JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 08.11.10

Odzyskiwanie jajek z jajecznicy

Odzyskanie jaj z gotowej jajecznicy jest jak wiadomo trudne. Tym większy szacunek budzi brytyjski premier Cameron który podjął się zadania jeszcze trudniejszego – wtłoczenia rozlanego przez poprzedników socjalizmu z powrotem do butelki. Gdyby nie działo się to w ojczyźnie lady Thatcher która 30 lat temu już raz zawróciła UK spod bram socjalistycznego raju nie dawalibyśmy Cameronowi żadnych szans. A tak trzymamy za niego kciuki choć dalej wątpimy w powodzenie jego misji.

Ostatnio premier Cameron uderzył w najczulszy punkt socjalizmu – szmal za nic,  jak w przypadku wypłacania przez państwo doli bezrobotnym. O demoralizującym wpływie tej socjalistycznej “zdobyczy” napisano już tomy. Niestety, nie za chętnie są czytane bo ci którzy mają pracę nie mają czasu na czytanie a ci którzy pracy nie mają nie muszą czytać.

Nie wchodząc po raz kolejny w dyskusję o bezrobociu zwróćmy za Cameronem uwagę jedynie na efekt końcowy tej “zdobyczy” socjału. Produktywna część społeczeństwa zmuszana jest do utrzymywania nieproduktywnych jednostek płacąc im za nic nie takie małe kieszonkowe, bo wynoszące w UK 64.30 funtów tygodniowo. To razy 5 milionów bezrobotnych i mówimy szybko o poważnych sumach które państwo przymusowo ściąga z reszty. Dla socjalistów są to oczywiście prawa człowieka, nie żadna kradzież mienia innych.

Dla rządu jest to natomiast haracz – choć żaden tego głośno nie przyzna – na konto utrzymania tzw. spokoju społecznego. Gdyby bezrobotni zostali bez jedzenia to by kradli – brzmi ta logika. Gonienie ich, zamykanie i żywienie w kryminale wymagałoby więcej policji, co byłoby razem jeszcze bardziej kosztowne. Coś w tym może i jest choć pewnym tego być nie można. W końcu więcej policji oznacza także więcej etatów, w tym dla bezrobotnych.

Jakie by jednak uzasadnienie tego nie było jedna rzecz jest zupełnie pewna – że państwo płaci bezrobotnym za nic a bezrobotni za to nic nic nie robią. Ponieważ atak wprost na świętą krowę zasiłków w socjalizmie jest gorszy niż dotknięcie ręką linii wysokiego napięcia premier Cameron wybrał podejście nie wprost. Jego idea jest prosta. Skoro państwo już im płaci to niech przynajmniej płaci za coś. A bezrobotni niech to coś przynajmniej robią.

Nie ma co owijać w bawełnę, chociaż zwolennicy zasiłków jako “praw człowieka” właśnie to robią – że od pomocy w szpitalach czy muzeach po strzyżenie krzewów na publicznych skwerkach czy malowanie ławek w parku, są tysiące sensownych prac które bezrobotny wykonać może z korzyścią dla społeczeństwa a których z tych czy innych powodów nie ma komu robić. I nie ma rzeczy bardziej logicznej niż powiązanie wypłacanego mu zasiłku z wykonaniem konkretnej pracy. Łamie to demoralizujący dogmat otrzymywania pieniędzy za nic.

To właśnie zaproponował premier Cameron. Wg planów jego rządu aby zachować prawo do zasiłku bezrobotny będzie zmuszony wykonać we wskazanej instytucji 4 tygodniową pracę, w wymiarze 30 godzin tygodniowo. Szczegółów jak często takie “miesiące pracy” mają się przydarzać bezrobotnym prasa nie podaje. Sugeruje to że nie co miesiąc, a szkoda. Jak by jednak nie było jest to postęp w trudnym procesie demontowania socjalizmu. Nie ulega przy tym wątpliwości że pewna część zagrożonych wykonaniem pożytecznej pracy bezrobotnych nagle znajdzie pracę. Choć pożyteczne, malowanie ławek w parku zabiera czas i trudno je pogodzić z jakąś fuchą wykonywaną na czarno. Także wiele fuch oficjalnych z miejsca okaże się bardziej atrakcyjne gdy ich alternatywą będzie brak jakiegokolwiek zasiłku.

