JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 03.01.10

Wielki Brat na lotnisku

Okazuje się że zaawansowane prace nad wprowadzeniem jeżdżenia kontrolowanego w Holandii, w którym Wielki Brat kontroluje gdzie i kiedy byłeś samochodem,  nie są jedyną dziedziną w której Holendrzy przodują.  Oprócz dróg także na lotniska unijny prymus holenderski wprowadza innowacyjne rozwiązania. Już za kilka tygodni  na przykład Wielki Brat nie tylko będzie obmacywał  cię na lotnisku w Amsterdamie ale nawet rozbierał do rosołu.   Zadanie to wypełniać mają wprowadzane tam właśnie tzw. skanery ciała,  na ekranie których delikwent stoi tak jak go natura stworzyła.  W ten sposób przed Wielkim Bratem  nic się już nie ukryje. Nie ma mowy aby przez czujny ekran urządzenia, oraz oko obsługującej je blondynki,  prześliznął się na przykład jakiś udający terrorystkę trawestyta. 

Zadowolenia z decyzji Wielkiego Brata nie kryją środowiska nudystyczne Holandii które od dawna demonstrowały że nie mają nic do ukrycia. Z zadowoleniem decyzję przyjął również holenderski przemysł pornograficzny,  który negocjuje już żywe feedy internetowe z kamer na Schiphol.

Oczywiście Wielki Brat zapewnia że oferowane gratis prześwietlenia  są tylko dla twojego dobra.  Teraz tylko czekać jak uzupełni je bardziej rozbudowanym pakietem usług medycznych. Objąć one mają także darmowe badania ginekologiczne, kolonoskopię oraz sondę żołądkową.  Terrorystom dosłownie zabraknie w ten sposób miejsc do wsadzania trotylu. Nie-terrorystom natomiast częstsze przeglądy medyczne wyjdą tylko na zdrowie.  O co bez wątpienia chodzi Wielkiemu Bratu w pierwszym rzędzie.

No dobrze, a co mają robić kraje uboższe, takie jak Polska,  których nie stać na zakup kosztownych skanerów ciała na każdym lotnisku?  

Otóż krajom tym DwaGrosze proponują rozwiązanie przedstawione obok.  Jak wykazały testy jest to rozwiązanie znacznie tańsze w realizacji  i daleko bardziej efektywne niż kosztowna technika holenderska.  Aż dziw bierze że nikt na to nie wpadł wcześniej…

©2010 dwagrosze.com

Share

13 komentarzy do: Wielki Brat na lotnisku

  • Anonymous

    @Cynik – Proponuję w takim razie dać sobie wszczepić na ochotnika chipa RFID już teraz, co znakomicie podniesie bezpieczeństwo i nie narazi na stanie w kolejkach później… :-D

    Drogi Cyniku, bardzo cie prosze, nie popadaj znowu w skrajnosci. To, ze jestem za zwiekszeniem procedur bezpieczenstwa na lotniskach, nie oznacza od razu, ze mam ochote wszepic sobie pod skore nadajnik GPS.Mowimy tu o konkrentym srodku transportu, do uzywania ktorego nikt nas nie zmusza.

    Latwo jest ironizowac, natomiast ciezej wymyslic jakies sensowniejsze rozwiazanie tego problemu, prawda?

    Bylbym wdzieczny, gdybys mogl sie ustosunkowac do drugiej czesci mojego poprzedniego posta (odnosnie inteligencji ogolu), bo jestem ciekawy jak to postrzegasz.

    Pozdrawiam,
    Boroova

  • ikti

    @Anonim + Sauveck
    A nie przyszło wam do głowy, ze mogły by istnieć super bezpieczne linie z wszystkimi upokarzającymi procedurami bezpieczeństwa i równolegle mniej bezpieczne linie dla ludzi z odrobiną godności osobistej? Wszystko co dobre musi być przymusowe?

  • cynik9

    @Boroova:
    A moze macie jakis lepszy, magiczny sposob na polepszenie bezpieczenstwa na lotniskach?

    Proponuję w takim razie dać sobie wszczepić na ochotnika chipa RFID już teraz, co znakomicie podniesie bezpieczeństwo i nie narazi na stanie w kolejkach później… :-D

  • Suaveck

    vertigo – jak widać tamte procedury były niewystarczające i właśnie dlatego wprowadzono te "pornoskanery" . Ja osobiście nie zgadzam się z DwaGrosze, ani z resztą mentalnie pogwałconych tą metodą kontorli. Nie przeszkadza mi to że jakaś babka, albo inny koleś zobaczy jak wyglądam nago, jezeli mam w perpektywie zostać przymusowym "męczennikiem" (no bo jak sa teraz traktowane ofiary choćby 9/11?) z ręki jakiegoś fanatyka religijnego.

