JAK PRZEŻYĆ I PROSPEROWAĆ
POMIMO PAŃSTWA, SOCJALIZMU I KRYZYSU

Ostatnie komentarze

Archiwa – miesiąc

Archiwa – kategoria

Metale szlachetne


Ceny w US$/oz, 1 oz = 31.1 g

Aktualna cena spot złota
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Aktualna cena spot srebra
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Aktualna cena spot platyny
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Aktualna cena spot palladu
[chwilowe problemy w podawaniu cen bieżących]

Indeks akcji złota HUI
[chwilowe problemy w podawaniu indeksu HUI]

Rynki dzisiaj

Autor: cynik9 - 01.12.16

Wpadka na misji

Grey eminence:  the English equivalent of éminence grise

To że hegemon instaluje sobie w podległym mu ukraińskim bantustanie swoich agentów na kluczowych stanowiskach nie powinno dziwić. W końcu każdy hegemon to robił w swoich koloniach. Nikogo też i nie dziwił jeden czy drugi ukraiński „minister” spraw wewnętrznych czy finansów przywieziony w walizce prosto z Waszyngtonu. Wątpić jedynie można czy przywiezieni namiestnicy warci byli wymiecionego dwa lata temu do tegoż Waszyngtonu ukraińskiego złota.

Trochę bardziej natomiast dziwią próby hegemona w tym kierunku w Polsce, bądź co bądź u sojusznika. Mimo paru optycznych podobieństw, jak choćby konieczność wiz wjazdowych do USA dla obywateli obu krajów, bantustanowi polskiemu do  kompletnego bantustanu na podobieństwo Ukrainy jeszcze daleko. Niezupełnie tego samego zdania musi być jednak szef polskiego MSZ pan Waszczykowski który jako polskiego wiceministra spraw zagranicznych zatwierdził podsuniętego mu pana Grygielko, narodowości jak najbardziej amerykańskiej i o nicku Grey. Najwyraźniej jakakolwiek procedura „background screening” jest w MSZ Waszczykowskiego albo zupełnie obca albo opanowana w całości przez agentów hegemona a rola Waszczykowskiego sprowadza się do lizania znaczków i przystawiania pieczątek. Jak w przeciwnym razie ktoś mógł dopuścić do sytuacji aby o polskiej polityce zagranicznej decydował obywatel USA, choćby czysty jak łza i z najlepszymi intencjami? Czy upadliśmy już  tak nisko że bliżej bruku jest tylko Ukraina?

czytaj dalej: Wpadka na misji

Autor: cynik9 - 27.11.16

Atom po szwajcarsku

czekając na nową epokę lodowcową

atom

Slajd z prezentacji: Inwestowanie w Atom,  Seminarium Inwestycyjne TwoNuggets 2016

 

Co należy robić jeśli przegrywasz? Ogłosić sukces, odwrócić się i odmaszerować krokiem defiladowym ze śpiewem na ustach. Wielu może pomylić wtedy klęskę z paradą zwycięstwa…

To mniej więcej zrobiło lewactwo w Szwajcarii w głosowaniu nad przedterminowym wyjściu kraju z energii atomowej. Referendum zostało przegrane z kretesem ale przegranych ani śladu… Jak tak dalej pójdzie to instytucja Volksinitiative straci rację bytu…

Szwajcarzy mają 5 siłowni atomowych, dostarczających łącznie ok. 35% potrzebnej energii elektrycznej. Decyzja o dalszym nierozwijaniu tej gałęzi energetyki i stopniowym jej wyfazowaniu została podjęta już wcześniej i jest ujęta w planach do 2050 roku.

Politycy modlą się że do tego czasu ktoś coś wymyśli i że równanie energetyczne się zgodzi bez atomu. Jak się ma zgodzić niewielu ma obecnie jakieś pojęcie, tym bardziej że globalne ocipienie wymaga odstawienia także paliw kopalnych. Szwajcarzy mają, owszem, pewne rezerwy hydro energii która zaspakaja obecnie 60% potrzeb.  To czy mogłaby dodatkowo zastąpić atom jest jednak wątpliwe.  OZE w każdym razie  to tylko 2.6%.

czytaj dalej: Atom po szwajcarsku

Autor: cynik9 - 25.11.16

Rynki ocieplają się do Trumpa

Pojawił się nowy numer TwoNuggets Newsletter, 2N2016_15.

