JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 18.03.13

Czy depozyty na Cyprze zostały zajumane?

rozważania językoznawcze

 

‘Pakiet „ratunkowy” polega na tym, że prawie 6 mld euro zajebali Cypryjczykom z kont bankowych’ – trafnie pisze o bailoucie cypryjskich banksterów przez EU dr.Gwiazdowski. Nie wszystkim dosadność tego określenia może się wprawdzie podobać, ale nie nam. Co więcej, uważamy że nie ma trafniejszego określenia na to co się stało i co się coraz częściej dzieje wokół nas.

Słowo ‘rabunek’ na przykład odpada w przedbiegach. Implikuje przemoc, czasem w ogóle mokrą robotę. Ofiara walczy, broni się, ale rabuś bierze górę. W najlepszym razie jest sterroryzowana, podnosi ręce do góry, a rabuś opróżnia jej kieszenie.

Określenie ‘gwałt  na podatniku’ czy na ludności jest też całkowicie nieadekwatne. Przede wszystkim są przypadki w których ofiary gwałtów odczuwają przyjemność. Nie stwierdzono niczego takiego natomiast w przypadkach podatnika gwałconego przez państwo.

Kradzież jest już bliżej ale też najczęściej budzi inne skojarzenia. Złodziej to niższa kasta, brutal nie lubiący światła. Dla złodzieja mamy pogardę. Złodziej jest też często wandalem, nie tylko kradnie ale też demoluje, wyrywa, łamie. Zostawia dom nie zamknięty… Jakże też można nazwać państwo, które troszczy się przecież o nasze dobro, a w szczególności o emerytury, złodziejem? Wprost się nie godzi.

‘Zwinąć’  jest jeszcze bliżej, ale też niezupełnie. Zwijanie nie wymaga przemocy, nie wymaga nocy. Implikuje za to pewien spryt i przebiegłość. Nikt na przykład nie nazwie ‘zwijaniem’ wyszarpywania kolii z szyi ofiary. Kolie z gablot to owszem, zwijał może Arsene Lupin, ale na pewno  nie jakiś zamaskowany osiłek z łomem. Zwinąć portfel może nam też kieszonkowiec w autobusie. Ale jeżeli pod groźbą AK47 każe wszystkim pozbyć się portfeli na tacę nie będzie to żadne zwijanie, będzie to rabunek.

No więc jak nazwać sytuację w której ludzie, trzymając w zaufaniu pewne środki w zasięgu państwa lub instytucji kontrolowanych przez państwo, dowiadują się nagle i niespodziewanie, że część tych środków państwo sobie przywłaszczyło? Nie jest to z pewnością rabunek, z jego przemocą, itd. Nie żaden gwałt, ofiara nie leci od razu na komisariat a sprawcę łatwo ustalić bez DNA. Nie najlepiej pasuje też kradzież o którą ani śmiemy państwa posądzać… Nie ma też aktów wandalizmu czy pozostawionych otwartych drzwi. Wręcz przeciwnie, do zablokowanych kont nawet właściciel nie ma dostępu. No i nie jest to też żadne ‘zwijanie’ bo nie wymaga żadnego sprytu czy przebiegłości.

No więc jak to nazwać? ‘Wywłaszczenie bez odszkodowania’ może? Wolne żarty! Oczywiście że zaj…nie! Zapytaj zresztą rząd cypryjski czy się kiedykolwiek przyzna że ‘wywłaszczył bez odszkodowania’ swoich obywateli. Podejrzewamy że powie nie. Albo zapytaj min.Rostowskiego czy ‘wywłaszczył bez odszkodowania’ posiadaczy kont OFE niedawno…

Zaj…nie wymaga jedynie dekretu rządowego oraz naciśnięcia na guzik przez ministra finansów. Puff i cześć. Czyści nie przerywając snu – jak głosiła przedwojenna reklama. Jedno naciśnięcie blokuje konta czy skrytki we wszystkich placówkach w całym kraju, personel placówek staje na baczność i na komendę centrali czyści konta klientów na tyle na ile polecono im odgórnie.

No dobrze, mógłby dociekać jakiś językoznawca, ale co jeśli chodzi o ‘zajumanie’? Całkiem nieźle, i blisko! Ale widzimy jedną małą różnicę… Do zajumania, na przykład audi w Berlinie, nie jest wymagany dekret rządowy…

 

———————
P.S. Dla tych wszystkich Drogich Czytelników którzy skarżą się że nie poruszamy w 2GR zbyt często tematów inwestycyjnych… Otóż poruszamy je regularnie w TwoNuggets Newsletter dla inwestorów. W 2GR poruszamy je istotnie nieco rzadziej, dając za to czas na własne przemyślenia i dojście do własnych konkluzji… Czy wiesz na przykład czemu nie przechowywać złota u dealera w Polsce? A no właśnie dlatego – bo mogą je zaj..ać równie prosto jak rachunki Cypriotów! Sorry za bezpośredniość… ale podobno lepiej się zapamiętuje…  ;-)

 

Share

95 komentarzy do: Czy depozyty na Cyprze zostały zajumane?

  • cracko

    Zdjęcia z Cypru:
    http://na-plus.blogspot.com/2013/03/szantaz-ebc-marcowy-krach-nadchodzi.html
    https://twitter.com/Imeldaflattery/status/314687911201239040/photo/1

    Podobno ktoś tutaj był z Cypru, można prosić o jakąś relację? Jak ludzie dzisiaj reagowali? Masowy szturm czy narazie delikatnie?

  • slav

    A może jest wywoływany (oczywiście powód jest) kolejny kryzys bankowy na wzór Lehman Brothers, giełda w USA jest napompowana, powinno ją coś zwalić, point of L.B.
    osiągnięty, ile jeszcze można dopompować ?, jeśli to prawda to złoto znowu będzie w cenie… wyższej…

    http://stooq.pl/q/?s=^spx

    • hr-aabia

      … jasnowidz po kryzysie z 2008 r przewidział że Dow dojdzie do 30000 ( 30 tysięcy) więc spoko . Po googluj to znajdziesz

  • Odys Syn Laertesa

    Myślę że oszustwo to najtrafniejsze określenie tego co się stało w Cypryjskich bankach. Samo oszustwo uważam za coś dużo gorszego niż kradzież. Wszak złodziej nigdy nie będzie Ci wmawiał że kradnie dla twojego dobra, to domena oszustów i krętaczy – którym z własnej woli powierzamy nasz majątek.

  • Thomas

    Dziwny zbieg okoliczności?

    http://www.prisonplanet.pl/ekonomia/globalny_test_konta,p1122264358

    Wygląda na to, ze dzisiaj bez problemy, bez decyzji polityków, parlamentów za jednym kliknięciem myszy można wyzerować wszystkie konta. Jak to było nie znasz dnia ani godziny. I jak tu wierzyć bankom.

  • HeS

    @jumper:”Wygląda na to że niemiaszki tylko tupneli nóżką i ruscy znikną z Cypru jak się tam pojawili.”

    Ale razem ze swoją forsą:)

    • Dolly

      No to chyba niezła okazja żeby przenieść raj podatkowy do Polski? Nie rozumiem dlaczego jeszcze tego nie zrobiliśmy.

    • jumper

      A pewnie że z forsą. Zawsze podziwiałem dyplomatów ze wschodu i zachodu jak potrafią dogadać się i rozegrać informację. Nie oznacza to że nie ma konfliktu – wręcz przeciwnie jest do taka jakby wojna – ale klasa z jaką ją prowadzą jest godna podziwu.

