JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 31.05.11

Co jest “hot”?

To zależy gdzie, oczywiście… Jeśli wierzyć na przykład firmie MarkosWeb która nieproszona przyszła nam zmierzyć temperaturę to w DwuGroszach  najgorętszy, obok cynika9 ma się rozumieć, jest kocioł z rozgrzaną smołą na którym smażymy nasze posty. Unoszące się z niego ciepło dociera na prawo nawet do połowy strony. Hmm, całkiem to logiczne. Wszystko co rozsądne ma, jak wiadomo, tendencję uciekać ku prawicy…;-). Że też sami na to nie wpadliśmy…

Z analizy MarkosWeb wynika również że nasz przycisk dla panikantów w złocie (w prawym dolnym rogu) nie cieszył się już specjalnym zainteresowaniem. Wniosek stąd że wszyscy czegoś się nauczyli. Jedni że pozycję w walorze zajmować trzeba wtedy gdy jest on tani i kto miał kupić złoto to już to pewnie zrobił. To jest, poza jednym drogim czytelnikiem z Ameryki sprzed kilku lat który wciąż pewnie czeka, razem z Bobem Prechterem, na deflację i na swoje złoto po $300/oz. Drudzy nauczyli się tego że panika w inwestowaniu nie ma żadnego sensu. Sygnalizuje jedynie że albo robimy właśnie kolosalny błąd albo już taki popełniliśmy. A dwa błędy obok siebie rzadko składają się na jeden dobry ruch.

Z innych rzeczy gorący jest wulkan Grimsvotn w Islandii, który podobnie jak inny wulkan w zeszłym roku zarzuca Europę północną pyłem. Pył grozi uziemieniem ruchu lotniczego, również tak jak przed rokiem. Nie lepiej aby NATO zamiast bezproduktywnie bombardować Libię zaczęło bombardować Islandię? W końcu kto zadaje nam większe straty i kto jest większym zagrożeniem? Nie wiadomo jednak czy Islandia ma jakieś złoto a Libia, jak wiadomo, ma i to sporo.

Wulkan jednak to pestka w porównaniu z gorącem jakie emanuje ostatnio z Hiszpanii. Bezprzykładna klęska hiszpańskich socjalistów w wyborach municypalnych i dziesiątki tysięcy ludzi koczujących niedawno w proteście w centrum Madrytu dopełniły obrazu inferna. A to tylko początek gorącego lata. Hiszpania nie będzie ani pierwszym ani ostatnim koniem zajechanym na śmierć przez socjalistów. Przez cały czas rządów Zapatero z kraju dochodziły głosy galopującego postępu. A to śluby sodomitów, a to prawa ludzkie dla szympansów. Inwestorom włosy na karku powinny się jeżyć kiedy słyszą o tak wielkim postępie tak szybko. Wiedzą  bowiem że wszystko to maskuje tylko rzeczywisty problem – typowe dla socjalistów życie na kredyt i niefrasobliwość. Jakoś to będzie. Orita.

Teraz zaczyna docierać do świadomości wielu, mimo naturalnie oficjalnych dementi, że dalej to jednak chyba nie będzie. Powód – dalej jest ściana do której doszedł naród pod rządami Zapatero. Kraj nie może dalej finansować prawie 10% deficytu. Musi ciąć, i ciachać, i kroić, jak tego wymaga EU. Ale ponad 21% bezrobocie, a wśród młodych jeszcze dużo wyższe, od zaciskania pasa raczej się nie zmniejszy. Kraj jest naszym zdaniem beczką prochu z zapalonym lontem. Coś musi trzasnąć, i zgadywać można tylko co. Mimo więc łatwego do przewidzenia przesilenia finansowego i równie łatwego do przewidzenia  kolejnego euro bailoutu klienci banków z udziałem kapitału hiszpańskiego zrobią prawdopodobnie sensownie jeśli na bailout czekać nie będą. Lepiej przesuwać się dyskretnie w kierunku wyjścia zanim stratuje nas panikujący tłum.   ¿dónde está la salida?

Share

38 komentarzy do: Co jest “hot”?

