JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 05.11.08

Pielgrzymki na kryzys

czyli recepta na ratowanie

Polska robi interesy z szejkami. Donosi o tym TVN24 opisując pielgrzymki rządowo – giełdowych dygnitarzy do Jordanii, Kataru i Arabii Saudyjskiej jako – trzymaj się pędzla bo drabina leci – “receptę polskiego rządu na kryzys finansowy”. Zaraz, zaraz, na jaki kryzys? Nic przecież wcześniej nie mówiono o żadnym kryzysie. A nawet wręcz przeciwnie, rząd i NBP zgodnym chórem zapewniały że żadnego kryzysu u nas nie ma, i że jest jedynie na zachodzie. U nas miało być jedynie tylko “spowolnienie”. Prezes Skrzypek też jeszcze się przecież nie pojawił w TV aby złożyć oświadczenie że wszystko jest pod kontrolą. Co by dopiero mogło nas przekonać że kryzys się zaczął.

Albo więc kryzys się zrobił nagle, w czasie przelotu notabli z Warszawy na Bliski Wschód, albo też bezinteresownie szukają oni recepty na kryzys u kogoś innego. Yeah, coś dziwne rzeczy dzieją się ostatnio… Odkąd to na przykład polskie pielgrzymki z okazji kryzysu udają się nie w kierunku Częstochowy tylko w kierunku Mekki? Czy oznacza to także że sejmowe modły o deszcz sprzed kilku lat zastąpione mają teraz zostać modłami o ropę do Allaha? Na to by wyglądało skoro rząd, w niejakiej panice, usiłuje na gwałt robić nowy interes z Arabami.

Co nieco dziwi ponieważ nie rozliczył się jeszcze ze starego, to jest z udziału w żałosnej burdzie irackiej. Nie poinformował też jeszcze swoich podmiotów ile dokładnie ten stary biznes z Arabami każdego z nich będzie kosztował. Nie wiadomo też czy rachunki za tę burdę rząd zamierza przesłać indywidualnie tylko tym którzy czynnie ją popierali w 2003 czy też demokratycznie wszystkim. Prowadzi to do pytania czy nie trzeba było słuchać starego Chiraca kiedy przestrzegał aby się zamknąć i siedzieć cicho? Potwierdza się zasada że milczenie jest złotem – milcząc zamiast rojeń o mocarstwowości zaoszczędzić można było kupę forsy.

A miało być tak pięknie. Czy nie po to wprowadzaliśmy demokrację w Iraku aby załapać kontrakty, kontrakty, masę kontraktów? No i oczywiście ropę. W tej dziedzinie mała kradzież na boku, u boku wielkiego brata i jego wielkiej kradzieży, mogła być nawet nieco macho. Ale z kontraktów irackich, jak i z irackiej ropy, nici, kompletna gimza. Szczęście nie dopisało. Pewnie dlatego – jak pisze TVN24 – “Polska obiera azymut na Bliski Wschód i szuka szczęścia w Jordanii i w Katarze”. Tutaj przynajmniej niespodzianek nie będzie. Ropa w Katarze się i tak kończy a Jordania nigdy jej nie miała.

Pewien niepokój jednak pozostaje. “Czy arabscy szejkowie poprawią kondycję polskiej gospodarki?” chce się upewnić TVN24. Przedstawiciele rządu i warszawskiej giełdy wybrali się bowiem w pielgrzymki aby przekonywać arabskich szejków do inwestycji w Polsce, a także uzyskać pomoc w znalezieniu sposobu na poradzenie sobie z kryzysem finansowym. Oops, czyżby wyłaziło powoli szydło z worka? Czyżby inwestor polski w kwitnącej gospodarce od Bugu po Odrę musiał łapać Radio Katar lub Al Jazeerę aby dowiedzieć się że ma na podwórku kryzys?

Jak poważny jest to kryzys wiele się z enigmatycznej notki TVN24 nie dowie. Ale przyszłość polskiego systemu bankowego, sądząc po notce, zapewne różowo nie wygląda skoro ratować go ma – Hospody Pomyłuj – jordański system bankowy. “Przewodniczący [KNF Stanisław] Kluza rozmawia m.in. o możliwej współpracy Polski z jordańskim sektorem bankowym” – zdradził szefa rzecznik KNF, Łukasz Dajnowicz. W tym celu spotka się m.in. z ministrem finansów i wiceszefem jordańskiego banku centralnego. Wow, jak już przeżywać kryzys to tylko z naprawdę wartościowym partnerem.

