JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 30.11.11

Przejmowanie drugiej Szwajcarii

Ledwie po zaczęciu budowania drugiej Japonii przez prezydenta Wałęsę pierwsza Japonia padła na twarz i dotychczas się nie podniosła.  Potem po zaczęciu budowania drugiej Irlandii przez premiera Tuska pierwsza Irlandia też padła na twarz.  i też się dotychczas nie podniosła. Teraz zimny pot rosi czoła Szwajcarom na wieść że niektórzy wybitni polscy ekonomiści nawołują do budowania drugiej Szwajcarii. Drogą po temu miałby być wykup za publiczne pieniądze od zbankrutowanych banków zachodnich ich polskich spółek zależnych które kiedyś nabyły w ramach prywatyzacji.   Nic tylko zejść do schronu i przeczekać najgorsze…  ;-)

Idea wydaje się nam graniczyć z podprawioną populizmem iluzją: przejmować polskie banki!   Po pierwsze,  nie polskie bo je dawno posprzedawano.  Tych których nie sprzedano ratować jakoś nie trzeba.  Po drugie, bank to nie unikalne złoże mineralne czy skomplikowana taśma produkcyjna. To zasadniczo biurka, ściany i ludzie.  Można go utworzyć z dnia na dzień, tak jak nowe ministerstwo.  Jaki sens miałoby pakowanie pieniędzy polskiego podatnika w kupowanie od zbankrutowanych zachodnich właścicieli cudzego chłamu?  Jeśli już trzeba to czy nie lepiej za te same pieniądze powołać od zera nowy polski bank, z czystym kontem i należytą kapitalizacją?  W obu przypadkach bank państwowy,  tyle że raz jest to kot w worku a raz wiemy dobrze cośmy tam włożyli.

Dlaczego państwo przejmować by miało taki, dajmy na to, BZWBK SA, spółkę córkę rozpadającego się hiszpańskiego Santandera,  który przejął  ją od wcześniej rozpadłego się Allied?   Pomijając nieruchomości które okazyjnie od bankruta przejmą z wdzięcznością miejscowi inwestorzy,  co tu jest więcej do przejmowania?   Klienci?  Przecież klientów to państwo przejąć może z największą łatwością za friko.  Wystarczy że wyjaśni tym którzy jeszcze nie wywiali w jak głębokim jogurcie jest ich organizacja macierzysta. Sami klienci wywieją wtedy za darmo,  zabierając w dodatku  kapitał!  A  polskie banki, z  PKO BP na czele,   polskich klientów uciekających od zagranicznej konkurencji, z kapitałem w kieszeni,   przyjmą przecież z  otwartymi ramionami.   W takim Połczynie Zdroju,  na przykład,   wystarczy bez mała przebiec w tym celu na drugą stronę rynku… ;-)

Skoro nie nieruchomości i nie klienci to do przejmowania pozostałyby więc  głównie aktywa inne. I to wydaje się właśnie trochę śmieszne bo jakie to aktywa inne przejmować można od bankrutującej właśnie pod ciężarem takich aktywów organizacji macierzystej?  Chłam obligacji PIIGS?   Dodajmy do tego jeszcze prawdopodobny ładunek  dobrze zakamuflowanych toksycznych derywat które wyłożyły już niejeden bank, w tym ostatnio Dexię.  Czy tonący bank,  który jak w przypadku Santandera musi wytrzasnąć skądś €6.5 mld,  nie będzie czasem skłonny podrzucić jakiegoś  kukułczego jaja derywat do wszystkiego czego się pozbywa?  Całkiem prawdopodobne.  Od  ‘aktywów’  Santandera, Unicredito czy innych rozsądne więc  wydaje się nam  przede wszystkim trzymać się z daleka,  a nie z patriotycznymi fanfarami kontemplować ich przejęcie,  ryzykując tym sprowadzenie sobie na głowę poważnego kłopotu.

Niech sobie Santander czy Unicredito spokojnie bankrutują,  i niech sobie BZWBK SA i PKO SA  spokojnie zbankrutują razem z nimi.   Po co się tu martwić na zapas że 2/3 polskiego sektora bankowego jest “w obcych rękach” skoro są to kostniejące ręce zagranicznego nieboszczyka a beneficjentem jego bankructwa będzie i tak państwowy PKO BP?  Wystarczy że otworzy szerzej drzwi…

Share

68 komentarzy do: Przejmowanie drugiej Szwajcarii

  • karroryfer

    Jedyny bank który naprawdę warto było kupić to było właśnie wspomniane Eureko kiedy już było wiadomo że nie wygramy w arbitrażu ( choć do końca nie jestem przekonany czy tak rzeczywiście to było beznadziejne – sprawa nosiła ewidentne znamiona korupcji o czym przypomina obecnie spraw Gromosława )
    Na początku 2009 można było przejąc kontrolę nad Eureko za sumę mniejszą niż póżniej wypłacone odszkodowanie. Co do reszty się zgadzam pomysł z kupowaniem banków przez państwo ( !) jest poroniony. Jesli brak będzie płynności na rynku to znacznie lepiej założyć nowy bank celowy ( np tylko dla mikroprzedsiębiorstw ) – a banki niech kupują prywatni. Obecnie mają one ciągle nadmuchane aktywa i wyceny – gdyby ich wyceny były faktycznie atrakcyjne to mielibyśmy serię przejęc już dawno