  • hamal

    Mam pytanie odnośnie monet:
    1 oz gold 999 chińska panda ma wymiary średnica 32,05 mm, grubośc: 2,7 mm co daje objętość 2178,26 mm3
    1oz gold 999 wiener philharmoniker ma wymiary średnica 37mm, grubość 2mm co daje objętość 2150,42 mm3
    Ważą tyle samo 1 oz = 31,1g
    Różnica wynosi 1,3% na niekorzyść filharmonika. Niby mała ale jednak O co chodzi ?

    • Wiener Philharmoniker jest o ile wiem 9999. Drobna różnica może się też brać z reliefu – mierzona krawędź wyższa niż zawartość. Proszę jednak o nie wprowadzanie tutaj OT.

  • Tak na marginesie, to Niemcy już odszczekali, że to były ogórki hiszpańskie. To był ich scheiss i ich ogórki. Nie wszystko co złe pochodzi z krajów PIGS :)
    Co poniekąd związane jest z tym, że Niemcy mają więcej pieniędzy na karmienie świń antybiotykami, bo takie jest prawdziwe źródło problemu…

  • GrubyMisiek1

    My tu o ogórkach – a tu ludzie naprawdę w takiej Francji mają problemy.

    http://www.rp.pl/artykul/667653_Mali_Francuzi_boja_sie_porachunkow_gangow_narkotykowych.html

    I jak tu nie wróżyć radykalizacji społeczeństwa…

  • Cynik9
    Nie wiem. Kwestionujecie widze per se kwestię badania żywności na bazie sposobu mycia ogórka. To i na to odpowiadam. Nie jestes w stanie sam stwiedzić co jesz i kran nic tu nie pomoże.

    A podlewanie fekaliami. W hiszpani owoce czy warzywa uprawia się na wodzie a nie w ziemi i kwestia czym to nawożą. Fekalia z okolicznej fermy czy obory mogą być dobrym nawozem wzrostowym, a co siedzi potem w ogórku – tego nie wiem.

  • Ciek

    Mały offtop ale:

    Po “Orlikach” nowy pomysł Tuska: “astro-bazy”
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/po-orlikach-nowy-pomysl-tuska-astro-bazy,1,4405342,wiadomosc.html

    Cyniku, czyń swoją powinność.

  • useless eater

    Firma powiązana z rodziną premiera Papandreou miała zainwestować fortunę w CDS na grecki default. Stąd wyartykułowane w parlamencie zarzuty o zdradę. Papandreou miał mieć osobisty interes w bankructwie kraju.

    http://coveringdelta.wordpress.com/2011/05/29/accusations-of-treason-in-the-greek-parliament/

    niemiecka blogosfera grzmi

    na hartgeld.com (podobny profil jak dwagrosze) sporo o tym było.

  • mantrid

    @Adam:

    A pokus na obniżkę kosztów, kosztem słońca cała masa.

    z czym dzielnie walczą zawsze w stanie podwyższonej gotowości dzielne specsłużby sanitarne :D wysyłając wcześniej do zakładu pracy nieoficjalne powiadomienie o planowanym przybyciu aby pracownicy zdążyli umyć marynowane w Ludwiku kurczaki i dokończyć cofanie dat ważności przepakowywanej szynki :D

    rozczulająca jest naiwna wiara, że jak się powoła jakiś urząd czy procedurę to systemowy problem zostaje rozwiązany i można odłożyć go na półkę. done, finito. można spać spokojnie. oczywiście w tym miejscu pojawią się wyznania, że nikt nie jest doskonały i zawsze zdarzą się jakieś wyjątki.. wyjątki? a to są jakieś nie-wyjątki? :D

    samodzielnego myślenia nic nie zastąpi. nie ufasz – nie kupuj, niech przedsiębiorcy trochę pobankrutują to z czasem wymyślą jak tu przestraszonego klienta przekonać. a sanepid wypełza zza biurek jak trzeba dopalacze zgnębić albo jakiegoś niepłacącego łapówki mądralę pomęczyć..

  • Jarema

    “ciekawy materiał …
    http://www.321gold.com/editorials/moriarty/moriarty053011.html

    Ten czlowiek twierdzi, ze Grecja oglosi bankructwo w przyszlym tygodniu i zeby trzymac sie gotowki.

  • Cynik9 mantrid

    Panowie, litości. Trochę już lat w przemyśle spożywczym pracuje i jeżeli sądzicie że żywność opłuczecie pod kranem i będziecie pewni, że nie wcinacie tablicy mendelejewa no naprawdę jest to rozczulające.