Niestety, nie ma niebezpieczeństwa aby pomysł Camerona podchwycił w Polsce premier Tusk, a przynajmniej nie do czasu zanim finanse publiczne nie zaczną się zupełnie sypać. A i to nie wcześniej niż gdy media przestaną ogłupiać masy tytułami w rodzaju Pracuj za darmo albo stracisz zasiłki. Tak jakby w odważnych reformach Camerona chodziło o zmuszanie kogoś do pracy naprawdę “za darmo”.

©2010 dwagrosze.com

Share

35 komentarzy do: Odzyskiwanie jajek z jajecznicy

  • Anonymous

    W Polsce jest jeszcze gorzej niż w UK.
    Ludzie dostają przydział na mieszkania komunalne, które mogą później wykupić na własność za 5-10% wartości rynkowej.

    Czyli nic nie robisz, dostajesz mieszkanie komunalne, potem po przydziale możesz mieć świetną pracę i super dochody nikt tego nie sprawdzi, następnie wykupujesz mieszkanie od gminy np. za 50tys. zł (czyli 5% wartości przy Rynku w Krakowie) a następnie po kilkuletnim okresie ochronnym sprzedajesz za 1 mln. zł.

    To jest pomysł na życie.

    Ilu takich nowo upieczonych milionerów powstało z publicznych pieniędzy, nie wiadomo, nikt tego nie sprawdzał.

    Niestety ten proceder jest popierany przez lokalne środowiska liberalne jak np. UPR czy samego JKM.

  • HansKlos

    @Cynik
    Google sprytnie wykorzystuje dostępne rozwiązania prawne w kontekście globalnym aby zminimalizować swoje podatki. Ma do tego wszelkie prawo.

    Owszem ma, tak jak bezrobotny ma prawo nic nie robić i brać kasę. I jedno i drugie jest moralnie naganne i społecznie szkodliwe. Dodatkowo świadczy to, o wyczerpaniu się możliwości istniejącego systemu, a to zmusza do myślenia o zmianach.

    Moim zdaniem, w pierwszej kolejności powinny nastąpić zmiany w systemie poboru podatku i podatek korporacyjny (CIT) powinien być zastąpiony podatkiem obrotowym, np 0.5% od obrotu. Wtedy korporacje zaczną płacić podatki porównywalne z małym i średnim biznesem, co spowoduje przywrócenie równowagi zarówno na rynku, jak i w budżetach państwowych. Dodatkowo uprościłoby się prawo, a to zmniejszyłoby koszty.

  • Para-Site

    @cynik9
    Problem mam z akceptacja cameronowskiej propozycji a w szczegolnosci jej przekladalnosci na polski grunt. Jest propozycja konkretnego dzialania, bez jasnego przedstawienia jego celowosci. Bo jesli rzad chce likwidowac zasilki, ZEBY mu sie dopial budzet, to ja za przeproszeniem jestem za, a nawet przeciw. Za bo jest (mala, duza, nierealna, ja kto woli) szansa, ze obnizy tym samym podatki, przeciw, bo jak sie rzad za cos "bierze" to musza byc z tym klopoty. Ale panstwo musi bezwzglednie przestrzegac obowiazujace prawo.

    Przywoluje konstytucje, gdyz, podobnie jak nam szaraczkom potrzebe jest zrozumienie rzeczywistosci, tak i naszym kochanym mezom i zonom stanu jest to potrzebne, przy czym oni musza to swoje zrozumienie jasno wypowiedziec, spisac, oglosic lub przynajmniej skonfrontowac je z tradycyjnym rozumieniem. Pytanie, ktore winni sobie zadac medrcy u wladzy to, po pierwsze, czym jest bezrobocie? Sadzac po zapisach w konstytucji PL spisajacy ja nie mieli bladego pojecia o tym, czym ono jest, skad sie bierze, jakie sa jego rodzaje, co tu dopiero mowic o tym jak tego bezrobocia uniknac. Panstwo polskie ma "realizowac programy zwalczania bezrobocia". Najlepiej widac po tym samym stwierdzeniu, z jaka glupota (albo hipokryzja) wladzy mamy do czynienia: oni beda wywiazywac sie ze swojego konstytucyjnego obowiazku "realizowania programow", "organizowania robot publicznych", "wspierania poradnictwa szkolenia zawodowego" do usranej jak to mowia smierci. Tylko po co? Ano po to, zeby uzasadnic swoje istnienie. Do tego typu dzialan zaliczam propozycje C.

    Rozmydlone pojecie "bezrobocia" nie jest w ogole zadnym problemem. Rzady rzna glupa w tej kwestii, nie przyznajac sie do tego, ze bezrobocie instytucjonalne bierze sie z panstwowego interwencjonizmu. I to jest problemem, a nie to, ze ktos woli sie byczyc a nie pracowac.