    • Na początku 2009 można było przejąc kontrolę nad Eureko za sumę mniejszą niż póżniej wypłacone odszkodowanie.
      OK, ale to już jest “damage control” a nie budowanie drugiej Szwajcarii… ;-) Inna sprawa- jaką wiarygodność ma państwo tego dokonujące bez pociągnięcia za konsekwencje winnych za problemy w pierwszym rzędzie? I czy przed budowaniem drugiej Szwajcarii kupowaniem banków nie trzeba by czasem zrobić tego z tymi co to budowali drugą Burkina Faso prywatyzując je wcześniej?

  • Rudolf

    Witam! Dzięki Cynikowi mam oszczędności w metalach szlachetnych, które gromadzę od kilku lat. Jeszcze kilka lat temu, jak polecałem złoto i srebro moim znajomym, patrzyli na mnie jak na wariata. Ale wracając do naszych baranów, sądzę, że problem nie dotyczy już wyłącznie finansów publicznych i tego jak będą wydawane, co jest ważne, ale chodzi również o naszą suwerenność, o sposób funkcjonowania szkół, szpitali, instytucji publicznych, jak np sądy. Wiem że to nie jest Pana działka i opinie o sądach są różne, ale wprowadzanie zasad zarządzania nimi jak firmami prywatnymi i nastawienie na zysk nie wróży niczego dobrego.

    • Dzięki Cynikowi mam oszczędności w metalach szlachetnych, które gromadzę od kilku lat. Jeszcze kilka lat temu, jak polecałem złoto i srebro moim znajomym, patrzyli na mnie jak na wariata.
      Dziękuję, miło mi to słyszeć. Znajomym, nawiasem, znacznie lepiej jest polecać TwoNuggets Newsletter. Patrzą wtedy jak na proroka!… :-D :-D

      to nie jest Pana działka i opinie o sądach są różne, ale wprowadzanie zasad zarządzania nimi jak firmami prywatnymi i nastawienie na zysk nie wróży niczego dobrego.

      Zgadza się, podwójna prawda! Raz, że o tym nic nie wiem. Dwa, że cokolwiek czym państwo “zarządza”, w tym banki, jest dopustem bożym. ;-)

  • Przemax

    Jak oswiadczyl premier:

    “Skończył się czas marnowania pieniędzy”

    No i slusznie, najwyzszy czas ;)

  • anwa

    Donal Tusk zapowiedział zdecydowane działania Polski zmierzające do uratowania strefy euro – informuje Onet.
    WNIOSEK: strefa NA PEWNO wkrótce padnie!!

  • Andrzej

    @ Radosłąw Herka @Autor

    Teraz na rynkach mamy już nowy akronim autorstwa zdaje się Andrew Balls’a zarządzającego aktywami europejskimi w PIMCO:

    EEGs = Everyone Except Germany.

    ” In the euro zone farmyard, it’s time to forget about the PIGS and start counting the broken EEGs.”

    cytat z http://www.seed-global-investment.com/news/germany-everyone-except-germany-eeg/

  • @Autor

    > “Chłam obligacji PIIGS?”

    Jeszcze raz, najuprzejmiej, upominam. Nie PIGS, nie PIIGS nawet a “BI PIGS”: Belgia, Włochy, Portugalia, Irlandia, Grecja i Hiszpania. Póki co “Podwójne świnie”, ale w kolejce są kolejne państwa, z Francja i Niemcami na czele:xD

  • bro

    @miszcz
    Repolonizacja banków to oczywiste hasło “pod publiczkę”,
    czekają tylko na okazję, po pierwsze wyprowadzenie kasy w OFE, po “doinwestowaniu” banków umieszczają w zarządach swoich ludzi, którzy w zamian zrobią wszystko drenując firmę od środka. Wystarczy odczekać aż opinia publiczna zapomni już za jaką kasę banki zostały kupione, albo zajmie się poważniejszymi problemami, a efektem końcowym będzie sprzedaż, likwidacja,to co ze za niższą cene, przecież kupili za środki ukradzione emerytom. 200 mld okazuje się wcale nie jest tak trudno wyprać, wystarczy przecież że rząd bedzie w potrzebie, a w to że będzie nikt chyba nie wątpi, mistrzowsko wykombinowany przekręt.

