wt. Sie 20th, 2019

Zemsta Persefony

(materiał ukazał się wcześniej w www.twonuggets.com) 

Nieszczęścia chodzą podobno parami. W przypadku znajdującej się w opałach Grecji możliwe jest że nawet stadami. W końcu kwietnia obligacje greckie osiągnęły status śmieciowych (junk bonds). Nieco wcześniej okazało się że myślący perspektywicznie Grecy w samym styczniu i lutym 2010 wyciągnęli ze swoich banków na wszelki wypadek ponad miliard euro.

Stanowi to 3.6% wszystkich bankowych depozytów. Nadwerężyli przez to bilanse banków tak że te musiały wziąć pilną pożyczkę z resztek dawnego funduszu pomocowego EU.  Nie tak wyglądać chyba miała siła ocalonego bailoutem z kryzysu w ubiegłym roku europejskiego sektora bankowego. Jak tak dalej pójdzie to Grecy będą na kursie do wyciągnięcia z rodzimych banków połowy swoich wkładów w tym roku. Położyłoby to prawdopodobnie trupem cały ich sektor bankowy. Akcje banków greckich mogą to przeczuwać bo od listopada pospadły prawie o połowę.

Inwestorom greckim wcale się nie dziwimy. Wykorzystując fakt że w EU póki co nie ma jeszcze ograniczeń w transferze funduszy zagranicę bardziej ufają swoim funduszom zaparkowanym poza zasięgiem rodzimego socjału i szukającego na gwałt dodatkowych źródeł dochodu fiskusa. Praktycznie zbankrutowany rząd nie ma też żadnych możliwości na wypełnienie w razie czego swoich obietnic gwarancji depozytów bankowych. Gwarantować czym?  Pozostaje to w strefie euro domeną instytucji narodowych a nie ECB. Po co więc ryzykować skoro można zawczasu wybyć w bezpieczniejsze okolice, zanim run na banki zacznie się na dobre?

Niewykluczone też że część wyciągniętego przez Greków kapitału znalazła swoją drogę do tradycyjnego bezpiecznego portu w czasach zawieruchy i szaleństw rządów jakim jest złoto. Wskazywałaby na to cena złota która mimo sezonowo kiepskiego dla metali szlachetnych okresu wczesnej wiosny bije w euro rekord za rekordem.

Na wstawce: grecka moneta z lepszych czasów. Piękne 10 drachm w złocie, 4.28 gram, 15 mm. Bita około 220-217 p.n.e. pod koniec panowania króla Syrakuz Hierona II. Przedstawia postać Persefony, władczyni świata podziemnego i opiekunki dusz zmarłych. Rzadkość – cena wywoławcza w 2007 – US$ 9,995.

Porównanie tego ponadczasowego dzieła sztuki które przez ponad 2200 lat pełniło podstawową rolę pieniądza – przechowania wartości – z żałosnym staniem finansów greckich skłania do refleksji.  Może to zemsta Persefony za porzucenie suwerenności nad narodową walutą?

©2010 dwagrosze.com

11 thoughts on “Zemsta Persefony

  1. @rockefeller: na jakiej podstawie Kurs Euro/Złoty zmienił się z poziomu 3,80 do prawie 4,10?

    A to jest jakas podstawa? 😉
    Kazdy cos tam przepowiada ale z szukaniem logiki w kursach walutowych jest zdaje sie jak z tym Wlochem co to szmuglowal bimber twierdzac celnikom ze to woda. Jeden z nich sprawdza i pyta z przekasem "i to ma byc woda"? Na to Wloch tez sprawdza, pada na kolana i wola dziekczynnie: miracolo! miracolo! ;-D
    Trafne przewidzenie ruchu PLN wzgledem innych papierowych walut to naszym zdaniem tez najczesciej takie miracolo… Dla nieustraszonych spekulantow mamy jedna rade: dotkniecie grozi smiercia lub kalectwem…

  2. Może mi jakiś ekspert wyjaśnić na jakiej podstawie Kurs Euro/Złoty zmienił się z poziomu 3,80 do prawie 4,10?

    Chodzi mi o to że skoro Grecja zbankrutowała i w kolejce czekają następne kraje strefy Euro to czemu euro zamiast się osłabiać umacnia się z stosunku do złotego?