  • Para-Site

    "Bo jeżeli już przywołujesz konstytucję polską na pomoc to zupełnie nie rozumiem z czym masz problem.
    (…)
    Czemu zatem nie pójść za ciosem i nie wpisać tam równie jasno jak byk że każdy ma prawo do godziwej pracy, kropka? Rozwiąże to przecież definitywnie problem bezrobocia(…)"

    Problem mam z akceptacja cameronowskiej propozycji a w szczegolnosci jej przekladalnosci na polski grunt. Jest propozycja konkretnego dzialania, bez jasnego przedstawienia jego celowosci. Bo jesli rzad chce likwidowac zasilki, ZEBY mu sie dopial budzet, to ja za przeproszeniem jestem za, a nawet przeciw. Za bo jest (mala, duza, nierealna, ja kto woli) szansa, ze obnizy tym samym podatki, przeciw, bo jak sie rzad za cos "bierze" to musza byc z tym klopoty. Ale panstwo musi bezwzglednie przestrzegac obowiazujace prawo.

    Przywoluje konstytucje, gdyz, podobnie jak nam szaraczkom potrzebe jest zrozumienie rzeczywistosci, tak i naszym kochanym mezom i zonom stanu jest to potrzebne, przy czym oni musza to swoje zrozumienie jasno wypowiedziec, spisac, oglosic lub przynajmniej skonfrontowac je z tradycyjnym rozumieniem. Pytanie, ktore winni sobie zadac medrcy u wladzy to, po pierwsze, czym jest bezrobocie? Sadzac po zapisach w konstytucji PL spisajacy ja nie mieli bladego pojecia o tym, czym ono jest, skad sie bierze, jakie sa jego rodzaje, co tu dopiero mowic o tym jak tego bezrobocia uniknac. Panstwo polskie ma "realizowac programy zwalczania bezrobocia". Najlepiej widac po tym samym stwierdzeniu, z jaka glupota (albo hipokryzja) wladzy mamy do czynienia: oni beda wywiazywac sie ze swojego konstytucyjnego obowiazku "realizowania programow", "organizowania robot publicznych", "wspierania poradnictwa szkolenia zawodowego" do usranej jak to mowia smierci. Tylko po co? Ano po to, zeby uzasadnic swoje istnienie. Do tego typu dzialan zaliczam propozycje C.

    Rozmydlone pojecie "bezrobocia" nie jest w ogole zadnym problemem. Rzady rzna glupa w tej kwestii, nie przyznajac sie do tego, ze bezrobocie instytucjonalne bierze sie z panstwowego interwencjonizmu. I to jest problemem, a nie to, ze ktos woli sie byczyc a nie pracowac.

  • Astrobiznes

    Cameron gra pod publiczkę, ludziom się to spodoba. Mieszkałem 5 lat w UK i widziałem autentyczną pogardę Anglików do brania zasiłków. Jeśli ktoś to robił, brał zasiłki po cichu. Zapytałem jednego bezrobotnego, czy teraz zgłosi się po zasiłek. Zaprzeczył i dodał:
    – I have my pride.
    W Polsce byłby uznany za ostatniego idiotę. Dlatego polski premier nie zaproponuje prac społecznych za prawo do zasiłku.

  • cynik9

    @Para-Site: W PL propozycje podobna do tej cameronowskiej Trybunal uwalilby z pewnoscia. W moim przekonaniu i rozumieniu konstytucji zrobilby to slusznie jako niezgodna z Art. 30 Konstytucji w polaczeniu z Art.67 par. 2.

    {Para-Site}, czy Ty nie jesteś czasem trochę za a nawet nieco przeciw? Takie przynajmniej odnoszę wrażenie z ostatniego postu… ;-)

    Bo jeżeli już przywołujesz konstytucję polską na pomoc to zupełnie nie rozumiem z czym masz problem. Konstytucja polska przecież definitywnie i postępowo rozwiązuje problem opieki zdrowotnej deklarując jasno jak byk że każdy ma prawo do bezpłatnej opieki medycznej, kropka.

