JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 08.06.11

Grabarczyk polskich autostrad

Czy Chińczycy dają? W ogólności to chyba dają. Jak inaczej wytłumaczyć że chińska firma krzak dostała z błękitnego nieba wieluset milionowy kontrakt od min.Grabarczyka na budowę odcinka autostrady A2? W szczególności natomiast to dają na pewno. Chińska firma krzak na przykład już dała – ciała. Chińczycy zawiadomili mianowicie że rozpapranej roboty nie skończą i że z zadania się nie wywiążą.

A już miało być tak pięknie. Chińczycy wchodzą pełnym frontem ze swoją infrastrukturą do unii! Wprawdzie tylko przez tylne drzwi w bantustanie polskim ale zawsze. Chiński minister budownictwa Penk Tynk miał osobiście nadzorować budowę…  Inny chiński minister komunikacji Sam Pchaj sam miał podawać premierowi Tuskowi nożyce do przecięcia wstęgi… ;-)   A całość miała kosztować niewiarygodnie tanio, aż o 200 mln zł taniej niż najbliższa oferta konkurencji.  Jak jest to w ogóle możliwe?

Sęk w tym że możliwe to nie jest.  Skuszony kosztem projektu zbyt dobrym aby był prawdziwy rząd Tuska został wystawiony do wiatru nie gorzej niż jak przez szejków katarskich “inwestujących” w stocznie. Nie ma teraz ani autostrady, ani wyrzuconej dotychczas na nią kasy. Dokończenie rozpapranego odcinka kosztować może dużo więcej niż najdroższa oferta, nie ma też szans aby zdążyć z tym na czas. Rząd ma natomiast ciągle niewyrzuconego, odpowiedzialnego za to wszystko nieudolnego ministra infrastruktury Grabarczyka, którego powinno nie być już od czasu pamiętnego bałaganu na kolei. No ale bantustan polski tym się m.in. różni od unii europejskiej że tam po takiej kompromitacji ministra można jednak wyrzucić, nawet jeśli sam ma trudności ze zrozumieniem do czego powinien się podać. Przesłuchiwany na tę okoliczność przez red. Olejnik Grabarczyk nawija coś nieprzytomnie o alternatywach zapominając o tej najistotniejszej – uwolnieniu od swojej osoby i tak robiącego bokami rządu.

Współczujemy w tym miejscu premierowi Tuskowi. Mieć tak nieudolnego ministra to istny dopust boży, nie móc go wyrzucić to dopust podwójny. Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło. W tym przypadku jest to cenna nauka: you get what you’ve paid for. Niestety, za nieudolność rządu płacą wszyscy.

——————————–

Dodane 9:06.2011:   Gdyby lepiej pamiętać o wcześniejszych porażkach, być może chińska autostrada w promocyjnej cenie zapaliłaby lampkę ostrzegawczą (tvn24).  Yes, baby, gdyby wcześniej usunąć problem nie byłoby go później.

