JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 16.07.13

Zastąpić OFE przez IKE?

czyli korporatyzm tłustych kotów

Skasowanie przez rząd Tuska „polskiej reformy emerytalnej” rządu Buzka skłania do wypowiedzi cały tłum ekspertów. Jedni biadolą w obronie OFE, drudzy wręcz przeciwnie. Zdaniem tej drugiej grupy powrót do punktu wyjścia, czyli do ZUS-u, po 14 latach mamienia mas jak to rzekome „rynki” zapewnią im dostatnie emerytury, jest sukcesem prawie tak wielkim jakim zdaniem pierwszej grupy była sama „reforma”.

Tymczasem w całym tym harmiderze prawda i rozsądek leżą, jak zwykle, gdzieś z boku. Nie da się przecież zaprzeczyć że polska reforma emerytalna Buzka była nie jednym nawet ale całym pasmem sukcesów. Weźmy na przykład charyzmatycznego premiera Buzka który w nagrodę jako członek europarlamentu na emeryturę własnej produkcji w kraju liczyć nie musi.  Albo jego pełnomocniczka ds. reformy Lewicka-Banaszak, która za swoje wysiłki nagrodzona została szefostwem Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.  Nie może też chyba narzekać cicho ostatnio siedzący a głośny przedtem „ojciec polskiej reformy emerytalnej”, prof. Góra, którego ciepła fucha w radzie nadzorczej jednego ze stworzonych przez siebie OFE też bez reformy możliwa by nie była. Słowem, lista sukcesów reformy jest długa… Lista porażek reformy jest jednak jeszcze dłuższa – kilkanaście milionów nabitych w butelkę na poważne sumy o które się kiedyś pewnie upomną.

Nie jest też zupełnie fair dokopywać „wolnemu rynkowi” za to że nie zapewnił godziwych emerytur masom, przynajmniej w polskim wydaniu. Gdyby rynek był rzeczywiście wolny to by je zapewnił, spokojna głowa. Nie byłoby po prostu innej alternatywy. Problem z OFE był od samego początku taki że był to klasyczny, bezceremonialny korporatyzm – socjalizm dla korporacji kosztem mas. Masy obowiązkowo pędzone przez państwo do strzyżenia przez prywatnych operatorów, pobierających za to odrażająco wysokie prowizje. I o to właśnie chodziło. Gadka szmatka o wynikach, zwrotach czy konkurencji była jedynie sztafażem. Reszta tego co zostało po strzyżeniu również przymusowo cyrkulowana była z powrotem na utrzymywanie państwa, z czego 2/3 „inwestowane” bezpośrednio w jego obietnice  a 1/3 w kasyno małej giełdyjki kraju rozwijającego się, zasilanej prywatyzowanymi aktywami tegoż państwa.  Inwestowanie gdziekolwiek indziej było zabronione.

Widać stąd od razu bezsens OFE stworzonych wyłącznie dla obsługi zorganizowanego strzyżenia mas w jednym z największych przekrętów III RP. Między obietnicami państwa w postaci obligacji które to państwo musi kiedyś wykupić a obietnicami tegoż państwa wypłaty kiedyś emerytury z ZUS-u nie ma tak naprawdę żadnej materialnej różnicy. Jedyną różnicą jest liczba futrowanych w procesie pośredników, potrzebnych reszcie jak psu piąta noga. Podobnie jest z pozbywaniem się przez państwo aktywów po to aby futrując zagranicznych operatorów OFE musieli je nabyć przyszli emeryci. Za jakiś czas futrując ponownie tych samych operatorów aktywa te będą musiały zostać sprzedane nowym naiwnym a gotówka obligatoryjnie przekazana państwu które wypłaci im z tego emerytury. Do tego zbiorowe pranie mózgu mas przymuszanych do „emerytalnego oszczędzania” rzekomo we własnym interesie.

Prawda jest prosta. OFE w obecnej formie są i były od samego początki zupełnie zbędne. Te same założenia i cele, znacznie bardziej efektywnie i  taniej zrealizować by mogła kombinacja istniejących rachunków IKE (trzeci filar), kontrolowanych przez właściciela, oraz istniejące od lat TFIs, do koloru i do wyboru przez zainteresowanego. Przy okazji zamknęłoby to utyskiwania niektórych socjalistów zdaniem których emerytury muszą być obowiązkowe. Obowiązkowe mogłoby być konto emerytalne IKE, z przywilejem nieopodatkowanej akumulacji kapitału, ale zarządzanie nim pozostawione w gestii właściciela.

