Antyporadnik przyszłego emeryta (4)

czyli 12 alternatywnych wskazówek dla przyszłego emeryta (4)

Rozsądny normalnie portal bankier.pl przedrukował niedawno za Gazetą Ubezpieczeniową rodzaj katechizmu pt. “12 wskazówek dla przyszłego emeryta”. W roli nauczyciela kamuflują się towarzystwa ubezpieczeniowe które najwyraźniej zamierzają upiec befsztyk w martwym dotychczas trzecim filarze emerytalnym. Rozumiemy to dobrze w DwuGroszach; pieniądz jak wiadomo nie śmierdzi. Śmierdzi natomiast pranie mózgów którego udzielają przyszłym emerytom. Pozwalamy sobie to zilustrować przytaczając obszerne fragmenty tego artykułu (GU) w kilku kawałkach, wraz z naszymi cynicznymi komentarzami (2GR). Poprzedni odcinek (#3) jest tutaj. Dzisiaj odcinek #4. Cały artykuł jest TUTAJ.

GU: 8. Należy gromadzić oszczędności na indywidualnym koncie emerytalnym.

2GR: Należy wiać gdzie pieprz rośnie od IKE, z powodów wyszczególnionych w punkcie #7 z poprzedniego odcinka.

GU: Nawet jeśli uczestniczymy w pracowniczym programie emerytalnym, warto odkładać pieniądze na IKE. Posiadacz konta może współdecydować o sposobie inwestowania jego środków. Generalna zasada dotycząca lokowania pieniędzy jest następująca: im więcej czasu zostało do emerytury, tym bardziej ryzykownie można inwestować pieniądze. W przypadku IKE warto pamiętać, że nawet niskie (ale systematyczne) wpłaty są korzystniejsze niż sporadyczne wpłacanie dużych kwot.

2GR: Gość jest wystarczająco dojony na ZUSy i podatki, w tym obowiązkowe OFEs które nigdy mu jego kapitału nie oddadzą. Dostanie jedynie małą kroplówkę z własnego kapitału którą mu ZUS sam wyliczy a resztę zarekwiruje. Trzeba mieć nie po kolei w głowie aby w tych warunkach cenne dodatkowe środki które można po tym wszystkim jeszcze wygospodarować bezmyślnie pchać do kabzy towarzystwu ubezpieczeniowemu “zarządzającemu” IKE czy też ryzykować że koncesjonowany przez państwo rachunek IKE z wkładem zostanie w końcu zarekwirowany, dokładnie tak jak konta OFEs. Jeszcze nie tak dawno przecież wkłady w OFEs były “ twoje”. Teraz już nie są. Wkłady w IKE są jeszcze “twoje’ tylko dlatego że nie ma tam jeszcze wiele. Pytanie tylko jak długo. Gość któremu zabrali wkład raz jest ofiarą. Gość który dopuści aby mu zabrali wkład dwa razy jest idiotą.

GU: Przykład: Krysia wpłacała na IKE niewielką kwotę pieniędzy co miesiąc przez 20 lat (co daje 240 wpłat). Ada wpłacała na IKE duże kwoty, jednak w przeciągu 20 lat dokonała jedynie około 19 wpłat. Obie założyły konto w tej samej instytucji, która stosowała wobec nich jednakową politykę inwestycyjną. Mimo że Ada wpłacała więcej, uzyska mniej środków z IKE niż Krysia.

2GR: Natomiast mające trochę oleju w głowie ich dwie wspólne koleżanki Asia i Basia dały sobie spokój z IKE i z “tą samą instytucją” inwestując własne fundusze w swój własny IV filar. W ramach tych inwestycji Asia kupując regularnie złote monety uciułają małą fortunkę całkowicie niezależną od państwa, ZUSu i systemu bankowego. Basia natomiast własne fundusze zainwestowała w starą chałupę na wsi z hektarem gruntu z tyłu. Wynajem chałupy letnikom przynosi niezły dochód podczas gdy sama nieruchomość potroiła się w cenie w przeciągu kilku ostatnich lat. Nie mówiąc już o tym że stanowi ona trwały majątek który pozostanie w rodzinie gdy Basia przeniesie się w Krainę Wiecznych Łowów, a nie zostanie bezsensownie zarekwirowany przez państwo.

GU: 9. Należy obserwować, jakie produkty są oferowane emerytom za granicą, i próbować przenieść je na grunt polski.

2GR: Należy bardzo dobrze obserwować jakie produkty są oferowane emerytom na gruncie zagranicznym, głównie w kontekście dania sobie spokoju z gruntem polskim. To jest, do czasu gdy grunt polski odpowiednio się ucywilizuje i zacznie oferować podobne produkty w podobnych cenach. W szczególności można się z tych obserwacji dowiedzieć czegoś o szerokiej ofercie matek tych towarzystw ubezpieczeniowych których córki dopiero szukają naiwnych na wschodzie.

