JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 11.10.09

Suwerenność narodowa – termin przydatności do spożycia

Utarło się przedstawianie okresu dwudziestu międzywojennych lat polskiej suwerenności państwowej jako zrządzenia losu. Ot, rządzącemu się wzorowo krajowi nie dane było dłużej pożyć niż lat dwadzieścia. Wyrośli mu tyraniczni sąsiedzi na prawo i lewo i go w końcu rozparcelowali. Kraj utracił suwerenność na długie 50 lat.

Inne jednak światło na dwudziestolecie międzywojenne rzucił ostatnio prezydent RP JE Lech Kaczyński który podpisał 10 października 2009 tzw. układ lizboński. Zakończył tym samym kolejny dwudziestoletni epizod suwerennego państwa polskiego. Traktat ten tworzy jak wiadomo ponadnarodowe państwo europejskie z własną tożsamością prawną, a jego sygnatariusze z mocno okrojonymi prerogatywami stają się jego częściami.

Znowu więc po dwudziestu latach kraj traci suwerenność, stając się jedną z prowincji  euroimperium. Nie tak to znowu odległe od statusu „bliskiej zagranicy” PRL w imperium sowieckim. Różnica polega głównie na tym że tym razem kraj o swoją niezależność nawet nie walczy. Jego demokratycznie wybrany prezydent, przysięgający na Boga i ojczyznę stać na straży konstytucji, jawnie ją łamie. Konstytucja bowiem zobowiązuje go do stania na straży suwerenności narodowej, zaś podpisanie traktatu lizbońskiego równoznaczne jest z jej utratą.

Skłania to do refleksji czy czasem dwadzieścia lat, czas wystarczający aby urodzić się i dorosnąć, nie jest przypadkiem jakimś polskim fatum. Rodzajem limitu maksymalnej zdatności do konsumpcji towaru pod nazwą suwerenność narodowa. Po upływie tego czasu  naród pozbywa się ciążącego mu brzemienia suwerenności tak mniej więcej jak przedawnionych puszek ze szwedzką wołowiną. Najwyraźniej dwadzieścia lat wystarcza aby procesy gnilne w synapsach posunęły się wystarczająco daleko by naród sam abdykował swoją suwerenność. Aby dobrowolnie zrezygnował z tego co stanowi jego istotę i rację bytu – samodzielność wyboru. Czyni to tym razem bez walki, bez oporu, bez protestów, bez rozruchów, bez wieszania zdrajców. Ba, nawet bez figowego listka narodowego referendum i  przynajmniej pozorów zasięgnięcia szerokiej opinii na ten newralgiczny temat.

Wejście w skład euroimperium nie będzie oznaczało końca świata. Lata zapewne upłyną zanim implikacje tego kroku staną się w pełni jasne dla wszystkich. Imperium będzie jedynie powoli, nerw za nerwem, dokonywać delikatnej anestezji zainkorporowanego terytorium. Decyzja za decyzją, krok za krokiem, faworyzować będzie tych którzy imperium rządzą i przyświecać realizacji ich celów, a nie kraju. Ci którzy są rządzeni przyjmą i wykonają decyzje centrali. Nigdy w żadnym imperium inaczej nie było i nie inaczej będzie tym razem. Jedyny efekt natychmiastowy dla tubylców będzie pozytywny – doza humoru związana z oficjalnym składaniem wieńców pod pomnikami bojowników „o wolność i niepodległość”, atrybutów których się właśnie pozbyli.

Historia jednak kołem się toczy. O ile jest jakąś wskazówką to podejrzewać można że kiedyś do protestów, walki i wskazywania zdrajców jednak dojdzie. Ale będzie to sytuacja trudniejsza bo po niewczasie, sytuacja Polaka mądrego po szkodzie i patologicznie niezdolnego do myślenia w kategoriach interesu kraju. Choć z drugiej strony złośliwi powiedzą że typowo polska. Bo znowu kiedyś odległy hegemon narzucający tubylcom jak mają żyć. Znowu kiedyś heroiczny ruch oporu. Znowu wzdychanie do wolności bez której Polak „jak kwiatek bez wody usycha”. Znowu być może ofiary, aresztowania, konspiracja, wozy Drzymały, poświęcenia dla pokoleń i cała reszta narodowo-powstańczego sosu.

A do tego to najgorsze – brak pretekstu aby kreować się i tym razem na ofiarę historii, na Mesjasza narodów który utracił suwerenność na skutek brutalnej agresji sąsiadów. Tym razem kraj traci suwerenność na swoje własne życzenie i na skutek swojej własnej historycznej głupoty, przekupiony paroma srebrnikami socjalizujących architektów euroimperium z Brukseli.

©2009 DwaGrosze

Share

61 komentarzy do: Suwerenność narodowa – termin przydatności do spożycia

  • jpmorg

    Piękny cytat z tego blogu :
    " jak urzędnik jest uczciwy to i wyda resztę z łapówki ".

  • jpmorg

    O budowie socjalizmu , płacy minimalnej , urlopach w Japonii pisze W. J. Rajca
    http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/

  • slav

    @cynik9
    "niż na narodowo-patriotyczno-klerykalny zaścianek jaki reprezentował Giertych. "

    Odniesienie zasad budowy społeczeństwa do zasad rządzących 2000 lat cywilizacja łacińską nie jest IMO klerykalizmem. Zauważ zupełny brak poparcia dla LPR ze strony Kurii i mediów o.Rydzyka. Kuria to raczej nie zadziera z PO, a o.Rydzyk ma sojusz z PIS. Problemem LPR jest właśnie zupełny brak poparcia organizacji klerykalnych , co jest właśnie najbardziej dziwną sprawą. Bo Kościół Katolicki współpracujący pod rękę z PO i PIS dla srebrników, bez zaplecza narodowego, oddala się od "ludu" , a więc być umrze w Polsce śmiercią naturalna , tak jak w innych krajach EU.

  • Bix

    Gdzie leży przyczyna polskiej indolencji na poziomie państwowym? Nie wiem dokładnie czy można określić jeden powód. Dzisiaj na pewno to wynika z infantylizacji społeczeństwa i nachalnej łapczywości politykierów. Nie istnieje świadomość posiadania własnego interesu i potrzeby twardego stania w jego obronie. Widoczny jest syndrom ofiary, która musi się dowartościowywać historycznymi epizodami straceńczego bohaterstwa, z drugiej strony nie widzi szansy na wygranie czegokolwiek w przyszłości własnymi siłami. Tępi się sukces indywidualny tym samym zaprzepaszczając szanse na pojawienie się wartościowych liderów w technice, biznesie i polityce. Myślę, że w dużej części za tą mentalność odpowiada nasz "ukochany" katolicyzm. Czołobitność, wszechobecne poczucie winy, szykanowanie za pozytywne wyróżnianie się na tle miernoty, tłamszenie nietypowego myślenie (istotne dla innowacji!), zachowawczość i obawa przed ostracyzmem. Ot co mamy – małomiasteczkowe myślenie przeniesione przeniesione na skale całego kraju.

  • techn3

    @Ludo: Bismarck juz dawno powiedzial: "Dajcie Polakom wladze, a sami sie wykoncza"
    @cynik9: Cala uwaga z ta puenta jest celna analiza, brawo. Móglbym sie pod tym podpisac.

    No niby OK, ale co tak naprawde jest tego przyczyna? Bo jakos nie chce mi sie wierzyc ze wszyscy Polacy sa "zdolni inaczej". A jeszcze ciekawsze pytanie to "Co mozemy zrobic w tej sytuacji?"

