JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Archiwa – miesiąc

Archiwa – kategoria

Metale szlachetne


Ceny w US$/oz, 1 oz = 31.1 gram

Aktualna cena spot złota
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Aktualna cena spot srebra
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Aktualna cena spot platyny
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Aktualna cena spot palladu
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj





Autor: cynik9 - 29.06.16

Więcej exit-ów nie będzie!

sensacyjny horoskop cynika9

Wakacje nadchodzą, czas się odprężyć…  I tak drodzy czytelnicy 2GR nie dają się nam skupić na sprawach inwestycyjnych… ;-)   Musimy to ciągle odkładać dla abonentów TwoNuggets Newsletter...

Zasypują nas natomiast stale ciekawymi informacjami od których nie można się wprost oderwać. Dowiadujemy się na przykład (a we właściwym spinie mediów w Polsce: udało się nam dotrzeć do…) że po Brexicie i prawdopodobnym wyjściu Grecji z EU – Grexicie – nie będzie żadnych innych exitów, jak mylnie przypuszczaliśmy wcześniej. Punkt, kropka. Koniec. Nie będzie, ponieważ okażą się one niepotrzebne…

 

Nie będzie Italexitu bo będzie znacznie łagodniejszy Italeave.

Nie będzie Austrexitu bo będzie bezpośredni odmasz Outstria.

Nie będzie wyrafinowanego Frexitu ale raczej bezpardonowy Fruckoff.

Nie będzie sztywnego Portexitu bo Portugalia opuści EU w o wiele przyjemniejszym DePortugal-u.

Z Czechami nie będzie żadnego Czechexitu lecz wystarczy prosty Czechout.

Finowie nie będą się naturalnie pieprzyć z Finexitem ale zrobią definitywny Finish.

Belgowie, jeśli się wcześniej nie rozpadną, też nie zastosują skomplikowanego Belgexitu lecz zrobią małe  Byegium.

(HT i wielkie dzięki dla {jerome}, specjaliście w tej exit-ującej gałęzi wiedzy jaką jest Brexitologia….)

 

No a co zrobią Polacy, nacja najbardziej pro-EUropejska wg sondaży (72% ostatnio)? Oto jest pytanie!

czytaj dalej: Więcej exit-ów nie będzie!

Autor: cynik9 - 28.06.16

Frankońsko-teutońska kontrola strat

TVP „dociera” do publicznego dokumentu niemieckiego

Internet w Polsce obiega dokument do którego wg mediów  „dotarli” polscy filuci z TVP. Nikt nie wie jacy, nikt nie wie jak i dlaczego. Wiadomo jedynie że to co nie udało się setkom prasowych lisów w Brukseli czy Berlinie, udało się właśnie polskim prometeuszom z tvp.pl… Czy to trochę nie dziwne?

Wydarty  „dokument” do którego „udało się dotrzeć”  TVP, upstrzony watermarkami tvp.info, jest kilku stronicową deklaracją pobożnych życzeń eurokratów. Dotyczą one dalszego „zacieśniania integracji” w Europe.  Autorami są  ministrowie spraw zagranicznych Francji i Niemiec, Ayraoult i Steinmeier.

Co o tym wszystkim sądzić? Otóż sądzić można tylko tyle że jacyś filuci w Polsce otrzymali rozkaz z góry  „dotarcia” do powszechnie dostępnego dokumentu niemieckiego oraz zrobienia następnie z tego niesłychanej wrzawy akurat w Polsce.  Bo do Polski wrzawa ta zdaje się właśnie ograniczać.  „Dotarcie” podchwycone zostało ochoczo przez każdy  zależny  brukowiec w Polsce,  z sensacyjnym sugestiami tajemnego frankońsko – teutońskiego przymierza.

W rzeczywistości sprawa jest prosta i nie budzi nigdzie emocji porównywalnych z tymi co w Polsce.   Chodzi o dokument dostępny publicznie dla każdego w miarę rozgarniętego internauty  na stronie niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych pod tym linkiem. W wersji  *.pdf materiał jest dostępny  pod tym linkiem.   Dokument powstał najwyraźniej po weekendowym spotkaniu ważniejszych krajów „starej” unii tuż po Brexicie. Wygląda nam on na panikarską  próbę damage control.

czytaj dalej: Frankońsko-teutońska kontrola strat

Autor: cynik9 - 25.06.16

Gigantyczny kac pobrexitowy

żyła pluskwa po Brexicie,  ale co to jest za życie…

Wielu ekspertów i polityków cierpi ostatnio na ostrą odmianę kaca. Brexit przeszedł. Wszystko w co wierzyli i o czym przekonywali odnośnie nieprawdopodobnego przypadku Brytyjczyków wybierających suwerenność ponad stabilizację legło w gruzach. Gorzej nawet, fora internetowe bezlitośnie kronikują każdy wypowiedziany nonsens i każdą  sknoconą prognozę które pozostaną tam na lata. Trudno będzie później wyłgać się i wybielić życiorys dowodząc że było się za a nawet przeciw.