    • xxx

      Jak mogą “znikąć z Cypru razem ze swoją forsą” skoro na Cyprze ich forsy już dawno NIE MA: Cypr tę Ruską forsę pożyczył przecież Grecji, a Grecja jej Cyprowi nie oddała i już nie odda.

    • jumper

      To chyba dowód że nie chodzi o kasę – ale bądźmy sprawiedliwi nie stać Rosji jeszcze na konflikt z Niemcami – poza tym to trochę nie ich styl – “ciszej jedziesz dalej będziesz”

  • jumper

    Wygląda na to że niemiaszki tylko tupneli nóżką i ruscy znikną z Cypru jak się tam pojawili. Ktoś kto włada walutą i może ją drukować na potęgę raczej stawia sobie za cel zdobywanie czegoś co jest ograniczone – ziemia (najlepiej strategicznie położona), surowce, ludzie – mogło nie chodzić o kasę a o uzależnienie Cypryjczyków od ruskiego widzimisie. I coś co w piątek ruscy odtrąbią jako ich zwycięstwo będzie klęską w dłuższej perspektywie – niemiaszki pozwolą wyjść im z twarzą bo inne interesy mogą na tym ucierpieć.

  • Jacek K

    Odnośnie Twonuggets: czy jest możliwość przeczytanie jakiś archiwów z flagowymi wpisami? Cena za abonament jest dość konkretna, a n ie lubię kupować kota w worku :)

  • AlexSailor

    A czy to nie jest tak, że zdeponowane przez np. (ale nie tylko) obywateli rosyjskich pieniądze miały być zajumane, a okazało się, że Rosjanie nie znają się na żartach?
    Miedwiediew się już wypowiadał w sprawie publicznie i niezależnie mogło pójść kanałami dyplomatycznymi ostrzeżenie, że durni mogą sobie szukać gdzie indziej, a Rosjanie i inni przy pomocy własnych państw odbiorą sobie co do grosza i jeszcze z nawiązką.
    Jeśli można po 70-80 latach żądać odszkodowań za mienie “wypędzonych” okupantów, czy “pożydowskie”, to tym bardziej można żądać za tak chamsko ukradzione pieniądze.

    • STAN

      Od czasu w jaskiniach do chwili obecnej nic się nie zmieniło,liczy się nie siła argumentów a argument siły.

      • HeS

        @:”siła argumentów a argument siły.”

        O tym to ja wiem już od czasów podstawówki (jak mi parę razy “napuckali”:)

  • STAN

    No i po “ptokach”,innymi słowy będzie cichsze upuszczanie krwi z wielu żył.

  • TOM

    No dobra, ale onet.pl donosi , jakoby Parlament Cypryjski odrzucil caly ten projekt przyciecia depozytariatu . Pisze iz uznano go za niedopuszczalny itd… wiec o czyzm jeszcze mozna napisac?
    Chyba najlepsze rozpoznanie sytuacji na tym blogu mieli Userzy, wybierajacy opcje, ze cala wrzawa jest forma testowania nastroju spolecznego.
    Mi sie wydaje ze nie tyle Cypryjskiego, co wlasnie takich kolesi jak “my”.
    Ktoś chyba chce wiedzieć jak daleko i jak szybko wyciagamy trafne wnioski w podobnych sytuacjach.
    Poza tym nawet jesli ten “podatek”(zajebizna :)) to blef, to zawsze podmiot wprowadzajacy taki straszak moze wylumaczyc sie zaawansowana gra wyspecjalizowanego marketingu.
    Taki sam jak B17 nad Korea…
    pozdrawiam
    Tomzjukeju.

    • graf

      Ok, wycofali się, ale to niewiele pomoże.
      Rosjanie i tak wszystkie środki spróbują wypłacić.

      A wiecie co… Może o to chodziło?
      Może to układ z rosyjskimi władzami aby kasę mafii/biznesu w Rosji/innym kraju Euro
      przydybać?
      No chyba że jutro/w piątek od razu uda im się ją do innego raju podatkowego przelać. Ale to chyba nie będzie proste.

      • pismak

        Nic z ich wycofania się z głupich decyzji. Każdy zdrowo myślący człowiek wyniesie kapitał z Cypru. Osobiście szacuję, że już w piątek tamtejsze banki mogą zwyczajnie zbankrutować. No chyba, że przelewane zagranicę kwoty istnieją już tylko w komputerach. Bo jeśli tak to faktycznie będzie to kuriozalna sytuacja. Bankrut “zdrowemu” będzie wpłacał wirtualną kasę.

        • HeS

          @pismak:”No chyba, że przelewane zagranicę kwoty istnieją już tylko w komputerach.”

          Widzę, że nie do końca rozumiesz współczesną bankowość.

          Pewnie 95% wszystkich pieniędzy świata istnieje wyłącznie w komputerach i to się nie zmieni bo w wielu krajach jest górny limit zapłat gotówkowych i jak chcesz kupić samochód to musisz skorzystać z konta bankowego.

        • graf

          No przeciez że w gotówce ani w złocie tych przelewów zagranicznych realizować nie będą.
          Kasa jest zawsze wirtualna. Jedynie zaufanie do siebie i wzajemne sprawdzanie poszczególnych systemów bankowych pozwala przelewać kasę w postaci cyferek. Natomiast w momencie gdy banki na Cyprze sie otworzą i ludzie się rzucą nikt nie będzie już tych “cyferek” akceptował

        • SzŻ

          “… i o to chodzi, i o to chodzi”- jak mawiał klasyk
          1. dlaczego zakładacie, że decyzja była głupia/nieprzemyślana?
          2. “Każdy zdrowo myślący człowiek wyniesie kapitał z Cypru.” i innych “rajów podatkowych”- kombinatorzy i spekulanci próbujący unikać należnych państwu danin dostali nauczkę
          3. niech lepiej konsumują, a nie kitrają kasę w bankach
          4. Nauczka dla Państw żyjących na kredyt- “nie będzie darmowych obiadów”
          same korzyści (oczywiście sami wiecie dla kogo).

          • katia

            @ SzZ
            Jesteś najlepszym przykładem na to że są ludzie którzy niczego nie rozumieją.
            System bankowy opiera się na zaufaniu. Od tej pory nie będzie już zaufania do tego systemu przez zdrowo myślących ludzi, nawet tych optymistów którzy jeszcze do niedawna mieli do tego systemu odrobinę zaufania.
            A jak nie będzie zaufania to nie tylko system się załamie ale będą poszkodowane państwa które bazują na tym systemie. Na przykład takie Niemcy, taka Holandia, taka Austria……taka UE.

          • SzŻ

            @katia
            “System bankowy opiera się na zaufaniu….”

            Zaufanie ma niestety coraz mniejsze znaczenie.
            Z mafią, ani z władzą- dyskusji nie ma.
            Bo niby co, będziesz trzymał pieniądze w materacu? czy używał ich jako papieru toaletowego?
            Tak samo jak mogą zabrać ci twoje pieniądze- tak samo mogą zrobić, ze materac/skarpeta nie będzie się nadawał do przechowywania pieniędzy.

  • dude

    Odpowiedź na pytani tytułowe: naszczęście nie, przynajmniej na razie.

    A co do odpoweidniego słowa to “j**anie” kojarzy mi się z czymś, nazwijmy to, podobnym do gwałtu. Z kolei dresiarz “pytający”: “Zaj**bać ci?!” zbliża to słowo do rabunku.
    Cyli zaj**anie to połączenie gwałtu i rabunku, więc jest tym bardziej nietrafione! :D

  • też cynik

    pakiet rabunkowy…

  • Art

    Cyniku,

    Zajumali kasę ciułaczom – zgoda.