    Cynik9 mogłes sobie ogórki płukać jak miałeś z ogrodu. Dziś rolnictwo przemysłowe to inna bajka. A pokus na obniżkę kosztów, kosztem słońca cała masa.

    • Trochę już lat w przemyśle spożywczym pracuje…..jeżeli sądzicie że żywność opłuczecie pod kranem

      Właśnie tak sądzimy. Skoro już pracujesz w przemyśle spożywczym to rozwikłaj w takim razie tę zagadkę dla nas wszystkich! Problemem ma być podlewanie ogórków fekaliami i zatrucie bakteriami E-coli, nie jakieś przemysłowe skażenie przemysłowe typu herbicydu czy alaru (pokrywanie jabłek). Pomijając już po co by dorosłego ogórka podlewać fekaliami pozostaje odpowiedziec na pytanie jakie to “fekalia” ogórek może zaabsorbować w czasie wzrostu tak aby spożyty w kilka miesięcy później zawierał bakterie E-coli. Z tego co wiem dokładne umycie wystarcza ponieważ bakterie E-coli mogą być tylko na powierzchni. Chyba że nie chodzi o bakterie E-coli.

  • [ja!]

    Co do ogórków, to min. Kopacz (nomen omen) już zapewniła, że polskie ogórki zostały dokładnie przekopane na metr w głąb, przesiane na sitach i nie znaleziono w nich ani jednej bakterii… ;-)

    Nb. Gdyby ktoś miał grzeszne myśli nie wierzyć min. Kopacz – zawsze może sparzyć wrzątkiem. :)

    [ja!]

  • aaron

    @MG – gospodarkę nazywasz ‘naczyniami połączonymi’. Ja natomiast gospodarkę jak i stosunki wewnątrz Unii Europejskiej lubię nazywać węzłem… gordyjskim ;) Pozdrawiam.

  • GrubyMiś


    Ciekawe za co trzeba będzie wieszać gdy ktoś połączy A z B i wpadnie na pomysł wykorzystania w ten sposób cocktailu frackingowego… :-(

    Skoro twierdzisz, że w cocktailu jest dużo azotu to wcale nie jest takie nieprawdopodobne, a zutylizować to jakoś trzeba :))

    A co do tego bloga o rolnictwie po peak oil`owym, to coś mi pokiełbasiło. Odnośnik widziałem gdzieś indziej, a myślałem, że jest tu.
    A co do stosowania środków ochrony roślin – nie jest już najgorzej -dlaczego?- bo są drogie.

  • mantrid

    O jakim tu blogu mowa? Wymieniał ktoś jakiś ecoblog czy coś? Trochę się zgubiłem…

    chodzi chyba o Polski Instytut Permakultury

  • GrubyMiś

    A muszę jeszcze dodać, że jednak podlewanie ogórków moczem, to naprawdę zbrodnia i mój ojciec (inżynier rolnictwa, jeszcze PRLowski) twierdzi, że za to się za jaja powinno wieszać – rośnie szybko jak giełda po dodrukowaniu USD, jednakże szkodliwe dla organizmu jest jeszcze bardziej. Z rolnictwem proszę państwa jest jak z gospodarką – każda decyzja ma znaczenie i jeszcze szybciej uczy pokory dla matki natury. Zapewniam, że roślinki hodowane na nawozach będą zdrowsze, niż te z ekologiczne podlewane fekaliami, ze względu na toksyny wydalane przez nerki. Tylko skąd gospodarstwa ogrodnicze wzięły ten nawóz – jakoś niespecjalnie mi się chce wierzyć, że opłacało się wozić to cysternami – no chyba, że gospodarstwo przypadkowo należało do Smithfielda… Swoją drogą trzeba dodać, że nie dziwi mnie zajadłość tej bakterii, jak już coś przeżyło antybiotykowy cocktail podawany zwykle świnkom… chociaż ile to 15 osób, w takim tu-154 spadło 96 osób…

    • jednak podlewanie ogórków moczem, to naprawdę zbrodnia i mój ojciec (inżynier rolnictwa, jeszcze PRLowski) twierdzi, że za to się za jaja powinno wieszać ojciec

      Ciekawe za co trzeba będzie wieszać gdy ktoś połączy A z B i wpadnie na pomysł wykorzystania w ten sposób cocktailu frackingowego… :-(