    Czemu zatem nie pójść za ciosem i nie wpisać tam równie jasno jak byk że każdy ma prawo do godziwej pracy, kropka? Rozwiąże to przecież definitywnie problem bezrobocia, na temat którego się tutaj niepotrzebnie dyskutujemy… :-D

  • Magdalena

    Panowie i Panie, to rozważania osób które mają środki, dzięki wykształceniu, które mogli zdobyć gdyż: byli synami osób o odpowiednim statusie, albo osobami o wielkim samozaparciu: nie jem uczę się
    w naszej ukochanej ojczyźnie robole, mają tylko jedno info: nie podoba się to na twoje miejsce czeka 5 osób,
    widzę to na co dzień,
    outsourcing bhp
    Polska to piękny kraj, ale niestety pracodawcy to zawsze ludzie na dorobku, chociaż mają już wszystko,
    pozdrawiam
    zawsze coś się znajdzie pod dnem z wodorostami
    a murzyni z Afryki tak mówią: Polska to taka dziwna kraj, mam takiego sąsiada w kamienicy

  • Para-Site

    W PL propozycje podobna do tej cameronowskiej Trybunal uwalilby z pewnoscia. W moim przekonaniu i rozumieniu konstytucji zrobilby to slusznie jako niezgodna z Art. 30 Konstytucji w polaczeniu z Art.67 par. 2.
    W uzasadnieniu napisalby, i slusznie, ze panstwo prawa nie moze uciekac sie do metod szantazu wobec obywatela.
    Chcemy zyc w lepszym swiecie, system musi ulec zmianie. A na poczatek konstytucja, jak juz sobie ktos ja spisal. Ta polska to swoja droga wyjatkowa hipokryzja.

  • Anonymous

    > W normalnej firmie jesli cos trzeba
    > zrobic dodatkowo to najczesciej DA sie
    > zrobic to uzywajac dotychczasowej
    > "infrastruktury"…
    Oj naiwny, naiwny:
    A jak to jest, że gdy normalna firma zawrze jakąś umowę to w 99% przypadków wywiąże się z tej umowy?
    A w ilu procentach przypadków zdarza się, że polityk wywiązuje się z umowy: "jeśli zagłosujecie na mnie i wygram wybory to…"?

  • Anonymous

    Ja tak szybciutko:
    Dlaczego kazdy krzyczy, ze w momencie kiedy pomysl Camerona wejdzie w zycie nagle trzeba bedzie zatrudnic nowa armie urzedasow? Chwila moment – czyzby pracowali na granicy wydajnosci? W normalnej firmie jesli cos trzeba zrobic dodatkowo to najczesciej DA sie zrobic to uzywajac dotychczasowej "infrastruktury": czytaj: jak sie spreza to przy obecnej ilosci urzedasow beda mogli przypilnowac tych robot publicznych. JESTEM 100% ZA TAKIM ROZWIAZANIEM. Pozdrawiam, xkx.

  • cynik9

    GB 2020
    – Tato, dlaczego ławka w parku jest co roku malowana?
    – Bo rządowi Camerona dawno temu udało się wywalić socjał, synku
    – A co to jest rząd, tato?

  • Para-Site

    GB 2010
    – Tato, dlaczego lawka w parku nie jest pomalowana?
    – Bo praca jest za droga.
    – A dlaczego jest za droga?
    – Bo istnieja zasilki dla bezrobotnych.
    – But why???
    – Bo tak juz jest!

    GB 2020
    – Tato, dlaczego nie chcesz pomalowac naszego plotu?
    – Bo farba jest za droga.
    – A dlaczego jest za droga?
    – Bo ja z rynku wykupuje rzad.
    – But why???
    – Cholera go wie. Widac tak juz musi byc.

  • cynik9

    @Para-Site:
    Rozroznienie czy tez dyskryminacja na "robotnych" i "bezrobotnych" zostalo stworzone na potrzeby tego systemu.

    A nie jest bezrobocie czasem wynikiem tego systemu? Przynajmniej Cameron tak uważa starając się obciąć socjał.

    Rzad ma w nim ponosic tzw. odpowiedzialnosc za bezrobocie

    Chyba tylko wg manifestu komunistycznego. Na szczęście żaden rząd nie bierze tego poważnie bo by dał każdemu zasiłek i cześć.

    Narzedziem walki z bezrobociem jest m.in. uprawomocnione okradanie "robotnych" zwane opodatkowaniem.

    Z uwagi właśnie na to credo socjalistów wieczna walka z bezrobociem będzie trwała i trwała. Dopiero odrzucenie socjalizmu pozwoli ją wygrać.

    Cameron postepuje… "nieuczciwie" naruszajac nabyte przez bezrobotnych systemowe prawa do zasilku.

    Jeszcze jedno potwierdzenie starej tezy że socjał jest niereformowalny i że musi dojść do ściany i rozpaść się pod własnym ciężarem. Co, nie przeczę, będzie uczciwe Z tych też powodów podkreślam że sympatyzując z Cameronem nie daję mu wielkich szans… ;-(
    ———————-

    @anonimo: Chciałeś i masz!