  • julow

    Cyniku!
    znowu głos rozsądku na puszczy…
    Z innej beeczki: sądzisz, że SKOK-i się obronią ?
    Przyglądam się tej strukturze z zainteresowaniem i nie wiem co o nich sądzić. Może jakiś mały wpis z analizą SKOK-ów by Cynik ?

    pozdrowienia

  • slav

    Lewandowski mówi o dopinaniu budżetu EU niczym wójt wysyłający strażników z fotoradarami,teraz wiem skąd wysyp mandatów dla Polski:

    “Tę dziurę udało nam się częściowo pokryć, robiąc oszczędności w funduszach rozwoju obszarów wiejskich oraz dzięki temu, że w tym roku zebraliśmy więcej kar [za łamanie unijnego prawa] niż prognozowaliśmy. ”

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10731128,Po_raz_pierwszy_mamy_manko_w_unijnym_budzecie.html

  • Ciek

    Tak sobie pomyślałem, że pomysł jak pomysł. Gdybym miał zliczać wszystkie durnoty pojawiające się co i rusz w mediach to pewnie by mi życia nie starczyło. Jednak nazwiska osób takie propozycje składających warto zapamiętać. Gdyby nam się przypadkiem klimat zmienił, no, wiecie, ocieplił do tego stopnia, że byłby taki bardziej sprzyjający stawianiu pytań o prawdziwe intencje oraz genezę różnych pomysłów to byłaby to niewątpliwie jedna z tych idei, do których warto wrócić. Oczywiście wrócić tak na spokojnie, przy kawie i papierosie, w świetle lampki, mocnej lampki ;)

    Pozdrawiam Pana Profesora, jeśli czytuje :)

  • slav

    Tak sytuacja w bankowości jest bardzo zabagniona i rozpylana jest dodatkowo sztuczna mgła w celu dezorientacji przeciwnika. Natomiast sytuacja na lini UniCredit – PeKaO SA jest od dawna nieciekawa, dymisja JKB jest tego pokłosiem, a taki np. Projekt Chopin jest właśnie elementem tej sytuacji:

    http://wing2009.salon24.pl/153614,prezydent-j-k-bielecki

    a tu o ukrywaniu strat:
    http://www.gf24.pl/index.php/wydarzenia/analizy/3016-egnamy-bankiera-witamy-premiera–a-moe-prezydenta-.html

  • Płotka

    Moja bacia trzyma emeryture w mBank-u czy to jest bezpieczny bank?
    Prosiłbym o choćby krótką listę polskich banków nie będących filiami zagranicznymi (Wikipedii jakoś nie badzo wierzę). Myślę że wielu odwiedzających ten blog chętnie by taką listę zobaczyło. THX

  • misz

    “(…) J.K.Bielecki stwierdził, że nie jest to właściwy czas mówić o repolonizacji banków(…)”
    Od wielu lat jesteśmy tak manipulowani, że ja już (z nielicznymi wyjątkami) nikomu nie wierzę. Wiem jedno – wszystko kręci się tylko wokół tego, aby można było kraść!, kraść! i jeszcze raz – kraść! Z bankami jest dokładnie to samo – będą nam pieprzyć bajeczki, a w istocie chodzi o to, że pewnie już wywęszyli nową okazję.

  • baria

    To już chyba nieaktualne, czytałam dziś na Nowym Ekranie (wybaczcie, ale nie mam czasu szukać pod czyim wpisem to było), że po umieszczeniu przez Moody’s PKO BP na liście obserwacyjnej J.K.Bielecki stwierdził, że nie jest to właściwy czas mówić o repolonizacji banków, podobnie zdystansował się Jakubiak, nowy szef KNF.

  • JS

    Rozpatrywanie czy nacjonalizacja to dobry pomysł czy zły, nie ma sensu, bo nasz rząd dostanie rozkaz i go wykona a jeśli go wykona to będziemy mieli 100 % że to g…o warte. Co do toksycznych aktywów, to nasz nadzór nie jest od tego by kazać miedzynarodowej spekule odkryć karty. Wiadomo, że w bankach – spółkach córkach z siedzibami w Polsce, leżą tony derywatyw, pochodzących od spółek matek, i leżą sobie w pozycjach pozabilansowych banków. Banki sobie mogą przerzucać te śmiecie między sobą przed audytami ale tak naprawdę to chyba nie jest konieczne bo przecież są pozabilansowe. Wielkie sranie w gacie jakie się odbywa, przekonuje mnie do mojej teorii spiskowej że setki miliardów dolarów przepranych dla karteli czy mafii jest zagrożonych, i jak banki się poprzewracają w dominie to polecą głowy, dzieci z przedszkola nie wrócą i wiele samochodów wyleci w powietrze. MF Global używał pieniędzy klientów, robią to wszystkie wielkie instytucje finansowe a przecież okres wzrostu, gdy zawsze się zarabiało, dawno się skończył. Przypomnę że ONZ oceniał pranko z narkotyków na 450 miliardów rocznie, pomnóżmy to przez 10 lat, ale np. sporą część zalewarujmy na duży procent i umoczmy w oceniane na AAA+ śmieci. To jest całkiem niezła suma. A zabija się złych płatników za naprawdę małe sumy.

    • Wiadomo, że w bankach – spółkach córkach z siedzibami w Polsce, leżą tony derywatyw, pochodzących od spółek matek, i leżą sobie w pozycjach pozabilansowych banków. Banki sobie mogą przerzucać te śmiecie między sobą przed audytami ale tak naprawdę to chyba nie jest konieczne bo przecież są pozabilansowe.
      Otóż to. Cynik9 jest prostym chłopem i nie zna się na szczegółach tych zawiłości, do odcyfrowania być może przez pluton biegłych w fachu księgowych. Wie tylko że jak drogi czytelnik pyta wcześniej: “skąd informacje, że jakikolwiek polski „oddział” zagranicznego banku posiada w portfelu toksyny? ” to prawda jest taka że nikt tak na prawdę tego nie wie i łatwo w coś wdepnąć co będzie potem drogo kosztowało. Jak Eureko.