Złożony z samych ekspertów portal wsieci.pl na przykład poważnie rozważa podobno zmianę swojej nazwy na „wkacu.pl”. Całość po-brexitowych opinii produkujących brexitsię tam ekspertów składa się na rodzaj interesującego potpourri w poczekalni u psychiatry. Jedni chcą  unię reformować metodą, jak się zdaje, stania na głowie i wachlowania uszami. Do tego sprowadzają się postulaty oddolnej reformy zabetonowanej na dobre w Brukseli mafii. Drudzy, jak ex (na szczęście) prezydent Komorowski, dowodzą bez ładu i składu konieczności dalszego „zacieśniania integracji” unijnej.  Przypomina to nieco  zacieśnienianie przyjaźni  polsko-radzieckiej  której nie można  było nigdy zacieśnić wystarczająco.  Może zresztą nie bez swoistej logiki bo w końcu każdy wisielec nie marzy o niczym bardziej niż o dalszym zacieśnianiu. Męczy się wówczas krócej.

Jeszcze inni, jak Prawica RP Marka Jurka, traktują sprawę pryncypialnie i osobowo proponując vendettę przeciwko głównym aktorom dramatu: Schultzowi, Timmermansowi i Junckerowi. Dostaje się także płaczliwej włoskiej lewaczce Mogherini.   Jeśli Cameron mógł zrezygnować ze stanowiska to czy nie kolej teraz na Junckera? Ale przecież nie ta to klasa, przyjaciele, i nie ta tradycja… Poza tym nie jest pewne czy domagając się głowy Schultza głowa Marka Jurka i jego Prawicy byłaby choć minimalnie atrakcyjniejszą alternatywą.  Przewodniczącym rady Europy Tuskiem Prawica RP zajmie się jak  wróci.  W końcu wyszła mu w Brukseli jedna rzecz – UK wyszło z unii…  :-D

czytaj dalej: Gigantyczny kac pobrexitowy

Autor: cynik9 - 24.06.16

Złotko

a depozycik

„Ja się zaś w złotko nie zapakowałem” – zdradza swój sekret jeden z drogich czytelników oczekujący wyniku „bremain” niedawnego referendum.  No i dobrze dla niego.

Przyznać trzeba że zawsze intrygują nas motywacje do tego typu finansowego ekshibicjonizmu, i to szczególnie w odniesieniu do złota. Czemu akurat chwalić się tym czego się nie posiada, o ile w ogóle posiadało się  kiedykolwiek jakieś „złotko”? Równie dobrze można chwalić się że nie weszło się do Microsoftu czy Apple po $10 akcja. To też powód do gratulacji?

Brexit:   za 51.9%,  przeciw 48.1%

krugerrand

Czemu nie pochwalić się tym co się akurat posiada? Jak na przykład: „zapakowałem się”  w kamienicę w Londynie która płaci mi tyle a tyle czynszu, w odróżnieniu od „złotka” które nie płaci mi nic… Prawda całkowicie obiektywna… „Złotko” ani zamierza cokolwiek płacić i zdania prawdopodobnie prędko nie zmieni…

No i czemu ta jednostronność? Czemu akurat wiedziony szóstym zmysłem nie zapakowałem się nie tylko w „złotko” a także nie w „cyneczek” czy nie w „nikielek”? Aktualnie zyskałbym dużo więcej na nich niż na „złotku” a tak, szczęśliwym trafem, los mi tego zaoszczędził. Albo skoro „złotko” ma taką magię specjalną to czemu nie pochwalić się że nie „zapakowałem się” także w kompanie tego „złotka”. Uchroniło to mnie przed podwojeniem się stawki od stycznia. Najprawdopodobniej więc nie jestem do przodu w ogóle i w niczym,  ale najważniejsze  jest aby podkreślić że „w złotko” to się nie zapakowałem. Co to to nie.  Nie ja!

czytaj dalej: Złotko

Autor: cynik9 - 22.06.16

Wolnym zostać

Gdy lud rzekł – chcę być wolny – zawsze wolnym został

Dedykujemy tę myśl Jakuba Jasińskiego uczestnikom referendum brytyjskiego…    Bo nie chodzi tu o gospodarkę, o zyski tu  czy straty tam,  co podkreśla establishment.  Zwłaszcza jeśli  ubolewa nad tym także wielki filantrop  Soros,  strasząc armageddonem i wszelkimi możliwymi plagami.

Chodzi o wolność i suwerenność,  plain and simple. Cała reszta jest tego pochodną.  Chodzi o to aby o własnych sprawach, takich jak kontyngenty „uchodzców” do przyjęcia, decydował naród a nie obce interesy.  Nie chodzi o separację, chodzi o opcję udziału lub nie, decydowaną przez suwerenny kraj a nie biuro polityczne w Brukseli.   Błędny głos w wyborach można skorygować co cztery lata.   Błędnego  głosu  w tym referendum skorygować się nie da.

Alternatywą nie jest żaden armageddon  ani żadna odizolowana wyspa pośrodku Altantyku.  Alternatywą – najgorszą z  kilku możliwych – jest status Szwajcarii. Nie jest to może pełen ideał ale z całą pewnością dużo lepiej niż pozłacana nawet kajuta na tonącym euro Titanicu.

Wyważony filmik ogólnorozwojowy o specjalnym statusie jaki Szwajcaria wynegocjowała z EU:

Tu też klasa polityczna ciagnęła do EU jak ćmy do światła.   Parła ku temu  jak by nie było jutra.  Też straszyła armageddonem w przypadku nie dołączenia,  groziła izolacją, przewidywała ostracyzm.   Lud jednak chciał być wolny i dał temu wyraz w referendum.

I wolnym został.     Choć parę piórek musiał zostawić…