    A dzięki, dzięki, Jest o tym już prywatny komentarz w witrynie TwoNuggets.com

  • Para-Site

    @cynik9
    "Skąd ta dyskryminacja "robotnych" których rząd ma jakoś prawo zmuszać do płacenia podatków? Czy może też nie ma prawa?"

    Rozroznienie czy tez dyskryminacja na "robotnych" i "bezrobotnych" zostalo stworzone na potrzeby tego systemu. Rzad ma w nim ponosic tzw. odpowiedzialnosc za bezrobocie. Narzedziem walki z bezrobociem jest m.in. uprawomocnione okradanie "robotnych" zwane opodatkowaniem.
    Cameron postepuje, za tak powiem, "nieuczciwie" naruszajac nabyte przez bezrobotnych systemowe prawa do zasilku. Uczciwosc wymagalaby od niego raczej rezygnacji z odpowiedzialnosci za bezrobocie, czytaj oslabienia wladzy. Tego zrobic najprawdopodobniej nie chce, a na pewno nie moze, wiec wymysla roboty publiczne. Wladzuchna bedzie sie teraz wykosztowywac na ogranizowanie tych robot, dalej utrzymujac "kontrole nad bezrobociem".
    Za Twoim poparciem dla dzialan Camerona kryje sie wylacznie, jak smiem twierdzic, "quasi-socjalistyczna" troska o sprawiedliwosc spoleczna, zorientowana tylko troche w innym kierunku.

  • cynik9

    Re: podatek korporacyjny

    Jest wiele grzechów do których prowadzi korporatyzm, tj zmowa między państwem a wielkimi korporacjami na co oburza się {hansklos}. Nie jest to żaden kapitalizm IMO ale formacja bardziej podobna narodowemu socjalizmowi jak za Mussoliniego we Włoszech. W szczególności można obronić tezę że w USA to banki kontrolują obecnie rząd i kongres a nie odwrotnie, w przeciwnym razie nigdy nie byłoby TARPu i innych skandali.

    To powiedziawszy jednak szanowny {hansklos} demonizuje rolę podatku korporacyjnego. Po pierwsze każda legalna droga uniknięcia jego jest dobra i pożądana. Niepożądana jest tylko dla socjalistów którzy uważają że im bogatsze państwo i im biedniejsi obywatele tym lepiej.

    Po drugie jednak i ważniejsze – podatek korporacyjny jest zupełnie innym zwierzem niż PIT, mimo podobnej nazwy. Przede wszystkim podatek jest od zysku a korporacja posiada znaczny zakres manewrowania tym co jest "zyskiem". Nawet też jak kompania zgromadzi zysk gdzieś na Bermudach to przecież prędzej czy później zysk ten i tak przetransferowany zostanie do osób fizycznych, czy to w postaci pensji czy dywidendy, czy share buyback czy nawet bonusów. Tak czy inaczej, wcześniej czy później, zostanie więc on opodatkowany, w szczególności dla amerykańskich beneficjentów którym żaden raj podatkowy nie pomoże.

  • piotr34

    @Cynik9
    Dokladny rachunek jest istotny bo
    64+council tax(jakies 30)+oplata za rent(jakies 70)+darmowa opieka zdrowotna(glownie dentysta sie liczy bo w UK jest dosc drogi)+rozne dodatki(a to na ogrzewanie a to na dozywienie dziecie itp itd)a powiedzilabym iz taki bezrobotny w UK to moze wziac tygodniowo(jak sie postara)tak ze 150-250GBP(zaleznie od sytuacji rodzinnej) a taki rachunek juz CALKOWICIE zmienia postac rzeczy.

    Co do urzedow-to w urzedach w UK sa ciecia etatow rzedu 20%-to juz postanowione i zadne triki im nie pomoga.

    @HansKlos
    Akurat w UK wzieli sie i za korporacje-uproszczaja prawo podatkowe i likiwiduja rozne ulgi i zwolnienia(ale glowna stawke nieco obnizaja).Choc to chyba raczej zasluga koalicjantow Camerona(liberalow)a nie jego samego.Ostatnio bylo pare atakow w BBC na miejscowych milionerow ktorzy kryja miliony po rajach podatkowych i juz ich tez wzieli na tapete.

  • Takie Jeden Łoś

    @Cynik9

    > Socjalizm należy zlikwidować ale
    > praktyczną drogą do tego celu nie
    > jest dotykanie drutów wysokiego
    > napięcia wprost.

