JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Metale szlachetne


Aktualne ceny spot, 24h
1 oz = 31.1 g

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]


[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI, 6m
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Archiwa 2GR

Nasi znajomi

Autor: cynik9 - 09.02.08

Polowanie na wice-tygrysy

czyli sceny z życia bankierów centralnych

Z chaszcz odległego od Warszawy poj.Drawskiego wygląda na to że dwóch wice-tygrysów NBP, Jerzy Pruski i Krzysztof Rybiński, pogryzło się z tygrysem Skrzypkiem, przez co poczuli się zmuszeni opuścić niegościnny matecznik. Tak naprawdę to nie mamy pojęcia czy matecznik NBP jest rzeczywiście niegościnny czy też może wręcz przeciwnie, specjalnie dla niektórych. Mamy za to podejrzenia że pod wodzą tygrysa Skrzypka jest to po prostu matecznik niekompetentny.

Po otworzeniu niedawno witryny NBP dla ogłaszania odezw związków zawodowych zarzucających instytucji którą kieruje b**del, prezes Skrzypek żalił się też niedawno że kommocje wokół nagłych dymisji nie wzmagają zaufania do NBP. Tu akurat przyznajemy prezesowi NBP rację. Wiemy też o jednej możliwej zmianie personalnej która zaufanie do NBP dramatycznie by polepszyła, ale prezes Skrzypek na nią jeszcze nie wpadł. Wpadł natomiast na pomysł aby dwa wygryzione wice-tygrysy zastąpić dwoma innymi wice-tygrysami. Mają nimi zostać Witold Koziński i Piotr Wiesiołek.

Panów tych bliżej nie znamy, choć podejrzewamy że na funkcji prezesa NBP przypadkowa osoba z łapanki na ulicy byłaby już postępem. Natomiast nie jesteśmy zupełnie pewni czy nowe wice-tygrysy będą w stanie zapełnić intelektualną lukę po wygryzieniu dotychczasowych wice-tygrysów. Google na przykład na hasło “Krzysztof Rybiński” daje 126000 hitów, wobec tylko 1910 hitów na hasło “Piotr Wiesiołek”. Połowa tych ostatnich i tak zresztą, jak się zdaje, dotyczy jakiegoś pnącza…

Nie chcemy przez to gloryfikować internetowej popularności ani łączyc jej, Broń Boże, z brainpower. W końcu Paris Hilton i Britney Spears biją nawet Rybińskiego. Tym niemniej podejrzewamy że pewna korelacja jednak istnieje i że inteligentna wypowiedź lub dwie na internecie są pozytywnym świadectwem i trwałą referencją źródła. Straszeni zewsząd bezmózgowym jazgotem mediów jakoś pewniej się czujemy mogąc znaleźć w internecie konkretne uwagi czy publikacje gościa z klasą, który w dodatku piastuje wysoką funkcję. Wiadomo z nich na przykład czy gość myśli, a jeśli tak to co. Trochę więc to jak wizytówka byznesowa. Przy okazji dywagacji o euro pisaliśmy na przykład o poglądach obecnego min. finansów Jacka Rostowskiego na podstawie jego publikacji. Z poglądami tymi można się naturalnie zgadzać lub nie zgadzać, ale nie sposób zarzucić ministrowi ich braku.

A jakie poglądy ma na przykład niejaki Piotr Wiesiołek, kandydat na wice-prezesa NBP a dotyczas wice-szef Banku Ochrony Środowiska? Czy ma wogóle jakieś? Czy i co kiedyś myślał i co z tego wynikło? Nie bardzo wiadomo. Przynajmniej Google grzeje się i dymi próbując znaleźć jakiś ślad literatury pióra namaszczonego wice-tygrysa. Natomiast wygląda na to że drugi nowy wice-tygrys najwyraźniej poglądy ma, i to mocne. Witold Koziński od razu poruszył rynki finansowe i zachwiał złotym przez swój komentarz o zamierzonych interwencjach NBP w celu osłabienia złotego. Potwierdza to nasze przewidywania że era “silnego złotego”, bronionego drzewiej przez “lwa” Balcerowicza i jego zaplecze, dobiega powoli końca. Zresztą do czego jak do czego, ale do roli osłabiania złotego NBP pod wodzą tygrysa Skrzypka wydaje się nam znakomicie przygotowany. Podejrzewamy nawet że nie musi w tym celu nic robić. Wystarczy regularnie publikować wywiady z nowymi wice-tygrysami oraz transmitować konferencje prasowe samego prezesa.