    Szkoda tylko, że nie analizujecie porównawczo, razem z dr. Gwiazdowskim alternatywnych rozwiązań.
    Nie z punktu widzenia teoretycznego i “właściwego” zarządzania gospodarką w ogóle, a z perspektywy konkretnego punktu czasowego, tu i teraz.

    A jakie są te alternatywy, z dokładnie oszacowanym skutkiem dla ciułaczy właśnie, w krótkiej perspektywie ?
    W przypadku bankructwa lub wyjścia ze strefy euro i dewaluacji własnej waluty ?

    Bądźmy uczciwi w tej krytyce i jasno przyznajmy, że te oszczędności i tak były nie do uratowania w całości.

    • alternatywnych rozwiązań
      Hola, hola. Rozwiązań alternatywnych do czego? Skąd od razu nazwa “oszczędności”? Czemu ktoś miałby “ratować”? Wiele pytań, jak na początek, nieprawda?

      Problem dla “ciułaczy” jest taki że muszą rozpoznać najpierw co jest problemem; w przeciwnym razie nie wiadomo do czego ma być alternatywa i jaką terminologię przyjąć. Problemem jest zasadniczo s-o-c-j-a-l-i-z-m, nie tylko socjalizm dla tłustych kotów ale przede wszystkim w samych ciułaczach. “Tracić oszczędności” nie chcą bo to kradzież. Do pobierania socjału każdy się natomiast garnie nie kojarząc że to taka sama kradzież. Każdy inaczej mówiąc skarży się że jest okradany a jednocześnie każdy jest ochoczo paserem głosując raz po raz na na tych którzy obiecają więcej. Bez zrozumienia tego co jest grane i chęci rozbratu z socjalizmem ciułacz będzie jumany i w sensie Darwinowskiej ewolucji słusznie; nie ma sensu szukać “rozwiązań”.

      Rozsądnym programem dla Cypru jest skopiowanie Islandii – puszczenie z torbami a)właścicieli zbankrutowanych banków, b)obligatariuszy tychże, c) akcjonariuszy tychże, d) przejęcie karkasówu banków przez państwo, i zapewnienie pewnej osłony – o ile możliwe – posiadaczom depozytów, którzy stoją najwyżej w hierarchi updłościowej. Punkt drugi – default na długu jak Agrentyna powrót do własnej waluty i wyjście ze strefy EU. Co mały ciułacz straci odrobi z nawiązką po recesji i stanięciu na nogi gospodarki, któr wkóra w wolnbej wolnej od dyktatu euro, dozna znacznego przyspieszenia. Owszem, 50-letni emeryci będą musieli znowu zakasać rękawyk.

      • slav

        Na filmach z Nikozji widziałem tłumy oburzomych jumaniem, na sztandarach mieli podobizny Che Guevary, który to gość uważał, że jumanie jest cool.
        Ogólnie mamy totalny brak punktu odniesienia. Skoro kłamstwo i kradzież jest bezkarne, a nawet premiowane, to nic nie może dziwić.

      • xxx

        > i zapewnienie pewnej osłony – o ile możliwe – posiadaczom depozytów, którzy stoją najwyżej
        > w hierarchi updłościowej. Punkt drugi – default na długu jak Agrentyna powrót do własnej
        > waluty i wyjście ze strefy EU.
        Ale zdajesz sobie sprawe, że w perwszym przypadku statystyczny posiadacz depozytu dostanie w najlepszym przypadku 80% swoich oszczędności (bo na więcej aktywów banków nie wystarczy) a w drugim najwyżej 50% (bo stany kont zostaną przeliczone na nową walutę nadrodową, która natychmiast straci w stosunku do Euro co najmniej połowę wartości).
        W Islandii z aktywów banków spłacono jedynie depozytariuszy islandzkich, nieislandzkich depozytariuszy spłacił rząd brytyjski publicznymi pieniędzmi Wielkiej Brytanii. Nie ma pewności, czy Rosja zechce spłacić swoimi publicznymi pieniędzmi swoich depozytariuszy mających konta na Cyprze.

        • Ale zdajesz sobie sprawe, że w perwszym przypadku statystyczny posiadacz depozytu dostanie w najlepszym przypadku 80% swoich oszczędności […] a w drugim najwyżej 50%

          Very well may be… ;-) Ale zdaj sobie sprawę z tego że edukacja jest kosztowna! Posiadacz depozytu gotówkowego w padłym banku POWINIEN przecież stracić przynajmniej część bo nigdy inaczej się NICZEGO NIE NAUCZY!!! 20% na edukację w tym punkcie uważam za całkiem niezły deal, sorry. Właściciel i bondholders powinni oczywiście stracić wszystko – inaczej też się niczego nie nauczą. Ratowanie banków publiczną forsą uważam za niedopuszczalny socjalizm. Grabienie depozytariuszy przy NIE puszczeniu akcjonariuszy i obligatariuszy w skarpetkach jest natomiast kryminałem.

          Z czego jeszcze terroryzowana myślą o jakiejś stracie większość ciułaczy nie zdaje sobie sprawy jest to że tzw. “ratowanie” ich z państwowej kasy jest fatalną trucizną o długim działaniu. Gdy banki padną, mamy ok straty i grubszą recesję, ale potem wszystko się szybko odradza ze zdwojoną siłą. Natura nie lubi próżni. Jeżeli tylko socjaliści znowu nie wezmą sie za rządy siła recovery jest taka, że poniesione straty zostaną odrobione z nawiązką w krótkim czasie i ekonomia stanie na równym kilu. Gdy zaczniesz ratować banki, i ich klientów natomiast, robisz z obu zombies petryfikując ich jarzmo długu a kradnąć pieniądze reszty na bailouty uniemożliwiasz generalnie restart gospodarki.

          Takiej Grecji na przykład nie potrzeba żadnej austerity, potrzeba soczystego bankructwa socjalu i restartu od zera!

          • xxx

            > Z czego jeszcze terroryzowana myślą o jakiejś
            > stracie większość ciułaczy nie zdaje
            > sobie sprawy jest to że tzw. „ratowanie” ich z państwowej
            > kasy jest fatalną trucizną o długim działaniu. Gdy banki
            > padną, mamy ok straty i grubszą recesję, ale
            > potem wszystko się szybko odradza ze zdwojoną siłą. Natura
            > nie lubi próżni. Jeżeli tylko socjaliści znowu nie wezmą
            > sie za rządy siła recovery jest taka, że
            > poniesione straty zostaną odrobione z nawiązką w krótkim
            > czasie i ekonomia stanie na równym kilu.
            Moim zdaniem większość zdaje sobie z w/w faktów sprawę i mimo to nie godzą się na takie rozwiązanie, a ci który nie zdają sobie sprawy, gdyby zdali też by się nie godzili ze względu na dwa fakty:
            1. Gruba recesja = trzeba będzie przez jakiś czas biedować
            2. Odrodzenie = trzeba będzie jakiś czas intensywnie za niewielkie pieniądze pracować
            … większość społeczeństwa nie ma ochoty ani na (1) ani na (2) a tym bardziej na obydwa razem. Zamiast (1) i (2) woli tę truciznę o opóźnionym działaniu, dzięki której ani biedować ani pracować jeszcze przez jakiś czas nie trzeba będzie. I wspomniana większość społeczeństwa w ten czy inny sposób musi polityków, aby społeczeństwu tę truciznę zaaplikowali.