    Z tego co czytalem (za mlody jestem, zeby pamietac) to Gosia Theatcher socjalizm likwidowala przy intensywnym uzyciu policji konnej, a nie przez organizacje robot publicznych. A poniewaz byla jedna z nielicznych osob, ktorej sie udalo, wiec domniemuje, ze jej metody byly efektywne.

  • cynik9

    @Sokomaniak: 64.30 tygodniowo to nic. Taki bezrobotny pewnie jeszcze ma inne ulgi (tzw benefity). Nie płaci council tax, wynajmuje mieszkanie od gminy za które nie płaci, jak jest jeszcze niepełnosprawny albo samotną matką albo Bóg wie co jeszcze to manna płynie z nieba. W BBC był program i jedna pani dostaje 30K rocznie za nic nie robienie.

    Wiem o tym dobrze, ale nie chciałem zaciemniać przekazu. Socjaliści broniący socialu nie wiedzą co mówią jeśli myślą że chodzi tu o chude zupki dla autentycznie głodujących a nie o autentycznego raka toczącego tkankę społeczną. Dodać jeszcze do tego demokrację w której bezrobotni głosują nad wysokością zasiłku oraz stopnia skubania podatkami robotnych i mamy zamykające się koło.

  • cynik9

    @Para-Site:
    bezrobotny ma prawo (w tym systemie) do pobierania wyplaty za nic-nie-robienie

    …i dlatego mam nadzieję że Cameronowi uda się go zmienić.

    . "Bezrobotny" nie jest zadnym przestepca

    …na początku. Tyle że to "ten" system robi z niego złodzieja. Dlatego właśnie należy go zlikwidować. Tj system, nie bezrobotnego… ;-)

    rzad… nie ma prawa do "zmuszania" go do czegokolwiek.

    Skąd ta dyskryminacja "robotnych" których rząd ma jakoś prawo zmuszać do płacenia podatków? Czy może też nie ma prawa?
    ——————-

    @Łoś: zasilki nalez po prostu zlikwidowac, a nie organizowac roboty publiczne. Tego sie nie spodziewalem, ze od Pana – libertarianina

    I ty, Brutusie? :-)

    Socjalizm należy zlikwidować ale praktyczną drogą do tego celu nie jest dotykanie drutów wysokiego napięcia wprost. Myślę że Cameron wie co robi.

  • mantrid

    żeby się nie skończyło jak to "proponował" Keynes, aby zakopywać w ziemii pieniądze i organizować roboty publiczne w celu ich odkopywania :D

  • Sokomaniak

    Jako aktualny mieszkaniec UK kibicuję pomysłowi Camerona. Choć sam niestety mam pracę i nie obejmie mnie ten program ale fajnie byłoby skorzystać na tym płacąc może kiedyś niższe podatki.

    Nie znam szczegółów ale te wspomniane 64.30 tygodniowo to nic. Taki bezrobotny pewnie jeszcze ma inne ulgi (tzw benefity). Nie płaci council tax, wynajmuje mieszkanie od gminy za które nie płaci, jak jest jeszcze niepełnosprawny albo samotną matką albo Bóg wie co jeszcze to manna płynie z nieba.

    W BBC był program i jedna pani dostaje 30K rocznie za nic nie robienie. To sporo powyżej średniej krajowej i nigdy by nie zarobiła tyle pracując.

    A te ich przepisy i Health and Safety to istna tragedia. Raz dostałem list od administracji budynku, że wózek dziecięcy który zostawiam na klatce jest zagrożeniem życia i zdrowia.

  • Takie Jeden Łoś

    @Cynik9

    > aby zachować prawo do
    > zasiłku bezrobotny będzie
    > zmuszony wykonać we
    > wskazanej instytucji 4
    > tygodniową pracę, w
    > wymiarze 30 godzin
    > tygodniowo.

    Zamkna Camerona do pudla za mobbing dokonany na bezrobotnych ;-)

    > Gdyby bezrobotni zostali
    > bez jedzenia to by kradli
    > – brzmi ta logika.
    > Gonienie ich, zamykanie
    > i żywienie w kryminale
    > wymagałoby więcej
    > policji, co byłoby razem
    > jeszcze bardziej
    > kosztowne.

    Mozna by podpisac umowe z Korea Polnocna i takich przylapanych na kradziezach wysylac za niewielka odplatnoscia na 3-4 tygodnie do tamtejszych obozow pracy. Mysle, ze to przerwaloby zacytowana przez Pana "logike", bo nikomu nie chcialoby sie wiecej trafic do kryminalu.