  • Salwatore

    @Cynik9
    będzie nieco patetycznie

    Również Powstanie było zwyczajnym spiskiem niemiecko-rosyjskim jedni pozorowali swoją słabosc i schyłkowośc, drudzy chęc udzielenia natychmiastowej pomocy. Efekt celowe wyrżnięcie do nogi resztek inteligencji ze stolicy, zniszczenie ocalałego dziedzictwa kulturowego.

    [Co do samej decyzji dobrze się ocenia z perspektywy czasu.]

    Jednak wg mnie niezależnie od oceny trzeba upamiętniac ofiary, chociażby ku ostrzeżeniu następnych pokoleń.
    Proszę spojrzec na Izrael, ci odrobili swoją lekcje historii, a upamiętniania zrobili prawie swoją religię.

    Chyba dobrze, żeby lud wiedział czym może się skończyc brak dobrze wyposażonych sił zbrojnych, złudne polegania na sojuszach wyssanych z palca (dzisiaj poleganie na USA), czy potrząsanie szabelką, gdy przeciwnik ma czołgi (drażnienie rosyjskiego niedźwiedzia), no i polski mesjanizm, który jakoś nigdy nie wychodzi nam na zdrowie.

    Pozostaje nam wierzyc, że Polska ze swoją żywotnością może wiele zdziałac w Unii, przynajmniej na jakiś czas mamy gwarancje pokoju i szansę na rozwinięcie bardziej świadomego społeczeństwa.

    No i dorobimy się autostrad, a te zostają na dłużej ;)

  • cynik9

    @salwatore:
    Kaczyński musiał walczyc jak lew, aby powstało Muzeum Powstania Warszawskiego

    Z perspektywy lat decyzja o wybuchu powstania warszawskiego pozostaje humanitarnym i wojskowym szaleństwem, okupionym hekatombą dwustu tysięcy ludzi. Nie było żadnych szans aby zmienić bieg historii w tym czasie. Sorry za własny cytat ze wpisu Ten pierwszy marsz po którym wywiązała się na ten temat bardzo ciekawa dyskusja. Przyznam że ostrość ocen w niej mnie zaskoczyła. Uczyć się na historii, analizować ją i wyciągać wnioski – jak najbardziej. Ale sekcja dotycząca powstania warszawskiego była zarówno w Muzeum Wojska Polskiego jak i w Muzeum Historycznym m.st. Warszawy. Obawiam się że głównym celem jeszcze jednego muzeum było puste pozowanie i okazja do kolejnego nabożeństwa wokół sromotnej i bezsensownej klęski. Wątpliwe jest czy JE prezydent Kaczyński jest w stanie wyciągnąć jakiekolwiek wnioski z historii, o czym podpisanie układu lizbońskiego, a w szczególności jego kuriozalne uzasadnienie tego, zaświadcza.

  • salwatore

    @Ludo: Bismarck juz dawno powiedzial: "Dajcie Polakom wladze, a sami sie wykoncza"
    I slowo cialem sie stalo… Rozbiory i Targowica tez nie byly przypadkowe.

    Oj Ludo i inni (niestety) wpadacie w pułapkę zastawioną na was przez służby specjalne, te same które rządzą Polską od dawien dawna. Te same które polskosc upodlają i służą temu, który zapewni dla nich najwięcej władzy.
    Wcześniej ochoczo współpracowały z sowietami, w tzw. III RP przetrwały praktycznie nie tknięte, a agenci w żaden sposób nie zostali rozliczeni.
    Teraz swoją rolę widzą jako namiestnicy niemieckiego pana.

    Patriotyzm jest wyśmiewany, staromodny, 'moherowy' skąd biorą się takie opinie? Ano kreują je podobno wolne i niezależne media, sami pomyślcie.

    Czy to jest przypadek, że przez tyle lat nie powstało POLSKIE Muzeum II Wojny światowej??
    że Kaczyński musiał walczyc jak lew, aby powstało Muzeum Powstania Warszawskiego?

    Czy to przypadek, że na jedyną ofiarę II WW wykreowano wiadomą nacje, podczas gdy polskie straty były równie dotkliwe?

    Jak ktoś napisał Polska nie ma elit, jesteśmy jałowi jak Białoruś, tyle, że nie potrafimy się do tego przyznac.

    polecam http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=940
    jak i inne teksty tego autora, naprawdę otwiera oczy na 'okoliczności przyrody w jakich się obecnie znajdujemy'

  • jpmorg

    Zwolennikom arbitrażu między – narodowego polecam blog L. Millera
    w sprawie Eureko
    http://leszek-miller.blog.onet.pl/Partia-Eureko,2,ID392131941,n

  • cynik9

    @sceptyk-0808: może mi ktoś wytłumaczy jak to jest, że np. kupując jakąkolwiek rzecz w sklepie internetowym polskim trzeba zapłacić ok 50% więcej niż uwzgl. koszty wysyłki w sklepie niemieckim?

    Będę strzelał – przyczyną może być znajomość niemieckiego… Ci nieznający jakoś się nie skarżą… :-D :-D

  • cynik9

    @jpmorg: Dla mnie smutne jest stawianie na równi Giertycha i Leppera . LPR była jedynym ugrupowaniem w parlamencie , które realizowało program wyborczy , przede wszystkim sprzeciw wobec traktatu lizbońskiego . Ulga na dziecko była de facto obniżeniem podatku.

    Z pełnym respektem ale z tym się nie zgodzę. Owszem, pod względem IQ jest między nimi ocean różnicy. Łączy ich natomiast śmieszność – która politycznie zabija. Myślę że UPR zrobiła wielki blunder idąc do łóżka z LPR. Prawdopodobnie większość UPR prędzej już głosowałaby na postkomunistów niż na narodowo-patriotyczno-klerykalny zaścianek jaki reprezentował Giertych. Jeżeli Polska Giertycha miałaby być prawdziwą alternatywą to nie dziw że wielu przestało się wahać i bardziej przychylnie patrzy w kierunku unii…

    Smutne jest co innego. To że na scenie polskiej między socjalizmem z jednej strony a wspomnianym narodowo-patriotyczno-klerykalnym zaściankiem z drugiej nie wykształcił się poważny prąd nowoczesnej myśli o kraj, oparty o wolnorynkową filozofię libertariańską, otwarty i asertywny wobec świata, tolerancyjny, nie zawiązujący do religijnych dogmatów.

  • sceptyk-0808

    a propos niskich kosztów w Polsce:

    może mi ktoś wytłumaczy jak to jest, że np. kupując jakąkolwiek rzecz w sklepie internetowym polskim trzeba zapłacić ok 50% więcej niż uwzgl. koszty wysyłki w sklepie niemieckim? Oczywiście pomijając fakt, że często produkt najnowszej linii nie jest w Polsce dostępny w ogóle i porównujemy z modelem poprzedniej generacji?