Pielgrzymkę do Kataru odbył natomiast prezes WGPW Ludwik Sobolewski. “Jeżdżę z ministrem Aleksandrem Gradem rozmawiając z przedstawicielami funduszy z państw Zatoki Perskiej” – zdradza w rozmowie. Sobolewski szuka tam widocznie lokalnej odmiany leszczy z zatoki Perskiej chętnych na akcje warszawskiej giełdy, która ma zostać sprywatyzowana w czerwcu 2009 roku. Jeszcze inny cel przyświecał Aleksandrowi Gradowi, który w swojej pielgrzymce dotarł aż do królestwa niewiernych, Arabii Saudyjskiej. Chodzić tutaj miało przede wszystkim o promocje największych projektów prywatyzacyjnych, począwszy od zakładów azotowych przez uzdrowiska aż po LOT oraz tzw. kontrakty ropne.

Kontrakty ropne? Z Arabii Saudyjskiej? A to iracka ropa, przepraszamy, już się wyczerpała? Czy też wyczerpał się zapał do borowania obiecanych źródeł irackich? To po co były niby te wieloletnie zaloty do Busha? W ogóle jakoś mało ambitna ta agenda rozmów Grada w Arabii Saudyjskiej. Kraj świeżo po wieloletniej misji krzewienia demokracji w bratnim arabskim Iraku musi przecież mieć coś więcej do zaoferowania saudyjskim partnerom. Co na przykład na ofertę wprowadzenia demokracji w którejś z prowincji Arabii Saudyjskiej? Albo co na małą pomoc niewiernym którzy nawet setki nie mogą sobie golnąć bez kary chłosty czy innych nieprzyjemności? A przede wszystkim co z pilnym wprowadzaniem human rights, przy niewątpliwym wsparciu całej EU? Przecież Arabia Saudyjska, przy której Irak Saddama Husseina wyglądał jak Szwajcaria przy Korei Północnej, musi mieć w tej dziedzinie olbrzymie potrzeby…

A u nas – masy zdemobilizowanych wojaków zaprawionych już na irackich piaskach, których i tak trzeba jakoś żywić zanim doczekają się na kolejną burdę, pardon, misję stabilizacyjną “koalicji chętnych”. Czemu zatem nie zaproponować żywienia ich Saudyjczykom?

Innym celem wizyty Grada miało być podobno “przygotowanie pod wizytę na Bliskim Wschodzie premiera Donalda Tuska”. No, to już chyba jakieś żarty bo jakie to tam w końcu przygotowanie, kupno biletu lotniczego? To już z systemem bankowym w Polsce ma być tak źle że i na to musimy naciągać Saudyjczyków? Ale zdaje się że i tak stanie na fifty-fifty bo jak się dowiadujemy powołano właśnie polsko-saudyjski fundusz inwestycyjny.

Ciekawe że pielgrzymki rządu do Mekki w poszukiwaniu recepty na kryzys finansowy popiera także opozycja. Tym bardziej że dotychczas to czy kryzys rzeczywiście jest czy go nie ma oraz jak do niego doszło akurat opozycji całkowicie nie interesowało. “Jest szansa na ściągnięcie solidnego kapitału. Pieniądz nie zna bowiem granic” – zauważył przytomnie poseł PiS Maks Kraczkowski, wiceszef sejmowej komisji gospodarki. Nie wyjaśnił tylko czemu ściągnięcie kapitału akurat teraz jest takie ważne i gdzie się podziewał kiedy najwidoczniej ktoś inny kapitał z kraju masowo “wyciągał”.

Naszym skromnym zdaniem brak granic dotyczy przede wszystkim głupoty. Tego czy akurat pieniądz zna granice czy nie tak pewni jak poseł Kraczkowski nie jesteśmy. Podejrzewamy natomiast że Arabowie aż takimi głupkami za jakich, z racji petrodolarów, wielu ich bierze, nie są. O czym przekonamy się zapewne niebawem.

©2008cynik9

Share

52 komentarzy do: Pielgrzymki na kryzys

  • Seb

    To, że pojawia się deflacja w czasach kryzysu jest zrozumiałe: ludzie wydają mniej. Ale skoro USA drukuje na potęgę pieniądze w upadające banki, to kiedy te pieniądze ujrzą światło dzienne i nastąpi inflacja? Dlaczego dolar się umacnia podczas gdy ich dług jest gigantyczny… o co chodzi w tym wszystkim?