  • Anonymous

    Bardzo cenie sobie blog DwaGrosze za celna analize Cynika w kwestiach finansowych. Natomiast ten artykul wydal mi sie nie tyle stronniczy co raczej przedstawiajacy infantylne myslenie. Wiadomo, ze wielu czytelnikow bloga chcialoby chocby czesciowej likwidacji struktur panstwowych, ale nie popadajmy w skrajnosci. Skanery sa zle, bo pokazuja cie nago? A moze macie jakis lepszy, magiczny sposob na polepszenie bezpieczenstwa na lotniskach? Nie kazdego stac na prywatny odrzutowiec, a ja, jako pasazer chcialbym sie czuc bezpiecznie podczas lotu. I nie ma co popadac w "Orwellowszczyzne" i "Wielkiego Brata", bo nie zawsze kontrola jest zla.

    Cyniku – w wiekszosci swoich wywodow popelniasz ten sam, zasadniczy blad – zakladasz, ze spoleczenstwo sklada sie glownie z inteligentnych jednostek trzezwo myslacych i patrzacych realnie na otaczajacy swiat. Niestety, ale jest dokladnie odwrotnie i to wlasnie masy sa nierozgarniete. Mysle, ze jest to jeden z glownych powodow, dla ktorych libertanianskie teorie nie maja prawa sprawdzic sie w praktyce.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Boroova

  • www.boskawola.pl

    Pomysł na przewożenie pasażerów nago i przykutych do fotela zgłosiliśmy wraz z koleżanką jakieś 7 lat temu, kiedy jeszcze pracowałem dla państwowego monopolisty obsługującego polskie lotniska. Został zachowany w archiwum, ale "coś" uznało, że lud jeszcze do tak daleko idącego rozwoju d***kracji, t***rancji i postępu nie dojrzał… :-)

  • vertigo

    Ja sobie wypraszam takie kontrole. Naprawdę, nie "kręci" mnie paradowanie nago przed obcymi i nie uważam żeby pokazanie się nago nawet na zamglonym obrazie miało być niezbędnym warunkiem do wpuszczenia na pokład. Oczywiście zaraz usłyszę głosy, że przecież terroryści, że zamachy i alkajda… ple, ple, ple. A ja na to, że przecież BARDZO zaostrzone procedury już od kilku lat obowiązują. Rewizje osobiste, ściąganie butów (chyba że ktoś się nazywa Jolanta Kwaśniewska), wypróżnianie kieszeni, ściąganie pasków spod tłustych brzuchów obowiązuje wszystkich na wszystkich lotniskach. Nawet buteleczki z wodą nie można wnieść na pokład, chyba że się kupi taką samą 3 razy droższą na lotnisku. I te wszystkie procedury są szczególnie przestrzegane w rejsach do Ameryki. To w takim razie jak, pytam się, jakiś tępy murzyn był w stanie wnieść ładunek wybuchowy na pokład i to mimo tego, że wiadomo było, że ma podejrzanych kolegów? No jak to się mogło stać!? Żadne pornoskanery nie pomogą na głupotę!

  • RG

    @Grafzero
    No wystarczy schować sobie ten ładunek w tyłku i lont zawczasu odpalić (oby tylko za bardzo nie dymiło). Ewentualnie łyknąć sobie szklaneczkę nitrogliceryny przed odlotem.

  • grafzero.net

    Cyniku, przedstawiony przez ciebie obraz przyszłych podróży lotniczych jest fałszywy. Nie będziemy latać nago.
    Dostaniemy jednorazowe papierowe odzienie.
    Tyle tylko że ręce będziemy mieli skrępowane, bo co jeśli ktoś ukryje bombę w "body orifice"? A tak ręce przymocowane na czas lotu do fotela z przodu i już nie będzie można ładunku odpalić.

  • bibi

    Wszystko dla NASZEGO DOBRA :) Niech ludzie przestana oglądać TV i włączą swoje mózgi. Lecz jest to nie realne. Po prostu większość woli "nie myśleć" i mieć wszystko gdzieś.

  • HansKlos

    ;-)

  • Anonymous

    Tak to się szło do gazu, choćby w Treblince. Czyżby 2gr proponowało podobne rozwiązanie?

  • Antey

    Dodajmy dla porządku, że:
    [1] Holendrzy, we współpracy z Wielką Brytanią za światłym przykładem USA.
    [2] Urządzenie o którym mowa wykorzystuje mikrofale (GSM,Bluetooth,WiFi…), zaś urządzenia na fale rzędu THz (niemal tak dobre jak Roentgen a zupełnie nieszkodliwe) są narazie na etapie demonstratorów. Bojący się o zdrowie mogą iść za głosem rozsądku i w dobie telekonferencji nie latać zbyt częto. Żeby się nie okazało, że jak liberalny i skądinąd genialny i potrzebny Nigel Farage wylatują 2 mln EUR rocznie. Kosztem podatnika oczywiście.