            • większość[…] w ten czy inny sposób zmusi polityków, aby społeczeństwu tę truciznę zaaplikowali.
              Dlatego też nie jesteśmy w 2GR specjalnymi fanami “demokracji”, nawet tej “działającej”, uważając że główna nadzieja na zmiany leży w bankructwie socjału i bólu ekonomicznym tak wielkim że wszystko będzie wydawało się w pewnym momencie lepsze niż kontynuacja degrengolady… ;-)

        • totus

          Ja sobie sprawy nie zdaję, że przy upadku banku depozytariusz dostałby 50%. Opisz jak to wyliczyłeś. W moich oczach sprawa wygląda tak. Z zasady systemu (rezerwa cząstkowa) w banku jest tylko 10% gotówki reszta jest w kredytach. Gdyby Twoje przewidywania były prawdziwe to bank powinien umieścić 50% gotówki w przedsięwzięciach nic nie wartych. To jest krańcowo nieprawdopodobne. Banki cypryjskie poniosły straty szacowane na 3 mld EU (porównaj to z ich sumą bilansową) na tym, że UE zmusiła wszystkich posiadaczy obligacji greckich do możenia części wierzytelności. Jest ogromna nierównowaga czasowa miedzy wkładami i kredytami. Jeżeli dojdzie do runu na bank to bank powinien upaść i wypłata depozytów odbywa się w rytm spłaty kredytów. I to cała niedogodność. Wkłady z “na każde zadanie” robią się prawdziwą inwestycją czasową. Może ty masz inne dane i potrafisz uzasadnić straty na poziomie 50%
          Dalsza część tego co piszesz podaje scenariusz wyjścia z euro i automatyczne przeliczenie sald na lokalną walutę ogromny dodruk pieniędzy i spadek ich wartości o 50% przy założeniu, że depozytariusz nie drgną w czasie tego procesu. Dla mnie to założenie też jest krańcowo nieprawdopodobne.
          Problem polega, moim zdaniem, na tym, ze odpowiedzialni nie chcą ponieść odpowiedzialności za swoje działanie, a system im to umożliwia. Socjalizm to moje zyski, wasze straty. Odpowiedzialni za ten stan rzeczy nie chcą za to płacić tylko zastanawiają się, który podatnik ma za to zapłacić. Niemiecki? Cypryjski? Rosyjski?
          Co do struktury wkładów w bankach cypryjskich. Duża część pieniędzy pochodzi z Grecji, znalazła się tam w czasie spekulacji czy czasem Grecja nie wyjdzie z euro. Są to najczęściej pieniądze gospodarstw domowych. Media piszą o mafii rosyjskiej pewnie z tego powodu by publiczność tak mocno nie żałowała tych wkładów. Szczególnie publiczność z nad Wisły.

          • HeS

            @totus:”straty banków cypryjskich”

            Niestety na to wyliczenie nakłada się obciążenie banków cypryjskich przymusowymi odpisami strat na greckich obligacjach. Gdyby wtedy się na to nie zgodzili, to mieliby za zakładnika Grecję. Po odpisach na obligacjach sprawa nie jest prosta do wyliczenia, bo wszystkie założenia “biorą w łeb”. Trzeba by znać kwotę odpisów (strat) na greckich obligacjach.

        • totus

          Trzeba pamiętać, ze nie ma problemy banków cypryjskich. Politycy cypryjscy zadłużali budżet państwa bez umiaru. Na dniach zabrakło kredytodawców i wpadli na pomysł, żeby opodatkować wkłady. Trzeba pamiętać o kolejności zdarzeń. Jakość kredytów w bankach cypryjskich jest ani lepsza ani gorsza niż we francuskich, polskich czy niemieckich.
          Całe zamieszanie, jak zwykle wywołali politycy.
          Mówienie, że w tej sytuacji najpierw trzeba pozbawić własności właścicieli banków to stawianie wozu przed koniem i typowa spychotechnika. Sytuacja banków cypryjskich nie jest spowodowana przez ich zarządy tylko przez urzędników UE, którzy wpadli na świetny pomysł na kogo przerzucić odpowiedzialność z polityków cypryjskich

          • xxx

            O czy ty opowiadasz? Problem jest z cypryjskimi bankami właśnie: pożyczyły uzyskane z depozytów pieniądze Grecji (kupiły greckie obligacje), a Grecja im ich nie oddała i już nie odda już NIGDY. W normalnym (czyli nienormalnym) kraju w tym momencie wkroczyłby rząd i dostarczył bankom forsy, aby miały z czego spłacić depozytariuszy – tyle że cypryjski rząd taką forsą nie dysponuje, bo banki starciły pożyczając Grekom kwoty tego samego rzędu co cypryjski PKB.
            To kopia sytuacji z Islandii (gdzie banki straciły inwestując forsę z depozytów w amerykańskie nieruchomości). I tak jak w przypadku Islandzkim albo znajdzie się jakiś “dobry wujek” który udzieli bezzwrotnej pożyczki na pokrycie tych strat, albo ktoś nie otrzyma swoich depozytów ulokowanych w cypryjskim systemie bankowym.

    • [ja!]

      A czegóż tu się bać? Bankructwo banku to przecież fraszka – św. Unia zagwarantowała wszystkim wkłady do 100.000 euro! Cóż to, nie wierzysz św. Unii? [UWAGA WYKRYTE POTENCJALNE POPEŁNIENIE MYŚLOZBRODNI!]

  • Seba

    @Pawlo – podatek belki to co innego, jest on od samych zysków a nie całych depozytów

    @artur – brak podatku do 20k jest złą wiadomością dla nas. Dziel i rządź. Pierwsze rozwiązanie dawało nadzieje że naród solidarnie ruszy z kijami na panów władców, a takie rozwiązanie podzieli społeczeństwo i rozbije ducha rewolucyjnego. Pójdzie propaganda, że cały kryzys jest przez kapitalizm i trzeba bogatszych ukarać.

  • mich

    Decyzja władz Cypru była tak głupia że poraża. Po pierwsze każdy Cypryjczyk będzie od teraz trzymał pieniądze w skarpecie a nie w banku, po drugie wszyscy cwaniacy “optymalizujący” podatki oraz rosyjscy mafioso wycofają się ze swoimi depozytami tak szybko jak to możliwe ( czytaj: gdy tylko otworzą banki, a jednocześnie zanim te banki padną z uwagi na masowe wycofywanie gotówki ). Warto dodać, iż gospodarka tego państewka opiera się na biznesie mafijno-podatkowym, więc władze kraju ( które bez jakiejkolwiek szkody dla interesów Cypryjczykow możnaby zastąpić małpami ) doprawdy strzeliły sobie w stopę. Powoli docierają do nich chyba skutki tego co zrobili bo już zamierzają “oszczędzić” depozyty do 20 tys. euro, co faktycznie nieco zmniejsza prawdopodobieństwo rozszarpania całego parlamentu i rządu przez rozwścieczony tłum. Nie zdziwiłbym się nawet gdyby za parę dni wogule wycofali się z tego podatku. Jednak nawet wówczas lawiny już nie zatrzymają, a co najwyżej spowolnią. W tej sytuacji zapewne skończy się na pierwszym w unii prawdziwym bankructwie państwa ( wraz z całym sektorem prywatnym ) albo ciotka Merkel będzie musiała jeszcze głębiej sięgnąć do kieszeni i zacząć utrzymywać ten bajzel.

  • brysio

    Depozyty zostały zajumane przez bankierów którzy zainwestowali je w greckie obligacje. I to do nich należy zgłaszać się z pretensjami.