  • Anonymous

    Proszę o pomoc – mam pytanie dotyczące monet 200 zł złotych wydawanych przez NBP.
    Monety te są bite ze złota pr 900 natomiast ceny złota podawane są dla próby 999 – pytanie : czy dopuszczalne jest przeliczanie Au900 na Au999 ze zwykłej proporcji czyli np 1oz Au900 = 0,9oz Au999 ?
    Licząc w ten sposób moneta o wadze 15,5g Au900 = 13,95 Au999 ?
    Przepraszam jeśli to pytanie wyda się Wam banalne i z góry bardzo dziękuje za odpowiedź.
    A tak nawiasem mówiąc na tym forum mówi się sporo o krugerrandach bielikach itp (co jest oczywiste) ale mało pisze się o monetach kolekcjonerskich – a w sumie teraz te z większymi nakładami są w przeliczeniu ceny kruszcu porównywalne cenowo do bielików:
    bielik 1/2 oz – cena za gram 80,52 zł (1248/15,5 – na dzień 07.11.2008) a moneta cena za gram 86,02 zl (1200/13,95) – więc cena jest niewiele wyższa a do tego dochodzi wzrost wartości ze względu na motyw kolekcjonerski (niewielki przy dużych nakładach ale zawsze) i do tego jest na tym rynku dość duża płynność i np na allegro dość łatwo je sprzedać nawet w większych ilościach więc być może jest to jakaś dodatkowa forma uzupełnienia portfela inwestycyjnego ?
    Co Państwo o tym myślą ?

    dziękuję i pozdrawiam

  • Algiz

    W UK tez ceny spadaja – zywnosc, paliwo, nieruchomosci. Nie trzeba sie nawet powolywac na statystyki, bo odczywa sie juz przy codziennych zakupach. Spadek jest na pewno wiekszy niz 10%.

  • Cynik9

    @gosc77:
    zdublowany post (identyczny do anonimowego powyżej) usunięty.
    —————

    @jp morg:
    klip: riddecker robi świetną robotę…

    —————
    deflacja w Japonii:

    Nie mam pod ręką linku ale jest na i-necie niezłe opracowanie jakiegoś ministerstwa w Japonii. Deflacja na poziomie cen datalicznych w Jap. była generalnie niewielka – ok. 1% max przez kilka kwartałów. Spadki cen nieruchomości i akcji natomiast były bardzo znaczne. Do danych dotyczących całkowitej wielkości money+credit ciężko jest się dokopać, gdzieś widziałem nawet opinię że w tym sensie kontrakcji, w więc deflacji nie było…

  • jp morg

    Eurofederaści tworzą Rząd Światowy! Czy ktoś ich powstrzyma? 10 min. filmik z Parlamentu Europejskiego o
    doctrine of beneficial crisis
    http://www.youtube.com/watch?v=5XUadtW_jZM

  • Tomek

    unnormal:

    Nie wiem jak jest w Polsce, ale w USA teraz szczególnie zywność i enegia generują deflację. Benzyna kostuje już poniżej $2.00 za galon, tak jak to było 4 lata temu. Ceny żywności też spadają. Tak więc właśnie “wykluczając wszystko oprócz energii i żywności” to… mamy bardzo silną deflację. Hiperdeflację.

  • unnormal

    @bm
    dziwne ze mowiac o deflacji jako ogolnym spadku cen ten pan wyklucza zywnosc i energie. rownie dobrze mozna powiedziec ze mamy wysoka inflacje po wylaczeniu wszystkiego poza zywnoscia i energia:)
    co zas do kwestii deflacyjnych – ma ktos z was moze linka do jakiegos ciekawego opisu genezy deflacji w japonii?

  • unnormal

    @chris50
    nie zrozumiales mnie:) ja wiem ze zloto to zloto i diler ode mnie odkupi, chodzi o to ze krugerrand to jest nazwa znana i uznana i pozwala zgarnac czasami pewnego rodzaju “premie” na allegro:)a z tymi malunkami to moze byc roznie:)

  • Chris50

    Chris50
    Sorki. Właśnie wróciłem z Wiednia i nie mogłem odpowiedzieć na pytania.
    Gdzie można kupić złoto w Wiedniu? Trzeba pochodzić aby coś znaleźć.
    Znajomości i układy jak w Polsce za komuny.
    @unnormal
    Jeszcze raz powtarzam bierzcie jak leci. W Erste w Wiedniu monetę “lunar Calendar” 1 Oz sprzedawali by gdyby mieli po 617 euro – to są właśnie te szczurki, kogutki i inne animale. Tak samo są wyceniane popularne Eagle, Mapple Leaf i Krugerrandy (te nawet taniej 2 euro). Więc nie wydziwiajcie tylko bierzcie. Wszystko też od Was w Wiedniu odkupią (oczywiście po niższej cenie – obecnie po 582 euro – ale to i tak wyżej niż w PRL bis).