      Skąd wiadomo że przechadzając się po północy po Parku Skaryszewskim w Warszawie można dostać w mo..ę, przynajmniej jak za moich czasów? Znikąd! Just the odds.

      • JS

        O posiadaniu derywatyw pisała prasa, np Nasz Dziennik i chyba link do artykułu znalazłem u cynika. Oczywiście, w Polsce dopóki nie powie o tym TWN 24 to wiadomość się nie liczy więc jakiś nacjonalistyczny i zapewne faszystowski NS kłamie a nasze banki są czyste i pachnące. Toksyny są oczywiście w domyśle bo skoro JP Morgan cz SG musiały zrobić miliardowe rezerwy z powodu derywatyw można chyba założyć, że spółki matki nie wsadziły do Polski najlepiej rokujących pochodnych ale właśnie toxic waste. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20111122&typ=po&id=po27.txt

  • kwazimodo

    Kupując używany samochód dziedziczysz cudze kłopoty!!!!

    • … chyba że go opylisz od razu na pierwszy znak że zaczyna brać wodę (…pęknięta głowica cylindrów… :-( :-( *& *&*&^%&*$^&$%)

  • alus

    Nie uwzględniliście jednego ważnego aspektu. Bariery rynkowej. Sektor bankowy jest obecnie jednym z najbardziej regulowanych sektorów. Musi mieć system zdolny obsłużyć działalność, raportować zgodnie z zaleceniami różnych instytucji, spełniać różne standardy i dostać licencję. Jest to dłuuugi i dość trudny proces. jak trudny niech świadczy fakt, że obecnie lepiej jest przejąć jakikolwiek bank tylko dla posiadania licencji…

    Do bezpiecznych w miarę banków nie zaliczyłbym SKOK-ów, które gwarantują same… sobie… Raczej duże zrzeszenia spółdzielcze – BPS, SGB, KBS…

    • Sektor bankowy jest obecnie jednym z najbardziej regulowanych sektorów
      Dlatego też nie wierzę że kolejka zagranicznych chętnych ustawi się po PKO SA aby je wykupić od bankrutującego Unicredito wbrew woli rządu. Rząd może pochopnie sprywatyzował zbyt wiele i kłopoty właścicieli może teraz wykorzystywać do wzmocnienia swoich wpływów. Daleka stąd jednak jeszcze droga do “wykupywania polskich banków” bo inaczej “wapdną w obce ręce”.

  • boroova

    Drogi Cyniku,

    Gdzie najlepiej szukac informacji na temat ekspozycji niemieckich bankow na kraje PIIGS poprzez rozne toksyczne aktywa? W szczegolnosci chodzi mi o 2 najwieksze – Deutsche Bank i Commerzbank. Czy bardzo sa zagrozone? Warto wiedziec, bo Commerzbank to wlasciciel BRE banku, w ktorym to duzo ludzi ma konta (mBank, Multibank).

    Pozdrawiam,
    Boroova

    • Dokładnie jak i w co dany bank jest umoczony nie jest proste do znalezienia IMO, nawet na jego stronie. Raporty BIS grupują te rzeczy, o ile pamiętam, krajami w których banki mają swoją siedzibę. Najprościej znaleźć ogólny credit rating banków ufając że ktoś już to spenetrował…;-). Spróbuj google: commerzbank credit rating.

  • bro

    Populizm? Jak najbardziej, hasło o polskich bankach zawsze chwyci, bo ludzie nie pamiętają jak te banki sprzedawano. W całej akcji Chodzi o wyprowadzenie kasy z OFE (obecnie to jeszcze 229 mld do wyjęcia).
    “…Pieniadze z OFE miałyby pomóc w budowie konsorcjum polskich inwestorów. Miałoby ono za zadanie przejmować banki w Polsce, wystawione na sprzedaż przez dotychczasowych zagranicznych właścicieli.Taki jest nowy pomysł rządu i komisji nadzoru finansowego…” (wg. GW z 17.11.2011)
    Zgadzam się też z @Eddim, ale choć przy jednym ogniu upiecze się wiele pieczeni, przede wszystkim chodzi o OFE, tfu, o lepszą przyszłość emerytów :)

    • Aaaaa, świetny cytat, dzięki. Tak sobie właśnie myślałem, przejmowanie, kupowanie, wszystko fajnie ale za jaką forsę, z całym tym długiem itd. No i mamy wyjaśnienie… ;-)

      Czemu tylko opowiadać ludziom bajki o “wykupywaniu polskich banków” nie nie zwrócić im forsę którą im OFEs zabrały i niech sobie sami wykupują banki, jeśli chcą. PKO SA jest przecież na giełdzie.

