JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 31.01.14

Dobro emerytów pierwszym celem rządów

o dobieraniu się do dobra emerytów w USA

Nie ma takiej podłości przed którą cofnąłby się rząd, gdy mu zabraknie pieniędzy – zauważył de Tocqueville. Gdyby żył w dzisiejszych czasach 75-cio procentowych podatków i państwowych zabezpieczeń emerytalnych to by zauważył pewnie co innego. Że nie ma mianowicie takiego „zabezpieczenia emerytalnego” którego nie wymyśliłby rząd gdy mu się kończy kasa. Oczywiście rządowi chodzi w takich przypadkach niezmiennie tylko o dobro swoich podmiotów. Nie ma też większych złudzeń że nie będzie próbował się do tego dobra dobrać…

Najwyraźniej wieści o sukcesach premiera Tuska który w stylu argentyńskim zarekwirował obywatelom wkłady emerytalne w OFE musiały dotrzeć do Ameryki. Temat podchwycił prezydent Obama w niedawnym orędziu o stanie państwa, poświęconym tym razem głównie usuwaniu resztek podejrzeń o to że nie jest on 100% socjalistą o ciągotach totalitarnych. Obama oznajmił tam dekret prezydencki (czytaj: nigdy by to nie przeszło przez kongres) o wprowadzeniu “myRA” – nowego emerytalnego rachunku oszczędnościowego.

Dekretami narzucano w Ameryce szereg totalitarnych posunięć, w tym konfiskatę złota (Executive order 6102). Nie o mniejszy totalitaryzm chodzi i tym razem, choć na początek zrobili myRA nie obowiązkowym. Ale czekać długo nie będziemy jak oszczędzanie w myRA stanie się „zaszczytnym obowiązkiem” a uchylający się otrzymają etykietki „wrogów państwa”.  Zwłaszcza jak będą gardłować przeciwko obligatoryjnemu przekonwertowaniu do myRA innych swoich oszczędności emerytalnych.

Wśród wielu planów emerytalnych: 401k, Keogh-ów, IRAs, Roth-IRAs, SEPów i reszty Amerykanie potrzebują jeszcze jednego jak pies piątej nogi. Mimo to handlerzy Obamy chcą wmusić każdemu nowy rachunek oszczędnościowy. Tym razem ma to być ta myRA, z grubsza odpowiednik polskiego IKE, z saldem „jedynie rosnącym” co „gwarantowane” ma być przez rząd USA. Wow#1. Więcej, wkład na myRA oprocentowany ma być taką samą stopą oprocentowania co plany emerytalne urzędników federalnych. Stopa ta wynosi zawrotne 1.5%. Wow#2.

Do tego dobra władza czyni oszczędzanie w takim myRA naprawdę łatwym. Początkowa wpłata to zaledwie $25 a kolejne od nawet $5, wszystko bezboleśnie ekstrahowane przez „payroll deductions”. Wow#3. Jak więc w przedwojennej reklamie środka farmakologicznego: czyści nie przerywając snu. Masowego rabunku przez automatyczne odciąganie paru dolarów z pensji nikt nie zauważy.

Już samo nawijanie o „oszczędzaniu na emeryturę” w piątym roku żywienia banksterów polityką ZIRP (zero interest rate policy) która dewastuje emerytów, jest ponurym żartem.

myra

źródło: D.Ammerman

Mamy więc mały test na inteligencję inwestorów, których handlerzy Obamy podrzucający mu ten pomysł najwyraźniej mają za półgłówków.

Jest więc sobie przeciętny Joe Sixpack który zarobił $1000 i które chce zainwestować „na emeryturę”.

Może to zainwestować w zrównoważony portfel akcji, obligacji i złota spodziewając się realistycznie zwrotu rocznego rzędu kilku procent powyżej inflacji. Wkłada więc cały $1000 (bez podatku) w swoje dotychczasowe konto oszczędnościowe IRA (individual retirement account) i realizuję tę strategię.