      To mi przypomina autentyczną historię dawno temu kiedy ojciec zatrzymał się przy jakimś sadzie pod Warszawą i zwrócił uwagę że nie powinno się opryskiwać dojrzewających już czereśni jakimś herbicydem czy innym świństwem. Ale panie, to nie do jedzenia, padła odpowiedź. To na sprzedaż…

  • GrubyMiś

    Jako osoba ubezpieczona w Krusie (i nie dla przekrętu) muszę kolejny raz zgodzić się z Cynikiem. Farmy Smithfield`a to producent odpadów niemniej niebezpiecznych niż cocktail (z)łupkowy… kosmiczne stężenie azotu wraz z toksynami (nerki wydalają z organizmu toksyny) jest zagrożeniem dla gleby. Pomimo tego da się stosować to jako nawóz, jednakże w Polskim klimacie jest o to ciężko… zbiorniki opróżniane muszą być na bieżąco, a niech sobie trochę więcej popada lub ziemia będzie zamrożona i popłynie wszystko ch.j do rzeki… Ponadto produkcja trzody może być oparta na paszach dostarczanych z poza gospodarstwa (w przeciwieństwie do bydła), więc farmy maja relatywnie mało ziemi… Daje to zatrucie i zakwaszenie gleby + zatrucie wód azotanami – a potem qrwa się dziwią, że w Bałtyk świeci… Obornik jest dużo bezpieczniejszy. Tylko qrwa ktoś znów wpadł na genialny pomysł by ze słomy za dopłaty robić opał…
    A propo jak już walczymy z UE, jak chcemy relatywnie taniej żywności trzeba dopłacać (chyba)… tylko dlaczego qrwa znów zrobiono z tego narzędzie socjalne i maszynkę do zarabiania dla spieprzających z giełdy lub mających wyjątkowe szczęście w hazardzie… Ruch ziemi wstrzymany, restrukturyzacja nie postępuje, a koszty dopłat ogromne. Najlepiej nie produkować, paliwo przecież drogie… Mam także wrażenie, że na tych dopłatach korzysta najbardziej TESCO mając 50% marże. Na szczęście chociaż mleczarniom mogą już naskoczyć.

    P.S. A propo tego bloga o rolnictwie jakimś tam bez nawozów i mechanizacji… Stek bzdur… Zmniejszenie wydobycia ropy wbrew opiniom autora nie doprowadzi do zmniejszenia koncentracji produkcji, wręcz przeciwnie spowoduje zwiększenie areałów, ponieważ tylko wielcy będą w stanie wyprodukować sobie paliwo z roślin oleistych. Gospodarstwa samowystarczalne w zakresie paliw ISTNIEJĄ już dziś. A poza tym ile ludzkiej energii poszłoby psu w… Era czarnych na polach bawełny nie skończyła się przypadkowo.

    • A propo tego bloga o rolnictwie jakimś tam bez nawozów i mechanizacji…

      O jakim tu blogu mowa? Wymieniał ktoś jakiś ecoblog czy coś? Trochę się zgubiłem…

  • Antey

    @HansKlos

    Kapitan Titanica został na pokładzie (w odróżnieniu od “Tłustego Kota” Ismaya) zaś powielanie stereotypu o orkiestrze niczemu nie służy – przynajmniej pod sam koniec, muzycy zapewne doskonale wiedzieli co ich czeka. Mimo to, w pięknym stylu zrealizowali swój “Birkenhead Drill”, jakby to ujął R. Kipling. Dlatego prezentowanie orkiestry Wallace Hartley’a jako przykładu beztroski uważam za wielce niestosowne, i równie krzywdzące oraz prawdziwe historycznie jak bzdura o “szabelkach na czołgi”.

    @cynik9

    Kiedyś uczono też “widzisz obce żelazo w polu – nie dotykaj, zawołaj dorosłych”.

  • mantrid

    Mantrid masz jakiś pomysł na zbadanie tych ogórków samodzielnie?