  • 1. Skąd informacje, że jakikolwiek polski “oddział” zagranicznego banku posiada w portfelu toksyny? a więc skąd pomysł bankructwa w naszym kraju 2/3 sektora
    2. Bankowość to nie tylko depozyty, są też produkty nierozerwalne z klientem i nie da się tak np odejść do nowego banku.
    3. Co z bardzo długoterminowo kredytami, jeśli się nie przejmie niektórych banków to nie będzie się siorpało śmietanki przez LATA( chyba, że sytuacja kredytobiorców jest fatalna i nie wytrzymają presji )
    4. Jeszcze za wcześnie na przejęcia, niedoszły nieboszczyk ma jeszcze puls, a co za tym będzie taniej!
    5. Powołanie nowej organizacji to nie taka łatwa sprawa, nie wspomnę o wartości samej marki. To jakby konkurować z Coca Colą podróbką z Lidla a przecież sam produkt śmiesznie tani.
    6. W ostatnim akapicie jest chyba błąd co do PKO BP, winno być PEKAO S.A.

    Pozdrawiam serdecznie Cyniku

    • Toksyny nie mają na ogół stempla na nich “jestem toksyna”. Wydaje mi się też że taki rozwód Unicredito i PKP SA byłby wyjątkowo messy, gwarantujący puszkę Pandory rozmaitych machlojek. Z jakichś powodów zakładasz że Unicredito będzie sobie spokojnie tonął, jak gentleman we fraku w basenie zostawiając kwitnący PKO SA po atrakcyjnej cenie. Na ogół tonący grabi z posiadanych spółek assets które może sprzedać a podrzuca im toksyczny scheiss z którym nie ma co zrobić, i dopiero potem spuszcza wodę. Nie dowierzam rządowym ekspertom robiącym za kapitalistów… ;-)

      6. Ostatni akapit chyba jednak ok – beneficjentem kolapsu banków zagranicznych będzie bank polski, a więc BP, nie SA.

      • pp

        6. Ale jest bank polski PKO BP SA (Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski Spółka Akcyjna) i włoski Bank Pekao SA (Bank Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna). O polskim zazwyczaj się pisze jako o “PKO BP”, a o włoskim “Pekao SA”. We wpisie jest wspomniany PKO SA – czyli który z dwóch wymienionych?

        • Nieprawda, we wpisie wspomniane są oba banki w kontekście, jak na mój gust przynajmniej, wykluczającym dwuznaczność:
          niech sobie BZWBK SA i PKO SA spokojnie zbankrutują razem z nimi. Po co się tu martwić na zapas że 2/3 polskiego sektora bankowego jest “w obcych rękach” skoro są to kostniejące ręce zagranicznego nieboszczyka a beneficjentem jego bankructwa będzie i tak państwowy PKO BP?

  • robson

    W PKO SA mam troche oszczednosci co prawda poniżej 50 tys euro ale z 30k e bedzie pytanie czy przenosić to do PKO BP czy olac bo i tak jest gwarancja….

  • Robert

    @Cynik,
    zapomniał Pan wspomnieć o celowym działaniu “polskich” władz ws. przejęcia tych banków. Po prostu otrzymali rozkaz aby jeszcze bardziej zadłużyć Polaków poprzez przejęcie toksycznych aktywów.
    W to, że rząd działa niezależnie i dla dobra polskiej racji stanu należy między bajki włożyć, najnowszy przykład to wystąpienie min. Sikorskiego.

  • Kamil

    No dobrze cyniku, jak jesteś przeciw polskim bankom to jak sie odniesiesz do argumentów Rybińskiego, że jest to potrzebne. Powiedziałeś, że to głupota, ale nie zbijałeś argumentów “opozycjonisty” jak np.:, że bank-matka ogranicza kredytowanie pewnych towarów na cały świecie. Wtedy banki-córki te to muszą robić, pomimo tego, że to głupota w Polsce.

    Nie wspominając o tym,że banki-matki ograniczają akcje kredytową swoich banków-córek w Europie środkowo=wschodniej.

    • zenek

      nie doczytałeś dokładnie
      zamiast przejmować te banki córki może otworzyć swoje nowe banki i mieć gdzies że tamte ograniczają kredytowanie, ich spadek obrotów ich bankructwo
      nasze nowe banki przejmą klienta, po co nam kupowąc tamte trupy?

    • Nie słyszałem aby prof. Rybiński powiedział że jest potrzebne “być przeciwko polskim bankom”… ;-) Nie wiem też skąd Ci przyszło do głowy że jestem “przeciw polskim bankom”. Przeczytaj może wpis raz jeszcze, mówię wyraźnie że beneficjentem bankructwa banków zachodnich będą banki polskie. Wystarczy że w tym celu otworzą drzwi i poczekają na tłum uciekających klientów… A jak państwo ma za dużo kapitału i spieszno mu do jeszcze jednego banku państwowego to jaka trudność zastartować coś od zera a nie wywalać forsę podatnika na nafaszerowany derywatami obcy outfit.

      że bank-matka ogranicza kredytowanie – No i dlatego należy bank upaństwowić żeby rząd nie miał żadnych ograniczeń w tym względzie i dyktował co ma robić?