Share

40 komentarzy do: Grabarczyk polskich autostrad

  • xrafik

    Ja od wielu lat siedzę w zamowieniach publicznych i wiem jaka korupcja i numery tu się wykręca. To jedno. Drugia sprawa to zmowy lokalnych kacyków. Pracowalem kiedys w firmie ktora wpakowała się w “nie swój rynek” (Grójec koło warszawy) . Wszyscy lokalni podwykonawcy i dostawcy zmówili się i nie chcieli nawet gadać. Podwykonawców i materiały trzeba było sprowadzać z setek kilometrów. Jestem absolutnie pewien że to samo stało sięz Chinczykami. Zresztą nie tylko pewien bo wiem że tak było, chinczycy od początku skarżyli się na zmowy cenowe po wygraniu kontraktu. Na naszym rynku króluje Skanska, Budimex, Mota-Engil, i moze paru innych których na palcach jednej ręki można policzyć, Kontrolują oni m.in. kopalnie kruszyw, betonu, otaczarnie. To jak robią drogi i za ile to widać chciażby po krótkim kilkukilometrowym odcinku autostrady koło warszawy oddanym niedawno, ktory kosztował… KILKANAŚCIE MILIARDÓW PLN. Wychodzi to milion PLN za METR, a wykonaniewoła o pomstę do nieba….. Ja się pytam kto TEN kontrakt podpisywał i zatwierdził? Dziwicie się że tacy zrobią wszystko aby utrzymać dotychczasowy stan rzeczy w niezmienionym stanie? Chinczycy wpakowali sie w nie swój rynek, mafia wiekich korumpujących firm budowlanych wygryzła ich bez mydła. WYstarczyło przekupić lokalnych kacyków, i paru/nastu podwykonawców. Parę milionów na łapówy dla takich gigantów to jest normalna dzialalnosc. Chinczycy wpadli do Polski i liczyli na uczciwy kapitalizm. I przeliczyli się bo tu jest z jednej strony skorumpowane PZP a z drugiej lobby zbierające największe zlecenia po ASTRONOMICZNYCH CENACH. Chinczycy byli szansa na normalnosc i powstrzymanie rozkradania budzetu. Szkoda ze tak sie stalo. Oczywiscie teraz ten kto przejmie robote dostanie 2x wieksze pieniadzen iz chinczycy. I tak to sie wlasnie kreci…

    • SPRAWDZAM

      Ad xrafik…
      Potwierdziłeś moje “przypuszczenia-obawy”…
      Za prawdę dziękuję – choć nie buduje ona zbytnio chęci “budowania TEGOŻ kraju”.
      PS Cyniku… Konkurencja załatwi wszystko :) ? Jak się okazuje – nie w Polsce.

  • mantrid

    my tu sobie żyjemy ogórkami, chińskimi wykonawcami i greckimi trojanami a tymczasem bank centralny w Benghazi niecałe 3 miesiące po założeniu już potrzebuje $3 mld bailoutu do którego śpieszą już Włochy i Francja. rebelianci domagają się także przekazania zamrożonych aktywów Kadaffiego – “to use the funds as collateral for loans.”

    • SPRAWDZAM

      Cny mantridzie…
      “Żyję ogórkami coolio” aby na chwilę oderwać myśli od przemyśleń bardziej “makro”. Inaczej bym popadł w depresję.
      Pzdr

  • mantrid

    @Jojtek:

    to jest niestety przykład krytykowania unii za bycie unią :D tak bez rozpoznania tematu i według szablonu.

    o tej akcji pisał Adam kiedyś. bottom line jest taki, że współfinansowane z Twoich środków są firmy transportowe bo to ich tiry demolują drogi na których remonty Ty w kółko łożysz pieniądze.

    • Jojtek

      @mantrid

      Tu nie chodziło o krytykę projektu, tylko o sarkazm. Aby tiry mogły jechać na tych torach to trzeba mieć infrastrukturę i same tory, a u nas w Polandzie jednego i drugiego nie ma.. Pzdr.

  • Jojtek

    A po co na drogi..ostatnio no stop w radiu atakują o akcji “tiry na tory”,
    współfinansowane ze środków unii e..(czyli też moich)
    Porzućmy budowanie autostrad, dróg, ścieżek..budujmy tory,
    przynajmniej będzie szybciej i mniej skomplikowanie…
    A co do łapownictwa, czyż nie lubimy dostawać prezentów,
    większość z nas lubi i jest z tego zadowolona.

  • Jarema

    Hamal,

    Musimy chciec autostrad, bo przykaz taki idzie z Brukseli. Trzeba sie zadluzyc, zeby budowac autosrady, sradiony itp.

  • hamal

    Z tym że my nie chcemy autostrad, wystarczą drogi ekspresowe.