Debet dodaje że Koziński prawdopodobnie nie posiada hipoteki we frankach szwajcarskich, na co wskazywałby jego zapał do osłabiania złotego. Za to ci co posiadają powinni naszym zdaniem matecznik NBP bardzo uważnie teraz obserwować. Podejrzewamy bowiem że sukces pichconej tam akcji osłabiania złotego może wkrótce przejść najśmielsze oczekiwania jej autorów.

©2008cynik9

Share

12 komentarzy do: Polowanie na wice-tygrysy

  • Cynik9

    ABY ZAMKNĄĆ TEMAT PHISINGU W TYM WĄTKU:

    11.02.2008 – Kaspersky został poinformowany że jego software może produkować fałszywe sygnały “phisingu” dla blogów ze stajni Google (xxx.blogspot.com), sygnalizowane przez Czytelnika.

    12.02.2008 – Kaspersky profesjonalnie odpowiada:
    Żadna wersja (6.0, 7.0) naszych programów z aktualnymi bazami nie wykrywa na podanych stronach nic podejrzanego. Proszę uaktualnić bazy. Pozdrawiam, Paweł Łukasik

    Kaspersky Lab Polska Sp. z o.o. ul. Krótka 27A, 42-200 Częstochowa tel./fax: (34) 368-18-14, 368-18-15 http://www.kaspersky.pl http://www.viruslist.pl

    ——————–
    DZIEKUJEMY BARDZO I MY I ZAMYKAMY DEFINITYWNIE TEMAT PHISINGU W http://DWAGROSZE.BLOGSPOT.COM

    Dziękujemy jednocześnie Czytelnikom za czujnosć i wskazywanie możliwych problemów.

  • Cynik9

    @kw:

    rolę USA XX-wieku przejmą Chiny w XXI-wieku należy spodziewać się ostrego gospodarczego załamania, krachu, czy jak to będziemy nazywać w Chinach, przy jednoczesnym załamaniu w USA, długiej recesji ogólnoświatowej liczonej nie w latach ale w dziesiątkach lat i ostatecznie powstanie nowego hegemona światowego w postaci samych Chin lub koalicji państw

    Z tym mógłbym się w ogólnych liniach zgodzić. Ale problem jest taki że może to być wizja zbyt odległa w czasie aby była bezpośrednio investable, IMO, przynajmniej z punktu widzenia indywidualnego inwestora. A tego rodzaju perspektywę “praktyczną” staramy się stosować tutaj. Ktoś kto na podstawie tego typu rozważań postawił na Japonię w latach 80-tych był królem – do czasu crashu. Ten jednak nie okazał się przewidywaną okazyjną przeszkodą na drodze ale wyraźnie ma charakter systemowy, podważający wiele fundamentalnych założeń poczynionych wcześniej. Od siedemnastu lat czekamy na ożywienie w Japonii, i być może się w końcu doczekamy, ale nie będzie to już powrót to początkowych założeń japońskiej dominacji i przesuwania się środka ciężkości w jej kierunku. W przypadku Chin można sobie zapewne wyobrazić podobny scenariusz: rozwój do pewnego punktu i potem crash z którego kraj się własnie NIE podniesie w SENSOWNYM DLA INWESTORA okresie czasu. Bo z tym że docelowo kiedyś przyciągnie tam środek ciężkości można się łatwo zgodzić, IMO.

  • Anonymous

    Jeszcze w sprawie Chin.
    Nie wydaje mi się, by Chiny szybko stały się centrum finansowym świata. Owszem, Chiny mają dużo atutów, ale na razie kraje OPEC wydają mi się że są lepszymi kandydatami. Mają wspólne interesy, organizację, silną pozycję rynkową, a do tego dużo US$ (to jeszcze nie jest papier toaletowy), które powoli inwestują w USA. Pytanie, kto (i ile) zdąży przejąć firm w Stanach.