      • Kamil

        Dzięki wam za odpowiedź. Teraz mniej więcej rozumiem.

        Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Jeżeli te upadające banki przejmie drugi bank zachodni to skąd weźmie miejsce na swoje placówki nowy bank?

        Pewnie coś się znajdzie, po upadających sklepach, ale jak patrzę na warszawę to nie byłoby to takie proste.

        a teraz drugie pytanko. Jakie skutki może spowodować bankructwo np.: 60% francuskich banków w Francji. Czy to naprawdę byłby totalny armagedon dla przedsiębiorstw? Czy wiele firm musiałoby ogłosić bankructwo? Bo mam jakieś dziwne wrażenie, że to kolejna odsłona gansgsterkiej twarzy banków i bujda.

  • Jakobin

    Zapomniałeś o budowaniu “drugiej Polski” przez Gierka w latach 70′ :)

    Mówił: “zbudujemy drugą Polskę!”

    No i wiadomo co się z Polską stało w latach 80′ i 90′.

    Nasi politycy doprowadzili do zguby Polskę, Japonię, Irlandię no i być może Węgry bo Kaczyński chciał Budapesztu w Warszawie :)

  • zenek

    To chyba jest trochę inaczej…
    kiedyś nasza władza brała łapówy po to by sprywatyzować za bezcen zdrowe aktywa ze szkodą dla budżetu i obywateli.
    Dziś ten numer planuje się powtórzyć, tym razem władza weźmie łapówy za nacjonalizację banków z ich toksycznymi aktywami ze szkodą dla budżetu i obywateli.
    Zadaje się ten numer już przećwiczono w Islandii czy Irlandii? no nie pamiętam…

  • RadekS

    @Cynik,

    Witam

    Po raz pierwszy tutaj. Tekst dobry.

    Ja bym jeszcze dodal jeden gwozdz do trumny tych zagranicznych bankow. Zmienil prawo ze gwarancje skarbu panstwa dotycza jedynie bankow w ktorym skarb panstwa ma 100% udzialow i nawet jesli bank byl zakupiony od prywatnych rok to tylko nowe roszczenia sa respektowane, stare za prywatnych rok.

    W ten sposob szybciutko zlikwidowalibysmy banki prywatne zle zarzadzane w Polsce i taniutko odzyskali budynki, klientow i ich kapital ;).

    Niestety w Polsce zaden polityk partia nie ma jaj zeby cos takiego zrobic.

    pozdrowienia,
    RadekS

    • Po raz pierwszy tutaj – witaj…

    • to trochę droga na skróty i obawiałbym się, że za takie posunięcia dostalibyśmy pstryczek w nosek a samo wystarczalni to raczej nie jesteśmy

      druga kwestia, po takim zabiegu droga wolna do roszczeń wobec Skarbu Państwa z tytułu zapisów powodujących mniejszą konkurencyjność, uszczuplenie zysków właśnie tych podmiotów.

    • Cezar

      Że Radosław Sikorski? :D

  • gość codzienny

    Bez przesady z tym padaniem na twarz i leżeniem Japonii czy Irlandii. Do Kraju Kwitnącej Wiśni brakuje nam 50 lat, do Irlandii możemy się od biedy porównywać, choć i chłopa i ziemi i choćby dróg u nas jakby więcej. To że indeks japońskiej giełdy siedzi w dołku dwie dekady nie świadczy o “leżeniu” kraju – giełda to kasyno a nie żaden wskaźnik dobrobytu kraju. U nas się wpiera masom, że to “barometr gospodarki” – ciekawe o czym ma świadczyć, że ktoś płaci stówę za złotówkę?

    Co do banków w pełni zgoda, to tylko ludzie, maszyny i budynki. Nie ma sensu odkupywać tego teraz od zagranicznych właścicieli. Można gdy zbankrutują przejąć za długi od likwidatora. Ale wcześniej trzeba utworzyć w pełni polski sektor bankowy i spowodować, by rodacy tam przenieśli swe środki. To przyspieszy ich upadek, tyle, że BFG i tak będzie musiał spłacić tych, po pozostaną u bankrutów, ale chyba w takiej sytuacji państwo i tak przejmie majątek padalca. I tak źle, i tak niedobrze.

    • jako

      “To przyspieszy ich upadek, tyle, że BFG i tak będzie musiał spłacić tych, po pozostaną u bankrutów, ale chyba w takiej sytuacji państwo i tak przejmie majątek padalca”

      Wg aktualnych zasad BFG nie każdemu spłaca i nie wszystko – polecam poczytać.
      Poza tym, przy zapaści systemowej wypłacał będzie skarb państwa, a reguły wypłat ulegną znaczącej zmianie: stawiam na to, że będzie można wypłacać tylko niewielkie kwoty niezbędne do zakupienia żywności.