Alternatywnie, Sixpack może upaść na głowę i patriotycznie użyć myRA. W takim wypadku $300 ma od razu z głowy ponieważ wkład jest po podatkach. Startuje więc z $700 inwestując to w obietnicę amerykańskiego departamentu skarbu. Ten zapewniając „zawsze dodatnie saldo”, obiecuje mu dopisywać rocznie 1.5% odsetek, przy rzeczywistej inflacji 5%, przez 20 lat.

Jak widać z załączonego obok diagramu (źródło), saldo (niebieskie) rośnie rzeczywiście liniowo aż się kurzy i nigdy, nie daj Bóg, nie staje się negatywne. Obama nie kłamie. Nie powie jednak że nawet po 20 latach te $1000 dolarów które Sixpack miał kiedyś w rękach nie staje się na powrót $1000. Urośnie to raptem do $950. A to niespodzianka. Wow#4.

Ale rzeczywistość jest jeszcze ciekawsza, bo to co za swoją „inwestycję emerytalną” Sixpack może w praktyce kupić stale się zmniejsza. Oddaje to na grafiku rejon czerwony. Po 20 latach zostanie Sixpackowi z jego „inwestycji” praktycznie tylko $350. Na interesie z Obamą Sixpack wyjdzie więc jak Zabłocki na mydle. Co więcej, szanse są dobre że nagłaśniana w myRA „tax free” realizacja inwestycji za 20 lat wolna od podatku nie będzie. Nikt wprawdzie nie wie co będzie za 20 lat ale reżimy w problemach takiej ekstrawagancji jak coś bez podatku zbyt długo nie tolerują.

Co innego oczywiście znaczy myRA dla spryciarzy z departamentu skarbu którzy tego rodzaju chorą ideę Obamie podsunęli. Tu wszystko gra i o żadnych cięciach w wydatkach federalnych mowy nie ma:

  • Cokolwiek by Sixpack nie zarobił opodatkowane jest z miejsca. Rząd bierze swoją dolę od razu, nie dając żadnego podatkowego „odroczenia” jak w rozsądnych planach emerytalnych, choćby w IRA. Odroczenie takie jest istotne ponieważ wtedy kiedy gość coś wpłaca do swojego planu emerytalnego jego stopa podatkowa jest na ogół wysoka. Wtedy gdy jako emeryt chce z oszczędności tych skorzystać jego stopa podatkowa jest natomiast dużo niższa.
  • Rząd kosi gotówkę tu i teraz, i kosi ją długoterminowo. Skądś przecież trzeba ją wziąć,  skoro Chiny przestały kupować obligacje przechodząc na złoto a  FED zaczyna “tapering” na serio.  A co będzie za 20 lat? Cóż,  co będzie to będzie.  Na pewno nie będzie Obamy. Prawdopodobnie nie będzie dolara. Sixpackowi można więc bezkarnie obiecać gruszki na wierzbie.
  • Rząd dolicza odsetki poniżej stopy inflacji, co gwarantuje stratę w warunkach realnych. Jak większość mu podobnych w innych krajach, Sixpack prawdopodobnie tego po prostu nie ogarnia rozumem. Choćby dymiał uszami nie pojmie że można dostawać dolary i ciągle iść do tyłu, że realne życie i nominalne dolary to zupełnie co innego.
  • Przez lata rząd, który potrzebuje szmalu teraz, nie musi wypłacać żadnych odsetek w żywej gotówce. Coś jak wziąć hipotekę i nie musieć spłacać. Wystarczy mamienie procentami i przyszłością, tak jak u nas mamienie rzekomymi „kontami w ZUSie”.
  • Drukujący dolary z powietrza rząd sam zadecyduje ile warty będzie dolar w momencie wypłaty. Gdyby ciągle był coś warty zawsze można go będzie odpowiednio rozcieńczyć. Podejmie też decyzję czy wypłata będzie rzeczywiście „tax free” czy jednak interes tonącego państwa będzie wymagał solidarnej ofiary… i tak dalej. Inwestor Sixpack niech lepiej na to „tax free” nie liczy.

