JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 15.01.11

Niezatapialny bank BGK

Kryzys? Widmo bankructwa banku? Nie tutaj!  Mamy najbezpieczniejszy bank na świecie. A w dodatku najsympatyczniejszy dla klienta detalicznego!   To co nas wyróżnia to wiedza i doświadczenie. BGK daje Ci gwarancję, że twoje oszczędności są w bezpiecznym miejscu – poucza klientów na swojej stronie Bank Gospodarstwa Krajowego.

W 2GR nie bardzo wiemy czy implikowane przez to twierdzenie że inne banki są głupsze lub mniej doświadczone jest prawdziwe czy też nie. Wiemy jednak że BGK jest bankiem nader skromnym, co jest wśród banków rzadkością. Skromność BGK polega na tym że bank pomija najważniejszą rzecz która go wyróżnia od innych. Jest nią fakt że jest bankiem państwowym który ze względu na swoje unikalne ustawienie jest praktycznie prywatnym folwarkiem rządu. Jako państwowa instytucja finansowa o “dużej wiarygodności” BGK specjalizuje się w obsłudze sektora finansów publicznych. Zapewnia wspieranie państwowych programów społeczno-gospodarczych oraz samorządowych programów rozwoju regionalnego. Jak sam bez ogródek przyznaje jego misją jest cyt. sprawna i efektywna kosztowo realizacja działalności zleconej przez Państwo, uzupełniona przez rozwój atrakcyjnej oferty działalności własnej dla wybranych segmentów rynku, w których Bank może wykorzystać swoje naturalne przewagi.

Otóż tych właśnie “naturalnych przewag” BGK ma kilka i są one w dodatku najwyższego kalibru. Jak to wszystko może nie łamać uregulowań unijnych nie mamy w 2GR pojęcia ale BGK to właśnie z dumą pokreśla. Jest wśród tych “naturalnych przewag” jedna przewaga która w dzisiejszych ciężkich czasach jest wprost nadnaturalna – BGK nie może mianowicie zbankrutować. Tak jest, to nie pomyłka, BGK jest najpewniejszym bankiem w Polsce!

Nawet gdyby się usilnie o to starał, nawet gdyby inwestował w najgłupsze derywaty subprime,  to zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o BGK bank ten, podobnie jak NBP, nie będzie mógł ogłosić upadłości. To jest, za wszystko z definicji beknie państwo, czyli podatnik. Jeżeli więc masz jakiekolwiek obawy że twój lokalny bank może czasem nie wydolić i paść w kolejnej odsłonie kryzysu to przynajmniej wiesz teraz co robić – wyciągnąć z niego fundusze i walić po bezpieczeństwo do najbliższego oddziału BGK.

Miło więc donieść że przynajmniej w dziedzinie bezpieczeństwa banków dorównaliśmy Ameryce. Tam mają banki zbyt wielkie aby upaść, jak na przykład Goldman. A u nas mamy za to bank zbyt państwowy aby upaść. “Naturalne przewagi” BGK na tym się jednak nie kończą. Spróbuj na przykład otworzyć konto z 1000 zł u Goldmana – żadnych szans. A w BGK proszę bardzo, w każdym oddziale regionalnym. Tak to jest gdy mający na uwadze jedynie dobro obywateli parlament gwarantuje odpowiednią ustawą że wybrany bank ma być niezatapialny i cześć. A do tego jeszcze że ma być sympatyczny dla małego ciułacza.

Taki Goldman Sachs na przykład wiele by dał aby tylko Kongres zagwarantował mu niezatapialność ustawową. Niestety, nie udało się tego przeforsować mimo że CEO Paulson dwoił się i troił robiąc jednocześnie za sekretarza skarbu. Pewnie dlatego Goldman swoją niezatapialność musiał wymusić siłą terroryzując Kongres aby ten wyszedł z TARPem. Nic z tych rzeczy w Polsce. Sejm gwarantuje tu niezatapialność BGK specjalną ustawą którą właśnie nowelizuje pod kątem jeszcze większej niezatapialności.

Z innych “przewag naturalnych” nadanych BGK mocą ustawy wymienić też można nie podleganie ani wpisowi do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego ani uregulowaniom Komisji Nadzoru Bankowego. No i bardzo słusznie. Państwo w demokracji nie znosi przecież wtrącania się we własny biznes. Jeszcze by tego brakowało aby jakieś niepotrzebne kontrole ze strony wyborców pętały się nam pod nogami. I jeszcze tego brakuje aby jęły myszkować czy na przykład mamy jakieś rezerwy czy nie. I co niby gdyby żadnych rezerw nie było? Czy rezerwy nie są po to aby bank nie zbankrutował? A jak bank jest ustawowo niezatapialny to przecież nie może zbankrutować, a zatem nie potrzebuje żadnych rezerw. Tyle chyba jest jasne? A skoro tak to ustawowe kontrole tracą zupełnie sens.

