JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Ostatnie komentarze

Metale szlachetne


Ceny w US$/oz, 1 oz = 31.1 g

Aktualna cena spot złota
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Aktualna cena spot srebra
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Aktualna cena spot platyny
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Aktualna cena spot palladu
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Autor: cynik9 - 06.02.17

Sarny i wilki

prezes Kaczyński robi za Ezopa

sarny i wilki Trochę się dziwimy skacowaniu wielu Polaków słyszących prezesa Kaczyńskiego plotącego w biały dzień socjalistyczne androny o wyższości państwa nad własnością prywatną i nad rynkiem. Od Gierka i Gomułki różni Kaczyńskiego głównie poczucie humoru. To co dawniej słyszało się na ponurych parteitagach wiądącej siły narodu dzisiaj Kaczyński ma nerw powtarzać na konferencji „Odpowiedzialność przedsiębiorców za Polskę”. Przedstawienie to odprawiane jest dla zwołanych rządowym gwizdkiem dronów mianowanych przez tenże rząd na fotele szefów największych przedsiębiorstw państwowych. Mają oni robić za tak zwanych „przedsiębiorców polskich”.

Nie chcemy tutaj wdawać się w jałowe polemiki ideologiczne ani też  powtarzać  popularny rym: widziały gały co brały. Gały tym razem widziały istotnie co brały i wybrały mniejsze zło – polską drogę do socjalizmu zamiast skorumpowanego złodziejstwa sponsorowanego z zewnątrz. Ironią jest że trafność tego wyboru pozostaje nadal w mocy, o czym przypominają wyczyny agentów dawnego reżimu zachęcanych i sponsorowanych z zewnątrz do robienia burd, z tymi wszystkim nowoczesnymi KOD-ami na czele. Faktem jest że dzięki PiS-owi kraj stawił opór dyktatowi Merkel czym uniknął dewastującego rozcieńczenia własnej substancji narodowej importem obcych etnicznie mas.  Kto wie czy rzecz ta z biegiem czasu nie wykończy jego odwiecznego rywala na zachodzie. W odróżnieniu od Tuska Kaczyński położył więc pewne zasługi dla kraju. czytaj dalej: Sarny i wilki

Autor: cynik9 - 31.01.17

Powrót do kamieni kupy

mało prawdopodobny…
titanic a kamieni kupa

Wzorem swych poprzedników, nadpremier Morawiecki zachęcał niedawno milionową diasporę polską w UK aby powróciła do kraju. Nie wyjaśnił przy tym tylko właściwie po co? Jaki interes miałaby diaspora polska aby wracać do kraju istniejącego, zdaniem jego dygnitarzy, tylko teoretycznie i stanowiącego do tego jedynie „kamieni kupę”? Oczywiście obecni dygnitarze twierdzą że tak źle nie jest a z PiS-em to może nawet jest całkiem fajnie.  Ale komu tu wierzyć? Jak jest naprawdę ujawnią dopiero za jakiś czas inne taśmy, być może tym razem z knajpy Puchacz i Wspólnicy. Zbyt wątła to podstawa do lekkomyślnego przeflancowywania życia, kontaktów i rodziny z jednego miejsca do drugiego.

Powracanie do kupy kamieni rządzonej, zdaniem samego Morawieckiego, przez „we the people” może więc nie stać na czele listy priorytetów Polaków żyjących i pracujących w UK. Chyba żeby w określeniu tym chodziło Morawieckiemu o jakąś wizję demokracji bezpośredniej na wzór Szwajcarii, w co pewnie jednak niewielu da wiarę.

Równie zastanawiający co wątpliwy sens tego apelu jest jego timing. Dochodzi do niego w pół roku po Brexicie, w którym UK dokonuje historycznego zwrotu, porzucając członkostwo w rozpadającym się euro kołchozie. Apele o powrót do Polski  mają więc w sobie coś z zachęcania pasażera tonącego Titanica aby powrócił do kabiny podczas gdy siedzi już on sobie względnie komfortowo w szalupie.

czytaj dalej: Powrót do kamieni kupy

Autor: cynik9 - 21.01.17

Dyskretny urok dywersyfikacji

w inwestowaniu i w internecie

Drodzy Czytelnicy, jesteśmy z powrotem! Przepraszamy za tę niefortunną przerwę w nadawaniu. W następstwie trudnych do przewidzenia okoliczności, łączących prawdopodobny atak hakerski z miernej jakości hostem i supportem, każda strona doświadczyć może przejściowych trudności. To co nigdy nie powinno się było zdarzyć natomiast to to że aby wysłać sensowny znak życia do czytelników czekać trzeba nie godzinę czy dwie ale tydzień.uroki dywersyfikacji

En fin, jak mówią, to co cię nie zabije to cię wzmocni. Wracamy w lepszej formie niż przedtem, choć nie jest to jeszcze koniec drogi. Awaria ujawniła szereg słabych punktów nad usunięciem których pracujemy. Jest to i będzie odtąd proces ciągły. Podobnie jak w inwestowaniu, czasy prosperity i „działającego” systemu obniżają stopniowo poziom czujności co zakończyć się może marnie, tym bardziej że technologia idzie szybko do przodu.  Coś więc jak bank który przedtem prześwietlał klienta na wylot i wymagał zdrowego depozytu, a teraz zaczyna beztrosko pożyczać klientom „subprime”, pakując ich do tego we franki szwajcarskie…