 

Share

45 komentarzy do: Dobro emerytów pierwszym celem rządów

  • troop

    Czyli i SKOKi to siara?

  • jano

    Relacja aktywów do pasywów zawsze równa się 1. Co innego współczynnik wypłacalności. A w ogóle to, że ktoś ma wysoki współczynnik, a ktoś inny niski wcale nie znaczy, że jest lepszy. W dużej mierze oznacza to, że inwestuje zachowawczo. Aby dobrze to ocenić, trzeba zajrzeć głębiej w cyferki…..

  • troop

    Pytanie mam czy kasa w takim SKOKu (nie jest to reklama czy coś) będzie waszym zdaniem bezpieczniejsza?

    • wmo

      A jaki jest dla SKOK współczynnik, pokazujący relację aktywów do pasywów?
      Tak naprawdę, to najwyższy w Europie mają banki norweskie – ok. 25%. Na świecie Hongkong i Singapur z podobnym wynikiem.
      Reszta to amerykańscy i europejscy bankruci ze współczynnikiem wypłacalności na poziomie kilku procent.
      Widać już ograniczenia limitów wypłat z kont w UK – np. HSBC…

  • wmo

    Jest rzeczywistość znana z TV, prasy i blogów oraz rzeczywistość równoległa, pozostająca pod kontrolą ludzi pokroju gen. Kiszczaka, gen. Dukaczewskiego i innych.
    Oni zaśmiewają się z takich analiz, bo wiedzą kto i jak nakręca mechanizmy funkcjonujące tak w PL, jak i w USA oraz pozostałych tzw. systemach państwowych.

  • Brombal

    Odnośnie IQ
    IQ grupy jest zawsze niższe niż IQ najlepszego z grupy a nawet poniżej IQ średniego dla danej grupy. IQ Grupy grup jest zawsze niższe niż IQ najlepszej grupy a nawet poniżej IQ średniego dla danej grupy grup.
    Naród jako struktura wielokrotna grup z tego powodu posiada IQ na poziomie debila. Stąd łatwośc manipulacji poprzez media i wmówienia dowolnego idiotyzmu. Takie niestety sa “zalety” demokracji.
    Może ktoś pogrzebie w sprawie seryjnego samobójcy wśród FEDowych banksterów (3 gostków w tydzień). Mam nadzieję, że bezkarnośc banksterów jest iluzoryczna. W rzeczywistości musza istnieć wystarczajaco fachowe instytucje, które mogą mieć w swoich celach działanie na korzyść USA.
    zdrówka

  • Aldona

    W Polskim rządzie czy w sejmie też jest Murzyn. Dlaczego na takie stanowiska dopuszcza się obce grupy etniczne?

    ———-
    MODERACJA: post narusza regulamin. Proszę bez podtekstów rasistowskich.

    • MK

      To że jest Murzyn to dla mnie nie problem. Problemem jest co innego: wielebny Godson przyjechał do nas z Afryki żeby nas ewangelizować. Czyli w Nigerii uchodzimy za trzeci świat, gdzie trzeba posyłać misjonarzy. Problemem jest także to, że człowiek z Afryki (niezależnie od koloru skóry) jest jednym z bardziej kompetentnych posłów.
      Niestety trafił w złe towarzystwo (PO) i np. głosował przeciw finansowaniu ekshumacji bohaterów zakopanych w zbiorczym dole na Powązkach, a także za votum zaufania dla takiego jednego ryżego i jego bandy.

    • Jacek K

      Bo Polska jest sto lat za Murzynami, a w końcu chcemy dogonić Świat :)

      Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać :D

    • Aldona

      To jakaś pomyłka. Jaki rasizm? Napisałam tylko że w Polsce powinien być polski rząd. Gdzie tutaj jest rasizm?
      To XXX jest rasistą bo uważa że IQ większości Afroamerykanów jest poniżej średniej.
      Ja takich bzdur nie piszę, bo nigdy nie spotkałam Afroamerykana. Dlatego nie wiem.