W sumie więc przy mediach zajętych promilami ś.p. gen. Błasika w Smoleńsku i innymi ważniejszymi informacjami niewielu chyba śledzi szczegóły nowelizacji ustawy o BGK, obecnie już w końcowych stadiach. Wielka to szkoda bo to co w niej chce przeszwarcować rząd może mieć znaczenie wielokrotnie większe niż trzy katastrofy smoleńskie do kupy. Oto bowiem dochodzi do dalszego rozszerzenia szeregu i tak już niezrównanych “przewag naturalnych” jednego państwowego banku BGK i do kodyfikacji tego w prawie. Powstaje prywatny folwark rządowy poza kontrolą przedstawicieli ludu. Bank dzięki któremu rząd będzie mógł manipulować rynki tak jak chce i kiedy chce, bez nikogo patrzącego mu niepotrzebnie na ręce. Nie będzie patrzyła nawet Unia Europejska ponieważ BGK został dziwnym trafem wyłączony także spod obowiązywania dyrektyw unijnych. W negocjacjach akcesyjnych ktoś sprytnie zadbał o odpowiedni zapis.

Zgodnie z nowelą BGZ zyska m.in. uprawnienia do emisji listów zastawnych oraz do obniżenia funduszy własnych przez ich wpłatę na rzecz budżetu państwa lub nieodpłatne przekazanie do budżetu posiadanych przez bank papierów wartościowych. To mumbo jumbo czynić może z BGK,  o ile dobrze rozumiemy,  rodzaj quasi rządowej agentury do praktycznego pozyskiwania szmalu z rynku i do wygodnego ukrywania związanego z tym długu. Podstawą do przeprowadzenia emisji listów zastawnych (=zaciągnięcia długu) są przecież wierzytelności banku hipotecznego (czyli BGK) z tytułu kredytów zabezpieczonych gwarancją lub poręczeniem takich instytucji jak NBP, EBC, czy Skarb Państwa. Aha!

Nowelizacja ustawy pozwoli zatem ministrowi finansów „poprzez działania własne” zapewnić bankowi „fundusze własne na poziomie zapewniającym realizację zadań BGK”. Oznacza to, na nasz chłopski rozum przynajmniej, że gdyby ministerstwo finansów zechciało pójść na przykład w ślady Bena Bernanke i “zastymulować” gospodarkę zarzucając ją rundą quantitative easing (=drukowania pieniądza z powietrza)  to BGK będzie do tego idealnym wehikułem. Wystarczy że bank na gwizdek z ministerstwa finansów wyemituje w tym celu zleconą mu przez ministerstwo ilość listów zastawnych. Podejrzewamy że po odpowiednim masażu nawet dług państwa może w ten sposób cudownie zmaleć, sprytnie podmieniony przez długi BGK.

Analizując tę sytuację  we wnikliwym artykule  na stronie mises.pl J.Lewiński  ma pełną rację pisząc: Każdy z osobna nowy przywilej BGK jest niezwykle niebezpieczny. Wprowadzenie w życie ich wszystkich mogłoby się zakończyć chwilowym umocnieniem partii rządzącej i wieloletnim kryzysem odczuwanym przez wszystkich obywateli. Istotnie, niebezpieczeństwo pokusy użycia prywatnego rządowego folwarku,   poza demokratyczną kontrolą ale gwarantowanego w razie czego przez podatnika, do budżetowych sztuczek jest najzupełniej realne. A wszystkie sztuczki są przecież dozwolone byle by tylko sanację finansów publicznych dalej odkładać.

©2011 dwagrosze.com

Share

18 komentarzy do: Niezatapialny bank BGK

  • Antey

    @all

    Swoją drogą, atrakcyjna kobieta z tej żony prezydenta…. :>

  • Antey

    @cynik9

    Tego jeszcze nie było…żeby ND cytować ?
    Kto następny, astrolodzy (oczywiście z klasyfikacją zawodową UE )? Zarządy OFE ?
    Ja rozumiem, że dla niektórych "Money as Debt" to wiedza tajemna z podziemia, mimo że na portalu NBP wisi o tym prezentacja…

  • cynik9

    Kolega {SiP} wskazuje na relewantny artykuł na ten temat który pojawił się w grudniu w Naszym Dzienniku:
    BGK, czyli więcej (pustych) pieniedzy.
    Dziękujemy.