Niestety, OFE musiały zostać wtłoczone w gardło masom ponieważ celem ich było przede wszystkim napchanie kabzy zachodnim operatorom, plain and simple, a nie żadna troska o emerytury w odległym bantustanie. Do tego konieczny był przymus mas i na tym polegała właśnie cała atrakcja tego przekrętu dla zagranicznych operatorów. Bez państwowego przymusu korporacjonizm szczezłby marnie, podgryzany przez wolny rynek. Zachodnie tłuste koty musiałyby podwinąć rękawy, wziąć się do roboty i wykazać się wynikami. Ludzie mający możliwość zarządzania swoim portfelem we własnym zakresie zapytaliby się jakiego państwa obligacje najkorzystniej jest im kupić, na jakiej giełdzie i w jaki walor najkorzystniej jest im zainwestować. Niewykluczone że okazałby się tym nadal walor polski ale ryzyka wolnego wyboru przez świadomego klienta tłuste koty tolerować nie mogły. Prościej i taniej było skorumpować państwo aby przymusem przypędziło barany do prywatnego strzyżenia i strzyc je do gołej skóry odstawiając parodię „zarządzania ich kapitałem”.

 

.

Share

39 komentarzy do: Zastąpić OFE przez IKE?

  • wmo

    @mich – pieniądze zgromadzone w obligacjach naszej republiki bananowej wydają mi się mimo wszystko nieco bezpieczniejsze niż zobowiązanie do ich wypłaty wynikające z ustaw…

    1. To nie są żadne pieniądze, tylko zobowiązanie do wypłaty na warunkach obligacji (termin, kwota, procent).
    2. Polskie obligacje ku uciesze magistra Rostowskiego, są teraz chętnie kupowane np. przez posiadaczy dolarów USA i jenów, masowo drukowanych każdego dnia.
    3. Wszystko jedno, czy zawali się ZUS, bo dług wewnętrzny Polski sięga 3 bilionów PLN, czyli 220% PKB, czy też OFE, bo dług zewnętrzny rośnie wraz z drukowaniem polskich obligacji skupowanych za drukowane dolary i jeny.

    Polska jest już od dawna bankrutem większym niż Grecja.

  • mich

    Wydaje mi się że jednak jest pewna różnica pomiędzy obietnicami wypłaty emerytury przez ZUS a środkami zgromadzonymi przez OFE w obligacjach. O ile rządząca klika może bezkarnie manipulować wysokością wypłat z ZUS-u to nie wykupienie obligacji równa się ogłoszeniu bankructwa państwa ze wszystkimi tego konsekwencjami. W związku z tym pieniądze zgromadzone w obligacjach naszej republiki bananowej wydają mi się mimo wszystko nieco bezpieczniejsze niż zobowiązanie do ich wypłaty wynikające z ustaw, które każdy kolejny premier posiadający większość w parlamencie może zmienić lub uchylić ( oczywiście winiąc za to swego poprzednika )

  • wmo

    Gdzie są rezerwy?
    Proponuję pierwsze miejsce do przewietrzenia:
    GUS podaje – średnia pensja w tzw. budżetówce wynosi 4386 PLN, a w tejże budżetówce pracuje 1 638 500 osób. Ich pensje kosztują miesięcznie 7 186 461 000 PLN. To są dane z 2011 roku.
    Teraz pożerają jeszcze więcej.
    Po przeliczeniu kosztów rocznych samych pensji urzędasów można dostać apopleksji…

    Reszta na http://www.PolskaBieda.com

  • Ammianus Marcellinus

    Niech mi Pan wybaczy, ale ma Pan poglądy typowe dla zwolenników OFE i innych indywidualnych zabezpieczeń, którzy na pytanie czy mając takie poglądy są gotowi wziąć na utrzymanie swoich rodziców argumentują, że ich rodzicom się państwowa emerytura “należy”, gdyż oni całe życie ciężko pracowali. Ja tego nie neguję, że oni pracowali. Zwracam jedynie uwagę na pewną sprzeczność poglądów, które są “kapitalistyczne”, jeżeli chodzi o własne konta, ale “socjalistyczne”, gdy idzie o utrzymanie ich rodziców.