      ———-
      MODERACJA: Pani {Aldono} – z moderatorem nie ma dyskusji – zamykamy wątek rasizmu – EOT

  • hah

    Oto urok demokracji.
    Wiekszosc w USA stanowia Afroamerykanie.
    Jak wiadomo – IQ wiekszosci Afroamerykanow jest poniej sredniej.
    Jakie sa skutki – widac…

  • MK

    “Negatywny” to po polsku zły a nie ujemny. W dodatku jeżeli mowa o procencie składanym to górna kreska trochę (przy 1% niewiele ale jednak) odstaje od wzrostu liniowego.

    A jeśli chodzi o Czerwonego Baraka, jest wybitnym człowiekiem. Po raz chyba pierwszy w nowożytnej historii na czele państwa stanął Murzyn, a po 4 latach nie ma ani wojny domowej ani masowych mordów, ani klęski głodu. Jest tylko pokojowy Nobel, ubożenie społeczeństwa, Obamacare na wzór europejski, teraz wprowadza ZUS, w Teksasie ponoć są straszne kolejki żeby kupić pistolet (znajomy w 2010 czekał 3 miesiące), masowa inwigilacja i obowiązkowy słodzik w obowiązkowo pasteryzowanym mleku, baza w Gua..namo kwitnie, a banksterzy żyją dostatnie. Chyba mimo wszystko lepszy taki niż Mandela czy Mugabe?

    • Jacek K

      Jeśli już kogoś szufladkujemy wg koloru skóry, to bądźmy precyzyjni. Masowa inwigilacja pojawiła się dużo wcześniej wraz z Echelonem, 9/11 czy Microsoftem/Apple. Słodzik wypierał cukier z powodu kłopotów politycznych w Ameryce Południowej dobre 30 lat wcześniej. Baza w Guantanamo to nic w porównaniu do obozów dla Amerykanów japońskiego pochodzenia, których internowano po ataku na Pearl Harbor (ca 120 tys. osób!). Masowe mordy, wojna domowa, ubożenie społeczeństwa to raczej specjalność pana prezydenta Lyndon B. Johnsona, którego decyzje do dziś odbija się czkawką Amerykanom (krwawe tłumienie zamieszek w Detroit, bezsensowna wojna w Wietnamie czy program wspierania biedoty jałmużnami państwowymi).

      Obama jest grzeczny i lojalny wobec wyborców, którymi nie jest społeczeństwo. Niegrzeczni prezydenci są usuwani, ale też nie przez społeczeństwo, prawda? :) A skoro ktoś może “zdjąć” prezydenta w dowolnym momencie, to czyż nie ujdzie mu na sucho przepchnięcie ustawy o przymusowym oszczędzaniu? Błagam!

  • Viking

    Czy jest jakieś nieafrykańskie państwo, w którym niema przymusu płacenia składki/podatku emerytalnego?

  • Brombal

    Cała nadzieja w seryjnym samobójcy banksterów – jaskółki mówią, że się pojawił.. ;-)

  • Piotr

    A po co oszczędzać na emeryturę, nawet z przesuniętym w czasie opodatkowaniem, jak się ma niespłacony dom? Wiem, wiem, pewnie stopa zwrotu na koncie emerytalnym jest wyższa niż oprocentowanie hipoteki, ale czy lubimy takie zalewarowanie?

  • RnR

    Swoja droga co powinien zrobic rozsadny czlowiek w Polsce? Przejsc do zus i potencjalnie ograniczyc wzrost podatkow innych na chwile orzynajmniej czy zostawic ‘nie swoje’ pieniadze w ofe i pozwolic banksterom zeby pracowali nimi na jego niekorzysc przez nastepne 20lat?