GU: Jest to wyzwanie dla osób aktywnych, o duszy społeczników, które chcą zapewnić godziwe warunki życia swoim dzieciom i wnukom. Dodatkowo powinny mieć one możliwość dotarcia do poszczególnych klubów parlamentarnych oraz zyskać poparcie dla swojego pomysłu wśród społeczeństwa (zebranie odpowiedniej liczby podpisów umożliwi zgłoszenie projektu obywatelskiego do parlamentu).

2GR: Aha, o to nam tutaj [nam=towarzystwom ubezpieczeniowym] przede wszystkim chodzi… Chcemy kosić więcej kasy ale nam łobuzy nie pozwalają. Zmobilizujmy więc ruch oddolny czyli niech same barany do strzyżenia pomogą nam ostrzyć nożyce…

Przyszły emeryt ma jednak dosyć zmartwień. Nie należy do nich na szczęście wygłupianie się ze zbieraniem podpisów w interesie tłustych kotów. Co oczywiście nie oznacza że nie powinien on zastosować się do ich rady i, istotnie, uważnie obserwować rynki zagraniczne. Dowie się z nich że za własny kapitał można sobie tam kupić własną emeryturę, czasem u tych samych towarzystw których córki operują w Polsce. Nazywa się to annuity i jest normalną transakcją finansową w której emeryt może zamienić swój kapitał na ciąg dożywotnych wypłat miesięcznych. Czyli w… zaraz, zaraz, aha, w emeryturę!

Jest tylko jeden mały szkopuł – trzeba do tego mieć kapitał, co jest możliwe na żmudnej drodze pracowania i sensownego inwestowania. Nie jest możliwe w drodze tracenia tego kapitału na składki ZUSów, OFEs, IKEs, PPEs i innych studni bez dna po drodze.

GU: 10. Należy dbać o wysokość swojej emerytury nie tylko pracując w kraju, ale i za granicą.

2GR: Jak najbardziej, jesteśmy tutaj całkowicie za! W ogóle najlepiej dbać o siebie i swoją emeryturę pracując z definicji tam gdzie jest to najbardziej wydajne. Czasem będzie to praca zagranicą, czemu nie. Najlepiej jako operator własnej firmy w odpowiednio przyjaznej biznesowi jurysdykcji, z dużo mniejszym socjalnym nonsensem i z mniejszą biurokracją.

GU: W tym celu trzeba zapoznać się ze stosownymi dokumentami unijnymi wyjaśniającymi, w jaki sposób wyliczane jest świadczenie dla osób pracujących częściowo w kraju, częściowo za granicą; jak sumuje się składki i okresy ubezpieczeniowe. Bez tych informacji trudno będzie ustalić prawo do emerytury i określić jej wysokość.

2GR: Straszenie z kolei nie jest konieczne. Lepiej się handryczyć z pięcioma zagranicznymi ZUS-ami w krajach gdzie pracowaliśmy niż z jednym polskim. Szansa jest że otrzymamy w końcu więcej, handryczenia się będzie mniej, a dywersyfikacja zapewni nam większe bezpieczeństwo.

c.d.n.


©2008cynik9

44 Replies to “Antyporadnik przyszłego emeryta (4)”

  1. @Chris

    20 tysięcy żołnierzy (1/9 USMC albo ok. 1 dywizja US Army) na trzymanie za mordę 300 mln + uzbrojonego narodu, który ma liczne i rozbudowane NIEfederalne formacje zbrojne ? :D

    Praktycznie całe dostępne wojska lądowe USA (110 tys.) są w Iraku, gdzie razem z niemal milionem funkcjonariuszy irackich nie dają rady z 19 milionami ludzi, w dodatku obcych i uznawanych za wrogich…

  2. My tu gadu gadu, a na świecie zjazd w dół, jakby św. Mikołaj właśnie wyruszył na południe.

    Zadziwiające jest w tym wszystkim, że spada również cena srebra i złota. Ten gwałtowny spadek cen złota i srebra ma dużo mniejsze przełożenie na spadek cen rzeczywistego kruszcu.

    Zapowiada się niezwykle ciekawa końcówka roku.

  3. @Tomek,
    Żadna teoria spiskowa. Przytoczyłem jedynie informację podaną na Onecie.
    Z drugiej strony nic nie uzasadnia takich przygotowań służb wewnętrznych w USA, gdyż od czasu problematycznych wydarzeń z 2001r. nic się złego w USA nie wydarzyło, poza obecnym kryzysem finansowym na niespotykaną skalę.
    To, że władze mogą się obawiać zamieszek jest zrozumiałe, gdyż skala kryzysu znacznie przewyższy tę z 1929r.

Comments are closed.