  • dyspensor

    Amerykanie zakładają sobie ZUS:

    Dems Target Private Retirement Accounts

    buahahahahahaha!!!

  • bw

    Panowie i panie
    Cobyśmy tu sobie radośnie nie dyskutowali to cały problem jest w tym czy będzie inflacja czy deflacja.

    Im bardziej czyta się np. Mike Shedlocka tym bardziej widać tam deflację i to bezdyskusyjną.

    cynik przerabiał już to zagadnienie nieraz ale może zaszły jakieś zmiany. O ile dobrze pamiętam to ostatnie konkluzje można podsumować:
    1. Obecnie deflacja (przy czym pamiętamy kłopoty z definicją).
    2. Potem (prędzej czy poźniej) bankierzy zrobią wszystko by uniknąć deflacji zadrukują się na śmierć.

    Zatem czy coś zmieniło?

    Np dzisiejszy Mike Shedlock:
    It is amusing that in the face of this carnage, many are still screaming inflation, stagflation, or even hyperinflation simply because food and energy prices are rising. Deflation is here and now in the US. Deflation is knocking on the door of the UK and Eurozone. And there is nothing that can be done about it.

    BW

  • Anonymous

    Dla rozluźnienia skołatanych nerwów coś na wesoło:

    Rozmowy niedokończone w radio TOK FM
    Zbrojny widelec “ojca Michnika” wbity w fotel: wooooow, ale czad! Wujek Samo Zło w radio TOK FM, audycja Woobi Doobi…

    http://pl.youtube.com/watch?v=g-i1WwBvuv0
    http://www.widelec.pl/widelec/1,82861,4586372.html
    http://pl.youtube.com/watch?v=c1AePmHk2Ug

  • unnormal

    @dotzentus
    po pierwsze procent od kredytu musi byc wyzszy od inflacji, w przeciwnym wypadku banki zaniechaly by tej dzialalnosci.
    po drugie procent od kredytu zawiera tez premie za ryzyko, krotko mowiac ktos placi Ci procent za to, ze moze zaistniec sytuacja ze reszty kasy nie splaci.
    i teraz pytanie czy pieniadz sam w sobie ma przynosic zysk przy jednoczesnym zalozeniu ze moze nastapic takie zdarzenie, ze stanie sie nic nie wartym papierkiem(bo jak rozumiem taka sytuacje opisujesz), czy tez ma byc czystym srodkiem platniczym i tylko sluzyc do nabywania rzeczy ktore maja przynosic zysk. ja sklaniam sie ku tej drugiej opcji.

  • Anonymous

    Zludna o tyle, ze % zwykle jest nizszy niz inflacja…

    Dotz.

  • Anonymous

    Jednak kruszec nie procentuje, a kwit dluzny moze!
    I tu widze (zludna) przewage “etykiety” nad “kapslem”.

    Dotzentus

  • unnormal

    @hes
    przyklad na wikipedii mial tylko pokazac dzialanie mechanizmu. wiem, ze chodzilo o pieniadz oparty na kruszcu ale to niewiele zmienia, zgaduje ze mechanizm i tak by wystapil. tzn ludzie trzymaliby w domach monety oparte na kruszcu bo przeciez zobowiazanie moze przepasc z powodu np. bankructwa firmy, no a kruszec nie wyparuje.

  • HeS

    @unnormal:”za ktore nie mozna bylo kupic nic”

    Niekoniecznie. Papierowy złoty nie musiałby być bezwartościowy. Owszem miałby mniejsze zaufanie, bo oparty byłby o zobowiązania innych osób (kredyt bankowy), a nie emitowany przez NBP! Codzi mi o to, że sytuacja byłaby jasna. Obracano by takim “papierem” wiedząc, że to jest weksel więc ludzie by używali go do bieżących rozliczeń i Boże broń nie przechowywali na dłużej. NBP emitowałby walutę (także papierową, ale związaną z kruszcem). Nie chodzi mi o fizyczne wpuszczenie do obiegu monet srebrnych czy złotych, chociaż jedno nie wyklucza drugiego.

  • goldfinger

    @cynik9

    Od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad złotówką opartą o parytet srebra (bo mamy KGHM ;-)). Komu by to przeskadzało?

    “…Przekonywałem przed laty aby nie porzucać w Europie walut narodowych ale istniejącemu w rachunkowości wówczas ECU …”

    Kogo?! Zagatkowość tożsamości gospodarza jest coraz bardziej intrygująca. :-)

    G.F.

  • unnormal

    @cynik
    wydaje mi sie ze nie do konca zrozumialem. po wejsciu euro taka moneta nie bylaby srodkiem platniczym, wiec jak miala by wygladac jej “dystrybucja” wsrod spoleczenstwa?