    • co powinien zrobic rozsadny czlowiek w Polsce? – może zastanowić się co w niej jeszcze robi? ;-)

      A tak na poważnie – o ile się cały majdan przedwcześnie nie rozsypie to jakąś tam awaryjną zapomogę na starość pewnie otrzyma tak czy siak, jeśli nie na innym gruncie to rozważań humanitarnych niezaleznych od żadnych składek. Od banksterów otrzyma kopa… Z obu tych mało atrakcyjnych alternatyw ZUS zdaje się mieć pewne rationale, choćby dlatego że coś zrobić musi, nawet jak “zbankrutuje”.

  • Jeśli tylko ogłoszą wyższą inflację to z automatu kredytobiorcy popłyną. A tak ich odsetki płacą ci co jeszcze mają jakąś gotówkę. Jakoś wole mieć takie ciche okradanie niż to co zaczyna się dziać na Ukrainie gdzie w pięć minut może być powtórka z wojen Jugosłowiańskich a my dostaniemy rykoszetem.
    Pozdrawiam,
    Adrian

    • Aldona

      Ciekawe ile straciły już banki europejskie na cypryzacji?
      Wydaje mi się że poziom oszczędności szybko spada w całej Europie w wyniku braku zaufania do banków i rządów.

  • czekan

    To ja napisze o pomysłach hiszpańskich. Mają tam pomysł by karać grzywnami w trzeciej rundzie sięgającymi 100k euraszy (słownie: sto tałzenów) za posiadanie pustego mieszkania. Jako żywo przypomina mi to wczesny PRL i przymusowe dokwaterowania.

    http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2014/02/barcelona-to-fine-owners-of-empty-homes.html

    Co się stanie z wycenami aktywów banków posiadającymi taką kolekcję “zbuków” to nie trudno przewidzieć.
    Nic tylko inwestować w nieruchomości tak łatwo je opodatkować.

    • Typowy przykład jak socjalizm generuje sobie tylko znane problemy… ;-)

      W Europie zach. widzę inne zjawisko – municypalnych domiarów na działki budowlane na których nie rozpoczęto budowy… EU dymi na każdym złączu, he, he…:-D

    • c

      O żesz k..a! To ja postawiłem 240 m2 dom za prawie pół bańki tylko po to, by nie “zCypryzowali” mojej kasy. Oczywiście przebywam tam w weekendy i to nie zawsze, dom stoi zwykle pusty… Ciekawe co mi zrobią?

  • hr-aabia

    http://www.wiwo.de/finanzen/boerse/finanzmaerkte-notenbanken-ruinieren-die-weltwirtschaft/9417552.html

    … trochę straszne :roll: zaczynam się bać raportów za 4Q :roll: na pocieszenie dla nas polski dług jest ,,tylko,, w 30%ach nominowany w walutach.
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska-zadluza-sie-w-tempie-10-mld-zl-miesiecznie-2856443.html

  • Przechodzien

    A gdzie wpis laudacyjny poświęcony panu Bernanke? Proponuję temat: “Ben Shalom Bernanke – najlepszy Przewodniczący Systemu Rezerwy Federalnej w historii, czy tylko jeden z najlepszych?”