  • KW

    RE Cynik9

    Pozwolę sobie na RE w temacie Chin i przesuwania się centrów finansowych

    Cynik9 pisze mi w odpowiedzi na post, że: “historyczne dywagacje o przesuwaniu się centrów finansowych pozostawiamy chętnie ekspertom”, jednocześnie w swoim eseju zajmując się tymi dywagacjami. Może i generalizacja jest zbyt odległa (przypuszczam, że dlatego Arrighi używa przezornie terminu Azja Wschodnia, a nie wymienia w szczególności TEGO kraju, choć wówczas naturalnym takim pretendentem była faktycznie Japonia), niemniej czy ma to tutaj jakieś znaczenie? , czy Chiny, Japonia lub inny kraj z tego regionu? Tu raczej chodzi o sam fakt takiego zdarzenia w przyszłości z wszystkimi tego konsekwencjami w skali makro.

    Jeśli bardzo dokładnie zaznajomimy się z tekstem dowiemy się dlaczego wnioski te są takie a nie inne. Mamy tu przedstawione nie tylko założenie i tezę, ale dogłębny proces wnioskowania jak również argumentowania dlaczego tak to się przedstawia.
    Czytając ten tekst parę lat temu, osobiście nie miałem dylematu o jaki kraj tu chodzi. Być może przyszłość wykręci nam jakiś numer i okaże się (że np. Mongolia ;)), że nasze oczekiwania były błędne, choć z perspektywy lat, zmian zachodzących na arenie międzynarodowej, obserwacji różnych trendów w polityce monetarnej, makroekonomicznej, itd. – hipoteza z Chinami jest coraz bardziej prawdopodobna. Jeśli więc założymy, że hipoteza ta ma szansę stać się niedługo tezą, to łatwiej nam będzie zrozumieć co się dzieje, oraz czego możemy się spodziewać, a przecież o tym Cynik9 pisze: “Trafne odgadnięcie dominujących trendów może mieć ważne reperkusje w kontekście inwestowania(…)” (z premedytacją wykreśliłem dalszy ciąg tego sformułowania, ponieważ trend na złocie i bez tych dywagacji, moim zdaniem, jest praktycznie przesądzony).

    Powiem więcej, Arrighi opisując rolę Wielkiej Brytanii w czasach jej świetności przedstawia nam również świat dzisiejszy, gdyż do złudzenia przypomina nam to sytuację i rolę USA w XX wieku. Np. czym różni się drenaż ówczesnych Indii przez W. Brytanię od drenażu dzisiejszych Chin przez USA, itd. Wystarczy w miejscu W.B. wpisać USA.
    Albo zdanie z Arrighi’ego: “Podsumowując, rynek globalny, który zaistniał w drugiej połowie 19 wieku dzięki rozszerzeniu rewolucji przemysłowej na transport dalekomorski oraz komunikację był wyrazem nie mającej sobie równych i bezprecedensowej potęgi Wielkiej Brytanii. W świecie zachodnim potęga ta była oparta przede wszystkim na zgodzie związanej z przekonaniem, że dominacja brytyjska służy ogólnemu interesowi Zachodu. W świecie nie-zachodnim jej podstawą była przemoc – Wielka Brytania mogła w każdej chwili wyrwać siłą to, co posiadali ludzie tam żyjący. Przyczyn unicestwienia rynku globalnego w pierwszej połowie 20 wieku należy poszukiwać przede wszystkim w stopniowym wyczerpywaniu się tych dwóch źródeł brytyjskiej hegemonii światowej.” Pomijając fakt, że transponowanie całego zdania po łatwych modyfikacjach do dzisiejszych realiów jest zasadne, chciałem wyróżnić tylko stwierdzenie “w świecie zachodnim potęga ta była oparta przede wszystkim na zgodzie związanej z przekonaniem, że dominacja brytyjska służy ogólnemu interesowi Zachodu”. Znów wystarczy zamienić słowo brytyjska na amerykańska.

    Na koniec jeszcze jedna uwaga. Wszystkie powody migracji “centrów finansowych” wyglądają bliźniaczo podobnie bez względu na to czy pieniądz w ówczesnych czasach był fiat czy też nie. Widać więc, że to nie jest główny powód potencjalnych przyszłych ruchów tektonicznych w tym temacie. Przypuszczam (głównie opierając się na założeniach “austriaków”), że oddziaływać to będzie głównie na skalę dramatu i długość recesji przy przejściu “centrum” na inny ląd. Jeśli recesja w XIX w. w dobie pieniądza “zakotwiczonego” trwała 23 lata, to nie próbuję nawet zakładać ile będzie trwać przy przejściu z pieniądza toaletowego na zakotwiczony, bo jak czytam ten blog, to oboje zakładamy powrót do pieniądza opartego na jakiejś wartości (niepapierowej).