    Oczywiście: można, podając się za pracownika sanepidu, przesłuchać je osobiście. Hiszpańskie ogórki schwytane w Niemczech bardzo szybko ujawniły swój kraj pochodzenia. w razie oporów można ogórki torturować maczaniem w occie, o ile nie jest to jeszcze pogwałceniem praw człowieka. nie spodziewa się po nich problemów takich jak np. z jajkami, które to w ogóle nie chcą rozmawiać bez adwokata i z tego powodu trzeba je wszystkie, sztuka w sztukę, stemplować przed wprowadzeniem do obrotu. ogórek zaś jest zielony w tych sprawach i wystarczy dać mu wyraźnie do zrozumienia, że to nie są jaja i w każdej chwili może spotkać go los greckiej fety ;)

    niewprawionym zaś w sztukę komunikacji interpersonalnej z podejrzanymi zaleca się zalanie ogórka wrzątkiem z odrobiną kopru i czosku, zamknięcie w słoiku i oczekiwanie na przybycie fachowego kontrolera ;)

  • Takie Jeden Łoś

    @Cynik9

    Na wypadek kolizji ze sciana UE ma juz gotowy plan B, ktory – z tego co wyglada – bedzie testowany na Grecji. Tak na moj nos, to jest spora szansa, ze cala sprawa skonczy sie jednak rozpierducha ze strzelaniam i wieszaniem na latarniach wlacznie.

  • @Adam
    wcale bym sie nie zdziwił gdyby utylizowali fekalia na plantacjach ogórków

    Ściagneli pomysł, czy ogórki z Izraela. Chodzi plotka po sieci, że jednak ogórki;-)

  • Hehe, ponoć egipski szef banku centrlanego zmolestował pokojówkę i za przykładem DSK został aresztowany..
    Ale Cynik9 przyznaj. Przynajmniej będzie miał proces :)
    Ufff rządy prawa zostały uratowane ;)

    Mantrid masz jakiś pomysł na zbadanie tych ogórków samodzielnie?
    Hiszpanie z marokańską siłą roboczą i brakiem wody wcale bym sie nie zdziwił gdyby utylizowali fekalia na plantacjach ogórków. W końcu to zarazem dobry nawóz :)

    • pomysł na zbadanie tych ogórków samodzielnie?

      Pomysł ten nazywa się myślenie i nie uleganie paranoi że państwowy hegemon musi wszystko kontrolować. Odkąd sięgnę pamięcią domowym scheissem zawsze użyźnianio glebę i o ile scheiss jest organiczny oraz w miarę to nie ma w tym nic niewłaściwego. Zresztą w końcu gleby nie jesz tylko ogórki :-) a rzecz rozkłada się stosunkowo szybko. Z tym że dawniej to uczono dzieci w szkołach “myj owoce” a teraz to czort wie czego uczą, pewnie praw ludzkich dla szympansów.

      Ja tam bym proponował zbadać czy czasem nie chodzi o jakąś świniarnię Smithfielda w Hiszpanii… ;-)

  • mantrid

    …ach i zapomniał bym o usługach kierowanych do szerszej klienteli, tj. oślej grypie, chorobie wściekłego wołu i tym podobnych. po brytyjskich krowach, chińskich kurczakach i meksykańskiej wieprzowinie w tym roku na grypę chorują hiszpańskie ogórki. pewnie na samą myśl o restrukturyzacji hiszpańskiego długu się rozchorowały i wyemigrowały do Niemiec. a może wystraszyły się rozważań nad opuszczeniem strefy euro? nie wiedzieć czemu hiszpańska minister rolnictwa chce poprosć Niemcy o wzięcie na siebie odpowiedzialności za zachowanie niesfornych ogórków.

    w bantustanie zaś w odpowiedzi na dramatyczne wydarzenia ruszył właśnie spis powszechny owoców i warzyw. pracownicy sanepidu są w podwyższonej gotowości do ewentualnej pracy. jednak do chwili obecnej nie zatrzymano żadnego pomidora.

    • w bantustanie zaś w odpowiedzi na dramatyczne wydarzenia ruszył właśnie spis powszechny owoców i warzyw

      A no właśnie. Chociaż niektórzy drodzy czytelnicy mają duże zaufanie do Sanepidów i upierają się że PL nie jest dumping ground dla zachodniego scheissu (;-)) to na miejscu klientów Biedronki zainteresowałbym się źródłem pochodzenia kupowanych ogórków. Tym bardziej z uwagi na jej iberyjski rodowód.

