Stablecoins i crypto

Kto ma czy posiadał kiedyś pozycję w Bitcoinie wie że nie jest to propozycja dla ludzi o słabych nerwach. Jest wprawdzie w inwestowaniu zasada spokojnego snu – nigdy nie inwestuj tyle aby fluktuacje wartości nie pozwalały ci spać – ale to w teorii. W praktyce łatwo dać się unieść pysze gdy trzymana pozycja nagle się podwoi a zaraz potem wpaść w depresję jeśli ¾ z tego raptownie wyparuje. Gorzej gdy kolejność ta jest do tego odwrotna… ;-)     Niektórzy nie nazwą tego inwestowaniem lecz spekulacją,   i mogą do pewnego stopnia mieć w tym rację.  Dlatego pewnym zainteresowaniem cieszy się hybryda – ni to pies ni wydra – w postaci stablecoins.

Jak sama nazwa wskazuje stablecoins są przede wszystkim stabilne. Jeżeli na przykład token stablecoin XCHF ma mieć wartość 1 franka szwajcarskiego to będzie ją miał, niezależnie od tego czy Bitcoin dojdzie w międzyczasie do $100K czy spadnie do $1K.  A co będzie jeśli będzie stał w miejscu? Wtedy token XCHF będzie nadal warty CHF1 ale użyteczność  stablecoins będzie generalnie mniejsza. 

Tym czym dokładnie są stablecoins, jak powstają i w jakim konkretnie celu, czym się różnią od crypto walut – tymi i innymi zagadnieniami zajmujemy się szerzej w kolejnym wydaniu TwoNuggets Newsletter 2N2021_09.

Innym aktualnym tematem jest rosnąca presja na regulację segmentu crypto.  Jak z każdą nową technologią wchodzącą do mainstreamu zagadnienia  są ważne i skomplikowane.  Z regulacją internetu Ameryka się nie spieszyła,  dając młodej technologii okrzepnąć i ustabilizować się.  Powstrzymywała w tym jej europejskich wasali którzy nawoływali od samego początku o opodatkowanie np internetowej sprzedaży VAT-em.    Dzięki temu że pozwolono technologii spokojnie się rozwijać,  kosztem nieuchronnych  krachów i zawirowań,   możemy dzisiaj z największą łatwością,  tanio i bezpiecznie wszystko kupić w internecie.  Wagę tego w pełnej okazałości ujawniła dopiero pandemia covid-19.  Jeżeli „kosztem”  było powstanie amerykańskich mega korporacji,  jak Amazon czy Google,  to niech i tak będzie.  Audaces fortuna iuvat.   Pytanie jest tylko czy segment crypto,  będący dziś  tam gdzie 30 lat temu był internet,  będzie miał też tyle szczęścia,   z zachodem  w widocznym rozkładzie, moralnym i finansowym,  i  z recydywą socjalizmu wszędzie.

9 Replies to “Stablecoins i crypto”

  1. Wytłumaczcie mi proszę dlaczego token jest wart 1CHF? Każdy może sobie zrobić taki token i postawić w pokoju maszynkę do ich produkcji ale to nie oznacza że takie przedsięwzięcie jest coś warte. Jakimi środkami ekonomicznymi zapewniono wartość wspominanych tu tokenów?

    1. Nie ma w tym żadnej sprzeczności, jest natomiast kwestia zaufania, zabezpieczenia i egzekwowania tego zabezpieczenia. Każdy może sobie wyprodukować dowolną ilość bezwartościowych tokenów i się z tego cieszyć.

      1. Schody zaczynają się jeśli zaczyna sprzedawać szerokiej publice własne tokeny jako „securities”; są to zazwyczaj rzeczy regulowane a działalność koncesjonowana.

      2. Aby były coś warte stablecoins muszą być czymś wiarygodnym zabezpieczone i na ogół są. W przypadku XCHF jest to depozyt 2M w CHF, któremu odpowiada 2M tokenów. Najpopularniejsze stablecoins są zabezpieczone depozytami dolarowymi. Są też inne, zabezpieczone innymi walutami, cryptowalutami, złotem a nawet nieruchomościami.