    @hes
    co do dwuwalutowosci (pieniadz oparty na kruszcu i drugi na kredycie) to konsekwencja byloby zapewne zadzialanie prawa Kopernika-Greshama:)
    w sumie cos w rodzaju dwuwalutowosci mielismy za komuny w postaci zlotowek za ktore nie mozna bylo kupic nic i dolarow za ktore w peweksach i innych baltonach mozna bylo kupic duzo rarytasow:)

  • Cynik9

    @hes:
    Też przyszedł mi kiedyś do głowy taki pomysł by stworzyć dwie waluty. Jedna, oparta na kruszcu (twarda) i druga wykreowana przez kredyt (fiat money).

    Przekonywałem przed laty aby nie porzucać w Europie walut narodowych ale istniejącemu w rachunkowości wówczas ECU (european currency unit) nadać właśnie formę fizyczną równoległej złotej monety lokacyjnej. Ucięłoby to jedyny argument za euro który miał jakiś sens – konieczność bezustannego zamieniania walut w ruchu turystycznym.

    A teraz przekonuję aby przyjmując euro w PL i zdając się na łaskę i niełaskę ECB wprowadzić równolegle w kraju srebrną monetę lokacyjną 1oz srebra (powiedzmy – srebrny polski grosz), do produkcji której wykorzystano by krajowe zasoby tego surowca. Byłby to sensowny gest państwa dający populacji pewną dozę niezależności i łatwość oszczędzania w sposób izolujący ją od przyszłości euro i całego systemu bankowego. Stanowiłby też symboliczny transfer bogactwa narodowego w ręce obywateli.

  • dyspensor

    Dwie waluty to jak na Kubie. Pesos dla turystów i pesos dla mieszkańców.

  • HeS

    @jp morg:”Sources also say that the Fed will soon issue new colored money: One exclusively for American use, and the other (the colored?)”

    Też przyszedł mi kiedyś do głowy taki pomysł by stworzyć dwie waluty. Jedna, oparta na kruszcu (twarda) i druga wykreowana przez kredyt (fiat money). Obydwie mogłyby funkcjonować obok siebie, tylko nie mam pomysłu na jakich zasadach. Pewnie skonczyłoby się tak, ze dla celów tezauryzacji, to byłaby używana waluta “kruszcowa”, a dla celów bieżących rozliczeń “papierowa”. Nie umiem przewidzieć konsekwencji.

  • jp morg

    http://www.globalbullionexchange.com/

    # SILVER & GOLD ERRATIC / US ECONOMY UNSTABLE

    Sources also say that the Fed will soon issue new colored money: One exclusively for American use, and the other (the colored?) exclusively for international use. Example: If one wants to take along some U.S. cash on a trip to Europe, they must first convert that cash into the ‘international U.S. currency’ before leaving. And then reconvert it upon returning home. Historically, any ‘nation of power’ that took on a dual currency soon collapsed and ceased to exist as it was.
    * SILVER'S PRICE HISTORY

    Silver remains historically undervalued. Despite the incredibly bullish fundamentals outlined silver has so far underperformed nearly all the other commodities. Silver has gone from below $5 to some $19 and is up some 262% in the last 7 years.
    This seems like a lot but when compared to other commodities and metals it is very little:
    Oil is up from $10to $80 or 800% and more than 8 fold.
    Zinc from $.35 to a high of $2.00, now $1.50/lb or nearly 5 fold.
    Copper, from $.75 to a high of $4.00, now $3.85/lb or nearly 5 fold.
    Lead from $.20 to $,90/lb or nearly 5 fold.
    Nickel from $3 to $22/lb or more than 7 fold.
    Indium, Molybdenum, Selenium, Cobalt are all up 1000% or 10 fold and more.
    Uranium is up a phenomenal 1300% or13 fold.
    Many commodities are up between 5 and 13 fold. Silver is not even up 3 fold. If silver were to catch up with these other less rare and less precious metals, it would have to increase in value by some 500%. From the bottom at some $5/ox in 2001, that would result in silver being valued$25.Silver reached $50 briefly in 1980 when just one billionaire Bunker Hunt (one of the handful of billionaires in the 1970’s) attempted to corner the silver market causing the price to surge (in conjunction with many investors seeking to hedge themselves from the stagflation of the 1970’s). A lot of technical oriented analysts, investors and hedge funds are looking at this figure and as nearly all the other asset classes and commodities are all at near all times records there is very reason that silver will do likewise in the coming years.Silver is priced at some $14/oz today. The average price of silver in 1979 and 1980was $21.80/oz and $16.39/oz respectively. In today’s dollars and adjusted for inflation that would equate to an inflation adjusted average price of some $60 and $44. It is for this reason that we believe silver will be valued at over $50/oz in the next 3 to 5 years.