  • marcinkrys

    Przepraszam za zmianę tematu.chciałem jedynie ostrzec tych którzy jeszcze trzymają w bankach jakiekolwiek oszczędności na przykład na emeryturę. za chwilę te pieniądze przestaną być wasze.
    Jak informuje BBC na brytyjskim rynku bankowym zaczynają obowiązywać osobliwe praktyki. Bank HSBC (Hongkong and Shanghai Banking Corporation) odmówił wypłacenia gotówki z kont klientów o ile nie przekażą zaświadczenia o tym na co potrzebują pieniędzy.Jak wynika z tej informacji HSBC przyznało, że klienci nie zostali poinformowani o tej praktyce, a jak to określono “zmiana polityki banku” w tej kwestii nastąpiła już w listopadzie 2013 roku.BBC przedstawia przykład człowieka, który chciał wybrać 7000 funtów, aby spłacić dług swojej matki i jak sam twierdzi rok temu wypłacał bez problemu nawet większą kwotę.”Kiedy pokazaliśmy im w okienku dowód wypłaty, odmówili oddania nam pieniędzy, ponieważ nie możemy zapewnić im wystarczającego wyjaśnienia, na co potrzebujemy tych pieniędzy, chcieli, żebym pokazał oświadczenie osoby dla której biorę pieniądze. ” twierdzi Stephen Cotton.uż wkrótce mogą się pojawić nowe wytyczne w zakresie tego, co zrobić z naszymi pieniędzmi. My, jako obywatele mamy mieć przede wszystkim długi a nie oszczędności. Już wkrótce usłyszymy o dodatkowym podatku solidarnościowym na ratowanie strefy Euro.Wywłaszczenie staje się obecnie słowem kluczem w bankowości. Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaproponował taki dodatkowy podatek w wielkości 10 procent lokat już w zeszłym roku, ale pomysł nie znalazł zainteresowania mediów. Pieniądze zabrane obywatelom miałyby być używane do spłaty zadłużenia państw borykających się z bankructwem. Jeśli ten haracz, nowoczesna dziesięcina, zostanie wprowadzony to chyba oczywiste jest, że system bankowy musi zrobić wszystko, aby stany lokat i rachunków bankowych były jak najwyższe, ponieważ od tego będzie zależała wielkość zebranego podatku. Nie można też wykluczyć, że pobór takiej zadłużeniowej dziesięciny bankowej stanie się nową coroczną tradycją.
    http://www.bbc.co.uk/news/business-25861717
    http://deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2013/10/17/die-grosse-enteignung-zehn-prozent-schulden-steuer-auf-alle-spar-guthaben/
    http://deutsche-wirtschafts-nachrichten.de/2014/01/27/bundesbank-stimmt-zwangsabgabe-auf-sparguthaben-zu/

    • Aldona

      To jest kopia jednego z poprzednich wpisow.
      Cynik9 pisał o tym banku HSBC i dał nawet tego linka.

  • Ryszard

    Zbliża się termin waloryzacji emerytur!
    Przykład: Inflacja roczna 4% dla uproszczenia tylko żywności i tylko chleb. (W miejsce chleba może być kilkanaście innych rzeczy.) Emeryt 1 ma 500zł, wzrost o 4% to 20zł. Emeryt 2 ma średnią emeryturę 2000zł i wg niej liczona jest inflacja, wzrost 4% to 80zł, Emeryt 3 ma 5000zł i 4% to wzrost 200zł. Cena chleba po rocznej 4% inflacji to np. 4zł.. Waloryzacja w pełni zaspokoi Emeryta 2 i za 80zł kupi 20 chlebów. Emeryt 3 kupi 50 a Emerytowi 1 zabraknie 15 chlebów, jakie mógł nabyć rok wcześniej. Tylko rok i tylko 4%. Ile zabraknie po latach i przy większej inflacji? Ale bądźmy optymistami. Mniej zje, będzie zdrowszy. Gdy zdrożeją leki – nie wykupi potrzebnych do życia lekarstw, umrze przed terminem, i uzdrowi finanse Z U S u. INFLACJA jest „legalnym” ukrytym podatkiem, który najbardziej okrada najbiedniejszych.

  • a.pawłowski

    Nie, Talleyrand ale Alexis Henri Charles Clérelde, wicehrabia de Tocqueville
    ” Nie ma takiej zbrodni i podłości, której nie dopuściłby się nawet najbardziej demokratyczny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy – zauważył kiedyś Alexis do Tocqueville.”

    Cytat z http://dwagrosze.com/2013/08/liczenie-na-zus.html

    To chyba dobre i wiarygodne źródło, prawda ?

