pon. Kwi 22nd, 2019

Podróbki złota i srebra z Chin

W rozwinięciu poprzedniego wpisu poniżej mamy małą ilustrację problemu: zalew chińskiego badziewia do USA zaczyna obejmować także podróbki monet złotych i srebrnych. Z jakichś spowodów fałszerze upodobali sobie Morgan Silver Dollar, o czym donosiliśmy swojego czasu w TwoNuggets. Ale tak naprawdę nic nie jest w pełni bezpieczne. Inwestor musi wyostrzyć czujność i sprawdzać dokładnie co kupuje.

Warto powtórzyć może nasze stare motto: skup się najpierw na jednej monecie i poznaj ją dokładnie stając się w niej ekspertem. Znacznie trudniej posiąść tę wiedzę jednocześnie dla kilku monet. No i oczywiście kupowanie tylko u renomowanego dealera, a nie od firmy krzak bez lokalu, spotykającej się z klientami „w hotelu Marriott”, bo i o tym donosili Drodzy Czytelnicy, albo wprost mającej byt czysto wirtualny w internecie. Kupno wirtualnego złota w wirtualnej firmie może być szkodliwe dla zdrowia (finansowego)…

25 thoughts on “Podróbki złota i srebra z Chin

  1. Szanowni Państwo,

    na początku działalności kiedy zainteresowanie metalami szlachetnymi nie było na naszym rynku duże rzeczywiście praktykowaliśmy możliwość spotkania się z Klientem w rożnych miejscach był to m.in. wyżej wymieniony hotel. Od dłuższego czasu nie stosujemy tego typu możliwości ponieważ odbiór osobisty możliwy jest w naszej siedzibie w Sękocinie Nowym przy Aleji Krakowskiej. Nie mniej jednak miło nam jest usłyszeć juz poraz kolejny o stosowanej przez nas kiedyś metodzie ponieważ stanowi ona w tym momencie część historii naszej firmy, która jak wynika była precedensem którego juz nie praktykujemy ale zachował sie on we wspomnieniach naszych Klientów jak wnioskujemy z opinii powyźej oraz innych w pozytywnym charakterze.

    Z poważaniem,
    Kamil Iwicki
    [firma]

    UWAGA MODERACYJNA: z postu usunięto dane firmy zgodnie z p.11 regulaminu

    1. Dziękujemy bardzo za reakcję i wyprowadzenie z błędu. Dotychczas myśleliśmy że z klientami w hotelu Marriott spotykają się głównie pewne panie… 😉 Nie bedziemy też oponować jeśli ktoś fragment „… a nie od firmy krzak bez lokalu, spotykającej się z klientami ‚w hotelu Marriott’ ” chciałby uważać za pozytywny wizerunek firmy… Ciekawi nas jednak jak by wyglądał wtedy wizerunek negatywny firmy…

      1. Abstahujac od powyzszego przypadku, ciekawa rzecza jest zjawisko wynoszenia (sie) osoby, czy nawet niewielkiej grupy ludzi, ponad szara warstwe zwyklych smiertelikow wyposazonych w TWARZE, a objawiajace sie tym, ze osoba ta, czy nawet grupa ludzi, zamienia swoja „twarz”, czy tez swoje „twarze” w przypadku grupy, na rzecz WIZERUNKU i do tego w momencie formalnego nazwania sie „firma”.

  2. Jeśli duży kupuje złote sztaby za kilka baniek to chyba stać go na własny czy choćby wypożyczony sprzęt do przebadania towaru. Jakim trzeba być idiotą by w takiej transakcji dać się wyruchać?

    1. na świecie jest mnóstwo frajerów jeżeli nie jesteś w stanie określić o kogo chodzi to chodzi o ciebie !!

  3. Ludzie, ogarnijcie się ! wszystko co jest naprawdę ważne nie jest matrialne ! nie ma zapachu ani smaku ani wagi ! na to co ważne nie działa siła grawitacji !!!

  4. Nie ze złotem, ale z Caym Dzisiejszym Swiatem. To Swiat jest do dupy – jednawielka podrubką, z państwani, polityką, życiem spolecznym, etc. Podrobki zlota i sebra to tylko efekt.