    Jakie z tego można wyciągnąć wnioski? Ano takie, że przy założeniu, że rolę USA XX-wieku przejmą Chiny w XXI-wieku należy spodziewać się ostrego gospodarczego załamania, krachu, czy jak to będziemy nazywać w Chinach, przy jednoczesnym załamaniu w USA, długiej recesji ogólnoświatowej liczonej nie w latach ale w dziesiątkach lat i ostatecznie powstanie nowego hegemona światowego w postaci samych Chin lub koalicji państw z rdzeniem opartym na Chinach (raczej nie komunistycznych, a co to oznacza, to można sobie łatwo wyobrazić).
    Ot na koniec takie wnioski trącące truizmem.

  • Nieekonomista

    @ łoś

    “Tak sobie mysle, ze chyba alarm dotyczacy oslabiania zlotego jest troche przedwczesny”.

    Wydaje się, że wiceprezes in spe Witold Koziński swoją wypowiedzią miał zbadać reakcje rynku.

  • Anonymous

    @Łoś pisze “… na wyższym szczeblu… “
    Ciekaw jestem jaki to wyższy szczebel. Można jakieś bliższe szczegóły? Wydaje mi się, że jedynym obowiązkiem NBP jest pilnowanie inflacji (to chyba też jest w interesie Polski; mamy długi w US$, których można by się pozbyć). Czyżby jakaś interesująca teoria spiskowa?

  • Takie Jeden Łoś

    Tak sobie mysle, ze chyba alarm dotyczacy oslabiania zlotego jest troche przedwczesny. Skrzypek to przeciez czlowiek Kaczynskich i chyba nie pozwoli Tuskowi robic za Swietego Mikolaja, choc mam wrazenie, ze ten ostatni bardzo dobrze by sie w takiej roli czul. Obstawialbym wiec, ze dodruk pieniazkow zacznie sie za kilka lat. No chyba, ze decyzja zapadla na wyzszym szczeblu i po prostu NBP dolaczy jedynie do FED i ECB.

  • Cynik9

    RE: Kaspersky

    Sprawdziłem Kasperskiego. Okazuje się że Kaspersky Internet Security 6.0 puszczony na windows XP produkuje tego typu alarm dla każdego bloga z grupy bloggera (i.e. XXXX.blogspot.com). W tej sytuacji zamykamy sprawę jako nadczynność Kasperskiego. Być może że jest na to jakaś późniejsza patch ale nie chce mi się dalej szukać. Sugerujemy też Czytelnikom aby rozważyli Linuksa zamiast Windows, na przykład świetny ostatni Ubuntu. Raz na zawsze uwolnić się od Billa G., wirusów i niepotrzebnego drenażu portfela… :-)

    pozdr. cynik9

  • Cynik9

    @astromarket:

    Dzięki, mógłbyś podać może jakieś bliższe dane i link do tego Kasperskiego, nie mam pojęcia co mu się może nie podobać. Może istotnie linki do stron które nas cytują. Mamy jednak większe zaufanie do otoczenia bloggera niż do otoczenia MS windows, którego wogóle nie używamy, a Kasperski to zdaje się jakiś windowsowy antywirus…

    Jakby któryś z czytelników miał podobne sygnały czy podejrzenia o phising z tego adresu to proszę o wiadomość.

  • Nieekonomista

    @ astromarket

    Ciekawe, niech się Autor blogu tłumaczy…

  • Astromarket

    Dziwne, ale od 2 dni moj program antywirusowy (Kaspersky) ostrzega mnie ze strona http://www.dwagrosze.blogspot.com/ sluzy do phishingu, czyli wyludzania numerow kart kredytowych i innych danych. Moze to poprzez linki do innych stron? Mimo to ryzykuje i wchodze tutaj.

  • Centrala

    Stare przyslowie pszczol mowi, zeby nie brac kredytu w walucie w ktorej sie nie zarabia.

    Co do zlotowki to jasne jest, ze zostanie ona porzadnie oslabiona w chwili kiedy na serio zaczna sie przygotowania do wprowadzenia euro. Byc moze juz wkrotce sie rozpocznie jakies majstrowanie zeby zmiekczyc teren jeszcze zanim rzad powie, ze to dla dobra narodu w zwiazku z euro a nie na przyklad z powodu zlej koniunktury na rynkach swiatowych.