  • artur xxxxxx

    No i nie ma podatku do 20tys Euro oszczędności na jednym depozycie, a tyle było paniki. Klasa średnia wątpię żeby miała większe depozyty w tym kraju. Wygląda na to, że podatek dotknie w największym stopniu ruską mafię i cypryjskich bogaczy. Bogaci Cypryjczycy tyle mogą chyba zapłacić aby ratować swój kraj, a za przekrętasami podatkowymi z innych krajów chyba nie ma co płakać.
    Wygląda na to, że to zasługa samych Cypryjczyków, że nie pozwolili sobie na grabież. Ciekawe czy Polaków też byłoby stać na taką zdecydowaną postawę w podobnej sytuacji?

    • HeS

      @artur:”a tyle było paniki”

      Nie rozumiesz. To nieważne jaki będzie podatek i kogo dotknie. Liczy się PRECEDENS. Skoro można na Cyprze to można na Cyprze (ponownie:) albo w dowolnym innym kraju Unii.

    • Emigrant

      Typowe zagranie ‘dziel i zwyciezaj’. Jeszcze pare dni temu nie bylo mowy o zadnej oplacie, a teraz juz nie ma pytania ‘dlaczego?’, ale ‘kogo?’ wydoimy. Rzad Cypryjski podpuszcza biedne masy przeciw ‘bogatym’, no pieknie! Lenin bylby dumny.

      ‘Bogaci Cypryjczycy tyle mogą chyba zapłacić aby ratować swój kraj’. Ratowac?! Ratowac to mozna co najwyzej krewnego, ktoremu maly biznes podupada (a i to nie zawsze), a nie rozdeta bande darmozjadow zwanych dla niepoznaki rzadem!

      Na kazdym kroku widze to dzielenie na biedna wiekszosc i tych wrednych bogatych, juz mnie mdli od tego. Przeciez to czystej wody zawisc, promowanie przecietnosci, lupienie tych, ktorym sie cos udalo. A najbardziej mnie skreca jak taki szajs wychodzi z ust mezczyzny. Jak facet mowi, ze on i jego rodzina maja zle, bo inny bogatszy facet nie chce sie z nim podzielic, to mamy to czynienia z rodzajem niemeskoosobowym, zeby nie powiedziec dosadniej. Jest takie stare zdjecie z 19 w. bodajze, gdzie bezrobotni stojacy w kolejsce po pomoc zakrywaja twarze. Ze wstydu! Oni fizycznie nie mogli zmienic swojej sytuacji, mozna powiedziec ze nie ze swojej winy, a jednak ich meski honor, honor zywiciela rodziny dawal o sobie znac. A teraz? Partia Bezrobotnych, zasilki, chroniczne bezrobocie, socjalizm…

      PS Jestem mlody i jeszcze biedny! Ale pracuje i nie kradne, niczego od panstwa nie chce i nie bede chcial.

      • torero

        @Emigrant, pięknie powiedziane, ale takie poparcie tutaj to chyba oczywista oczywistość :) Weź lepiej daj namiar na to zdjęcie, przyda się do innych flejmów :)

    • anonymous

      To dzielenie na bogatych i biednych jest po prostu fantastyczne. Wyłazi przy tym taka czysta dusza Homo Sovieticusa. Pytanie tylko, od jakiej kwoty ktoś jest biedny, a od jakiej bogaty? Od jakiej do jakiej kwoty ktoś zalicza się do klasy średniej i ile może mieć maksymalnie pieniędzy w depozycie? Następnym razem jakiś Cypryjczyk, który oszczędzał 5 lat, by założyć swój mały biznesik w postaci kwiaciarni na rogu swojej ulicy, będzie wiedział, że “został już zmierzony, zważony i okazało się, że jest za chudy”, by mieć kiedykolwiek i jakikolwiek swój biznes. W ramach sprawiedliwości społecznej będzie tyrał następne 5 lat… a potem następne 5… i następne… gdy tym czasem ktoś w rządzie/banku sobie cygaro banknotami przypala…

  • Pawlo

    nie przesadzajmy z tym oburzeniem co do cypryjsko-unijnego podatku/konfiskaty/rabunku, itd.

    przecież 6,75% i 9.9% to są dosyć łagodne stopy podatkowe, a podstawa Eur 100.000 dla tej wyższej stopy też brzmi nieźle

    w takiej np. Polsce niedługo będzie już 10 lat jak podobny podatek wynosi 19% i to od każdej złotóweczki, i nie ma dramatu, nikt nie rozdziera szat, nie woła „rabunek, kradzież” – a wypadałoby, jak najbardziej!!!

    jedyna różnica, że na Cyprze wprowadzają to ze skutkiem wstecz (chociaż w Polsce też wprowadzili ze skutkiem wstecz, tylko że obejmującym kilka dni – data publikacji Dziennika Ustaw z ustawą była wcześniejsza niż faktyczna dostępność tego Dziennika)

    i jest to oczywiście bolesne, gdyby tak wzięli przykład z polskiego Belki i polskiego niby-sejmu, to opór byłby mniejszy, a kasy zgarnęliby więcej

    • HeS

      @Pawlo:”Polsce niedługo będzie już 10 lat jak podobny podatek wynosi 19% i to od każdej złotóweczki”

      O czym piszesz?? Nie kumam. O podatku Belki? Przecież to co dzieje się na Cyprze to zupełnie co innego. To charakterystyczne, że we wszystkich polskich mediach przedstawiane to jest jako “podatek od lokat” co Polakom kojarzy się z podatkiem Belki czyli “podatkiem od zysków z lokat”. Media w “odpowiednich” rękach to potęga.

    • graf

      U nas to jest podatek od “ZYSKU” – czytaj przychodu, ale nie od samej kwoty lokaty.

      • tak, ale są też kraje z podatkiem od samego kapitału, zależnie lub niezaleznie od formy.

        • ZQW

          Podobno w Rumunii za Caucescu wszystkie posiadane dewizy np. te otrzymywane od krewnych za granicą, musiały być trzymane na specjalnych kontach w państwowym banku.
          Co roku pobierano z rachunków jakieś kwoty na fundusz spłaty zadłużenia Rumunii. Była jedyna różnica w stosunku do obecnego Cypru. Można było pójść do banku i otrzymać bez problemów pozostałą kwotę, by wydać ją w sklepach dewizowych. Cypryjczycy takiej możliwości obecnie nie mają. I najprawdopodobniej przez najbliższy tydzień mieć nie będą.

          • totus

            Podobno w Rumunii … Na pewno w Polsce wszystkie zarobione dewizy trafiały na konto w państwowym banku Pekao. Właściciel konta nie mógł wypłacić dewiz tylko przy wypłacie dostawał bony towarowe nominowane w $$ i mógł je wydać w sklepach, które handlowały za te bony. Pewexy. Podatek wynosił 100% – koszt towaru i prowadzenia Pewexów. Przed powstaniem Pewexów (Przedsiębiorstwo Eksportu Wewnętrznego). Tak wtedy było. Nie tylko eksportowało się za granicę ale eksport był do wewnątrz. Przed Pewexami handel za te bony prowadził sam bank. To był jedyny bank na świecie, który handlował spodniami, papierosami i gumą do żucia.
            Piękne czasy. I komu to przeszkadzało? Była sprawiedliwość społeczna, były kolonie i cebula w zakładach pracy. Nie było najważniejszego. Nie było nierówności majątkowych. Wszyscy równo klepali biedę. I nie było zawiści na tym tle w dzisiejszej skali. Nie było grubych żydów, którzy wszystkich okradają. A najważniejsze. Nie było podatków. Wszystko wszyscy dostawali za darmo. Aha Podatki płacili prywaciarze, ci krwiopijcy i wyzyskiwacze czasem 95% dochodu. Ale prywaciarze to margines. Piękne czasy.
            Jest nadzieja. Szybko w tym kierunku zmierzamy. Dobrze jest z powrotem znaleźć się w raju. Może dożyję.