  • kuka

    de Tocqueville, nie – de Talleyrand

  • m

    a dlaczego takie absurdy przechodzą – odp prosta – bo w obecnym systemie(tv+demokracja) ludzi traktuje się jak kompletnych głupków – wszystko przejdzie nawet podatek od dochodów np. 75% i wiele innych podatków przez czerwonych cwaniaków nazwanych składkami…..
    jakie lekarstwo – studiować rothbarda i misesa i nie oglądać publicystyki w tv
    TV jest do rozrywki a więc sporadycznie jakiś film typu western z clintem czy coś w stylu “w pogoni za szczęściem” ewentualnie jakiś dokument np. historyczny lub kreacja pieniądza itd…..
    na koniec dla przypomnienia tzw. “niezbędnik antypaństwowca” :
    1. przede wszystkim LPG i używane samochody (nowe sa dla frajerów od których kupujemy już sprawdzony samochód)
    2. zakupy(odzież, obuwie) tylko na wyprzedażach – obniżki lekko 40%
    3. korzystać z targowisk – dobra/tania żywność oraz dobra chemia gospodarcza z RFN – możliwość negocjacji cen dla stałych klientów….
    4. używać w 90% z gotówki (10% płacimy kartami bo banki wtedy prowadzą konto za free)
    5. nie nabierać się na drogi internet w reklamie do 150Mb/s i kablówkę z 1000 programami
    6….. jest tego więcej ale to wystarczy żeby chłopaki z wiejskiej zaczęli walić głową w ścianę a wolnościowcy leżeli ze śmiechu

    oczywiście najlepszy układ to dogadać się z kupcem żeby kupić bez vat-u i wtedy dwie strony są zadowolone – w skrócie żeby nie futrować tyrani/biurokracji
    pozdrawiam

  • Aldona

    Jestem dumna, wreszcie jakiś wynalazek wyszedł z Polski.
    Cały też świat jest chory. Dla mnie śmieszne jest to kupowanie złota. Chiny, Rosja i inne mocarstwa kupują złoto, zamiast inwestować w korporacje na stock exchange. Jest to zamrożenie kapitału. Pieniądze są składowane w bankach i nie stymulują produkcji. To nie na moją głowę. Pewne jest że wcześniej czy później, cały ten system musi się załamać.

    • kanapiarz

      Lepiej kupować złoto niż makulaturę bez pokrycia. Drukowanie makulatury w tak szalonych ilościach powoduje szereg patologii, które widzimy dookoła :)

      PS:
      Nie trzymaj zbyt wiele pieniędzy w portfelu! Te pieniądze nie stymulują produkcji!!!

      PPS:
      Pieniądze trzymane w bankach są inwestowane na stock exchange, czy tego chcesz czy nie.

      • Aldona

        W dzisiejszych czasach nikt nie trzyma pieniędzy w bankach. Tylko drobne, na bierzące wydatki są w banku.
        Przecież wiadomo, że nasz rząd planuje cypryzację. Kiedy bank inwestuje na stock exchange, też pewien % inwestuje w złoto.

        • kanapiarz

          No to gdzie trzymają? Ja niestety nadal trzymam w banku (ale przymierzam się by coś z tym zrobić).

          Sugerujesz by inwestować wszystko w giełdę w momencie gdy sporo spółek jest przewartościowanych, nadmuchanych tanim pieniądzem? Teraz jest bańka jak za dotcomów. Inwestowanie częściowo w złoto ma przynajmniej jakiś sens, w przeciwieństwie do inwestowania wszystkiego w slajdy w powerpoincie jak to się dzieje dzisiaj.

  • woj

    Ciekawe, ile w Polsce wynosi realna inflacja?
    Czy miarodajne bedzie posłużenie się podażą pieniądza M3?
    Wyjdzie znacznie wyższa niż GUSowska.
    Mam wrażenie, że obecna sytuacja zaczyna przypominać stagflację, na razie w wersji light.