  • AAA

    Mój znajomy pracuje tam na budowie (Łyżkowice i Bolimów) to mam relację z pierwszej ręki. Chińczycy regulowali wszystko jak się należy, ludzie wynajmujący kwatery byli zadowoleni, firmy budowlane też zadowolone bo max. poślizg w płatnościach to był miesiąc a nie jak w przypadku innych 6 miesięcy. W telewizji kiedy pokazali ten strajk budowlańców to strajkowało ich chyba ok. 15 i to tylko wtedy kiedy przyjechała telewizja. Strajkujący powiedzieli, że dostali takie polecenie od szefa z Warszawy to sobie pochodzili bo mieli za to extra płatne.

    Wniosek jest jeden, ktoś nagle zapragnął zarobić sobie na tej budowie, więc robili wszystko aby Chińczyków odstawić. Chińczycy problemy mieli już od początku.

  • Jarema

    Nie znam wielu szczegolow, ale tak sie zatanawiam, skoro autostrady w polsce sa budowne przez panstwo to znaczy, ze podatnicy za nie placa. Pozniej placa, zeby nimi przejechac. Rozumiem, ze potrzebny jest ktos kto bedzie zarzadzal droga i ja naprawial, ale troche nie chce mi sie wierzyc, zeby te wszystkie pieniadze z oplat za przejazd szly na obsluge autostrad. Moze jestem w bledzie.

  • piotr34

    Z tego co czytalem o owym chinskim budowlanym konsorcjum to sa oni mistrzami swiata w zawalaniu sprawy-link ponizej z lista ich wpadek daje do myslenia

    http://tiny.pl/hf5bb

    Choc oczywiscie fakt iz powazny przetarg wygrywa firma-krzak mowi nam wszystko o polskich realiach-nieudacznictwo i lapowkarstwo na kazdym kroku.

  • bronx

    nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem, ale może jest tak, że oferta Chińczyków wcale nie była dumpingowa i w związku z tym, zaszła potrzeba wykoszenia ich z rynku, aby go nie “psuli” ?
    przecież jeszcze tyle autostrad jest do wybudowania i tyle kasy do zarobienia przez różniste “spółdzielnie”
    a przy okazji udowodniono, że tanio być niestety nie może i trzeba bulić – drogi narodzie – jak się chce autostradami jeździć ;)

  • JS

    jeśli chodzi o angielskie powiedzenia to pasuje też: you reap what you sow
    A w sprawie dobrych dróg to jestem zwolennikiem własnej teorii spiskowej do której doszedłem przeczytawszy, że zbudowanie autostrad dało USA wieloletnie zwiększenie wzrostu gospodarczego. Dlaczego nasi sąsiedzi mieliby do tego dopuścić? Dobry sąsiad to słaby sąsiad, nawet jeśli ma ministra od budowy autostrad, który nie zbudował przez lata nic.

  • jacek

    to jak w końcu z tym zerwaniem umowy będzie kara?

  • slav

    @hamal
    Sprawa rzeczywiście jest śmierdząca, ja jak bym był szefem firmy budującej drogi to za żadne skarby nie zostałbym podwykonawca firmy, o której rynek wiedział, że wygrała znacznie poniżej wartości kosztorysowej. Wejście w taki układ to samobój dla własnej firmy. Generalny wykonawca jeśli idzie w taka strategię to z góry ma za zadanie odrobić straty na podwykonawcach zaniżając im wypłaty. Można to zrobić na tysiące sposobów wykazując uchybienia podwykonawcy i opóźnienia – takie rzeczy na tak dużej budowie, gdzie wszyscy są uzależnieni od innych firm , są normalne. Przecież roboty w drogownictwie jest obecnie b.dużo – to po co się pakowac w kłopoty. No chyba, że jest coś rozgrywane w tajemnicy i polskie firmy o tym wiedziały.