    • anonymous

      Należy też dodać, że jest to tylko podatek zaledwie jednorazowy, więc jest ogólnie wszystko spoko!

  • haael

    Szanowny autorze bloga, weź wytnij ten akapit o gwałtach. Serio. Czyta się go nieprzyjemnie.

  • zenek

    lepiej zacznijcie kombinować po co ta cała akcja
    nie wierze że przy bilionowych bailoutach nagle nie dało się wydrukowac dodatkowych 6mld
    to jest zaplanowane działanie mające uderzyć w kogoś lub coś, lub spowodowac jakąś lawinę zdarzeń

    najprostszy pomysł to że mafia nabrała krótkich na giełach

    co ciekawe ta akcja dowodzi bezczelnosci władzy, niby powinni chuchać na system, żeby się nie rozwalił, a oni stawiają wszystko na krawędzi, czują się zajeb… badzo bardzo mocni i pewni siebie

    • HeS

      @zenek:”po co ta cała akcja”

      To chyba proste. System bankowy to broń. Właśnie jest testowana na Cypryjczykach.
      Podobno prezydent Cypru dostał ultimatum: albo opodatkuje depozyty albo system bankowy Cypru zostanie odcięty od światowego i zlikwidowany (z wszystkimi tego konsekwencjami).

    • katia

      Koło Cypru są olbrzymie złoża gazu ziemnego na który chrapkę mają wszyscy, począwszy od Rosjan (Gazprom) i Turków (uważają że to ich pole naftowe) a skończywszy na Francji (Total.) A Cypr ma umowę z Izraelczykami i Amerykanami na eksploatację bloku 12-tego z pola naftowego Afrodyta. No a pole Afrodyta leży koło Izraelskiego pola Leviathan oraz Tamar (Tamar już zaczął produkcję). Więc może faktycznie chodzi jedynie o pieniądze na bail+out i system bankowy, ale ja mam głupie uczucie że chodzi też o ten gaz.

  • mars napada

    ale czerwona hołota wierzga……durnie “walcząc z CO2” produkują samochody które w utrzymaniu/serwisie są bardzo drogie i nie nadają się do LPG – a lud bombardowany reklamami kupuje te niby super samochody a później zęby w ścianę albo “platforma oburzonych (nieuków)” buahahahahaha

    przy okazji ostatnio byłem świadkiem jak gość przyjechał do serwisu z uszkodzonym czujnikiem od filtra cząstek stałych i jak usłyszał cenę to prawie się popłakał

    wniosek: dureń to jednak dureń czy prawicowy czy lewicowy

  • graf

    Ja się zastanawiam czy to nie jest próbny balon.
    Bo to zagranie jest tak niewiarygodne, wiąże się z takim ryzykiem dla sektora bankowego, że trudno uwierzyć że to faktycznie chcą wprowadzić.

    Nie twierdzę że golenie o 10% jest skandaliczne – to nic niezwykłego, niezwykła jest próba zrobienia tego oficjalnie i w biały dzień, z podanymi kwotami.

    No i jeszcze ten atak na Rosję – bo tym w istocie jest zablokowanie przelewów i groźba pobrania 10% depozytów.

    To raczej Bruksela, MFW i okolice sprawdzają zachowanie europejskich społeczeństw na jumanie kasy wprost.

  • Seba

    Tak sobie myślę i doszedłem do wniosku, że ta sprawa z jumaniem ma jeszcze jeden aspekt. Otuż, depozyty znacznej części Cypryjczyków tak naprawdę nie były z ich pieniędzy przecież. Jeżeli gospodarka jest sccjalistyczna a więc oparta na długu i całkowicie sprzeczna z logiką ekonomi, to oznacza, że część tych pieniędzy jest zwyczajnie pusta, bez pokrycia. Jeżeli pracownik ma płacone za “pracę” z publicznych pieniędzy to przeważnie zapłata ta nie bilansuje sie z tym co pracownik ten “wytworzył”. Innymi słowy, taki urzędas, przecież nic nie wytworzył a dostał kasę. A jak wiemy urzędas nie tylko nic nie tworzy ale wręcz przeszkadza decyzjami. Zatem te pieniądze które dostał poprzez wynagrodzenie nie są jego pieniędzmi. One muszą pochodzić od branży produktywnych. Zatem rząd po prostu odebrał te pieniądze. Nie żebym to pochwalał, bo już w przedszkolu sie nauczylem, że “kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera” :)Tak więc pasożytniczej części społeczeństwa odebrał, a produktywnej zajebał :)

    pozdr

  • ziggy

    Jeśli rząd cypryjski za namową Brukseli dokonał takiego rabunku, to znaczy, że nic już nie może być bezpieczną lokatą. Następnym razem policja skarbowa może odwiedzać domy i brać wszystko co znajdzie.

    • Było to w kartach od dłuższego czasu, IMO, i myslę że nie jest to ostatni taki krok… Co dziwi to rzeczywiste kalkulacje u źródeł tego ruchu. Jeżeli miałby to być “jedyny nabój w komorze” to znacznie rozsądniej byłoby go przeznaczyć dla Italii, z proponowanym przystrzyżeniem o 15%. Ale duży kraj pewnie trudniej sterroryzować niż małą wyspę… ;-)

  • ItoldU

    Ja tam tylko czekam aż policja podatkowa zacznie “opodatkowywać” ludzi na ulicy.

    • Lysander

      Przecia juz to robią! Co prawda nie podatkowa, delegowali ten przywilej na zwykłą policję. Znacie inny kraj, w którym dochody z mandatów są wpisane do budzetu i rosną r/r kilkudziesięciokrotnie?

  • Exploder

    A ja nie byłbym taki pewien czy aby na pewno złoto stanie się alternatywą. Wystarczy skojarzyć pewne fakty sprzed paru dni i miesięcy:
    1. Szwecja (m.in) planuje całkowitą delegalizację gotówki uzasadniając to rzekomą wysoką przestępczością związaną z samym faktem posiadania przez delikwenta gotówki.
    2. W projekcie nowej ustawy o VAT i słynnej odpowiedzialności solidarnej złoto jest traktowane jak towar wrażliwy na równi z paliwem i stalą. To paliwo i stal to może zwykły dodatek typu “i czasopisma”, a może coś jest na rzeczy. Ale zaraz… przecież złoto jest zwolnione z VATu! Dlaczego więc jego cena netto i brutoo ma się różnić? Wniosek: szykuje się zmiana VATu na złoto.
    I teraz pytanie: jak atrakcyjne będzie złoto obłożone VATem? I jak bezpiecznie kupisz złoto, jeśli pomysł szwedzki stanie się wzorem w UE?

    • Radzę przeczytać odpowiedni ustęp obecnej ustawy który definiuje róznicę miedzy złotem inwestycyjnym i nie inwestycyjnym. Zwolniony z VATu jest obrót złotem inwestycyjnym. O VAT w złocie akurat to bym się nie martwił, rzecz wynika z ustawodawstwa unijnego i zmiana na poziomie EU nie jest zbyt prawdopodobna. Kontrola obrotu to inna sprawa.