    W swoim poście zwracam jedynie uwagę na to, że utrzymanie rodziców ludzi którzy wyjechali z kraju spada na barki tych, co w kraju pozostali. To jest stwierdzenie faktu, lub jak kto woli “oczywistej, oczywistości”, która ma jednak swoje mniej przyjemne konsekwencje dla finansów państwa, a tym samym dla polskiego podatnika.

    • wmo

      @ Ammianus Marcellinus – utrzymanie rodziców ludzi którzy wyjechali z kraju spada na barki tych, co w kraju pozostali

      Nie do końca jest tak jak piszesz.
      Raport: Polski emigrant motorem polskiej gospodarki – przywozi …
      Gazeta Prawna
      Z danych zaprezentowanych w raporcie Centrum A. Smitha wynika, że przez ostatnie 11 lat tylko w 2010 r. kwota transferów dokonanych przez emigrantów (19 mld zł) przekroczyła wartość inwestycji zagranicznych w Polsce (10 mld zł).

      • krzak

        Kwota ta może być znacznie większa, ponieważ raport ten nie uwzględnia pieniędzy przywożonych w “kieszeni”. Z miejscowości skąd pochodzę większość moich znajomych jeździ za granice i mało kto z nich przelewa pieniądze przez banki. Spora większość zarobionego przez nich kapitału jest przywożona do ojczyzny.

        • mało kto z nich przelewa pieniądze przez banki. Spora większość zarobionego przez nich kapitału jest przywożona do ojczyzny. – do czasu. EU walczy z gotówką i wprowadza coraz smieszniejsze limity a przy kolejnej odsłonie kryzysu powrócą kontrole i rewizje graniczne…

          • HeS

            @Autor:”EU walczy z gotówką”

            To prawda. Zresztą w Polsce też się walczy z gotówką.
            Od 01.06.2013 w bankach spółdzielczych (nie wiem czy tylko) wprowadzono utrudnienia w wypłacie gotówki.
            Chęć wypłaty kwoty powyżej 30 tys. PLN (gdzieniegdzie 15 tys.) trzeba zgłaszać na DWA DNI przed odbiorem. Co lepsze nie oznacza to, że nie można wypłacić większych kwot bez zgłoszenia. Można, tylko to kosztuje (na razie 0.2% wypłacanej kwoty). Skoro tak, to taka opłata wygląda mi na zwykłą szykanę a nie zapewnienie płynności wypłat.

    • Gość

      Gdyby państwo nie łupiło owych rodziców przez 30 lat ich pracy to nie miałbym doń pretensji. Po prostu – nie po to państwo narzuca obowiązek składkowy żeby potem ktoś mówił, że się tym ludziom to nie należy bo ich dzieci wyjechały za granicę.

    • kanapiarz

      Są dwie opcje:

      1. W ZUSie są konta dla każdego składkowicza – w tym przypadku pieniądze na emeryturę mają być wypłacane właśnie z tego indywidualnego konta i to czy ktoś wyjedzie z kraju czy nie nie powinno mieć wpływu na wypłaty i kondycję ZUSu.

      2. W ZUSie nie ma żadnych pieniędzy, a te konta to 100% fikcja, kosztowna zabawa. W tym przypadku bilans migracyjny ma znaczenie, gdyż emerytury to 100% redystrybucja podatków. Teraz trzeba się zastanowić, co jest dobre:
      – gdy emigruje młody człowiek i przysyła do kraju więcej pieniędzy niż gdyby pracował na miejscu?,
      – gdy ktoś zostaje w kraju i siedzi na bezrobociu, mimo iż w UK żyłby dobrze za pracę na zmywaku,
      – gdy przyjeżdża do nas zdolny Ukrainiec i napędza naszą innowacyjność,
      – gdy ktoś idzie na państwową posadkę i pasożytuje,
      – itd

      Migracje powodują wymianę wiedzy i doświadczenia, co jest dobre dla krajów w których owi migrujący pracują. Migracje mogą być czasowe, a więc wtedy w jednym i tym samym przypadku zyskują dwa kraje naraz.

  • marcino

    chociaż jestem przeciwnikiem ZUS, to jednak są i pozytywne strony
    Przykład nr 1: rodzi się Tobie człowieku dziecko, z poważną wadą serca, zgadnij gdzie i za ile można zrobić operację …. odpowiedź: w Polsce, jeśli płacisz ZUS, za prawie free, jeśli nie płacisz to najbliżej jest za granicą w Monachium za około 50000 EU.
    Czy mam podawać następne przykłady ?