  • jpmorg

    @ slav
    " Właśnie wyśmiewanemu Giertychowi naród zawdzięcza ulgi prorodzinne i becikowe"
    W książce – wywiadzie R. Sikorski bardzo pochlebnie wypowiada się o R. Giertychu . J . Paradowska jako jedyna z komentatorów doceniła osobowość R. Giertych po przegranych wyborach , chociaż nie po drodze jej z LPR . Dla mnie smutne jest stawianie na równi Giertycha i Leppera . LPR była jedynym ugrupowaniem w parlamencie , które realizowało program wyborczy , przede wszystkim sprzeciw wobec traktatu lizbońskiego . Ulga na dziecko była de facto obniżeniem podatku.
    Okupant zawsze zaczynał eksterminację narodu od inteligencji i narodowców . Słychać dużo narzekań ,że nie mamy na kogo głosować , a przecież w ostatnich wyborach UPR , PR, LPR startowały razem . Znam osobiście b. prezesa UPR W. Popielę – b. zacny człowiek , nietuzinkowa postać w PR – A. Zawisza .
    < slav > – dziękuję za bardziej obiektywne opinie .

  • cynik9

    @jacekslu: Spokój i dobrobyt jest ważniejszy dla ludzi niż wolność.

    Those who would sacrifice liberty for security deserve neither [B.Franklin]

    @onyx: Mam nietypową prośbę, a może bardziej sugestię, bardzo cenię celność twoich analiz (np. ostatnia sugestia dotycząca NATGas rajd z 2.3 do 5.1$ w ciągu jednego miesiąca, o palladzie nie wspominając).

    Czy mógłbyś kiedyś popełnić wpis jakie miałbyś przewidywania dotyczące cen surowców, giełdy, dolara gdyby doszło do wojny na Bliskim Wschodzie.

    Dziękuję. Dla Drogich Czytelników (TwoNuggets Newsletter) staramy się przychylić nieba… nie mówiąc już o zasugerowaniu tego i owego od czasu do czasu. ;-)
    Nie możemy jednak szerokiej publiki wpuszczać w pallad i inne maliny bez narażania się na zarzut "naganiania do"…

    @Ludo: Bismarck juz dawno powiedzial: "Dajcie Polakom wladze, a sami sie wykoncza" I slowo cialem sie stalo… Rozbiory i Targowica tez nie byly przypadkowe.

    Thank you very much – taka jest puenta wpisu.

    @Ludo: Reasumujac:
    Polak nie moze byc wolny. Polak musi miec bat nad soba. Polak musi byc trzymany krotko za pysk.
    Bismarck mial racje. Polacy nie potrafia rzadzic wlasnym krajem.
    Spoleczenstwo polskie przyklaskuje oszolomom z Brukseli bo jest zmeczone wyglupami lokalnych kacykow. Jesli sami nie potrafia zaprowadzic porzadku to moze przyjdzie Niemiec i wszystko poustawia jak nalezy? Oj przydaloby sie.

    Cała uwaga z tą puentą jest celną analizą, brawo. Mógłbym się pod tym podpisać. Intencją wpisu nie jest bynajmniej "reytanowanie" i próba grania na siłę nutki narodowej, zwłaszcza w wykonaniu nie daj Boże Leppera/Giertycha. Jest nią raczej rozbicie i uniemożliwienie powrotu pewnych mitów. Powiedzmy sobie szczerze – naród zbiorczo konkluduje że nie jest w stanie sam się rządzić i że lepszą opcją jest oddanie się pod obcą dominację.

    @centrala: Dawno nie czytałem tak histerycznego wpisu cynika

    {centrala} od dawna obstrzeliwuje nas z pozycji krytycznych, co zawsze cenimy… ;-) Tu jednak palnął niecelnie – patrz uwaga wyżej do {Ludo}. Jak już co to zamiast "histeryczny" ja bym wpis scharakteryzował prędzej jako nieco nieco sentymentalne "bookkeeing entry", zamykające pewien okres. No ale cóż, urodzony w niewoli, okuty w powiciu… ;-)

  • Centrala

    Dawno nie czytałem tak histerycznego wpisu cynika i nie widziałem tak chaotycznej reakcji. A co po to wszystko? Traktat niewiele zmienia w praktyce dla zwykłych ludzi czy firm. Zmienia co nieco działanie instytucji UE i to w dobrym kierunku (mniej lobbystów, "Lepperów" i tajnych gabinetów polityków, więcej władzy PE.)

    Niezadowoleni – przecież dodano w traktacie możliwość wyjścia z UE. W czym problem?

    Ja bym na miejscu cynika raczej skakał z radości, że rzeczy idą w dobrym kierunku jak nigdy dotąd. Ale wtedy nie byłoby jak wylać porcji typowo polskiej żółci, ku uciesze i poklasku tłumu.

  • slav

    Leszek Moczulski o polskiej potrzebie dostania w d..pę w celu osiągnięcia tożsamości narodowej:

    "PRL mimo wszystko był tworem odrębnym. Nie zostaliśmy wcieleni do Związku Sowieckiego. Jest to pewna różnica. Przede wszystkim wrzesień 1939 r. nadał jednak ton oporowi Polaków w całej II wojnie światowej. Spowodował integrację wewnętrzną narodu. To dzięki tej kampanii ogół Polaków zaczął się utożsamiać z własnym państwem. Gdy wybuchła wojna we wrześniu 1939 r. jako dziewięcioletni chłopak spędzałem wakacje u rodziny na wsi. W pobliskim miasteczku odbywał się targ, przyjechali tam chłopi. Biegałem między nimi i słyszałem takie rozmowy: „No, mieli tę swoją Polskę, ale już nie mają. Skończyła się!”. Po kampanii wrześniowej, a już na pewno po 1945 roku, żaden Polak już by tak nie powiedział o swoim kraju."

    http://www.rp.pl/artykul/355422.html

  • Ludo

    …cd

    Wrocmy jednak do wspolczesnosci. W 1989 roku obalono "rezim komunistyczny" wreszcie mozna bylo wybierac. I jakie sa to wybory? Te same swinie. To samo koryto tylko od czasu do czasu szyld na oborze zmieniaja. Byli juz wszyscy: Solidarnosc, komunisci, postkomunisci, przyjaciele piwa, ludowcy, chlopi, lewica, prawica, centro-lewico-prawica, kler i nie wiadmo co jeszcze.

    Efekty:
    Rzadzi mafia, szaleje korupcja i bezrobocie, a nawet jak pracujesz to i tak nikt Ci nie zaplaci. Bo i po co? Sluzba zdrowia umarla, a afera goni afere i nie moze dogonic od 20 lat. Panstwo wyplaca zasilki z Twojej ciezko zarobionej pensji kazdemu kto chce: matkom z 12giem dzieci, 19-to letnim gowniarom po 3ej probie samobojczej, rolnikom z gospodarstwem o wartosci 100$, patologicznym rodzinom, alkoholikom, cpunom,2 0to letnim inwalidom, 30to letnim emerytom, wszelkiej masci weteranom ch%[email protected] wie czego i calej armii pieprzonych pasozytow.
    Klechy to banda cwaniakow z najwiekszym na czele. Spasione mordy wycieraja sobie geby frazesami o moralnosci, uczciwosci i milosci do blizniego, a jak przyjdzie co do czego to maja wszystko w dupie. Jedyne formy ich aktywnosci to; pochlac, poruchac, zakosic szmal.
    Strach wyjsc na ulice, bo napakowany gostek w dresie ze zlotym lancuchem na szyi dluzszym niz u krowy, ubrany w cos co budzi smiech u normalnych ludzi, wsiadl do swojego wyglancowanego jak psie jajca szajswagena, zapalil gumy przed blokiem straszac koty i stara sasiadke pognal przez miasto rozpedzajac ludzi na boki. Policja boi sie zareagowac bo wypala caly miesieczny limit benzyny, a pozniej ktos powie ze to i tak nie lezalo w ich kompetencji. W zamian za to, zeby sie wszyscy lepiej poczuli, beda scigac przestepczosc zorganizowana pod postacia 100 letniej babci sprzedajacej pietruszke na przystaku autobusowym.
    Zalatwienie czegokolwiek graniczy z cudem, musisz miec uklady, znajomosci, poparcie, chodzy, plecy, wejscia. Nagminne jest upychanie rodziny i znajomych na stanowiskach.
    Jedyne atrakcje to wizyta papieza, prezydencka kandydatura pietrzaka, albo zaprosza jakies inne truchlo. Moze jeszcze Wisniewski zaspiewac z Rodowicz bo juz innych straszydel tam nie ma…