  • Kamil

    Gwiazdowski sie chyba dosc mocno “optymalizowal” na Cyprze, bo jeszcze nie widzialem zeby uzywal takiego jezyka :)

  • tresor

    Ktos dzis powiedzial ze ten ‘podatek’ ajlbo bardziej trafnie ‘zajumek’ ma byc kompesowany przyznaniem poszkodowanym udzialow w bankach w ktorych owi poszkodowani mieli depozyty… Rozwiazanie oczywiscie w tej formie niespotykane, ale jest to wybor w stylu stracic 10% dzis i to za slodzikiem, lub o wiele wiecej i na gorzko w chwili gdy system poplynie. Alternatywnie moznaby bylo w starym stylu rozlozyc to na wszystkich mieszkancow UE.

    Nie ma tego zlego, w kazdym przypadku, w dlugim terminie musi wzrosnac zaufanie do metali szlachetnych, a spasc zaufanie do bankierow, bo takie harce musza zatoczyc fale. A bankierzy, na przyszlosc, beda zmuszeni do wprowadzenia mechanizmow samoregulujacych i wewnetrzno-kontrolnych w twardej konkurencji z zyskajacym na popularnosci zlotem.

    Nawiasem mowiac, ciekawie przedstawia sie w kontekscie obecnej sytuacji placz na Kremlu. Te 20B z gorka ktore na Cyprze kitraja Ruskie to jest przeciez glownie kasa ktora w formie nieopodatkowanych przychodow ucieka Matuszcze Rosiji, czyli formalnie Kremlowi. Skoro Kreml placze, prawdopodobnie placze takze za swoja lewizna lokowana po cichu przez wierchuszke na Cyprze. Swoiste rozdwojenie jazni;)

  • totus

    Konta OFE nie musiały być wywłaszczane bo nigdy nie były własnością osób do nich przypisanych. Własność ma pewne niezbywalne cechy. Własność można zbyć komu się chce w formie jakiej się chce czyli dać lub sprzedać. Własność nabywa się dobrowolnie. Własnością można administrować swobodnie.
    OFE nigdy nie miały tych atrybutów. Mój rachunek w OFE jest tak samo mój jak kolumna Zygmunta i Pałac Kultury czy obraz Dama z Łasiczką.
    To że ktoś powie, ze latarnia na rogu jest moja to ona od tego nie staje się moja choć została postawiona za moje pieniądze dla mojego “dobra”.

    • OFE nigdy nie miały tych atrybutów.
      Technicznie racja, ale powtarzając tę papkę mediów podkreślasz tylko stopień indoktrynacji której społeczeństwo jest ofiarą… :-(
      Fakty są takie – większość chyba pamięta, a w razie czego mozna sprawdzić – że “reforma emerytalna” Góry/Buzka była górą obiecanek, w połowie tylko zamienionych w prawo. Resztę dorabiano doraźnie za Kaczyńskiego i Tuska, interpretując założenia wg. aktualnych priorytetów.

      I tak cała akcja propagandowa sprzedająca reformę społeczeństwu podkreslała motyw “twoich pieniędzy” i emerytury “pod palmami” co jednoznacznie sugerowało – na wyrost może ale zgodnie z oczekiwaniami społecznymi i duchem reformy, IMO – że pieniądze po okresie karencji/inwestowania w OFE będą istotnie “twoje” i wolne do dowolnego wykorzystania. Nawet jeśli nie wypłącone w gotówce to wykorzystane do nabycie DOWOLNEJ ANNUITY na rynku! Nic nie zakładało na początku ani że ZUS będzie je wypłacał (wręcz przeciwnie nawet) ani że delikwent nie będzie miał żadnej kontroli nad złożonym kapitałem, ani że będzie mu wydzielana jedynie niezbędna do zycia kroplówka.

      Zgoda, OFE w wydaniu polskim nie miały nigdy tych atrybutów, ale w wyniku PRZEKRĘTU a nie BY DESIGN.

      • dragonball

        @cynik
        Zastanawiam sie dlaczego broni pan OFE ze ‘desing’ byl dobry albo jak kto woli nie byl zly?
        Otoz design od poczatku byl zly z prostego powodu jaki napisal ‘totus’
        “Własność nabywa się dobrowolnie. Własnością można administrować swobodnie.”
        OFE ‘by desing’ tego nie mialy wiec musialy tak skonczyc..
        Kazdy rzad majac do wyboru ‘zajumanie’ jakies kasy z tego skorzysta jesli konstrukcja ‘by desing’ mu na to pozwala bez wiekszych sztuczek prawnych.
        Ludzenie sie ze jest jakakolwiek mozliwosc innego obrotu sprawy to jak nadzieja ze placac dziwce za seks wiecej nastepny raz ‘da za darmo’. Zawodem bankierow i politykow(pracownikow najemnych bankierow)jest odbieranie ludziom owocow ich pracy poprzez wynalazek pieniadza. Pieniadz tak jak seks sam w sobie nie jest zly ani dobry, jest tez niezbedny do zycia. Dobre czy zle jest jego wykorzystanie i korzysci jakie ktos z tego wykorzystywania czerpie..

        • “By design” odnosi się do rabowania “by design”, nie do konstrukcji OFEs która była screwy i sprowadzała się zasadniczo do strzyżenia przywiązanego do palika barana przez kartel bankowy i państwo. Tym niemniej samą ideę na najwyższym poziomie ogólności – konkurujące ze sobą prywatne fundusze emerytalne – uważam na rozsądną. Rozwiązałbym to jednak w zupełnie inny sposób – żadnych nowych OFEs lecz istniejący mechanizm funduszy inwestycyjnych, plus obok normalnych kont inwestycyjnych specjalny typ prywatnego rachunku emerytalnego, uprzywilejowanego podatkowo i zarządzanego przez delikwenta, badź powierzanego w zarząd TFI.

          • dragonball

            Idee funduszy emrytalnych jako instytucji na kazdym poziomie abstrakcji trzeba traktowac jako ZUO. Ludzie powierzaja owoce swojej pracy w postaci wymiernej zwanej pieniadzem instytucjom niepodlegajacym zadnym prawom (jak prawo rozumie prosta jasna konstytucje a nie setki pogmatwanych ustaw i rozporzadzen).
            Ludzie powinni inwestowac swoje pieniadze w rzeczy zwykle takie jakie sa w stanie ogarnac wlasnym umyslem: poczawszy od ziemi, zlota, przez udzialy w spolkach najlepiej na niskim poziomie a na dzieciach skonczywszy. A tak wmiawia sie ludziom ze fundusze sa lepsze od panstwa bo sa prywatne – jedyne co w tym jest prywatne to sposob w jaki goli sie brany zalezy od wlodarzy danej instytucji. Kapital takich ‘instytucji’ po przekroczeniu pewnej masy krytycznej jest w stanie skorumpowac kazdy ustroj polityczny jesli nie powstrzyma go jakas ‘konstytucja’. Ludzie oddaja oszczednosci zycia a co za tym wolnosc i potem sie dziwia ze swiat wokol nich staje sie coraz bardziej ‘orwelloski’.
            Utopijne teorie ze taki system jest dobry, sluza tylko do tego zeby cwaniacy jechali na karkach calej reszty.
            Szkoda ze EU zamiast Wloch na poligon doswiadczalny wybrala Cypr.
            We Wloszech mafia panstwowa w bardzo krotkim czasie przegrala by z ‘mafia prywatna’ i bylaby szansa w Europie na odrodzenie prawdziwego kapitalizmu tego od ‘capita’ a nie od ‘capital’..