    A mowiac serio to zasilki nalez po prostu zlikwidowac, a nie organizowac roboty publiczne. Tego sie nie spodziewalem, ze od Pana – libertarianina – uslysze kiedykolwiek obrone koncepcji robot publicznych, zamiast twardego stanowiska calkowitej likwidacji zasilkow. Socjalizm zaczyna sie wlasnie od takich zgnilych kompromisow.

  • Para-Site

    Tak jak Google ma prawo do placenia niskich podatkow, tak bezrobotny ma prawo (w tym systemie) do pobierania wyplaty za nic-nie-robienie. "Bezrobotny" nie jest zadnym przestepca i rzad, taki czy owaki, nie ma prawa do "zmuszania" go do czegokolwiek. Oczywiscie Cameron nie powie, ze likwiduje zasilki tworzac jednoczesnie rzadowe miejsca "niby-cos-robienia", bo takie haslo nie napotkaloby takiego posluchu jak "zagonic nierobow do roboty", chociaz na jedno by wyszlo. Kolejna proba "ulepszania" systemu. Kciukow za "ulepszaczy" trzymac nie bedziem!

  • cynik9

    @Hansklos: Google sprytnie wykorzystuje dostępne rozwiązania prawne w kontekście globalnym aby zminimalizować swoje podatki. Ma do tego wszelkie prawo. Co więcej, jest to obowiązkiem każdej korporacji wobec swoich akcjonariuszy. Nie tuczy przy tym nigdzie socjalizmu i związkokracji, jak na przykład KGHM. Punkt o naginaniu reguł gry przez korporatyzm rozumiem ale Google jest tu akurat kiepskim przykładem. Lepiej zająć się bankami, AIG czy GM. To nie Google wymagał w końcu TARPu i gór pieniędzy podatnika a one.

  • Anonymous

    Chcialbym zauwazyc ze glownym celem tego planu na chwile obecna jest odciecie od zasilkow ludzi ktorzy i tak pracuja na czarno. Jest masa ludzi, ktorzy pracuja np. na budowie na czarno i dodatkowo raz w tygodniu dostaja czek z kieszonkowym.

    Mysle ze gra jest warta swieczki, gdyz mozna odciac, powiedzmy na poczatek milion ludzi ktorzy i tak pracuja od pieniedzy reszty pracujacych. Potem mozna rozszerzac plan na pozostajacych na zasilku dlugie lata z takich czy innych powodow zeby przynajmniej nauczyc ich pracy.

    Nie zgadzam sie z opinia ze bedzie to duzo kosztowalo. Jesli te koszty poniosa Councile (urzedy miasta), ktore beda mialy obciete budzety (a to juz wiemy) to na pewno beda staraly sie zminimalizowac wydatki z tym zwiazane.

    Balin

  • Centrala

    pracujący na czarno spryciarz podaruje sobie prędzej zasiłek niż pojawi się o 6 rano ze szpadlem

    Niemniej jednak, na wypadek gdyby pewien procent takich ludzi sie pojawił ktoś im ten szpadel powinien zapewnić i o to chodzi.

    Generalnie jednak pomysł na zagospodarowanie czasu bezrobotnym jest bardzo dobrym pomysłem bowiem pozwala odfiltrować zbyt zajętych bezrobotnych.

  • cynik9

    Rozumiem punkt {Dariusza} który przytacza wypowiedź jakiegoś najpewniej zwolennika Labour. Co więcej, nie spodziewam się aby socjaliści kiedyś powiedzieli wprost że są za szmalem za darmo. Będą oczywiście atakować pomysł Camerona na gruncie "większych kosztów dla społeczeństwa", ha, ha, ha.

    Czas w takim razie aby powiedzieć sobie jaśniej o co tu chodzi. Gość siedzący w bezrobociu (10 lat => 1.4 M w UK) jest albo spryciarzem albo mentalnie nie jest w stanie wykonać jakiejkolwiek pracy z wyjątkiem machania łopatą. I o to właśnie w obu przypadkach chodzi. Gdy się będą musieli gdzieś zameldować do kopania rowów przez 2 tygodnie i zasypywania przez następne 2 to połowa bezrobotnych uzna że ICH koszty zdobycia zasiłku są zbyt wysokie i przestanie być bezrobotna odciążając państwo. Dajcie spokój więc koledzy z tymi ekstra kosztami, hełmami, odzieżą ochronną itd.