    Interesuje mnie to bo wiele moich znajomych pracuje za granicą.

  3. "MFW i UE kradną nam stulecie osiągnięć socjalnych", "Niech bogaci płacą za kryzys" – na transparentach znalazły się hasła z krytyką Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. To te instytucje zaoferowały Grecji pomoc finansową w zamian za drakońskie oszczędności."

    Bueheheh jak to czytam to mam ochotę poprosić o azyl w Singapurze…

  4. @ cynik9: alez skad taka implikacja ze jesli ktos znajduje sie w IE to automatycznie jest zwolennikiem tej 5% wystyglej kawy zwanej Guinnessem? a fuj! Ja raczej tesknie za tmavym pivem ze Slowacji jesli juz 😉 Mialem na mysli raczej jakis stary dobry lager 🙂
    Chmura pylu nadal hovers around, przynajmniej do 1.00 PM.. choc to pewnie bedzie sie w najblizszym czasie zdarzalo sekwencyjnie niestety. Moze czas odwiedzic stacje busow Eurolines i sprawdzic dostepnosc 😉
    W kwestiach okoloinwestycyjnych zas zwiazanych z Dublinem to polecam merchanta https://www.goldcore.com/contact_us – mieszcza sie w lepszej dzielnicy Dublina i nawet raz przyjeli mnie herbatka 😉 Zamowiony u nich stuff faktycznie jest przysylany i nawet nie jest podrabiany wolframem… Obecnie mam juz u nich nawet status 'experienced user' czy jakos tak 😉 pozdrawiam ponownie – InFlamedOne.

  5. @InFlamedOne: Za Twoje sugestie odnosnie trafionych inwestycji w brzeczace namacalne dobra masz u mnie piwko!

    You're welcome. Tylko aby nie Guiness. Nie wiem jak mozecie tu pic ten uzywany olej silnikowy… ;-D

  6. no prosze, Cyniku, az zdecydowalem sie popelnic pierwszego posta w zyciu na Twoim blogu, witam w Dublinie, w ktorym najprawdopodobniej jestes 🙂 Za Twoje sugestie odnosnie trafionych inwestycji w brzeczace namacalne dobra masz u mnie piwko! Ale pewnie podroz w interesach? Pozdrawiam – InFlamedOne z dawnych czasow forum PeakOil.pl 🙂

  7. @Bullionvault: Sorry, szczegolami inwestowania w aktywa materialne zajmujemy sie w TwoNuggets Newsletter, nie tutaj. Przypadkowo artykul o Bullionvault, ktory ostatnio usiluje sie energiczniej reklamowac w PL, ukazal sie przed kilkoma tygodniami.

    @pocztowka z Akropolem – zapewne z dopiskiem "Akropokalipsa now" ;-D

    Nie wiem zreszta czy na pocztowkach tak czy tak sie nie skonczy bo Irlandia gdzie jestem obecnie wg gospodarzy ponownie zablokowala wlasnie ruch lotniczy z uwagi na niesympatyczny wulkan…

  8. Cyniku może popełniłbyś jakiś wpis o inwestowaniu w złoto przez zakupy na Bullion Vault? Ewentualnie chociaż napisz co sądzisz w paru zdaniach bo prowizja 2,5% za odbiór fizycznego złota to wydaje się być niewiele w porównaniu z tym czego oczekują sklepy numizmatyczne.
    Pozdrawiam

  9. —z uwagi na podróże i możliwe trudności z dotarciem do internetu komentarze przez najbliższe kilka dni pojawiać się mogą z dużym opóźnieniem. sorry—

Comments are closed.