  5. jak to? znaczy że nic już nie jest tym na co wygląda? „sztuczne” „nieprawdziwe” „fałszywe”, to jedyne co kojarzy się dzisiaj ze złotem … i tym całym pozostałym „zyskownym” g…..

  6. akurat firmę, która umawia spotkania „w hotelu Marriott” znam 🙂 i nie było problemu żeby spotkać się u nich w siedzibie (dom pod Warszawą), odebrać towar i pogadać o tym i owym

    1. Z Amber Gold też nie było problemu… na początku przynajmniej. Przyznam się że zupełnie nie rozumiem motywacji tutaj: oszczędzić parę centów dzisiaj aby jutro stracić koszulę…

      1. Na Manhattanie duży dealer sprzedawał dużemu klientowi, więc nic nie jest pewne. Trzeba sprawdzać na tyle na ile się da. A jeśli się pomylimy? Po pierwsze śpimy spokojnie, po drugie przy odsprzedaży w czasie bańki nie będzie problemu ze znalezieniem nabywcy 🙂

      2. w hotelu Marriott mogą się spotykać różne osoby i nie wiem, czy mówimy o tej samej … ale dotarły potem do mnie słuchy, że niejaki ‚PrestigeCoins’ się tam ‚spotyka’…

        ‚PrestigeCoins’ na 2500 sprzedaży nadal ma opinię niemal ‚nieskalaną’ https://allegro.pl/show_user.php?uid=16327632

        ja akurat jak kompletowałem swoją fizyczną, srebrną część portfela, to strategię miałem taką… dywersyfikacja na zasadzie tubka tu, tubka tam i z monetami, o których nie było do tej pory głośno, że są ‚podrabiane’ … postawiłem na Maple Leafs i Wienery …

        jedną z tubek zamowiłem w ‚PrestigeCoins’ i odebrałe po drodze w ‚siedzibie’ … część udało mi się kupić to tu, to tam, z transportem do Polski od online’owych dealerów z ‚rajchlu’

        ale to srebro …

        złoto już kupowałem zupełnie inaczej, i nie tubka tu, tubka tam .. tylko u sprawdzonego sprzedawcy 🙂

        1. ‚PrestigeCoins’ na 2500 sprzedaży nadal ma opinię niemal ‚nieskalaną’ https://allegro.pl – oh, gimme a break! Jeśli się udało to gratulacje ale łatwo jest prześledzić choćby na przykładzie Hyatha jak się „robi opinię” na allegro tak że wychodzenie tutaj z „dobrą opinią na allegro” jest trochę kuriozalne. „Baca” miał też super-duper opinię na allegro…. 😉

          1. OK, OK… ja nie bronię tego sprzedawcy…

            piszę tylko, że w moim przypadku nie było problemu podjechania do siedziby i odebrania towaru na miejscu

            było to dwa lata temu, a prestigecoins chyba dalej istnieje

            coś wiemy więcej o PrestigeCoins, coś co ich pogrąża ? oprócz tego, że wożą coś do hotelu ?

            zresztą – to częsta praktyka dla firm z okolic Warszawy, które sprzedają na allegro … opcja odbioru osobistego w Warszawie daje dodatkową sprzedaż, ale później się okazuje, że towar dowożony jest np. 2 razy w tygodniu w to i to miejsce … – wiem, że w przypadku PM budzi to duże podejrzenia

  7. Chińczycy nie robią Amerykanom niczego,czego by Amerykanie nie robili Chińczykom.
    FED podrabia Chinom dolary, to Chiny USA bulion…

    1. Chyba nie twierdzisz że Euopejczycy nie kupują bulionu . A jak kupują to kupują także i ten podrabiany. Przypuszczam że ostatnio kupują jego więcej niż amerykanie.

      1. Jest pewna różnica. US jest to kultura dealerów. W Europie przeważa – z możliwym wyjątkiem Niemiec – kultura banków. To jest, złoto w przeważającej części kupuje się nie u dealera ale raczej w bankach. A banki mają tendencję bardziej sprawdzać towar który oferują niż przypadkowi dealerzy. Co nie oznacza oczywiście że nie ma dealerów i że sieci dealerskie nie robią ekspansji.

Comments are closed.