    • Mieszasz dwie kompletnie różne rzeczy – zabezpieczenie emerytalne i ubezpieczenie medyczne. Ubezpieczenie medyczne jest w większości krajów OECD prawnie obowiązkowe – czy ktoś to lubi czy nie lubi. Nie ma więc najmniejszego sensu epatować kosztami w Europie ponieważ szansa że problematyczne urodziny będą nie pokryte ubezpieczeniem jest praktycznie zero. To że ZUS w Polsce, jak się orientuję, ściąga też sam składkę medyczną jest prędzej patologią niż jakąś reprezentatywną “dobrą stroną”.

    • kanapiarz

      Kiedyś patrzyłem i wypatrzyłem, że ZUS wcale nie leczy wszystkich chorób które są wyleczalne. Dokładając do tego fakt, iż w kolejkach do publicznych szpitali można umrzeć przed doczekaniem się na swoją kolej to wniosek taki, że w loterii pod tytułem “czy życie spłata mi figla” ubezpieczenia medyczne nie pomagają w sposób drastyczny. Można argumentować, że i tak ZUS funduje masę operacji i kuracji leczniczych, natomiast nie wiadomo co by się stało, gdyby ludziom nie zabierać pod przymusem pieniędzy na tą publiczną służbę zdrowia. Moim zdaniem jest bardzo prawdopodobne, że ogólnie wyszlibyśmy na tym mimo wszystko lepiej. Dodatkowo byłaby motywacja do prowadzenia zdrowego trybu życia, gdyż niezdrowy tryb życia byłby nieopłacalny bez tzw “darmowego” leczenia.

      Inną sprawą jest to, że przed wprowadzeniem obowiązkowych ubezpieczeń (jakichkolwiek) istniało coś takiego jak klany rodzinne (nie wiem czy w całej Europie). Klany rodzinne były to instytucje mające na celu zabezpieczenie jej członków przed różnymi przypadłościami. Przykładowo (analogicznie do przykładu powyżej) komuś rodzi się dziecko z wadą serca i wtedy członkowie klanu mają obowiązek zrzucić się na operację.

  • Ammianus Marcellinus

    Mam wrażenie, że na świecie socjalizm był zawsze. Nawet w Imperium Rzymskim. Wnioskuję to na podstawie tego, w jaki sposób to pojęcie jest tutaj używane. Nie mamy, jak sądzę do czynienia z “socjalizmem”, a raczej z postępującą erozją zaufania do polskiego państwa i jego instytucji.
    Druga sprawa. Stawianie ZUS i OFE na równi jest pewnym nieporozumieniem, gdyż finansjery z OFE nie będzie obchodzić w jaki sposób przyszły emeryt przeżyje za te swoje 200 zł (jeżeli tyle mu wyjdzie z wyliczeń jego składki), a polskie państwo póki co taką odpowiedzialność za los polskiego emeryta jeszcze na siebie bierze. To się co prawda może jeszcze zmienić.
    Reforma emerytalna pokazuje smutną prawdę, a mianowicie taką jak marną mamy elitę, która po 89 r dorwała się do władzy. Zmęczenie tą elitą jest jednym z symptomów kryzysu naszego państwa.
    Ale ten kryzys to dopiero początek. Prawdziwy kryzys będziemy mieli po 2020 r., kiedy skończą się unijne dotacje. Wówczas czeka nas Armagedon. W każdym razie nikt nie jest w stanie niczego mądrego wymyślić, w sytuacji gdy kraj utracił 2-3 miliony ludzi w sile wieku, ludzi młodych i dobrze wykształconych, którzy pracują dla dobra innych krajów. Problem jest jeszcze taki, że ludzie ci pozostawili w kraju swoich rodziców, których utrzymanie obarcza tych co w kraju pozostali. Ci tzw. patrioci płacą więc teraz podwójną cenę, gdyż muszą utrzymać nie tylko siebie, swoich rodziców, ale również rodziców tych co z kraju wyjechali.

    • Gość

      A nie jest przypadkiem tak, że ci rodzice całe życie byli skubani żeby właśnie na starość dostać emeryturę? Więc łaskawco nie odwracaj kota ogonem. Ci co wyjechali będą na tych rodziców tak czy siak łożyć. Państwo łaski nie robi, zobowiązało się to teraz niech płaci. Wszyscy wiemy do czego oni teraz zmierzają – pociągnąć ten system do wyborów a potem niech się następni martwią. A następni nic nie zrobią, bo Polacy są podzieleni i nie dadzą pełni władzy żadnej opcji.