  • mantrid

    no ale przyjmijmy, że zdążyliśmy wejść do strefy euro. co wtedy z tym bankiem i jego "naturalnymi przewagami"? czy wtedy rząd może sobie zrobić QE za plecami ECB? ogólnie, czy ten schemat jest teoretycznie możliwy do zrealizowania w strefie? (pomijam już burzę polityczną i niezadowolenie z Centrali) to byłby gwóźdź do trumny strefy euro.

    inna sprawa: dziwne, że nie ma żadnych protestów z Niemiec.. może plany unii fiskalnej są już tak zaawansowane, że nawet nie zawracają sobie tym głowy…

  • Anonimus

    Dobrze że będzie bank w którym oszczedności będą bezpieczne w tych zmiennych czasach.
    Każdy będzie mógł wpłacić oszczędności i nie martwić się że przepadną.

  • Anonymous

    Jesli ten bank jest NBP-bis to moze i on bedzie mogl drukowac gotowke? Moze np. miec nieograniczony kredyt o zerowym oprocentowaniu. Dlaczego nie? Rzad potrzebuje to sobie drukuje. Super Lege arte.

    Dwa pytania, czy aktywa sa tam ubezpieczone w kfn? Bo moze to jest glowny powod? nakrasc a potem powiedziec , ze ubezpieczenie tego nie obejmuje?

    Drugie pytanie to oplaty za przelewy. wystarczy wprowadzic drakonskie oplaty to wszyscy sie zapisza do BGK by oplacac zus,podatki itp.

    nettopia

  • Anonymous

    ..to już chyba koniec tego kraju..

  • gość codzienny

    Na aukcjach allegro i w antykwariatach można tanio nabyć owe "100% pewne" listy zastawne BGK sprzed ostatniej światowej rozpierduchy. Jest zatem szansa dla kolejnych pokoleń na powiększenie kolekcji "papierów wartościowych gwarantowanych przez Skarb Państwa".

  • Anonymous

    @Zenek: też się nad tym zastanawiałem. Może to jest odpowiedź: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pluralis_modestiae ?

  • Takie Jeden Łoś

    @Cynik9

    Kontrola bedzie, Panie Cyniku – z Londynu ;-)

    Jak rozumiem chlopaki probuja obejsc unijne zakazy finansowania dlugu bezposrednio przez bank centralny i probuja stworzyc NBP-bis, ktorego Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej nie bedzie juz dotyczyl. Moze wiec to i dobrze, ze chca Brukseli pokazac fige?

  • Zenek

    Kto oprócz Cynika i Debeta(jak rozumiem Debet zbyt wiele nie pisze) jest w 2GR, że we wpisach często pojawia się "my w 2GR"?

  • cynik9

    @Łoś:
    C'mmon Łoś, nie łap mnie za słówka…;-D Do czorta z kontrolą demokratyczną! Chodzi o kontrolę jakąkolwiek vs całkowity brak kontroli jakiejkolwiek… ;-D ;-D ;-D

  • Takie Jeden Łoś

    @Cynik9

    Po tych wszystkich pietrowych szyderstwach z demokracji Pan teraz rozdziera szaty, nad brakiem demokratycznej kontroli?! Panie Cyniku…

  • Antey

    @Anonimowy

    Większość tych pomysłów już działa
    – złoto z banków można kupić "tylko dla firm i instytucji" (Reifessen)
    – płatności kartą od kwoty…
    – lokaty dostępne od kwoty…
    i tak dalej, w większości banków.

  • Anonymous

    Jeżeli ktoś tam w rządzie myśli, że zmianą nazwy z "budżetu państwa" na "budżet banku" załatwi się mnóstwo spraw, to chyba niedawno spadł ze schodów, tłukąc sobie co nieco. Wiarygodność takiego podmiotu i jego papierków będzie taka sama jak i państwa w danym czasie – zerowa w dobie kryzysu. No chyba że jakiś talent wpadnie tam jeszcze na pomysł, iż posiadanie konta w tym banku jest obowiązkowe, by móc rozliczyć się na przykład z ZUSem czy urzędem skarbowym, a minimalny wkład jaki musi być na koncie to 2 tys. zł. Wróciłoby nowe…