czw. Cze 27th, 2019

Kotlet mielony po afgańsku

Po okresie “ruskich w kabulu” z dań serwowanych w Afganistanie mamy obecnie kotlet mielony w sosie bankowym. Kol.Słomski wyszperał ciekawy materiał z Al Jazeera o nieuchronnym kolapsie największego banku w Afganistanie, Kabul Bank.

Tych którzy nie wiedzieli nawet że w Afganistanie są banki uspakajamy że tradycyjny nieformalny system bankowości islamskiej hawala ma się dobrze a po kolapsie Kabul Bank będzie miał się jeszcze lepiej. Różnica leży w tym że hawala jest systemem honorowym w którym jak nazwa wskazuje chodzi o honor. A honor w Afganistanie ma jedną cenę – głowę, w rezultacie czego hawala wolna jest od korupcji.

Endemiczna korupcja natomiast stoi u podstaw kolapsu Kabul Bank gdzie milion klientów, głównie tych którzy wierzyli jeszcze w NATO i rządy byłego kontaktu CIA Karzaia, zostało pozbawione oszczędności życia. Bank brał od nich depozyty i pożyczał dziesiątki milionów dolarów swoim akcjonariuszom którzy je rozkradli tracąc też część na inwestycjach w Dubaju i innych. Wywodzący się z najwyższych kręgów rządowych akcjonariusze są teraz całkowicie bezkarni, niektórzy z bliskimi koligacjami rodzinnymi z samym Karzaiem. Mówiąc krótko, wszystko w rodzinie. Jeden wielki przekręt bez winnych, korupcyjny rząd zacierający ślady i miliony wkurzonych klientów którzy prędzej wstąpią teraz do Talibanu niż ponownie powierzą swoje pieniądze państwu.

Warto dodać że Kabul Bank, czołowy eksponent przywiezionych w walizkach NATO wpływów zachodnich, był głównym kanałem dystrybucyjnym dla wypłaty pensji całej sferze rządowej, od nauczycieli poczynając a na żołnierzach i policji reżimu kończąc. W tej sytuacji ciekawie zapowiada się tzw. opuszczanie Afganistanu przez USA czego początek przewidziany jest na połowę 2011. Z nieopłacanymi żołnierzami rządowymi i z Talibanem u drzwi główną metodą opuszczania Afganistanu może się okazać ewakuacja helikopterami z dachu ambasady. Coś a la Sajgon 1975, jeśli ktoś jeszcze pamięta.

Oczywiście zaprawiona w bailoutach Ameryka może jeszcze sytuację uratować bailout-ując Kabul Bank przed nieuchronnym kolapsem. W końcu czym się to różni od ratowania AIG czy  Goldmana? Chodzi zresztą jedynie o marne kilkaset milionów dolarów których brakuje w kasie.  Podatnikowi amerykańskiemu jest chyba obojętne czy z jego pieniędzy bonusy wypłaci sobie zarząd Goldman Sachs czy zarząd Kabul Bank.  Podatnikowi polskiemu  ditto a więc nie jest wykluczone że polski udział i w tym bailoucie,  jak w każdym innym,  zadeklaruje rząd premiera Tuska.

bailoutem  Kabul Bank jest jednak pewien kłopot.  Oznaczałoby to popieranie widocznej już dla wszystkich korupcji i nepotyzmu emanującego z narzuconego przez zachód marionetkowego rządu który bez NATO kontrolowałby co najwyżej Kabul i okolice.  Zachodni bailout  definitywnie pozbawiłby go resztek demokratycznego mandatu.  Ekspedycja wojskowa NATO w Afganistanie odarta by została tym samym z jakiejkolwiek politycznej osłony czego w ogóle szuka od siedmiu lat  pod Hindukuszem na pierwszym miejscu.