Rozwijamy w nim wątek  zapoczątkowany na niedawnym jesiennym seminarium inwestycyjnym TwoNuggets a dotyczący inwestowania w Ameryce pod Donaldem Trumpem.  Jest to fascynujący temat.trump i rynki

Pesymiści wskażą  że entuzjazm mas stojących za Trumpem może być przedwczesny i jego postawa anty-establishmentowego rebelianta mogła być chwytem marketingowym.  Wskazywać na to zdają się rozdzielane obecnie nominacje wśród których pojawia się wiele figur establishmentowych,  neoconów i  republikańskich wyjadaczy typu Romneya.  Jeszcze przed miesiącem wydawało się że z niektórymi z nich Trump gotów był pójść na noże.  Teraz,  gdy wyborczy murzyn zrobił już swoje, Trump klepie się po ramieniu z dawnymi antagonistami i rozdziela między nimi stanowiska.

Z drugiej strony optymiści, do których zalicza się i TwoNuggets Newsletter,  chwalą niedawne wybory w Ameryce. Nawet jeśli były one  ustawką to przyznać trzeba że spektakl wyglądał na prawdziwy i do końca trzymał w napięciu… ;-)  Jeżeli wygrał go lepiej zakamuflowany kandydat to kamuflaż,   przynajmniej w części,  działa nadal choć już nie musi.  Kiedy na przykład skonfundowane press-tytutki w Europie nadal nie wiedzą co mają o nim sądzić i przemilczają ostatnie posunięcia prezydenta-elekta Trumpa  parę press-tytutek amerykańskich,  w tym the New York Times, już wyraża publiczną skruchę za skandalicznie nieobiektywną postawę w czasie kampanii wyborczej.

czytaj dalej: Rynki ocieplają się do Trumpa

Autor: cynik9 - 20.11.16

Lęk wasali

czyli trumpologia stosowana

Rzadko bywa coś bardziej śmiesznego niż wychodzący obecnie z krzaków tłum świeżo upieczonych ekspertów od Trumpa.trump czyli lęk wasali

Jedni do końca musieli wierzyć w swój własny bullshit o „przewadze Clinton” w sondażach, innym co pisać musiał podpowiedzieć szef który także ma rodzinę i także musi spłacać hipotekę… Nikt się przy tym ani nie zająknął o przestępczej i skorumpowanej do cna wariatce pretendującej do Białego Domu. Nazywanie rzeczy po imieniu było ściśle verboten. Nikt nie rozważał szans naszej cywilizacji na przetrwanie gdyby Clinton dorwała się do atomowego guzika. Nikt nie zwrócił nawet uwagi na prosty choć wiele mówiący fakt że każdy bez nazwiska „Clinton” na wizytówce za to co zrobiła Hillary siedziałby już dawno w pace. Dzisiejszym ekspertom od Trumpa wolno było tylko odkrywać kogo i gdzie Donald Trump molestował, z surowym jednocześnie zakazem przypominania dokonań Billa Clintona w tej dziedzinie, ze znanymi igraszkami z panną Lewinski w Oval Office.

Trump, zdaniem kilkudniowych ekspertów od niego, był wcześniej  „niepoczytalny” i przez to nie nadający się na prezydenta. Przy wzorze poczytalności jakim była „Killary” Clinton, nawołująca do strefy „no flight” w Syrii, ergo do wojny z Rosją, brzmi to prawie jak komplement. Oligarchia kontrolująca media nie mogła znieść kandydata nie należącego do wyłącznie namaszczonej do rządzenia klasy politycznej,  ani tego że nie potrzebując jej pieniędzy może się  aktualnie zdobyć na pewną niezależność. Raziła ją nieznośna wizja kandydata spoza, outsidera który w sposób niekwestionowany sam osiągnął  sukces  i który nie jest typowym beztalenciem z tego czy innego klanu właścicieli Ameryki.

czytaj dalej: Lęk wasali

Autor: cynik9 - 29.10.16

Złoto fizyczne a papierowe

Pojawił się nowy numer TwoNuggets Newsletter, 2N2016_14.