  • jp morg

    In that "paper gold" field, the scariest of all is that GLD, that huge gold ETF, is doing similar things. 17 billion in investment but only about half that in physical gold, if I recall correctly. Crooks. What if there is a run by the investors? Where will they get the gold/cash to pay the investors?

    Bottom line, right now the dollar is the best currency of a bad lot. Example: The canuk dollar that was about equal to the US dollar for a year or so has dropped to $1.18 CAN per US dollar, in like 2 or 3 weeks.

    Gold is indeed sort of a commodity right now because for now dollars are perceived to be the best money out there. So the price of gold in dollars is ying yanged by supply/demand and central bank sales and derivatives and shorts. But I do not think that will last. I think it is a great time to buy gold or silver US denominated coins, particularly silver which is down like 55% from this year's high.
    http://bb.bbboy.net/alaskagoldforum-viewthread?forum=2&thread=271

  • dyspensor

    Ostrowski Arms zarobił też na sprzedaży amerykańskiego złomu do Polski – F-16.

  • Anonymous

    Ostrowski Arms na Iraku zarobił. http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=550

  • piotrek

    Co sie dzisiaj dzieje?
    Jednocześne i złoto i dolar do góry.

  • jp morg

    //bb.bbboy.net/alaskagoldforum-viewthread?forum=2&thread=896&postnum=60
    MONEYANDMARKETS»
    Thursday, October 16, 2008

    YOUR BEST SOURCE FOR THE UNBIASED MARKET COMMENTARY YOU WON'T GET FROM WALL STREET
    China Is Soon Going to Make
    Some Big Buys In the Gold Market

    Just yesterday, China's central bank announced that its foreign-exchange reserves rose to a record $1.905 trillion.

    If China were to lay this nearly $2 trillion in surplus reserves end-to-end using dollar bills, the trail would stretch for 193,813,130 miles. That's enough to wrap around the widest part of the earth 7,752 times!

    Clearly, Beijing's piggy bank is overflowing with money. In fact, at nearly $2 trillion, China has the largest foreign reserves of any country in the history of the planet.

    Compare it to Washington, which now has nearly $11.4 trillion in debts, not counting the contingent liabilities of the real estate crisis, Social Security or Medicare.

    Whose paper currency do you think should have more purchasing power? Naturally, the yuan. Yet that's not the case — the dollar remains stronger.

    But not for long.

    I warned of this a couple of years ago, but now the signs are even clearer: Over the next few years China is essentially going to corner the world's gold market.

    It's one of the chief reasons I am now even more bullish on gold, expecting the price of the precious yellow metal to eventually exceed $2,000 an ounce.

    Mind you, Beijing won't intentionally set out to corner the gold market. But, in effect, that will be the end result.

    Take it from me. I've met with central bankers, regulators, and gold traders in China and Asia. I know Beijing's views on the yuan and gold.

    You see, Beijing knows that the dollar's status as a reserve currency is soon going to be history. Just like the pound sterling lost its status as the world's reserve currency in the early 20th century.

    And authorities in Beijing also believe that as China rapidly progresses toward superpower economic status, the yuan should be a world-class, stable medium of exchange.

    They envision the yuan as a major international currency some day, with as much (or more) status than the U.S. dollar. That's why they're going to back the yuan with gold … loads of it.

    Plus, there's another reason for Beijing to buy more gold as part of China's piggy bank. China has an estimated $1.3 trillion invested in dollar-denominated investments. They can't get out of the dollar quickly. It would destroy the U.S. economy which would have a direct negative impact on China.

    So the smart thing to do: Hedge and diversify existing dollar holdings with gold.

    Consider this: Right now, China has a mere 0.9% of its reserves in gold (600 tons). That's the lowest of any industrialized economy! To put it into perspective …

    The U.S. has 77.3% of its foreign reserves in gold.

    The European Union has 23% of its reserves in gold.

  • Anonymous

    chciałbym zwrócić uwagę iż wartość złota będzie spadała.mamy kryzys finansowy a nie surowcowy. jeżeli ceny ropy będą się utrzymywać na obecnym poziomie lub nawet spadać złoto będzie podążało za tą obniżką.coraz mocniejszy dolar też będzie wpływał na spadek cen złota.
    inflacja będzie się zmniejszać co także nie wpłynie na wzrost cen złota. mimo to też zainwestowałem w złoto fizyczne kilka miesięcy temu i sądzę że za kilka lat może będą z tego zyski.ale bez wzrostu cen surowców szanse na wzrost złota są znikome.
    jeżeli nie mam racji to proszę mnie wyprowadzić z błędnej oceny tej sytuacji.