    Reasumujac:
    Polak nie moze byc wolny. Polak musi miec bat nad soba. Polak musi byc trzymany krotko za pysk.
    Bismarck mial racje. Polacy nie potrafia rzadzic wlasnym krajem.
    Spoleczenstwo polskie przyklaskuje oszolomom z Brukseli bo jest zmeczone wyglupami lokalnych kacykow. Jesli sami nie potrafia zaprowadzic porzadku to moze przyjdzie Niemiec i wszystko poustawia jak nalezy? Oj przydaloby sie.

    Pzdr
    Ludo

    P.S
    Jesli kogos urazilem to przepraszam, ale takie sa moje spostrzeznie emigracyjne bazujace na obserwacji polonii i tego co sie dzieje w kraju, ktorego przywodca duchowym jest ciemnoskora zydowka ze sznytami na ryju

  • Ludo

    Patriotycznie, narodowo sie zrobilo… Coz za patetyzm.
    Przeczytalem wpis. Przeczytalem komentarze… I przeprosze, ale wtrace swe dwa grosze.

    Uwielbiam historie. Szczegolnie wspolczesna, ale czyms starszym, a nawet starozytnym tez nie gardze. Jestem zwolennikiem teorii, ze przyszlosc mozna (jednak) przewidziec badajac przeszlosc.

    Prosze panstwa, Liga Hanzeatycka. Mowi wam to cos? Sredniowieczna UE – czym sie skonczylo? Wszyscy wiemy… Mamy wiec powtorke z historii. Nie jest pytaniem czy UE (wspolczesny nowotwor) sie rozleci ale kiedy. Bo prawda jest taka ze skrzyzowanie komunizmu z XIX wiecznym kapitalizmem nie moze sie udac. Europa jest zbyt podzielona spolecznie, kulturowo, politycznie aby stworzyc wielonarodowe panstwo na wzor USA. TO SIE NIE UDA!!! Cynik9 nie masz co szat jako ten rejtan rozdzierac, po prostu poczekaj… A zebys sie nie nudzil w oczekiwaniu na lepsza w zyciu pore pomysl o bezpiecznym azylu. Moze na Kajmanach?

    Polska. Jaka jest kazdy widzi. Bismarck juz dawno powiedzial: "Dajcie Polakom wladze, a sami sie wykoncza" I slowo cialem sie stalo. Dobry krol chcial byc jeszcze "dobrzejszy" i podzielil kraj miedzy synow, na dzielnice. Zaczely sie wojny, wojenki, podjazdy itd. Rozbiory i Targowica tez nie byly przypadkowe. Ludzie mieli po prostu dosyc degrengolady.

    cdn…

  • onyx

    @cynik9

    Mam nietypową prośbę, a może bardziej sugestię, bardzo cenię celność twoich analiz (np. ostatnia sugestia dotycząca NATGas rajd z 2.3 do 5.1$ w ciągu jednego miesiąca, o palladzie nie wspominając).

    Czy mógłbyś kiedyś popełnić wpis jakie miałbyś przewidywania dotyczące cen surowców, giełdy, dolara gdyby doszło do wojny na Bliskim Wschodzie.

  • onyx

    Co do Unii jako projektu stricte gospodarczego i nie wchodzenia przez Polskę w projekty polityczne zbiera mi się na szyderczy śmiech. Już za późno, zresztą nigdy nie było szansy na inny los.

    Unia od momentu zjednoczenia Niemiec skazana była na przeistoczenie się w jednolite państwo pod kuratelą niemiecko-francuską. Jak to ładnie od dawien dawna opisuje pewien publicysta: nie po to Niemcy sponsorują greckie i polskie drogi, czy francuskie rolnictwo, żeby nie wyciągnąć z tego wymiernych korzyści… a w tym wypadku ostatecznym celem jest stworzenie mocarstwa.

    Jedyny problem, że nasza geopolityczna sytuacja skazuje nas na taki los, może dość patriotycznych uniesień i czas korzystać tak jak od dawna robili to Czesi, Belgowie i inne zupełnie zależne od Niemców państwa.

    Pytanie tylko, skoro nasze elity nie istnieją (z wielką pieczołowitością dbano o to przez ostatnie ponad 200 lat)
    KTO U LICHA MA NAMI RZĄDZIĆ?

    Rok temu miałem przyjemność rozmawiać z jednym z europosłów, rozmowa była ciekawa, i pięknie mi wyjaśnił, 50-60% tzw. dyrektorów w Brukseli (kadra posiadająca prawdziwą władzę) to Niemcy, komisarze i europosłowie mogą się zmieniać, oni zostają.

  • slav

    Cyniku, dzięki za wpis. Widać po dyskusji zapotrzebowanie na nutkę narodową. Niestety sytuacja jest gorsza niż podajesz, bo nawet Rejtana się obecnie nie doczekaliśmy.
    Jest tego stanu rzeczy kilka przyczyn:
    – eliminacja lektur "narodowych"
    – spadek znaczenia nauczania historii i poprawność polityczna w programach nauczania;
    -eliminacja partii "narodowych": LPR i Samomobrony, przez mistrzowską akcję PIS rozwalającą celowo (afera gruntowa) rząd a tym samym koalicję i reelekcję narodowo myślących posłów;
    -zupełny brak reakcji hierarchów katolickiego kościoła, kupionego srebrnikami judaszowymi, tu mam największy żal widząc ich zakłamanie i pamiętając jak za komuny latali po ambonach odważnie walcząc słowem;
    – zmonopolizowaniem mediów przez jedna opcję, ośmieszane media moherowe nie maja przełożenia na młodszą część populacji (nie są trendy);
    -likwidacja harcerstwa.

    Właśnie wyśmiewanemu Giertychowi naród zawdzięcza ulgi prorodzinne i becikowe – są to bonusy od swoich dla swoich. Niedługo w ramach "niezbędnych" cięć ich zabraknie. Obcy tu o nas nie pomyślą. Nie jestem zwolennikiem myśli narodowej rodem z II Rzplitej, ale innej myśli nie dorobiliśmy się. A skoro ją wyeliminowano, to skutki są oczywiste.
    A tak nawiasem w obecnej sytuacji chyba wybór był jeden: albo brnąć w Cesarstwo Rzymskie pod egidą Cesarzowej Merkel, albo zostać w próżni politycznej i czekać na hordy ze wschodu. Wujek Sam ma nas głęboko w poważaniu i na jego zbrojną siłę nigdy nie mogliśmy liczyć.
    Historia pokaże co było lepsze. Podobny dylemat mieli Polacy w 1945. Stanąć do walki w oczekiwaniu na Andersa na białym koniu i dać się wyrżnąć, czy przeczekać i się zeszmacić. Tylko wtedy mieliśmy Rejtanów.