  • Marek

    Ogólnie to mało informacji jest w mediach na temat szczegółów dlaczego tak się z tymi Chińczykami stało, temat przysycha z klauzulą ‘Chińczycy nie są w stanie budować autostrad wg naszych standardów’ i trzeba zlecać starym wypróbowanym partnerom. Czuję na nos, że cała ta sprawa miała być pokazówką że żadnych tańszych autostrad/stadionów/budów w tym kraju być nie może, a Chińczycy byli od razu na straconej pozycji, bo zostali w to wmanewrowani w odpowiednim celu, dla pokazówki.

  • gość codzienny

    Wątpię czy ktokolwiek z Was zajmuje się przetargami, nie mówiąc już o znajomości samej ustawy. Ja akurat pracując w branży energetycznej siedzę w przetargach, takich za ciężkie miliony. Szanuję swoją pracę, dobrze zarabiam i nie interesują mnie “specjalne oferty”. Nigdy nie dałem wyruchać mojej spółki przy kontrakcie. Co ma być zrobione jest w tzw. SIWZ. Kto kiedy jak i za ile ma zrobić jest w kontrakcie. Co się stanie jak ktoś się nie wywiąże też jest w kontrakcie. Kary umowne są normalnie nie ściągalne, często nawet sądownie. Dlatego lepsze jest płacenie etapowe po odbiorze części robót, nigdy “z góry, na zachętę”. W razie czego karę kompensuje się z ostatnią płatnością i nie jest się przynajmniej do tyłu, tylko terminy zawalone. Wcale nie najtańsza oferta jest przymusowo wybieralna. Robi się ranking w który wchodzą też terminy płatności, czas wykonania, długość gwarancji itd. Na wszystko są kruczki, najtańszą i najdroższą ofertę można odrzucić jako niewiarygodne. Sprawa autostrady jest klasycznym łapownictwem, bo że Grabarczyk i kolesie z PO są aż tak głupi, to nawet ja nie uwierzę. A że mają lepkie paluszki to jak najbardziej.

  • hamal

    A skąd wiecie że Chińczycy zawalili ? Chińczycy twierdzą że odpowiednie etapy skończyli przed terminem a to polski rząd nie chce im zapłacić. Rząd nie płaci więc Chińczycy nie płaca podwykonawcom. Rząd się tłumaczy że umowa nie przewiduje zapłaty przed terminem nawet pomimo wcześniejszego zakończenia poszczególnego etapu budowy. A może to polskie firmy budowlane zalobbowały aby rząd wyrugał im Chińczyków z interesu ?

  • slav

    Ciekawa opinia o chińczykach:
    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/521345,andrzej_talaga_niech_straty_pokryje_chinskie_panstwo.html

    A która z drogowych obietnic rządu zostanie spełniona na czas? Wprowadzenie opłat za przejazdy autostradą na A2 od 1.07.11.

  • ads

    “w przeciwnym razie wylałby z hukiem niekompetentnego ministra co tuż przed wyborami jest zawsze dobrym pomysłem”
    Nie tak tuż, bo jeszcze 4 miesiące, więc Tusk może to trzymać jako atu na sierpień-wrzesień, bo “pamiętliwi” wyborcy mogliby, nie daj Boże, zapomnieć o takich heroizmie. A z Gradem to faktycznie miał zakazane.

  • SPRAWDZAM

    Szanowni Państwo – coś mi tu “śmierdzi”. Why ? Niedawno z Chin wrócił znajomy… Kurka – takiego rozwoju infrastruktury jak w Chinach ( w tak szybkim tempie – przez ca 10 lat ) nie było chyba w historii świata.
    Wniosek mój odnośnie rzeczonych Chińczyków w Polsce:
    – albo lokalni “kosiciele kasy z autostrad” wyeliminowali konkurencję,
    – albo zawalił rząd w sprawie wyboru kolejnego już :) “inwestora z Kataru”.
    Ps Mając na uwadze zgromadzone doświadczenie życiowe oraz znajomość polskich realiów – stawiam na “pierwsze albo”.
    Ps Mamy chyba najdroższe autostrady w UE ( biorąc pod uwagę realne koszty – np ukształtowanie terenu ).
    Pzdr all

    • dfg

      No tak, te nieudolności ministrów często zapewne są wynikiem naginania decyzji względem Grupy Trzymającej Władzę (GTW). GTW chce kręcić lody, a minister musi się wykazać przed ogółem, no i jest problem. W efekcie GTW daje mu kwiaty a ogół klapsa.