  • unnormal

    @seb
    notowanie w dolarach nie przeklada sie bezposrednio na wartosc sama w sobie. dla porownania ceny ropy osiagaly swoj szczyt gdy u nas dolar lecial mocno w dol (czyli podobny mechanizm do opisanego przez Ciebie) a cena wyrazona w zlotowkach i tak szla do gory.
    inflacja w stanach juz jest spora, tylko ukryta.
    jak zachowywalo sie zloto w naszej walucie mozesz przesledzic np. tutaj

  • Julia

    South Park “On The Last Night”
    Change has come to America

    Zakończenie mi się nie podobało ;)
    …boom baby :-)

  • dyspensor

    @jp morg

    Interesujące.

    Max Kaiser w wywiadzie z Alexem Jonesem przewiduje załamanie COMEXu w grudniu ze względu na to, że ilość papierowego złota na rynku jest niemożliwa do pokrycia w rzeczywistym kruszcu, a coraz więcej osób zaczyna egzekwować fizyczną dostawę kontraktów przyszłościowych. Niestety, nie mogę podać linka, bo wywiad jest dla subskrybentów PrisonPlanet.

  • jp morg

    W świecie islamskim jest duży nacisk na powrót do handlu towarami w złocie jak w imperium otomańskim do 1924 złotymi dinarami:

    In Jan 18 Forbes reported that Sell oil for gold, Mahathir tells Saudi Arabia … “Former Malaysian Prime Minister Mahathir Mohamad said on Sunday that Saudi Arabia should sell oil for gold, not dollars, to avoid being “short-changed” by a decline in the U.S. currency … He suggested countries tally their total annual imports and exports and settle the difference at the end of the year in “gold dinars.”

    Recent news supports the idea that the Gold Dinar, with support from 53 other Islamic nations, is a planned offensive against the use of the dollar as a settlement currency for oil. It is perceived, and correctly so, that the Islamic world is controlled via the use of the US dollar as the main settlement currency.
    więcej na stronie
    /www.israelforum.com/board/showthread.php?t=8416

  • Seb

    Troszkę z innej beczki niż tematyka artykułu, za co przepraszam.

    Nie rozumiem jednej kwestii. Według niniejszego bloga warto inwestować w złoto. Jak wiemy złoto notowane jest jednak w dolarach, które mają tracić na wartości z uwagi na wysoką inflację. Czy można się zatem spodziewać, że dolar będzie słabł w stosunku do innych walut, np. PLN? Jeśli tak, to czy potencjalny zysk z rosnących cen złota nie będzie pochłonięty przez spadającego dolara?

    Proszę o odpowiedź! Z góry dziękuję!

  • goldfinger

    @hes

    Jako, że jestem z roku szczura to zwracam uwagę na wagę.

    Lepiej grać w Monopoly dla bogatych dzieci niźli w zielone. ;-)

    Pozdrawiam!

    G.F.

  • Licze na 5%

    Ubawilem sie przednie przy czytaniu. Gratulacje poczucia humoru i prosba o wiecej artykulow w tej stylistyce. Szkoda tylko, ze musimy sie zmiac z nieudacznosci naszych politykow, a ta ma niekiedy grozne skutki. Wiec to taki smiech niemoznosci.

  • HeS

    Te kolorowe monety australijskie (rok Psa, …) wyglądają trochę “oczowalnie”. Ta farbka to nie zejdzie po paru latach? Może to edycja monet do gry w Monopoly dla bogatych dzieci.

  • Anonymous

    W Katowicach tez nic nie ma, i takze obiecuja cos na przelomie miesiaca

  • Góral

    Kupowanie “Roku psa” nie jest pozbawione sensu… Jak już Chińczycy przyjadą do nas budować domy (vide: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,5875769,Brakuje_budowlancow__Zatrudnij_Chinczykow_.html), to będzie im można zapłacić: 1 “rok psa”/miesiąc. :)

  • unnormal

    coz, politycy zapobiegaja kryzysowi bo tego oczekuje Lud:) przeciez nasi nie moga byc gorsi od Paulsona:)pewnie podpisza jakis list intencyjny i na tym sie skonczy:)

    pozwole sobie tez odpowiedziec na komentarze z poprzednich wpisow:

    @dyspensor
    u mnie podobnie, zloto to zloto, ale gdyby mi zalezalo na monecie z australii to bym ja zamowil:P martwie sie po prostu ze te malowane monety poza skupami (tzn np. na allegro) bedzie ciezej sprzedac, bo nie jest to zadna znana “marka”