  • jacekslu

    Było dwadzieścia lat tyranii swojego, to już może lepiej będzie pod innym ale bogatszym. Wielu Polaków mieszkało za granicą i nikomu władza obcych nie przeszkadzała a nawet uważali ją za lepszą. I bez rozlewu krwi. Spokój i dobrobyt jest ważniejszy dla ludzi niż wolność. Gorzej, jeżeli nie zauważy się i braku wolności i nędzy!

  • Yogos

    O właśnie dzień wolności podatkowej.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Wolno%C5%9Bci_Podatkowej

    Dla Polski 14 czerwca, wartość obciążenia 47%, więcej mają z krajów UE które tam są podane: Francja, Niemcy, Szwecja czyli tam gdzie socjal jest niesamowity. Reszta ma mniej. Wcale nie ma u nas takich niskich podatków.

    Żebyśmy się zrozumieli, ja nie bronię tego traktatu. Próba upolitycznienia UE skończy się niepowodzeniem, ugrzęźnie w biurokracji i narodowych dążeniach. Jak dla mnie szkoda na to energii i czasu.

    Uważam(mogę się tutaj oczywiście bardzo pomylić), że ten traktat niewiele zmieni. Pogłębi tylko biurokracje w unii. Polska jako taka powinna patrzeć na tylko patrzeć na siebie i u nas robić porządek, a z unii ssać wszystkie soki jakie się da.

    Co do socjalistów u władzy to ta mrzonka się skończy za parę lat. Demografii nie przeskoczą i system socjalny się zawali.
    "Społeczna gospodarka rynkowa" gehehe
    Społeczny to będzie eksperyment we Francji jak Sarcozy dotrzyma słowa i jeszcze postymuluje trochę gospodarkę a za 3-4 lata na plecy do istniejącego długu wjedzie im rachunek za stimulusa+ciąg dalszy recesji+zwiększone obciążenia emerytalne gdy na emeryturę przejdą ludzie z roczników 46-48.

    U Niemców podejrzewam wcale nie będzie spokojniej, choć oni są trochę rozsądniejsi.

  • cynik9

    @josif:

    1) od moderatora: rządam kategorycznie żebyś nie pisał bzdur!!!!…. nie podoba ci sie UE mozesz pojechac do Rosji.

    josif, jedziesz trochę po bandzie, uwaga. "Bzdura" jest ok, ale nie przekraczaj granicy dobrego smaku.

    2) od cynika9: wydaje mi się że Irlandia jest najgorszym możliwym krajem jaki mozna wybrać do uprawiania unijnych rytuałów dziękczynnych. Jeśli prześledzisz najnowszą historię kraju w którym mieszkasz dowiesz się o stałych brukselskich pogróżkach i pomrukach niezadowolenia na to co robili Irlandczycy. Bo to co robili (w szczególności niskie podatki i specjalne strefy ekonomiczne) i to co zadecydowało o ich awansie cywilizacyjnym, IMO, odbyło się głównie przeciw Brukseli a nie wg jej blueprintu. Irlandczycy byli jednak sprytni – wyrzucając do kosza brukselskie instrukcje jedną ręką łapali jednocześnie chętnie drugą każdą możliwą brukselską dotację.

  • konserwatysta

    @Yogos

    Jeśli myślisz, że w krajach Starej Unii nie ma podatku od dochodów kapitałowych… to muszę Cię zmartwić ;))) Takowy podatek istnieje… i to nawet w Irlandii.

  • george

    jak juz ktos napisał… nie można stracić czegoś czego sie nie miało.

    nie ma co płakać, polacy rozwalili juz nie jeden kołchoz.. od środka :).

  • konserwatysta

    @Jozif
    Podałeś przykład Irlandii, która faktycznie jest oazą wolnego rynku, ale nawet tam 20% dochodowego jest dla dochodów
    do 36 000 – 45 000 EURO w zależności od statusu cywilnego, powyżej tego jest 40%. Po drugie, to Twoja Irlandia jest politycznie nic-nie-znaczącą wysepką, bo główny ton Unii nadają Niemcy i Francuzi (weź też pod uwagę, że po wejściu w życie Dyktatu z Lizbony będą mieli jeszcze więcej do powiedzenia), a oni akurat pod względem obciążeń fiskalnych są blisko socjalizmu realnego. Wiem, bo mam rodzinę w obydwu krajach, oddawanie połowy dochodu w podatkach i składkach nie jest tam niczym niezwykłym (a to i tak nic w porównaniu do Holandii, Belgii i państw Skandynawskich). Wśród państw Nowej Unii też masz kraje nadbałtyckie, masz Czechy i Słowację z niskimi podatkami dochodowymi. Jedna kapitalistyczna Irlandia nie jest dla mnie żadnym argumentem. Równie dobrze mógłbyś napisać, że niskie podatki są w
    Luksemburgu (bo faktycznie są), przecież to jest czysta demagogia! Osobiście mam w głębokim poważaniu "pomysł UE", interesuje mnie wyłącznie praktyczna realizacja, a ta ostatnia jest etatystycznym potworkiem – potworkiem, który
    głęboko wierzy, że może kształtować rzeczywistość swoimi dyrektywami, że ma prawo sterować każdym litrem mleka i każdym kilogramem wołowiny. Co do unijnego socjalizmu, to on faktycznie w końcu zdechnie… oby tylko kraje Unii nie dokonały swego żywota razem z nim. Skoro już mi napisałeś ad personam, żebym sobie pojechał do Rosji, to ja Ci w rewanżu polecę osobiste poznanie systemu podatkowego innych krajów Twojej UE np. Szwecji albo Danii ;-). Co się będziesz ograniczał, jak już poznawać to po całości ;-).

    @Yogos
    Możemy to sprawdzić, nie będę się kłócił, ale mogę się założyć, że większość obywateli starej UE mieszka w krajach, gdzie dzień wolności podatkowej przypada później niż w Polsce. Traktat Lizboński mówi wprost, że celem Unii ma być "społeczna gospodarka rynkowa". Możemy tylko spekulować co to będzie oznaczać… moim zdaniem "społeczna gospodarka rynkowa" będzie bliższa modelowi Niemiec i Skandynawii niż Irlandii. Traktat mówi dodatkowo,
    że akty prawne niższego rzędu będą mogły zastępować pewne "nieznaczne" fragmenty Traktatu. Wiedziałeś o tym, że takie zapisy tam są? Co to jest "nieznaczy" fragment i czym się różni od znacznego – tego już dokument nie
    precyzuje. W ogóle Traktat jest cały pełen nieprecyzyjnych i nieostrych sformułowań, przy odpowiedniej interpretacji będzie można narzucić dużo "ciekawych" rozwiązań prawnych. Kto ma jasne intencje używa sformułowań klarownych, kto ma niecne zamiary będzie zawsze używał półsłówek. Dlaczego Konstytucja Stanów Zjednoczonych mogła być kilkanaście razy krótsza od tej euro-nowomowy?

  • cynik9

    i dalej… ;-)

    @zbyszko że prędzej czy później i tak trafia się w objęcia wielkich – tak jak Liechtenstein i San Marino
    Typowo polski defetyzm. Co niby mają znaczyć te "objęcia"? Powiązania kapitałowe? Owszem, tu się zgodzę. Tak w kapitaliźmie było od zawsze. Ale imperialna polityka zagraniczna przejmująca prerogatywy 38 milionowego państwa w Europie? Narzucanie mu imperialnych rozwiązań socjalnych? Absurd.