      Strasznie mnie irytują wypowiedzi XXXXXXXXXXXXXXXXXX.

      ———–
      MODERACJA: Post jedzie po bandzie. Prywatne zwierzenia co kogo irytuje nie są tematem wpisu. Proszę dla bezpieczeństwa formułować myśli bezosobowo.

    • kanapiarz

      Socjalizm w Imperium Rzymskim z tego co wiem to był, ale w okresie jego upadania po to, by zyskać przychylność ludu i pociągnąć teatrzyk jeszcze chwilę dłużej.

      Moim zdaniem porównywanie Imperium Rzymskiego czy innych starożytnych czy średniowiecznych imperiów z współczesnymi jest trochę nie fair – dzisiaj nie mamy barbarzyńskich nacji rozsianych po całym globie, które powodowałyby ogromne koszty ponoszone na utrzymanie wojska. Socjalizm wykańcza państwa wielokrotnie szybciej niż ciągłe najazdy barbarzyńców.

  • Kirgiz

    Ludzie, po co te dyskusje o ZUS? ZUS to kolejny podatek, mamy państwo redystrybucyjne a to oznacza tylko jedno – kradzież, redystrybucję i marnowanie pieniędzy.
    Ktoś pisze o zysku w ZUS – że gdyby nie górnicy to byłby zysk. Otóż nawet z górnikami jest możliwy zysk w ZUS – wystarczy podnieść składkę. Co by się wtedy stało – ta nadwyżka natychmiast pod byle pretekstem zostałaby przeżarta – np na budowę stadionów czy następnych urzędników.
    ZUS to podatek i nie ma co się nad nim rozwodzić, to strata czasu.

  • Gość

    @tomzjukeju – ja też z jukeju i nie pozostawiono mi żadnego wyboru co do pracowniczego pension scheme. Mam o tyle dobrze, że jeśli bym zdecydował się zostać w firmie przez najbliższe 20 lat to przed odejściem mogę sobie od ręki zabrać £200K przez co “emerytura” wypłacana co miesiąc byłaby o połowę niższa.

    Nie wierzę w żadną emeryturę. To jest ściema. Co sobie sam zaoszczędzisz i mądrze zainwestujesz to będziesz miał.

    • haha

      Za 20 lat 200k funtow – ciekawe ile bedzie realnie warte.
      Ciekawy link dla porownania:
      http://www.thisismoney.co.uk/money/bills/article-1633409/Historic-inflation-calculator-value-money-changed-1900.html

      • Gość

        Nie uważam, że będzie cokolwiek warte :-) Ale przynajmniej zasady są jasne i system działa. Mam na papierze co rok przysyłane zestawienie ile wpłaciłem, ile obrócili i ile mam na koncie :-) Wiem że to ściema, bo następna liczba to ile będę dostawał na miesiąc – tu zazwyczaj już śmieję się do łez po czym po raz kolejny klikam po stronach pracodawcy żeby się z tego wypisać. Niestety po raz kolejny przypominam sobie, że się nie da.

        I dlatego – gdybym przepracował te 20 lat – wziąłbym od razu te 200k i wrzucił w coś, co ma jakąś wartość.

  • wmo

    Artykuł w dychę trafiony.
    Rozważania na temat skuteczności inwestowania są rzeczywiście nieistotne, bo teraz w polskich warunkach przypominają kłótnię dwóch gości na piętrowym łóżku tonącego “Titanica”.
    Czy ten, który wybierze górną koję wygrał? Skupianie się na tym, co w teorii jest lepszą inwestycją, to wałkowanie tematu: co lepsze. Gdy nie zapłaci mi ZUS, czy też gdy nie zapłaci mi OFE?
    A nie zapłaci na pewno, bo PL już jest bankrutem. większość tego nie widzi, a reszta nie chce widzieć.