Przemienić by to mogło odwrót  NATO z Afganistanu w rodzaj  odwrotu Napoleona z Rosji o równe dwieście lat wcześniej. Pierwsze podobieństwa zaczynają się już zresztą rysować. Z tego co wiemy Napoleon także nie był specjalnym fanem nagłaśniania swoich sukcesów militarnych w Rosji i trzymał ówczesne kanały informacyjne,  aby to tak nazwać,  krótko za pysk. Podobnie jak główne media obecnie które nabrały wody w usta i nawet na lekarstwo nie uświadczysz w nich szerszego komentarza o tym istotnym wydarzeniu.   A murzynom polskim zamiast zwalczania partyzantki na Haiti przypaść może w tym wszystkim  rola gaszenia świateł w sojuszniczych ambasadach w Kabulu.

więcej o inwestowaniu w Afganistanie:

Inwestowanie w Kabul
Jeszcze o inwestowaniu pod Hindukuszem

————————
dodane 9.09.2010:  może o parę miesięcy przedwcześnie…  Mułła ogłasza zwycięstwo Talibów w Afganistanie

©2010 dwagrosze.com

16 thoughts on “Kotlet mielony po afgańsku

  1. @hes
    Też się zastanawiałem co będzie z nauką historii za, powiedzmy, 200 lat

    Nic nie będzie;-) Historia naucza, że nikogo, niczego nie nauczyła.

    Swoją drogą zastanawiam się który z banków działających w Polsce pójdzie afgańska drogą;-)

  2. @osito:"Moze w 4 klasie SP – wtedy kiedy zaczyna się nauka historii – powinni zaczac uczyc historii od tylu,"

    Też się zastanawiałem co będzie z nauką historii za, powiedzmy, 200 lat. Przecież Historii "przybywa z każdym dniem", a pojemności głów chyba nie. Przy dzisiejszych środkach przechowywania informacji historycy będą mieli kupę materiałów. Tylko czy uczyć kiedy powstała Solidarność (i która) czy może wystarczy skupić się na analizie działań strony rządowej (Kiszczak i ferajna). A może trzeba wprowadzić nowy przedmiot:"Spiskowa teoria dziejów", w której znajdą wyjaśnienie różne dziwne wydarzenia z przeszłości (nie tylko Polski).

  3. @hans "Coś a la Sajgon 1975, jeśli ktoś jeszcze pamięta."
    cholera… niestety, nie bylem wtey nawet w planach, wiec… i troche ubolewam, ze nie przykladalem uwagi do nauki historii w SP i LO. Z drugiej strony, to co pamietam z nauki historii z tych szkół to czasy zamierzchłe, starożytnosc, legendy Greckie, okołochrystusowe czasy, sredniowiecze itd. Im bliżej współczesności, tym mniej wiem co miało miesjce. Zastanawiam sie skad to wynika… Moze w 4 klasie SP – wtedy kiedy zaczyna się nauka historii – powinni zaczac uczyc historii od tylu, tzn od dzisiaj wstecz? Im czlowiek mlodszy tym latwiej i na dluzej zapamietuje. Dodatkowo – im starszy tym wiecej "glupot" w glowie, i chec do zapamietywania juz inna….
    ot, taka dygresja BTWN

  4. W kontekcie tego oraz poprzedniego artykułu, proponuję zastąpić siły sojusznicze w Afganistanie Cyganami z Europy. Dwa problemy rozwiązane za jednym razem.

  5. @Cynik9

    Wysluchalem materialu Al Jazeery od poczatku do konca, przysypiajac od czasu do czasu, bo jest to – jak dla mnie – typowe bicie piany, z ktorego niewiele wynika. Slusznie, ze ONET to strescil w 2 zdaniach. Najbardziej dziwi mnie, ze moderator dyskusji nie zadal narzucajacego sie pytania, czy przypadkiem nie jest tak, ze skoro rodzinka Karzaia wyprowadza kase z Afganistanu, to szykuja sie po prostu do zmiany u koryta. A to moze oznaczac albo zmiane rzadu sterowana przez USA, albo – co bardziej prawdopodobne – paniczna ucieczke USA z Afganistanu. Gdyby takie pytania zadano i na nich skoncentrowalby sie fokus dyskusji, to rzeczywiscie bylaby to rewelacja.

  6. @Łoś: wystarczylo poczytac dzis ONET

    Nie wystarczy. 2 zdania w onecie o runie na bank nijak się nie mają do 24 min. dyskusji ekspertów w Al Jezeerze naświetlającej kulisy i implikacje wydarzenia.

  7. Pomyłka w pierwszym linku do "hawali". Wskazuje na stronę o updaku Sajgonu. Na początku czytania nie mogłem zrozumieć co mają ze sobą wspólnego ale teraz widzę, że to chochlik drukarski.

    Może jeszcze jest szansa i Amerykanie zrobią kolejny bailout? Premier Tusk, też pewnie zaraz ogłosi bratnią pomoc dla upadającej organizacji i wesprze ją pieniędzmi z OFE.

Comments are closed.