    @głosy o lepszej przyszłości w UE: Różnimy się tutaj z wieloma drogimi czytelnikami w ocenie rzeczywiści. Myślę że wielu z nich naiwnie obserwuje cyferblat unijnego zegara nie wnikając w jego prawdziwy mechanizm. Nie ujmujemy tu nic oczywistemu faktowi że strumień funduszy unijnych pomaga obecnie w cywilizacyjnym awansie kraju i bedzie doraźnie pomagał do ~2016. Jest jednak kwestia ceny i perspektyw. UE jako projekt ekonomiczny okazała się dużym sukcesem. Projekt ten jednak doszedł do ściany jeszcze przed kryzysem – Europa jest w regresie i na najlepszej drodze do skansenu odwiedzanego przez bogatych Chińczyków. Poważny wzrost gospodarczy tutaj nie powróci z wielu przyczyn. Jest rzeczą spodziewaną że w takich sytuacjach projekt ekonomiczny staje się projektem politycznym, obliczonym na bardziej sprawiedliwe dzielenie tej samej pizzy na więcej kawałków. Kiedy motywacji ekonomicznej nie starcza zastąpić ją musi przymus polityczny. W traktacie moim zdaniem o to własnie chodzi – o narzucenie wschodnim neofitom kuli u nogi zachodniego socjału tak aby przypadkiem kombinacja zachodnich dotacji i szybszego u nich wzrostu gospodarczego nie zagroziła kiedyś pozycji krajów starej unii. Ociężałe ekonomicznie euroimperium, pozostające coraz bardziej w tyle i za Azją i za Ameryką, będzie powoli dryfować ku otwartemu socjalizmowi. Głównym celem traktatu jest aby się nikt z tego procesu nie wyłamał.

  • Budyń

    @Azz

    Podoba mi się Twoja interpretacja :-) Aczkolwiek chciałbym wreszcie móc pracować na własne zamiast "cierpieć za miliony"…

  • cynik9

    Moi Drodzy,

    Sławomir Mrożek opisuje reakcje krakowskiego pijaczka na swój powrót z obczyzny: "Panie Mrożek, czemu powrócił pan do tego syfu?". Słusznie zauważa że nie ma innego narodu w Europie którego jeden przedstawiciel zwróci się do drugiego w takich słowach. Myślę że jest to dosyć blisko sedna rzeczy o co chodzi z traktatem. Rozumiem wysuwane argumenty za, ale per saldo ich nie podzielam. Odpowiem zbiorczo na powtarzające się wątki:

    @zoltek: Decyzje podejmowanie w Eurokouchozie i tak są lepsze niż te podejmowane przez naszych politykierów – Absolutnie! Dodaj jeszcze dla kogo lepsze. Każdy decydent ma pewną lojalność w stosunku do ciała które mu płaci, decydent unijny ma lojalność przede wszystkim do imperium, nie do jego prowincji i jego decyzje będą zawsze "lepsze" dla hegemona. Słyszałem opinię że większość Polaków prawdopodobnie wolałaby być rządzona przez losowo wybranych eurourzedników w Brukseli niż przez ludzi pokroju Leppera i Giertycha. Może to i prawda. Tyle tylko że stanowi potwierdzenie mojej tezy o kompletnym bankructwie idei suwerenności narodowej – naród jest zbyt głupi aby w demokratycznej szopce wyłonić spośród siebie rodzimych leaderów więc szuka mitycznego wybawienia na zewnątrz. Wylewa przy tym dziecko z kapielą ponieważ lokalnego idiotę który okazał się błędem można suwerennie usunąć i spróbować drugi raz – o ile posiada się suwerenność. Kiedy się ją odda jest po ptakach. Pozostaje bierna nadzieja sługi że jeden obcy pan okaże się lepszy niż drugi.

    @głosy obawy o izolację i pozostanie na uboczu: Jest to nonsens wynikający ze strachu oraz braku wiary w swoje możliwości (w sensie kraju 38m) oraz niezrozumienie dynamiki wydarzeń w Europie. Polska JEST JUŻ w UE, hallo! Nikt jej z UE nie wyrzuca, korzysta w pełni z dobrodziejstw wspólnego rynku i swobodnego przepływu ludzi i kapitału. Polska wchodziła do UE ochoczo i było na to zdecydowane przyzwolenie społeczne. Wchodziła do bloku gospodarczego właśnie z wizją przyszłych korzyści ekonomicznych. Traktat lizboński – hallo, proszę się obudzić – to jest zupełnie inne zwierzę, jak ktoś słusznie zauważa. To jest NOWY projekt, na wskroś polityczny, z ekonomią nie mający wiele do czynienia. Temu traktatowi PL powinna powiedzieć NIE, dziekuję, postoimy. Po okresie groźnych pomruków i grożenia palcem NIC by się nie stało. Projekt albo by się rozpadł albo w najgorszym razie, a dla PL optymalnym, socjalistyczny trzon UE by się integrował politycznie na "większej prędkości", zostawiając resztę w spokoju. Nie ma żadnych podstaw do przypuszczeń że korzysci ekonomiczne ze wspólnego rynku jakie odnosi PL doznałyby jakiegoś uszczerbku jako kara za to że kraj nie widzi sensu w integracji politycznej.

  • Azz

    Spoko, spoko. Rozwalilismy ZSRR, rozwalimy ZSRE :)

    To nie Polacy glupi ze ida do UE, ale UE glupia ze nas wziela :D

  • Antoni

    A czego tu zalowac? Permanentnie niewydolnej i skorumpowanej III RP? Ten twor, na podobienstwo banki mydlanej, nie mial i nie ma prawa dluzszego istnienia. Skad ta glupia nostalgia? Niektorzy panstwo racza zartowac! Zapytajcie ludzi mlodych ktorzy maja glowy jeszcze nie calkiem skazone roznymi "-izmami".

  • Yogos

    @Pan Handelek
    Z tego co się orientuje Niemcy mają koło 30% czyli faktycznie więcej niż w Polsce.

    Tym gorzej dla Niemców, podatek to koszt i jako taki jest zrzucony do końcowej ceny produktu/usługi.
    Czyli są mniej konkurencyjni wobec innych państw.

  • Yogos

    A no i zapomniałem o @^^%@&*@*(#@(# belkowym …rwa

  • Anonymous

    W Polsce mali i średni przedsiębiorcy są na podatku liniowym 19%!

    To jeden z najniższych podatków w Europie. Sprawdź sobie ile płaci się w "Wielkiej" Brytanii lub Niemczech.

    PanHandelek

  • Yogos

    @konserwatysta
    Co do niższych podatków to się nie zgodzę. Nie należy patrzeć i porównywać tylko PIT i VAT ale patrzeć na całość czyli np. składki zdrowotne/rentowe/emerytalne i podatki pośrednie np. akcyza.

    Do tego wszystkie rzeczy dookoła tego jak opłaty koncesyjne i inne dodatkowe koszta których na zachodzie często nie ma.

    Zresztą nawet patrząc po stawkach PIT i VAT widać że u nas jest tak samo a często gorzej.

  • Jozif

    @Konserwatysta
    Bzdura kompletna!
    W Irlandii place 20% podatku, nie jesteśmy dla nich konkurencja podatkową (w PL 45%) tylko tańszą siłą roboczą, rządam kategorycznie żebyś nie pisał bzdur!!!! Bo to już jest parodia co wypisałeś, myślisz że czytelnicy tego bloga to idioci?!!
    W Irlandii rozliczam sie z urzedem podatkowzm online, wszystko moge online zalatwic! Jaka biurokracje masz na mysli…
    UE to dobry pomysl, a socjalizm umrze tu smiercia naturalna, nie podoba ci sie UE mozesz pojechac do Rosji.