  • Jacek K

    Szkoda, że Cyniku nie napisałeś, kto konkretnie stoi za przekrętem. Akurat nazwiska polityków obchodzą mnie najmniej (to marionetki), najbardziej firmy korporacji tudzież nazwiska rodowe posiadaczy kapitału. Pokornie proszę :)

  • tomzjukeju

    Spiesze doniesc, ze wczoraj odkrylem straszna rzecz ;)
    Mianowicie firma , ktora mnie zatrudnia delikatnie zaczyna naciskac na wszystkich pracownikow, by ci “dobrowolnie” godzili sie na comiesieczne potracanie im z pensji 5 procent dochodow na poczet Pension scheme.Oczywiscie to dla naszego dobra nawet gdybysmy nie wyrazili zgody :D!
    Piaty rok robie uniki I nie place tej kontrybucji i delikatnie mowiac, wyszedlem na tym najlepiej.
    Od czasu gdy wartosc funduszu emerytalnego spadla w 2010 o 60% wyleczylem sie dokumetnie z powyzszej loterii .Niestety, teraz wszyscy zostali poinformowani z Head Ofice , ze musimy placic!
    Naciski sa bardzo stanowcze…
    Czy Gospodarz sie nie obrazi, jesli podepre opor wlasny imieniem jego bloga i osoby , w nierownej walce z socjalistycznym sadlem ?

    pozdrawiam :)

    • robin

      Czy tutaj mowa o UK i zachwalanej reformie emerytalnej i świetnym pomyśle tzw autoenrolment (genialnie pomyślane jak strzyc stadko) ? O ile tak to można wypełnić tzw “OPT OUT” (jak dostarczony w ciągu miesiąca to następuje zrefundowanie zapłaconej składki) i na jakiś czas mamy spokój.

  • troop

    Proste.

  • m

    …kiedyś towarzysze a dziś “tłuste koty” – strzyżą plebs(ups masy) w rytm piosenki http://www.youtube.com/watch?v=g6liQCU6rOo

    wniosek:
    1) Polacy są pracowici ale mają małą wiedzę o finansach (dlatego dają się strzyc)- opętani są duchem socjalizmu
    2)cytat prawnika http://www.stopsocjalizmowi.pl/ “celem systemu jest ukucie nowego człowieka-biernego półgłówka”- może i śmiesznie ale ile prawdy….

    przy okazji gdańsk(budżet 2013) – obsługa długu ok 106mln zł a na łatanie dziur w drogach przeznaczyli ok 12 mln zł ! to kpina z kierowców czyli głównych sponsorów tego cyrku/socjalu
    także samochodem z zawieszeniem aluminiowym lepiej nie podróżować po 3city :-)

    pozdrawiam

  • marcinkrys

    brawo za artykuł. nic dodać nic ująć.OFE od samego początku były tylko piramidami finansowymi przy których ambergold to nic nie znaczący epizod finansowy. Prawdą jest że jesteśmy niewolnikami panów okradających nas bezlitośnie z większości wytworzonych dóbr. ten ustrój to nie jest demokracja ani socjalizm to ustrój niewolniczy.ubezwłasnowolniono nas jak bydło za kratami.
    jak zwykle w każdym ustroju niewolniczym pozostaje pytanie tylko jak się tu bronić przed gdy nawet nasze mieszkania mogą trzepać dozwoli z resztek skrywanego majątku różne rządowe rzezimieszki dla niepoznaki zwane służbami? każdy odruch buntu przed totalitarnym ustrojem to terroryzm, piętnowanie naszych oprawców to karalna “mowa nienawiści” a wołanie o Polskę którą oprawcy handlują jak dziwką to zbrodniczy nacjonalizm?

    • rycho i zdzicho

      Dokładnie,system imperialistyczno-niewolniczy,nie wiem gdzie jest tu
      ten sławny “socjalizm” cynika

      • t.rex

        “System imperialistyczno-niewolniczy” – czyli socjalizm w zachodnim wydaniu. Przestań tu zaklinać rzeczywistość jakąś nowomową.

        • rycho i zdzicho

          A co tu “nowego”,nie znasz pojecia “imperializm” i “niewolnictwo”?
          Korporacje z rządami łupią masy i to nazywasz socjalizmem?
          Sprawdź może co to jest socjalizm

          • kanapiarz

            Socjalizm pierwotnie oznaczał kolektywizację środków produkcji, ale i tak od początku w zamierzeniu socjalizm miał być poddaniem się centralnemu sterowaniu.

            Nie ma większej różnicy pomiędzy posiadaniem władzy, a posiadaniem pieniędzy – za pieniądze można przekupić rządzących, a mając władzę można strzyc posiadaczy. W socjalizmie państwo zarówno ma dużą władzę jak i zarządza dość pokaźną częścią majątków obywateli, w zasadzie zdecydowaną większością (wystarczy podliczyć wszystkie podatki i parapodatki). Wniosek taki, że socjalizm jest z definicji systemem niewolniczym, zawsze kojarzy się z przymusem prawie na każdym kroku. Bez przymusu by nie działał, załamał by się w momencie gdyby ludzie nabrali podejrzeń co do spełnialności rządowych obietnic.