  • @Cynik
    Dlatego zawsze doradzam aby panikować dyskretnie, zanim inni zauważą

    ;-)))

    @zwyklyczlowiek
    to mam juz szybko wybierac kase z banku? mam w Credit AGricole konto

    W Polsce jest dosłownie kilka instytucji, które w mojej szpiegowskiej ocenie mogą uchodzić za bezpieczne. Są to przede wszystkim instytucje spółdzielcze, tj banki spółdzielcze i typu SKOK, ale już nie BGŻ,-) należący w zasadzie do Rabobanku, w dalszej kolejności BGK i jeszcze dalej PKO BP, gdzie skarb państwa posiada nieco poniżej 50% udziału. I to w zasadzie wszystko.

    • spekulancik

      A gdzie deponują pieniądze banki spółdzielcze? Bo jeśli w bankach komercyjnych to trochę kiepsko.

  • voychoo

    Jak dobrze ,że w tym przecudnym kraju są jeszcze ludzie trzeźwo myślący.

  • ” Potem po zaczęciu budowania drugiej Irlandii przez premiera Tuska pierwsza Irlandia też padła na twarz. i też się dotychczas nie podniosła. Teraz zimny pot rosi czoła Szwajcarom na wieść że niektórzy wybitni polscy ekonomiści nawołują do budowania drugiej Szwajcarii.”
    – Cyniku, nie kracz. Tak przyjemnie mi się tu żyje… a ryzyko, że UBS, czy CS padną jest całkiem realne. W końcu lobbowały ostro, aby regulacje były jak najpóźniej i jak najmniejsze.
    Dobrze, że banki kantonalne i spółdzielcze + WIR mają tak silną pozycję na tutejszym rynku, więc może uda się przetrzymać to trzęsienie ziemi.

  • Dobromir

    Tez bylem zdumiony, jak to uslyszalem, pomyslec tylko ze pan prof. Rybinski uchodzi za “wielka nadzieje bialych” :) a ja tak mysle, ze mial poprostu z gorki, wiec nie musial isc od dolu, pracowac na wlasnym rozrachunku, stad ma klopoty ze zwykla mikroekonomia. Nigdy nie kupowal towaru na handel ani nie rozwijal od podstaw firmy. Gdyby mial takie doswiadczenia do glowy by mu nie przyszlo kupowanie bankow, tylko rozwijalby od podstaw swoj. Kazdy kto mial do czynienia z dzialalnoscia gospodarcza ma doswiadzczenie, dlatego unika kupowania calych organizacji, nikt nie sprzedaje dobrze funkconujacej a przy okazji rozumie, na jakie miny mozna sie nadziac, wiec znacznie efektywniej jest tworzyc swoje. Tym bardziej, ze mowimy o bankach i to w czasch kiedy szykuja sie za kilka miesiecy bankructwa, kupic mozna najlepsze przecenione nieruchomosci, gdy polegna. Wystarczy tylko czekac, pozniej isc i zbierac jak za frontem :) To samo z pracownikami, lepiej jest zawierac umowy z nimi na naszych warunkach, niz przejmowac cudze zobowiazanie wzgledem nich. Juz slysze, te teorie niedorobionych ekonomistow o kulturze korporacyjnej, zintegrowanym zarzadzaniu i innych piedolach za ktore wg. nich warto placic setki milionow bo zanim sie stworzy swoje to tamte dadza nam przez ten czas wiekszy zarobek :) Tak to juz jest jak ktos zbyt mlodo i latwo sie wozi po zarzadach NBP. Niech pokaze, czy potrafi na wasne ryzyko prowadzic najprostrzy biznes a nie pokazuje zyciorys na etatach pierdzistolkowych, dla mnie to raczej antyreferencje. Nie przekreslam jego, gdyz ma wiele zalet, ale jestem rozczarowany ostatnimi jego pomyslami.

    • jako

      W mojej opinii prof Rybiński głupcem nie jest, bo ostatnio w BGK konto założył, co dowodzi, że jego postrzeganie świata nie jest zbytnio zaburzone :)

      Wg mainstreamu Rybiński jest czarnowidzem, wg czytelników tego bloga jest wielkim optymistą.

      • HeS

        Można nie być głupcem i pisać głupstwa (vide: wpis Gwiazdowskiego na temat ekspertów:). Wpadki mogą się zdarzyć każdemu, nie mówiąc o innych czynnikach. Dlatego potrzebna jest krytyczna analiza i domaganie się źródeł stwierdzeń, a nie bezkrytyczne przyjmowanie każdej tezy tylko z tego powodu, że “zna się” na rzeczy. Straciłem wiarę w autorytety dawno temu.

  • zwyklyczlowiek

    to mam juz szybko wybierac kase z banku? mam w Credit AGricole konto

    • jesli masz zgromadzone na koncie mniej niz 100 tys. euro, to nie musisz sie niczym martwic. jest cos takiego jak Bankowy Fundusz Gwarancyjny: http://www.bfg.pl/?a_id=756

      • Wiara czyni cuda, {Artagnan}-ie, ale w tej dziedzinie na cuda bym raczej nie liczył. Dobrze jednak że przynajmniej ktoś w to jeszcze wierzy, bo np. wiara w identycznie puste frazesy o państwowych emeryturach wyparowała już jakoś zupełnie…;-) BFG jest papierową parasolką działającą może w upał, ale bezużyteczną w ulewę, czyli krach systemowy.