  • konserwatysta

    @HeS:
    Oczywiście posłowie i senatorzy dali d**y, nie da się ukryć. Natomiast to, że wielu ludzi zwala winę na Kaczyńskiego wynika z faktu, że w jego osobie widzieli ostatnią deskę ratunku przed podpisaniem EuroBubla.

    @Jozif:
    Przypominam, że podatki w krajach starej Unii są znacznie wyższe niż w krajach nowej Unii, jesteśmy dla nich podatkową konkurencją a konkurencje się wycina. Uniformizacja całej Europy, zanik różnorodności służą między innymi wycięciu konkurencji. Co do tego, że lepszy system wypiera gorszy, to ja bym powiedział, że system, którego promotorzy mają większe kasę i wpływy wypiera słabsze. Na podobnej zasadzie Armia Czerwona wespół z NKWD, UB i ich "polskimi" przyjaciółmi wyparła resztki przedwojennej państwowości polskiej krótko po 1945 roku. Co prawda wtedy metody były nieco mniej finezyjnie niż obecnie, no ale świat idzie z "postępem" a Europa to już szczególnie.

  • troto

    Buzek o nas i traktacie (YouTube):

    Oni mają prawo nie rozumieć jakie to ma znaczenie dla naszego sprawnego działania.

    Ciekawe jak należy interpretować "przezwyciężenie kryzysu demograficznego"? Będą do nas strzelać, karmić GMO czy odwrotnie, klonować?

  • Yogos

    Z EU to jest tak, że z projektu ekonomicznego ewaluowała w projekt polityczny.

    Jako projekt ekonomiczny była dobrym pomysłem, bardzo duży rynek wewnętrzny przy zabezpieczonych surowcach to podstawa do zapewnienia dobrobytu państwom uczestniczącym.

    Jako projekt polityczny grzęźnie w biurokracji i absurdach. Jest niezdolna do podejmowania skutecznych działań z powodów rozbieżności w polityce poszczególnych państw w niej uczestniczących.

    Już na poziomie ekonomicznym widać spore rozbieżności nawet wewnątrz strefy euro ale to się jeszcze jakoś spina, przynajmniej do momentu gdy wszyscy są wypłacalni.

    Na poziomie politycznym jest dużo większy bałagan. Francuzi swoje, Niemcy swoje, europa wschodnia swoje. W jednej sprawie się popierają państwa, w innej gryzą. I wszystko to przy targach o stanowiska i kasę jaką te stanowiska kontrolują. UE na poziomie politycznym dla mnie to nieporozumienie. Nie ma wspólnych interesów na ogólnoeuropejskim poziomie i nigdy nie będzie tutaj zgody. Jedni mają problem z arabami inni z Rosją. Jedni załatwiają sprawę ropy i gazu z Ruskimi nad naszymi głowami a reszta musi sobie kupować od Arabów.

    Każdy sobie rzepę skrobie i zaprzęganie wszystkich na siłę do jednego wozu gdzie każdy koń chce iść w inną stronę musi się skończyć niepowodzeniem.
    Przynajmniej do momentu gdy znajdzie się wspólny cel i wszyscy pójdą w tą samą stronę.

    W mojej opinii EU powinna się skupić na tym co nas łączy czyli interesach. Tu powinna iść energia która w przyszłości może zwiększyć potencjał europy.
    Konstruowanie wozu dla wszystkich to strata tej energii i niepotrzebne koszty.

    Niestety wygląda na to, że nie można uczestniczyć w części ekonomicznej unii bez integracji politycznej. Transakcja jest niestety wiązana.

    Co do utraty niepodległości to pomału jeszcze nikt nie ściąga flag z masztów. Nie tak dawno temu mieliśmy już unie dwojga narodów i żyło się wtedy w Polsce nie najgorzej a kto wie gdyby wtedy powstała unia trojga narodów byłoby teraz zupełnie inaczej.

    Mamy nasze wojsko, prawo (fakt że dostosowane w wielu miejscach do unijnego), władzę sądowniczą,sejm,budżet,język i kulturę i tego nikt nam nie zabiera.

    Zamiast fuczeć na EU powinniśmy fuczeć na Polaków i patrzeć najpierw na siebie bo jest u nas od groma roboty do zrobienia.
    Reforma systemu socjalnego (emerytury, NFZ), od groma barier dla przedsiębiorców, bardzo wysokie podatki, nędzna infrastruktura, uzależnienie od Rosji w kwestii surowców itd. Wyliczać można jeszcze bardzo długo.

    Jeśli będziemy silni jako państwo wewnętrznie to się z nami będą liczyć w europie, jak nie to trzeba będzie grzecznie prosić o pomoc gdy ruscy kurek zakręcą albo się oglądać na NATO gdy ZBiR będzie sobie robiło manewry tuż za naszą granicą bo na razie to jest tak że sam Łukaszenko jakby chciał to w 12 godzin jest w Warszawie tankami.

  • Anonymous

    Cynikowi i tak obojętne czy drogi budują nam chińczycy,cement produkują Niemcy a buraka cukrowego produkuje Francuz,to o co się burzyć?Że Polskość do pokolenia wyginie?A cóż to jest?Dzisiaj.

  • troto

    @yulu
    Dzięki za linki. Tu jest link do przemówienia Kaczyńskiego. Albo go kupili, albo zawsze dla nich pracował. W sumie nie ma to już żadnego znaczenia.

    Dwa cytaty z wypowiedzi:
    "Unia jako niezwykle udany wspaniały eksperyment w dziejach ludzkości, jako coś co prawie nie ma w historii ludzkości precedensu.."

    "Chciałem przypomnieć, że w kwietniu roku 2008 został on zgodnie z polską Konstytucją ratyfikowany bardzo zdecydowaną większością głosów."

  • Bix

    Warto się zastanowić jakie rzeczywiste "powody" były ostatnich zrywów wolnościowych w tym kraju. Czy przypadkiem ludek nie zaczął protestować bo już nawet najpodlejszej wódki i kiełbasy nie było? U nas ma się duże słowa na ustach, ale zawsze wszystko i tak się sprowadza do do jednego, czyli mamony. Tak długo jak baranie potrzeby będą zaspokojone (kredyciki, jedzonko, wódeczka, etc.), tak długo masy będą tylko przyklaskiwać poczynaniom politykierów.