            Różnica między socjalizmem nacjonalistycznym, a socjalizmem internacjonalistycznym jest jak między Hitlerem a Stalinem. Obaj byli w 100% socjalistami, gdyż u nich kolektywizacja środków produkcji osiągnęła w zasadzie najwyższy poziom.

            Cynik wrzuca też pojęcie państwa opiekuńczego do worka o nazwie socjalizm, gdyż jest to zgodne z powszechnymi skojarzeniami dot socjalizmu. Tak samo reżymowe media używają pojęcia “prawica” w stosunku do PiSu (chociaż mają jeden z bardziej lewackich programów gospodarczych, a nawet obyczajowo nie nawiązują jakoś bardzo mocno do konserwatyzmu), albo “skrajna prawica” w stosunku do nacjonalistów (chociaż można być zarówno nacjonalistą lewicowym jak i prawicowym).

          • rycho i zdzicho

            Walkę korporacyjnych monopoli z konkurencją przy pomocy hunty Cynik nazywa socjalizmem,smutne to.
            To mniej wiecej takie podobienstwo jak miedzy aushwitz a “polskim obozem śmierci” lub lewakiem a komunistą (100% definicję lewaka nakreslił Theodore Kaczynski w bardzo ciekawym manifescie i jest to ktoś z grubsza mówiąc bliższy tzw.lemingowi)Do “Kanapiarz”:Kapitalizm nie kojarzy ci się z “przymusem na kazdym kroku”?(1 maj Chicago)U Hitlera kolektywizacja?U kruppa czy może w ig farben?Toć to przeciez szczytowe osiagniecia waszego kapitalizmu.Zapomniałem,teraz sie mówi ze 2 w.św. rozpętali “nazisci”

          • kanapiarz

            Z tego co czytałem, to dyrektorzy owych kapitalistycznych firm u Hitlera tak czy siak musieli wykonywać rozkazy z góry (tzn od rządu). A więc podczas jego rządów nie były kapitalistyczne.

          • kanapiarz

            A i jeszcze jedno:
            Mógłbyś rozwinąć o co chodzi z tym 1 maja w Chicago? Na czym ten przymus polegał? To że dzień pracy był zdecydowanie dłuższy od 8h to zdążyłem wyczytać, ale czemu ludzie czuli się zmuszeni? Czekam na dane, opinie, odczucia, przemyślenia, etc

  • misieq

    Okradanie polskiego obywatela z pieniędzy, to permanentny stan w tym kraju. Można o tym napisać i pewno kilka osób będzie bardziej oświeconych (być może zmieni swoje poglądy polityczne, założy działalność gospodarczą, wyjedzie), ale pytanie jakie należy postawić, to co należałoby zrobić, żeby ten permanentny stan zlikwidować (inaczej będziemy mogli raz na jakiś czas stwierdzać, że gdzieś nas okradają), bo to że nie należy zmuszać ludzi do oszczędzania, to jest jasne – każdy tak się wyśpi jak sobie pościeli. Większość czytających tego bloga pewnie zdawało sobie z tego sprawę, a ci co z tego sobie nie zdawali, to pewnie wyleją niżej swoje żale ;-).

    • wmo

      @co należałoby zrobić, żeby ten permanentny stan zlikwidować …

      We własnym zakresie i na własny jest to możliwe, ale nie bardzo można pisać, bo jak wiadomo czeszą wszystko co się nawinie w necie.
      Przy dzisiejszej swobodzie podróżowania, zakładania firm, kont bankowych oraz przebywania można dać radę takim pazernym systemom, jak w Polsce.