        • totus

          OFE nigdy nie było własnością osób do nich przypisanych. Pieniędzmi odebranymi siłą rząd rozporządził tak a nie inaczej. Wyodrębnił konta, nazwał je a potem zatrudnił firmy zewnętrze do zarządzania tymi pieniędzmi w/g recepty jaką sam rząd ustalił. Już mali chłopcy wiedzą, ze narysowanych na płocie damskich genitalii nie można brać poważnie. Takie obrazki służą tylko do kpin i śmiechu. Obrazy o OFE w opowiadaniach rządu też do tego służyły. Po pewnym czasie rząd złożony z innych ludzi doszedł do wniosku, że teraz pieniądze rządowe zagospodaruje inaczej. Rząd ma wszystkie atrybuty własności nad tymi pieniędzmi. Zarządza nimi swobodnie, pozyskał je według własnej woli w przez siebie wybranym momencie i zbędzie je na swoich zasadach. Od momentu, gdy rząd je zabrał z kieszeni poprzez przymusową składkę stały się własnością rządu. I będą taką do momentu kiedy zechce je oddać, co zrobi na własnych warunkach.
          “Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w okamgnieniu”

      • dude

        Ciekawy jestem czy jakaś instytucja finansowa w Polsce w ogóle oferuje taką annuitę, bo nigdy się jeszcze z czymś takim nie spotkałem? Czy trzeba na zachód jechać, żeby sobie coś takiego kupić?

    • Mariusz

      Nie można swobodnie administrować własnością, nawet pieniędzy z skarpety na podkładki przerobić nie można więc co to za swoboda?

      • totus

        Jeżeli nie można rozporządzać swobodnie monetami to znaczy, że nie są twoją własnością tylko tego, kto może je niszczyć. Przychodzi Ci ktoś taki do głowy? Ja swój rower i żelazko mogę zamienić na co chcę. Ale nad Twoim żelazkiem takiej władzy nie mam. Wiec co to za swoboda? Rzeczywiście niszczenie banknotów i monet jest karane. Czyli jaki stąd wniosek? Nie jesteś właścicielem banknotów i monet, których używasz.

        • dude

          Ani kart bankowych. Na kązdej jest napisane coś w stylu “niniejsza karta jest własnością [nazwa banku]”…

  • mantrid

    ja tam zupełnie nie rozumiem o co się rozchodzi i gdzie tu “kradzież”. otóż nie ma żadnej kradzieży!

    przychodzi depozytariusz do banku i wpłaca pieniądze czyli pozbywa się gotówki w zamian za obietnicę jej wypłacenia kiedyś tam. gotówka od tej pory należy do bankiera. od 300 lat tak działa system rezerwy częściowej i do niedawna nikomu to nie przeszkadzało. malkontentów zaś którzy to krytykowali nazywano “oszołomami” albo w najlepszym przypadku “dziwakami”. bankier kupuje za te pieniądze greckie obligacje czyli pozbywa się gotówki w zamian za obietnicę jej wypłacenia kiedyś tam. to też do niedawna było “wporzo”. wszyscy skrupulatnie liczą swoje procenty jakie na tym zarobią, szampan się leje.

    potem okazuje się że Grecy nie zamierzają niczego oddawać bankierowi i może się on pocałować. natychmiastową konsekwencją jest to że bankier również nie zamierza niczego oddawać depozytariuszowi, bo po prostu nie ma. ale nagle wszyscy upierają się, że zwrot gotówki im się należy jak psu buda. bankierzy cisną więc ostatnie soki z wierzycieli, a depozytariusze palą opony i parkują przed bankami buldożery. bankierzy przy tym się tłumaczą, że kupując obligacje “myśleli iż państwa nie bankrutują”, a depozytariusze, że wpłacając do banku pieniądze “myśleli że one tam leżą w dedykowanej skrytce i czekają”.

    no to źle myśleli!

    • myślozbrodniarz

      Eeeee, no nie. System tak nie działa od 300 lat bo by już go nie było… Jest “drobna” różnica między bankructwem i niemożliwością zaspokojenia wierzycieli a bezczelnym stwierdzeniem że wierzytelności NIE MA i spokojnym kontynuowaniem działalności.

      • mantrid

        różnica? jaka? system bankowy jest z definicji bankrutem i nigdy nie może zaspokoić swoich wierzycieli, publicznie twierdzi się że wierzytelności nie ma bo pieniądze przecież są i należą do ludzi i banki spokojnie kontynuują działalność.

        300 lat to już się kręci, od 150 czuwa nad nimi sieć banków centralnych.

  • [ja!]

    Ja od razu to nazwałem konfiskatą euro. Bo to żaden podatek, żadna opłata, tylko po prostu konfiskata. Tylko państwa dokonują konfiskat.

    • [ja!]

      — Te, stary, skonfiskowałem Frycowi audi w Berlinie…
      — Głupiś, synek! Tylko państwo może konfiskować! Ty je po prostu zajebałeś…

      Czyli faktycznie – jest to dokładnie to samo, a chodzi jedynie o mniej rażącą ucho nazwę.

  • Runaurufu

    Zabawny butthurt w komentarzach odnośnie słów dr Gwiazdowskiego… ktoś by jeszcze pomyślał, że Polacy to tacy święci są i wcale nie klną.

    • dude

      Może 90% tak robi, ale ja baaaaaaaaaardzo rzadko!

      Ma to taką zaletę, że jak się wkurzę i raz na jakiś czas poleci z moich ust słowo na “k” czy podobne, to ma dużo więszką siłę rażenia niż u większości Polaków. Polecam nie przeklinać.

  • STAN

    Ekspertem od spraw językowych to jest nasz płemiel,który pomagał pani Merkel wymówić nazwisko dziadka polaka po polsku-ciekawe czy pani kanclerz odwdzięczyła się tym samym ))). A tak na poważnie to rząd Cypryjski tylko dostarcza argumentów autorowi tego i podobnym blogom więc ja bym był raczej wdzięczny za ten “dar” w postaci widocznego znaku.

  • piorunek

    “Trzeba też pamiętać, że w Polsce rząd robi to samo. Tylko na Cyprze, gdzie zabrano ludziom 10 procent oszczędności z kont bankowych – wbrew ich wiedzy i zgodzie – po prostu okaże się, że obywatele we wtorek mają na kontach mniej niż myśleli, że mają w piątek. Podobna operacja szykuje się w Polsce. Jeżeli zabierze się z OFE część aktywów ludzi, którzy mają kilka lat do emerytury i przeznaczy je do ZUS, który natychmiast wypłaci je „bieżącym” emerytom, to tym pierwszym osobom nie zostanie nic.” z http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/prof-rybinski-zdarzenia-z-cypru-otworzyly-puszke-pandory,6977741955

  • slavomir

    Otwarcie banków zostało przesunięte jeszcze o dzień. Decyzja ,,wybrańców” ludu cypryjskiego czy ten lud zgwałcić czy nie zapadnie dzień później. Ja zaś począłem się zastanawiać i myślę, że ta decyzja nie wejdzie w życie. Uważam ,ze politycy cypryjscy w poszukiwaniu forsy z Moskwy i Berlina wzięli cały naród za zakładników, ale nie w zamiarze dokonania gwałtu, tylko wymuszenia pewnych decyzji na mocarstwach. Jest jasne, że wprowadzenie tego ,,prawa” spowoduje masowe wycofanie reszty depozytów, czyli i tak upadek systemu bankowego. Dlatego przesuwają decyzję o dzień i następny dzień i o następny wyraźnienie coś czekając.

    Nie jestem pewien na 100%, bo groźba wykonania gwałtu jest śmieszna bez realnych zamiarów jej spełnienia. Ale, w odróżnieniu od Profesora Rybińskiego ja jestem osobą prywatną, więc mogę przewidywać przyszłość bez konsekwencji…