2N2016_14Normalnym stanem spółki akcyjnej jest wzrost.  Spółka zwiększa produkcję, zdobywa nowe rynki, zarabia więcej, staje się więcej warta.  A wraz z tym nabierają wartości jej akcje, napędzając portfel inwestora.   Innym rodzajem motoru napędzającego portfel inwestora jest aktywo kierujące w jego stronę stały strumień dochodu.  Może to być akcja płacąca dywidendę, obligacja generująca strumień odsetek czy kawalerka na wynajem dostarczająca czynszu.

Złoto jest inne.   Nie dość że nic (na ogół) nie płaci to kosztuje. Ubezpieczenie,  transport, bezpieczne przechowanie,  wszystko ma swoją cenę.   Ani też jest złoto,  zmienne i nieprzewidywalne,  idealnym wehikułem dla aprecjacji  kapitału.  Są na to wehikuły dużo bardziej przewidywalne,  jak szybko rosnące akcje czołowych kompanii w różnych sektorach.  W tym także sektora wydobywczego metali szlachetnych.

Mimo to jednak pozycja w złocie jako część zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego  jest niezbędna,  nadając mu charakterystykę  trudną do otrzymania inną metodą.   Co więcej,  w TwoNuggets uważamy że przynajmniej część tej pozycji powinna być w złocie fizycznym,  w autentycznych, realnych monetach lokacyjnych.

Ta część w złocie stanowi dla portfela pewne,  choć  nie idealne zabezpieczenie anty-inflacyjne.  Relatywnie lepszym hedgem złoto  powinno być na okres napięć deflacyjnych,  choć wiele takich  okresów  nie mieliśmy.  Ostatni okres głębokiej deflacji,  w czasie Wielkiej Depresji lat 30-tych, zakończył się w Ameryce konfiskatą złota obywateli.  Było(by) ono w tamtym okresie istotnie dobrym hedgem anty-deflacyjnym –  dla tego kto je posiadał.

Najważniejszą jednak rolą złota jest funkcja polisy ubezpieczeniowej przeciwko wariactwom władzy. Przeciwko dojściu do władzy fanatyków, imbecyli bądź przestępców, sterujących system w kierunku kolapsu. Częścią ich polityki jest często spauperyzowanie populacji metodą debazowania waluty czy nakładania na nią ekstremalnych obciążeń, często połączone z rosnącym terrorem.  Przerabialiśmy to już w PRL.

Złoto jest barierą w tych zamiarach. Stoi na straży prawa własności, stanowiąc suwerenny kapitał prywatny którym państwo nie jest władne rozporządzić. Ilekroć  poważny kapitał prywatny znajdzie się w zasięgu rządu, jak OFE za Tuska, to rząd zawsze go odpowiednio „zagospodaruje”.  Los OFE stanowi dobrą ilustrację  sensu złotej polisy ubezpieczeniowej portfela. Niech by tak każdy, za swoją składkę marnowaną bezsensownie w OFE, kupował sobie okresowo kawałek złota i zakopywał go pod gruszką. Miałby dziś nie tylko poważny sad ale także kapitał którego nie zabrałby mu ani Tusk, ani inne rządy.

Gdy dochodzi do sytuacji w której prawo nie działa a brutalna dyktatura ogałaca obywateli z ich mienia, złoto fizyczne jest jedyną formą tego mienia którą obywatel ma szanse ochronić i przechować.  Media roztrząsają historię Holocaustu i złe banki szwajcarskie w których długo po wojnie leżało złoto jego dawno martwych ofiar. Nikt nie mówi jednak o setkach tysięcy Żydów którym Holocaustu udało się uniknąć, i uciec z piekła III Rzeszy, tylko i wyłącznie dzięki posiadaniu złota fizycznego i dzięki szwajcarskiej tajemnicy bankowej. Ci którzy wówczas przeżyli takiego szczęścia dzisiaj by już nie mieli. Dzięki OECD i FATCA tajemnica bankowa przestała istnieć. W ramach „wymiany informacji finansowych” banki przekażą władzom w  kraju potencjalnej ofiary wszystkie dane z jej zagranicznego konta.  Gestapo Himmlera mogło jedynie marzyć o takim serwisie.  Ale posiadane we własnym zakresie i pod własną kontrolą złoto fizyczne pozwala ciągle na zachowanie niezbędnego marginesu dyskrecji. I nie ma w tym sobie równych.

 

.