  • Mirek

    Generalnie sie z Toba zgadzam…..mam tylko kilka uwag:
    Wspominasz cos o “dokopywaniu wolnemu rynkowi”, przepraszam ale gdzie ten Wolny Rynek jest?
    Ja niestety od wielu lat go juz nie zauwazam. Kraje ktore uwazane byly za kapitalistyczne juz przeciez dawno nimi nie sa. A te tzw rynki kapitalowe to nic innego jak gromada lepiej ubranych i wyksztalconych Cinkciarzy majacych do swojej dyspozycji nowoczesna technologie, skorumpowanych politykow, darmowy kredyt i informacje. Efekt jednak jest taki sam jak w obcowaniu z Cinkciarzem w latach siedemdziesiatych: klient zostaje z rulonem pocietych gazet w reku. Dalej piszesz ze “Inwestowanie gdziekolwiek indziej było zabronione”. Moze to i blogoslawienstwo, bo srodki te mogly byc zainwestowane np w amerykanskie “subprime mortgage” (jak zreszta zrobilo wiele funduszy norweskich) i wtedy dopiero bylyby zyski!
    Obecnie wszyscy i wszedzie (bynajmniej w tzw swiecie zachodnim) sa strzyzeni.
    Strzyze sie kazdego dnia miliony wlascicieli kart kredytowych, ostrzyzono wlascicieli nieruchomosci w wielu krajach, strzyze sie miliony studentow oferujac im pozyczki pod zastaw przyszlej pracy ktorej nigdy nie dostana, ostrzyzono ostatnio gold bugs i uwierz mi wiekszosc zachodnich emerytow inwestujacych na “powaznych” gieldach tzw panstw rozwinietych tez zostanie ostrzyzona. Zanim nastapi “day of reckoning” spoleczenstwo zostanie pozbawione oszczednosci przez inflacje a wiekszosc tzw “inwestycji na stare lata” okaze sie tym rulonem gazet w reku. Wyglada na to ze Goldman prowadzi polityke spalonej ziemi.
    Popatrzmy co zrobiono z narodami bedacymi w o wiele lepszym od nas polozeniu: np Japonia
    Slow motion agony trwa juz 14 lat.
    Stworzono pozorny dobrobyt dla jednego pokolenia aby uspic czujnosc, rozleniwic i zniewolic nastepne. Obiecankami cacankami kupiono rzesze klakierow, ktorzy z usmiechem na ustach, parami, poslusznie zmierzaja do krawedzi przepasci.
    Global self destruction of western civilization in full motion.
    A zabezpieczenie na stare lata… no coz od pokolen sie nic nie zmienilo:
    Zagon dobrej ziemi, w miare liczna rodzina, wlasna studnia, dobry brytan w budzie, obrzyn pod poduszka i sloik krugerrandow zakopany pod gruszka (o nawet sie rymuje hehe)

  • Marcin

    dwa grosze, jestem absolutnie zdania ze reforma ofe byla grabieza
    ale nie zgadzam sie z tym ze nie ma roznicy miedzy tym czy kase bedzie wyplacal zus czy ofe poza wieksza ilsocia posrednikow

    jest roznica, poniewaz przy emeryturach z zusu, kraj moze sie zadluzyc jeszcze bardziej poniewaz to sie nie wliczy do dlugu

    plus dla ofe jest taki, ze mamy konstytucyjny limit zadluzeniowy i jest pewien dodatkowy bufor w zadluzaniu bo kase na obligacje dla ofe jest wliczana jako realny dlug, czyli musi byc w budzecie kasa na splate obligacji dla ofe, czyli musi byc kasa dla emerytow!

    nie bylo by roznicy gdyby teraz znoszac ofe jednoczesnie obnizyc limit zadluzenia do np 40%

    a tak, efekt bedzie taki, ze panstwo zadluzy sie i tak ponad korek, w ciagu 3-5 lat znow bedzie wisial nad glowami nastepnej ekipy limit konstytucyjny zadluzenia, tylko ze realne zalduzenie bedzie juz niebotyczne, nie do splacenia

    bo przeciez samo zlikwidowanie ofe zadnej realnej kasy nie przyniesie do budzetu a jedynie na papierze obnizy zadluzenie bo zobowiazania nadal sa

    wiec tych emerytur z zusu i tak nie bedzie w obliczu bankructwa panstwa

    ofe bybly dobry gdyby zostal lepiej skonstruowany, tzn np przenoszenie kasy z jednego funduszu do drugiego bez oplat, szybkie i sprawne
    oplaty za wplaty, symboliczne
    prowizje, zyski od wypracownaych zyskow!

    + wolny rynek i naprawde fundusze by sie mialy o co starac
    i zadluzanie panstwa tez byloby powstrzymane

    mysle ze od poczatku wiedziano ze tak sie to skonczy, ta sama ekipa rozdala panstowa kase dla ofe
    i ta sama ekipa teraz krytrykuje to rozwiazanie i likwiduje to z jeszcze wieksza strata