  • buhol

    W rządzie Tuska nie tylko p.Grabarczyk jest nieudolny.Tak na szybko to samo można powiedzieć o p.Radziszewskiej,Piterze,nie wspominając o pożal się Boże ministrze Obrony Narodowej p.Klichu(może to nie wypada podawać jako żródła informacji,ale tygodnik “NIE” jest skarbnicą wiedzy w tym temacie) a tego typu “fachowców” jest o wiele wiecej.Reasumując: Tusku sam sobie kopie dołek,bo wyborców to mu to nie przysparza,a utrzymywanie na stanowiskach skompromitowanych ministrów tylko świadczy o jego słabości.Ale na układy nie ma rady…

  • Nimrod

    Musiałbym nie znać Polaczków, żeby uwierzyć, że tylko Chińczycy są w całej tej sytuacji winni. Wydaje mi się, że Ci bądź co bądź mili i pracowici ludzie ze Wschodu zderzyli się z takimi trudnościami, że włosy im stanęły dęba. Np. stawiam dolary przeciwko orzechom, że nie wiedzieli że beton, który jest wymieniony w projekcie nie musi być betonem wylanym na jezdni, nie wiedzieli, że Polak swoją wartość zna i “nie będzie za frajer odwalał najczarniejszej roboty za Kitajców – niech wyskakują z kabzy a jak nie to sio! do Afryki banany prostować, no! Podaj mnie, Mieciu, piweczko”, i last but not least nie wiedzieli, że ta autostrada jest budowana po to, aby zaraz po “największym wyzwaniu gospodarczym dla Polski” albo nawet w jego trakcie była robiona drugi raz, bo dziury, bo pęknięcia, bo za mała gęstość, bo rurki proste a miały być krzywe, bo odwodnienia się zapychają, itp, itd. do u******* śmierci.

    • To wszystko być może ale obywatela na ulicy może to zupełnie nie obchodzić. Najwyższy urzędnik w danym pionie w państwie ma do dyspozycja całą hierarchię innych krawatów aby zapewnić realizację projektu, kropka. Może wynająć sobie Chińczyków czy choćby Hotentotów lub sam nawet mieszać cement, ale jego łeb jest w sukcesie przedsięwzięcia. Nie ma sukcesu – łeb spada, takie jest życie. Dlatego nie wyrzucenie Grabarczyka, a przedtem Grada za spektakularne klapy jest tak demoralizujące dla całego narodu bo utrwala zasadę całkowitego braku odpowiedzialności za wykazaną niekompetencję. Podejrzewam że premier Tusk ma po prostu zakazane ruszać nakazanych ministrów, w przeciwnym razie wylałby z hukiem niekompetentnego ministra co tuż przed wyborami jest zawsze dobrym pomysłem.

      • Para-Site

        @cynik
        “Podejrzewam że premier Tusk ma po prostu zakazane ruszać nakazanych ministrów, w przeciwnym razie wylałby z hukiem niekompetentnego ministra co tuż przed wyborami jest zawsze dobrym pomysłem.”

        Ja odnosze wrazenie (i co najwyzej wrazenie, bo malo sie interesuje obecnym stanem zycia spolecznego w PL), ze public malo jest zainteresowane widokiem spadajacych glow, dziennikarstwo tym samym nie podnieca sie robieniem nagonek na urzednicze niekompetentctwo i ze w zalewie pseudo-afer nieudolnosc urzednicza wybaczana jest z wyrozumialoscia, jak wybacza sie komus puszczenie przypadkowego, niewinnego baka.