      Jak widać, sezon ogórkowy zaczyna się wcześnie w tym roku… :-)

  • mantrid

    @Cynik9: Nie każde trzaskanie musi oznaczać wieszanie kogoś na latarniach…

    coż za staromodność :P. w dzisiejszych czasach używa się do tego pokojówek i księgowych. czeka nas globalna epidemia gwałtów i nagle odkrytych nieprawidłowości finansowych…

  • pretzel

    Generalnie są do pobrania za free skrypty realnie mierzą takie kliki (tyle że do instalacji potrzebna jest pewna ingerencja właściciela portalu) i robią mapkę. Czy wręcz są rozwiązania z klasy “zrób to sam”:

    http://nevyan.blogspot.com/2006/12/free-website-click-heatmap-diy.html

    google: click map

  • ZQW

    Drogi Cyniku !
    ciekawsza od Hiszpanii jest jednak Grecja , gdzie ludzie masowo wyciągają gotówkę z banków. Są już ograniczenia w wypłatach gotówki ( do 400 euro na osobę ) , co jeszcze bardziej podgrzewa atmosferę niepewności. To już nie kwestia tygodni lecz dni , aż ogłoszona będzie niewypłacalność , bo run na banki nie może trwać długo. Z tego , co piszą to jest jeszcze jakaś większa afera związana z Papandreu , firmą GPAP i CDS-ami . Chodzi o jakiś większy przekręt na kwotę 27 mld USD . Znasz może szczegóły ?

    • Ciekawe rzeczy powiadasz z tymi €400. To wygląda już na stadium terminalne. Nie wiem kto myślący trzymałby jeszcze nawet taką sumę w banku greckim, ha,ha,ha,ha. Szczegółów przekrętów greckich muszę przyznać na bardzo nie śledzimy, wystarczająco jest polskich… ;-)

  • @MG
    Z całym szacunkiem, nic nie trzaśnie.

    Jakbym słyszał kapitana Titanica;-) Ba! Nawet orkiestra gra (zamiast kasy;-)
    Istnieje ciekawa dziedzina nazywana ekonomio-fizyką, gdzie zjawiska ekonomiczne bada się z użyciem modeli matematycznych sprawdzonych w fizyce. Z mechaniki materiałowej warto przypomnieć sobie jak następuje złamanie materiału, gdyż ten model dość dokładnie opisuje załamanie się systemu ekonomicznego. najpierw pojawiają się trzaski i małe pęknięcia, potem przez chwilę materiał “płynie” aby za moment raptownie się zawalić. W mojej szpiegowskiej ocenie system trzaska od lat siedemdziesiątych, a szczeliny klajstrowane są masowym kitem;-) Teraz mamy okres “płynności”, kiedy następuje okres gwałtownego rozciągnięcia się obszaru finansowego ponad miarę. czując, ze lada chwila dach tej konstrukcji się na łeb zawali.

  • “(…) kocioł z rozgrzaną smołą na którym smażymy nasze posty.”

    Cynik9 a efekt cieplarniany… ;-)

  • sunrrrise

    To chyba nie do końca tak nie działa, mój sajt ma identyczne “widmo termiczne”.

    Aby uzyskać indywidualną mapę trzeba ja zapewne dodać do katalogu śledzonych stron.

  • MG

    Drogi Cyniku. Z całym szacunkiem, nic nie trzaśnie. Ta gospodarka to jeden wielki system naczyń połączonych, wespół z olbrzymim bezwładem, o czym dobrze wiesz. Wszelkie napięcia lokalne szybko rozłażą sie po całości, poziom się wyrównuje (trochę wyżej, niżej) i dalej jest dobrze. A ponieważ następuje to łagodnie, jakoś się do nowego przyzwyczajamy, w czym pomaga nam (i utwierdza) eksponowana permanentnie wizja czegoś gorszego (vide nasi kaczyści). Obserwuję taki stan rzeczy dość długo, jestem pokoleniem tuż powojennym i dawno wyzbyłem się “nadzieji” pozostając jedynie w “bulu”. A
    krótkie okresy przesileń realizowanych na czyjeś zamówienie przez wyspecjalizowanych inicjatorów świadomie pomijam.

    • Z całym szacunkiem, nic nie trzaśnie.

      To zależy od definicji “trzaskania”… ;-) Nie każde trzaskanie musi oznaczać wieszanie kogoś na latarniach…