    "Malowanie ławek w parku" jest figurą retoryczną służącą do przyciśnięcia socjalizmu do muru. Od strony ideologicznej nie można temu wiele zarzucić ale istotnie trudno się spodziewać że gość o IQ=16 potrafi wziąć kubeł farby z gminy i prawidłowo pomalować ławkę. Z drugiej strony pracujący na czarno spryciarz podaruje sobie prędzej zasiłek niż pojawi się o 6 rano ze szpadlem gdzieś do autentycznie bezsensownej "pracy".

    Chodzi więc bardziej o zniechęcenie "bezrobotnych" do pobierania zasiłku niż o jakąś pożyteczną pracę którą mogliby wykonać a zwłaszcza nie o nonsensy "aktywizacji zawodowej" itp. Tyle że tego Cameron też nie może powiedzieć wprost więc musi nawijać o "ławce w parku" i używać zastępczego tła.

  • nightwatch

    Pomysł na pierwszy rzut oka wydaje się fajny, ale przychylam się do zdania Dariusza – jeśli urzędy gmin (czy jak to tam w UK się nazywa) będą się zajmować zatrudnianiem bezrobotnych i organizacją prac publicznych to natychmiast trzeba będzie podnieść liczbę etatów i utworzyć nowe wydziały w urzedach. A potem zaczną się przekręty więc trzeba będzie zatrudnić ludzi do kontrolowania i audytowania zakupów rękawic roboczych, no w rezultacie bezrobotny dostanie swoje 60 GBP ale jego praca będzie kosztować podatnika 600 funtów.

  • HansKlos

    Równoważenie budżetu zawsze polega na dwóch działaniach uszczelnianiu systemu wypłat (o których w artykule mowa) oraz uszczelniania systemy poboru podatków (tego rządy będące w komitywie z wielkimi korporacjami nie robią), zamiast tego likwidują ulgi społeczne, podnoszą podatki i poszerzają bazę podatkową na wzór rzymskiego pomysłu opodatkowania wychodków. Tymczasem ogromne pieniądze do zrównoważenia zarówno budżetów, jak i do likwidacji korupcji na wielką skale leżą właśnie w korporacjach. Wynika to z faktu, że najbogatsi płacą najmniejsze podatki lub nie płacą ich wcale. Wynika to z faktu, że wsþółczesny kapitalizm nie jest oparty na konkurencji, ale głównie na znajomości z ludźmi, którzy sprawują władzę, korupcji władzy i prawa, oraz wykorzystaniu utworzonych w wyniku korupcji przepisów prawnych.

    Dla przykładu, taki Google płaci średnio 2.5% podatku;-) szczegóły można znaleźć na webhosting.pl/Finansowe.sekrety.Googlea.gigant.kpi.sobie.z.podatkow

  • Anonymous

    Za naszego życia socjalizm nie będzie zmarginalizowany.. powoli tracę nadzieję..

  • grapkulec

    @Dariusz

    czyli, że co? koszty fartucha, rękawic czy kasku są tak olbrzymie, że bardziej się opłaca dawać kasę za nic niż jednak znaleźć ludziom robotę? no bravo! aż dziwne, że ktokolwiek gdziekolwiek robi cokolwiek bo strach pomyśleć ile kosztuje taki garnitur dla szczurka w korpo!

  • Paprika Corps

    …a gdy pomysł chwyci, to potem się zwolni resztę (czyli tych co mają jeszcze etaty) i przyjmie z powrotem jako bezrobotnych "zasiłkowanych" już z budżetu.

  • Piotr z Kanady

    Dariusz masz racje.
    W Kanadzie (a scislej w Ontario) byl taki obowiazek, ale szybko upadl, ze wzgledu na olbrzymie koszty zaplecza urzedowego. Panstwowi urzednicy sa tutaj swietnie oplacani i niesamowicie wprost leniwi (bo nie mozna ich zwolnic bez zapewnienia takiej samej (lub lepszej pracy). Uwierz, albo i nie, ale jak po roku program rozwiazano, to wszyscy przyjeci do obslugi tego programu zostali na swoich stanowiskach!! Dla niektorych dopiero po kilku
    latach znaleziono prace!!
    Szczyt marnotrawswa.

  • Dariusz

    Zastanawia mnie ostateczny rachunek za ten pomysl. Jak jeden z brytyjskich internautow wskazal :
    "If any one of the present Government Ministers have ever been an Employer of,
    or Employee,employed to carry out manual
    labour,then they they will have knowledge
    of the relevant Employment Acts and Health
    and Safety Acts,including the provision
    of protective clothing,and relative equipment to safely carry out the work at hand.Or has this not been considered
    like numerous other issues that have been
    thoughtlessly rushed through Gung Ho"
    jak i sama zbiurokratyzowana obsluga tego przedsiewziecia.