      3. Problem główny IMO jest nie w braku zabezpieczeń ale wiarygodności emitenta i oferowanych zabezpieczeń.

      1. Ok,ale dolarowych PAXów jest w tej chwili 945 mln, oznacza to że trzymają depozyt 1 mld $$?
        czy może coś innego zamiast dolarów, na przykład BTC albo inne tego rodzaju 'securities’?

        1. Jaki dokładnie depozyt trzymają tego nie wiem. Crypto jako depozyt też występują. Są też stablecoins bez depozytu, który zastępuje algorytm automatycznie regulujący ilość tokenów w obiegu.

          Sądzę że w dzisiejszym świecie derywat wszelkiego rodzaju „zabezpieczenie” pokaźnej sumy nominalnej można w teorii przynajmniej osiągnąć prosto, natomiast jak takie coś wygląda w praniu jest zupełnie inną sprawą. W przypadku XCHF któremu przyglądałem się bliżej zarówno suma jest trywialna jak i gwarantowana jest przez bank szwajcarski podlegający FINMA, tak że rzecz wygląda bezpiecznie. W wielu innych przypadkach nie miałbym wiele zaufania do potencjalnych zabezpieczeń.

          1. A może to działa tak:
            – założyciele Crypto Suisse wysupłali 2mln CHF na początek jako pokrycie ich kryptowaluty
            – po czym sprzedają 2 mln tokenów po 1 CHF
            – mają na koncie już 4 mln CHF, więc mogą wypuścić kolejne 2 mln tokenów
            – potem mają 6 mln itd, sky is the limit?

          2. W Polsce czy w Nigerii to bym się tego obawiał, yes… Tu jednak kustoszem zabezpieczenia jest bank szwajcarski który udzielił na to gwarancji. Nie twierdzę że schematy w których założyciele sami przechowują „zabezpieczenie” we własnym garażu są zaproszeniem do przekrętu. Ale paranoja gdzieś się musi kończyć i bez pewnego poziomu zaufania, zabezpieczonego wiarygodnym zabezpieczeniem, się nie obejdzie. Weź zapytaj kogoś kto twierdzi że „posiada” bitcoina skąd to właściwie wie i skąd sądzi że go jeszcze ma? :-D

  2. A polemizując z samym artykułem to faktycznie czarne chmury zbierają się nad stablecoinami ale „dopóki muzyka gra” możemy spać spokojnie. Ale kiedy Wall Street zacznie padać na pysk gnieciony przez padającego dolara to nikt nie będzie bezpieczny. Bo jak pisał Tocqueville „nie ma takiej niegodziwości jakiej nie popełniłby na swoich obywatelach skąd inąd najbardziej liberalny Rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy”. Ale do puki można, będą drukować, czarować i zaklinać rzeczywistość byle jakoś biznes się kręcił. Tego systemu nie da się już uratować ani zreformować. Można tylko go podtrzymywać przy życiu i przy dobrych wiatrach jeszcze jedna hossa w crypto nas czeka.

  3. Paxos który emituje dwa popularne stable coiny „Paxos Standard (PAX)” oraz „PAX Gold (PAXG)” ogłosił iż obydwa posiadają 100% pokrycie (tak naprawdę 96% w przypadku $ i 100% w przypadku złota) czy zatem PaxG jest lepszą inwestycją niż złoto fizyczne czy Gold ETFs? Posiadanie złota fizycznego ma tą zaletę że jest w naszych i tylko naszych rękach ale wyjście do fiatów może być o wiele trudniejsze niż sprzedaż PAXG na powiedzmy Uniswap a następnie przelew na giełdę i konto bankowe. (kwestia maksymalnie godziny) Z tego co autor pisał ETFy nie posiadają zbyt wiele złota fizycznego. Paxos jak to bywa w blockchainie jest totalnie przejrzysty i można sprawdzić dokładnie gdzie znajduję się dana sztabka uncjowa która zabezpiecza naszego stable coina. Czy zatem warto szanowny autorze?

  4. Wielka mi filozofia, zabezieczyć pozycję kupując kontrakt na buy i sell (dopytać tylko ile się traci na swapie).

Comments are closed.