Inna analogia z inwestowaniem która rzuciła się waszemu skrybie w oczy podczas tych dni przymusowej bezczynności (choć względnej…) to znaczenie dywersyfikacji. Każdy wie że nie należy wsadzać wszystkich jajek do jednego koszyka, wszystkich stron na jeden serwer czy wszystkich funduszy w jedno aktywo czy w jeden sektor. A jednak tak łatwo jest ulec pokusie wyjątkowych okoliczności, uzasadniających dokładną odwrotność  – koncentrację  wszystkiego w jednym miejscu. No bo tak wygodnie jest mieć wszystko pod ręką.  Albo mamy ten cenny tip o gwarantowanym sukcesie wchodzącej właśnie na giełdę firmy Krzak SA.,  więc stawiamy wszystko na nią.

czytaj dalej: Dyskretny urok dywersyfikacji

Autor: cynik9 - 05.01.17

Pozbawić osły złota!

po gotówce EU atakuje także żółty metal

Społeczeństwa Europy zostały najwyraźniej już tak  ogłupione że można im wmówić wszystko. To na przykład że terrorystami są Arabowie bo nie lubią „naszych wartości” i że na tym się to wszystko kończy. Że nie ma w tym żadnego ojca chrzestnego, żadnego mózgu który pociąga za sznurki czy przynajmniej życzliwie patrzy dyskretnie na bok.  Albo to że arabscy terroryści skrupulatnie zabierają ze sobą na akcje pełne dowody tożsamości aby masy nie miały żadnych wątpliwości kto je morduje.

Zamachowiec z Berlina nie był tu wyjątkiem. Policja, wg medialnych doniesień, nie wiedziała początkowo nawet kogo szukać, zanim po 24 godzinach nie „odkryła” danych Amriego zostawionych w kabinie porwanej ciężarówki. Zamachowców z Paryża goniłaby pewnie do dziś dnia gdyby również nie byli uprzejmi zostawić swoich paszportów na miejscu zamachu.

Dalej, mimo EU-ro obławy, Amri podróżuje sobie spokojnie pociągiem przez całą Europę bez przeszkód, przeciskając się przez gąszcz kamer i las czujników na każdym dworcu. Aż w końcu nie podejrzewająca niczego, a znana przecież ze strzelania do ludzi na dzień dobry, policja włoska likwiduje jakiegoś gościa na ulicy. Przypadkowo zlikwidowany gość okazuje się poszukiwanym terrorystą. I to do tego dobrym terrorystą – który na pewno niczego już dla pewności nie ujawni.

Wierzyć w to wszystko mogą tylko ogłupiałe euro-masy dla których szopka ta jest najwyraźniej odstawiana. Szansa jest dobra że chodzi w niej głównie właśnie o nie,  nie o żadnych terrorystów którzy są jedynie sztafażem.  Terror jest środkiem do pełnej submisji mas,  ma je doprowadzić do stanu w którym same poproszą rząd o opiekę przed czającym się wszędzie niebezpieczeństwem.

Pewną poszlakę o co naprawdę może chodzić ujawniło niedawno biuro polityczne EU w Brukseli. Nie chcąc dopuścić  – pożyczając z Winstona Churchilla – „aby jakikolwiek dobry kryzys się zmarnował” Komisja Europejska (EC) kuje żelazo póki gorące. Czy może raczej – póki zwłoki ofiar zamachu z Berlina jeszcze całkiem nie wystygły. EC zaproponowała od razu „zacieśnienie kontroli na transfer gotówki i metali szlachetnych spoza EU”. W celu, a jakże, ”zamknięcia jednej z dróg finansowania ataków na kontynencie”.

czytaj dalej: Pozbawić osły złota!

Autor: cynik9 - 04.01.17

Na co wydać swoje pieniądze?

już rząd ci podpowie

 

Pani min. E. Rafalska, filutka pełniąca funkcję ministry rodziny, pracy i polityki społecznej, nie przestaje narodu rozśmieszać.  A siebie ośmieszać przy okazji.  Rok temu z okładem odtrąbiła fenomenalny sukces programu gigantycznego rozdawnictwa Rodzina 500+ zanim ten się nawet zaczął. Zidentyfikowała nawet,  o ile pamiętamy,  poczęte awansem i nie na kredyt rządowy zygoty które miały wnieść wkład w ten sukces.

Ostatnio jednak (HT – SA) pani min. Rafalska przechodzi samą siebie twierdząc co następuje I kid you not:

Każda dyskusja na temat wprowadzenia programu zaczynała się od zarzutu, że rodziny na pewno zmarnotrawią pieniądze, wydadzą na alkohol. Dziś wiemy, że to problem marginalny. Średnio zmiana pieniędzy na inne świadczenia, bony, usługi dotyczy miesięcznie 600 rodzin. Przy skali programu to margines – wyjaśniała Rafalska. – To dowód, że rodziny same najlepiej wiedzą na co wydawać te pieniądze – mówiła minister.

czytaj dalej: Na co wydać swoje pieniądze?