      • Antey

        @cynik9

        Prywatyzacja zysku, socjalizacja ryzyka – Polska działa tak od ponad 20 lat, a NIKT NIGDY ZA NIC NIE ODPOWIEDZIAŁ. To jest (tutaj) normalne. Podobnie jak chore z definicji zaangażowanie rządu 40 mln Państwa w każdą większą inwestycję “samorządową” i trywialne sprawy w rodzaju budowa dróg czy stadionów.

  • Antey

    Ej, cyniku9…
    …. ja rozumiem, że 2N to blog finansowy,ale trzymajmy i w 2Gr jakiś poziom i nie odkrywajmy banału tj. polskiej ustawy o zamówieniach publicznych która definiuje że wygrać ma “lowest bidder”, wszystko inne (referencje itp) – furda !
    Kiedy Jerzy Dudek sfinansował boisko, kosztowało 400 tyś. PLN. Seryjnie budowane Orliki – ponad milion.

    A to że Chińczycy nie mogą roboty, to bzdura i bujda na resorach. Normalny rząd, zapowiedziałby Chińskiemu ambasadorowi że albo to skończą za normlaną stawkę kontroferentów, albo niech frajerów robiących za odskocznię i metkodawcę do rynku Unijnego szukają gdzieś indziej przez najbliższych 10 lat. Ciekawe, gdzie w UE znajdą tak licznych i wykwalifikowanych i TANICH roboli dla swoich zakładów.
    A to czy będzie to oznaczało że przez najbliższy rok cały Maersk Line będzie z Chin wozić sprzęt, materiały i robotników – niech wozi. To już nas NIE INTERESUJE.

    • polskiej ustawy o zamówieniach publicznych która definiuje że wygrać ma „lowest bidder”

      Nie czarujmy się, {Antey}, najtańszy bidder może sobie wygrywać co chce ale wygrywa tylko i wyłącznie kontrakt o ściśle sprecyzowanych warunkach. Gdyby tak warunki zakładały należyte zabezpieczenie przepadające bezdyskusyjnie w razie fiaska to byś może nie miał teraz autostrady ale przynajmniej górę umownego szmalu aby w trybie szybkim znaleźć innego wykonawcę. Podejrzewam tylko że gdyby wymagane było należyte zabezpieczenie to tzw najtańszy bidder nie byłby w ogóle z rejsie z przyczyn formalnych.

  • MariuszP

    @Tomasz
    PR zadziała i stworzy walkę z np. pietruszką (jak u Rosjan), nasze orły dziennikarstwa odpowiednio temat nakręcą i o sprawie z autostradą naród zapomni.

  • Rusty

    Witam, na blog trafiłem od JKMa, ale do rzeczy blog fajny ale tu akurat nie zgadzam sie z Autorem, natomiast przylaczam sie do pierwszych trzech opinii… W PL buduje sie autostrady (i wszystko co zwiazane z drogami) za ABSURDALNE pieniadze, Harnas bardzo zwiezle to skomentowal!

    • Witam, na blog trafiłem od JKMa, ale do rzeczy blog fajny ale tu akurat nie zgadzam sie z Autorem

      A witaj, zawsze miło powitać nowe twarze. Zgoda z autorem nie była tu nigdy wymagana ale tak aby nie być gołosłownym – z czym się konkretnie nie zgadzasz? Że Grabarczyk nie jest bezwartościowym ministrem?

      • Rusty

        Nie zgadzam sie z ogolnym przeslaniem ze skoro chinskie i tanie to musialo byc zle, przynajmniej tak to odebralem, szczegolnie po koncowce: “you get what you’ve paid for” – czyli ze dobrze mozna bylo zbudowac tylko za 2 x wieksze pieniadze. Polskie firmy buduja wlasnie 2 razy drozej i po 2 latach (albo i wczesniej) jest remont drogi bo polowa materialu do budowy sie “rozeszla”.