        • Boodes

          Cóż byś doradził, drogi Cyniku?

          Czy jest w/g Ciebie jakikolwiek działający w Polsce bank, który jest zdolny przetrwać krach? Co sądzisz o:

          – Meritum Bank (Innova Capital)?
          – Getin Bank (Leszek Czarnecki)?

          Czy raczej sugerowałbyś wypłatę depozytów z banków (PLN? USD) lub/i zamianę ich w złoto?

          Pozdrawiam,
          Boodes

          • Podchwytliwe pytanie! ;-)

            Nie wiem, call me goldbug, wszystko materialne wydaje mi się od dłuższego czasu rozsądniejsze niż papier co można sprawdzić wertując ten blog do 5 lat wstecz. Państwowy PKO BP prawdopodobnie nie padnie, chociażby ze względów prestiżowych. Sytuacja musiałaby być naprawdę podbramkowa… Przyznaję że banki to nie jest moja specjalna afektacja ale socjaliści nauczyli mnie jednego. Że w socjalizmie z braku prywatnych banków lepiej mieć chyba państwo posiadające bank niż screwy kartel quasi prywatnych banków posiadających rząd który dyma całą populację na ich ratowanie… :-D

            W tym sensie wyjdę na cienką gałąź i pochwalę raz Szwecję, co się na tym blogu chyba jeszcze nie zdarzyło. W podobnym kryzysie w bodaj 1992 szwedzkie banki były kaput, jak dzisiaj są wszędzie. Rząd wziął i je znacjonalizował jak leci, puszczając z torbami i obligatariuszy, i akcjonariuszy, a ratując tym depozytariuszy. To wydaje mi się fair, zwłaszcza że potem wydobrzałe banki z powrotem sprywatyzowano. Natomiast obecne cyrki, poczynając od TARPu w USA w ’08, polegające na okradaniu populacji na ‘ratowanie’ prywatnych banków przez państwo są nie tylko moralnie naganne – sieją moim zdaniem zarzewie zagłady skorumpowanego ze szczętem systemu. Najbardziej bawi w tym kontekście zwalanie problemów na “ekscesy kapitalizmu” z którym nie ma to nic wspólnego.

        • dude

          Panie cyniku, wydaje mi się, że wielu ludzi w wieku średnim i starszych nadal jeszcze wierzy w ZUS. Takie wnioski wyciągam z paru rozmów, które odbyłem… Co innego młodzi. Oni w większości o emeryturach nie myślą… A szkoda.

          • Antey

            @dude
            A co możesz zrobić ? Odkładanie gotówki w bankach – jedyna opcja dostępna dla większości typowo zarabiających – jest zasadniczo bez sensu, przy pokryciu rzędu 8% i ubezpieczeniu (fikcyjnym) do 20k EUR – czyli 1/5 potrzebnej kwoty.
            Typowy “młody” z sandwich generation musi odkładać na własną emeryturę i rodziców, oprócz tego płacić na system emerytalny dla siebie i rodziców, i w tym wszystkim znaleźć kasę na kredyt mieszkaniowy jezeli nie chce do końca życia mieszkać z rodzicami.
            Tak się nie da – kołdra jest za krótka. Zostaje emigracja, tyle że poza Norwegią i Szwajcarię i ew. Wschodem zostaje niewiele miejsc z których można zrobić korzystny geoarbitraż z Polską.

  • Tom

    wpis jest znowu cynicznie fantastyczny :)
    – niech uschna te darmozjady!;D
    Przyjdziemy, wyplewimy, do domu wrocimy w piecu napalimy (obligacjami)…nakarmimy psa…ha ha

    cynik moim idolem :D

  • eddi

    Racja, tylko chyba problem jest w czym innym. Jeśli pozwoli się po prostu upaść bankowi, może to spowodować panikę i efekt domina, bo ludzie zaczną wycofywać pieniądze z innych banków. Przejęcie przez państwo – jak np. w przypadku Fortis czy Bradford – poprzez dokapitalizowanie i zmianę właściciela, pozwala na uspokojenie sytuacji.

    • dokapitalizowanie … pozwala na uspokojenie sytuacji.
      Yep, ale zwróć uwagę że ta dialektyka późnego socjału zależy od tego kto się od czego uspokaja… ;-) Masy istotnie są niespokojne bo mogą stracić indywidualnie po 500 zł od łebka; nie wiem czy ktoś myślący trzymałby w banku wiele więcej… Za to kolektywnie będą uspokojone gdy się obudzą pewnego poranka mając nagle parę miliardów długu ekstra do tyłu, potrzebnego na to “dokapitalizowanie”, ha, ha, ha… Na całe szczęście wygląda na to że ta pinata “dokapitalizowań” i rządowych “roll-overs” jakby się powoli kończyła… W końcu “dokapitalizowania” prywatnych kotów przez publikę bez końca byłyby chyba nie fair… ;-)

      może to spowodować panikę
      Pewnie że może. Dlatego zawsze doradzam aby panikować dyskretnie, zanim inni zauważą… Jako libertarianie preferujemy zresztą zawsze panikę indywidualną od grupowej… ;-)