ( + zniesienie sankcji i inwestycje pomogły), ale cywilizacyjnie popada w ruinę. Przyznanie tego faktu stanowi tabu, narusza podstawową świętość naszej propagandy.