  • ja

    patrząc na niektóre postaci polskiej polityki (p. Grabarczyk, Miro etc.) odnoszę wrażenie, że to oni mogliby “zdymisjonować” Płemieła, a nie odwrotnie.

  • Juz za to co sie dzialo na koleji Grabarczyk powinien zostac wywalony na zbity pysk. Prawie oniemialem gdy dostal bukiet kwiatow i obietnice wsparcia ze strony PO. Ktos inteligentny w tej partii moglby ruszyc glowa od czasu do czasu i wpasc na to,ze trzymanie takiego Grabarczyka to PR’owy samoboj. Ludzie moze i sa glupi, ale kazdy ma swoja wytrzymalosc. Po kolejnej ogromnej wpadce ministra transportu, trzymanie go przy sobie to tak jakby mieszkac w jednym pokoju z gruzlikiem.

    A odnosnie samych autostrad? Jakos mnie to nie zdziwilo. Mialo byc dobrze, a wyszlo jak zwykle. A najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, ze odcinki budowane przez Polakow poki co trzymaja sie harmonogramu.

    Ciesze sie, ze przez ostatnie 5 lat nie placilem podatkow w Polsce, bo chyba by mnie szlag trafil jakbym musial dokladac do tego burdelu.

  • Anonim

    Ja rozumiem, że Chińczycy spaprali sprawę, ale na Boga, czy w umowie nie było nic o niewywiązaniu się z umowy przez wykonawcę? Powinien zabulić i tyle. Jeżeli tego nie ma w umowie, to kto do ciężkiej dżumy ten kontrakt ze strony polskiej podpisywał. Przecież to się nadaje na sprawę karną a nie na problem z Chińczykami. Czy to nie kolejny argument, że to wszystko powinno być prywatne, bo jak jest państwowe, to po pierwsze, urzędas (wyższy czy niższy) nie odpowiada, a po drugie zawsze coś można sobie w ten czy inny sposób uszczknąć. Jak to by była prywatna inwestycja, to kto by się tym przejmował? Niech się w sądzie spierają.

    A my Polacy dalej dajemy się strzyc jak te barany i głosujemy na tych samych “gospodarnych inaczej”.

  • mantrid

    Lord Keynes zaproponował onegdaj, aby chować pieniądze w puszkach, następnie owe puszki zakopywać w opuszczonych kopalniach i zatrudniać bezrobotnych aby te puszki odnajdowali i wyciągali z nich pieniądze.

    Numer z autostradami u nas to taki sam mechanizm. Rolę puszek pełni dolomit, używany wielokrotnie ten sam na różnych budowach, a same drogi to ewentualny produkt uboczny.

  • Harnaś

    W Polsce się buduje bardzo drogo i można taniej, ale nie zarobiliby ci którzy muszą zarobić.
    Dlatego Chińczycy zostali wpuszczeni w kanał. Dostawcy żądali od nich wysokich cen za materiały i usługi oraz krótkich terminów płatności.

  • mantrid

    Chińczycy przede wszystkim dali wiarę, że w całej tej operacji chodzi o jakieś autostrady. Mając u siebie komunizm bez socjalizmu, myśleli że u nas podobnie, a my mamy przecież socjalizm bez komunizmu. Budowanie autostrad i całe to Euro dla którego tak się na owe drogi zawzięto służy przede wszystkim produkcji tzw. “robocia” i pobudzaniu “wzrostu gospodarczego”. Gdyby Chińczycy to kumali od początku to postąpiliby jak Polacy: nigdy by się przed terminem nie przyznali, że roboty nie skończą! nie przyznaliby się nawet po terminie, że jest nieskończona! oczywiście, że wszystko byłoby skończone, a jak coś jeszcze trzeba na placu budowy zrobić, to trzeba też za to zapłacić!