  • Zbyszko z Bogdanca

    Panie Cyniku,
    Bardzo cenię Pana blog i co do większości spraw się z Panem zgadzam. Nie dotyczy to jednak niektórych kwestii politycznych jak poruszona w tym wpisie.
    UE ma oczywiście swoje złe strony, jak choćby wspomnianą we wpisie socjalistyczną "górę". Warto się jednak zastanowić w jakim kraju jej nie ma? W Polsce jest, w USA jest, w Europie jest właściwie wszędzie.
    Z tym jak najbardziej należy walczyć i może to okazacv się łatwiejsze niż walka z socjalistycznymi bredniami na własnym podwórku.
    Patrząc z perspektywy geopolitycznej UE jest dla nas dobrym wyborem. W dzisiejszym świecie nie mamy innej możliwości walczyć na poziomie globalnym o swoje interesy inaczej niż w UE. Sami? – wolne żarty. Z USA? – wolne żarty. Są inne możliwości? Jedynie Rosja, ale tego chyba nikt nie chce. Nawoływanie dziś do pozostawania poza UE jest podobne do nawoływań we włoskich i niemieckich miastach-państwach do pozostania poza zjednoczonymi Włochami/Niemcami. Zresztą historia tych państw uczy nas, że prędzej czy później i tak trafia się w objęcia wielkich – tak jak Liechtenstein i San Marino. Chyba nikt nie powie, że są dzisiaj faktycznie suwerennymi państwami?;)
    pozdrawiam

  • Jozif

    A pozatym to jest jak liberalny wolny rynek ,lepszy system wypiera gorszy. Plakanie za tym to jak plakanie za socjalizmem, ludzie dosc juz maja tego syfu w kolo, 90% mlodych to tylko marzy zeby stad wyjechac i taka jest prawda i to wasza wina – starszego pokolenia, bo to wy wybieraliscie te POmyje, SLDsynow i Pisuarow ktore siedza tera w sejmie. Teraz za pozno na placz, moze i bedzie lepiej niz bylo…

  • Jozif

    Co za bzdury wypisujecie, a co takiego zlego bedzie w tej UE? No co? A co bylo takiego dobrego w tej skorumpowanej III RP? Podobnie jak II gowno warta byla, dobrze sie zylo bandzie cwaniaczkow. II RP po Pilsudzkim szla na dno, bo u nas rzadzic nie potrafia i tyle.
    Ja tam sie ciesze ze zjednoczonej UE, lepiej byc w niej niz poza nia.

  • HeS

    Przepraszam, ale czepianie się tylko Prezydenta, to przesada. Przecież 460 parlamentarzystów dało Prezydentowi do ręki pióro, którym podpisał ten traktat. Zwalanie całej winy wyłącznie na Kaczyńskiego, to przymykanie oka na całą klasę polityczną (posłów i senatorów)

  • Anonymous

    Nie da się ukryć, że Polska właśnie utraciła kolejny kawałek suwerenności. Prezydent, który zgodnie z Konstytucją powinien stać na straży niepodległości państwa pokazał, że ma zapisy Ustawę Zasadniczej w głębokim poważaniu. Gdyby chociaż ta Unia była zdecentralizowanym, wolnorynkowym obszarem o niewielkiej biurokracji, niskich podatkach z walutą opartą na kruszcach szlachetnych, to można by się ewentualnie zastanowić, czy nowy okupant nie będzie dla nas łaskawszy niż ten poprzedni. Niestety… jest dokładnie odwrotnie, stajemy się nową prowincją socjalistycznego imperium. Ciekawe czy następnym krokiem rządu Tuska będzie zniesienie klauzuli na częściową niestosowalność w Polsce zapisów Karty Praw Podstawowym – wszak Tusk optował za tym, żeby Przyjąć Traktat razem z Kartą bez żadnych wyjątków. Powiedzmy sobie szczerze, o ile Traktat jest ogólnikową deklaracją budowy Nowego Wspaniałego Świata, o tyle Karta Praw Podstawowych to bardzo konkretny program przemiany rzeczywistości w duchu marksistowskim.

  • Zemekis

    Koniec. Tylko ilu ludzi mieszkających w Polsce szumnie zwących się Polakami, rozumie co się stało? 1% czy mniej? Gdyby to było 5% mielibyśmy rozruchy jak w Grecji.

    Polacy są zredukowani mentalnie i mentalnie nie tworzą jedności, nie tworzą narodu tylko rozbrykane, skłócone masy z mózgami wypalonymi przez TV.

    Sami sobie zgotowaliśmy ten los.
    Za 15 lat urzędowy język będzie zapewne angielski…

    Za 30 lat poprawny język polski (jakże rzadki już dziś) będzie jak kaszubski.

    Potomkowie Hitlera wyciągnęli wnioski z poprzednich 200 lat.
    Nie ogniem i mieczem nas zdobędą tylko wpuszczając wilki w owczej skórze. Przetestowano to w Oświęcimiu, w piekle obozu, gdzie sami osadzeni zaczynali się tępić byle przeżyć. Skala jest zgoła inna, jednak metody i cała przemyślana strategia ta sama. Rozkład od wewnątrz.

  • HansKlos

    No to już jest za co wieszać;-) Teraz trzeba tylko poczekać na dogodny czas.

  • anonimowy-j

    Cyniku9, w stu procentach zgadzam się i popieram Twoją wypowiedź. A ciemne masy obudzą się po wielu latach, jak to zawsze bywa.

  • Takie Jeden Łoś

    @cynik9

    Przesadza Pan Panie Cyniku9. Nie mozna utracic czegos, czego sie nigdy nie mialo. Teraz nastapila jedynie kolejna oficjalna zmiana dekoracji. Fakt jednak pozostaje faktem, ze aplauz lemingow przy tej okazji jest zenujacy.

  • Anonymous

    @zoltek: To ja wolę nie być nigdzie, niż stracić wolność przez idiotę, który reprezentuje nasz kraj…

  • Anonymous

    Podobieństwo oczywiście jest. Utrata suwerenności niewątpliwa. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem traktatu, ale dla ścisłości trzeba napisać że z tą suwerennością po 1989 coś nie tak: komuniści przygotowali sobie miękkie lądowanie, też przy pomocy srebrników…
    Kto ma media i banki ten ma ogromną władzę.

    Do Zoltek: Różnica w tym, że przed traktatem Niemic musiał przyjść, a teraz będzie mógł mieszkać obok Ciebie i Ci "nakopać".

  • vogel100

    Wszystko ok, tylko kiedyś państwa były zrujnowane po wojnie teraz są pokonane w wyniku systemu ekonomicznego jaki istnieje, tzw elity, ale w istocie "układ" nie chce ponosić jakiejś większej odpowiedzialności za to co się dalej stanie, to oni ci właśnie ludzie zrezygnowali bo widzą że system już jest pod ścianą, zmieniają skalę zamordyzmu, wiedzą że system zmierza do dużych wewnętrznych niepokojów, to jest logika zaganiania stada do zagrody, bo czyż obecne społeczeństwa nie przypominają stada, narodów w nich jest już nie wiele, problem o którym pisze cynik dot. państwa polskiego, ale w istocie jest wynikiem upadku narodu polskiego i innych narodów na kontynencie. Tak jeszcze nie było, może tylko trochę w czasie rewolucji francuskiej wiosny ludów i przewrotu bolszewickiego w rosji, po stu latach socjalizmu wreszcie nowy kraj rad! Kolejne przesilenie. Dobry czerwony to martwy czerwony!

  • zoltek

    Nie podoba mi się taka diagnoza. Decyzje podejmowanie w Eurokouchozie i tak są lepsze niż te podejmowane przez naszych politykierów. Poza tym wolę być w jednym cesarstwie z Niemcem niż czekać aż prędzej czy później przyjdzie skopać mi tyłek. Polska jest słabym a nawet bardzo słabym państewkiem i bycie samotną wyspą w Europie jakoś nie sądzę by na dłuższą metę się utrzymało. Nie jesteśmy krajem samowystarczalnym i tak czy siak i tak by nas zmuszono do albo bycia w Eurokouchozie albo nie bycia w ogóle.

  • bob budowniczy

    hehehe uśmiałem się do łez:) jakby autor zakładał kiedyś jakąś organizację separatystyczną to proszę dać znać, chętnie nauczę się robić bomby:)

  • Anonymous

    Wozy, przepraszam, kogo?