    @hes
    dostalem wczoraj potwierdzenie wysylki, tak wiec wychodzi na to ze czeka sie miesiac. a wlasciwie czekalo, bo na e-numizmatyce wybor monet jest teraz baaaaardzo skromny:)natomiast te monety australijskie sa z dostawa natychmiastowa

    @chris50
    jest 1oz za 1oz, ale nie bedzie to Kangur (ktorego nota bene tez nie ma) tylko moneta z serii “rok psa” (do wyboru byl jeszcze rok swini, koguta, malpy…) z ladnie malowanym zwierzeciem na monecie… :P

  • dyspensor

    @hansklos

    Ich system oparty jest głównie na ropie, chociaż faktycznie w latach 70-80 bardzo dużo inwestowali w złoto, ale potem chyba sporo go sprzedali w trakcie gwałtownego spadku. Nie wiem, jak teraz.

  • HeS

    @Misiek:”Nawet atrapy zdjeli z ekspozycji”

    Nie zdjęli, tylko sprzedali.

  • Anonymous

    Misiek

    Dygresja/Info z dzisiaj – w kasach Reiffeisenu na Pieknej w Wawie nie ma NIC. Zadnych monet, sztabek. Nawet atrapy zdjeli z ekspozycji… Podobno na przelomie listopada i grudnia ma sie pojawic cos… Pozdrawiam!

  • Anonymous

    Po wizycie Tuska w Izraelu realizujeny obietnice osłabiania
    antyizraelskiego frontu .
    Ot i wszystko

  • HansKlos

    Brak w arabskich systemach lichwy, praktycznie brak inflacji (może ich system oparty jest na złocie?-) i szybki rozwój gospodarczy jest ciekawy. Może Grad pojechał tam na nauki. Jak wróci, to zaprowadzi w Polsce prawo szariatu, a pieniądze, które przepijamy pójdą na drogi … drogi rząd;-)

  • goldfinger

    Ten rok zakończony modłami o deszcz to dobry rok był (dla wina), gorszy był dla tych, którym w wyniku modłów powódź zalała dobytek (Podkarpacie). ;-)

    Zawsze zdumiewały mnie a’midasowe właściwości naszej wierchuszki czego się nie dotkną to zamienia się to w guano.

    Powodzenia na bliskim wschodzie. Panowie. Powodzenia!

    G.F.

    PS. Bóg stworzył Brytyjczyków by żeglowali, Francuzów by celebrowali, Niemców by pracowali a Polaków by mieć ubaw.

  • Anonymous

    @HeS

    Dosc znany spot
    http://www.youtube.com/watch?v=JI44N1cTCqk
    i ten pan na poczatku to z Platformy, prawda? Z tego co ja pamietam, to malo kto patrzyl na Irak z pozycji moralnych, wiekszosc zachlysnela sie biznesem.


    macias

  • pf

    U kogo tu się jeszcze zadłużyć… padło na arabów.
    Swoją drogą myślę że z początkiem roku Tusk poczuje się zbawcą narodu, i rozpocznie zdecydowane działania a la Sarkozy. Jego głupota i narcyzm predystynują go do takiej wolty.

  • Anonymous

    A tymczasem rząd wenezuelski przejmuje kontrole nad złozami złota…Nastepne w kolejce diamenty…Chavez buduje socjalizm 21 wieku…Dzis na Wirtualnej Polsce , wiadomosc z godz. 4.35….

  • Cynik9

    @: TNV24 – racja, racja, zawsze jakiś byk się znajdzie… już reperujemy.. :-(

  • HeS

    Gwoli sprawiedliwości trzeba przypomnieć, że PO (obecny rząd) był przeciwny udziału Polski w “awanturze arabskiej” i postulował jak najszybsze wycofanie wojsk. Owszem, niektórzy kontrują, że to dlatego, że jest pro-niemiecki (czytaj: anty-amerykański) ale ja tam w intencje nie wnikam.

  • Anonymous

    Nie TVP24, a TVN24! (po sznurku/linku do klebka;)

    Bylo juz kilka wizyt w Arabii (jak, mam nadzieje, pamietamy), wszystkie nieskuteczne. Mimo tych litanii ministrow, prezesow i innego talatajstwa, nie sadze by i tym razem cos sie zmienilo…

    Az dziw bierze, ze niemal cale nasze łelity (czyt. łże-elity) polityczno-ekonomiczne ruszyly na Bliski Wschod, niczym mala krucjata. ;-)

    Dotzentus